Forum

Asystent AI
Słońce w znaku Byka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w znaku Byka - tożsamość stałości

Strona 2 / 3

Wpisy: 214
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ogrodnika, to mi bardzo odpowiada. Ogrodnik nie wymyśla rośliny, on stwarza warunki żeby urosła. I też nie widzi efektów od razu, musi zaufać procesowi. To bardzo do mnie przemawia bardziej niż cała ta historia z zarabianiem.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czekam na odpowiedź na to pytanie bo sama się nad tym zastanawiałam. Skąd w ogóle wzięło się to skojarzenie Byk równa się pieniądze? Bo to jest tak mocno zakorzenione w popularnej astrologii że traktuje się to jak pewnik. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Myślę że to jest kombinacja kilku rzeczy naraz. Po pierwsze Wenus jako władczyni Byka zarządza też wartością, a wartość bardzo łatwo przełożyć na wartość materialną. Po drugie dom drugi, który jest naturalnym domem Byka w horoskopeie naturalnym, to dom finansów i posiadania. Ktoś w pewnym momencie skrócił tę ścieżkę i zamiast mówić "Byk jest wrażliwy na wartość i ma naturalny związek z posiadaniem" powiedział "Byk zarabia". I to skrócenie poszło w świat.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Hilek79 Dokładnie tak. I jeszcze jeden czynnik: astrologia popularna lubi cechy które są mierzalne i konkretne. "Byk potrafi zarabiać" brzmi konkretnie. "Byk buduje tożsamość przez kultywowanie wartości zmysłowych" brzmi abstrakcyjnie. magazyny wybrały to pierwsze.


Odpowiedz
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Sennica71 Ale to prowadzi do kolejnego pytania: czy ten dom drugi naprawde nie ma nic wspolnego ze Słońcem w Byku? Tzn. rozumiem że Słońce jest w znaku, nie w domu, ale czy ten naturalny horoscope nie ma jakiegoś przełożenia?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Perydotka04 Ma, ale pośrednie. To jest właśnie ta różnica o której mówiliśmy. Znak a dom to dwie różne rzeczy. Słońce w Byku mówi o energii, o jakości. Dom drugi mówi o obszarze życia. Jeśli ktoś ma Słońce w Byku I w domu drugim, to wtedy to skojarzenie z finansami ma więcej podstaw. Ale samo Słońce w Byku bez informacji o domu to tylko połowa obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

To mi otwiera oczy na coś innego. Przez lata czytałam opisy Byka i myślałam że coś ze mną nie tak, bo nie jestem jakoś szczególnie pieniężna. Teraz rozumiem że być może moje Słońce jest w Byku ale w innym domu i stąd ta rozbieżność. Czy ktoś może mi powiedzieć jak to sprawdzic bez robienia pełnego horoskopu u astrologa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Goryczka87 Można wygenerowac sobie kosmogram urodzeniowy na astro.com, to bezpłatne i dość dokladne. Wpisujesz datę godzinę i miejsce urodzenia i masz pełny schemat. Tylko musisz znać godzinę urodzenia, bo bez tego domy są niepewne.


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Tamarka.2 A jeśli nie znam godziny urodzenia? Bo ja mam wpisane orientacyjnie i zawsze sie zastanawiam na ile to wiarygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i proszę to jest znany problem w astrologii. Bez dokładnej godziny urodzenia domy są praktycznie bezużyteczne, mozna patrzeć tylko na znaki planet. niektórzy astrolodzy robią korektę horoskopu przez ważne wydarzenia z życia ale to juz zaawansowana technika. dla naszej dyskusji ważniejsze jest chyba to że Slonce w Byku samo w sobie, bez domu już coś mówi tylko nie to co magazyny sugerują.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie które może być naiwne, ale czemu w takim razie astrologia popularna w ogóle mówi o zarabianiu przy Słońcu? Czemu nie przy Merkurym albo przy Saturnie, skoro to podobno bardziej odpowiednie planety?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Pytonissa97 Pytanie wcale nie jest naiwne. Saturn w tradycji odpowiada za pracę i dyscyplinę, Merkury za handel i transakcje Jowisz za bogactwo i ekspansję. Zadna z tych planet to nie Słońce. Ale Słońce jest tym co każdy zna, każdy wie jaki ma znak Słońca, bo to wystarczy znać datę urodzenia. Więc astrologia pop zbudowała narrację wokół Słońca bo to jedyna planeta którą masowy odbiorca identyfikuje ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest trochę smutne jak się nad tym zastanowię. Że cały system który ma być złożony i wielowarstwowy, jest redukowany do jednej planety dlatego że jest najłatwiejsza do zapamiętania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Czeremcha91 Ale z drugiej strony, czy to nie jest trochę tak z każdym systemem ezoterycznym? Numerologia, tarot, chińskie znaki, wszędzie jest jakaś popularna wersja i głębsza wersja. Może tak po prostu działa przekaz wiedzy, od prostego do złożonego?


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Dominika.pl To byoby w porządku gdyby populrana wersja była wstępem do glebszej problem jest wtedy gdy popularna wersja zastepuje głębszą i ludzie myślą że juz wszystko wiedzą. Ktoś czyta że "Byk zarabia" i ma poczucie że rozumie Słońce w Byku. a to jest jak czytanie streszczenia i myślenie że sie przeczytalo książkę.


Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Pyromanta75 To porownanie bardzo do mnie trafia. I wracając do pytania które zadałam wczesniej, skąd ten mit finansowy, to chyba jest właśnie odpowiedź: mit powstal bo streszczenie jest zawsze uproszczeniem a uproszczenia mają tendencję do przyklejania się do jednego najbardziej chwytliwego elementu.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Cieszę sie że ten wątek poszedl w tym kierunku, bo teraz wreszcie rozumiem skad moje poczucie że cos nie gra w popularnych opisach. Mam pytanie do osób bardziej zaawansowanych: czy to znaczy że powinnam w ogole przestać czytac horoskopu słoneczne i skupić się tylko na pełnym horoskopeie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Whisperia Zależy co chcesz z tego wyciągnąć. Horoskopy słoneczne to nie jest coś bezwartościowego, one pokazują pewne ogólne tendencje energii danego okresu w relacji do znaku Słońca. Tylko trzeba je czytać świadomie, jako jeden z wielu sygnałów, a nie jako przepowiednię. Jeśli czytasz je po to żeby myśleć o sobie, pełny horoskop da ci dużo więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

O rany, i tu wracamy do samego początku mojego pytania w tym watku pytałam czy Slonce w Byku oznacza zdolność zarabiania bo właśnie to nieporozumienie mnie uwierało. ta rozmowa dała mi wiecej niż sie spodziewałam. Rozumiem teraz że Slonce mowi o zrodle tożsamości, Byk nadaje temu źródłu jakosc trwalosci i zmysłowej konkretności, a finansowy mit to wtórna interpretacja która przyszla z zewnątrz, z uproszczenia systemu na potrzeby masowego odbiorcy.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Fela, a czy to sie zmienilo w twoim mysleniu o sobie praktycznie? Tzn. mam na mysli czy po tej dyskusji patrzysz inaczej na swoje własne Słońce w Byku, jeśli dobrze pamiętam że je masz?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję ten wątek od początku i dopiero teraz piszę bo wcześniej nie byłam pewna czy mam coś do dodania. Ale to co Fela napisała w ostatnim poście bardzo mnie uderzyło. "Źródło tożsamości o jakości trwałości". Zastanawiam się czy to oznacza że Byk ma trudniej z tożsamościowymi kryzysami, bo jak traci grunt pod nogami, to jakby traci siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie o trudność z changem mnie zatrzymało. Czy chodzi o to, że Byk tak mocno kotwi tożsamość w tym co stałe, że każda zmiana jest jak wyrwanie z korzeni? Bo jeśli tak, to rozumiem czemu popularny opis idzie w kierunku finansów, bo pieniądze też dają stabilność. Tylko że to nadal nie jest to samo co tożsamość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Sigilia67 Właśnie o to chodzi stałość nie jest wadą, to jest jakość energii byk nie boi sie zmiany dlatego, że jest leniwy albo zachlanny. Boi się jej bo zmiana kwestionuje to co zbudował jako siebie. Dla innych znakow tożssamość jest płynna dla Byka jest bryłą. I to jest coś zupełnie innego niż posiadanie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale czekajcie, to otwiera kolejny wątek. Jeśli Byk buduje tożsamość przez stalosc, to co się dzieje kiedy ta stałość zostaje przymusowo zburzona? Przez stratę, chorobę, jakis przełom życiowy? Czy to jest wtedy szczególnie trudny tranzyt dla Słońca w Byku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gabrysienka50 Pluton przechodzący przez opozycję do Słońca w Byku potrafi być jednym z najtrudniejszych tranzytów właśnie z tego powodu. I Uran w Byku, który teraz przecież mamy, też robi swoje. To jest dosłownie planeta rewolucji w znaku stałości. Rozmawiamy w bardzo konkretnym czasie astrologicznie.


Odpowiedz
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Hilek79 O Urna w Byku wlasnie chcialam zapytac. Czyli wszyscy urodzeni ze Sloncem w Byku mają teraz ten Uran chodzący po ich Słońcu albo blisko? To musi być jakis ogolny czas przewartosciowania dla tych osob?


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Perydotka04 Uran wszedł w Byka w 2018 i wychodzi z niego w 2026, więc tak, to jest długi tranzyt dla całego pokolenia urodzonych ze Słońcem w Byku. ale siła tego tranzytu zależy od stopnia Słońca. Ktoś urodzony na początku Byka poczuł to wcześniej, ktoś pod koniec znaku dopiero teraz wchodzi w jego kulminację.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

I to jst właśnie ta warstwa, ktorj w horoskopach slonecznych nie ma. Żaden miesięczny horoskop dla Byka nie powie ci na ktorym stopniu masz Słońce i co to znaczy dla konkretnego tranzytu. Wszystko jest uśrednione do granic mozliwosci. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Pyromanta75 Ale to jest trochę nieuniknione, nie? Horoskop słoneczny jest z definicji dla wszystkich urodzonych w tym miesiącu, więc musi operować na poziomie ogółu. Pytanie czy to nadal astrologia czy już coś innego.


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Dominika.pl To jest astrologia uproszczona ale masz rację że nieunikniona przy tym formacie. Problem który ja wizdę to nie to że istnieje, ale że jest traktowana jako pelna. Jakbyś powiedzial komuś że zna mapę kraju bo widział jedno miasto. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Nawiazujac do tego, co Hilek pisał o Uranie, mam pytanie które jest może głupie, ale co to znaczy w praktyce że Uran przechodzi przez Słońce? Co człowiek może wtedy odczuwać, szczegolnie jesli jest tym Bykiem który kotwi się w stałości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Goryczka87 Pytanie nie jest głupie. Uran to nagłe przebudzenia, przełomy, rozbijanie struktur które przestały służyć. W kontakcie ze Słońcem w Byku, które jest właśnie o trwałości i zakorzenionej tożsamości, efekt może być bardzo dezorientujący. Nagle rzeczy które uważałeś za swoje fundamenty zaczynają się chwiać. Praca, relacja, przekonanie o sobie. I to nie musi być złe, ale Byk tego nie lubi.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Muszę powiedzieć że to co Hilek opisuje bardzo mi pasuje, przepraszam, mam na myśli, że to bardzo mocno trafia w to co ostatnio przeżywam. Chociaż dopiero teraz to nazywam przez pryzmat tej rozmowy. To nie jest kwestia pieniędzy, to jest kwesia tego kto jesem jeśli nie mam tego co zawsze miałam


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Fela to napisała tak po ludzku że aż chce się odpowiedzieć. Myślę że właśnie o to chodzi w astrologii kiedy jest prawdziwa, nie o przepowiednie, ale o nazwanie czegoś co jest w tobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Czeremcha91 To jest chyba najlepsze podsumowanie tego do czego służy kosmogram urodzeniowy w ogole. Nie mowi ci co sie stanie, mówi ci jak mozesz to przeżywać i dlaczego. Dziękuję za te slowa, bo ja też się z tym utożsamiam.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

Ale chcę wrócić do pytania które zadałam wcześniej i nie dostałam do końca odpowiedzi. Czy Byk ma trudniej z tożsamością w momentach zmiany niż inne znaki stałe? Bo jest ich więcej, Lew, Skorpion, Wodnik. Co w Byku jest specyficznego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Sigilia67 Dobry punkt. Znaki stałe wszystkie mają opór wobec zmiany, ale z różnych powodów. lew broni ego i centralnej pozycji Skorpion broni głębokiej emocjonalnej kontroli, Wodnik broni idei i systemu przekonań. Byk broni siebie przez materię przez ciało, przez zmyslowe zakorzenienie. Kiedy to ginie, Byk traci dosłownie grunt pod nogami w sposób fizyczny


Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Sennica71 To "grunt pod nogami w sensie fizycznym" to bardzo trafne sformułowanie. Byk jest ziemią, jest dotknięciem, zapachem, konkretem. Abstrakcja tożsamości to nie jego język. Czy to oznacza że Byk moze mieć problem z duchową pracą nad soba bo ona wymaga puszczenia czegoś namacalnego?


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Nie powiedzialbym że problem, raczej inna droga. Byk może dojść do gleebokiej pracy przez cialo właśnie. przez praktyke fizyczną przez rytuał który ma formę zmyslowa przez to co można dotknąć. To nie jest słabość to jest po prostu inny punkt wejscia niz np. dla Strzelca który otwiera sie przez idee. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

To co Pyromanta napisał o wejsciu przez ciało jest bardzo bliskie temu co znam z pracy z czakrami. Czakra podstawy, Muladhara, to jest właśnie ziemia, stabilność zakorzenienie. I w wielu podejściach mowi się że bez zakorzenienia wyższe poziomy pracy są niestabilne. Może Byk jest po prostu astrologicznym archetype'em człowieka który musi zacząć od dołu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Amulecja Połączenie czakr z symboliką zodiakalną ma tradycję, chociaż różne systemy robią to inaczej. Ale intuicja jest trafna. Byk jako Venus, jako ziemia, jako drugi dom, to wszystko krąży wokół tego co konkretne i zakorzenione. I to jest naprawdę odległe od pytania czy zarabia. 🙂


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Hilek79 To co napisałeś o dezorientacji przy Uranie na Słońcu Byka bardzo chce rozwinąć, bo to nie jest abstrakcja dla mnie. Mam Słońce na 14 stonpiu Byka. Uran był tam parę lat temu i pamiętam że to był czas kiedy wszystko co uważałam za siebie nagle przestalo pasować. Nie zmiana zewnetrzna, tylko wewnętrzna, jakby ktoś przestawił jakiś wewnętrzny kompas. czy to brzmi jak typowy objaw tej koniunkcji? 😉


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Goryczka87 Tak, brzmi bardzo typowo. Uran na Słońcu to często nie jest wielkie zewnętrzne trzęsienie ziemi, ale to właśnie to przesunięcie kompasu jak to opisujesz. Szczególnie dla Byka, który normalnie wie kim jest przez to co ma, co robi, co czuje cieleśnie. Nagle to wszystko jest pod znakiem zapytania. Chciałbym zapytać, czy pamiętasz czy w tamtym czasie zmieniłaś coś konkretnie, czy to było bardziej takie ciche przeorientowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, dorzuce do tego co Hilek opisuje, bo myślę że jest jeden aspekt który często umyka. Uran nie niszczy tożsamości Byka dla zabawy. To co rozija to zwykle te warstwy tożsamości które były przejete z zewnątrz, od rodziny od środowiska, i które Byk uzbroił w grubą zbroję trwałości. Ten tranzyt to niekoniecznie kryzys, to może być demaskacja. Pytanie do tych z was którzy przez to przeszli, czy po tym czasie poczuliście że coś zostało, co było naprawdę wasze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Sennica71 To jest bardzo trafne pytanie i moja odpowiedź jest, tak, zostało. Ale dopiero po czasie. W środku tego tranzytu miałam wrażenie że traci wszystko. Teraz widzę że to co zostało jest bardziej moje niż wszystko co miałam przed. To trochę jak z drzewem, Uran zabrał suche gałęzie ale korzeń jest ten sam. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Ten obraz z drzewem jest dobry i chcę do niego coś dodać. byk jest znakiem ziemskim, wiec ten korzeń to nie metafora, to jest dosłownie kategoria doswiadczenia przez którą Byk przetwarza wszystko. nawet kryzys tozsamosci jest przez Byka przeżywany somatycznie. Ktoś miał moze doswiadczenie że w takim trudnym astrologicznym czasie reagowało ciało, a nie emocje wprost?


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja miałam. W momencie kiedy zaczal sie moj wałsny czas przewartościowania, o którym pisalam wcześniej pierwsza reakcja byla fizyczna. Napięcie w szczęce, klopoty ze snem, takie poczucie ciężaru w klatce piersiowej. Dopiero potem przyszedł poziom myślowy. nie wiedziałam jak to polaczyc z astrologia, ale to co Pyromanta pisze ma dla mnie sens. Ciało wiedziało wczesniej.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

E tam, to co opisujesz z ciałem jest klasycznym sygnałem z poziomu Muladhary. Kiedy zakorzenienie jest zagrożone, pierwsze mówi ciało, bo to jest jego rejestr. Czy podczas tego okresu próbowałaś jakiejś pracy z ciałem, medytacji uziemiającej, chodzenia boso, czegoś z tym kontaktu z ziemią? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Amulecja Szczerze, to nie. Wiedzialam intuicyjnie że ruch pomaga, chodzilam dużo ale bez zdnej swiadomej intencji teraz zastanawiam się czy gdybym wiedziała o tym połączeniu Byk, ziemia Muladhara to może ta praca poszłaby inaczej. Trochę zaluje że ta rozmowa nie była kilka lat wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wczytuję się w tę rozmowę i mam pytanie może naiwne, ale nie mogę się powstrzymać. Mówicie o ciele jako rejestrze tożsamości dla Byka, o korzeniu, o zakorzenienie. Ale wróćmy na chwilę do pierwotnego pytania tego wątku, o zarabianie. Czy to oznacza że dla Byka zdolność zarabiania jest też formą zakorzenienia, a nie tylko kwestią materialną? Jakby pieniądze były dowodem że istnieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Dominika.pl Tranfe pytanie i myślę że trafia w sedno tego co w tym watku chyba wszyscy intuicyjnie czuliśmy ale nie powiedzieliśmy wprost. Dla Byka wartość mtaerialna jest nośnikiem poczucia realności siebie. Nie chodzi o chciwość ani o materializm w potocznym sensie. chodzi o to że dla znaku ziemskiego, który koduje siebie przez konkrety, posiadanie i zarabianie to forma mówienia, istnieję jestem tu jestem prawdziwy. Stąd może ta astrologiczna korelacja z drugim domem i Wenus.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

O matko ale zaraz, bo chce sie upewnic. Mowisz ze dla Byka zarabianie to forma tożsamosci, ale czy to nie jest troche niebezpieczne? Bo co jesli Byk straci prace albo bedzie w gorszym okresie finansowym? Czy to nie powoduje ze cala tozsamosc się wali razem z kontem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Perydotka04 Właśnie to jest ten punkt podatności. W mniej świadomym Byku tak, utrata finansowa może uruchomić kryzys egzystencjalny nieproporcjonalny do okoliczności. Dlatego mówię że Pluton czy Uran w kontakcie ze Słońcem Byka mogą być tak silne, bo często przez materię wchodzą w samą tożsamość. Ale w bardziej dojrzałym Byku, który rozumie skąd ta dynamika pochodzi, może nastąpić oddzielenie, jestem, niezależnie od tego co posiadam.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

To otwiera kolejne pytanie. Mówimy o dojrzałym Byku który rozumie tę dynamikę, ale jak ten proces dojrzewania wygląda? Czy to naturalnie przychodzi z wiekiem, czy potrzeba jakiegoś impulsu, właśnie takiego tranzytu Urana albo Plutona, żeby Byk zaczął widzieć różnicę między sobą a tym co posiada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Sigilia67 Z tego co obserwuję, i nie tylko w astrologicznym kontekście, rzadko dojrzewanie przychodzi bez impulsu. Dla Byka tym impulsem bywa wlasnie przymusowa utrata czegoś co traktowal jako czesc siebie. Niekoniecznie finansowa, to może być koniec zwiazku, choroba, przeprowadzka. Cokolwiek co odbiera ten konkretny punkt zakorzenienia. Pytanie jest chyba głębsze, czy Byk może nauczyć się pracować z tą podatnością zanim tranzyt przyjdzie, czy zawsze potrzebuje lekcji przez doświadczenie?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: