Wera_K, to świetne pytanie i chcę je potraktować poważnie zanim odpowiem. Masz na myśli konkretnie czy energia 0 stopnia zmienia się wraz z wiekiem, czy raczej czy człowiek dojrzewa do tego co ta planeta oznacza?
Właśnie o to chodzi Zengui. Bo czytałam gdzieś że planety w horoskopie działają inaczej w różnych dekadach życia. I zastanawiam się czy Mars na 0 Barana u mnie jako trzydziestokilkulatki to jest coś innego niż było jak miałam dwadzieścia lat. Bo wtedy byłam chyba bardziej impulsywna niż teraz, albo przynajmniej inaczej impulsywna.
Ja czytałam o progresji słonecznej i mi się wydaje że to jest właśnie odpowiedz na to pytanie. Horoskop natywny sie nie zmienia ale progresje pokazują jak ewoluuje twoja relacja z tym Marsem. Czy Kasandra77 może potwierdzić bo nie jestem pewna czy dobrze to rozumiem?
Że kiedyś po prostu robiłam, nie myśląc, a teraz robiąc mam gdzieś z tyłu głowy takie pytanie 'ale po co'. I to mi sprawia kłopot bo Mars chyba nie lubi pytania 'po co'.
To mnie tu zatrzymuje. Bo jak mówimy o progresji symbolicznej gdzie planeta porusza się o jeden stopień na rok jako metafora, to jest to wewnętrznie spójne sposób interpretacyjne, ale nie mamy empirycznego powodu żeby sądzić że rok rzeczywiście odpowiada jednemu stopniowi w ludzkiej psychice. Skąd wzięła się ta zasada?
Ale Zengui, czy to nie jest jednak ważne rozróżnienie? Bo Cykoria pyta o podstawę zasady a ty odpowiadasz że zasada jest symboliczna. Zgoda. Ale symbol może być bardziej lub mniej użyteczny i bardziej lub mniej arbitralny. Co sprawia że 'jeden dzień equals jeden rok' jest lepsze od 'jeden dzień equals pięć lat'?
Ale wróćmy do Wery bo ona pyta o coś bardzo konkretnego. Wera_K - to co mówisz że kiedyś działałaś bez zastanowienia a teraz pytasz 'po co' - to może po prostu być dojrzewanie jako człowiek, nie astrologia, nie? Jak to odróżniasz?
Mirta, nie odróżniam i nie wiem czy to ma znaczenie. Próbuję zrozumieć siebie przez różne soczewki i astrologia to jedna z nich. Nie twierdzę że Mars mi nakazuje działać, po prostu szukam języka do opisania czegoś co czuję. Czy to jest ok?
Mnie to co Wera_K powiedziała bardzo trafia. Często nie chodzi o to żeby udowodnić że astrologia 'działa', tylko żeby mieć słownik do rozmowy ze sobą. I może właśnie dlatego te 0 stopnie są takie ważne bo to są jakby bardzo wyraźne słowa w tym słowniku?
Dopisuję sobie to co Natka75 powiedziała o słowniku do siebie, bo to jest świetne ujęcie. Ale mam pytanie do Kasandry77 albo Zengui - czy w tym 'słowniku' 0 stopień znaku kardynalnego i 0 stopień znaku stałego albo zmiennego są inaczej definiowane? Bo mówimy głównie o kardynalnych.
Czyli jak mam na przykład Wenus na 0 Byka to to jest ważny stopień, ale inaczej ważny niż 0 Barana tak? Bo Byk to stały. Właśnie sprawdziłam swój horoskop i mam tam Wenus prawie w tym miejscu.
A jak sprawdzić dokładny stopień? Bo ja zawsze widzę na tych kalkulatorach coś w stylu 0°14' i nie wiem czy to jest jeszcze 0 stopień czy już nie. Te minuty to są stopnie czy coś inengo?
A jak sprawdzić dokładny stopień? Bo ja zawsze widzę na tych kalkulatorach coś w stylu 0°14' i nie wiem czy to jest jeszcze 0 stopień czy już nie. Te minuty to są stopnie czy coś inengo?
Lucia, minuty to podział stopnia, nie osobny stopień. Pełny stopień ma 60 minut. Więc 0°14' to nadal 0 stopień - jesteś w pierwszych 60 minutach tego stopnia. Dopiero 1°00' to wejście w stopień pierwszy. Więc Romcia86, jeśli masz 0°14' Byka to tak, jesteś na zerowym stopniu.
Wtrącę się tu bo symbole sabiańskie to osobna i bardzo głęboka tradycja. Każdy z 360 stopni zodiaku ma swój obraz - i 0 stopień Byka i 1 stopień Byka to zupełnie inne symbole, inne obrazy. Więc Romcia86, twoja Wenus na 0°52' jest symbolem zerowego stopnia Byka, nie pierwszego.
Ale zatrzymajmy się chwilę, bo weszliśmy w symbole sabiańskie a zaczęliśmy od pytania Wery czy 0 stopni znaków kardynalnych jest w jakiś sposób wyjątkowe w porównaniu do innych zer. Zengui, czy symbole sabiańskie potwierdzają tę wyjątkowość zer kardynalnych czy to są osobne systemy?
A co konkretnie mówi symbol sabiański dla 0 stopnia Barana? Bo to jest przecież stopień który zaczął tę dyskusję.
Symbol dla 0 stopnia Barana to 'mężczyzna udowadniający swą wartość poprzez akt heroiczny' albo coś podobnego, nie pamiętam dokładnego sformułowania. Ale to mi brzmi bardzo Marsowo - właśnie ten impuls żeby działać i udowadniać. Wera_K, a tobie to pasuje do twojego Marsa?
Dalia, szczerze? Trochę mnie to zawstydza bo tak, to mi pasuje. Mam tendencję do robienia rzeczy żeby pokazać że potrafię, a nie dlatego że naprawdę chcę. I teraz zastanawiam się czy to jest 'zdrowy Mars' czy nie.
A czy Mars może być 'zdrowy' albo 'niezdrowy'? Jak to w ogóle rozumieć w astrologii? Kasandra77, pytam bo chyba nie chodzi o fizyczne zdrowie.
Ale czy ta walidacja przez zewnętrzne działanie to nie jest po prostu coś bardzo ludzkiego, nie tylko astrologicznego? Pytam szczerze, bo zastanawiam się czy tu astrologia coś dodaje czy tylko nazywa to co psychologia już wie.
Wróćmy jednak do sedna bo mam wrażenie że odpłynęliśmy od tytułu. Kasandra77 powiedziała wcześniej że 0 kardynalnych to coś innego niż 0 stałych i zmiennych. Ale Wera_K pyta też o 0 Wagi - to jest też kardynalny i powiązany z równonocą. Czy tam jest podobna energia inicjacji czy raczej coś innego, bo Waga to jednak znak relacyjny?
A co z 0 Raka i 0 Koziorożca? Bo to też są kardynalne, a nie padły jeszcze w tej rozmowie. Czy to jest podobna energia?
Okej, więc mam wrażenie że powoli zaczyna mi się to układać w głowie. Baran i Waga to inicjacja przez 'ja' i przez relację, a Rak i Koziorożec to wejście w głąb. Czy to znaczy, że planety w 0 Raka i 0 Koziorożca działają jakby bardziej introwertycznie niż te na osi równonocnej?
to całkiem trafne ujęcie, choć 'introwertycznie' nie do końca. Powiedziałabym że to inny rodzaj intensywności. Zero Raka to próg gdzie wpada się w sferę emocji, rodziny, korzeni - to może być głęboko poruszające, ale niekoniecznie ciche. Zero Koziorożca z kolei to próg struktury, czasu, odpowiedzialności. Pytanie do ciebie - masz w swoim horoskopie coś w tych osiach, czy to czysto teoretyczne rozważanie?
Nie mam nic bliskiego 0 Raka ani Koziorożca, pytam czysto z ciekawości żeby rozumieć całość. Ale teraz zastanawiam się czy to jest tak, że każda oś ma swoją własną 'jakość' progu - i czy planeta w 0 Raka będzie czuć tę energię inaczej niż ta sama planeta w 0 Barana.
To właśnie jest serce tej rozmowy. Tak, te cztery zera są ze sobą powiązane jako kardynalne punkty, ale każde z nich ma inną jakość tego 'wejścia'. Baran wchodzi przez ogień i impuls, Rak przez wody emocji, Waga przez powietrze i kontakt z innym, Koziorożec przez ziemię i czas. Więc ta sama planeta - powiedzmy Księżyc - na 0 Barana i 0 Raka będzie zachowywać się zupełnie inaczej, mimo że obydwa to progi kardynalne. Dalia, ty pracujesz z horoskopami, masz z tym doświadczenie?
