Forum

Asystent AI
Słońce w znaku Bliź...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w znaku Bliźniętów - tożsamość komunikacji

Strona 1 / 2

Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słońce w Bliźniętach to jeden z tych układów, o których wszyscy mówią jedno i to samo - zmienność, ciekawość bla bla. Ale zastanawiam się, czy ta cała "potrzeba różnorodności" to rzeczywiście głęboka cecha tożsamości Bliźniąt, czy może bardziej mit który się powiela? Znam kilka Bliźniąt, które są zaskakująco stałe w swoich wyborach i relacjach. Nie pasują do tego obrazka wiecznego motyla. Może ktos ma inne obserwacje?


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie o tym myślałam ostatnio. Sama jestem Bliźniętami i przez lata myślałam, że coś ze mną nie tak, bo nie czuję tej potrzeby ciągłego skakania z tematu na temat. Dopiero jak zaczęłam głębiej czytać o tym znaku, dotarło do mnie, że Bliźnięta to tak naprawdę znak KOMUNIKACJI i POŁĄCZEŃ, nie chaosu. To dwie różne rzeczy i często się je myli.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

A możesz rozwinąć tę różnicę? Bo właśnie próbuję zrozumieć własny horoskop i mam Słońce w Bliźniętach z ascendentem w Pannie i te dwa wpływy strasznie mi się ze sobą gryzą w opisach. Mówią, że Bliźnięta chcą wszystkiego naraz, a Panna lubi porządek i skupienie. Co z tego wynika dla tożsamości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Kachna.ka Ten gryzacy sie obraz bierze się stąd, że popularne opisy znaków są uproszczone do granic możliwości. Słońce w Bliźniętach opisuje rdzeń tożsamości i sposób, w jaki integrujesz doświadczenia. Ale ascendent w Pannie to filtr, przez ktory to wyrazasz na zewnątrz. Możesz wewnetrznie zbierać milion informacji i wątków jak typowe Bliznieta, ale prezentować to światu w sposób bardzo zorganizowany, bo Panna tak właśnie dziala. To nie jest sprzeczność to dwa poziomy tej samej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

O matko, czytam i zastanawiam sie nad wlasnym przypadkiem mam Slonce w Bliźniętach i od zawsze słyszę że jestem "niestały" albo "trudno mi się skupić". ale ja sie skupiam tylko że na wielu rzeczach jednocześnie i to mi daje energię a nie odbiera. Czy to jest właśnie ta "tożsamość komunikacji" o ktorej piszecie? Że to nie niestalosc tylko jakiś inny sposob przetwarzania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Edmund80 Myślę, że trafiłeś w sedno. Merkury, wladca Bliźniąt, rządzi właśnie połączeniami - między ideami, ludźmi, informacjami. Nie chodzi o to że Bliźnięta nie mogą sie skupić, tylko że ich skupienie wygląda inaczej niż skupienie Koziorożca czy Panny. Pytanie, które mnie bardziej interesuje: jak to się ma do różnych dekanatów Bliźniąt? Bo Bliźnięta urodzone na początku znaku to co innego niż te urodzone pod koniec, i to też zmienia obraz. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

O dekanatach to dobry trop. Sama jestem z drugiej dekady Bliźniąt, czyli z wpływem Wagi, i rzeczywiście ta potrzeba równowagi i relacji jest u mnie silniejsza niż ta stereotypowa "skakanie po tematach". Ale zastanawiam się, czy nie za bardzo rozdzielamy to, co powinno być widziane razem. Czy różnorodność u Bliźniąt to nie jest właśnie SŁUŻBA komunikacji, a nie cel sam w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w ten watek bo dekanaty to ważna sprawa ale chcialaym cofnac się do pytania z tytulu. Czy Bliźnięta naprawdę POTRZEBUJA roznorodnosci? Moim zdaniem to zalezy od tego, jak rozumiemy słowo "potrzeba". Solnce w Bliźźniętach daaje glod informacji i kontaktu, ale nie koniecznie glod nowosci dla samej nowosci. Znam Bliznieta, ktore spędziły lata na jednym temacie i byly przy tym absolutnie zywe - bo ten temat dawał im nieskończone mozliwosci polaczen i interpretacji. roznorodnosc moze byc wewnetrzna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Opaline To bardzo ciekawe rozroznienie. "Różnorodność wewnetrzna" - czy mozesz powiedzieć wiecej, co przez to rozumiesz? Bo intuicyjnie czuje że to jest wazne ale nie jestem pewna jak to odczytywać w praktycznym horoskopie.


Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Jarzab04 Mam na mysli to, że Bliźnięta mogą zyc w jednej przestrzeni tematycznej - powiedzmy historiia sztuki albo medycyna - ale wewnątrz tej przestrzeni nieustannie szukaja nowych polaczen nowych katow widzenia, dialogu z innymi to jest ich roznorodnosc niekoniecznie muszą zmieniac zawód co trzy lata. Ale musza miec przestrzen do MYŚLENIA NA GLOS i do rozmowy. Kiedy tej przestrzeni nie ma, dopiero wtedy zaczynają uciekać w różnorodność zewnetrzna, bo nie maja jak zaspokoić tej potrzeby inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o "myśleniu na głos" to jakby opis mojego życia. Zawsze myślałam, że to wada, że muszę wszystko z kimś omówić zanim to rozumiem. A to może po prostu Bliźnięta? Ale jak to się łączy z tą tożsamością - że komunikacja TO JEST rdzeń, a nie sposób do czegoś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Kachna.ka Dokladnie w tym miejscu większość popularnych horoskopow zawodzi. piszą, że Bliźnięta są "komunikatywne" jakby to był jeden z wielu przymiotnikow. A Słońce w Bliźniętach mówi cos głębszego - że ta osoba ISTNIEJE PRZEZ SLOWO hermes grecki odpowiednik Merkurego był poslancem bogów, ale był tez psychopompem - przewodnikiem dusz. Komunikacja u Blizniat to nie towarzyska gadatliwość to sposob orientowania się w rzeczywistości. Bez tego nie wiedzą, kim są.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lobelka02)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i chłonę, bo sama mam Słońce w Bliźniętach. Ten wątek o Hermesie jako psychopompie mnie zatrzymał. Nigdy nie myślałam o swoim znaku od tej strony. Czy są jakieś teksty, które opisują to głębiej? Znaczy stricte astrologicznie nie tylko mitologicznie? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę z boku, bo obserwuję tę dyskusje i widzę że wszyscy skupiacie się na Słońcu, ale pomijasz jedno - gdzie stoi Merkury w tym wszystkim. Slonce w Bliźniętach to fundament, ale sam charakter komunikacji - czy jest to komunikacja emocjonalna intelektualna, intuicyjna - to już rządzi pozycja Merkurego w konkretnym horoskopie. Dwie osoby ze Słońcem w Bliźniętach, ale jedną z Merkurym w Byczku a drugą z Merkurym w Raku, to dwa kompletnie różne sposoby wyrażania tej samej esencji. Macie to w swoich mapach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Zaklinacz.ka Sprawdziłem - mam Merkuury w Raku. Co to zmienia dla tego obrazu, który tu rysujecie? Bo intuicyjnie czuję że to tłumaczy dlaczego moja komunikacja jest jaos bardziej... osobista, emocjonalna niż u innych Bliźniąt ktorych znam. 🙂


Odpowiedz
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Edmund80 Właśnie tak. Merkury w Raku filtruje to bliźniaczowe przetwarzanie informacji przez emocję i pamięć. Gromadzisz idee i polaczenia jak typowe Bliźnięta, ale twoja komunikacja ma głębię emocjonalną i lojalność której nie widać w stereotypowym obrazku znaku. Bliźnięta z Merkurym w Raku często są postrzegane jako "atypowe Bliźnięta" bo brak im tej lekkiej, bezosobowej gadatliwosci. A to nie brak, to inny odcień.


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zestawienie Merkurych bardzo porządkuje myślenie o tym znaku. mam pytanie do bardziej doswiadczonych - czy istnieje jakiś układ planet, przy którym Slonce w Bliźniętach traci tę swoja komunikacyjną nature prawie całkowicie? Albo odwrotnie - kiedy jest wzmocnione do maksimum? Pytam, bo chcę lepiej rozumieć skalę możliwości tego znaku. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, Odnosząc się do tego, co powiedziała Opaline o różnorodności wewnętrznej, bo mi się kręci w głowie. Jeśli Bliźnięta nie potrzebują różnorodności zewnętrznej, tylko wewnętrznej przestrzeni do myślenia i dialogu - to co się dzieje, kiedy ta przestrzeń jest zablokowana przez, powiedzmy, trudny aspekt Saturna do Słońca? Macie doświadczenia z takimi układami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Melanijka Wazne pytanie i sama jestem ciekawa odpowiedzi. Bo znam osobę z Sołńcem w Bliznietach i Saturnem w bardzo mocnym aspekcie do tego Słońca - i ta osoba jest wyjątkowo zamknieta, malomowna, niemal przeciwienstwo typowego opisu znaku. zawsze myslalam że to kwestia wychowania, ale moze to właśnie ta blokada?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Saturn kwadrat lub opozycja do Słońca w Bliźiętach to jeden z najtrudniejszych ukladow dla tego znaku, bo Saturn ogranicza i powaznieje dokladnie to co Bliznieta potrzebują mieć lekkie i otwarte. Taka osoba często odczuwa że jej słowa są nieważne, że mówienie nie ma sensu, że i tak nikt nie słucha. Efekt bywa dokladnie jak oisuje Jarzab04 - zamkniecie. Ale co ciekawe, jeśli taka osobba przejdzie swoąj lekcje Saturna czesto staje się najgłębszym i najpoważniejszym komunikatorem ze wszystkich Blizniat. saturn zawsze chce czegoś nauczyć, nie tylko zabrać.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Dziekuje Wam wszystkim za tę dyskusje, to jest naprawdę otwierające. Sam mam Slonce w Bliznietach i Saturn w koniunkcji, nie w kwadraturze, ale blisko. Czy koniunkcja dziala podobnie jak kwadrat, czy to inny rodzaj napiecia? Bo ja rcazej nie czuję się "zablokowany" w komunikacji ale za to czuję jakiś ciężar odpowiedzialności za to co mowie. Jakby każde słowo miało wagę.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Koniunkcja Saturna ze Słońcem to zupełnie inna energia niż kwadrat. Kwadrat tworzy tarcie - zewnętrzne blokady, poczucie że świat nie słucha. Koniunkcja stapia te dwie zasady w jedną - Słońce w Bliźniętach nosi Saturna w sobie. To może dawać komunikacje bardziej zwazona, przemyślaną, może nawet powolniejszą ale głębszą. Czy czujesz że zanim coś powiesz, musisz to najpierw dokladnie w sobie poukładać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Zaklinacz.ka Tak, dokładnie to czuję! Nigdy nie powiem czegos spontanicznie jeśli sprawa jest wazna. Musze to przetrawić, czesto długo. A potem kiedy już mówię to mam wrażenie, że mówię za dużo i za powaznie jak na sytuację. dziękuję, że to tak nazwałeś, to bardzo pomaga mi zrozumiec siebie. Czy to znaczy, że ta koniunkcja moze dawać też jakiś rodzaj... odpowiedzialności za słowa której nie ma przy typowym Słońcu w Bliźniętach?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Kabalista67 Odpowiedzialność za słowa - tak to trafne określenie. Ale uwaga, bo to nie znaczy, że Bliźnięta bez Saturna tej odpowiedzialnosci nie mają. Oni ją wyrazaja inaczej - przez preyczję doboru słów, przez sprawdzanie informacji zanim je przekaza. Saturn w koniunkcji dodaje do tego ciezar, poczucie że słowo ma wagę moralną. To może byc dar ale i zrodlo blokad kieedy ta odpowiedzialność zamienia się w paraliz.


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

E tam, wróćmy na chwilę do tego pytania, ktore zadałam kilka postów temu, bo chyba trochę odpłynęłyśmy. pytałam o układy, które wzmacniają lub osłabiają komunikacyjna naturę Słońca w Bliźniętach. saturn to jeden przykład. Ale co z Merkurym w konjunkcji ze Słońcem? Bo to chyba byłoby wzmocnienie tej istoty, prawda? Kiedy władca znaku siedzi tuż przy Słońcu, to ta komunikacyjna tożsamość musi być bardzo silna.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Merkury w koniunkcji ze Sloncem czyli tak zwane Merkury combust albo cazimi jesli bardzo blisko - to temat na osbona rozmowę, bo jets kontrowersyjny w astrologii. tradycja mowi że Merkury spalony przez Slonce traci sile ale Bliznieta rzadza Merkurym, więc ta spalona energia wraca z powrotem do znaku jako coś bardzo subiektywnego, wewnętrznego czy ktos z Was ma taki układ i moze powiedzieć jak to czuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Opaline O, to ciekawe, bo ja mam Merkury 4 stopnie od Słońca. Nie wiem czy to już cazimi czy jeszcze combust, ale efekt jest taki, że naprawdę trudno mi oddzielić "co myślę" od "kim jestem". Myślenie jest dosłownie mną. Kiedy ktoś kwestionuje mój pomysł, odczuwam to prawie jak atak na osobę, nie na ideę. Czy to właśnie ta "subiektywność" o której mówisz?


Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Melanijka Tak to bradzo charakterystyczne dla tego ukladu. Cazimi to do 17 minut od Slonca combust do okolo 8 stopni więc 4 stopnie to pełne spalenie. Ale to co opisujesz - brak oddzielenia myślenia od tozsamsoci - to jest wlasnie serce Blizniat wyrazone intensywnie. pytanie czy to ci przeszkadza, czy daje siłę? Bo to samo zjawisko może byc zarowno trudnością jak i źródłem wyjatkowej spójności


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Zatrzymuje się na tym co powiedziała Melanijka bo to ważne. Ten brak oddzielenia mysli od seibie - to brzmi jak coś co musi bardzo komplikowac relacje prawda? Bo jesli druga osoba mowi "nie zgadzam sie z tobą" to ty słyszysz "nie akceptuję cie". czy Bliźnięta z mocnym Merkurym mją z tym szczególny problem, czy to kwestia całego wykresu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Jarzab04 Szczera odpowiedź? Tak, komplikuje. Choć z wiekiem uczę się to rozdzielać. Ale naprawdę potrzebuję od innych bardzo wyraźnego komunikatu, że krytykują pomysł, nie mnie. Bez tego wchodzę w tryb obronny błyskawicznie. Nie wiem ile to Merkury combust, ile inne rzeczy w wykresie. Mam też Marsa w Bliźniętach, więc może to wszystko razem.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mars w Bliźniętach przy Merkurym combust - to brzmi jak wykres kogos kto myśli i walczy słowami jednocześnie. Melanijko czy twoje konflikty toczą się głównie przez język, dobor slow, przez to co ktoś powiedział albo czego nie powiedział?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Zaklinacz.ka Trafiłeś. Słowo w słowo. Nigdy nie mam pretensji o czyny, zawsze o słowa. "Powiedziałaś że..." to mój ulubiony wstęp do kłótni. I też pamiętam dosłownie, co kto kiedy powiedział, całymi latami. Ale czy wracamy przez to za bardzo do charakteru a za mało do samej astrologii?


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie, myślę że to jest rdzeń tematu - tozsamosc przez komunikację. Melanijka właśnie bardzo konkretnie pokazuje jak Słońce w Bliźniętach żyje. To nie jest dygresja to jest przykład działania tej zasady w praktyce. Chciałabym tylko dopytać Zaklinacza.kę - wspominałeś wcześniej że Merkury w różnych znakach bardzo zmiienia wyraz Słońca w Bliźniętach. Co byś powiedział o Merkurym w Bliźniętach, we własnym znaku? To chyba maksymalne wzmocnienie tej energii?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam właśnie Merkury w Bliźniętach i mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia, że moja głowa nigdy nie milczy. Dosłownie. Ciągły dialog wewnętrzny, skakanie od myśli do myśli, ale też łatwość w odnajdywaniu słów kiedy chcę coś powiedzieć. Tylko nie wiem czy to jest "wzmocnienie" czy po prostu... przesterowanie? Bo czasem ta łatwość słów jest pułapką, bo mówię zanim pomyślę do końca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lobelka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Kachna.ka "Mówię zanim pomyślę do końca" - o to bardzo znajomo brzmi. Tez tak mam. Ale chciałam zapytać, czy to jest właśnie to "myślenie na głos" o którym pisałyście wcześniej, czy coś innego? Bo myślenie na głos mi się kojarzy z czymś świadomym, a ty opisujesz coś jakby mimowolnego.


Odpowiedz
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Lobelka02 Dobre rozróżnienie! To chyba jest między jednym a drugim. Nie jest do końca mimowolne, bo jednak wiem że mówię, ale nie jest też w pełni kontrolowane, bo pomysł formuje się w trakcie wypowiadania, nie przed. Jakby mówienie było częścią procesu myślenia, nie jego wynikiem. Czy to ma jakiś sens astrologicznie?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Kachna.ka Ma jak najbardziej. Merkury w Bliźniętach działa w trybie przetwarzania natychmiastowego, nie sekwencyjnego. Informacja wchodzi i wychodzi prawie jednoczesnie. to jest inne niż Merkury w Pannie który najpierw sortuje, albo Merkury w Koziorozcu który najpierw waży. Dlatego wlasnie Bliznieta sprawdzają sie w improwizacji, w debacie w sytuacjach gdzie trzeba regaować tu i teraz ale w pisaniu formalnym gdzie trzeba skończyć myśl zanim ją wyslesz - to może być trudniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wczytuje sie w tę rozmowe i zaczynam rozumiec dlaczego zawsze lepiej mi szoł w rozmowie niz w pisaniu raporty w pracy są dla mnie tortura, ale na spotkaniu gdzie mogę reagować, improwizować - to jest moje środowisko myślałem że to jakas wada skupienia a to może po prostu Merkury w Raku kontra Słońce w Bliznietach? Te dwie zasady gdzies się w sobie szarpia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Edmund80 To bardzo ciekawy trop. Słońce w Bliznietach chce szybkości i improwizacji ale Merkury w Raku przetwarza przez emocję i pamięć - wolniej głębiej. Czy kiedy piszesz, potrzebujesz się jakos inaczej ustawić wewnetrznie? Moze bardziej się zatrzymać na tym co czujesz zannim zaczniesz pisać?


Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Jarzab04 Wlasciwie tak. Kiedy piszę coś osobistego list albo wiadomosc do kogoś bliskiego - to idzie plynnie. ale pisanie bezosobowe formalne jest jak pisanie cudzym językiem moze dlatego że Merkury w Raku potrzebuje kontaktu emocjonalnego zeby się uruchomić. bez emocji tekst jest martwy i nie wiem jak go ożywić.


Odpowiedz
Wpisy: 631
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Obserwuję tę rozmowę od dłuższego czasu i chcę dodać coś od strony, której tu jesczze nie było. Ta potrzeba kontaktu emocjonalnego żeby komunikacja działała - to nie jest tylko kwestia Merkurego w Raku. To jest pytanie o to, które centrum energetyczne jest otwarte przy komunikacji. bliźnięta naturalnie rezonują z gardlowa czakrą, z Vishuddha. Ale kiedy Merkury jest w znaku wodnym, komunikacja często idzie przez czakrę serca najpierw. I tu pojawia się pytanie - czy Bliźnięta z Merkurym w Raku mogą mieć trudność z przekazywaniem idei, które nie są zakorzenione w uczuciu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Nyja ciekawe polaczenie czakr z pozycją Merkurego. Czy to jest twoja własna interpretacja czy jest to gdzies opisane w tradycji astrologicznej albo energetycznej? Bo nie spotkałam się z takkim podejściem i chciałabym wiedzieć skąd to pochodzi, żeby móc dalej zgłębiać.


Odpowiedz
Wpisy: 631
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

No dobra skąd to pochodzi - dobre pytanie, Hortensjo. To nie jest jedna tradycja raczej synteza kilku. W systemach jogi i tantry czakra gardła, Vishuddha, jest centrum wyrazu i prawdy. W połączeniu z obserwacją astrologiczną - że Bliźnięta jako znak powietrzny operujją przez wymianę, a Merkury rządzi nerwami i połączeniami - zaczęłam widzieć bardzo spójny wzorzec u osób z dominującą energią Bliźniąt. Nie twierdzę że to jest "w tradycji". To moje robocze sposób obserwacyjne. Ale jeśli patrzysz na kogoś, kto ma zablokowaną Vishuddhę i jednocześnie zablokowaną komunikację a Słońce w Bliźniętach - to jest wyraźna zbieżność. Czy to dowód? Nie. Ale wzorzec jest powtarzalny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Nyja Ale tu mam pytanie, bo mnie to naprawdę zastanawia. Mówisz o zbieznosci - ale jak rozróżnić czy zablokowana Vishuddha powoduje problemy z komunikacja u Bliźniąt, czy to po prostu każdy z zablokowana gardziela ma problemy z komunikacją niezależnie od znaku? To znaczy czy Bliźnięta są tu czymś szczegolnym, czy tylko bardziej widocznym?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Jarzab04 Dokładnie w to celujesz i dobrze. Różnica moim zdaniem jest taka: u Bliźniąt blokada Vishuddhy nie tylko utrudnia wypowiedź, ale uderza wprost w tożsamość. Inne znaki mogą milczeć i nadal wiedziec kim są. Bliźnięta, gdy nie mogą mówić, tracą punkt odniesienia dla siebie. Widziałam to kilka razy i za każdym razem byłam zdumiona, jak dosłownie to działa. Ale czy to reguła? Nie powiem. To obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to zdanie mnie zatrzymuje - "gdy nie mogą mówić, tracą punkt odniesienia dla siebie". To jest... tak. Kiedy jestem w sytuacji, gdzie muszę milczeć - długie spotkania gdzie nie mogę się odezwać, albo konflikt gdzie ucinam kontakt - czuję się jakbym się rozmywała. Nie wiedziałam jak to nazwać. Myślałam że jestem po prostu ekstrawertykiem, ale to brzmi głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Melanijka Chce sie tu upewnić że odróżniamy dwie rzeczy. ekstrawertyzm to czerpanie energii z kontaktu z innymi. To co opisujesz - pczucie rozmywania sie bez mozliwosci mowienia - to brzmi jak coś z poziomu tozsamosci nie energetyki społecznej. slonce w Bliznietach jako "ja konstytuowane przez logos" - to jest klasyczna interpretacja. ale właśnie dlatgo chcialabym zapytać: czy to rozmywanie się wraca, gdy zaczniesz mówić do kogokolwiek, czy tylko do konkretnych osob?


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Wieszczbiarka02 Do kogokolwiek. Nawet do siebie, pisząc w dzienniku. Jakby sam akt formułowania myśli w słowa przywoływał mnie z powrotem. To dziwne jak to teraz brzmi na głos, ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Melanijko, to co piszesz jest niesamowite, bo ja mam bardzo podobnie i zawsze myślałam że to jakaś neurotyczność. Ten dziennik - dokładnie to samo. Nie piszę żeby zapamiętać, piszę żeby wiedzieć co czuję. Bez pisania nie wiem co czuję. Czy to jest właśnie to Słońce w Bliźniętach czy może Merkury?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kachna.ka A jaki masz Merkury i w jakim znaku? Bo to co opisujesz - pisanie jako sposob na poznanie własnych emocjji - może byc roznie zakorzenione. Przy Merkurym w znakach wodnych to przetwarzanie przez slowo jest bardziej emocjonalne. Przy Merkurym powietrznym - bardziej konceptualne. Slonce w Bliznietach daje ten impuls do wyrazu, ale Merkury decyduje o kanale


Odpowiedz
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Opaline Merkury w Bliźniętach właśnie, to dlatego chyba pytałam. Więc mam i Słońce i Merkury w tym samym miejscu. Czy to wzmocnienie czy raczej... za dużo jednej energii?


Odpowiedz
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Kachna.ka "Za dużo jednej energii" - ciekawe sformułowanie. W tradycji astrologicznej to się raczej nazywa skupieniem lub koncentracją - ale rzeczywiście mooże być zarówno siłą, jak i pewną jednostronnością. Pytanie jest inne: co cie równoważy w wykresie? Bo sam Merkury w Bliźniętach ze Słońcem to nie jest chaos, to jest klarowność - ale tylko jeśli masz gdzieś zakotwiczenie. Co masz w elementach ziemi?


Odpowiedz
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Zaklinacz.ka Księżyc w Koziorożcu. I chyba nic więcej w ziemi, ale nie jestem pewna, muszę sprawdzić cały wykres.


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Zaklinacz.ka Wróćmy do pytania o zakotwiczenie, bo myślę że to jest ważny wątek dla całego tematu, nie tylko dla Kachna.ka. Bliźnięta jako znak dualny, zmienny, powietrzny - skąd czerpią stałość? Czy właśnie napięcia z ciezkimi znakami, Koziorożec, Byk, Skorpion, są dla nich niezbędne żeby w ogóle funkcjonować jako spójna tożsamość?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo konkretne pytanie. W klasycznej astrologii mowimy że znaki zmienne a Bliznieta to znak zmienny, potrzebują napiecia z elementem stałym albo kardynalnym żeby zaistnieć w pelni. Ale tu jest pewna pułapka w myśleniu: nie chodzi o to, że Bliźnięta bez Koziorożca są "niepełne". Chodzi o to, że kazdy znak wyraża sie pelniej, gdy ma coś, z czym moze wejść w dialog. Bliznieta dialogują ze wszystkim - to ich natura. napiecie jest dla nich paliwem nie defektem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Wieszczbiarka02 To mnnie zastanawia, bo powiedzialas "napięcie jest dla nich paliwem" i ja to rozumiem jakoś intuicyjnie, ale w praktyce to wyglada jakby Bliznieta szukały napięcia specjalnie. Czy to jesst ta slynna potrzeba roznorodnosci o ktorej jest ten watek? Czy moze chodzi o coś innego?


Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Edmund80 O, trafiłeś w cos waznego. Bo pytanie w tytule brzim "czy naprawde potrzebujecie ciaglej roznorodnosci" i caly czas rozmawiamy o komunikacji i tozsamosci ale nie wróciliśmy wprost do tego pytania. czy roznorodnosc to jest prawdziwa potrzeba Bliźniąt czy to jest stratgia na utrzymanie stymulacji bo bez niej jest ten stan rozmywania sie, o ktorym pisała Melanijka?


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Jarzab04, to jest tak trafne, że muszę chwilę posiedzieć z tym pytaniem. Bo kiedy szukam różnorodności - nowe tematy, nowe rozmowy, nowi ludzie - to zawsze mi wyglądało jak ciekawość. Ale może to jest właśnie ten mechanizm: szukam bodźca do mówienia, bo mówienie jest dla mnie formą istnienia. Różnorodność nie jest celem, jest środkiem do podtrzymania aktywności językowej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lobelka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Melanijka Ale czy to nie jest troche smutne w tej interpretacji? Jakby Bliźnięta były skazane na nieustanne szukanie nie ze ciekawości, ale z lęku przed tym rozmyciem. Przepraszam że tak bezpośrednio ale tak mi to zabrzmiało. Czy to jest ta ciemna strona tego znaku?


Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Lobelka02 Nie nazwałabym tego smutnym ale rozumiem skąd to przychodzi. Kazdy archetyp ma swoją cień. w Bliznietch cien to rozprooszenie bez centrum. Ale ta sama energia, skierowana swiadomie staje się zdolnoscia do łączenia roznych swiatow, do bycai mostem między ludźmi i ideami. Pytanie nie brzmi "czy potrzebujesz roznorodnosci" tylko "czy wiesz po co jej szkasz w danej chwili".


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: