Forum

Asystent AI
Progresje derektne ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresje derektne - czy ta zapomniana metoda też działa jak wtórne progresje

Strona 2 / 2

Wpisy: 251
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że znowu dopytam o technikalia - jak liczycie direktne w praktyce? Mam na myśli, czy robicie to ręcznie z efemeryd, czy jest jakiś program, który to wprost wyrzuca? Bo słyszę tu nazwy technik, ale nie wiem jak to zobaczyć w swojej mapie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Kinia.2 nie przepraszaj za pytania. Programy: Solar Fire ma to jako "direct directions", Astro Gold na telefon też. W astro.com nie jestem pewna czy bezpośrednio, ale można to wyliczyć przez extended chart selection. Ręcznie z efemeryd - da się, ale to żmudne, raczej nie polecam na start.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to mam Solar Fire w wersji próbnej. Ale nie mogę znaleźć tej opcji. Jest coś pod "directions" czy szukam gdzie indziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Guslarz w Solar Fire idź przez menu "Chart" i szukaj "Directed Charts" albo coś w tym rodzaju - potem jest lista typów dyrekcji i tam powinno być "Naibod" i kilka wariantów. Direktne to będzie "Primary Directions" albo właśnie "Direct Directions" - nazewnictwo zależy od wersji.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

To mnie zastanawia - czy wy też macie wrażenie, że syzygium jest jakimś punktem zbiorczym informacji o rodzie, a nie tylko jednostce? Bo im więcej o tym czytam i sprawdzam, tym bardziej mi to się układa w coś transpokoleniowego, nie tylko osobistego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Melania71, to jest mocna teza i chętnie ją rozważę, ale co konkretnie daje ci to przekonanie? Pytam serio, bo sama mam przypadki, które by na to wskazywały, ale nie chcę za szybko uogólniać.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hej, syzygium jako punkt rodowy brzmi ciekawie, ale nie zgadzam się, żeby wchodzić w to bez pytania - skąd w ogóle ta koncepcja pochodzi? Czy to jest coś z klasycznej astrologii, czy to jest nowsza interpretacja, którą ktoś wprowadził i teraz się powtarza jak fakt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Tomir słuszne pytanie. Koncepcja, którą znam, pochodzi z prac Rudhyara i jego podejścia do lunacji - on pisał o syzygium w kontekście cyklu lunacyjnego i "seed moment" dla inkarnacji. To jest interpretacja z XX wieku, nie klasyczna Ptolemeusz-astrologia. Czy to zmienia wartość tej metody? Moim zdaniem niekoniecznie, ale masz rację, że warto wiedzieć skąd to pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wchodzę tu z boku, bo śledzę ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie stricte historyczne - czy direktne progresje w sensie, o którym tu mówicie, to jest ta sama metoda co dyrekcje stosowane przez astrologów arabskich średniowiecznych? Bo mi się te pojęcia trochę mieszają i chciałem się upewnić, że dobrze rozumiem, o czym tu w ogóle mowa.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Cyprian_S to jest bardzo dobre pytanie i odpowiedź jest - częściowo. Dyrekcje arabskie i hellenistyczne to szerokie pojęcie i obejmuje metody pierwotne jak dyrekcje Ptolemeuszowe. Direktne progresje w dzisiejszym rozumieniu to ich uproszczony wariant lub osobna gałąź, zależnie od szkoły. Nie są identyczne, ale wywodzą się z tej samej idei symbolicznego ruchu punktów mapy. Ktoś zna to lepiej ode mnie?


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Tatarak Czyli rozumiem, że direktne to jakby uproszczona linia wywodząca się z dyrekcji pierwotnych, ale stosowana z innym kluczem obliczeniowym? Bo jak patrzę na to, co piszesz Tatarak, to mi wychodzi, że różnica jest głównie w tym, jak definiujemy jednostkę czasu - czy to stopień na rok, czy coś innego?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Cyprian_S dokładnie w tym tkwi pies pogrzebany. W dyrekcjach pierwotnych jednostka ruchu wynika z obrotu Ziemi - jeden stopień równikowy odpowiada jednemu rokowi. W direktnych progresach klasycznie też mamy stopień za rok, ale obliczany inaczej - przez pozycję słoneczną a nie ruch sfery. To subtelna różnica, ale zmienia co do zasady które planety aktywują które punkty i kiedy.


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Cyprian_S, wracając do twojego pytania o źródła historyczne - właśnie to mnie trochę gryzie w tej całej dyskusji. Mamy z jednej strony metodę, która ma korzenie starożytne, z drugiej nowsze interpretacje jak u Rudhyara, i nie zawsze wiadomo, co odziedziczyliśmy z czego. Czy ktoś z was rzeczywiście śledził tę linię historyczną samodzielnie, czy opieramy się głównie na tym, co piszą współcześni autorzy?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Melania71, uczciwa odpowiedź z mojej strony - nie śledziłam tego historycznie. Uczę się od konkretnych autorek i sprawdzam to na własnym materiale. Czy to jest metodologicznie słabe? Pewnie tak. Ale jeśli mi działa na własnej mapie i na mapach innych, to traktuję to pragmatycznie. Historia metody jest ciekawa, ale nie zmienia mi tego, co widzę w praktyce.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Wrozanka ale "mi działa" to jest właśnie to, o czym mówiłem kilka postów wyżej. Bez kontroli historycznej i bez wiedzy, skąd pochodzi dana interpretacja, nie wiesz, czy stosujesz metodę spójnie, czy może mieszasz kilka różnych szkół i dlatego "działa" - bo dopasowujesz interpretację post factum. To nie jest atak, to pytanie o spójność.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, znalazłem w końcu w Solar Fire. Jest pod Chart > Directed Charts i tam mam kilka opcji. Wybrałem "Solar Arc Directions" bo to brzmiało znajomo. Czy to jest to samo co te direktne o których mówicie, czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Guslarz Solar Arc to nie to samo. Solar Arc to łuk słoneczny - tam każda planeta przesuwa się o tyle, ile w danym roku przesunęło się Słońce. Direktne w sensie tego wątku to Primary Directions lub Direct Directions - powinna być osobna opcja. Szukaj dalej, powinno być.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

A może to nie jest wada, że mieszamy szkoły? Pytam serio, bo jak słucham tej dyskusji, to mam wrażenie, że część z was oczekuje od astrologii tego samego co od nauki - powtarzalności i czystości metodologicznej. A może to bardziej język, który każdy trochę po swojemu dostosowuje?


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Romcia86 to ciekawe pytanie, ale mieszanie szkół bez świadomości, że się miesza, to jednak problem. Możesz świadomie łączyć podejście hellenistyczne z rudhyarowskim i to jest wybór. Ale jeśli nie wiesz, skąd pochodzi dana reguła, to nie wiesz też, kiedy ona ma swoje ograniczenia albo kiedy nie powinna być stosowana.


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Tatarak Tatarak ma rację i to mnie trochę niepokoi w popularyzacji tych metod. Dużo rzeczy krąży w internecie jako "tradycyjna astrologia" a potem się okazuje, że to jest interpretacja z lat 90. jakiegoś autora, który sam coś przeczytał z trzeciej ręki. Nie mówię, że to złe - mówię, że warto wiedzieć co czytamy.


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Tatarak To co Kinia.2 mówi jest moim zdaniem dobrym punktem wejścia. Ale wracając do syzygium, które mnie tu najbardziej zajmuje - Tatarak, pytałaś kilka postów wyżej o konkretne przypadki. Mam jeden dość wyraźny. Direktna Księżyca weszła mi na syzygium bliskiej osoby z rodziny - kogoś, z kim mam trudną historię. I dokładnie w tym samym czasie zaczął się między nami proces, który wciąż trwa. Czy to karmiczne? Nie wiem. Ale wyczucie czasu było bardzo precyzyjne.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Melania71, a jak to syzygium wyliczyłaś - masz mapę tej osoby i liczyłaś jej punkt syzygium, czy chodziło o połączenie waszych map w jakiś inny sposób? Pytam, bo sama stosuję syzygium własne, a nie patrzyłam na nie przez pryzmat relacji z kimś innym.


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Wrozanka mam mapę tej osoby i liczyłam jej punkt syzygium prenatalnego. Potem porównałam z moją własną direktną aktywaclą. Zbieżność w czasie była - moja planeta wchodziła na jej syzygium dokładnie w tym samym oknie, co zaczął się między nami konflikt. Nie twierdzę, że to dowód, ale to był jeden z tych przypadków, gdzie patrząc wstecz wszystko się złożyło.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Melania71, rozumiem ten przypadek i nie chcę go odrzucić. Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - porównywałaś aktywację direktną ze swojej mapy z punktem syzygium z mapy innej osoby? To jest synastria przez direktne, co jest już dość zaawansowanym podejściem. Czy ktoś tego konkretnie uczył, czy sama doszłaś do takiej metody?


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Melania71 Hej, właśnie to mnie interesuje metodologicznie. Melania, skąd wiesz, że to wyczucie czasu było "bardzo precyzyjne", a nie że zapamiętałaś głównie te zbieżności, które pasowały? Ile było aktywacji direktnych do różnych punktów w tym samym czasie, które nic nie przyniosły?


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Tomir to jest naprawdę uczciwe pytanie i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Nie liczyłam tych, które nie zagrały. Wiem, że to jest słabość w moim podejściu i właśnie dlatego nie twierdzę, że to jest dowód - tylko że to jest przypadek, który mnie zastanawia. Masz rację, że pełna analiza wymagałaby spojrzenia na wszystkie aktywacje, nie tylko te pamiętne.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Melania71 To co Melania właśnie powiedziała jest dla mnie ważne - że sama widzi ograniczenia swojej metody. Bo mam wrażenie, że ta rozmowa zaczyna się spinać między tymi, którzy patrzą na to empirycznie i tymi, którzy pytają o metodologię. Czy można te dwa podejścia jakoś pogodzić, czy to jest strukturalna różnica w tym, jak podchodzicie do astrologii?


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Romcia86, powiem szczerze - mam podobne wrażenie co ty, że ta rozmowa chodzi po krawędzi między empirią a metodologią. Ale nie sądzę, że to jest problem do rozwiązania. To jest napięcie, które jest wpisane w astrologię od początku. Wracając do Melanii i jej przypadku z syzygium - to co opisuje, to jest synastria przez direktne i to jest serio zaawansowana technika. Melania, czy ty to robiłaś intuicyjnie, czy gdzieś o tym czytałaś, że można tak łączyć mapy?


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Tatarak, trochę jedno i trochę drugie. Zaczęłam od przeczytania o syzygium prenatalnym jako punkcie karmatycznym i potem naturalnie przyszło mi do głowy, żeby sprawdzić, czy moje direktne aktywacje dotykają tych punktów u bliskich. Nie znalazłam tego opisanego w jednym miejscu - raczej złożyłam to z różnych źródeł. Właśnie dlatego pytałam na początku wątku, czy ktoś ma do tego jakieś konkretne odniesienia.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Melania71 To ciekawe, bo właśnie to podejście - składanie z różnych źródeł - jest chyba najczęstszym sposobem, w jaki praktycy pracują. Czy to jest metodologicznie nieczyste, jak mówił Tomir? Może. Ale astrologia jako żywa praktyka tak właśnie działa. Melania, a ta zbieżność, którą opisałaś - co to był za aspekt direktnej do syzygium? Koniunkcja, czy coś innego?


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Wrozanka koniunkcja direktna Merkurego na prenatalnym syzygium tej osoby. Merkury w moim natalnym jest w ósmym domu, więc interpretowałam to przez pryzmat transformacji i spraw ukrytych. I faktycznie - konflikt dotyczył czegoś, co wyszło na jaw po długim czasie trzymania w tajemnicy. Ale znowu - jak Tomir słusznie zauważył, mogę to interpretować wstecznie i dopasowywać.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 694

@Melania71 Właśnie, Melania to sama przyznała, więc nie będę tego ciągnął. Ale mam inne pytanie do grupy - czy ktoś z was stosuje direktne do syzygiów prospektywnie? Znaczy - widzisz nadchodzącą aktywację i przewidujesz coś zanim to nastąpi? Bo to byłby prawdziwy test metody, a nie rekonstrukcja po fakcie.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Tomir właśnie to jest sedno. Sam próbowałem raz - widziałem Saturna direktnego wchodzącego na moje syzygium prenatalne i zapisałem prognozę zanim cokolwiek się stało. I faktycznie, w tym oknie czasowym była poważna sprawa zawodowa. Ale to jeden przypadek i wiem, że to za mało, żeby cokolwiek twierdzić.


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Zdzichu57 to akurat jest uczciwe podejście - zapisanie prognozy z datą przed faktem. Czy zachowałeś ten zapis gdzieś? Bo to jest właśnie ten rodzaj dokumentacji, który odróżniałby poważną pracę z tą metodą od post-hoc interpretacji.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Cyprian_S mam to w notatniku, tak. Ale zapis jest lakoniczny i teraz jak patrzę, był dość ogólny - "zmiana w pracy, trudności z autorytetem". Można by to dopasować do wielu rzeczy. To jest chyba kolejny problem - im ogólniejsza prognoza, tym łatwiej ją potwierdzić.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Zdzichu57, ale to jest problem każdej symbolicznej metody, nie tylko direktnych. Saturn zawsze będzie o trudnościach i strukturze. Pytanie nie brzmi, czy opis był trafny, tylko czy wyczucie czasu było precyzyjne. Kiedy zapisałeś prognozę i jak blisko aktywacji wydarzyło się to, co opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, znalazłem Primary Directions w Solar Fire. Ale teraz mam stronę pełną liczb i w ogóle nie wiem, jak to czytać. Czy jest gdzieś jakiś klucz do interpretacji, czy trzeba mieć już dużą wiedzę astrologiczną, żeby to rozkodować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Guslarz szczerze mówiąc - tak, potrzeba bazy. Sam zaczynałem od wtórnych progresji i dopiero jak to ogarniałem, to direktne zaczęły mieć sens. Czy masz w ogóle doświadczenie z podstawowymi aspektami i mapą urodzeniową?


Odpowiedz
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Guslarz, ja byłam w podobnym miejscu jakiś czas temu. Dla mnie przełomem było nie szukanie od razu interpretacji, tylko wypisanie samych dat aktywacji i porównanie ich z tym, co pamiętam z tamtych okresów. Bez znajomości teorii, czysto empirycznie. Może spróbuj tak?


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z bokiem - ale właśnie patrzę na swoje Primary Directions w Solar Fire i widzę tam coś ciekawego, chyba. Data za kilka miesięcy i koniunkcja Wenus direktnej na mój Ascendent. Czy to w ogóle jest coś znaczącego, czy za mało wiem żeby to ocenić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Guslarz Wenus na Ascendent to akurat jedna z tych aktywacji, którą nawet z podstawową wiedzą można próbować obserwować. Ascendent to twoja wychodzenia w świat, Wenus to relacje i przyjemności. Nie twierdzę, że wiem co to znaczy konkretnie u ciebie, ale ciekawy punkt do zanotowania i obserwowania. Co mówi reszta dat wokół tej?


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Guslarz, wiesz co - to, że wchodzisz z konkretnym przykładem ze swojej mapy, to jest dobre. Takie ćwiczenie na żywo. Ale zastanawiam się - wracając do pytania Tomira o prognozowanie, czy ktoś z was ma jakiś bardziej systematyczny zapis z kilku różnych aktywacji? Nie jeden przypadek, ale kilka, żeby zobaczyć, czy jest jakiś wzorzec?


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 412

@Romcia86, mam prowadzony dziennik astrologiczny od dłuższego czasu. Nie tylko direktne, bo głównie pracuję z wtórnymi progresjami i tranzytami. Ale kilka aktywacji direktnych mam zapisanych. I widzę wzorzec tyle, że direktne dla mnie działają wolniej i głębiej niż tranzyty - to nie jest nagły event, tylko zmiana tła. Czy tak macie też inni, czy to moje osobiste wrażenie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: