Forum

Asystent AI
Retrogradna Wenus w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradna Wenus w domu 5 - czy miłość powinna być szukana wewnątrz

Strona 3 / 5

Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Jasiek ma rację w tym że mechanizm różni źródło. Ale Goplana też nie jest bez racji - w praktyce i tak zaczynasz od obserwacji, nie od teorii. Obserwujesz wzorzec, potem dopiero sprawdzasz wykres. Nie ma co się spierać, to po prostu dwa etapy.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Mam pytanie do Czarka albo Norberta - skoro mówiliście wcześniej o tej wewnętrznej cenzurze przy 5 domu, to jak to się ma do pracy z czakrą serca? Bo wydaje mi się że to co opisujecie to dokładnie zablokowana czakra sercowa i zastanawiam się czy praca z nią mogłaby coś odblokować niezależnie od wykresu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2302

@Tosia93 To ciekawe połączenie, ale czy nie mieszasz dwóch różnych systemów? Czakry to tradycja wedyjska, astrologia to inny model. Nie twierdzę że nie można łączyć, ale te dwa systemy nie mapują się bezpośrednio jeden do jednego.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Whisper No wiem że to różne systemy, ale zapytałam praktycznie - czy praca z czakrą serca coś zmienia. Nie że to jest to samo, tylko że może działać równolegle. Chyba że ktoś miał konkretne doświadczenie z tym?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja próbowałam medytacji na serce jak byłam w bardzo zamkniętym etapie i coś się zmieniło, ale nie wiem czy to przez medytację, czy przez czas. I właśnie nie mogę tego rozdzielić. Więc nie powiem że na pewno pomogło, ale na pewno nie zaszkodziło.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

No dobra ale to jest trochę jak powiedzieć że wziął lekarstwo i wyzdrowiał więc lekarstwo działa. Może samo przeszło. Nie jestem złośliwa tylko naprawdę chcę wiedzieć - jak odróżnić że coś zadziałało przez tę konkretną pracę?


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Antek ma w tym pytaniu sens, bo to jest problem każdej pracy wewnętrznej - nie da się zrobić grupy kontrolnej. Ale wracając do Wenus retro w 5 - mnie bardziej interesuje co konkretnie sprawia że ten dom komplikuje tę pracę. Bo dom 5 to też twórczość i ekspresja. Czy te osoby mają podobny problem z wyrażaniem siebie artystycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo dobre pytanie. Tak, widzę ten wzorzec - podobna trudność z pokazaniem swoich prac innym. Jakby ta sama cenzura która działa w romansie, działała też przy własnej twórczości. Pokazujesz coś i od razu czekasz na odrzucenie. Albo w ogóle nie pokazujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 213

@Norbert85 To mnie mocno trafia. Mam dokładnie to z twórczością - piszę, ale nigdy nikomu nie pokazuję. Zawsze myślałem że to tylko nieśmiałość, ale teraz się zastanawiam czy to nie jest ten sam mechanizm. Czyli ta 5 może dotyczyć wszystkiego co wychodzi na zewnątrz, nie tylko miłości?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Bard Tak, dom 5 jest szerszy niż tylko romans. Romance jest jego częścią, ale twórczość, zabawa, ekspresja - to wszystko ten sam obszar. Retrogradna Wenus tam wprowadza pewien ruch do wewnątrz w każdej z tych sfer. Stąd pytanie z tytułu wątku ma głębszy sens niż tylko relacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli to co Adept napisał w tytule - szukanie miłości wewnątrz - to może dotyczyć też miłości do własnej twórczości? Tzn. zanim pokażesz coś światu, najpierw musisz naprawdę to w sobie zaakceptować? To by łączyło te dwa wątki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2302

@Glogowa Dokładnie tak to widzę. I to jest chyba jedna z ważniejszych rzeczy w tym wątku - że to szukanie wewnątrz nie jest tylko o relacjach, tylko o całej zdolności do wychodzenia na zewnątrz z czymkolwiek co jest twoje. Miłość jest tylko najbardziej bolesnym przykładem.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale żeby nie stracić z oczu sedna - czy ktoś ma konkretny przykład jak ta praca wewnętrzna faktycznie zmieniła coś w relacjach? Nie teorię, tylko przypadek. Bo cały wątek to już sporo stron i ciągle jesteśmy przy opisywaniu problemu, a mało przy tym co z nim zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Jasiek98 Masz rację że to wymaganie jest zasadne. Mój przykład: przez długi czas wybierałem osoby które były emocjonalnie niedostępne. Nie rozumiałem dlaczego. Dopiero jak zacząłem patrzeć na to przez pryzmat wykresu i zobaczyłem ten wzorzec jako coś systemowego, a nie przypadkowego - zaczął się zmieniać. Nie nagle, ale zacząłem dostrzegać że wybieram tak bo to jest mi 'znajome', nie dlatego że to mi służy. I to pierwsze rozpoznanie dało mi inne wybory. Powolne, ale inne.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dobra, ale powiedz mi jedno - to rozpoznanie wzorca jako 'systemowego' co ci konkretnie dało? Bo rozumiem że zobaczyłeś schemat, ale między zobaczeniem a zmianą jest chyba jakiś krok którego nie opisałeś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Antek_52 Masz rację, przeskoczyłem ten krok. Dla mnie kluczowe było to że przestałem traktować te wybory jako przypadkowe. Jak zobaczyłem że to jest wzorzec a nie pech, to przestałem szukać winnych na zewnątrz. To była zmiana perspektywy, nie od razu zmiana zachowania.


Odpowiedz
Wpisy: 213
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Adept opisuje - zatrzymanie się na wzorcu zanim w ogóle coś z nim zrobiłeś - wydaje mi się bardzo ważne. Ale pytam się do wszystkich którzy przez to przeszli: ile czasu zajmuje samo to rozpoznanie? Czy to jest coś co przychodzi nagle czy raczej stopniowo?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Bard Zależy jak bardzo wzorzec jest zakorzeniony i czy ktoś w ogóle patrzy na swój wykres regularnie. Przy retrogradnej Wenus w 5 ten wzorzec często jest aktywowany przez kolejne Wenus returnsy. Tzn. Wenus wraca do swojego miejsca natal co jakieś osiem lat i wtedy często coś się uruchamia.


Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Norbert85 Poczekaj - mówisz o Wenus returnie jako o czymś co przyspiesza ten wgląd? Czy to oznacza że jeśli ktoś nie jest akurat w takim momencie cyklu, to praca jest trudniejsza? Czy to w ogóle ma znaczenie dla tej pracy wewnętrznej?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Goplana Return nie jest warunkiem koniecznym, ale jest czymś w rodzaju naturalnego okna. Mapa jest zawsze ta sama, ale transyty uruchamiają różne obszary. Przy Wenus retrogradzkim w natalu te okna mogą być wyraźniejsze niż dla innych położeń.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Czy ktoś może mi wytłumaczyć co to znaczy że Wenus wraca do miejsca natal? Nie rozumiem tego mechanizmu. Tzn. rozumiem że Wenus się porusza, ale jak to się ma do momentu urodzenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Tosia93 Krótko - każda planeta porusza się po ekliptyce i po jakimś czasie wraca do tego samego stopnia zodiaku gdzie była w chwili twojego urodzenia. Dla Wenus pełny cykl to jakieś osiem lat. Ten moment powrotu to return i często zbiega się z ważnymi wydarzeniami w obszarze tej planety.


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Jasiek98 Aha, czyli to jest trochę jak urodziny dla danej planety? Dziękuję, to mi dużo wyjaśniło. A czy ten return jest silniejszy gdy Wenus jest w natalu retrogradzka?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Tosia93 Nie tyle silniejszy, co inaczej odczuwany. Retrogradzka Wenus w natalu i direct Wenus w transycie podczas returnu to ciekawy kontrast - jakby ruch zewnętrzny i wewnętrzny nie były zsynchronizowane. Część astrologów mówi że to może być właśnie moment gdy ten ruch do wewnątrz jest szczególnie wyraźny.


Odpowiedz
Wpisy: 2302
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co Adept powiedział o niedostępnych emocjonalnie partnerach. To jest jeden z klasycznych wzorców przypisywanych Wenus retro w natalu, ale zastanawiam się - czy to jest specyficzne dla domu 5, czy ten wzorzec pojawia się przy Wenus retro niezależnie od domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Whisper Dom modyfikuje jak ten wzorzec się wyraża. W 5 domu to niedostępność przejawia się w obszarze romansowania, flirtu, ekspresji - jakby sama scena romansowania była naznaczona tym cofnięciem. W 7 domu to samo cofnięcie pojawia się bardziej w kontekście zobowiązań i partnerstwa formalnego. Mechanizm podobny, arena różna.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

To by tłumaczyło czemu rozróżniamy domy w ogóle. Ale mam pytanie do Czarka - jeśli ktoś ma to w 5, to czy ta trudność znika jak wchodzi w głębszą relację, bo wychodzimy z obszaru 5 domu? Czy to jest głupie pytanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Antek_52 Nie jest głupie. Myślę że wzorzec nie znika, tylko przenosi się w inne obszary albo zmienia formę. Ja na przykład zauważyłem że moje trudności z ekspresją w romansie pojawiały się potem w samym związku jako trudność z pokazywaniem czułości. Jakby arena się zmieniła ale mechanizm nie.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawe co Adept mówi - że mechanizm się przenosi. Ale skoro dom 5 to też twórczość i zabawa, to czy ktoś miał tak że ta praca nad wzorcem w relacjach pomogła też przy twórczości? Albo odwrotnie - praca twórcza odblokkowała coś w relacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 213

@Glogowa Właśnie mnie to uderzyło jak tu czytam. Ja zacząłem pisać regularnie kilka miesięcy temu i zauważyłem że coś się zmienia w tym jak podchodzę do kontaktu z ludźmi - jestem jakby mniej na straży. Nie wiem czy to związane, ale wasze słowa o 5 domu i ekspresji sprawiają że zaczynam łączyć te rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Też coś podobnego miałam - jak zaczęłam rysować, co wcześniej robiłam tylko prywatnie, to nagle łatwiej mi było rozmawiać o uczuciach. Może to jest ten sam mięsień, jak ktoś wcześniej powiedział? Jakby ekspresja trenowała ekspresję niezależnie od formy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Stasia To jest spójne z tym co widać w wykresach - dom 5 jest niepodzielny. Nie ma 'twórczej części 5 domu' i osobnej 'romantycznej części'. To jeden obszar i praca w jednym miejscu rzutuje na resztę. Pytanie do ciebie - czy to rysowanie było świadome jako praca nad sobą, czy po prostu zaczęłaś i efekty przyszły same?


Odpowiedz
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 340

@Norbert85 Nie było świadome. Zaczęłam bo miałam za dużo myśli i rysowanie je wyciszało. Dopiero potem zauważyłam tę zmianę w relacjach. Więc może to właśnie to o czym Adept mówił - że wgląd przychodzi po fakcie, nie przed.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Stasia opisuje to brzmi jak przypadkowe odkrycie czegoś co działa. I nie deprecjonuję tego, ale chcę zapytać - jak to odróżnić od naturalnego dojrzewania? Tzn. czy to rysowanie faktycznie to zrobiło, czy po prostu jesteś teraz kilka lat starsza i życie przyniosło tę zmianę? Jak kogokolwiek z was to nie irytuje ta niemożność sprawdzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest uczciwe pytanie Jaska i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Ale powiem tak - dojrzewanie i tak by zachodziło, ale te zmiany w relacjach pojawiły się bardzo konkretnie po tym rysowaniu, nie jakoś rozłożone w czasie. Więc może obie rzeczy naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Stasia No właśnie to 'obie rzeczy naraz' jest dla mnie trudne do oddzielenia. Nie mówię że rysowanie nic nie zrobiło, mówię że nie wiemy co zrobiło ile. Ale dobra, wracam do tematu - czy ktoś tutaj świadomie stosował jakąś praktykę ukierunkowaną właśnie na ten wzorzec z retrogradną Wenus w 5, a nie przypadkowo trafił na coś co zadziałało?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Znam kilka osób które pracowały z tym świadomie przez analizę progresji Wenus. Kiedy progresowana Wenus zmienia ruch z retrogradnego na direct, to często jest to moment kiedy można zaplanować konkretną pracę, nie tylko czekać aż coś samo przyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o to chciałem zapytać od dawna. Czy ta progresja Wenus na direct to jest coś co można zobaczyć zawczasu w efemerydach i się na to przygotować? Ja cały czas reaguję na to co się dzieje, a nie wyprzedzam.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Można to zobaczyć. Progresje liczy się według metody symbolicznej lub rocznej - każdy dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia. Wenus retro w natalu może być progresowana direct już kilka lub kilkanaście lat po urodzeniu. Jeśli nie wiesz kiedy to nastąpiło w twoim przypadku, sprawdź w programie astrologicznym rok po roku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Czarek Czekaj, czyli to mogło już nastąpić i ja o tym nie wiem? Mam trzydzieści dwa lata. Czy to znaczy że przepuściłem to okno?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okno progresji to nie jest jednorazowe zdarzenie. Wenus nie przesuwa się na direct i po trzech dniach wraca. To trwa, a skutki rozciągają się na lata. Jeśli to już nastąpiło, to nie 'przepuściłeś' - możliwe że jesteś w środku tego procesu i właśnie dlatego w ogóle zadajesz te pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co Norbert mówi o procesie który się już toczy - czy to nie jest właśnie to co Adept opisywał na początku wątku? Że coś zaczęło się ruszać, że zaczął zauważać wzorce? Może to nie jest szukanie jak zacząć, tylko rozpoznawanie że to już trwa.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale jak to sprawdzić samodzielnie? Norbert mówi o programie astrologicznym - jaki? Bo ja nie chcę płacić za coś drogiego żeby tylko jedno sprawdzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Antek_52 Astro.com ma darmowe progresje, wystarczy wpisać dane urodzenia i wybrać widok progresji. Progresowana Wenus będzie zaznaczona, jej pozycja i ruch widoczne.


Odpowiedz
(@antek_52)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 225

@Jasiek98 Dziękuję, właśnie to sprawdzam. Ale wróćmy do tego co Goplana powiedziała - bo to mnie uderzyło. Że może samo bycie w tym wątku i zadawanie tych pytań to jest jakiś znak że coś się rusza? Czy to nie jest zbyt poetyckie?


Odpowiedz
Wpisy: 2302
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Niekoniecznie zbyt poetyckie. Jest taki koncept że retrogradna Wenus w natalu często daje takie opóźnione, ale głębsze rozumienie własnych wzorców afektywnych. Tzn. dochodzisz do czegoś wolniej niż inni, ale dochodzisz dalej. Pytanie Adeptu z tytułu wątku - czy miłość powinna być szukana wewnątrz - to brzmi właśnie jak ktoś kto jest w tej drodze, niekoniecznie na początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Bard
(@bard)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 213

@Whisper To mnie bardzo pomogło. Ja też mam to uczucie że dochodzę do rzeczy późno, ale jak już dojdę to naprawdę głęboko. Nie wiedziałem że to może być akurat z tym połączone. Czy to znaczy że to 'opóźnienie' jest wbudowane w ten wzorzec i nie da się go przyspieszyć?


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Bard Przyspieszyć - nie. Ale można nie hamować. Część tej pracy to po prostu nie uciekanie od tego co się już pokazuje. Opóźnienie w tym kontekście nie jest wadą systemu, tylko innym tempem integracji.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

A co z osobami które mają retrogradną Wenus w 5 i w ogóle nie chcą szukać tego wewnątrz? Tzn. idą w zewnętrzne poszukiwania, kolejne romanse, i jakoś funkcjonują? Czy ten wzorzec w końcu ich dogania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Stasia Dogania, ale często nie jest to rozpoznawalne jako 'doganianie'. To może wyglądać jak powtarzający się schemat rozczarowań, intensywne zauroczenia które gasną, albo poczucie że bliskość jest zawsze o krok dalej. Bez wglądu to wygląda jak pech lub nietrafianie na właściwych ludzi.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pech i nietrafianie na właściwych ludzi - to brzmi bardzo znajomo, ale nie jestem pewna czy to jest ten wzorzec, czy po prostu takie jest życie. Jak to w ogóle odróżnić? Bo trochę się boję że zaczęłam wszystko tłumaczyć tym jednym położeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 628
Rozpoczynający temat
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ważna uwaga Glogowej i sam się z tym zmagam. Dla mnie różnica była taka - kiedy zobaczyłem wzorzec w wykresie, to nie dało mi to odpowiedzi, ale dało pytanie które mogłem zadać sobie uczciwie. Nie 'czemu mi się nie udaje', tylko 'czego unikam w tej bliskości'. Jeśli pytanie jest ostrzejsze, to może to jest ten wzorzec a nie przypadek.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: