Forum

Asystent AI
Słońce w znaku Byka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w znaku Byka - tożsamość stałości

Strona 1 / 3

Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zastanawiam sie od jakiegoś czasu, czy Slonce w Byku naprawdę buduje tę slynna "zdolność zarabiania", o której wszędzie piszą. Bo widze u siebie i u kilku Byków z bliskiego otoczenia raczej upor i przywiązanie do stałości niż jakiś szczególny talent do pieniędzy. Czy to jest jedno i to samo, czy ktoś tu gdzieś nadinterpretuje przekaz?


Odpowiedz
115 odpowiedzi
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ciekawe rozróżnienie, bo ja właśnie uważam, że te dwa pojecia są regularnie mylone w popuarnych horoskopach. Byk jest znakiem Wenus i rządzi drugim domem, który owszem dotyczy zasobów, ale to nie jest tylko kwestia pieniędzy. To jest dom wartości, przywiązania, tego, co "moje". Zdolność zarabiania to skutek uboczny głębszego mechanizmu a nie cel sam w sobie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

A mozesz powiedzieć więcej o tym drugim domu? Bo zawsze słyszałam, że to po prostu dom finansow i tyle. Skoro to jest dom wartości, to co to znaczy praktycznie dla kogos ze Słońcem w Byku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Gabrysienka50 Praktycznie to oznacza, że Słońce w Byku szuka tożsamości przez to, co posiada, co wytwarza i co ceni. Nie chodzi o posiadanie samo w sobie ale o poczucie bezpieczenstwa, które płynie z materialnego zakorzenienia. Taki człowiek moze zarabiac dobrze ale moze też być absolutnie niezdolny do zarządzania tym co zarobil, bo liczy się dla niego sam spokój a nie akumulacja.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, i tu się pojawia moje pytanie. Bo jelśi liczy sie spokoj i stałość, to skąd ta reputacja Byka jako znau "nastawionego na dobrobyt materialny"? To mi zawsze wygladalo jak uproszczenie pod horoscopy.pl nie pod poważną astrologię.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z tym zastrzeżeniem i dodam, że to uproszczenie ma długą historię. W tradycyjnej astrologii Byk był znakiem, w którym Księżyc jest wywyższony, co podkreśla właśnie zdolność do dbania, pielęgnowania, trwania. Pieniadze pojawiają się jako pochodna tej trwałości, nie jako jej cel. W hellenistycznej astrologii drugi dom w ogóle nie był definoiwany wyłącznie przez finanse, to jest nowożytna redukcja


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie bo trochę się gubię. Słońce w Byku to znaczy, że ktoś urodził się między 20 kwietnia a 20 maja, tak? I automatycznie ma te cechy, o których piszecie? Bo moja koleżanka jest Bykiem i jest totalnie rozrzutna, więc albo Słońce nie decyduje o wszystkim, albo coś tu nie gra.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Dominika.pl Sama pozycja Słońca to tylko jedna warstwa. Twoja koleżanka może mieć np. Asscendent w Strzelcu albo Marsa w Baranie i to mocno zmienia obraz. Dlatego patrząc tylko na znak Słońca i wyciągając wnioski, zawsze mozna trafić na kogoś, kto "nie pasuje".


Odpowiedz
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Goryczka87 Aha, rozumiem, ale to w takim razie jak w ogóle można mówić, że Byk ma zdolność do zarabiania, skoro to zależy od całego horoskopu? To nie jest trochę nieuczciwe, żeby tak generalizować?


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

To uczciwe pytanie i ma sens. generalizacje na poziomie znaku słonecznego są sposóbm popularyzatorskim, nie astrologicznym. Poważna analiza bierze pod uwagę cały natywny horoskop: znaki planet, domy, aspekty, dyspozytory. Słońce w Byku daje pewna zasadniczą orientację energii ale to jak powiedzieć, że ktoś ma określony temperament a nie gotowy los.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam Słońce w Byku i przyznam, że ta kwestia pieniędzy zawsze mnie trochę irytowała, bo czytam o sobie "praktyczna, zmysłowa, finansowo zaradna" i śmieję się, bo finansowo radzę sobie różnie. Ale to, co rozpoznaję, to właśnie ten upór i potrzeba stałości. Jak coś zacznę, to trudno mi odpuścić, nawet jeśli nie wychodzi. Czy to jest to, o czym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Czeremcha91 Dokładnie to mam na myśli. Ten upór to jest fundament, z którego ewenutalnie wynika tez wytrwalosc zawodowa a ta może przekładać sie na zarobki. Ale to jest lancuch przyczynowy, nie bezposrednia właściwość znaku. Byk nie "zarabia", bo tak mu w gwiazdach napisano Byk trwa, a trwanie w pracy daje efekty.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Felą, tylko chcę dodać jeden wątek. Byk jest znakiem ziemskim i stałym, a znaki stałe mają problem z porzucaniem czegoś, co nie sluzy. Więc ten sam mechanizm który sprawia że Byk wytrwa w dobrym miejscu pracy i zarobi, sprawia też że zostanie za długo w zlym zwiazku albo złej pracy. stałość to nie jest zaleta sama w sobie to jest cecha, która może działać w obie strony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Perydotka04 To bardzo ważne uzupełnienie. Mówi się o stałości znaków fixed jako o ich sile ale rzadko wspomina, że fixedness to tez opor przed transformacją byk Lew, Skorpion Wodnik kazdy z nich ma ten problem w innym obszarze. Byk zakorzenoiny w materii może tkwić w niedobrym schemacie finansowym albo relacyjnym latami, bo zmiana wydjae mu się zagrożeniem dla bezpieczeństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jak to wygląa u Byka z Ascendentem w Skorpionie? Bo to chyba dwa znaki fixed naprzeciw siebie, rozumiem to dobrze? Zastanawiam się, czy to potęguje ten opór prrzed zmianą, czy może Skorpion trochę odblokuje zdolnosc do transformacji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gabrysienka50 W takiej konfiguracji Słońce i Ascendent są w opozycji, bo Byk i Skorpion to oś 2-8 domu. To jest ciekawa dynamika, bo Ascendent w Skorpionie wnosi potrzebę głębokiej przemiany i kontroli, a Słońce w Byku chce trwać i mieć spokój. Taka osoba może wewnętrznie oscylować między impulsem do zmiany a oporem przed nią. Nie powiedzałbym, że to "potęguje opór", raczej tworzy napięcie, które może być motorem albo źródłem frustracji.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę tę rozmowę i mam jedno pytanie, bo jestem sceptyczna wobec całej astrologii, ale ta dyskusja brzmi inaczej niż zwykle. Czy wy traktujecie te interpretacje dosłownie, jako realne wpływy planet, czy raczej jako jakiś system symboliczny do samopoznania? Bo czytam tu o "energii Słońca" i "mechanizmach znaku" i nie wiem, jak to rozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Pytonissa97 To jest zasadne pytanie i każdy praktykujący astrolog odpowie inaczej. Dla mnie astrologia to przede wszystkim język symboliczny, który opisuje pewne wzorce. Nie twierdzę, że Wenus dosłownie wysyła fale które wpływają na twój portfel. Mówię że jesli ktos ma Słońce w Byku to w symbolicznym języku astrologii oznacza pewien typ orientacji na świat, który można badać i rozpoznawać. Weryfikacja zawsze musi być empiryczna, obserwuj własne wzorce nie bierz opisu za wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, i chyba o to chodzi w tej dyskusji. Mnie nie interesuje, czy planety "robią coś" fizycznie. Mnie interesuje, czy ten opis pasuje do mojego doświadczenia i jak go mogę użyć, żeby lepiej siebie rozumieć. I dla mnie ta stałość, o której tu mówicie, pasuje bardziej niż ta "zdolność do zarabiania". Czuję się opisana, ale nie skrępowana takim opisem.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i to jest dla mnie sedon tego tematu. Słońce w Byku jako "tozsamosc stałości" to jest cos z czym moge pracować. Słońce w Byku jako "znak który zarabia" to jest etykietka która albo śmieszy, albo frustruje. Pytanie, jak ta rozmwa przekłada sie na kogos, kto ma Słońce w Byku i kompletnie nie czuje tej stalosci, bo ma może mocnego Urana w napiętych aspektach do Slonca czy to w ogóle zmienia definicję?


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Fela napisala o łańcuchu przyczynowym bardzo do mnie trafia. przez lata czytałam że Byk to znak bogactwa i zawsze mialam dysonans, bo znam Byki które ledwo wiążą koniec z końcem. Ale ta stałość, upór, zakorzenianie sie w czymś długoterminowo - to widzę u każdego Byka którego znam. pytanie do Sennicy: czy w tradycyjnej astrologii był jakiś konkretny wskaźnik który łączył Byka z majątkiem, czy to naprawdę jest tylko ta pochodna którą opisałaś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Tamarka80 Był i to kilka. Wenus jako wladca Byka była historycznie powiązana z dobraim materialnymi przyjemnościami, zasobami. Ptolemeusz opisywał Wenus jako planetę "życzliwą" w kontekscie materialnym. Ale to Wenus jako planeta nie Byk jako znak. Kiedy to sie zlewa w jedną tezę "Byk zarabia", traci się niuans. Wenus rządząca może dawać skłonność do gromadzenia dóbr, ale rownie dobrze mżoe dawać skłonność do ich wydawania na przyjemności. To nie jest jednostronne. 😉


Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Sennica71 A co z wywyzszeniem Księżyca w Byku, o którym wspominałaś wcześniej? Jak to wchodzi w tę kwestię zarabiania? Bo Księżyc raczej kojarzy mi się z emocjami niż z pieniędzmi.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gabrysienka50 Księżyc w tradycji to nie tylko emocje, to też codzienne życie, rytm, to czym się "karmimy". Wywyższenie w Byku sugeruje, że Byk jest środowiskiem w którym ta energia działa najstabilniej, najpełniej. Ale znowu, to nie "zarabianie", to zdolność do pielęgnowania, trwania przy czymś. Finansowy odczyt to tylko jedna z możliwych manifestacji.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrocić do czegoś co powiedziała Czeremcha, bo mnie to uderzylo. Że czyta o sobie "finansowo zaradna" i się śmieje. Mam podobnie i zastanawiam się czy ten rozdźwięk między opisem a rzeczywistością nie pochodzi wlasnie stąd, że te opisy sa pisane pod wzorzec a nie pod żywego człowieka. Słońce w Byku z Saturnem w trudnym aspekcie bedzie wyglądać zupełnie inaczej niż Slonce w Byku z Jowiszem na szczycie horoskopu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Perydotka04 No właśnie. I tu dochodzimy do sedna mojego pierwotnego pytania. Bo jeśli ta "zdolność zarabiania" zależy od Saturna Jowisza, Wenus Ascendentu, drugiego domu i jego władcy, to co tak naprawde wnosi samo Słońce w Byku? Czym jest ta "tożsamość stałości" bez tych wszystkich nakladek?


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Kurczę powiedzialbym że Słońce w Byku to jest ta warstwa, ktora mowi: twoje poczucie sibeie buuduje sie przez trwanie przez kontakt z materią przez tworzenie czegoś namacalnego. To nie jest gotowosc do zarabiania to jest potrzeba zakorzenienia jako warunek psychicznego bezpieczenstwa. Pieniądze mogą to zakorzenić albo nie w zależności od reszty horoskopu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Pyromanta75 Okej, ale jak to rozpoznać u siebie w praktyce? To znaczy, jak ktoś wie, że "buduje tożsamość przez trwanie", a nie po prostu jest leniwy albo boi się zmian? Bo brzmi to podobnie.


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Dominika.pl Dla mnie to wygląda tak, że jak zbieram się do czegoś przez miesiące, to to nie jest odkładanie - to jest dojrzewanie decyzji. Jak już się zacznę, to kończę nawet jak jest ciężko. To nie strach przed zmianą, bo zmiany się zdarzają, ale nie szukam ich dla samej odmiany. Nie wiem czy to odpowiada na pytanie, ale tak to czuję od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

To co Czeremcha opisuje jest ciekawe, bo widzę w tym dużą różnicę między "opieraniem się zmianom" a "nieśpieszeniem się ze zmianami". Znaki stałe często są opisywane jako oporne, ale czy to nie jest przypadkiem kwestia tempa a nie kierunku? Byk nie mówi "nie", Byk mówi "poczekaj".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Goryczka87 To mi sie wydaje ważna dystynkcja. Ale co z tymi Bykami którzy naprawde tkwią w złych sytuacjach latami? Bo to nie jest tylko tempo, to jest jakiś opor przed wyjsciem nawet kiedy wszystko wskazuje że trzeba. Mam koleżankę Byka i ona siedziała w pracy która ją niszczyła przez cztery lata bo "już tyle w to wlozyla".


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Tamarka.2 To jest klasyczny przykład tego co Perydotka wczesniej nawzała ciemną strona stałości. W astrologii mówi się o tym jako o "fixed sign stubbornness" ale to jest coś głębszego: znak stały zainwestowal tożsamość w trwanie wic odejście jest jak przyznanie się do błędu na poziomie egzystencjalnym. twoja koleżanka nie trzymała się pracy, ona trzymała się obrazzu siebie jako osoby, która kończy co zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję ten wątek od początku i pierwsze razy się odzywam, bo to zdanie o "zainwestowaniu tożsamości w trwanie" mnie zatrzymało. Czy to znaczy że Byki mają trudniej z takim wewnętrznym audytem, czyli ze sprawdzaniem czy to co robią nadal ma sens? Bo jeśli trwanie jest wartością samą w sobie, to pytanie "czy warto dalej" może być bardzo zagrażające.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Sigilia67 Trafne spostrzeżenie. W astrologii psychologicznej mówi się o "shadow" znaku, czyli o cieniu. Dla Byka cieniem jest właśnie niemożność pustki, przerwy, momentu między jednym a drugim. Byk potrzebuje gruntu pod nogami dosłownie cały czas. Ta dyskomfortowość z próżnią może sprawiać, że trwanie w czymś złym jest mniej bolesne niż bycie w niczym.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu wracam do pytania o zarabianie, bo to się nagle spina. Jeśli Byk nie toleruje próżni materialnej to jest zmuszona niejako do zapewniania sobie stabilnosci finansowej. ale to nie jest talent do zarabiania to jest przymus. Motywacja z niepokoju, nie z umiejętności. czy nie tak to powinniśmy czytac?


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Fela, to jest ciekawy obrót, bo z "Byk zarabia bo jest zdolny" robi się "Byk zarabia bo boi się braku". To są zupełnie różne energie. zastanawiam się tylko czy to nie jest za ciemna interpretacja? Czy nie można powiedzieć że to jest zdrowa motywacja do dbannia o siebie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gabrysienka50 Można i nie ma tu sprzeczności. Ta sama energia może być zdrową dbałością o bezpieczeństwo albo neurotycznym gromadzeniem zależnie od tego jak jest przepracowana. To jest chyba ogólna zasada w astrologii psychologicznej, że każda energia ma swoje wyższe i niższe wyrażenie.


Odpowiedz
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Hilek79 Dziękuję za to wyjaśnienie, bo dopiero teraz zaczynam rozumiec jak ta astrologia psychologiczna różni się od tej popularnej. mam pytanie może naiwne, ale czy to znaczy że dwa Byki z identycznym horoskopem mogą żyć zupełnie roznie, zaleznie od tego jak "przepracuja" tę energię?


Odpowiedz
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 125

@Whisperia To jest jedno z podstawowych założeń astrologii psychologicznej, tak. Horoskop pokazuje potencjal i napięcia nie wyrok. Dlatego opisywanie Byka jako "zarabiającego" jest podwójnie problematyczne: po pierwsze upraszcza znak po drugie sugeruje że to coś danego, nie wypracowywanego.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Czytam dalej i mam kolejne pytanie. Ta dyskusja zakłada, że symbole astrologiczne coś naprawdę opisują. Ale skąd wiecie, że właśnie ta tradycja interpretacyjna, Byk jako stałość, Wenus jako wartości, jest poprawna a nie jest po prostu jednym z wielu możliwych systemów opisowych? Inne kultury miały zupełnie inne zodiaki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Pytonissa97 Masz rację że to nie jest jedyny system. Astrologia indyjska, chinska, aztecka każda ma inną siatke pojęciową. Ale pytanie o "poprawność" to moze nie byc właściwe pytanie dla systemu symbolicznego. Właściwsze byłoby: czy ten system jest wewnętrznie spojny i czy użytkownicy znajdują w nim coś uzytecznego dla rozumienia siebie. To nie to samo co pytanie o prawdziwość naukową.


Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Sennica71 Ale to mnie ciągnie do kolejnego pytania: jeśli system symboliczny ma być oceniany przez spójność wewnętrzną a nie przez "prawdziwość", to czym się rozni od dobrze skonstruowanej metafory? Bo metafora też może być spójna i uzyteczna, a nie mówimy o niej że coś opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i teraz zastanawiam się czy ta rozmowa nie doszła do jakiegoś punktu gdzie astrologia staje się czymś w rodzaju języka, którym opisujemy rzeczy które i tak już wiemy, tylko nie mamy innych słów? Że Słońce w Byku to nie jest fakt o człowieku, ale sposób na opowiedzenie o nim?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Dominika.pl Tak to można ujac, ale z jednym zastrzeżeniem: język kształtuje myślenie. Jeśli mówię o sobie "Słońce w Byku, potrzebuję zakorzenienia", to zaczynam inaczej interpretować własne zachowania, szukam potwierdzenia, reorganizuję własną historie. To nie jest tylko opis, to jest aktywna rama. I dlatego ważne co ta rama mówi, bo złe ramy robią krzywdę.


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Sennica71 I wracamy tym samym do punktu wyjscia Feli. Bo jeśli rama "Byk zarabia" robi komuś krzywde bo ona siedzi z poczuciem winy że nie zarabia dobrze mimo że jest Bykiem, to ta rama jest nie tylko uproszczona, jest szkodliwa. Pytanie czy to błąd astrologii jako systemu czy blad popularyzacji.


Odpowiedz
Wpisy: 471
Rozpoczynający temat
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie i to chyba jest najwazniejsze rozroznienie w całej tej dyskusji. Bo ja nie pytalam czy astrologia jest prawdziwa. Pytalam co dokładnie mówi o Słońcu w Byku. I wychodzi na to że samo Slonce mowi o tożsamości, o tym skad czerpię poczucie siebie, a nie o portfelu. ten portfel to jest osobna historia z Wenus, z drugim domem, z Saturnem


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@perydotka04)
Połączone: 1 rok temu

Fela, i to jest chyba najkrótsze i najlepsze podsumowanie ktore można było zrobić po takim wątku 🙂 Ale mam pytanie do ekspertów, bo mnie to nurtuje: czy w jakiejś tradycji astrologicznej nie popularnej tylko klasycznej, Słońce w Byku NAPRAWDE jest łączone bezpośrednio z pieniądzem? Czy to zawsze było przez Wenus i drugi dom?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Perydotka04 W tradycji hellenistycznej Słońce w Byku jest opisywane przez domicyl Wenus, to znaczy, że Słońce działa w środowisku którym zarządza Wenus. Ale to środowisko to nie finanse, to wartości, przyjemności, zmysłowość, piękno. Finanse pojawiają się jako jeden z przejawów materialnego myślenia, ale nie jako centrum. Centrum jest właśnie ta werenowska jakość.


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Hilek79 Czyli ta "werenowska jakość", jak ją nazwieleś, to jest coś jak... zmysłowe zakotwiczenie? Że Byk chce czuć że coś istnieje przez dotyk, przez smak, przez konkret? Pytam bo to by dużo tłumaczyło u mnie, nie jestem jakoś szczególnie zmotywowana finansowo, ale bez tego namacalnego sensu w tym co robię po prostu nie mogę funkcjonować. 😀


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Czeremcha91 Dokładnie tak. To jest dobre ujęcie. Wenus rządzi postrzeganiem wartości przez zmysły. Byk jako znak Wenus to środowisko gdzie ta zdolność działa najstabilniej, najgłębiej. Nie "ile to kosztuje" tylko "czy to jest prawdziwe, czy mogę to poczuć, czy to trwa".


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest chyba clou całej sprawy ze "zdolnoscia zarabiania". ktoś kto potrzebuje zeby rzeczy były prawdziwe i trwałe, może być po prostu bardziej zmotywowany do tworzenia stabilnego życia materialnego, bo niestabilność mu nie odpowiada. Ale to nie jest talent finansowy, to jest preferencja środowiskowa. bardzo rozne rzeczy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 699

@Goryczka87 Aha, czyli jakby to nie jest "Byk umie zarabiać" tylko "Byk źle sie czuje bez stabilnosci, więc pracuje na stabilność"? To brzmi bardziej jak motywacja niz jak zdolność. Czy w astrologii te dwie rzeczy sie jakoś rozróżnia?


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Tamarka.2 W punkt to pytanie i tak, rozróżnia się. Zdolności to domena calego horoskopu, Merkury, Saturna, plnaety w domach pracy i finansów. Motywacja to bliżej Słońca, Marsa, Księżyca, tesknoty i napędów. Słońce w Byku daje motywację do trwałości, nie daje automatycznie umiejetnosci jej osiągania. to ważna roznica.


Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Sennica71 Ale jak ktoś ma silną motywację i dużo czasu, to i tak może zdobyć umiejętności, prawda? Pytam serio, bo zastanawiam się czy ta różnica w praktyce życiowej jest aż tak duża. Motywacja bywa ważniejsza niż wrodzony talent.


Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 192

@Pytonissa97 Oczywiście że tak. I tu nie chodzi o to że jeden jest ważniejszy. chodzi o to że mówiąc "Byk ma zdolnosc zarabiania" łączymy dwie różne energie w jedną, co prowadzi do uproszczeń. Ktoś bez motywacji i z talentem może nie zarabiać. Ktoś z motywacją bez talentu może ciężko pracować latami bez efektów. Astrologia powinna to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, naprawde, bo teraz dopiero rozumiem dlaczego czytam horoskopy i czuję że cos nie gra. Mam pytanie może trochę z boku, ale czy to oznacza, że te popularne opisy znaków, te które znajdziemy w każdym magazynie, są po prostu nieadekwatne jako narzedzia samopoznania? Że bardziej mylą niż pomagaja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Whisperia Mysle, że to zależy co ktos z nimi robi. Jesli ktos traktuje je jak lustrzo żeby potwierdzić to co już o sobie myśli, to bywaja niegrozne. ale jesli ktos je traktuje jak diagnozę albo jak wyjaśnienie dlaczego mu nie wychodzi to mogą naprawdę zaszkodzić. To "Byk zarabia" staje sie wtedy albo powodem do dumy bez podstaw, albo powodem do wstydu bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

To mam pytanie które mnie męczy od jakiegoś czasu w tej rozmowie: jeśli Słońce pokazuje tożsamość, to czy można powiedzieć, że Byk buduje tożsamość przez wytwarzanie? Przez to że tworzy coś trwałego, niekoniecznie materialnego, może relacje, może rutynę, może miejsce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Dominika.pl Tak, i to jest moim zdaniem najglebszy sens tego znaku. Byk istnieje przez to co wytwarza albo co pielegnuje. Nie przez refleksję jak Waga, nie przez przekształcenie jak Skorpion ale przez kultywowanie, przez nadawanie formy temu co już jest. Tożsamość byka to tożsamość ogrodnika nie odkrywcy. 😀


Odpowiedz
(@gabrysieńka50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Pyromanta75 Ta metafora ogrodnika jest naprawdę trafna, ale mam pytanie na koniec, bo chcę wiedzieć jak to się spinała z początkiem wątku: skoro Słońce w Byku to tożsamość przez kultywowanie, a nie przez zarabianie, to skąd ten mit finaansowy w astrologii popularnej tak się zakorzenił? Jest jakas historyczna przyczyna czy to po prostu błąd kumulowany przez pokolenia?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: