A co oznacza ta "integracja" konkretnie? Pytam bo słyszę to słowo dużo w takich rozmowach ale nigdy nie było mi jasne czy to jest coś co po prostu przychodzi z wiekiem, czy trzeba aktywnie nad tym pracować, czy w ogóle skąd wiadomo że się ją osiągnęło?
Przepraszam że wracam do czegoś co pewnie brzmi banalnie, ale - skoro Pustelka_52 się pomyliła co do detrimentu i sama to przyznała, to czy mamy jakiś konsensus w tej grupie co do tego jak Słońce w Skorpionie "działa"? Mam wrażenie że pół rozmowy to były poetyckie obrazy, a pół techniczna astrologia, i te dwie rzeczy nie do końca się tu spotkały.
Ale właśnie to co Szafirowa mówi mnie też trochę drażni, bo jak zaczniemy pytać "skąd wiadomo że poetycki obraz jest trafny", to wchodzimy w kwestię falsyfikowalności astrologii w ogóle. i tu nie wiem gdzie postawic granicę. Czy ktoś z was ma jakiś wewnętrzny test na to kiedy interpretacja jest "dobra" a kiedy tylko brzmi dobrze?
Ale czy to przypadkiem nie jest tak ze każdy znak zodiaku można opisać żeby brzmiał wyjątkowy i głęboki? Pytam serio bo czytałem gdzieś ze w badaniach dawano ludziom opisy losowych znaków i oni i tak mówili że to o nich.
