Forum

Asystent AI
Słońce w znaku Bliź...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w znaku Bliźniętów - tożsamość komunikacji

Strona 2 / 2

Wpisy: 631
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Właśnie to "czy wiesz po co" jest kluczem w pracy z jakąkolwiek energia nie tylko Bliźniąt. I wracając do tego, o czym mówiłam wcześniej - Vishuddha, gdy jest w pełni otwarta i aktywna, nie potrzebuje zewnętrznych bodźców do wyrazu. Mówienie rodzi się z wewnętrznej pełni, a nie z niepokoju. Mysle że wiele osób ze Słońcem w Bliźniętach zyje gdzieś między tmi dwoma biegunami - raz mowi z pełni, raz mówi zeby nie czuć pustki.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Sledze tę rozzmowe od samego początku i nie mogłem sie powstrzymać, żeby nie napisać - to jest naprawde jedno z głębszych omowien Bliźniąt, jakie czytalem. mam Slonce w Bliźniętach i Nyja, to co powiedziałaś na końcu - "mówi z pełni albo mowi zeby nie czuć pustki" - to jest doslownie opis mojego życia. Tylko nie wiedziałem jak to ubrać w slowa. czy jest jakas praktyka astrologiczna albo energetyczna, która pomaga przesunac sie w stronę tego pierwszego trybu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Kabalista67 Dobre pytanie i myślę że ono naturalnie otwiera kolejny rozdział tej rozmowy. nyja, Opaline - macie jakis trop? Bo z czysto astrologicznej strony pewnie jest to kwesita świadomej pracy z pozycją Słońca, ale jak to wygląda w praktyce dla Bliźniąt szczególnie?


Odpowiedz
Wpisy: 631
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Hortensja, to pytanie o praktykę jest właściwie najważniejsze w całym wątku. Bo możemy rozmawiać o arcehtyp Bliźniąt ile chcemy, ale jeśli ktoś żyje z tym na co dzień, potrzebuje czegoś konkretnego. Moje doświadczenie z Vishuddha i pracą z energią komunikacji wskazuje na jedno: zanim zaczniesz ją "naprawiać", musisz najpierw rozróżnić - czy mówisz z centrum czy mówisz żeby zagłuszyć ciszę. Bliźnięta ze Sloncem muszą nauczyć się rozpoznawac tę różnicę. I to nie jest praca intelektualna - to jest praca somatyczna. Czujesz ją w gardle, nie w głowie


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Nyja "Czujesz ją w gardle, nie w głowie" - to mnie uderzyło. Naprawde. bo ja zawsze analizuje wszystko głową i może to jest właśnie ten problem że nie daję sobie szansy zeby poczuć czy mówię z centrum. Jak to rozpoznać praktycznie? Czy jest jakiś cwiczenie albo moment w ktorym to można złapać?


Odpowiedz
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Kabalista67 Zanim Nyja odpowie - chcę wrzucic coś od strony astrologicznej bo to sie laczy. Przy Słońcu w Bliznietach Merkury jest zawsze wladca Słońca. wiec to gdzie Merkury stoi w wykresie i w jakim jest stanie, mowi ci gdzie i jak ta komunikacja z centrum jest dla ciebie dostepna. Masz Merkury sprawdzony? Bo to może dac ci bardzo konkretny punkt wyjścia do tej praktyki, o którą pytasz.


Odpowiedz
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Opaline Merkury w Raku, trzeci dom. Tyle wiem ale nie wiem co to oznacza w kontekście tego co teraz mówimy.


Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Kabalista67 O Merkury w Raku to bardzo ciekawe zestawienie ze Sloncem w Bliźniętach bo to jakby umysł Blizniat zanurzony w emocjonalnej wodzie Raka. Czy masz wrażenie że twjoe myślenie jest mocno zabarwione emocjami? Że trudno ci myslec o czyms "obiektywnie" bo zawsze jest jakas warstwa uczuciowa?


Odpowiedz
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 48

@Jarzab04 Tak zdecydowanie. I zawsze myślałem że to słabość. Że powinienem być bardziej obiektywny, skoro jestem Bliźliętami. A więc to jest właśnie to napięcie miedzy Sloncem a Merkurym? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Hmm chcę tu wejść bo to ważne - Slonce i Merkury to dwa rozne ciała i napiecie między nimi to nie jest błąd to jest konfiguracja merkury w Raku przy Słońcu w Bliźniętach tworzy coś, co w tradycyjnej astrologii nazywamy dyssocjacją znaku - Merkury nie jest w swooim domowym znaku ale w znaku ktory jest mu obcy żywiołem. I to nie jest zle, ale wymaga świadomości. Ta emocjonalna warstwa myślenia o ktorej mówisz Kabalisto, to jest twój Merkury mówiący swoim jezykiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Wieszczbiarka02 "Dyssocjacja znaku" - czy możesz powiedzieć więcej? Bo nie spotkałam się z tym terminem i nie wiem czy to jest coś co ma tylko Kabalista, czy to może dotyczyć różnych konfiguracji.


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Melanijka Dyssocjacja to gdy Słońce i Merkury są w sasiednich znakach - Słońce w jednym zywiole, Merkury w innym. Merkury nigdy nie oddala się od Słońca o wiecej niz jeden znak więc albo jest razem ze Sloncem albo wlasnie w tym sasiednim, które moze byc zupelnie innego zywiolu. Przy Słońcu w Bliźniętach Merkury może byc w Bykach, Bliźniętach lub Raku. Byk to ziemia, Rak to woda - oboje inne niz powietrze Blizniat. To daje zupełnie inną jakość niz gdy Merkury jest razem ze Słońcem, jak u Kachna.ka.


Odpowiedz
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Wieszczbiarka02 A więc moje Merkury i Słońce w tym samym miejscu to ta koncentracja, o której mówił Zaklinacz.ka wcześniej. Ale po tym co teraz czytam zaczynam się zastanawiać - czy to znaczy że mój umysł i moja tożsamość mówią jednym językiem, a u Kaba listy mówią różnymi?


Odpowiedz
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Kachna.ka Bardzo dobrze to uchwyciłaś. Jeden jezyk może być siłą, ale też może tworzyć pewną ślepotę - trudno ci zobaczyć, że inni przetwarzają inaczej niz ty. Różne jezyki, jak u Kabalista67, tworzą wewnętrzne tarcie, ale też bogactwo perspektyw. Pytanie do was obojga: czy któreś z was czuje, że ma trudność z rozumieniem jak myślą inni ludzie?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Sledze tę rozmowe o Merkurym i zaczynam sie gubic troche. chcę wrocic do tego co Nyja powiedziala o gardle i o pracy somatycznej. Bo dla mnie jako kogoś kto ma Slonce w Bliznietach i nigdy nie myślał o tym od tej strony - co to jest ta pracca somatyczna z komunikacja? Czy to jest cos w rodzaju ćwiczeń oddechowych, czy cos innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Edmund80 Dobre pytanie i doceniam że wracasz do konkretów. Praca somatyczna z Vishuddha to nie tylko ćwiczenia - to raczej praktyka obecności w ciele podczas mówienia. Prosty punkt wyjścia: zanim zaczniesz mówić w ważnej rozmowie, połóż na chwilę uwage na gardle. czy jest napięcie? Czy jest swoboda? Czy impuls do mówienia przychodzi z klatki piersiowej, z oddechu, czy z głowy jako myśl którą trzeba wyrzucić? Bliźnięta czesto mowia zanim zdążą poczuć. I to jest właśnie to o czym mowie.


Odpowiedz
(@lobelka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Nyja To co opisujesz z tym napięciem w gardle - ja to znam. Mam Słońce w Wadze, nie w Bliźniętach, ale znak powietrzny tez. Czy ta praktyka jest specyficznie dla Bliźniąt czy dla wszystkich znaków powietrznych? Bo mam wrażenie że ta tendencja do mówienia przed poczuciem może być szersza.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Lobelka02 Szczere pytanie i szczera odpowiedź: tak, to jset pewna tendencja znaków powietrznych ogólnie, bo żywioł powietrza przetwarza przez słowo i myśl. Ale Bliźnięta mają tę tendencję najmocniej zaznaczoną, bo to jesst znak, gdzie sama komunikacja jest tożsamością, nie tylko stylem. Waga bedzie szukać równowagi w dialogu. Bliźnięta beda szukać samych siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tu chcę dorzucić wątek, ktory mi chodzi po głowie od kilku postow. Mówimy o pracy z komunikacją jako czymś co Bliźnięta muszą świadomie rozwijać. Ale pytanie jest też o to, kiedy ta komunikacja jest już dojrzała - jak ona wygląda? Bo mamy obraz niedojrzałych Bliźniąt jako kogoś kto mówi z pustki. A dojrzałe Bliźnięta? Jak to wygląda w praktyce życiowej?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

No i prosze, dojrzałe Bliznieta to dla mnie ktos kto potrafi milczec i wiedziec że wciąż istnieje. to jest ta praca. Nie chodzi o to żeby mówić mniej albo więcej. Chodzi o to, żeby milczenie nie bylo zagłuszane lekiem. Widziałam to w praktyce - osoby ze Sloncem w Bliznietach, które prezszły przez jakis rodzaj wymuszonego milczenia chorobę strate, wycofanie - i wróciły do komunikacji z zupełnie inną jakością jakby wiedzialy już skąd mowia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Opaline "Milczenie nie było zagłuszane lękiem" - to mnie zatrzymuje. Czy można to rozwinąć? Bo ja wiem że mam problem z milczeniem, ale nie nazwałabym tego lękiem. To bardziej jakiś... dyskomfort, niepokój. Czy to jest to samo co lęk, tylko inaczej nazwane?


Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Melanijka A jak ten dyskomfort się objawia fizycznie? Bo Nyja właśnie mowila o gardle i o ciele. Ciekawe czy u ciebie też jest jakis sygnał cielesny przy tym milczeniu


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Jarzab04 Tak... właśnie próbuję to przywołać. Coś w klatce piersiowej, jakby ucisk. I myśli zaczynają krążyć szybciej, szukają tematu do przetworzenia. Jakby umysł szukał wyjścia. Czy to jest ta praca somatyczna o której Nyja mówiła - że to właśnie ten moment trzeba złapać?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Melanijka Tak, właśnie ten moment. Kiedy umysł zaczyna szukać wyjścia przez myśl, a ty zamiast za nim podążać, kładziesz uwagę na ucisk w klatce piersiowej i po prostu przy nim zostajesz. Nie musisz go rozwiązywać. nie musisz wiedzieć dlaczego jest. To jest ta praca - być z tym co jest, zanim słowo wypełni ciszę.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Czytam te ostatnie posty i chcę powiedzieć że jestem wdzięczny za tę rozmowe niesamowicie. Ale mam jedno konkretne pytanie do teggo co Nyja opisuje - jak długo trzeba tak przy tym siedziec? Bo mam wrażenie że jak probuje zostać z tym dyskomfortem to po chwili zaczynam analizować dlaczego go czuje i już jestem znowu w głowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Kabalista67 To co opisujesz - to chyba jest wlasine esencja tego o czym mowimy w tym watku. Bliznieta wracają do glowy. To nie jest porazka tej praktyki to jest material do obserwacji ale Nyja lepiej to wyjasni - ja się tylko zastanawiam czy to jest specyficzne dla Blizniat czy tez dla Merkrego w Raku u ciebie. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się tu zatrzymać bo Kabalista67 powiedział coś co mnie też bardzo dotyczy. Ten powrót do analizowania zamiast zostania z odczuciem. Czy to jest mechanizm obronny? Bo jak o tym myślę to to wygląda jakby głowa robiła wszystko żeby nie zostać z ciałem sam na sam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Melanijka To jest klasyczny wzorzec przy niezintegrowanej Vishuddzie, ale nie tylko u Bliźniąt. Czakra gardła blokuje kiedy jest przepaść między tym co czujemy a tym co mówimy - albo kiedy przez lata mówiliśmy rzeczy których nie czuliśmy. Ciało pamięta. I głowa ucieka bo kontakt z tym uciskiem w klatce to kontakt z całą tą historią.


Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Zofijka91 Wejde w slowo ale musze zapytać - powiedziałaś że Vishuddha blokuje kiedy jest przepasc między tym co czujemy a tym co mowimy. czy to znaczy że u Blizniat ta blokada jest czestsza? Bo z tego co czytam w tym wątku, Bliznieta dużo mówią, wiec nie rozumiem kidey ta przepasc miałaby powstawac.


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Edmund80 Dobre pytanie. Właśnie dlatego że dużo mówią. Mówienie nie jest tym samym co wyrażanie. Można mówić bez przerwy i nie powiedzieć nic z tego co naprawdę jest w środku. Bliźnięta potrafią wypełnić przestrzeń słowami - i czasem to jest właśnie ta ucieczka od kontaktu. Wtedy gardło pracuje, ale Vishuddha jest zamknięta.


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mnie bardzo porządkuje. Mówimy o dojrzałym Bliźniaku jako kimś kto potrafi milczeć bez lęku - a teraz Zofijka dodaje że samo mówieine dużo moze być formą ucieczki. To są dwie strony tej samej monety. Ciekawe czy jest jakiś znak w wykresie który mógłby pokazać kiedy ktos jest w tym ucieczkowym mowieniu a kiedy w prawdziwym wyrażaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Hortensja zadała bardzo konkretne pytanie astrologiczne. Powiem tyle: w tradycyjnej astrologii patrzy się wtedy na aspekty Merkurego do Neptuna i Saturna. Neptun przy Merkurym może dawac mowienie które odpływa, które jest płynne ale nieuchwytne. Saturn przy Merkruym daje często milczenie, blokadę ale kiedy Saturn jest dobrze zaspektowany - mowe ktora waży słowa. nie ma jednej odpowiedzi bo to zawsze zależy od całego wykresu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@opaline)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Wieszczbiarka02 A co z Plutonem przy Merkurym? Bo mam kilka obserwacji z praktyki - osoy z tym aspektem często mowia z dużą intensywnością ale bardzo selektywnie jakby filtrowaly co jest warte wypowiedzenia. Czy to by pasowalo do tego co mowimy o dojrzalej komunikacji?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Opaline Pluton-Merkury tak to jest aspekt ktory daje mowę jako siłę - i może byc dojrzały albo manipulacyjny, to zależy od reszty wykresu i pracy własnej osoby ale chcę sie upewnic że nie odchodzimy za daleko od Słońca w Bliznietach - bo te aspekty dotycza Merkureego u kogokolwiek, nie tylko u Bliźniąt.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@kachna-ka)
Połączone: 2 lata temu

Chcę zapytać o coś co mi chodzi po głowie. Mówiłyście o dojrzałym Bliźniaku, o pracy z milczeniem, o Vishuddzie. Ale skąd człowiek wie że jest w tej pracy, a nie że po prostu stał się bardziej wyciszony przez okoliczności życiowe? Pytam bo sama przeszłam przez okres kiedy mówiłam mniej i myślałam że dojrzewam, a potem okazało się że po prostu się wycofałam.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Kachna.ka To jest naprawde ważne rozróżnienie i dobrze że to nazwałaś. Wyciszenie przez wycofanie jest chłodne, ma coś z rezygnacji. Milczenie dojrzałe jest inne w jkaosci - jest pełne, jest obecne. Jedno pytanie które może pomóc to rozróżnić: czy milcząc jesteś z innymi, czy od nich? Wycofanie oddala. Dojrzale milczenie pozwala być blisko bez słów.


Odpowiedz
(@lobelka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Nyja Ja chcę się przy tym zatrzymac. Mówisz że dojrzałe milczenie jest pełne i obecne. Ale jak się to czuje od środka? Bo dla mnie milczenie zawsze ma ten sam smak - i nie wiem czy umiem odroznic te dwa rodzaje o ktorych mowisz.


Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Lobelka02 Ja próowałam to sprawdzic u siebie ostatnio i mam jedno male spostrzezenie - kiedy milcze z wycofania, mam potrzebe zeby ktoś to zauważył. Jest w tym jkaas oczekiwanie. Kiedy milczę i jestem naprawde przy sobie to mnie nie obchodzi czy ktos to widzi nie wiem czy to jest to o czym mowi Nyja ale to jedyne rozróżnienie jakie u siebie znalazłam.


Odpowiedz
(@melanijka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 358

@Jarzab04 O. To jest coś. Bo teraz myślę wstecz i... tak, to oczekiwanie jest. Kiedy milczę z dyskomfortu to gdzieś czekam że ktoś zapyta co mi jest. To jest forma komunikacji paradoksalnie. Milczenie jako wiadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@zaklinacz-ka)
Połączone: 2 lata temu

Milczenie jako wiadomość - to jest bardzo Bliźniacze i bardzo trafne. Bliźnięta nie przestają komunikowac kiedy milczą, one komunikują milczeniem. I to jest jeden z powodów dlaczego ta praca jest dla nich szczególna - nawet cisza jest u nich nośnikiem treści. Pytanie do Hortensji, bo ona zaczęła ten wątek o dojrzałości: czy dojrzałe Bliźnięta to ktoś kto używa milczenia świadomie czy ktoś kto milczenie po prostu przeżywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Zaklinacz.ka Nie wiem czy muszę tu wybierać. Może jedno wynika z drugiego? Najpierw uczysz się przeżywać milczenie bez ucieczki, a dopiero potem możesz nim świadomie dysponować. ale zastanawiam się czy "uzywanie milczenia świadomie" nie brzmi trochę jak... manipulacja? Mam z tym pewien opór


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kabalista67)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, bardzo dziękuję za tę rozmowę wszystkim, naprawde. Ale mam teraz konkretne pytanie do Zaklinacza i Hortensji - czy wy sami, ze Słońcem w Bliźniętach lub innym ukladem, przeszliscie przez tę pracę z milczeniem? Bo chętnie usłyszę jak to wygląda z doświadczenia, nie tylko z teorii. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję ten watek od samego początku i nie odzywałam się bo wszystko było ponad moje pojecie - ale teraaz czuję że muszę zapytać o cos zupełnie podstawowego. Macie tu Słońce Merkury, Vishuddha dyssocjacja aspekty. Ja mam Słońce w Bliźniętach i kompletnie nie wiem swojego wykresu. czy jest sens zacząć od horoskopow urodzeniowych jeśli chce sie zrozumiec to co tu opisujecie? Od czego w ogole zaczac?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 631

@Jarzebinka.ka Cieszę się że to napisałaś, bo właśnie takie pytanie "o co tu właściwie chodzi" jest często najuczciwsze w tym wszystkim. Nie musisz rozumieć Vishuddhy ani aspektów żeby cokolwiek poczuć. zacznij od czegoś prostego: czy zauważasz u siebie, że mówisz dużo ale potem masz wrażenie że nic właściwie nie powiedziałaś? Albo odwrotnie - siedzisz cicho i masz w środku całe miasto? To jest właśnie ten teren o którym rozmawiamy. Słońce w Bliźniętach nie jest definicją ani etykietą. to jest kierunek w którym twoja tożsamość szuka wyrazu. i pytanie tego wątku - czy rzeczywiście potrzebujecie ciaglej różnorodności - dotyczy właśnie tego, czy ten ruch na zewnątrz jest z potrzeby czy z lęku. Co ty sama o sobie myślisz?


Odpowiedz
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Nyja To... tak. Mowie dużo i potem mam poczucie że ludzie coś usłyszeli, ale nie wiem co. Jakbym mówiła obok siebie. Nie wiedziałam że można to tak nazwać. Ale mam teraz głupie pytanie bo nie rozumiem jednej rzeczy z tego wątku - co znaczy że Słońce "szuka wyrazu"? Slonce w wykresie to jest coś co człowiek ma czy coś do czego dąży? Bo czytalam różne rzeczy i raz jest napisane że to charakter a raz że to zadanie na życie i nie wiem które to.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: