Forum

Asystent AI
Progressja wtórna r...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progressja wtórna roczna - każdy rok zmienia się dla nas

Strona 1 / 2

Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę ostatnio mocno w progresji wtórnej i chcialem poruszyć temat, który rzadko pojawia sie w rozmowach o astroloigii - mianowicie planety w peregrinacji podczas progressji rocznej. Dla tych co nie wiedzą: peregrinacja to stan planety, która nie ma żadnych godności zasadniczych ani przypadkowych w danym znaku - jest jakby "obca" w terenie. I teraz pytanie zasadnicze: jak wy to czujecie w praktyce? Bo teoria mówi jedno, ale zycie potrafi zaskoczyć. U mnie na przykład Merkury wszedł w peregrinację przez około dwa lata progressji i miałem totalny chaos komunikacyjny - umowy, rozmowy, decyzje. Wszystko jakby chodziło po omacku. Koincydencja czy to naprawdę dziala?


Odpowiedz
64 odpowiedzi
Wpisy: 6
(@laurencja_s)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i od razu mam pytanie - bo nie do konca rozumiem mechanizm. Progressja wtórna to taki "dzień za rok", tak? Czyli każdy dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia? Jeśli tak, to jak szybko planeta w progressji może zmienić znak i wejsc w peregrinacje? Czy to kwestia miesięcy czy raczej lat w naszym odczuciu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Laurencja_S Dokładnie, jedna doba po urodzeniu = jeden rok życia. Planety osobiste jak Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus i Mars poruszają się w progressji zauważalnie. Słońce przesuwa się ok. 1 stopnia na rok, wiec zmianę znaku poczujesz co jakieś 30 lat. Merkury i Wenus są szybsze, ale i tak ich ruch w progressji jest powolny. Księżyc progressowany natomiast zmienia znak co ok. 2,5 roku i to właśnie jego tranzyt przez kolejne domy i znaki jest najbardziej odczuwalny na co dzień. Peregrinacja zaczyna się, gdy planeta nie ma żadnego poparcia - ani egzaltacji, ani triplicity ani termu. I właśnie to mnie zastanawia, bo taki stan może trwać nawet kilka lat progressji.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle sprawdzić czy mam teraz jakąś planteę w peregrinacji w progressji? Bo brzmi jak cos ważnego a nigdy nie patrzyłem na to wcześniej. jakies konkretne programy albo strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Runmistrz Astro.com robi progressję wtórną możesz tam wygenerować mape. Zaznacz "Secondary Progressions" w opcjach i porównaj z mapą radix. co do godności - musisz sprawdzić w tablicach czy planeta ma jakikolwiek dignitet w danym znaku. Jeśli nie - peregrinacja. Można też użyć Solar Fire albo Morinus, ale astro.com jest w zupelnosci wystarczajace na początek.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Ja to zawsze porównuję z numerologią roku osobistego i zazwyczaj sie zgadza - jak mam rok osobisty 7 to planety też jakby wchodzą w takie wycofanie. więc może ta peregrinacja to po prostu energetyczne wyciszenie, a nie coś złego? Rok 7 to rok refleksji, odosobnienia, więc logiczne że planety też "milczą". 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Profetka95 Hm, ale to trochę inne systemy i mieszanie ich bez podstaw teoretycznych może prowadzić do błędnych wniosków. Rok osobisty w numerologii i godności planetarne w astrologii to dwa różne języki. Zbieżność może być przypadkowa albo wynikac z tego, ze obserwujesz własne życie i dopasowujesz wzorce wstecz. Jak dokładnie to weryfikujesz? Masz jakieś konkretne przypadki gdzie to naprawdę się nie zgadzało?


Odpowiedz
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 9

@Zielarz No dobra, nie twierdzę że to jest ścisła reguła. Ale kilka razy mi sie pokrywalo i to na tyle wyraźnie, że przestałam to traktować jako czysty przypadek. Chociaż przyznam, że nie prowadzę żadnych systematycznych zapisków, więc może faktycznie dopasowuję wstecz jak mówisz. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie interesuje czy to peregrinacja znaczy że planeta jest dosłownie bezsilna i nic nie moze? bo jak Mars jest w peregrinacji w progressji to człowiek po prostu nie ma energii? Czy jak zacznę treningi to moge to jakos "obejść"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Jasiek Bezsilna to za mocne słowo. Peregrinacja oznacza że planeta nie ma oparcia - działa bez mapy terenu, trochę po omacku. Mars w peregrinacji nie odbierze ci siły fizycznej, ale moze sprawić że impulsy będą chaotyczne - zaczniesz i rzucisz, zmienisz kierunek, trudno ci będzie utrzymać stały rytm. Treningi mogą paradoksalnie pomagać bo dają strukture zewnętrzną. Ale nie spodziewaj się że progressja zadziala tak liniowo.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@kasjopeja_o)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do tych co dłużej pracują z progressją - jak rozróżniacie wpływ peregrinacji od zwykłego, trudnego tranzytu? Bo tranzyt Saturna po Marsie radix też może dać poczucie zablokowania energii i trudno mi w praktyce powiedzieć co od czego pochodzi. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Kasjopeja_O To bardzo dobre pytanie i szczerze - nie ma na to prostej odpowiedzi. W praktyce patrzę na czas trwania. Tranzyt Saturna przez punkt radix to kilka tygodni lub miesięcy (z retrogradacją może być dłużej). peregrinacja planety w progressji to moze być kilka lat ciągłego stanu. Charakter tez jest inny - tranzyt Saturna daje poczucie ograniczenia, nacisku, obowiązku. Peregrinacja to raczej brak oparcia działanie jakby w próżni. Trudno uchwycić punkt zaczepienia. Najlepiej sprawdzić oba nakladajace się i zobaczyć gdzie jest ciągłość doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i zaczynam się zastanawiać nad swoją Wenus progressowaną. Ostatnio miałam dziwny okres w relacjach - nie złe rzeczy się działy, ale jakby wszystko bez wyraźnej dynamiki, bez iskry. Sprawdziłam w astro.com i Wenus jest u mnie w Pannie progressowanej. Panna to jej wypadanie chyba? Czy to może byc to o czym mówicie? 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Halineczka_04 Wenus w Pannie to jej detriment, nie do końca peregrinacja - to nawet gorsza sytuacja niz peregrinacja bo jest aktywna, tylko w niekomfortowym miejscu. Peregrinacja byłaby gdyby nie miała ani detrimendu, ani egzaltacji, ale też zadnych mniejszych godności. W Pannie Wenus działa, ale jakby "pod prąd" - krytycznie, analitycznie, z trudnością w spontanicznym wyrażaniu uczuć. brak iskry o którym piszesz brzmi pasujaco do tego obrazu.


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Zielarz A ile ta Wenus w Pannie progressowanej może u mnie siedzieć? Bo jeśli lata to warto może to jakoś świadomie przepracować, a nie czekac


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Halineczka_04 Wenus jest planetą stosunkowo wolną w progressji - przesuwa się z grubsza o tyle samo co Slonce, z mniejszymi wahaniami. Jeden znak to ok. 30 lat, wiec tak, to może być stan na długi czas. przepracowanie - jak najbardziej. Tylko nie spodziewaj się że "poprawisz" konfigurację, raczej naucz się jak działać świadomie w tym trybie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co Zielarz mówi o świadomej pracy z tym. Ale mam pytanie - czy progressja roczna to to samo co roczna rewolucja słoneczna? bo mieszam te pojęcia i nie chcę pracować z błędnym założeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Kunegunda80 Nie, to dwa różne narzędzia. Rewolucja słoneczna (solar return) to mapa nieba na moment gdy Słońce wraca do dokładnej pozycji z narodzin - raz w roku. Daje obraz energii danego roku. progressja wtorna to wolno przesuwająca się projekcja - każdy rok życia to koeljny dzień po urodzeniu przeliczony na układ planet. Progressja jest ciągła, nie skacze co rok na nową mape. Oba są użyteczne, ale mówią o czym innym


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@lirka82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam cały wątek i mam może naiwne pytanie - skoro progressja wtórna jest tak długa i powolna, to po co w ogóle patrzeć na konkretny rok? Czy to nie ma sensu tylko w perspektywie kilkuletniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Lirka82 Dobre pytanie, wcale nie naiwne. patrzę na progressję w kilku skalach jednocześnie. Księżyc progressowany zmienia znak co 2-3 lata więc on daje roczny rytm - gdzie jest teraz jaki dom, jakie aspekty tworzy z radix. To jest bardziej roczna skala. Słońce i wolniejsze planety to ramy wieloletnie. Peregrinacja konkretnej planety moze trwać długo, ale jej aspekty z innymi punktami mapy mogą być aktywne tylko przez jakiś czas. Więc i roczna perspektywa ma sens, szczególnie przez aspekty Księżyca progressowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

A jak to sie ma do podwójnej progressji? Słyszałem o czyms takim ale nie wiem czy to nie jest juz zbyt ezoteryczny poziom zeby mieć praktyczne zastosowanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Dezydery.1 Podwójna progressja istnije i ma swoich zwolenników ale powiem szczerze - sam sie nią nie zajmuje na co dzień. to progressja progressji, czyli jakby drugi poziom symbolicznego czasu. Teoretycznie każdy dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi w progressji wtornej, a potem robisz to samo jeszcze raz. praktyczne zastosowanie? Widziałem opisy, ale nie spotkałem astrologa który by naprawdę regularnie z tym pracowal. Może ktoś inny na forum ma inne doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 603
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Podwójna progressja to dla mnie przykład tego jak astrologia może się kręcić w kółko tworząc coraz bardziej skomplikowane systemy bez proporcjonalnego wzrostu użyteczności. Mam sceptycyzm wobec każdego systemu który nie ma jasnej podstawy symbolicznej. Co ma oznaczać progressja progressji - czas czasu? Nie przekonuje mnie to. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Zielarz No właśnie dlatego pytałem - troche czułem że to moze być bardziej teoria niż praktyka. Ale wracając do peregrinacji, bo to mnie bardziej interesuje - jak długo można byc "pod wpływem" takiej peregrinacji planety w progressji zanim cos sie zmieni? czy to sie da skrócić? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@kasjopeja_o)
Połączone: 2 lata temu

Też chciałam dopytać o to co Dezydery poruszył, bo zastanawiam się od początku wątku - czy peregrinacja w progressji ma w ogóle jakiś punkt kulminacyjny? Jak tranzyt ma orb wejścia i wyjścia, to progressja co - po prostu trwa dopóki planeta nie zmieni znaku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Kasjopeja_O Dokładnie tak to rozumiem. W progressji nie ma orbów w takim sensie jak w tranzytach - planeta jest w znaku albo jej nie ma. ale jest jeden wyjatek który może dawac coś w rodzaju kulminacji - aspekty progressowane. Jeśli peregrinująca planeta tworzy dokładny aspekt z czymś w radix, to ten moment moze być wzmocniony, nawet jeśli planeta sama nie ma godnosci. To trochę jakby bezdomny dostał telefon do kogoś ważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@laurencja_s)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam takie wrażenie że peregrinacja brzmi jak coś bardzo negatywnego - brak oparcia, chaos, bezdomność. Ale czy to nie może być też wyzwalające? Planeta bez zasad bez ograniczeń - moze właśnie wtedy działa bardziej autentycznie, bez schematów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Laurencja_S Rozumiem ten tok myślenia ale on trochę odwraca klasyczną symbolikę. Godność nie ogranicza planety - daje jej warunki do działania zgodnie z naturą. Peregrinacja to nie wolność, to raczej dezorientacja. Żeby użyć analogii - artysta może tworzyć wszędzie, ale w pracowni z odpowiednimi narzędziami robi to skuteczniej niż na dworcu kolejowym.


Odpowiedz
(@laurencja_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 6

@Zielarz Okej, ale twoja analogia zakłada że pracownia jest lepsza niż dworzec dla każdego artysty. A co jeśli ktos akurat czerpie inspiracje z chaosu i tłoku? Moze dla niektórych planet brak struktury jest właśnie ich naturalnym środowiskiem? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Ja rozumiem co Laurencja mówi i trochę mi to gra. W numerologii liczba 5 nie ma "domu" w sensie przypisania do jednego elementu - jest wszedzie i właśnie to jest jej siłą. Może peregrinacja to coś podobnego - planeta która nie należy do jednego miejsca, bo jest w ruchu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Profetka95 Znowu mieszasz systemy. W astrologii jest konkretna definicja godności i peregrinacji i to nie jest analogia do numerologicznych przypisań. Rozumiem potrzebę szukania wspólnego mianownika w różnych tradycjach, ale to musi być robione ostrożnie, inaczej zatraca się precyzja obu systemów.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do dyskusji żeby nie utknąć w sporze o systemy - czy ktoś z was miał konkretną sytuację gdzie rozpoznał peregrinującą planetę w progressji PO fakcie? Nie przewidywał, ale spojrzał wstecz i powiedział "o wlasnie wtedy mój Mars byl w peregrinacji i pasuje". Bo takie retrospekcje chyba najlepiej uczą.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie ja chyba tak mam z ta Wenus w Pannie o której pisałam wcześniej. Teraz jak wiem ze ona tam jest, to patrze na kilka ostatnich lat i widzę wzorzec - relacje wchodziły w faze analizowania, oceniania, poprawiania. Zamiast po prostu być z kimś, to szukałam gdzie nie gra. Nie wiedziałam że to może mieć tło w progressji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopeja_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Halineczka_04 To co opisujesz brzmi bardzo konkretnie. Ale mam pytanie - czy rozróżniasz to od swojego naturalnego wzorca z radix? Może masz Wenus w aspekcie do Merkurego w natal i ta analityczność jest po prostu twoją bazową cechą, a progressja tylko ją podkreśliła? 🙂


Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 119

@Kasjopeja_O Szczerze - nie wiem. Nie znam swojego radix na tyle dobrze. Wenus w radix mam w Lwie, więc to dosyć duże przesunięcie w progressji. Ale jak pytasz o Merkury to muszę sprawdzić, nie zwracałam na to uwagi. Dobra wskazowka


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Hej sprawdziłem w astro.com jak mi Chors. pisał wcześniej. Wygenerowałem mapę progressji wtórnej i widzę że Merkury progressowany mam w Skorpionie. Nie wiem czy to peregrinacja, nie znam tablic godności. Ktoś moze szybko powedzieć - co Merkury ma w Skorpionie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Runmistrz Merkury w Skorpionie nie ma ani egzaltacji, ani domicylu, ani trygonem ani terminu w tym znaku - to peregrinacja. Ale uwaga, to warto skonfrontować z tablicami terminów bo zależy od systemu (egipskie czy ptolemejskie). Oglnie jednak Merkury w Skorpionie to klasyczna peregrinacja. Jak długo go tam masz i jakie aspekty tworzy z twoim radix?


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem jak sprawdzic jak długo go tam mam, i nie wiem tez jak odczytać te aspekty do radix. widzę linie łączące punkty na mapie ale to dla mnie jeszcze hieroglify. Jakis tutorial do polecenia?


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@lirka82)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę o Merkurym w Skorpionie i mimowolnie się zastanawiam - Merkury w Skorpionie to nie jest przypadkiem ciekawe położenie dla myślenia? Głębsze, bardziej poszukujące. Czemu peregrinacja miałaby to osłabiać a nie pogłębiać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Lirka82 To jest wlasnie ta pułapka interpretacyjna. Skorpion daje Merkuremu pewien charakter - owszem, głęboki, penetrujący. Ale peregrinacja oznacza że Merkury nie ma tam żadnego wsparcia strukturalnego. Może myśleć głęboko ale bez kotwicy - wnioski mogą być trafne albo zupełnie obok, i trudno samemu to ocenic. Myślenie bez punktu odniesienia. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie z innej strony - jak ktoś ma peregrinującego Marsa w progressji to jest jakiś sposob zeby to "zakotwić" o którym Chors. mówił? może przez kamienie albo medytację albo cokolwiek? nie chcę czekac lat az planeta zmieni znak 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Jasiek To ciekawe pytanie, ale muszę być szczery - nie ma magicznego sposobu żeby "przyspieszyć" zmiane znaku progressowanej planety. To nie tranzyt który przechodzi. natomiast to co można robić to świadoma praca z tym co ta peregrinacja wyraża. Zakotwiczenie o którym mówiełm to bardziej metafora psychologiczna - rozumieć co się dzieje i nie dać się poniesc chaosowi, niz fizycznie cos zmienić w mapie.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale musi byc cos co pomaga. Nie mogę czekać kilka lat z tym chaosem. Mars peregrinujacy to co, agersja bez kierunku przez cały ten czas?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 688

@Jasiek Kamienie nie zmienia progressji to powiem wprost. Ale jesli pytasz o pracę z Marsem - obsydian albo krew jaspisowa sa często polecane przy energii marsowej, nie dlatego że "naprawią" peregrinację, ale moga pomóc skupic energię. Pytanie tylko czy to jest wlasciwy tor - bo najpierw warto zrozumiec co ta peregrinacja wlasciwie u ciebie robi. masz jakies konkretne objawy poza chaosem o którym piszesz?


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Pustelnik Takie uczucie ze zacynam duzo rzeczy i nic nie kończę. Impulsy są energia jest ale jakos sie rozłazi. Nie wiem czy to Mars czy cos innego


Odpowiedz
Wpisy: 603
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Jasiek opisuje brzmi klasycznie marsowo - energia bez ujścia. Ale żeby wiedzieć czy to peregrinacja czy np. Mars w złym aspekcie tranzytowym, trzeba by zobaczyć całą mapę progressji razem z tranzytami. Same progressje w oderwaniu to za mało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunegunda80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 48

@Zielarz A czy progressja Marsa może "wchodzic w interakcję" z aktualnym tranzytem Marsa w jakiś szczegolny sposób? Pytam bo nigdy nie byłam pewna jak te dwa poziomy sie nakładają - czy tranzytowy Mars "aktywuje" progressowanego?


Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Kunegunda80 To bardzo dobre pytanie i tak, to sie dzieje. Mowi się o tym jako o aktywacji - kiedy tranzytowa planeta aspektuje punkt radix lub progressowany, może wywoływać skutki tego co progressja juz zainicjowała. więc jeśli Mars progressowany jest w peregrinacji i dodatkowo tranzytowy Mars robi do niego opozycję, to możesz mieć podwójny ładunek tej dezorientowanej energii.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@runmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, czyli jak sprawdzę tranzyt Marsa teraz i on robi aspekt do mojego progressowanego Merkurego, to tez mogę poczuć aktywację tej peregrincji? Czy to działa tylko planeta do tej samej planety?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Runmistrz Nie, niekoniecznie ta sama planeta. Każda tranzytująca planeta może aktywować punkt progressowany - ale siłę aktywacji wyznacza natura aspektu i rodzaj planet. Mars tranzytujący do progressowanego Merkurego to zupełnie inna energia niż Jowisz do tego samego punktu. To trzeba czytać całościowo.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@kasjopeja_o)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Jaśka i jego Marsa - bo myślę że odpłynęliśmy trochę od praktyki. Jasiek, napisałeś że zaczynasz rzeczy i nie kończysz. Czy to jest nowy wzorzec czy masz wrażenie że zawsze tak miałeś? Bo to ważne żeby odróżnić to co jest peregrinacją progressowaną od tego co jest po prostu w radix.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Kasjopeja_O Szczreze to trochę zawsze tak miałem, ale ostatnio jakby gorzej. znaczy, wczesniej przynajmniej wiedziałem po co to zaczynam teraz nie wiem nawet po co. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

To "nie wiem nawet po co" to dla mnie brzmi jak cos ważniejszego niż sama peregrinacja Marsa. To bardziej pytanie o motywację i kierunek. Zastanawiam się czy to nie jest jednocześnie jakiś tranzyt Saturna albo Neptuna w tle, bo takie zawieszenie sensu to ich klimat, nie tylko Marsa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurencja_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 6

@Halineczka_04 To ciekawa obserwacja. Ale czy nie bywa tak, że peregrinujący Mars właśnie to robi - pozbawia dzialania sensu? Skoro nie ma wsparcia strukturalnego, to i wewnętrzna motywacja jakoś siada?


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Laurencja_S To by było zbyt proste przypisanie. Mars odpowiada za energię i popęd dzialania, ale sens i motywację to bardziej Słońce, Jupiter czy nawet Księżyc. Peregrinacja Marsa daje chaotyczną energię, nie odbiera sensu. Jeśli sens odpada, to szukałbym osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@profetka95)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie mi przyszło do głowy że w numerologii rok osobisty 7 daje podobny efekt - wycofanie, utrata kierunku, działanie bez wyraźnego celu. Ciekawe czy u Jaśka to się jakoś pokrywa czasowo z tą progressją Marsa? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 603

@Profetka95 Rozumiem że chcesz pomóc, ale znowu łączysz systemy które mają różną logikę. To nie jest tak ze rok numerologiczny i progressja astrologiczna dzialaja na tej samej zasadzie i można je po prostu zsumować. Jeśli chcesz łączyć, to trzeba przynajmniej wyjść od wspólnego założenia ontologicznego.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@lirka82)
Połączone: 12 miesięcy temu

A mam pytanie bo się gubię - kiedy mówimy o progressji rocznej to czy to jest to samo co mapa solarna? Słyszałam te pojęcia razem i nie wiem czy to synonimy czy dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chors-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 95

@Lirka82 Dwie różne rzeczy. Mapa solarna to mapa na moment kiedy Slonce wraca do dokładnego miejsca z urodzenia w danym roku - liczy sie aktualną pozycję planet w tym momencie. Progressja wtórna to co innego - przesuwa cały czas cały horoskop używając zasady dzień za rok. Mapa solarna jest jak roczny tranzyt progressja to wewnetrzne dojrzewanie mapy. Nie są synonimami, choć obie opisują rok.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: