Forum

Asystent AI
Aspekty wzajemne - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekty wzajemne - czy wasze planety są w aspektach z planetami bliskich osób

Strona 1 / 2

Wpisy: 1015
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Aspekty wzajemne między horoskopami - czy wasze planety tworzą aspekty z planetami bliskich? Synastria to coś, o czym rzadko się tu mówi, a naprawdę wiele wyjaśnia w relacjach. U mnie z mamą mam sprzężenie Słońca z jej Księżycem i serio - rozumiemy się bez słów, ale też potrafimy na siebie wpadać jak dwa pociągi. Ciekawe czy ktoś sprawdzał swoje synastrie i co z tego wyciągnął.


Odpowiedz
119 odpowiedzi
4 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Gituska temat jak najbardziej na miejscu. Synastria to jeden z tych działów astrologii, który naprawdę mówi więcej niż sam horoskop urodzeniowy. Ale zanim opiszę swoje doświadczenia - to sprzężenie Słońca z Księżycem, które opisujesz, to klasyczne połączenie. Pytanie tylko, czyje Słońce pada na czyjego Księżyca, bo kierunek ma znaczenie.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Herga moje Słońce na jej Księżyc. I właśnie mam wrażenie, że to ja jestem tą, która "oświetla" - czuję się w tej relacji bardziej aktywna, matka reaguje emocjonalnie. Czy to się zgadza z tym, co mówisz o kierunku?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Herga masz rację co do kierunku, ale chcę dopytać - czy wg ciebie aspekty napięciowe między horoskopami są zawsze problemem, czy mogą też działać jako motor? Bo z moim partnerem mam kwadrat Marsa i szczerze, ta relacja ma w sobie ogień, ale nie w złym sensie.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Rodis kwadrat Marsa między horoskopami to nie jest wyrok, ale warto wiedzieć, na co uważać. To napięcie może napędzać, ale łatwo się w nim zatracić. A co to za Marsy - w jakich znakach?


Odpowiedz
Wpisy: 1500
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Też sprawdzałam synastrie z kilkoma osobami i szczerze - im więcej aspektów między horoskopami, tym głębsza relacja, ale niekoniecznie łatwiejsza. Z przyjaciółką mam trygon Wenus do jej Wenus i jest cudownie, zero tarć. Z siostrą mam opozycję Słońce-Saturn i to już inna bajka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Leonora chcę wrócić do tego, co powiedziałaś o opozycji Słońce-Saturn z siostrą. Jak to się objawia w praktyce? Bo opozycja Słońca z Saturnem drugiej osoby to poważny aspekt - jedna osoba może czuć się oceniana albo ograniczana.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1500

@Herga dokładnie tak to wygląda. Moje Słońce pada na jej Saturna i czuję, że przy niej muszę się tłumaczyć z każdej decyzji. Jakby moja energia ją ciążyła albo ona instynktownie chce ją okiełznać. Sama siostra pewnie tego nie robi świadomie, ale efekt jest wyraźny.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle sprawdza się taką synastrie? Trzeba mieć dokładne godziny urodzenia obu osób? Bo u mnie z chłopakiem nie znam jego godziny urodzenia i nie wiem czy to w ogóle ma sens liczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Daneczka bez godziny trochę tracisz - Ascendent i domy wypadają z gry. Ale same planety osobiste i transpersonalne możesz porównać i to już daje bardzo dużo. Sprzężenia, kwadraty, opozycje między Słońcami, Księżycami, Wenus, Marsem - to jest serce synastrii.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ja sprawdziłam i wyszło mi, że mam ze swoją byłą przyjaciółką sprzężenie Saturna z jej Marsem. Teraz rozumiem dlaczego ona zawsze czuła się przy mnie hamowana, a mnie drażniła jej impulsywność. Tylko nie wiem czy to Saturn hamuje Marsa, czy Mars irytuje Saturna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Kolczasta to działa w obie strony i obie osoby to odczuwają, tyle że inaczej. Saturn czuje, że Mars jest zbyt gwałtowny i nieuporządkowany. Mars czuje, że Saturn ciągnie w dół i blokuje. To jedno z trudniejszych sprzężeń w synastrii, szczególnie w przyjaźniach.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale chciałam zapytać - czy synastria działa też z osobami, których już nie ma w naszym życiu? Mam na myśli kogoś bliskiego, kto odszedł. Czy te aspekty między horoskopami coś jeszcze znaczą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1409

@Kasieczka aspekty między horoskopami są jak odcisk - istnieją niezależnie od tego, co się stało z relacją. Mapa synastrii opisuje energię, która była między wami, i myślę, że może pomagać zrozumieć, dlaczego ta osoba tak bardzo na ciebie wpłynęła. Czy chodzi ci o kogoś konkretnego, bo to zmienia kontekst odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie bardziej podstawowe - co to znaczy, że aspekty są "wzajemne"? Bo rozumiem, że patrzę na planety swojego horoskopu i drugiej osoby, ale czy to że np. moja Wenus jest na jej Marsie znaczy tyle samo, co jej Mars na mojej Wenus? Czy to jest właśnie to wzajemność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Keijla92 tak, to właśnie o to chodzi. Mówi się o aspektach wzajemnych, bo to nie jest jednostronne - dwie osoby wnoszą swoje planety do wspólnej przestrzeni. Twoja Wenus aspektująca jej Marsa to ta sama geometria co jej Mars aspektujący twoją Wenus. Ale odczucia każdej z was są inne, bo każda patrzy ze swojej planety.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

W relacjach romantycznych synastria potrafi naprawdę wiele powiedzieć o tym, jak para się przyciąga i gdzie leżą problemy. Najsilniejsze relacje miłosne, jakie obserwowałam, miały zazwyczaj dużo aspektów między Wenus, Marsem i Księżycem. Ale też często towarzyszy temu jakiś Saturn - jakby ta trwałość musiała być czymś "opłacona".


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1601

@Magicwoman to ciekawe, co mówisz o Saturnie jako cenie trwałości. Spotkałam się z teorią, że aspekty Saturna w synastrii tworzą karację - że te osoby są ze sobą związane jakimś dawnym zobowiązaniem. Czy ty też tak to widzisz, czy to za daleko idąca interpretacja?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 560

@Betalia myślę, że coś w tym jest, choć słowo "kara" wydaje mi się za mocne. Raczej powiedziałabym, że Saturn wskazuje na jakiś niezałatwiony temat między duszami. Czy to karmiczne, nie wiem - ale aspekty saturniańskie w synastrii mają ciężar, którego Wenus ani Mars nie mają.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Magicwoman wracam do tego, co mówiłaś o Saturnie i trwałości. Mam pytanie - jeśli w synastrii mam dużo aspektów Saturna z kimś, ale prawie zero Wenus czy Księżyca, to to znaczy, że relacja jest oparta na obowiązku a nie uczuciu? Tak to rozumieć?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 560

@Keijla92 niekoniecznie. Saturn bez Wenus i Księżyca to chłodna struktura - coś trzyma was razem, ale może brakować ciepła i bliskości. Ale też pytam - czy naprawdę nie ma żadnych aspektów Wenus ani Księżyca, czy może są, tylko słabsze? Bo orby i siła aspektów mają tu znaczenie.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Magicwoman sprawdzałam i jest sprzężenie jego Księżyca z moim Saturnem. Tylko że odwrotnie niż myślałam. To jego Księżyc pada na mój Saturn. I nie wiem, jak to czytać.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Keijla92 to bardzo ciekawy układ. Twój Saturn działa jak struktura dla jego emocji - on może czuć, że przy tobie jest jakaś powaga, może nawet bezpieczeństwo, ale też ograniczenie. Ty możesz odczuwać jego emocjonalność jako coś, co wymaga od ciebie odpowiedzialności. Czy coś takiego czujesz w tej relacji?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Herga tak, dokładnie tak to wygląda. On jest bardzo emocjonalny, a ja często czuję, że muszę być tą spokojną i opanowaną. Czasem mnie to wyczerpuje.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Keijla92 to co mówisz bardzo mi się wpisuje w temat. Bo ten wzorzec Księżyc jednej osoby na Saturn drugiej pojawia się chyba w wielu bliskich relacjach - nie tylko romantycznych. Zastanawiam się, czy te układy są przypadkowe, czy faktycznie przyciągamy do siebie określone planety.


Odpowiedz
Wpisy: 1461
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do praktyki - ktoś z was sprawdzał aspekty między swoim horoskopem a horoskopem dziecka albo rodzica? Bo relacje rodzic-dziecko w synastrii to według mnie osobny rozdział i bardzo pouczający. Leonora, Gituska - wy wspominałyście o matkach, ale czy sprawdzałyście też inne planety poza Słońcem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Herga no to wchodzę w to - sprawdzałam synastrie z moją córką i to było dla mnie odkrycie. Mój Saturn pada dokładnie na jej Słońce, orb niecałe dwa stopnie. Czułam się z tym nieswojo, bo przecież nie chcę jej ograniczać. Ale patrząc wstecz, rozumiem, skąd brały się pewne napięcia. Ona czuła moją powagę jako hamulec. Czy to jest nieuniknione przy takim układzie?


Odpowiedz
Wpisy: 1461
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Pytasz, czy nieuniknione - odpowiem pytaniem. Czy wiesz, w jakim domu pada twój Saturn na jej mapę? Bo to bardzo zmienia interpretację. Saturn na Słońcu córki to jedno, ale jeśli to dom czwarty albo dziesiąty, dynamika będzie zupełnie inna niż przy domu siódmym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Herga nie mam jej dokładnej godziny urodzenia, niestety. Wiemy mniej więcej, ale ascendent jest niepewny. Więc domy odpadają. Zostaje mi tylko to sprzężenie samych planet.


Odpowiedz
Wpisy: 1500
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

to i tak dużo. Ja też nie mam dokładnej godziny matki i pracuję tylko na planetach - i i tak synastria pokazała mnóstwo. Twój Saturn na jej Słońcu to wzorzec, który oboje nosicie w relacji, bez względu na domy.


Odpowiedz
Wpisy: 987
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

A jak wy w ogóle radzicie sobie z tym emocjonalnie, jak już coś zobaczycie? Bo ja jak znalazłam trudny aspekt między sobą a partnerem, to chwilę trwało zanim przestałam przez to filtrować każdą naszą kłótnię. Zaczęłam wszystko tłumaczyć "bo kwadrat Marsa".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 728

@Rodis o, właśnie to samo mi się przydarzyło. Jak zobaczyłam to sprzężenie Saturna z Marsem u siebie z przyjaciółką, to przez jakiś czas każdą jej reakcję interpretowałam przez ten aspekt. Chyba to jest pułapka, prawda?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1409

@Rodis to jest jedno z ważniejszych pytań w tej rozmowie. Synastria daje obraz energii, ale nie jest wyrokiem. Jeśli zaczniesz widzieć aspekty zamiast człowieka, to mapa zaczyna przesłaniać relację. Pytanie, czy ta świadomość ci pomogła, czy utrudniła kontakt z partnerem.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Paradoxa z perspektywy czasu - pomogła. Ale musiałam przez ten etap przejść. Teraz jak mamy ostre starcie, to nie myślę "to przez Marsa", tylko "to my, i mamy taką dynamikę". Mapa tylko ją nazwała.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, a czy synastria z przyjaciółką ma taką samą wagę jak z partnerem? Bo czytałam gdzieś, że liczy się tylko do relacji romantycznych, ale wasze przykłady z mamami, siostrami i przyjaciółkami sugerują, że to nieprawda.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1601

@Daneczka nie, to nieprawda, że tylko do romantycznych. Synastria opisuje każdą relację, tyle że inne planety są kluczowe. W miłości patrzysz na Wenus, Marsa, Księżyc. W przyjaźni bardziej na Merkurego, Słońce, może Jowisza. W relacji rodzic-dziecko Saturn i Księżyc są pierwszoplanowe.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Betalia a co z relacją z osobą, o którą wcześniej pytałam? Znaczy z kimś, kto odszedł na zawsze. Czy te aspekty coś znaczą, jeśli relacja już nie istnieje?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1409

@Kasieczka aspekty nie znikają razem z osobą. Ta mapa jest jak odcisk energii między wami - mówi o tym, co łączyło, co było trudne, dlaczego ta osoba tak głęboko w tobie siedzi. Myślę, że może pomagać w żałobie, rozumieniu, co ta relacja znaczyła. Czy chcesz powiedzieć więcej o tym aspekcie?


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@habbia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę zapytać o coś innego - czy ktoś sprawdzał aspekty wzajemne z kimś, z kim dopiero zaczyna relację? Mam na myśli tak na początku, zanim zdążycie się dobrze poznać. Czy to potem rzeczywiście się potwierdza?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1500

@Habbia sprawdzałam z kilkoma osobami na samym początku znajomości i muszę powiedzieć, że tak - później wszystko się potwierdzało, często wręcz uderzająco. Szczególnie trudne aspekty były trafne. Jedna znajomość, gdzie miałam kwadrat Marsa z jej Marsem, skończyła się sporym konfliktem, którego nie przewidziałam, ale synastria już na początku to pokazywała.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 745

@Leonora urwało ci się - co się skończyło z tą znajomością? Bo zaczęłaś i nie dokończyłaś, a to brzmi jak coś ważnego.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1500

@Habbia ach, przepraszam - skończyło się gwałtownym konfliktem i zerwaniem kontaktu. Serio, ten kwadrat Marsów był widoczny niemal od pierwszego spotkania, tylko wtedy nie rozumiałam, co widzę. Teraz jak patrzę wstecz, to wszystko gra.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 728

@Leonora ale to może być też efekt post hoc? Znaczy - widzisz aspekt, relacja się skończyła źle, więc łączysz te dwa fakty. Nie mówię, że tak jest, tylko że sama siebie o to pytam kiedy sprawdzam synastrie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1500

@Kolczasta to jest uczciwe pytanie i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Mogę powiedzieć tylko, że konkretne sytuacje, które miałyśmy, pasowały do opisu aspektu już zanim wiedziałam, że on tam jest. Ale dowodu empirycznego nie mam, tak.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Kolczasta do tego co mówisz - myślę, że to pułapka, w którą wpadamy wszyscy. Szczególnie z trudnymi aspektami. Trudne relacje zapamiętujemy jako "potwierdzenie", łatwe - zapominamy albo nie sprawdzamy. Czy ktoś sprawdzał synastrie z kimś, z kim wszystko poszło gładko i bez dramatów?


Odpowiedz
Wpisy: 1015
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, sprawdzałam. Z przyjaciółką, z którą znamy się od lat i nigdy nie miałyśmy żadnego poważnego konfliktu. Mamy sprzężenie Słońc i trygorę Księżyca z jej Wenus. Zero trudnych aspektów między luminarzami. Ale też mam trudny aspekt z jej Saturnem i on się objawia, tyle że w formie, którą obie akceptujemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 745

@Gituska a powiedz mi - gdy sprawdzałaś tę synastrie, to przed czy po tym, jak już wiedziałaś, że ta przyjaźń jest dobra? Bo pytam właśnie o to, co poruszała Kolczasta - czy możemy to robić na ślepo, bez wcześniejszej oceny relacji?


Odpowiedz
Wpisy: 1015
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Po. Przyznasz, że to uczciwe przyznać. Sprawdziłam po kilku latach znajomości. Więc też nie mogę powiedzieć, że prognozowałam - tylko że aspekty potwierdziły to, co już czułam. Ale ta kolejność jest ważna, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w tę dyskusję, bo ta kwestia - czy synastria prognozuje, czy tylko opisuje - jest dla mnie kluczowa. W moim rozumieniu mapa synastrii nie mówi, co się wydarzy. Opisuje pole energetyczne między dwiema osobami. To, co z nim zrobią, zależy od poziomu świadomości obu stron. Trudny aspekt u osób nieświadomych może kończyć się destrukcją. U świadomych - wzrostem.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Sauwak ale jak to sprawdzić w praktyce? Znaczy - skąd wiadomo, czy ja i ta druga osoba jesteśmy "wystarczająco świadome", żeby ten trudny aspekt przepracować, a nie zniszczyć sobie tym relację?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Keijla92 nie wiadomo z góry, i to jest odpowiedź, której nikt nie lubi słyszeć. Można obserwować, jak ta osoba reaguje na trudność - czy ucieka, czy zostaje i rozmawia. Czy bierze odpowiedzialność za swoje zachowanie. To są sygnały. Aspekt Saturna nie zabija relacji - zabija ją brak chęci pracy nad nią.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1409

@Sauwak to co mówisz jest ważne, bo często synastria jest traktowana jak wyrok. Widzę kwadrat Marsa, zakładam katastrofę. A kwadrat Marsa między dwiema dojrzałymi osobami może dawać ogromną dynamikę, pasję, motywację do działania. Kontekst natywnego horoskopu też gra rolę - jak ta osoba generalnie radzi sobie ze swoim Marsem?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 560

@Paradoxa właśnie. Zawsze powtarzam, że synastria bez znajomości radixów obu osób to czytanie połowy tekstu. Jeśli ktoś ma Marsa w Baranicy w radixie i jest przyzwyczajony do wybuchowości, to kwadrat Marsów w synastrii będzie działał inaczej niż u osoby z Marsem w Wadze.


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 444

@Magicwoman ale to już brzmi jak bardzo zaawansowana analiza. Dla osoby, która dopiero zaczyna - jak ma sprawdzić radix i synastrie jednocześnie? Czy jest jakiś sensowny punkt startowy?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1601

@Daneczka zacznij od aspektów luminarzów - Słońce, Księżyc, Wenus, Mars. To daje już obraz. Radix możesz poznawać równolegle, powoli. Nie musisz rozumieć wszystkiego naraz - synastria jest warstowa i można ją czytać stopniowo.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wróćcie do tego, co mówiła Paradoxa wcześniej o aspektach z osobą, która odeszła. Mam tutaj coś, o czym nie wspomniałam - ta osoba, o której mówiłam, to była moja bliska przyjaciółka, nie partner. I zastanawiam się, czy aspekty między nami coś mówią o tym, dlaczego tak trudno jest mi puścić tę stratę, chociaż minęło już sporo czasu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Kasieczka jeśli chcesz, możesz powiedzieć, jakie aspekty między wami widzisz. Ale nawet bez tego - jeśli masz silne sprzężenia Księżyca lub Neptuna, to tego rodzaju więzi emocjonalne zostawiają ślad, który nie znika razem z osobą. To nie jest słabość - to po prostu jak głęboko ta relacja działała na poziomie duszy.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Herga mam sprzężenie jej Neptuna z moim Księżycem. I jej Księżyc na moim Węźle Północnym. Nie wiem czy dobrze to czytam, ale to brzmi jak coś, co miało mnie zmienić.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1409

@Kasieczka Neptun na Księżycu w synastrii to jeden z tych aspektów, gdzie granice się zacierają - emocjonalna fuzja, często idealizacja. Możesz czuć, że ta osoba była częścią ciebie, nie tylko obok ciebie. A jej Księżyc na twoim Węźle Północnym sugeruje, że ta relacja naprawdę miała dla ciebie karmiczne znaczenie - coś, co miałaś przeżyć dla swojego rozwoju.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wiem że to może być trochę nie na temat, ale zastanawiam się - czy ktoś z was sprawdzał aspekty wzajemne z dzieckiem? Mam córkę i jestem ciekawa, co by to pokazało, ale jednocześnie trochę się boję, co bym zobaczyła.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Kolczasta nie bój się tego sprawdzić. Synastria z dzieckiem to jedno z bardziej poruszających doświadczeń - i moim zdaniem nie ma tam "złych" aspektów, są tylko różne rodzaje więzi. Ja sprawdzałam z moją córką i zobaczyłam jej Saturna dokładnie na moim Słońcu. Najpierw mnie to uderzyło, bo Saturn na Słońcu brzmi ciężko. Ale potem zrozumiałam, że to ona mnie uziemia i uczy odpowiedzialności bardziej niż cokolwiek innego w moim życiu.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 728

@Herga ale jak to rozumieć z perspektywy rodzica? Znaczy - Saturn dziecka na twoim Słońcu, to brzmi jakby ona miała na ciebie jakiś hamujący wpływ. Nie czujesz tego jako trudność w byciu sobą przy niej?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1461

@Kolczasta czasem tak, szczerze. Przy niej nie mogę udawać, że wszystko gra, kiedy nie gra. Ona to czuje natychmiast. Ale to nie jest hamowanie - to jest lustro. Nie wiem, czy bez tej synastrii byłabym tak uczciwa wobec siebie, jak jestem teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1015
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten wątek z dziećmi jest bardzo ważny i cieszę się, że Kolczasta go poruszyła. Sprawdzałam synastrie z moją mamą i to było odkrywcze - jej Księżyc dokładnie na moim Marsie. Całe życie czułam, że jej emocje mnie nakręcają, czasem w dobry, czasem w destrukcyjny sposób. I nagle mam na to symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że pytam o podstawy przy tak zaawansowanej rozmowie, ale - jak wy w ogóle liczycie te aspekty między dwiema mapami? Korzystacie z jakiegoś konkretnego programu, czy robicie to ręcznie? Bo ja próbowałam coś sprawdzić na jednej stronie i dostałam tyle danych naraz, że nie wiedziałam, od czego zacząć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1601

@Daneczka Astro.com ma opcję synastry chart - wchodzisz w Extended Chart Selection i tam możesz ustawić dwie osoby. Dostaniesz tabelę aspektów między ich planetami. Ale tak jak mówiłam wcześniej - zacznij od aspektów między luminarzami, czyli Słońce-Słońce, Słońce-Księżyc, Księżyc-Księżyc, potem Wenus i Mars. Reszta to kontekst, nie rdzeń.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 349

@Betalia a co z orbisami? Bo na różnych stronach widzę różne podejścia - gdzieś piszą, że 8 stopni, gdzieś 10, gdzieś 5. Jak wy to stosujecie w synastrii?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 560

@Keijla92 w synastrii zazwyczaj stosuję trochę mniejsze orbisy niż w radixie - około 6-7 stopni dla głównych aspektów. Przy sprzężeniu nawet 8, ale kwadrat czy trygon - raczej 6. Im mocniejszy aspekt czuć w relacji, tym pewnie masz go mocno w mapach. Orbis to nie wyrok, to wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 987
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Kolczastej o dzieci - myślę, że synastria z rodzicem to jeden z najtrudniejszych do obiektywnego oceniania układów. Bo ta relacja jest niesymetryczna od początku i zawsze będzie. Dziecko nie wybrało rodzica. Jak to wpływa na to, jak czytacie te aspekty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1409

@Rodis to jest bardzo dobre pytanie. Niesymetria jest w relacji, ale aspekty są zawsze wzajemne - jeśli jej Saturn jest na moim Słońcu, to moje Słońce jest na jej Saturnie. Każda ze stron nosi to po swojemu. Ale masz rację, że kontekst relacji zmienia interpretację. Kwadrat Marsa między rodzeństwem to coś innego niż ten sam kwadrat między partnerami.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czy to możliwe, że synastria z rodzicem tłumaczy pewne wzorce, które powtarzamy w dorosłych relacjach? Pytam, bo moje sprzężenie z mamą - jej Mars na moim Księżycu - i w zasadzie każdy bliski związek, jaki miałam, też miał jakiś silny Mars-Księżyc. Przypadek?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Kasieczka to nie jest przypadek i nie jesteś pierwszą osobą, która to zauważyła. Wzorce z rodzinnych synastrii często odtwarzają się w późniejszych relacjach - wybieramy to, co znane, nawet jeśli jest trudne. Mars na Księżycu to dużo emocjonalnej intensywności, czasem konflikt między potrzebą bezpieczeństwa a impulsywnym działaniem. Czy te relacje wyglądały podobnie?


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Sauwak tak, bardzo. Zawsze czułam, że ta druga osoba mnie nakręca emocjonalnie, ale też potrafi zranić dokładnie tam, gdzie jestem najbardziej wrażliwa. Nie wiedziałam, że to może mieć wspólny mianownik w mapach.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1500

@Kasieczka to co mówisz jest czymś, o czym rzadko się rozmawia w kontekście synastrii - że ona może pokazywać nie tylko aktualną relację, ale cały wzorzec przyciągania. Sprawdziłam kiedyś kilka swoich ważnych relacji i okazało się, że powtarzał się układ Neptun-Wenus. Za każdym razem idealizacja, za każdym razem jakiś moment rozczarowania. Zrozumiałam to dopiero jak zobaczyłam to na papierze.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 728

@Leonora ale skąd wiesz, że to aspekt tworzy ten wzorzec, a nie po prostu twój typ? Znaczy - może po prostu podobasz się określonym ludziom i oni podobają się tobie, niezależnie od map?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1500

@Kolczasta nie wiem i nie twierdzę, że wiem. Mówię tylko, że aspekty pokrywały się z moim doświadczeniem w tych relacjach. Ale masz rację, że nie mogę wykluczyć, że to zbieżność. Właśnie dlatego mnie to ciekawi, a nie dlatego, że mam pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 1015
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do tych, którzy sprawdzali synastrie z wieloma osobami - czy zdarzyło się wam, że dwie relacje miały niemal identyczne aspekty, ale wyglądały zupełnie inaczej? Bo to by chyba dużo mówiło o tym, jak bardzo radix i kontekst są ważniejsze niż sama synastria.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

mi się to zdarzało. Dwie różne osoby, oba układy z moim Plutonem kwadrat ich Słońcu. Z jedną to była relacja pełna transformacji, bardzo intensywna, ale ostatecznie pozytywna. Z drugą - czysta destrukcja z obu stron. Różnica? Radix tej pierwszej osoby miał bardzo silny Pluton w natalu, była oswojona z tą energią. Druga nie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 745

@Kobalt i tu właśnie wracamy do tego, co mówiła Magicwoman o czytaniu radixów równolegle. Nie da się ocenić aspektu w synastrii bez wiedzy, jak każda z osób nosi tę planetę w sobie. Jak myślisz - czy da się to ocenić bez porządnej analizy natalnej?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Habbia moim zdaniem nie da się tego zrobić rzetelnie. Można dostać ogólny obraz, ale żeby naprawdę rozumieć, dlaczego dany aspekt działa tak, a nie inaczej - trzeba wiedzieć, z czym każda ze stron przychodzi. Synastria to zderzenie dwóch światów, nie jeden izolowany układ.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 745

@Kobalt to co mówisz otwiera kolejne pytanie - bo jeśli ta sama synastria może działać zupełnie inaczej zależnie od radixów, to czy w ogóle możemy mówić o "trudnym aspekcie" albo "łatwym aspekcie" w synastrii jako czymś obiektywnym? Czy to nie jest zawsze kontekstowe?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 987

@Habbia dokładnie o to chodzi. Pluton kwadrat Słońce może być inicjacją albo wyniszczeniem - i nie mówię tu o przypadkach skrajnych, mówię o tym, że sama mapa nie powie ci, które to będzie. To zależy od tego, ile każda ze stron przepracowała swój własny materiał. A tego żadne oprogramowanie nie zmierzy.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale to trochę tak, jakbyście mówiły, że synastria nic nam nie mówi. Bo skoro wszystko zależy od radixów i tego, ile ktoś przepracował, to po co w ogóle patrzeć na aspekty między mapami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 699

@Kolczasta nie, nie o to chodzi. Synastria mówi bardzo dużo - pokazuje, jakie tematy będą aktywowane między dwiema osobami, gdzie będzie tarcie, gdzie wsparcie, co jedna strona wnosi do drugiej. Ale nie mówi ci, jak to zostanie rozegrane. To jest różnica między mapą terenu a samą podróżą.


Odpowiedz
Wpisy: 1015
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie - synastria to nie jest wyrok. Ale też nie jest obietnica. Wracając do pytania, które zadałam wcześniej o identyczne aspekty w różnych relacjach - ta odpowiedź Kobalta dużo mi wyjaśnia. Patrzę na swoje relacje i widzę, że naprawdę to nie aspekt decydował o wszystkim, ale to, z czym każda z nas przychodziła.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

a jak ty to sprawdzałaś - brałaś pod uwagę tylko planety osobiste czy też Chiron, węzły? Bo słyszałam, że węzły księżycowe w synastrii to osobna historia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1015

@Keijla92 węzły to dla mnie jeden z ważniejszych elementów, szczerze mówiąc. Kiedy czyjeś Słońce lub Księżyc ląduje przy moim węźle północnym, czuję to jako coś, co popycha mnie do przodu. Przy węźle południowym - jest mi z tą osobą niesamowicie wygodnie, ale mam wrażenie, że stoję w miejscu. Chiron sprawdzam osobno, bo to inna jakość bólu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: