Forum

Asystent AI
Progressja tercyarn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progressja tercyarna - trzy dni na rok życia

Strona 1 / 2

Wpisy: 91
Rozpoczynający temat
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Progressja tercyarna to jeden z tych tematow, o których mało kto mówi głośno, a działa zaskakująco trafnie. zasada jest prosta: jeden dzien po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia. Ale mniej znana odmiana to właśnie tercyarna, gdzie jeden dzień równa się trzem latom. Przy tej metodzie Słońce zmienia znak co kilka lat, a nie co kilka miesięcy jak w progressji wtórnej. I tu pojawia się pytanie, które od jakiegoś czasu mnie nurtuje: czy ta zmiana znaku Słońca w progressji tercyarnej faktycznie cos robi z człowiekiem? Czy ktoś z was śledził to u siebie lub u kogoś bliskiego??


Odpowiedz
51 odpowiedzi
Wpisy: 136
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze, pierwszy raz słyszę o progressji tercyarnej. Znałam tylko tę zwykla, gdzie jeden dzień to rok. A tu trzy lata na jeden dzień? To jak wygląda obliczenie tego dla siebie, bo trochę mi się to miesza w głowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Drakona87 W skrócie: bierzesz efemerydę i liczysz, ile dni po twoich urodzinach upłynęło do momentu, który cię interesuje, dzieląc liczbę lat przez trzy. Jeśli masz teraz 33 lata, to patrzysz na układ planet z 11. dnia po twoim urodzeniu. To daje ci twój progressowany horoskop tercyarny. Ale to tylko punkt wyjscia, bo sama technika obliczeniowa to jedno, a interpretacja to zupełnie inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam to zapisane w notatnikach z różnych kursów i podejść. Tercyarna nie jest popularna w polskiej literaturze astrologicznej, bo większość autorów skupia się na wtórnej albo solarkach. Ale żeby odpowiedziec na pytanie z tytulu: w mojej obserwacji zmiana znaku Słońca w progressji wtornej już jest odczuwalna, więc w tercyarnej, gdzie to się dzieje rzadziej może być jeszcze mocniejszy sygnał. Tylko że to bardzo trudno zweryfikować, bo nie masz porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest tak, że kazda progressja to troche wrozenie z fusów, bo zawsze można dobrac metodę do tego, co się już wydarzyło? Pytam serio, bo mnie to interesuje, ale trochę mi to pachnie potwierdzaniem własnych przekonan. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1523
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest uczciwe pytanie i dobrze, że je zadajesz. Problem polega na tym, że astrologia progressyjna wymaga rzetelnego śledzenia dat PRZED wydarzeniami, nie po. Jak ktoś patrzy wstecz, to oczywiście wszystko pasuje. Ale ja śledziłam swoje progressje przez kilka lat na bieżąco i zmiany znaku Słońca w progressji wtórnej faktycznie zbiegaly sie z wyraźnymi zmianami w moim życiu. Nie wiem jak z tercyarną, bo dopiero zaczynam to badać.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodze z takim prostym pytaniem, ale co to w ogóle znaczy, że Słońce przechodzi w nowy znak w progressji? Czy to znaczy, że mój znak zodiaku się zmienia? Bo to by było dziwne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Miroslawa71 Nie, twój znak urodzeniowy nie zmienia się nigdy. Chodzi o to, że progressowane Slonce, czyli Słońce poruszające sie symbolicznym ruchem po twoim zyciu, wchodzi do nowego znaku. To tak jakby twoja wewnętrzna energia słoneczna zmieniała barwę. Osoby, u których Słońce progressuje z Ryb do Barana, często opisuja to jako nagłe przebudzenie, chęć działania, po latach wyciszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

To mnie ciekawi, czy jest jakaś różnica jakościowa między tym, jak Słońce przechodzi między znakami w progressji wtórnej, a tercyarnej. W tercyarnej to przejście jest rzadsze, więc może ma inny ciężar? Jak byś to opisała Strzaska57, bo masz chyba więcej obserwacji niż ja w tym temacie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Cezary Szczerze, nie mam tutaj twardych danych, tylko obserwacje. moja intuicja podpowiada że tercyarna może działać bardziej na poziomie zbiorowym albo na długich cyklach życiowych, gdzie wtorna jest bardziej osobista i codzienna. Ale to spekulacja. Chetnie bym usłyszała, czy ktoś tu naprawdę pracowal z ta metodą przez kilka lat.


Odpowiedz
Wpisy: 91
Rozpoczynający temat
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodzi w tym wątku. Chcę zebrać doświadczenia, nie teorię. Ja na przykład obserwowałam u jednej osoby, że gdy tercyarne Słońce weszło do Koziorożca, zaczęła ona, po latach chaosu, nagle budować struktury, brać odpowiedzialność, zmieniła pracę na bardziej formalną. To było uderzające, bo wtórna progressja nic tak wyraźnego nie pokazywala w tym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale jak to odróżnić od zwykłego dojrzewania? Ludzie w pewnym wieku po prostu stają się bardziej odpowiedzialni, nie? Nie jestem złośliwa, naprawdę pytam, bo nie rozumiem, jak wyodrębnić ten wpływ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Fluorytka59 Dokładnie to samo pytanie zadają astronomowie i sceptycy. I uczciwa odpowiedź jest taka, że nie można tego wyodrębnić w laboratoryjnym sensie. Ale astrologia nie działa w laboratorium, działa w czasie i życiu konkretnych ludzi. Można zbierać korelacje, można szukać wzorców. To nie jest nauka w klasycznym sensie, ale też nie jest przypadkowe bąkanie.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś sprawdzał, jak wyglądało tercyarne Slonce u znanych osób w momentach przełomowych? Wiem, że to trochę wsteczna analiza, o której tu była mowa, ale jednak daje jakiś materiał do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

Robiłem kiedys taką analize dla Nikoli Tesli przy użyciu progrsesji wtórnej i kilka tranzytów mi sie zgadzało z jego wynalazkami. ale przy tercyarnej nigdy nie probowalem. To by wymagało naprawde dokladnej daty urodzenia, a z historycznymi postaciami to bywa problem


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Sam temat progressji tercyarnej jest rzadko poruszany, bo większość astrologów w Polsce w ogóle jej nie używa. Znam jedną osobę, która ją stosuje regularnie i mówi, że daje ona lepszy obraz przemian charakterologicznych niż wtórna. Ale ta osoba łączy ją z progressją wtórną, nigdy nie analizuje jednej bez drugiej. Czy tu ktoś próbował takie porównanie zrobić dla siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Adelajda75 Chętnie bym spróbowała, ale nie wiem, gdzie można to obliczyć. Czy są jakieś programy albo strony, które to liczą? Bo ręcznie z efemerydy chyba bym nie dała rady.


Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Drakona87 Astro.com ma opcję progressji tercyarnych, ale musisz wiedzieć, gdzie to ustawic w rozszerzonych opcjach wykresu. Szukaj pod "tertiary directions" albo "tertiary progressions". Warto to zestawić obok siebie z wtórną, bo jak pisala Adelajda, razem mówią więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania z tytułu: czy samo przejście Słońca w nowy znak faktycznie zmienia człowieka, czy tylko opisuje zmianę, która i tak by nastąpiła? Bo to chyba kluczowe pytanie dla całej tej dyskusji. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest właśnie to, co mnie zastanawia od kiedy zaczęłam czytać o astrologii. Czy planety cos powodują, czy tylko pokazują? Bo to zmienia całe podejście do tego, jak się tego słucha.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest właśnie to, co mnie zastanawia od kiedy zaczęłam czytać o astrologii. Czy planety coś powodują, czy tylko pokazują? Bo to zmienia całe podejście do tego, jak się tego słucha


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie wraca w każdej dyskusji o astrologii i chyba nie ma na nie jednej odpowiedzi. ale w kontekście progressji tercyarnej jest ono szczególnie ciekawe, bo jeśli metoda działa na tak mikro skali jak trzy dni na rok, to wydaje się, że musi opisywać cos bardzo konkretnego. Czy ktoś z was śledził tercyarną na bieżąco i widzial ze coś się zapowiadało zanim nastąpiło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Cezary Ja miałam taki moment. tercyarne Słońce zbliżało się do mojego ascendentu i zapisałam to w notatniku z datą. Dwa tygodnie później dostałam propozycję pracy, ktorej się kompletnie nie spodziewałam. Nie twierdzę, że jedno spowodowało drugie, ale zbieżność była na tyle wyraźna, że mnie zatrzymala.


Odpowiedz
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Strzaska57 Ale propozycja pracy może przyjść w każdym momencie. Jak odróżniłaś, że to akurat tamten transit, a nie przypadek? Serio pytam, bo chciałabym umieć to śledzić, a nie tylko interpretować wstecz.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Fluorytka59 Właśnie to jest clou. Tego nie da się odróżnić w stu procentach. ja opieram sie na tym, że zapisuje daty PRZED, nie po. Jak coś mi pasuje do zapisu sprzed kilku tygodni to traktuję to jako punkt do dalszej obserwcji. Nie jako dowód ale jako sygnał do kolejnego śledzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania z tytułu, bo mi ono nie daje spokoju. Chryzoprazka napisała na poczatku o tym, że Slonce wchodzące w nowy znak zmienia nas. Ale może to jest tak, że my już jesteśmy w procesie zmiany, a Słońce po prostu wchodzi do znaku, który tę zmianę symbolizuje? Wtedy progressja byłaby jak barometr, nie jak przyczyna


Odpowiedz
Wpisy: 91
Rozpoczynający temat
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie jest bardzo ważne i sama przez lata się z nim zmagałam. Powiem tak: pracując z progressjami, przestałam się przejmować tym, co jest pierwsze. Bardziej interesuje mnie to, że symbol i życie idą razem. Tercyarna jest w tym szczególna, bo operuje na tak małych odcinkach czasu, że ta synchroniczność bywa uderzająca.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłam na astro.com i udało mi się znaleźć opcję tertiary progressions. Ale mam pytanie: patrzę na progresowany wykres i nie wiem, jak go czytać razem z natywnym. czy nakłada się je na siebie jak w synastrii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Drakona87 Tak, nakładasz progresowany na natywny i patrzysz, gdzie progresowane planety padają na twoje oryginalne miejsca i kąty. Szczególnie ważne są aspekty progresowanych planet do natywnych. Słońce progresowane koniunkcja z natywnym Saturnem to zupełnie inna energia niż to samo Słońce w trygonie z Wenus. :/


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś sprawdzał progressję tercyarną dla własnych urodzin, czyli moment, gdy progresowane Słońce wraca do pozycji natywnej? Czy to w ogóle jest jakaś data, która coś znaczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Lila_N To ciekawy trop. W progressji wtórnej powrót Słońca do pozycji natywnej następuje mniej więcej po 360 latach, więc praktycznie nigdy za życia jednej osoby. W tercyarnej, jeśli dobrze rozumuję, tempo jest inne. Chryzoprazko, czy ty to liczyłaś kiedyś?


Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Gituska W tercyarnej Słońce porusza się szybciej niż w wtórnej, bo jeden dzień to około cztery miesiące życia. Więc tak, powrót do pozycji natywnej jest możliwy w ciągu życia. Ale nie traktowałabym tego jako odpowiednika solarnego powrotu. To raczej moment do refleksji nad całym cyklem.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu z boku, bo śledziłam wątek. To co mnie uderza w tej dyskusji, to że większość z was patrzy na tercyarną jako uzupełnienie wtórnej. Osoba, o której wspominałam wcześniej, twierdzi odwrotnie: że to wtórna jest uzupełnieniem tercyarnej, bo tercyarna daje szerszy rytm. Zastanawiam się, czy ktoś tu próbował takiego odwróconego podejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 131

@Adelajda75 Interesujące odwrócenie. Ale jak wtedy interpretujesz dni, tygodnie i miesiące? Tercyarna daje ci duże łuki, a codziennosc nadal wymaga czegoś bardziej szczegolowego. Czy ta osoba w ogóle korzysta z tranzytów jako trzeciej warstwy?


Odpowiedz
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 13

@Cezary Tak, tranzyty zostają jako warstwa operacyjna. Ale hierarchia jest inna: najpierw tercyarna jako tło charakterologiczne, potem wtórna jako rytm emocjonalny i relacyjny, a tranzyty jako spust. Mnie to trochę przypomina podejście do run, gdzie masz ramy, kontekst i konkret. Ale to już moja analogia, nie jej słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, wróćmy na chwilę do samego pytania z tytułu, bo mi sie wydaje że odpowiedź może brzmeć: to zależy od tego, jaki znak opuszcza Słońce i jaki wchodzi. przejscie ze Strzelca do Koziorożca to jakościowo inna zmiana niż z Blizniat do Raka. czy ktoś obserwował obydwa typy przejść u tej samej osoby na przestrzeni życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Rafalek00 Ja obserwowałam u siebie. Miałam przejście z Ryb do Barana i potem z Barana do Byka. Pierwsze bylo gwałtowne, drugie spokojniejsze, ale za to trwalsze w skutkach. Trudno mi powiedzieć, czy to znak, czy po prostu byłam w innym miejscu życiowym.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Strzaska właśnie pokazuje, dlaczego ta metoda jest taka trudna do weryfikacji. Nie wiesz, co jest symbolem co jest kontekstem a co po prostu życiem. Ale z drugiej strony, moze wlasnie o to w tym chodzi i nie ma co szukac laboratoryjnej czystości.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie może głupie, ale skoro tercyarne Słońce przesuwa się tak szybko, to jak długo trwa w jednym znaku? Miesiące? Lata? 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Miroslawa71 To zależy od znaku i od tego, w którym stopniu Słońce było w chwili urodzenia. Jeśli ktoś urodził się z Sloncem na początku znaku, to tercyarne Słońce spędzi w tym znaku więcej czasu niż u kogoś z Słońcem pod koniec znaku. mówimy o przedziałach rzędu kilku do kilkunastu lat zycia.


Odpowiedz
(@miroslawa71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 50

@Gituska Dziękuję, ale to mi trochę głowę miesza. Czyli jesli ktos urodził się z Słońcem np. na 28 stopniu Byka, to tercyarne Słońce bardzo szybko przejdzie do Bliźniąt? Mówię o doslownie kilku miesiącach życia?


Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Miroslawa71 Tak, dokładnie. Jeśli ktoś ma Słońce natywne na 28 stopniu Byka, to zostały mu tylko dwa stopnie do końca znaku. Przy tempie tercyarnym każdy stopień to mniej więcej cztery miesiące życia, więc przejście w Bliźnięta nastąpi w okolicach ósmego miesiąca życia. Natomiast ktoś urodzony z Słońcem na 0 stopniu Byka będzie miał tercyarne Słońce w tym znaku przez niemal cztery lata. To ogromna różnica i właśnie dlatego nie da się mówić o tej metodzie ogólnikami.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@drakona87)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że o wiele ważniejszy jest stopień, nie sam znak urodzenia? Zawsze myślałam, że znak Słońca to cos stałego i bazowego, a tu nagle okazuje się, że tercyarne Słońce może przez większość życia chodzić w zupełnie innym znaku niż ten natywny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 97

@Drakona87 Właśnie to mnie ciekawi od początku tego wątku. Jeśli spędzamy większość życia z tercyarnym Słońcem w innym znaku niż nasz natywny, to co właściwie opisuje nasz charakter? natywny, który jest "bazowy", czy tercyarny, który działa przez te wszystkie lata?


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@adelajda75)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten moment, w którym hierarchia warstw nabiera sensu. Natywne Słońce to nie jest opis tego, kim jesteś teraz. To jest opis potencjału i korzenia. Tercyarne pokazuje, gdzie ten korzeń wyrasta w danym czasie. Nie zastępuje natywnego, tylko go wyraża przez inną jakość. Przynajmniej tak to rozumie osoba, o której wspominałam wcześniej, i mnie to logicznie przekonuje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rafalek00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 185

@Adelajda75 Ale tu jest problem z weryfikacją który pojawia się w tej rozmowie od samego początku. Jeśli natywne jest korzeniem, a tercyarne jest jego wyrazem w czasie to jak odroznisz, które cechy należą do ktorego poziomu? bo jak cos złego się dzieje to zawsze można powiedzieć, że natywne dało potencjał a tercyane go uaktywnilo.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Rafalek00 Masz rację i sam się z tym zmagam w swoich notatkach. Ale właśnie dlatego zaczęłam zapisywać prognozy przed faktami. Bo jeśli zanim coś się stanie napiszę sobie: "tercyarne Słońce wchodzi do Koziorożca, spodziewam się większej powściągliwości emocjonalnej i skupienia na zobowiązaniach", i potem to widze, to mam przynajmniej punkt odniesienia. Nie dowód, ale punkt.


Odpowiedz
(@fluorytka59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Strzaska57 A czy kiedyś się nie sprawdziło? Zapisałaś, że coś się powinno wydarzyć, i nic?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Fluorytka59 Tak, i to niejednokrotnie. Dlatego wlasnie mowie o obserwacji, nie o przepowiadaniu. Były okresy, kiedy tercyarne Słońce wchodziło w ważny aspekt z moim Saturnem i absolutnie nic szczególnego się nie działo przynajmniej zewnętrznie. Ale jak potem patrzyłam na notatki z tamtego okresu, to widzialam że byłam wtedy jakoś inaczej nastawiona do pracy. Może to działało wewnętrznie, a nie w wydarzeniach?


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Strzaska jest dla mnie bardzo bliskie temu, jak działają tranzyty przez czakry. Zewnętrznie cisza, ale wewnętrznie cos sie przebudowuje. Mam pytanie do Chryzoprazki: czy w tercyarnej istnieje coś analogicznego do retrogradacji? Albo inaczej, czy planety w tym systemie mogą się cofać, i co to wtedy znaczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazka-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Cezary Planety w tercyarnej mogą być retrogradacyjne, bo liczy się ich rzeczywistą pozycję na niebie dla danego dnia. Jeśli w tym dniu dana planeta byla retrogradno, to w progressji tercyarnej dla tego okresu też będie retrogradacyjna. To komplikuje interpretację i jest jednym z powodów, dla których tercyarna jest metodą raczej dla zaawansowanych. Retrogradacja w progressji to dla mnie sygnał, że energia danej planety jest bardziej zinternalizowana, pracuje do wewnątrz.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: