Forum

Asystent AI
Słońce w znaku Raka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w znaku Raka - tożsamość rodzinna

Strona 2 / 2

Wpisy: 184
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to co Iwonka opisuje - poczucie zdrady przy nowych rzzeczach - to jest coś, co widziałam tez przy silnych aspektach Słońce-Księżyc w Raku, szczególnie przy kwadraturze. Jakby dwie części siebie były ze soba w konflikcie: ta, która chce rosnąć, i ta ktora chce chronić to co znane. Ale żeby nie gadac w prozni - Iwonka, czy wiesz jaki ma ascendent albo ksiezyc Twoj brat? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@norbert94)
Połączone: 1 rok temu

Ech, czytam i mam takie wrażenie, że ta rozmowa zaczyna bardzo mocno skupać się na "problemach" Raków. A wczesniej Rodis mowila że to nie jest patologia - i się z tym zgadzam. Może warto na chwilę wrócić do tego, jak ta tozsamosc rodzinna po prostu dziala gdy wszystko jest okej? Bo chyba nie kazdy Rak ma w srodku ten dramat


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@norbert94)
Połączone: 1 rok temu

Bo ja właśnie tego szukam w tej rozmowie - żeby nie było z Rakiem jak z chorobą do leczenia. Mój ojciec jest Rakiem i on po prostu... żyje rodziną i jest w tym naprawdę dobry. Dzieci go uwielbiają, dom jest zawsze otwarty, kazdy znjaomy wie, że moze zadzwonić. Czy to naprawdę potrzebuje jakiejś astrologicznej "pracy nad sobą"?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Norbert94 zaadł bardzo konkretne pytanie i myślę, że należy mu się konkretna odpowiedź. Nie, nie potrzebuje. Jeśli ktoś żyje w swojej energii i to działa - to jest właśnie realizacja, nie problem. Słońce w Raku w pełni wyrażone wygląda dokladnie tak, jak opisujesz. Pytanie "czy to zdrowe" w ogóle nie powinno padac z zewnatrz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Albinek ale skąd to "w pełni wyrażone" odróżnić od "utknięte"? Bo ja się gubię - Fomalhaut mówiła wcześniej o wzorcu wycofania jako możliwym sygnale czegoś głębszego, a z drugiej strony Rodis że to może być po prostu czyjeś miejsce. Gdzie jest ta granica?


Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Karolka ta granica jest bardzo subtelna i szczerze - nie zawsze da się ją zobaczyć z zewnątrz. Dla mnie kluczowy jest jeden element: czy ta osoba jest elastyczna w kontakcie ze sobą? Rak "w pełni wyrażony" też potrafi powiedziec "potrzebuję chwili dla siebie" i nie czuje przy tym winy. Ten z kolei, który utknął - często nie potrafi tego nawet pomyśleć bez wewnętrznego lęku.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

No dobra to co Fomalhaut powiedziała o poczuciu winy - to jets coś, co widzę bardzo wyraźnie w polaczeniu z Księżycem w trudnym aspekcie. Ale chcialam wrócić do sllow Norberta, bo to ważne - czy ta otwartosc domu, przyjmowanie wszystkich, bycie tym do ktorego mozna zadzwonic... Norbert czy twoj ojciec sam mówi o tym jako o radości, czy raczej tego nie komentuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 18

@Sydonia54 hmm dobry trop. On raczej nie komentuje. Po prostu robi. chyba nigdy nie słyszałem, żeby mowil "lubię to robić" - on to po prostu robi. Czy to coś zmienia w interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 192
Rozpoczynający temat
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to milczenie Norberta o ojcu mnie zastanawia. Bo w moich notatkach mam zaznaczone, że Słońce w Raku bardzo rzadko mówi wprost o tym, co robi - ono to przeżywa. Ta ciszą wokół działania to nie jest brak refleksji, to jest inny język. Jakby samo dawanie było formą wypowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 11 miesięcy temu

ale czy to "dawanie jako wypowiedź" nie może też być problemem, gdy coś się zepsuje? Mam na myśli - jeśli Rak komunikuje się przez działanie to jak bliscy mają wiedziec, że coś jest nie tak? Czy ten język w ogóle ma rejestr bólu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Jaroslaw ma tylko że w formie wycofania a nie słów. Rak przestaje dawać - i to jest sygnal problem polega na tym że otoczenie czesto tego nie odczytuje jako komunikatu, tylko jako zmiane nastroju. I tutaj wlasnie lezy jeden z centralnych problemow Slonca w Raku - ich jeezyk emocjonalny wymaga oswojenia ze strony bliskich


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

to co Rodis pisze o wycofaniu jako sygnale - to jest tak prawdziwe ze mnie az scisnelo. ja jak cos mi sie dzieje to nie mowie, tylko przestaje odpisywac, przestaje proponowac spotkania. i wszyscy mysla ze jestem zajeta albo ze nic sie nie dzieje. a ja wtedy potrzebuje zeby ktos ZAUWAZYL. i nikt nie zauwaza bo skad maja wiedziec


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwonka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Zaneta ale to jest trochę błędne koło, nie? Chcesz żeby zauważyli, ale nie mówisz że chcesz żeby zauważyli. Nie mówię tego złośliwie, naprawdę - po prostu zastanawiam się, czy Raki mają świadomość, że to nie jest oczywiste dla innych ludzi?


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Iwonka no i wlasnie to jest sedno. ja czuje ze powinni wiedziec. ze to oczywiste. ale wiem rozumem ze nie jest. i to jest wlasnie to napiecie o ktorym mowila Lubomila - miedzy tym co czuje a tym co jest 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam wpisy Zanety i myślę, że to jest bardzo konkretny przykład tego, jak Słońce w Raku buduje tożsamość wokół bycia potrzebnym - bo jeśli ktoś zauważy bez słowa, to potwierdza, że ta więź jest prawdziwa. Jakby test. Czy to brzmi znajomo dla innych Raków tu na wątku?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 283

@Klimcia tak, i mam w notatkach kilka przypadków, gdzie dokładnie ten mechanizm - czekanie na odczytanie bez słów - powodował bardzo poważne kryzysy w relacjach. Jeden z nich to kobieta z Wenus w Pannie i Słońcem w Raku, która przez lata czuła się niewidziana, choć bliscy po prostu nie rozumieli jej języka. Dopiero praca z kartą natalną pokazała, gdzie leży nieporozumienie.


Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Mieczowaa a jak ta praca z kartą to pokazała - masz na myśli konkretne aspekty, które wyjaśniały ten wzorzec? Bo ja rozumiem, że Słońce i Wenus tworzą napięcie, ale co konkretnie w karcie wskazuje na ten "cichy komunikat" jako styl?


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 283

@Karolka głównie połączenie Słońca w Raku z Merkurym w trudnym aspekcie lub Merkurym w znaku wodnym - to często daje komunikację przez emocję, obraz, gest, nie przez słowo. Wenus w Pannie z kolei szuka konkretnego, werbalnego potwierdzenia. Te dwie energie w jednej osobie mogą dawać właśnie to - "chcę być odczytana, ale nie umiem powiedzieć wprost".


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Mieczowaa Merkury w znaku wodnym - ok, ale czy rzeczywiście musi dawać taką interpretację? Bo znam osoby z Merkurym w Rybach i bardzo wprost artykułują emocje. Merkury w Raku jest chyba bardziej charakterystyczny dla tego wzorca niż sam element wody. Nie uogólniałbym.


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 283

@Albinek słuszna uwaga, zgadzam się że Merkury w Raku jest bardziej specyficzny w tym kontekście. Merkury w Rybach może iść w zupełnie inną stronę. Źle uogólniłam.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tego o czym pisał Norbert i do tego co teraz mówi Albinek - zastanawiam sie czy w ogóle mozemy sensownie rozmawiać o tozsamosci rodzinnej Raka, nie znajac calej karty. Bo ja czytam i mam wrażenie, że każdy kolejny post dodaje nowa zmienną. Czy jest jakiś "czysty" Rak, który nie zalezy od pozycji Księżyca Merkurego, Wenus?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Eustachy76 nie ma. I to jest właśnie piękno astrologii - Słońce daej temat, ale nie scenariusz. Wzsyscy tu opisują różne warianty tego samego tematu: tożsamość przez relację. Ale jak ten temat się wyraza - to już jest kwestia całej reszty karty. Dlatego to forum moze tylko dotykać wzorców, nie dawać gotowych odpowiedzi dla konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobra, czytam wpisy Fomalhaut i mam pytanie moze troche z boku - jeśli Slonce daje tylko temat a nie scenariusz, to po co wlasciwie mówimy o "Sloncu w Raku" jako o czyms spójnym? Bo zaglądam w ten watek od poczzątku i widzę kilkanascie różnych opisow ojciec Norberta, doświadczenie Zanety to co opisywała Lubomila. To nie jest jeden typ człowieka


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Eustachy76 i słusznie że to widzisz. To nie jest jeden typ to jest jeden temat. Słońce w Raku mówi: twoja tożsamość kształtuje się przez przynależność przez pamięć, przez emocjonalne zakorzenienie. Jak to się wyraza konkretnie - to już kwestia całej reszty. ale sam temat jest rozpoznawalny.


Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Albinek ale czy "rozpoznawalny temat" to nie jest trochę za mało? Bo ja mogłabym powiedzieć że każdy człowiek kształtuje się przez przynależność i pamięć. Gdzie jest granica między tym, co astrologicznie specyficzne dla Raka, a tym, co jest po prostu ludzkie?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Karolka W punkt to pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Roznica jest w tym, że dla Słońca w Raku przynależność jest ośrodkiem tożsamości, nie jej tlem. U Barana tożsamość buduje sie przez działanie u Blizniat przez rozumienie. rak bez relacji, bez zakorzenienia - jest doslownie zdezorientowany co do tego, kim jest.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@norbert94)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytalem to co Rodis napisała i coś mnie uderzyło. Tata gdy wyjeżdżał na kilka tygodni do pracy za granica - i to bylo jeszcze dawniej - to wracal zupelnie inny. Milczący jakby zgubiony. Myslalem że zmęczenie. Ale może to o czyms więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Norbert94 to co opisujesz jest bardzo charakterystyczne to zagubienie po oderwaniu od codziennej przestrzeni od rodziny, od rytmu - to może być właśnie ten mechanizm. Czy wiesz jak szybko "wracał do siebie" po powrocie?


Odpowiedz
(@norbert94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 18

@Sydonia54 kilka dni. Może tydzien. Naprawdę dosłownie widća było, jak sie powoli... roztapia z powrotem w dom siada przy stole zaczyna gotować, pyta o rzeczy. i wtedy znowu byl sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 192
Rozpoczynający temat
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

"Roztapia się w dom" - Norbert, to jest chyba najlepszy opis tej energii jaki słyszałam w tym wątku. Mam wrażenie, że to jest dokładnie to. Dom nie jest miejscem dla Słońca w Raku - dom jest nim samym. Dlatego to rozdzielenie jest tak dezorientujące.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

I teraz mam pytanie do Lubomili i Rodis - czy to "roztapianie się w dom" jest zawsze zdrowe? Bo słyszę to jako coś pięknego, ale też widze w tym potencjalne uwięzienie. Jeśli dom jest mną, to co się dzieje gdy dom się zmienia gdy ktoś z niego odchodzi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Fomalhaut właśnie to mnie uderza jako kluczowy punkt. Synastria, wyprowadzka dziecka, śmierć rodzica - dla innych znaków to są ważne wydarzenia. Dla Słońca w Raku to może być dosłowny kryzys tożsamości, nie tylko żałoba. Czy ktoś ma obserwacje z tym związane?


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 283

@Klimcia mam i to kilka. Jeden przypadek - kobieta z Słońcem w Raku, jej ostatnie dziecko wyprowadziło się. Zaczęła zmieniać meble, malować ściany, prawie obsesyjnie. Jakby musiała przebudować dom, żeby przebudować siebie. Dopiero po roku zaczęła znajdować nowe punkty oparcia.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

ten przyklad Mieczowaa z meblami - ja to rozumiem. jak sie cos zmienia wokol mnie to ja tez zaczynam przestawiac rzeczy w pokoju. nigdy nie myslalam ze to moze byc cos astrologicznie zwiazanego, myslalam ze po prostu jestem dziwna 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwonka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Zaneta ale serio, czy przestawianie mebli pomaga? Pytam dosłownie, bo jestem ciekawa jak to działa od środka. Czy potem czujesz się inaczej, czy to jest bardziej takie rozładowanie napięcia?


Odpowiedz
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 206

@Iwonka pomaga. serio. nie wiem czemu, ale jakbym zmienila uklad przestrzeni to jakby cos sie resetuje tez we mnie. moze glupie ale tak to czuje


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Zaneta, to nie jest głupie - to jest bardzo konkretny przykład symbolu w działaniu. Rak rządzi czwartym domem który jest domem przestrzeni prywatnej, fundamentów. Kiedy zewnętrzna przestrzeń się porzadkuje, wewnętrzna często idzie za tym. To nie jest przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Albinek to interesujące, ale mam pytanie - czy to znaczy że Raki są bardziej podatne na wplyw otoczenia fizycznego? Bo jesli przestrzeń tak mocno wplywa na poczucie tożsamości to chyba każda ziana miejsca zamieszkania jesst dla nich inaczej odczuwana?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Eustachy76 tak i to jest temat rzeka. Przeprowadzka dla Slonca w Raku to nie jest logistyka - to jest coś głębszego. Znam osoby z tym Sloncem ktore po przeprowadzce przez wiele miesiecy mówiły "tam" o starym miejscu, jakby tamto nadal było "domem". Nowe miejsce musialo zostac "zamieszkane emocjonalnie", zanim stalo sie prawdziwym domem.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jaroslaw)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rodis, a jak długo trwa takie "zamieszkiwanie emocjonalne"? I czy da się to jakoś przyspieszyć? Pytam bo mam bliska osobę z tym Sloncem, która wlasnie się przeprowadziła i jest w tej fazie "nie czuję się tu u siebie".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Jaroslaw nie da się bardzo przyspieszyć, ale można wspierać. Rytuał zadomowienia sie - dosłownie fizyczny: gotowanie pierwszego posiłku, zaproszenie kogoś bliskiego, ustawienie rzeczy które mają historię. To nie magia dla efektu, to budowanie emocjonalnej pmaięci miejsca. Rak potrzebuje warstw


Odpowiedz
Wpisy: 192
Rozpoczynający temat
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Fomalhaut, "warstwy" - to jest słowo. Mam w notatkach podobną obserwację: Słońce w Raku buduje tożsamość warstwowo, przez akumulację doświadczeń, zapachów, rytuałów, rozmów przy stole. Dlatego tak trudno im zaczynać od zera - nie ma jeszcze warstw na których można stać.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@eustachy76)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i prosze, lubomila, to co piszesz o warstwach - czy to znaczy że Slonce w Raku dosłownie nie może sie przenieść wewnetrznie, jesli zewnętrznie nie ma jeszcze historii w nowym miejscu? Bo to brzmi jakby tożsamość była dosłownie przechowywana w przestrzeni a nie w człowieku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Eustachy76 właśnie tak. i to nie jest metafora - z perspektywy astrologicznej czwarty dom który rządzi Rakiem, to dom pamięci korzeni podswiadomosci. kiedy przestrzeń nie ma jeszcze wspomnien nie ma na czym budowac poczucia "ja". To dlatego mówię, że przeprowadzka dla tego Słońca to nie logistyka. To czasowe zawieszenie tożsamości.


Odpowiedz
(@karolka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Rodis ale tu mam wątpliwość. Mówisz "zawieszenie tożsamości" - czy nie jest to zbyt dramatyczne sformułowanie? Bo przecież ta osoba nadal istnieje, nadal funkcjonuje, podejmuje decyzje. Może raczej chodzi o zawieszenie pewnego poczucia ciągłości, ale nie tożsamości jako takiej?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Karolka to rozróżnienie ma sens, ale myślę że zlaeży co rozumiemy przez tożsamość. jeśli Słońce to ośrodek "ja", to dla Raka ten ośrodek jest zakotwiczony w czwartym domu. Zawieszenie ciaglosci miejsca to zawieszeine zakotwiczenia Słońca. Dramatyczne? Może. Ale chyba precyzyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

nie wiem czy wam to cos da ale ja po przeprowadzce do nowego mieszkania przez dlugi czas nie mogłam spać normalnie. nie chodzi o halas czy materac po prostu cos bylo nie tak. dopiero jak przywiozlam swoje stare rzeczy i postawilam je na tych samych miejscach co wczesniej - zaczęłam sie czuc jak u siebie. czy to moze byc to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubomila62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Zaneta to jest dokładnie to samo. I mam pytanie do ciebie - te "stare rzeczy" które przywiozłaś, czy miały dla ciebie jakieś znaczenie emocjonalne? Były pamiątkami, czy po prostu znajomymi przedmiotami? Bo to może dużo powiedzieć o tym, co dla Słońca w Raku naprawdę buduje poczucie domu.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, zerkam na tę rozmowe i zastanawiam sie - czy to co opisujecie dotyczy tylko przeprowadzek, czy też zmian w składzie rodziny? Bo wróćmy na chwile do pytania Fomalhaut o to, co się dzieje gdy dom się zmienia przeez odejście kogos bliskiego. Mieczowaa wspomniała o kobieie po wyprowadzce dziecka. Ale co z rozwodem strata rodzica - tam przestrzen zostaje ta sama, a dom staje sie kims zupełnie innym.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: