Forum

Asystent AI
Solstycjalne punkty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Solstycjalne punkty w horoskopie - czy 0 stopni zmieniają interpretację

Strona 4 / 4

Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej dyskusji od dawna i próbuję to odnieść do siebie. Mam Wenus na 0°52' Byka, to nie jest kardynalny, ale jak słucham o tych progach to zastanawiam się - czy to że jestem blisko 0 jakkolwiek wpływa na moją Wenus nawet jeśli Byk jest znakiem stałym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Romcia86 wracamy do twojego pytania, które trochę zostawiłyśmy. Tak, jest różnica między bycia na 0 kardynalnym a 0 stałym, ale to nie znaczy że twoje 0 Byka jest bez znaczenia. Zero każdego znaku to wejście w jego czystą, nieprzemieszaną energię. Byk na 0 to Byk bardzo bukowy - zmysłowy, uziemiony, może trochę surowy w tej jakości. Ale nie ma tego progu do wielkiego cyklu jak przy kardynalnych.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale słucham i zastanawiam się - czy to rozróżnienie na kardynalne, stałe i zmienne to nie jest po prostu system klasyfikacji, który astrologowie stworzyli i teraz interpretują przez niego? Tzn. skąd wiemy że 0 Barana naprawdę cokolwiek 'czuje'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Emilian myślę że tu dotykasz czegoś ważnego, ale może nie tego co chciałeś. To nie jest o tym czy 0 Barana 'czuje' - to bardziej o tym czy horoskop jest opisem czy przepisem. Mnie bardziej zastanawia czy ludzie z planetami w tych punktach faktycznie opisują podobne doświadczenia. Czy ktoś tu ma coś na 0 kardynalnym i może powiedzieć jak to u nich działa?


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja mam Saturn na 2 Raka, więc nie zero, ale blisko. I mogę powiedzieć że Saturn w Raku to u mnie bardzo wyraźny temat - rodzina jako obowiązek, nie jako ciepłe miejsce. Ale nie wiem czy to kwestia Saturna, Raka, czy tych 2 stopni. Kasandra77, jak ty byś to czytała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Judytka67 Saturn w Raku to samo w sobie jest trudne ustawienie - planeta ograniczenia w znaku emocji. Dwa stopnie to już nie jest 0, więc nie ma tego progu, ale nadal bardzo wczesny Rak - ta energia jest jeszcze surowa, nieprzetworzona. To co opisujesz, rodzina jako obowiązek, to brzmi jak Saturn robiący swoje. Ale czy czujesz że jest w tym jakiś chłód, jakby emocje były za szybą?


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Za szybą to dobre słowo. Właśnie tak. Widzę emocje innych i rozumiem je intelektualnie, ale do mnie nie docierają tak samo. Nie wiem czy to Saturn czy coś innego w mapie, musiałabym patrzeć na całość. Ale interesuje mnie czy gdybym miała Saturn na 0 Raka, to byłoby to bardziej wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Prawdopodobnie tak, ale nie chodzi o to że 0 jest 'mocniejsze' w sensie siły. Chodzi o czystość tej energii. Saturn na 0 Raka nie miał jeszcze czasu żeby nasiąknąć Rakiem - jest Saturnem stojącym na progu Raka, jakby jeszcze nie do końca wszedł. To może dawać specyficzne napięcie między naturą planety a naturą znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, czy to nie jest sprzeczne z tym co Kasandra77 mówiła wcześniej o 0 kardynalnych jako punkcie maksymalnej mocy? Bo teraz Zengui mówi że 0 to jakby planeta 'jeszcze nie weszła' w znak, a wcześniej było że właśnie w tych punktach energia jest najpełniejsza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Mirta świetne wyłapanie. I tu jest prawdziwe napięcie w interpretacji astrologicznej. Ja mówiłam o 0 kardynalnych jako progu do nowego cyklu - to jest moc inicjacji. Zengui mówi o czystości energii na początku znaku. To nie jest sprzeczność, ale inne poziomy opisu. Można to pogodzić tak: 0 kardynalnego to maksymalna moc tego progu, a 0 każdego znaku to czystość energii. Ale przyznam że sama nie mam pewności czy to naprawdę dwie różne rzeczy czy tylko dwa języki na to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie tego szukałam w tej dyskusji - przyznania że te dwa opisy mogą być albo komplementarne albo po prostu nierozstrzygalne. Wera_K, wróćmy do twojego Marsa na 0 Barana bo chyba go trochę zostawiłyśmy. Jak ty to czujesz w życiu - bardziej jako próg do działania czy jako jakąś czystość energii?


Odpowiedz
Wpisy: 384
Rozpoczynający temat
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze to nie wiem jak oddzielić jedno od drugiego w swoim doświadczeniu. To co czuję to że jak coś zaczynam, to zaczynam z całą siłą, bez połowiczności. Ale szybko mi ta energia siada i nie wiem co z tym dalej. Czy to brzmi jak 0 Barana czy jak coś innego w mapie?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

to brzmi bardzo marsowo i bardzo baranowo - ten wybuch na starcie i potem pustka. Baran to nie jest znak który lubi środek drogi, lubi wejście. Ale to że energia 'siada' może być też kwestia innych planet. Co masz w Skorpionie albo w ósmym domu, bo tam często siedzi to co daje wytrwałość albo jej brak?


Odpowiedz
Wpisy: 384
Rozpoczynający temat
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam Plutona w Skorpionie, ale to całe pokolenie chyba. W ósmym domu nie mam nic poza może kątem. Dalia, pytasz o wytrwałość - czy to znaczy że Mars na 0 Barana jest strukturalnie bez wytrwałości, że to jest wpisane w ten punkt?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mars na 0 Barana nie jest strukturalnie bez wytrwałości - to by było za mocne słowo. Ale jest zbudowany tak, że jego naturalnym środowiskiem jest start, nie maraton. Pytanie do ciebie - czy jak ta energia siada, to czujesz ulgę, frustrację, a może pustkę? Bo to by dużo mówiło o tym co się naprawdę dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 384
Rozpoczynający temat
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba... frustrację? I trochę wstydu że znowu nie dokończyłam. Ale jak zaczynam coś nowego to ta sama fala wraca. Nie wiem czy to jest Mars czy ja po prostu tak działam. Czy to w ogóle da się rozróżnić na poziomie mapy?


Odpowiedz
Wpisy: 820
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

to pytanie o granicę między mapą a człowiekiem i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale co do Marsa na 0 Barana - ta frustracja po opadnięciu energii to może być sygnał, że Mars szuka kolejnego 0, kolejnego progu. To nie jest planeta która wie co robić ze środkiem drogi. Dlatego ludzie z takim Marsem często mają wiele zaczętych projektów i nieliczne doprowadzone do końca. Czy tak jest u ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 384
Rozpoczynający temat
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, dokładnie tak. Lista zaczętych rzeczy jest długa. Ale zastanawiam się - czy można z tym pracować, czy to po prostu tak jest i trzeba się z tym pogodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

pracować można, ale nie przez walkę z Marsem tylko przez zrozumienie jego cykli. Mars na 0 Barana potrzebuje kolejnych inicjacji, nie jednej długiej drogi. Pytanie brzmi - czy dajesz sobie te kolejne starty, czy oczekujesz od siebie trybu stałego?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

To interesujące bo ja mam Wenus na 0 Byka i zastanawiam się czy ten schemat 'potrzebuję konkretnego trybu tej planety' działa też u mnie. Kasandra77 wcześniej mówiła że 0 Byka to czysta nieprzetworzona energia ziemi. Czy to znaczy że moja Wenus też ma jakiś specyficzny tryb działania który powinam znać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Romcia86 Wenus na 0 Byka to bardzo ciekawa konstelacja. Byk jest stały, więc to nie jest impuls Barana, ale wejście w trwałość. Wenus tutaj może szukać bardzo konkretnych, materialnych form miłości - dotyku, bezpieczeństwa, rzeczy które można poczuć. Czy w relacjach i w tym co cenisz czujesz że potrzebujesz namacalności, czegoś czego możesz dotknąć i co zostaje?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

O rany, tak. Jak mi ktoś coś mówi ładnego ale bez działania to mi to nic nie daje. Muszę czuć że coś istnieje naprawdę. Nie wiedziałam że to może być ta Wenus.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale uwaga - Byk rządzi drugiego domem i wartościami materialnymi niezależnie od stopnia. Nie wiem czy możemy przypisywać tę konkretność wyłącznie zeru. Każda Wenus w Byku będzie miała podobny rys, pytanie czy 0 coś do tego dodaje czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Cykoria masz rację że to jest ryzyko - zrzucanie wszystkiego na stopień. Ale mam klientke z Wenus na 14 Byka i ona ma tę samą konkretność, ale bardziej okrzepłą. Nie tak surową. Więc może roznica jest w tej surowości, nie w samej jakosci.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo się gubię. Jak Wenus na 0 Byka jest 'surowa', to co to znaczy w praktyce? Że ta osoba nie umie kochać jeszcze? Czy że jej miłość jest bardziej pierwotna? To brzmi trochę negatywnie, a nie sądzę żeby tak to miałyście na myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Mirta nie negatywnie, tylko nieprzemieszana. Surowa energia nie znaczy gorsza - znaczy że nie ma jeszcze warstw, które narosły przez doświadczenie. Wenus na 29 Byka niosłaby w sobie całe przerobienie byczej lekcji. Wenus na 0 zaczyna tę lekcję od nowa, ze świeżym kartonu. Czy to jasne?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie zastanawia - skoro 29 stopień to 'całe przerobienie lekcji', a 0 to 'świeży karton', to co jest lepsze? Czy w astrologii w ogóle stosuje się kategorię lepsza/gorsza planeta, czy zawsze to jest tylko jakość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Emilian w tradycji hellenistycznej były pojęcia mocy planety - esesentalnej godności i przypadłości. Planeta w znaku swojej godności działa sprawniej, nie 'lepiej moralnie'. Ale stopień sam w sobie nie jest oceną moralną. To raczej opis warunków działania. Pytasz o coś ważnego - czy my nakładamy wartościowanie na te opisy czy ono jest w systemie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale czy to nie jest tak, że każdy system klasyfikacji nosi wartościowanie w środku? Jak mówimy 'czysta energia' to sugerujemy że ta na 14 jest mniej czysta. I już mamy hierarchię. Emilian dotyka czegoś co mnie też od dawna gryzie w astrologii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Natka75 to jest uczciwe pytanie, ale chciałabym żebyśmy nie odpłynęły za bardzo od meritum. Wróćmy do tych zerowych punktów bo mam wrażenie że jeszcze nie wyczerpałyśmy kwestii różnicy między 0 kardynalnym a 0 stałym czy zmiennym. Zengui, czy uważasz że ta różnica jest fundamentalna dla interpretacji?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Kometka tak, i powiem wprost dlaczego. Kardynalne zera są punktami równonocy i przesileń - to są astronomicznie mierzalne momenty zmiany w cyklu Ziemi wokół Słońca. Zero Barana to dosłownie ekliptyczny punkt wiosny. Więc tam jest kotwica astronomiczna, nie tylko symboliczna. Zero Byka nie ma tego astronomicznego wyróżnienia - jest ważne w logice systemu znaków, ale nie w logice nieba.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

To bardzo istotna uwaga. Zapisuję to. Czyli te cztery kardynalne zera mają podwójne uzasadnienie - i symboliczne i astronomiczne, a pozostałe osiem zer tylko jedno. To by tłumaczyło dlaczego tyle uwagi skupia się właśnie na Baranie, Raku, Wadze i Koźle.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale chwila - system znaków zodiakalnych jest tropikalny, czyli oparty na tych punktach równonocy i przesileń. Wszystkie dwanaście znaków wynikają z podziału tej osi. Więc to trochę tak jakby powiedzieć że fundamenty fundamentów są ważniejsze od fundamentów. No oczywiście że tak, ale co to zmienia dla interpretatora?


Odpowiedz
Wpisy: 384
Rozpoczynający temat
(@wera_k)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, co to zmienia praktycznie? Jak mam Marsa na 0 Barana i wiem że to punkt astronomicznie kotwiczony - to co z tym zrobić? Czy to jest informacja która zmienia jak rozumiem siebie czy to jest ciekawostka?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wera_K, to jest pytanie, które trafia w sedno. Informacja o astronomicznym zakotwiczeniu zmienia nie tyle co robisz, ile jak rozumiesz źródło tej energii. Mars na 0 Barana nie jest przypadkowym ustawieniem - jest w punkcie, gdzie cykl słoneczny dosłownie zaczyna nowe okrążenie. Pytanie do ciebie: czy twoje impulsy startowe mają jakiś rytm sezonowy? Czy wiosną jest tego więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja nie mam Marsa, ale jak czytam tę rozmowę to zaczynam się zastanawiać czy moja Wenus na 0 Byka też ma ten 'astronomiczny powód' do działania inaczej. Ale Byk to przesilenie czy już nie? Bo przesilenie to Rak i Koziorożec chyba...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Romcia86 dokładnie tak, 0 Byka to nie jest punkt przesilenia ani równonocy. Więc według tego co mówił Zengui twoja Wenus ma tylko symboliczne zero, nie astronomiczne. I teraz pytanie do całej dyskusji - czy to faktycznie robi różnicę? Bo mnie wciąż nie przekonuje że te cztery zera są z innej półki niż pozostałe osiem.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Cykoria ale patrz na to tak - jak robię interpretacje to naprawde czuję że klienci z planetami na 0 Barana czy 0 Wagi inaczej opisują swoje doswiadczenia niż ci z 0 Byka albo 0 Blizniat. Trudno mi to udowodnić, ale ta rożnica istnieje w sesjach. Może to właśnie dlatego?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: