Zaćmienia w cyklu Saros powtarzają się co 18 lat, 11 dni i kilka godzin. To znaczy, że jeśli urodziłeś się w roku zaćmienia, mniej więcej co 18-19 lat przeżywasz zaćmienie z tej samej serii. Ale czy naprawdę ta seria 'twojego' urodzinowego zaćmienia ma wpływ na kolejne zaćmienia z jej numeru? Wydaje mi się, że niewielu astrologów się tym zajmuje, a to temat naprawdę wart uwagi. Ktoś sprawdzał swoją serię?
Szczerze to słyszałam o Saros pierwszy raz chyba rok temu i do tej pory nie bardzo rozumiem jak to powiązać z horoskopem urodzeniowym. Czy chodzi o to, że zaćmienie z tej samej serii działa na ciebie mocniej niż inne zaćmienia?
Przepraszam, może głupie pytanie, ale gdzie w ogóle sprawdzić, do której serii Saros należy zaćmienie z konkretnej daty? Szukałem i trafiałem na różne strony, ale nie wiedziałem, którym ufać.
A czy ta seria Saros ma jakiś związek z kartami tarota? Bo czytałam gdzieś, że zaćmienia są powiązane z Wielką Arkana Księżyca i Słońca i zastanawiam się, czy seria mogłaby coś dodać do interpretacji rozkładu...
Wracając do pytania z tytułu wątku - co wy rozumiecie przez 'siedemnastolatków'? Chodziło o cykl 17-letni? Bo Saros to 18 lat z hakiem, nie 17.
To ciekawe, bo nie myślałam o tym w kategoriach powrotu. Jak Saturn wraca, to masz mniej więcej 29 lat. Jak zaćmienie z twojej serii Saros wraca, to masz 18-19 lat. I co, to miałoby być jakieś kluczowe przebudzenie czy inicjacja?
Sprawdzałam swoją serię i wyszło mi Saros 128. Brady pisze, że ta seria ma charakter transformacyjny i wiąże się z nagłymi wglądami. Dwa zaćmienia z tej serii, które przypadały ważnie w moim życiu, rzeczywiście zbiegały się z przełomami. Ale nie wiem, czy to seria mi to przyniosła, czy po prostu byłam w tym czasie na jakimś ważnym tranzytowym etapie niezależnie od Saros.
Czytam tę dyskusję z wielkim zainteresowaniem, bo niedawno odkryłem, że zaćmienie które było blisko mojego 18 urodzin należało do serii Saros 145. I teraz nie wiem czy to znaczące, że ta sama seria dała zaćmienie parę lat wcześniej, które Brady opisuje jako serię niosącą wielkie zmiany w relacjach. Czy to znaczy, że te zmiany w relacjach powtórzyły się w moim życiu przy obu zaćmięciach?
Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy jeśli zaćmienie z 'mojej' serii Saros wypada dokładnie na Ascendencie, to jest to ważniejsze niż aspekt do Słońca czy Księżyca? Bo słyszałem różne opinie.
Pytanie o Ascendent kontra Słońce i Księżyc to klasyczny dylemat w pracy z zaćmieniami. Moim zdaniem Ascendent jest równie ważny, może nawet ważniejszy w pewnych kontekstach, bo to punkt zewnętrznej manifestacji - co widzisz w świecie, co świat widzi w tobie. Zaćmienie na Ascendencie często oznacza dosłownie wejście w nową odsłonę siebie. Ale to i tak nie odpowiada na pytanie, czy seria Saros zmienia tę interpretację. Stasiek, ile masz orbu między tym zaćmieniem a Ascendentem?
Przepraszam że wchodzę z moim wątkiem, ale chciałem doprecyzować to co pisałem wcześniej. Saros 145, które przypadało blisko moich 18 urodzin, było w 27 stopniu Wodnika. Mam tam Merkurego na 25 stopniu. Brady pisze, że ta seria przynosi inspirujące spotkania i nowe kierunki myślenia. Zbiegło się to z momentem kiedy zacząłem zupełnie inaczej patrzeć na pewne sprawy w życiu, ale nie wiem - może to po prostu wiek?
Wracam do tematu powrotu serii i tego, co pisał wcześniej Arat o inicjacji w okolicach 18-19 lat. Sprawdziłam swój chart i moje pierwsze powtórzenie serii z urodzenia przypadło akurat na 18 lat i 4 miesiące. I faktycznie był to przełomowy moment - zmiana miejsca zamieszkania, koniec jednego etapu. Ale nie mam pojęcia czy to seria tak zadziałała, czy po prostu tyle miałam lat i takie były okoliczności życiowe.
No właśnie, jak to ujęłeś - temat, nie fakt. Zewnętrznie: przeprowadzka. Ale wewnętrznie był to moment, kiedy przestałam próbować dopasować się do oczekiwań rodziny. To już bardziej pasuje do 'wyzwolenia' niż do 'przeprowadzki'. A moja seria Saros ma wg Brady charakter związany z uwolnieniem się od ograniczeń. Teraz to wygląda spójniej.
Czytam tę rozmowę o 'pierwszym powrocie' serii i zaczynam się zastanawiać - czy ktoś tu sprawdzał nie tylko pierwsze powtórzenie, ale i drugie, czyli mniej więcej 36-37 rok życia? Bo Saros to nie jednorazowy strzał, ta seria wraca co 18 lat przez setki lat. Mnie to drugie okno w życiu wydaje się równie ważne co pierwsze.
Ja mogę powiedzieć coś o swoim. Drugie powtórzenie Saros 128 miałam w okolicach 36 roku życia. I Brady pisze, że ta seria w kolejnych nawrotach intensyfikuje temat zapoczątkowany przez pierwsze powtórzenie. U mnie pierwsze powtórzenie wiązało się z głęboką zmianą zawodową. Drugie - z podjęciem decyzji, której nie podjęłam przy pierwszym, jakby seria upomniała się o niedokończony wątek. Brzmi to może dramatycznie, ale tak to czułam.
Tylko ostrożnie z tym myśleniem, że seria 'sprawdza' czy jesteśmy gotowi. To zbyt teleologiczne, jakbyśmy przypisywali serii intencję. Astronomicznie to tylko geometria orbit. Astrologicznie - tak, możemy szukać wzorców, ale nie twórzmy z tego narracji o kosmicznym egzaminatorze. Mnie bardziej przekonuje podejście że seria to tło, a my sami decydujemy co z nim robimy.
Mam może trochę z boku pytanie - czy kamienie mogą w jakiś sposób współpracować z energią zaćmienia z konkretnej serii Saros? Mam obsydian i czarny turmalin i zastanawiam się czy przy zaćmieniu z 'mojej' serii miałoby sens je jakoś aktywować. Przepraszam jeśli to nie na miejscu w tym wątku.
Dobra, bo widzę że dyskusja rozchodzi się trochę na boki - kamienie, tarot... Wróćmy do tego co jest w tytule. Chodzi o to, czy seria Saros twojego zaćmienia urodzinowego wpływa na ciebie przy kolejnych zaćmieniach z tej serii. Jaryla, Rezeda - wasze pytania są ciekawe, ale zanim będziecie łączyć z kamieniami czy kartami, odpowiedzcie sobie najpierw czy w ogóle wiecie jaką serię macie i czy jakiekolwiek zaćmienie z tej serii dotknęło waszego natalu.
Dziękuję wszystkim za te wyjaśnienia, szczególnie Mikolajkowi i Ravenna za konkretne wskazówki odnośnie mojego Merkurego. Mam jeszcze jedno pytanie - czy jeśli kolejne zaćmienie z serii 145 wypadnie za kilka lat i znowu będzie blisko mojego Merkurego, to powinienem spodziewać się podobnego tematu co przy 18 urodzinach, czy raczej czegoś nowego?
