Forum

Asystent AI
Słońce konjunkcja z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce konjunkcja z Księżycem w synastrii - czy to idealna harmonia

Strona 2 / 2

Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dlatego warto zacząć od samego rdzenia, czyli właśnie od tych najwyraźniejszych aspektów jak konjunkcja między luminarzami. One zazwyczaj czuć nawet bez głębokiej analizy. Potem można stopniowo dokładać kolejne warstwy. Pytanie do ciebie, czy jak już widziałaś tę konjunkcję w swojej synastrii, to coś w tobie kliknęło i powiedziałaś sobie "tak, to się zgadza", czy raczej szukałaś potwierdzenia dla czegoś co już czułaś?


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Zdecydowanie to drugie. Najpierw poczułam to połączenie, a potem zaczęłam szukać w horoskopie żeby zrozumieć skąd to pochodzi. Czy to zły sposób na podejście do astrologii?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Myślę że to bardzo ludzki sposób i chyba najczęstszy. Rzadko kto siada z horoskopem zanim kogoś pozna. Astrologia często daje nam język na to co już czujemy, i to jest jej ogromna wartość. Ale właśnie dlatego trzeba uważać żeby nie czytać z horoskopów tylko tego co chcemy zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie które mi chodzi po głowie od kilku postów. Wszyscy mówimy o tym jak ta konjunkcja wpływa na odczucia i dynamikę w relacji, ale nikt nie powiedział wprost czy to w ogóle ma związek z trwałością związku. Czy konjunkcja Słońca z Księżycem sprawia że relacja jest bardziej stabilna, czy to zupełnie inna kwestia?


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Latawiec To jest pytanie za które astrologia nie daje prostej odpowiedzi, i dobrze że pytasz, bo to ważne rozróżnienie. Konjunkcja luminarzami buduje rodzaj magnetycznego przyciągania i poczucie "znam cię", ale trwałość to już domena Saturna, czwartego domu, aspektów do Wenus. Czy masz powód żeby pytać o trwałość akurat teraz?


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Szaman Mam tę konjunkcję z kimś, kto jest bardzo ważny, ale relacja przeszła przez duży kryzys. Zastanawiałem się czy ta konjunkcja to jakiś bufor albo kotwa w trudnym czasie.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Latawiec Latawiec, to bardzo ciekawe co mówisz o kryzysie. Bo ja właśnie z obserwacji myślę że ta konjunkcja może być kotwa w złym i dobrym sensie. Tzn. trzyma razem nawet kiedy jest trudno, ale też może trzymać razem kiedy może lepiej byłoby się rozejść. Czy macie takie doświadczenia?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hortensja65 to jest mocne co piszesz i trochę smutne ale prawdziwe. Ja czułam tę kotwę przez cały czas kiedy wiedziałam że związek nie jest dla mnie dobry. Było mi strasznie trudno wyjść, jakby coś cały czas ciągnęło do tej osoby. Nie wiem czy to była ta konjunkcja ale nie umiałam tego inaczej wytłumaczyć.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Kazia84 Przepraszam że się wtrącam, ale właśnie to mnie uderzyło co Kazia napisała. Czyli ta konjunkcja może być trochę jak pułapka? Tzn. czujesz się tak związana że nie możesz odejść nawet jak powinnaś? To brzmi niepokojąco.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Cisowa Słowo pułapka to chyba za mocne, ale rozumiem skąd się bierze. Każdy silny aspekt między luminarzami tworzy rodzaj grawitacji. Pytanie jest raczej o to, co z tą grawitacją robisz i czy inne aspekty w synastrii pomagają ci zachować własną perspektywę, czy ją zacierają.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Kazia84 Słuchajcie, to co Kazia i Hortensja opisują to też pojawia się w numerologii przy silnych połączeniach ścieżek życiowych. Nie mówię że to to samo, ale to poczucie niemożliwości odejścia, ta kotwa, jest opisywana przez różne systemy. Ciekawe czy ktoś sprawdzał swoją synastrie równolegle z numerologią tych samych osób.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Franek Interesujące zestawienie, choć tu jesteśmy w wątku o synastrii astrologicznej, więc nie chcę za bardzo odpłynąć. Ale żeby odpowiedzieć, tak, zdarzało mi się widzieć zbieżności. To co mnie bardziej zajmuje w kontekście Latawca i jego kryzysu to właśnie to, czy po kryzysie ta konjunkcja zmieniła charakter, czy działa tak samo jak przed nim.


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Szaman Szczerze to działa inaczej. To poczucie rozpoznania jest nadal, ale jakby jest teraz bardziej świadome. Mniej automatyczne. Nie wiem czy to ma sens astrologicznie.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Latawiec Latawiec, to ma bardzo duży sens. Konjunkcja Słońca z Księżycem na początku relacji często działa instynktownie, prawie bez udziału woli. Po kryzysie, kiedy oboje spojrzeliście na siebie inaczej, zaczęliście z niej korzystać bardziej świadomie. To jest chyba najlepsza wersja tego aspektu.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wrozanka To co Wrozanka napisała na końcu bardzo mi siedzi w głowie. Że ta konjunkcja na początku działa instynktownie, a po kryzysie staje się bardziej świadoma. Ale zastanawiam się, czy to nie dotyczy każdego silnego aspektu? Czy jest coś w tej konjunkcji Słońca z Księżycem co sprawia, że to uświadomienie przebiega inaczej niż np. przy trygonotnie Wenus?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Gabrysia92 Gabrysia, to dobre pytanie, bo dotyka sedna. Trygon Wenus daje harmonię od razu, jest łatwy i przyjemny, ale właśnie przez to rzadko prowokuje do refleksji. Konjunkcja luminarzami jest intensywniejsza i bardziej pierwotna, więc kryzys jeśli przyjdzie, uderza mocniej. I to mocniejsze uderzenie właśnie wymusza to uświadomienie o którym piszę. Latawiec, czy tak to czułeś?


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Szaman Tak, dokładnie tak. Zanim przyszedł kryzys, w ogóle nie zastanawiałem się co czuję przy tej osobie, po prostu czułem. Teraz to jakbym miał większą odległość od tego. Ale mam pytanie bo mnie to nurtuje, czy ta większa świadomość osłabia samą konjunkcję? Tzn. czy coś się traci?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Latawiec Ja myślę że nic się nie traci, tylko zmienia formę. To trochę jak z pełnią Księżyca, najpierw widzisz ją i jest piękna, a potem zaczynasz rozumieć jak ona na ciebie działa i to nie odbiera piękna, tylko dodaje warstwę. Ale nie wiem czy to dobra analogia astrologicznie. Wrozanka, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Hortensja65 Analogia jest dobra. Aspekt nie znika i nie słabnie dlatego że go rozumiesz. W synastrii konjunkcja Słońca z Księżycem jest wpisana w ten układ i tak pozostaje. Zmienia się natomiast to jak osoby z niej korzystają. Ale Latawiec mnie ciekawi jedna rzecz, czy po tym kryzysie zmienił się sposób w jaki ta osoba cię rozumie, albo czy ty ją rozumiesz inaczej?


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Wrozanka Zdecydowanie tak. Mam poczucie że wcześniej to rozumienie było bardziej automatyczne i mogłem coś ważnego przegapić właśnie przez tę łatwość. Teraz muszę bardziej słuchać, ale wynik jest lepszy. Chociaż to może być po prostu dojrzewanie relacji niezależnie od konjunkcji.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Latawiec To co Latawiec mówi o łatwości i przegapianiu jest ważne. Bo właśnie o tym pisałam wcześniej do Elzuni, że ta konjunkcja może być pułapką komfortu. Masz poczucie że się rozumiecie, więc nie sprawdzasz czy naprawdę. A pytam, czy ktoś miał sytuację gdzie ta konjunkcja dawała iluzję bliskości zamiast prawdziwej?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hania_W ja mam. Serio, to bylo tak ze czulam sie rozumiana, a potem okazywalo sie ze on rozumie to co chce rozumiec, a nie to co naprawde mowilam. I dlugo mi zajelo zeby to rozrozniac bo to poczucie rozumienia bylo tak silne. Nie wiem czy to przez konjunkcje ale podejrzewam.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Kazia84 To brzmi jakby ta konjunkcja tworzyła rodzaj... nie wiem jak to nazwać, projekcję? Tzn. czujesz się rozumiana bo ta osoba ma coś z ciebie w swoim Słońcu albo Księżycu, ale to niekoniecznie prawdziwe rozumienie twojej głębi?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Cisowa To bardzo trafna intuicja i właściwie opisujesz mechanizm który astrologowie widzą w tej konjunkcji. Osoba księżycowa projektuje swoje potrzeby emocjonalne, a osoba słoneczna oświetla to co jej pasuje do własnej tożsamości. Stąd czasem to złudzenie idealnego zrozumienia. Ale żeby nie zostawiać tego negatywnie, to też jest fundament do prawdziwej pracy jeśli obie strony chcą.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Szaman Czyli de facto ta konjunkcja to nie jest gwarancja że ktoś cię naprawdę rozumie, tylko że masz poczucie że tak jest? Bo to dość mocno zmienia to jak myślę o tej relacji. Gabrysia, ty jak to czujesz, bo u was też masz tę konjunkcję?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Elzunia Elzunia, właśnie się nad tym zastanawiam. Bo z jednej strony czuję że on mnie rozumie, ale jak mi to Szaman opisał, zaczynam się pytać czy to jest rozumienie czy dopasowanie. I nie wiem jak to sprawdzić w praktyce, bez astrologii, po prostu w relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

A to jest pytanie które wykracza poza samą astrologię. Bo niezależnie od aspektów, różnica między poczuciem rozumienia a prawdziwym rozumieniem to jest kwestia komunikacji. Konjunkcja może dawać biorczą glebę, ale to co w niej rośnie zależy od was. Sprawdzałem podobny motyw w numerologii i tam też jest ta granica między potencjałem a realizacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Franek Rozumiem co mówisz o glebie i realizacji, ale nie myl braku narzędzia z brakiem możliwości weryfikacji. Astrologia właśnie ma narzędzia do tego, sprawdza się Merkury, Saturna, czwarty dom. To nie jest tylko czucie, to są konkretne wskazówki. Ale zgadzam się że sama konjunkcja tego nie rozwiąże.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę w połowie dyskusji, ale chcę zapytać o coś co mi się nasuwa. Czy ta konjunkcja działa inaczej kiedy Księżyc jest w domu słonecznym tej osoby, albo odwrotnie? Bo widziałam gdzieś że pozycja domowa może modyfikować jak aspekt się przejawia w codzienności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Lidzia03 Tak, to jest ważna zmienna. Jeśli Księżyc jednej osoby wpada do pierwszego lub czwartego domu drugiej, to konjunkcja ma bardziej intymny, domowy charakter. Jeśli do siódmego, to bardziej partnerski w sensie równowagi. A jak do dziesiątego, to relacja może mieć jakiś publiczny wymiar albo ambicyjny. Ale to już naprawdę wymaga pełnego gridu żeby powiedzieć coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

A powiedz mi, bo chcę zrozumieć, czy jeśli mam tę konjunkcję z kimś i ona wpada do jego siódmego domu, to czy to oznacza że on postrzega mnie jako potencjalną żonę czy partnera życiowego? Brzmi poważnie jak tak to opisujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Antek_52 Nie powiedziałbym że to oznacza konkretnie żonę, bo to byłoby duże uproszczenie. Siódmy dom to dom partnerstw w szerokim sensie, ale też relacji jeden na jeden, kontrapartnerstwa. Raczej powiedzmy że ta osoba może cię instynktownie wpisywać w kategorie ważnego, bliskiego partnera. Ale czy się to zmaterializuje, to już zależy od wielu innych czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, ja tu siedzę i czytam i mam jedno pytanie, może naiwne, ale jak wy w ogóle sprawdzacie te konjunkcje? Tzn. potrzebujesz dokładnych godzin urodzenia obu osób czy wystarczy data? Bo mam wrażenie że dużo zależy od precyzji tych danych.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Grazynka Godzina jest niezbędna, bez niej to wróżenie. Domy się całkowicie zmieniają w zależności od godziny, a i Księżyc potrafi zmienić znak w ciągu dnia. Ja popełniłam błąd że sprawdzałam bez godziny i musiałam potem poprawiać cały grid.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Elzunia Okej, to rozumiem że godzina jest kluczowa. Ale co robisz jak ktoś po prostu nie zna godziny urodzenia? Bo nie każdy ma to w dokumentach albo rodzice nie pamiętają. Czy wtedy w ogóle można mówić o synastrii?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Grazynka Jest na to metoda, rectyfikacja horoskopu. Ale to nie jest prosta sprawa, zajmuje się tym specjalista i potrzeba sporo informacji o ważnych wydarzeniach życiowych. Bez tego można przyjąć południe jako przybliżenie, ale wtedy domy są czysto orientacyjne. W przypadku konjunkcji Słońca z Księżycem samo sprawdzenie czy Księżyc jest w tym samym znaku co Słońce drugiej osoby już daje wskazówkę, bo Księżyc zmienia znak co dwa i pół dnia, więc przynajmniej tyle możemy ustalić bez godziny.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 375

@Wrozanka A jak Księżyc jest blisko granicy znaku i nie ma godziny, to co wtedy? Bo mi się zdarzyło że nie wiedziałam czy Księżyc był w ostatnich stopniach jednego znaku czy już w następnym i to całkowicie zmieniało wynik.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Lidzia03 W takim przypadku sprawdzam oba scenariusze i pytam osobę zainteresowaną, który opis bardziej do niej pasuje. To nie jest idealne, ale często sama osoba czuje z którym Księżycem się identyfikuje. Natomiast wracając do samej konjunkcji Słońce-Księżyc, Gabrysia zadała pytanie o to jak to sprawdzić w relacji bez patrzenia w horoskop. Ciekawi mnie czy ktoś ma jakiś konkretny przykład z życia.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Szaman Właśnie to miałam na myśli, Szaman. Bo siedzę i myślę jak to rozróżnić w praktyce. Czy to że rozmawiamy do rana bez wysiłku i nigdy się nie nudzimy to dowód konjunkcji, czy po prostu dobra chemia?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Gabrysia92 Gabrysia, ale to nie musi byc albo albo, nie? Dobra chemia to moze byc wlasnie to jak konjunkcja sie przejawia. Ja mialam z kims takie rozmowy i potem sprawdzilam synastrie i tam byla ta konjunkcja. Nie wiem czy to zbieg okolicznosci ale chyba nie.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Kazia84 No ale to jest problem metodologiczny. Sprawdzasz horoskop po tym jak masz już doświadczenie, to zawsze znajdziesz coś co to potwierdza. Żeby to miało jakąś wartość, trzeba by sprawdzić naprzód, nie wstecz. Nie mówię że konjunkcja nic nie znaczy, ale ten mechanizm potwierdzania post factum jest w astrologii naprawdę powszechny.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Hania_W Mam zapisane kilka przypadków gdzie sprawdzałem synastrię zanim zacząłem relację i potem porównywałem z tym co się wydarzyło. W dwóch przypadkach była ta konjunkcja Słońca z Księżycem i oba miały ten element który tu opisujecie, to natychmiastowe poczucie że się rozumiecie. Ale to tylko dwa przypadki, więc to nie jest dowód. Czy ktoś prowadzi takie notatki systematycznie?


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Franek Ja nie prowadzę tak systematycznie, ale zapisuję retrospektywnie kiedy coś rzuci mi się w oczy. Wróćmy do pytania Gabrysi, bo mnie to też ciekawi. Ona pyta jak sprawdzić w relacji, a ja się zastanawiam, czy ta konjunkcja ma jakiś szczególny rytm, tzn. czy są momenty kiedy się bardziej uaktywnia?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Latawiec To jest dobre pytanie. Tranzyt Księżyca przez koniunkcję może taki rytm tworzyć, mniej więcej co miesiąc. Ale w relacji codziennej raczej obserwowałabym to przy nowiu, bo wtedy energia Słońca i Księżyca się scala i jeśli wasza konjunkcja w synastrii jest aktywna, to właśnie wtedy możecie czuć ten szczególny rezonans. Ale Gabrysia, jak wygląda u was komunikacja przy nowiach, zauważacie cokolwiek?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wrozanka Szczerze? Nie obserwowałam tego z perspektywy faz Księżyca. To trochę inne podejście niż myślałam. Muszę zacząć to śledzić. Ale czy to nie jest trochę skomplikowane w codziennym życiu, żeby pamiętać kiedy jest nów i co wtedy czujesz w relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam apkę która pokazuje fazy i po prostu zaglądałam do notesu co czułam. Nie codziennie, ale przy nowiu i pełni. Po kilku miesiącach widać wzorce. To nie jest skomplikowane, tylko wymaga trochę cierpliwości. Ale wróćmy do samej konjunkcji, bo chcę zapytać o coś innego. Czy ta konjunkcja działa tak samo jeśli to Księżyc kobiety jest z Słońcem mężczyzny, jak i odwrotnie? Bo widziałam sprzeczne opinie.


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Hortensja65 To jest stary podział z klasycznej astrologii. Tradycyjnie uważano że Księżyc kobiety z Słońcem mężczyzny to układ bardziej harmonijny w kontekście par heteroseksualnych, bo odpowiada archetypowym energiom. Ale nowsza astrologia psychologiczna od tego odchodzi i patrzy głównie na to które zasady symbolizuje każde ciało, a nie na płeć biologiczną. Ja pracuję z oboma podejściami i muszę powiedzieć że to pierwsze coś ma, ale to nie jest reguła bez wyjątków.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Szaman A co to właściwie znaczy Księżyc kobiety z Słońcem mężczyzny w tym starym podejściu? Tzn. dlaczego to miałoby być bardziej harmonijne? Bo to brzmi jakby chodzi o role w relacji?


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Cisowa Właśnie, ja też tego nie rozumiem. U mnie jest Słońce z Księżycem i nie wiem w którą stronę to jest, tzn. czyje Słońce z czyim Księżycem jest bardziej znaczące. Czy w ogóle ta kolejność ma znaczenie?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Antek_52 Obie konjunkcje mają znaczenie, ale opisują coś nieco innego. Jeśli twoje Słońce jest z jego Księżycem, to ty jako osoba słoneczna niejako oświetlasz jego emocjonalność, on widzi w tobie kogoś kto daje mu poczucie celu i kierunku. Jeśli odwrotnie, jego Słońce z twoim Księżycem, to ty jesteś tą emocjonalnie dotkniętą przez jego tożsamość. Czyli pytanie jest, czy to ty czujesz że on nadaje sens twoim emocjom, czy on czuje to w stosunku do ciebie?


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Szaman To jest dla mnie bardzo ciekawe bo właśnie tak to czuję, że on nadaje sens moim emocjom, jakby organizował to co czuję. I jeśli dobrze rozumiem, to oznacza że to mój Księżyc jest z jego Słońcem, tak? Czy mogę sama to sprawdzić w którymś kalkulatorze?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Elzunia Astro.com ma synastrie. Wpisujesz dane obu osób i generuje siatkę aspektów. Szukasz w tabeli gdzie jest Słońce jednej osoby i Księżyc drugiej i sprawdzasz kąt. Przy konjunkcji powinno być zero stopni lub do dziesięciu orbu. Ale Elzunia, to co opisujesz, że on organizuje twoje emocje, to czy to czujesz jako coś pozytywnego czy trochę ograniczającego?


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Wrozanka Hmm, na to pytanie nie mam prostej odpowiedzi. Chyba obie te rzeczy naraz? Bo z jednej strony to daje poczucie bezpieczeństwa, z drugiej czasem mam wrażenie że moje emocje są definiowane przez to jak on reaguje. To może być właśnie ta pułapka o której Hania mówiła wcześniej?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Elzunia Tak, dokładnie o to mi chodziło. I to jest moim zdaniem najważniejsza rzecz w całej tej dyskusji. Ta konjunkcja daje bardzo silne poczucie zestrojenia, ale to poczucie może maskować to że jedna osoba, zazwyczaj ta księżycowa, dostosowuje się do definicji tej słonecznej. I to niekoniecznie jest złe, ale warto to widzieć. Gabrysia, wracając do twojego pytania z początku wątku, czy to jest idealna harmonia, myślę że to zależy właśnie od tego czy obie osoby mają świadomość tej dynamiki.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Hania_W To chyba najlepsza odpowiedź na moje pytanie z całej tej rozmowy. Nie idealna harmonia sama z siebie, ale potencjał harmonii jeśli się to rozumie. I teraz mam wrażenie że muszę lepiej obserwować kto w naszej relacji częściej się dostosowuje. Bo chyba wiedziałam odpowiedź na swoje pytanie, tylko nie chciałam jej od razu uznać.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Gabrysia92 Gabrysia, to co napisałaś na końcu to klucz do całej tej konjunkcji. Kto się dostosowuje, kto nadaje rytm, kto czeka aż tamten zdecyduje. Ale mam do ciebie pytanie zanim pójdziemy dalej - mówisz że chyba wiesz kto to jest, więc czy to jest coś co czujesz od początku relacji, czy raczej coś co zaczęłaś zauważać dopiero teraz, przy tej rozmowie?


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Szaman Właśnie sama się zastanawiam nad tym samym co Gabrysia. Sprawdziłam w końcu na astro.com i mam to co opisywała Wrozanka, mój Księżyc z jego Słońcem, orb jakieś cztery stopnie. I teraz siedzę i patrzę na to i nie wiem co z tym zrobić. Czy to znaczy że ta dynamika którą opisywał Szaman jest nieunikniona?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Elzunia Nieunikniona to za mocne słowo. Konjunkcja pokazuje potencjał i pewne naturalne ciążenie, ale nie determinuje tego jak relacja będzie wyglądać. To bardziej jak predyspozycja niż wyrok. Ale poczekaj, cztery stopnie to bardzo ścisły orb, to musiało być od razu widoczne w kontakcie. Jak to było na początku, to natychmiastowe połączenie było czy raczej rosło powoli?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Szaman Od początku, ale nie uświadamiałam sobie tego. Dopiero ta rozmowa to wyostrzyła. Jakby zawsze czułam że to ja jestem tą która bardziej czeka na jego reakcję żeby wiedzieć co sama czuję. Ale wcześniej mi to nie przeszkadzało, teraz zaczynam się zastanawiać czy to zdrowe.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Gabrysia92 Gabrysia, to bardzo ważne że to zauważasz. Ale chcę doprecyzować jedną rzecz bo obawiam się że zbyt szybko idziemy w stronę że ta konjunkcja jest problemem. Czy to dostosowywanie się o którym mówisz to coś co sprawia że czujesz się gorzej, czy po prostu tak po prostu jest i w zasadzie jest ci z tym dobrze? Bo to jest zupełnie inna sytuacja.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hania_W ma racje, to roznica istotna. Ja mialam podobnie i dlugo myslalem ze to jest wlasnie ta konjunkcja ze tak czuje i to naturalne. Ale potem zobaczylem ze ta osoba na moje emocje po prostu nie reagowala tak samo. To nie jest sprawa aspektu tylko tego co kazda strona w relacje wnosi.


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Kazia84 Czekaj, to ciekawe co mówisz. Masz na myśli że konjunkcja może być jednostronna w odczuwaniu? Tzn. jedna osoba czuje to zestrojenie bardzo mocno, a druga wcale? Czy to w ogóle możliwe skoro aspekt jest symetryczny?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Latawiec Aspekt jest symetryczny geometrycznie, ale efekt niekoniecznie jest symetryczny. Osoba księżycowa często jest bardziej podatna na tę dynamikę, bo Księżyc jest bardziej receptywny z natury. Słońce niejako promieniuje i niekoniecznie musi być świadome tego że księżycowa strona orbita wokół niego. To nie jest cynizm, to może być zupełna nieświadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Tzn. że ta osoba słoneczna może w ogóle nie wiedzieć że ma taki wpływ? To trochę niesamowite. Ale też trochę nieczyste, nie? Jakby jedna strona gra na innych zasadach niż myśli.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Cisowa Nie powiedziałbym nieczyste, bo to nie jest celowe. Bardziej jak różnica temperatur, ciepło zawsze przepływa od cieplejszego do zimniejszego, bez niczyjej decyzji. Miałem podobny przypadek w swoich notatkach gdzie osoba słoneczna była szczerze zaskoczona że tamta tak bardzo się do niej orientuje.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Franek Franek, ale to co opisujesz to chyba nie tylko kwestia konjunkcji, prawda? Bo taką dynamikę można mieć też bez żadnego aspektu, po prostu z charakterów. Jak odróżnić że to astrologia robi swoje, a nie po prostu jedna osoba jest bardziej dominująca?


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Hortensja65 Dobre pytanie i szczerze nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Obserwowałem jednak że przy tej konjunkcji ta dynamika jest jakby bardziej miękka, mniej o dominacji a bardziej o tej emocjonalnej synchronizacji. Przy innych układach gdzie jest np. Słońce kwadrat Księżyc, to napięcie jest inne, bardziej tarciowe. Tu jest raczej wciąganie niż wypychanie.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Franek Właśnie, ja wróciłam do tego co Szaman napisał wcześniej, że moje Słońce z jego Księżycem to ja oświetlam jego emocje. I jakoś to czuję, bo on często mówi że nie wiedział co czuje dopóki mi nie powiedział. Ale mnie to nie przeszkadza? Czy to znaczy że coś jest nie tak?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Antek_52 Niekoniecznie coś jest nie tak. Pytanie czy on też wnosi coś do ciebie w zamian, może nie w tej samej formie ale w inny sposób. Synastryczna konjunkcja Słońce-Księżyc to jeden aspekt, a relacja to cała siatka. Jakie inne aspekty macie między sobą, wiesz może?


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Wrozanka Nie sprawdzałam reszty, tylko szukałam tej jednej konjunkcji bo o niej był temat. Może powinnam jednak zajrzeć w całość? Tylko szczerze mówiąc ta tabela w astro.com mnie przytłacza, nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 375

@Antek_52 nie patrz na wszystko naraz, bo głowa boli. Ja zwykle zaczynam od Wenus i Marsa żeby zobaczyć czy jest pociąg, potem patrzę na Saturna bo on pokazuje strukturę relacji, a dopiero potem wchodzę głębiej. Ta konjunkcja Słońca z Księżycem którą masz to już i tak dużo mówi o emocjonalnym tonie relacji.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Lidzia03 Właśnie to mnie ciekawi co Lidzia mówi, bo ja też mam tę konjunkcję ale zastanawiam się czy Saturn gdzieś blisko czegoś nie komplikuje. Bo mamy dobre chwile ale też takie momenty gdzie wszystko jakby zamiera i żadne z nas nie wie co zrobić. Czy Saturn może tak działać w synastrii?


Odpowiedz
Wpisy: 2431
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Tak, Saturn w synastrii może dokładnie tak działać, szczególnie jeśli dotyka osobistych planet. To co opisujesz, te momenty zamrożenia, to klasyczny sygnał Saturna. Ale żeby powiedzieć coś więcej, musiałbym wiedzieć z czym tworzy aspekty. Sprawdź czy Saturn jednej z was jest blisko Słońca lub Księżyca drugiej.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekajcie, bo trochę odpływamy od oryginalnego pytania Gabrysi. Ona pytała czy konjunkcja Słońce-Księżyc to idealna harmonia i chyba przez te ostatnie posty mamy już dość jasną odpowiedź, że nie jest idealna sama z siebie, ale ma swój specyficzny charakter. Mam poczucie że warto to zebrać zanim zaczniemy nowy wątek o Saturnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hania_W Racja, ale czy idealna harmonia w ogole istnieje w synastrii? Bo moze to jest lepsze pytanie. Kazdy aspekt ma dwie strony i ta konjunkcja tez. Mnie sie wydaje ze wlasnie o to chodzilo Gabrysi, zeby sprawdzic czy to co czuje z ta osoba ma podstawy astrologiczne, nie?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Kazia84 Właśnie Kazia, o to mi chodziło od początku. Nie tyle czy to idealne, ale czy to co czuję ma jakieś astrologiczne oparcie. I chyba mam to oparcie, tylko teraz widzę że ta konjunkcja to nie jest gwarancja czegokolwiek, raczej pewien rodzaj gleby. Ale Hania słusznie zwraca uwagę że odpłynęłyśmy, bo Saturn mnie jednak zastanawia. Szaman napisał żebym sprawdziła z czym tworzy aspekty - sprawdziłam i mam Saturna drugiej osoby w konjunkcji z moim Księżycem. Czy to jest ta wersja mrożąca?


Odpowiedz
Wpisy: 2431
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Saturn konjunkcja Księżyc w synastrii to jeden z tych aspektów które długo zajmują. Tak, to może być ta mrożąca dynamika którą opisywałaś. Osoba saturnowa może nieświadomie powodować że osoba księżycowa tłumi emocje albo czuje się z nimi niepewnie. Ale powiedz mi jedno, czy te momenty zamrożenia pojawiają się przy konkretnych sytuacjach czy losowo?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 375

@Szaman Czy Saturn konjunkcja Księżyc zawsze tak działa tłumiąco, czy zależy od znaku? Bo mam wrażenie że Saturn w Wadze może inaczej ciążyć na Księżycu niż Saturn w Koziorożcu. Albo się mylę?


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Lidzia03 Czekajcie, bo ja muszę się teraz odezwać. Sprawdziłam tę całą tabelę na astro.com jak Lidzia mówiła i mam tam tyle aspektów że nie wiem co ważne a co nie. Jego Wenus jest konjunkcja z moim Marsem i jego Saturn jest na moim Słońcu. Czy Saturn na Słońcu to tak samo mrożące jak Saturn na Księżycu?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Antek_52 Saturn na Słońcu to nieco inna energia, bardziej o tożsamości i poczuciu bycia widzianą niż o emocjach. Możesz czuć że przy tej osobie musisz się bardziej starać, udowadniać swoją wartość. Ale Wenus konjunkcja Mars to bardzo silny aspekt pociągu, więc to co czujesz między sobą pewnie jest bardzo intensywne mimo tego Saturna. Tylko intensywne niekoniecznie znaczy łatwe.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Hania_W ale przeciez wrocmy do Gabrysi bo ona miala pierwotne pytanie o te konjunkcje Slonce-Ksiezyc. Antek sie wciela w nowy watek i zaraz calkiem zgubimy ten glowny. Gabrysia, te zamrozenia o ktorych mowisz, czy zdarzaja sie bardziej kiedy ty cos czujesz i chcesz wyrazic, czy kiedy on cos czuje?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Kazia84 Raczej kiedy ja coś czuję i chcę to wyrazić. Jakby wtedy on się wycofuje albo zmienia temat. I potem ja sobie myślę, może przesadzam, może nie powinam była tego mówić. I to zamiera. Ale po jakimś czasie wraca normalnie jakby nic.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Gabrysia92 To co opisujesz Gabrysia to bardzo charakterystyczny wzorzec Saturna na Księżyc. Nie złośliwy, ale realny. On pewnie nie robi tego celowo. Pytanie czy wasza konjunkcja Słońce-Księżyc w tym kontekście działa jako bufor, tzn. czy po tym zamrożeniu i powrocie normalności to zbliżenie jest głębsze niż przed?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wrozanka No właśnie tak. Jakby te powroty są bardzo intensywne, jakbyśmy oboje wiedzieli że coś było nie tak i teraz to naprawiamy bez nazywania tego. Czy to jest ten Księżyc-Słońce który to klei?


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Gabrysia92 Czekajcie, ja coś chcę się zapytać bo może głupie pytanie, ale jak Saturn jednej osoby jest na Księżycu drugiej, to ta druga osoba to czuje fizycznie jakoś? Czy tylko emocjonalnie? Bo Gabrysia mówi o zamrożeniu i zastanawiam się czy to jest też takie dosłowne.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Cisowa Nie dosłowne fizycznie, ale bywa że osoby mówią o dosłownym uczuciu ściśnięcia w klatce albo ciężkości kiedy ta dynamika się odpala. Ciało i emocje są połączone, szczególnie przy Księżycu który rządzi ciałem w pewnym sensie. Ale to nie jest reguła, to zależy od wrażliwości osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest ciekawa dynamika którą opisujesz. Mam w notatkach podobny przypadek gdzie para miała właśnie tę kombinację, konjunkcja Słońce-Księżyc plus Saturn jednej osoby na Księżycu drugiej. I ta para mówiła dokładnie o tych cyklach, napięcie potem powrót i czuli że to ich jakoś paradoksalnie wiąże. Ale moje pytanie jest takie, czy to wiązanie jest dla ciebie czymś dobrym czy masz poczucie że jesteś w tym trochę uwięziona?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do oryginalnego pytania tematu, bo trochę zeszliśmy w Saturnowe bezdroża. Ta konjunkcja Słońce-Księżyc w synastrii, to jest tak, że ona działa niezależnie od tego co inne aspekty robią? Tzn. czy można powiedzieć że ona jest zawsze fundamentem, nawet kiedy Saturn coś komplikuje?


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Latawiec Tak bym to ujął. Konjunkcja Słońce-Księżyc to jakby rdzeń rozpoznania między dwojgiem ludzi. Saturn może budować mury wokół tego rdzenia, ale rdzenia nie usuwa. Właśnie dlatego Gabrysia mówi o tych powrotach, ten rdzeń zawsze ciągnie z powrotem. Ale czy to jest komfortowe na dłuższą metę, to już inna kwestia.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Szaman Ale czy ten rdzeń rozpoznania o którym mówi Szaman to jest to samo co ta słynna konjunkcja w kartach Wenus i Marsa? Bo cały czas czytam to forum i trochę mi się te aspekty mieszają. Konjunkcja to konjunkcja niezależnie jakich planet czy każda jest zupełnie inna?


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 375

@Elzunia Każda konjunkcja jest inna, bo planety mają różne natury. Konjunkcja Wenus-Mars to pociąg i chemia, Słońce-Księżyc to bardziej ta podstawowa kompatybilność między duszą a ego, między tym jak czujesz a tym jak jesteś. Zupełnie inne warstwy. Konjunkcja to tylko forma aspektu, fuzja energii, ale jakich energii, to zależy od planet.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Lidzia03 Wlasnie Lidzia dobrze to ujela. Ja bym dodala ze Slonce-Ksiezyc to jest ten aspekt ktory sprawia ze mozesz byc z osoba cicho i nie czujesz ze musisz cos udowadniac. Przynajmniej tak to czulam kiedy mialam to z poprzednim partnerem. Nie ma tego natarczywosci jaka jest przy Wenus-Mars. To jest spokojniejsze ale glebsze moze.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Kazia84 Przepraszam że wchodzę, bo normalnie nie zaglądam w horoskopy, ale to co Kazia napisała o byciu cicho i nieudowadnianiu, to mnie zastanawia. Czy to nie może być po prostu kwestia charakterów a nie planet? Bo znam pary gdzie nie ma żadnej konjunkcji a mają właśnie taką ciszę.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Grazynka Dokładnie to samo pytanie zadałam wcześniej w tym wątku i Franek odpowiedział że przy tej konjunkcji ta dynamika ma inną jakość, bardziej miękką. Ale przyznam że mnie to nie do końca przekonuje, bo jak odróżnić czy to aspekt czy po prostu trafiłaś na spokojną osobę?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Hortensja65 dotyka czegoś istotnego. Nie ma sposoba na sto procent oddzielić co jest charakterem a co aspektem, bo astrologia nie działa w próżni. Ale obserwowanie wzorców w synastrii przy konjunkcji Słońce-Księżyc u wielu par pokazuje pewną powtarzalność tej jakości rozpoznania. To nie dowód naukowy, ale nie o to chodzi w astrologii. Pytanie do Gabrysi, czy z innymi osobami w swoim życiu miałaś podobne poczucie rozpoznania, i czy sprawdzałaś czy też mają z tobą jakiś aspekt Słońce-Księżyc?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Szaman To co piszesz o tej powtarzalności wzorców, to mnie bardzo zastanawia. Bo jakby to co obserwuję u nas pasuje do tego opisu, ale jak mam to zweryfikować sama ze sobą, tzn. czy to jest naprawdę ten aspekt czy ja po prostu tak to interpretuję bo chcę żeby pasowało?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Gabrysia92 To jest właśnie to pytanie które każda osoba pracująca z astrologią powinna sobie zadawać. Gabrysia, a powiedz mi, czy zanim zajęłaś się synastrii waszych kart, to już miałaś takie poczucie tych cykli? Czy dopiero po sprawdzeniu aspektów zaczęłaś to tak nazywać?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wrozanka Szczerze? Chyba najpierw czułam, a potem sprawdziłam. I kiedy zobaczyłam tę konjunkcję to jakby wszystko dostało nazwę. Ale nie wiem czy to nie jest jakieś potwierdzenie tego co chciałam zobaczyć.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Gabrysia92 Ja to rozumiem tak ze jak masz Slonce-Ksiezyc to to rozumienie nie jest wypracowane, ono jest od razu. Jakbys wiedziala od poczatku a nie musisz tego odkrywac stopniowo. Przynajmniej takie moje doswiadczenie. Gabrysia, czy wy tak mieliscie?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Wrozanka To jest uczciwa odpowiedź. I właśnie o to chodzi, że astrologia nie tworzy wzorców, ona je nazywa. Jeśli czułaś te cykle zanim sprawdziłaś, to aspekt tylko potwierdził to co już było. Natomiast Wrozanka ma rację, że warto się pilnować żeby nie nadinterpretować.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Szaman Ale to rodzi kolejne pytanie, bo jak ktoś nie czuł nic specjalnego a potem sprawdził i ma konjunkcję, to co wtedy? Czy to znaczy że aspekt nie działa, czy że ta osoba po prostu nie jest wystarczająco wrażliwa na to?


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Hortensja65 mam w notatkach przypadek gdzie kobieta twierdziła że z partnerem nie ma nic szczególnego, sprawdzili synastię i wyszła konjunkcja Słońce-Księżyc. Ale po kilku miesiącach wróciła i mówiła że teraz dopiero to widzi. Jakby aspekt działał z opóźnieniem albo ona wcześniej nie miała jak tego zobaczyć.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 331

@Franek Ale to mogło być zwykłe oswajanie się z człowiekiem, nie? Każda para z czasem lepiej się rozumie, nie trzeba aspektów żeby to wyjaśnić.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 375

@Elzunia I właśnie tu wracamy do pytania Grazynki sprzed kilku postów, bo ona miała podobną wątpliwość. Ale Elzunia, to co mówisz jest prawdą i nikt tego nie kwestionuje. Pytanie czy przy tej konkretnej konjunkcji to rozumienie ma inną jakość, nie tylko tempo.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, właściwie tak. Od początku było coś naturalnego, nie musieliśmy się tłumaczyć z podstawowych rzeczy. Ale to mnie właśnie konfunduje bo skoro jest tyle dobrze, to skąd te zamrożenia o których mówiłam.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Gabrysia92 Gabrysia, to jest normalne że jeden aspekt nie definiuje całej relacji. Saturn na Księżycu będzie tworzył te zamrożenia właśnie na tle tej naturalnej bliskości Słońce-Księżyc. Gdyby nie było tej konjunkcji, te zamrożenia mogłyby być nie do zniesienia. A tak wytrzymujecie je właśnie przez ten rdzeń.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Hania_W Czyli te trudne aspekty są jakby łagodzone przez te dobre? To działa jak jakieś równoważenie?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Cisowa Nie do końca równoważenie, bardziej że silna konjunkcja Słońce-Księżyc daje parze coś w co można wracać po trudnych momentach. To nie usuwa Saturna, ale daje kontekst w którym da się z tym Saturnem żyć.


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Gabrysia92 Mam pytanie do Szamana albo Wrozanki, bo mnie to nurtuje. Czy ta konjunkcja działa tak samo gdy Słońce jednej osoby jest na Księżycu drugiej, i odwrotnie, czy jest jakaś różnica w zależności od kierunku? Bo Gabrysia nie mówiła która planeta czyja.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Latawiec To bardzo dobre pytanie i niedoceniane. Jest różnica. Jeśli Słońce A jest na Księżycu B, to A niejako oświetla emocjonalny świat B, B czuje się rozumiana w swoim wnętrzu. Ale B może czuć że A narzuca ton tej relacji. W drugą stronę dynamika się odwraca. Gabrysia, wiesz czyje Słońce, czyj Księżyc?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wrozanka Jego Słońce na moim Księżycu. Czyli to ja jestem tą B w tym co opisałaś? Bo to faktycznie pasuje, czuję się przez niego widziana bardzo głęboko, ale czasem jakby on nadawał kierunek a ja tylko odpowiadam.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Gabrysia92 To jest bardzo typowe dla tej konfiguracji. Gabrysia, to nie jest dominacja, to po prostu kto wnosi energię a kto ją przyjmuje w tej konkretnej warstwie. Przy Saturnie na Księżycu dochodzi jeszcze to tłumienie o którym mówiliśmy, więc twój Księżyc jest jednocześnie widziany przez jego Słońce i tłumiony przez jego Saturna. Stąd te cykle.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Szaman Przepraszam że znowu ja, ale to co Szaman powiedział właśnie, to u mnie mogłoby być podobnie? Bo mówiłam że jego Saturn jest na moim Słońcu, nie na Księżycu, ale ta dynamika z tym nadawaniem kierunku to też u nas jest i zawsze myślałam że po prostu on jest taki a nie taki.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Antek_52 Saturn na Słońcu to inna warstwa, bardziej o poczuciu własnej wartości i widoczności. Ale dynamika może być podobna w odczuciu. Przy czym Antek, tutaj chyba potrzebowałabyś osobnego wątku, bo twoja sytuacja to dużo więcej aspektów i rozmowy się nam mocno splatają.


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja wróciłam bo miałam pytanie które mi zostało z wcześniej. Ta konjunkcja Słońce-Księżyc, mówicie że daje naturalność i rozumienie, ale czy kiedyś się zdarza że ta bliskość jest zbyt duża? Tzn. że parze brakuje napięcia albo czegoś co by ich pchało do przodu?


Odpowiedz
Wpisy: 465
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja wróciłam bo miałam pytanie które mi zostało z wcześniej. Ta konjunkcja Słońce-Księżyc, mówicie że daje naturalność i rozumienie, ale czy kiedyś się zdarza że ta bliskość jest zbyt duża? Tzn. że parze brakuje napięcia albo czegoś co by ich pchało do przodu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Grazynka To bardzo celne pytanie i rzadko ktoś je zadaje, bo wszyscy się skupiają na tym czy aspekt jest harmonijny czy nie. Ale tak, zbyt duże zlanie się może powodować coś w rodzaju stagnacji. Nie brak miłości, tylko brak tarcia które napędza wzrost. Czy masz konkretny przypadek na myśli czy pytasz teoretycznie?


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 465

@Szaman Trochę teoretycznie, bo sama nie mam tej konjunkcji z nikim, ale słuchając was przez tyle postów zaczęłam się zastanawiać czy to nie jest trochę jak... no, za wygodnie? Że nie ma po co się starać bo i tak się rozumieją.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Grazynka Grazynka, ale to chyba mylisz dwie rzeczy. Naturalne rozumienie nie znaczy że nie ma o co walczyć ani do czego dążyć. To bardziej że baza jest stabilna, a na niej mogą się dziać różne rzeczy, i trudne i ekscytujące. Saturn dalej robi swoje, Mars też.


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 375

@Hania_W No właśnie, bo ta konjunkcja to chyba jeden aspekt z kilkudziesięciu w synastrii. Nie da się ocenić relacji na podstawie jednego ustawienia, prawda? Reszta mapy robi za to dynamikę i napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam w notatkach jedną parę gdzie oboje mają tę konjunkcję wzajemną, tzn. Słońce jednego na Księżycu drugiego i odwrotnie, i opisywali relację jako bardzo spokojną, może za spokojną. Ale mieli też prawie zerowego Marsa w synastrii, więc trudno powiedzieć co robiła konjunkcja a co brak Marsa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Franek Wzajemna konjunkcja, czyli oboje mają Słońce na Księżycu partnera? To w ogóle jest możliwe przy zbliżonych stopniach? Bo to by chyba znaczyło że ich Słońca i Księżyce są w podobnych miejscach zodiaku.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Latawiec Tak, przy podobnym czasie urodzin może tak wyjść. Albo przy konkretnych kombinacjach znaków i stopni. To rzadkie ale się zdarza. I właśnie w tamtym przypadku to było widać, że coś było za płaskie. Ale znowu, bez Marsa to inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróciłam, czytam to wszystko o tej stagnacji i zastanawiam się czy u nas nie jest podobnie. Bo z jednej strony mam poczucie tej naturalności o której mówiłam, ale z drugiej on czasem mówi że mu czegoś brakuje i nie potrafi nazwać czego. Czy to może być właśnie ta kwestia za mało tarcia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Gabrysia92 Zanim odpiszę, chcę zapytać, czy wiesz co on ma w Marsie i gdzie jego Mars pada w twojej mapie? Bo to co opisujesz, to ten brak nazwy dla tego czego mu brakuje, to brzmi markowo a nie księżycowo.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wrozanka Mars mam gdzieś zapisany, ale nie pamiętam teraz dokładnie. Chyba Strzelec, jego Mars. A mój Księżyc jest w Bliźniętach. Czy to coś mówi?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Gabrysia92 Ale czekajcie, bo mi sie wydaje ze ta rozmowa o stagnacji troche oddala od tego co Gabrysia pytala na poczatku. Ona pytala czy konjunkcja to idealna harmonia. I chyba cala rozmowa nam pokazala ze nie ma czegos takiego jak idealna, prawda? Kazdy aspekt ma swoje i swoje.


Odpowiedz
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Kazia84 Dokładnie to chciałam napisać, ale nie umiałam tego tak ładnie ująć. Więc ta konjunkcja to nie jest gwarancja czegokolwiek, tylko... jakiś element układanki?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Cisowa Bardzo dobrze to ująłaś, element układanki to idealne słowo. Ale element istotny, bo daje tej układance jakiś kształt od podstaw. Bez niego wszystko może działać, ale inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mars Strzelec na Księżyc Bliźniąt to opozycja albo coś w jej okolicach. To jest napięcie, ale energetyczne, nie emocjonalne. On może szukać przygody i ekspansji tam gdzie ty potrzebujesz zmienności i rozmowy. To nie znaczy niezgodność, ale może tworzyć właśnie to poczucie że czegoś brakuje bez nazwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Wrozanka Przepraszam że wchodzę, ale mnie to co Wrozanka powiedziała bardzo ciekawi. Czyli Mars w synastrii jest odpowiedzialny za to poczucie że para ma dokąd iść, jakiś kierunek? Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Hortensja65 Upraszczając, tak. Mars daje impuls, pożądanie, kierunek działania. Konjunkcja Słońce-Księżyc daje wzajemne rozumienie i dom emocjonalny. Możesz mieć świetny dom i nie wiedzieć dokąd z niego wyjść, i to jest właśnie ten problem bez nazwy który Gabrysia opisała.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@elzunia)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, ja ciągle wracam do tego co mówiła Hania wcześniej, że ta konjunkcja daje coś w co można wracać po trudnych momentach. To mnie najbardziej zatrzymało. Bo to chyba jest ta różnica, nie że jest idealnie, tylko że jest dokąd wracać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Elzunia Tak, właśnie to. I chyba to jest moja odpowiedź na pytanie które sama zadałam na początku tego wątku. Nie idealna harmonia, ale coś trwalszego niż harmonia. Fundament, chyba.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Gabrysia92 I tu chyba jest sedno. Harmonia to stan, fundament to coś pod stanami. Konjunkcja Słońce-Księżyc nie sprawia że zawsze jest harmonijnie, ona sprawia że masz z czego podnosić się po momentach gdy nie jest. Gabrysia, masz jeszcze jakieś pytania do tej konfiguracji, bo wątek się dobrze rozwinął, ale nie wiem czy twoje wyjściowe pytanie zostało dobrze zamknięte?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Szaman Mam jedno, bo cały czas mnie to gryzie. Mówiłeś o fundamencie pod stanami. Ale czy to znaczy, że ta konjunkcja działa tak samo niezależnie od znaków? Bo moje Słońce jest w Rybach, jego Księżyc w Rybach. Czy to wzmacnia ten efekt czy to w sumie bez znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 2431
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Znak zdecydowanie ma znaczenie. Ryby to znak gdzie granice między dwojgiem ludzi są naturalnie rozmyte, więc ta konjunkcja w Rybach może dawać coś wyjątkowo trudnego do opisania słowami, takie zlewanie się odczuć. Ale zapytam inaczej, czy wy czasem czujecie emocje tego drugiego zanim cokolwiek zostało powiedziane?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Szaman No właśnie tak, to mnie samą dziwi. On mi raz powiedział że wiedział że coś jest nie tak zanim zdążyłam otworzyć usta. To się zdarza częściej niż myślę że powinno.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Szaman Mam pytanie do Wrozanki albo Szamana, bo to mnie ciekawi od dłuższego czasu. Czy dom, w którym wypada ta konjunkcja w synastrii, zmienia to rozumienie znakowe? Bo mam parę z konjunkcją w Bliźniętach, ale pada w siódmym domu jednego z nich i zastanawiam się czy dom tutaj robi robotę czy to głównie znak.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Franek Moim zdaniem dom nakłada kolejną warstwę, ale nie zmienia podstawowego charakteru konjunkcji. Dom mówi bardziej w jakiej sferze życia to rozumienie się przejawia najwyraźniej. Siódmy dom to partnerstwo, kontrakt, spotkanie jako równy z równym. Więc ta para pewnie czuje to rozumienie najmocniej właśnie w kontekście samej relacji jako formy, a nie tylko w codziennym kontakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ryby i ta konjunkcja to naprawdę osobna kategoria moim zdaniem. W znakach ziemskich ta sama konjunkcja pewnie wychodzi bardziej jako praktyczne dogadanie się, wspólne planowanie, a w Rybach to właśnie to co opisujesz, niemal telepatyczne wyczucie. To nie jest przesada, to po prostu jak ten znak pracuje z energią Księżyca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Hania_W A masz jakieś obserwacje jak to wychodzi w znakach ognistych? Bo mam znajomego z konjunkcją Słońce-Księżyc obojga w Baranie i u nich to bardziej wygląda na wspólne nakręcanie się niż spokojne rozumienie.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Latawiec Baran to znak gdzie ta konjunkcja pewnie daje wspólny impuls do działania, taki zsynchronizowany zapłon. Rozumienie tam nie musi być ciche, może być głośne i dynamiczne. Nie musisz siedzieć cicho żeby czuć że ktoś cię rozumie, nie?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Hania_W Dokładnie, i to jest coś co często umyka w tych rozmowach, że rozumienie w synastrii nie wygląda tak samo w każdym znaku. Gabrysia opisuje tę Rybach wersję, czyli coś subtelnego i wewnętrznego. W Baranie czy Strzelcu ta sama konjunkcja może wyglądać z zewnątrz jak kłótnia, ale to wciąż jest rozumienie, tylko inne jakościowo.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z konjunkcją poza domami typowo relacyjnymi? Bo mam tę konfigurację z byłym i ona padała gdzieś w rejonie czwartego domu, chyba. I faktycznie nasze najgłębsze dogadanie było zawsze w kwestiach domu, rodziny, tego co czujemy jako bezpieczne. Poza tym bywało trudno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 239

@Lidzia03 To znaczy że konjunkcja w czwartym domu sprawia że para lepiej działa razem w czymś takim jak budowanie wspólnego miejsca, ale niekoniecznie w całym życiu? Dobrze to rozumiem czy mieszam?


Odpowiedz
(@lidzia03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 375

@Cisowa Mniej więcej tak to czułam. Jakby ten obszar był naprawdę nasz, a reszta wymagała już pracy i nie zawsze szło. Czwarty dom to korzenie, bezpieczeństwo, przestrzeń wewnętrzna, więc to dogadanie było bardzo prywatne, wewnętrzne, niewidoczne z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to mam pytanie do calej tej rozmowy o domach. Czy mowicie o domach jednej osoby czy o domach synastrii? Bo chyba to sa dwie rozne rzeczy i nie wiem czy caly czas mowcie o tym samym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Kazia84 Dobra uwaga i ważne rozróżnienie. W synastrii patrzymy gdzie planety jednej osoby padają w domach drugiej. To nie jest mapa jednej osoby, to nakładanie się dwóch map. Franek i Lidzia prawdopodobnie mówili właśnie o tym, czyli gdzie ta konjunkcja ląduje na mapie partnera. Ale warto upewnić się, bo to rzeczywiście różnica.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: