Forum

Asystent AI
Progresja Księżyca ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Księżyca - miesięczny cykl emocjonalnych zmian

Strona 2 / 3

Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę z ciekawością, ale mam jedno takie sceptyczne pytanie - skąd wiecie że ta zbieżność między emocjami a pozycją Księżyca to nie jest po prostu efekt potwierdzenia? Znaczy szukamy w dzienniku tego co pasuje do teorii i to zapamietujemy, a ignorujemy resztę. Nie mówię że tak jest, po prostu zastanawiam się jak to odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Swietowit To uczciwe pytanie. Jedyna odpowiedź jaką znam to ślepy test - zapisujesz emocje zanim sprawdzisz pozycję Księżyca, a potem porównujesz. Jeśli robiłbyś odwrotnie, faktycznie ryzyko efektu potwierdzenia jest duże. Sam próbowałem przez kilka miesięcy nie sprawdzać wykresu z góry i dopiero po tygodniu patrzeć co Księżyc robił. Wyniki były dla mnie przekonujące, ale rozumiem że twój sceptycyzm jest metodologicznie uzasadniony.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy tym sceptycyzmie Swietowita - ja mam takie doświadczenie że kiedy zaczęłam śledzić progresję Księżyca, przestałam się dziwić swoim nastrojom. Wcześniej miałam okresy smutku bez powodu i to było dezorientujące. Teraz kiedy taki moment przychodzi, sprawdzam i najczęściej Księżyc jest przy jakimś trudnym aspekcie albo wchodzi w cięższy dom. Nie wiem czy to 'dowód', ale to mi daje spokój że coś się po prostu dzieje w cyklu, że to nie jest ze mną coś nie tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Darka To rozumiem i nie chcę odbierać czegoś co komuś pomaga. Mnie bardziej interesuje mechanizm - czy to jest tak że Księżyc coś powoduje, czy raczej że astrologia daje język do opisania czegoś co i tak by się działo? Bo te dwie rzeczy to dla mnie dość różne twierdzenia.


Odpowiedz
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Swietowit W tradycji astrologicznej te dwa podejścia coexistują - jest nurt 'przyczynowy' i nurt 'synchronistyczny' odwołujący się do Junga. Większość astrologów z którymi rozmawiałem nie próbuje już dziś udowadniać że Księżyc 'powoduje' emocje w sensie fizycznym. Raczej mówi się o synchroniczności - że układ planet i stany wewnętrzne człowieka są jak dwie igły zegara pokazujące ten sam czas. Czy to ci coś wyjaśnia, czy wolisz inaczej to rozłożyć?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wracam do swojego pytania o ten dom, ale Albinek wcześniej mówił o systemach domów i nie dokończyłeś. Jak sprawdzić na astro.com który dokładnie dom wybrać? Tam jest jakaś opcja zmiany systemu domów czy to jest gdzieś ukryte?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Piwoniowa70 Tak, astro.com ma to dosyć schowane. Wejdź w 'Extended Chart Selection', a nie w zwykły 'Kosmogram Drawing'. Tam na dole strony jest sekcja 'House System' i możesz zmienić na Placidus, Koch, Regiomontanus czy inne. Do progresji Księżyca i domów najczęściej używa się Placidusa, ale to nie jest żelazna reguła - zapytaj kogoś kto stawia progresje regularnie, bo tu zdania są podzielone.


Odpowiedz
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Albinek Dobra, znalazłam tę sekcję. Ale teraz mam kolejny problem - jak już wybiorę system domów i wygeneruję wykres progresji, to skąd wiem który Księżyc jest progresowany, a który radix? Bo widzę dwa wykresy na raz i nie wiem na co patrzeć.


Odpowiedz
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Piwoniowa70 Wewnętrzne koło to radix, czyli twój urodzeniowy układ planet. Zewnętrzne koło to progresje. Księżyc progresowany znajdziesz w zewnętrznym kole, oznaczony tak samo jak zwykły Księżyc, ale jego pozycja będzie inna niż ta w środku. Jeśli chcesz tylko pozycję bez rysowania dwóch kół, możesz wybrać 'Progressed kosmogram' zamiast 'Natal + Progressed' i dostaniesz sam wykres progresji.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się do tego wątku z domami, bo też niedawno to sprawdzałam. Mam pytanie do Otka albo Albinka - czy jeśli progresowany Księżyc zmienia dom, ale zostaje w tym samym znaku, to czy ta zmiana domu jest w ogóle znacząca? Czy znak 'przykrywa' dom, czy raczej dom i znak działają razem i oba są ważne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Grimoire_06 Działają razem, ale w trochę inny sposób. Znak mówi o jakości emocjonalnej, o tym jak czujesz - Księżyc w Pannie czuje inaczej niż Księżyc w Byku. Dom mówi o obszarze życia gdzie te emocje się manifestują. Zmiana domu bez zmiany znaku to jak ta sama muzyka grana w innym pomieszczeniu - brzmienie zostaje, ale kontekst się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Dodam do tego co Albinek napisał - zmiana domu przez progresowany Księżyc jest dla mnie często bardziej odczuwalna niż zmiana znaku, szczególnie jeśli Księżyc wchodzi w dom kluczowy jak pierwszy, czwarty, siódmy albo dziesiąty. Te kąty to miejsca gdzie sprawy stają się bardzo konkretne i trudno je zignorować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 388

@Helenka99 Czemu akurat te domy? Bo rozumiem że są 'kątowe', ale co to znaczy w kontekście emocji i progresji? Pytam bo mój progresowany Księżyc ma za kilka miesięcy wejść w siódmy dom i teraz jestem ciekaw co to może oznaczać.


Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 446

@Kasjan Siódmy dom to relacje, partnerstwa, ale też to jak widzisz innych i jak inni cię widzą. Progresowany Księżyc tam często przynosi intensywne skupienie na związkach - zarówno romantycznych jak i zawodowych czy bliskich przyjaźniach. Emocje zaczynają być odzwierciedlane przez innych ludzi, co może być wspaniałe albo bardzo wymagające, zależy od tego co tam w twoim radixie siódmym siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kasjan, a jaki masz znak na cusp siódmego domu? Bo to chyba też ma znaczenie dla interpretacji, nie? Pytam bo u mnie Księżyc progresowany wszedł kilka miesięcy temu w szósty i rzeczywiście zaczęłam mocno skupiać się na zdrowiu i codziennych rutynach emocjonalnie, co mi się wydawało dziwne dopóki nie sprawdziłam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 388

@Darka Mam Strzelca na cusp siódmego. A co do twojego szóstego - to ciekawe, bo szósty dom z reguły nie kojarzy się z emocjami tak silnie jak inne. Czy to było subtelne czy raczej wyraźne?


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Kasjan Wyraźne, bo zaczęłam się niepokoić o zdrowie - swoje i bliskich - w sposób który wcześniej u mnie nie był tak intensywny. I jednocześnie taka potrzeba żeby mieć porządek w codziennych sprawach, jakiś rytm, rutynę. Szósty dom to też praca i ciało, więc chyba ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do rozmowy bo widzę że wątek poszedł w ciekawe miejsca. Do tego co Darka pisze o szóstym domu - u mnie Księżyc progresowany był w szóstym jakiś czas temu i miałam podobnie. Ta potrzeba kontroli małych rzeczy była dla mnie wtedy wręcz kompulsywna. Teraz rozumiem to lepiej niż wtedy. Pyromanta, wcześniej pisałeś o snach jako wskaźniku - czy kiedy Księżyc był u ciebie w jakimś konkretnym domu, sny się zmieniały tematycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Tak, i to bardzo wyraźnie. Kiedy Księżyc progresowany przechodził przez ósmy dom, miałem fale snów z motywami śmierci, transformacji, rzeczy ukrytych. Nie w przerażający sposób, bardziej symbolicznie - stare budynki, piwnice, odkrywanie czegoś co było schowane. A kiedy wszedł w dziewiąty, sny stały się bardziej przestrzenne, pełne podróży i otwartych krajobrazów. To było uderzające zestawienie.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

To jest dla mnie niesamowite bo też mam teraz intensywne sny i zastanawiam się czy nie jest to właśnie to. Ale jak sprawdzić który dom ma teraz mój progresowany Księżyc? Wiem że jesteście, że mam iść na astro.com ale tam jest tyle opcji że za każdym razem się gubie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Wizjonerka85 Wejdź na astro.com, wybierz 'Free Horoscopes' na górze, potem 'Extended Chart Selection'. Podajesz datę urodzenia, miejsce, godzinę. Potem w sekcji 'Methods' zmieniasz na 'Secondary Progressions'. Klikasz 'Click here to show kosmogram' i gotowe. Pozycja Księżyca w zewnętrznym kole to twój progresowany Księżyc, a numer sektora to dom.


Odpowiedz
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Otek Dziękuję! Właśnie sprawdziłam i mam Księżyc progresowany w ósmym domu w Bliźniętach. I teraz te sny co opisał Pyromanta nabierają sensu, bo moje też są takie... odkrywcze? Jak szukam czegoś ważnego. Czy to typowe dla ósmego?


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 296

@Wizjonerka85 Ósmy dom to dom transformacji i tego co głęboko ukryte - zarówno w nas jak i w relacjach. Bliźnięta jako znak wnoszą tu potrzebę zrozumienia, nazywania, analizowania tego co wychodzi z głębi. Możliwe że teraz intensywniej niż zwykle próbujesz zrozumieć jakiś wewnętrzny temat który do tej pory był nieuświadomiony. Jak długo masz te sny?


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Czytając tę rozmowę o ósmym domu zastanawiam się - czy ktoś próbował zapisywać nie tylko treść snów, ale też emocje jakie ze sobą niosły? Bo u mnie zauważyłam że treść snu bywa myląca, ale emocja jaka po nim zostaje rano jest bardzo spójna z tym co dzieje się w życiu na jawie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Bernadetka00 To bardzo trafna obserwacja. Emocja rezydualna po przebudzeniu jest często dokładniejszym wskaźnikiem niż fabuła snu. Fabuła to język symbolu, który wymaga interpretacji i łatwo go przeinaczyć. Ale uczucie które zostaje - lęk, ulga, tęsknota, radość - to jest bezpośredni przekaz psychiki. Połączenie tego z pozycją Księżyca progresowanego może dawać naprawdę ciekawe korelacje.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Walentyna Ale znowu wracamy do pytania o efekt potwierdzenia - jeśli wiem że mam Księżyc w ósmym domu i czytam że to dom transformacji i rzeczy ukrytych, to czy nie zaczynam każdego snu interpretować przez ten filtr? Nie mówię że to co piszecie jest złe, naprawdę pytam, bo nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Swietowit To uczciwe i ważne pytanie. Jedyna metoda jaką znam żeby się przed tym zabezpieczyć to zapisywanie snów i emocji zanim się sprawdzi pozycję Księżyca. Jak robisz to po kolei i porównujesz dopiero potem, ryzyko jest znacznie mniejsze. Ale masz rację że retrospektywne dopasowywanie to pułapka i nikt kto serio podchodzi do tej praktyki nie powinien jej ignorować.


Odpowiedz
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Albinek A mam takie pytanie trochę z boku - czy zapisywanie snów przed sprawdzeniem progresji to trudne? Bo ja nigdy nie pamiętam snów po przebudzeniu, dosłownie sekundy i wszystko ucieka. Jak wy to robicie, że w ogóle macie co zapisywać?


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Irenka80 Kartka i długopis przy łóżku, to podstawa. Ale ważniejsze jest żeby nie ruszać się gwałtownie po przebudzeniu i nie otwierać od razu telefonu. Leżysz nieruchomo chwilę i pozwalasz żeby obrazy same wróciły. Często nie wraca fabuła, ale właśnie ta emocja o której pisałam wcześniej - i to wystarczy. Zapisujesz jedno słowo, dwa, nastrój. To już jest materiał.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale wracając do tego co Albinek napisał o zabezpieczeniu przed efektem potwierdzenia - rozumiem metodę 'najpierw zapisz, potem sprawdź', ale co jeśli ktoś już zna swoją progresję? Już wie że ma Księżyc w ósmym domu. Wtedy ta metoda nie zadziała, bo filtr już istnieje. Czy jest jakiś sposób na to?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Swietowit Szczerze? Przy pełnej świadomości progresji ciężko się od tego uwolnić. Ja wtedy staram się zapisywać też to co NIE pasuje do interpretacji, specjalnie szukam rzeczy które przeczyłyby temu czego bym się spodziewał. Jeśli mam Księżyc w domu transformacji i mam tydzień kompletnej rutyny bez żadnej głębi - to też jest informacja. Problem w tym że większość ludzi takich rzeczy nie odnotowuje.


Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Albinek O, to ciekawe podejście. A czy ty w praktyce faktycznie zdarzały ci się takie momenty gdzie progresja Księżyca zupełnie nie odpowiadała temu co przeżywałeś emocjonalnie? Pytam serio, bo większość osób na tym wątku opisuje potwierdzenia, a mało kto mówi o przypadkach kiedy coś nie zagrało.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Grimoire_06 Tak, zdarzało się. Kiedy Księżyc progresowany przechodził przez mój drugi dom, a teoria mówi o sprawach materialnych i poczuciu bezpieczeństwa finansowego - u mnie był to chyba emocjonalnie najspokojniejszy okres jaki pamiętam. Zero burz wewnętrznych. Ale co ciekawe, właśnie wtedy zacząłem myśleć poważnie o zmianie pracy, więc może to jednak drugi dom tylko w inny sposób niż oczekiwałem? Trudno powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz Albinek jest dla mnie ważne, bo pokazuje że te progresje nie są jak rozkład jazdy. Ale teraz mam pytanie do Helenki albo Otka - skoro siódmy dom ma dla mnie przyjść za kilka miesięcy, to czy jest jakiś konkretny moment wejścia, który można poczuć? Czy to raczej stopniowe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 446

@Kasjan Z mojego doświadczenia to zazwyczaj nie ma jednego konkretnego dnia. Raczej przez jakieś dwa, trzy tygodnie coś zaczyna narastać - bardziej zwracasz uwagę na relacje, pojawiają się rozmowy które wcześniej byłyby niemożliwe albo nieistotne. Ale znam osoby które opisują wyraźny moment przełomu. Myślę że to zależy też od tego jakie planety masz w pobliżu cuspa siódmego domu w natalu.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Helenka99 Mam podobne spostrzeżenie co do stopniowości. Jak wchodził mój szósty dom, to przez pierwsze tygodnie myślałam że to po prostu zima i takie ogólne skupienie na sobie. Dopiero jak sprawdziłam daty to zobaczyłam że to akurat wtedy Księżyc progresowany przekroczył cusp. Więc może ci ludzie którzy czują wyraźny moment po prostu zwracają uwagę retrospektywnie?


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Darka trafnie to ujęła. Sama tak miałam - zobaczyłam datę po fakcie i wtedy 'złożyłam' to w sensowną całość. Ale chciałam zapytać Pyromantę bo mnie nurtuje jedna rzecz - czy te sny z ósmego domu miały jakiś schemat? Tzn. czy wracały te same miejsca, symbole, czy raczej każdy był inny a łączyła je tylko ta emocja o której pisała Bernadetka?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Były pewne powracające elementy - woda jako środowisko, stare budynki, ale postaci się zmieniały. To co się powtarzało najbardziej to motyw przejścia przez coś - próg, bramę, tunel. Treść różna, ale ten strukturalny element obecny prawie zawsze. Nie wiem czy to specyfika ósmego domu czy moja osobista symbolika, bo mam w natalu dużo elementów wodnych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Pyromanta75 Ten motyw przejścia jest bardzo spójny z symboliką ósmego domu niezależnie od tego czy patrzysz na to astrologicznie czy archetypowo. Ale pytanie które mam do ciebie - czy zapisywałeś te sny na bieżąco, czy odtwarzasz to teraz z pamięci? Bo to może mieć znaczenie dla tego jak wiarygodne jest to porównanie.


Odpowiedz
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 296

@Bernadetka00 Zapisywałem, mam notes. Nie wszystkie, ale mniej więcej co drugi, trzeci sen który był wyraźniejszy. Właśnie dlatego mogłem ten schemat zauważyć - bez notatek by mi się wszystko zlało w jedno wrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanko bo nie za bardzo rozumiem - Pyromanta pisze o elementach wodnych w natalu i to wpływa na sny przy progresji Księżyca? Tzn. to jak masz swój horoskop urodzeniowy to potem progresje się przez to 'filtrują'? Nigdy o tym tak nie myślałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Wizjonerka85 Dokładnie tak to działa. Progresja to nie jest osobna historia, ona się nakłada na twój horoskop urodzeniowy i przez niego 'przechodzi'. Jeśli masz w natalu dużo Skorpiona albo Ryb, albo silne planety w ósmym czy dwunastym domu, to Księżyc progresowany przez ósmy dom będzie inaczej brzmieć u ciebie niż u kogoś z dominującymi elementami powietrza. Ten sam dom, ale inne 'instrumenty' na których gra.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwila - jeśli progresja Księżyca działa inaczej w zależności od natalu, to czy w ogóle ma sens czytać ogólne opisy domów dla progresji? Bo większość artykułów i opisów jakie widziałam jest pisana jakby te efekty były jednakowe dla wszystkich. Czy to nie jest trochę mylące dla osób które dopiero zaczynają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Storczyk_00 Ogólne opisy dają kierunek, a nie gotową interpretację. To jak mapa kontra teren - mapa mówi że jest las, ale nie powie ci czy to las liściasty czy iglasty ani jak gęsty. Do szczegółów potrzeba właśnie spojrzenia na natal. Problem z tym że większość popularnych treści o astrologii pomija ten krok, bo by musiała wyjaśniać zbyt wiele rzeczy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie że im głębiej wchodzicie w temat, tym bardziej się okazuje że 'właściwa' interpretacja progresji wymaga praktycznie pełnej analizy horoskopu. Rozumiem że tak jest, ale czy to nie sprawia że dla zwykłej osoby która nie zna się astrologii jest to po prostu niedostępne? Nie mówię że astrologia nie działa, po prostu zastanawiam się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Elara_77 Ja bym nie był taki pesymistyczny. Można zacząć od jednej rzeczy - tylko progresowany Księżyc, tylko dom. I obserwować. Z czasem zaczyna się widzieć więcej. Nikt nie uczy się wszystkiego naraz. Ja zacząłem od sprawdzania progresji raz na kilka tygodni i dopiero po jakimś czasie zacząłem łączyć to z natalem. To jest proces.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

To co Modest mówi brzmi sensownie. Ale mam pytanie bardzo podstawowe - jak często progresowany Księżyc zmienia dom? Bo jeśli spędza tyle samo czasu w każdym z dwunastu domów, to wychodzi mniej więcej dwa i pół roku? Czy dobrze rozumiem? Przepraszam jeśli to było już gdzieś wyjaśnione wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Piwoniowa70 Dobrze rozumiesz co do zasady - Księżyc progresowany robi pełny obieg w około dwadzieścia siedem, dwadzieścia osiem lat, więc średnio około dwa do trzech lat na dom. Ale domy nie są równej wielkości, więc przez jedne przechodzi szybciej a przez inne wolniej. To zależy od systemu domów i twoich danych urodzeniowych. Właśnie dlatego warto sprawdzać na astro.com a nie liczyć 'na oko'.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam ostatnie posty i mam takie pytanie bo nie do końca rozumiem - czy ta progresja Księżyca to jest coś co można samemu wyliczyć czy trzeba mieć jakiś program? Bo chciałabym sprawdzić swój, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Irenka80 Ja też się tego bałam na początku, ale jest kilka darmowych stron gdzie wpisujesz datę, godzinę i miejsce urodzenia i sama ci oblicza progresje. Jarzab04 chyba wcześniej wspominała o takich stronach - może ona powie więcej bo ja korzystałam z jednej ale nie wiem czy dobrze to czytałam.


Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Piwoniowa70 Tak, najprościej zacząć od Astro.com - tam w sekcji rozszerzonych wykresów można wybrać horoskop progresowany. Ale uwaga - jak już masz ten wykres, to kluczowe jest żebyś wiedziała gdzie jest Księżyc progresowany w stosunku do twoich domów z natalu, nie do progresowanych domów. To częsty błąd na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@cezary-1)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam głupie pytanie może - skoro ten Księżyc progresowany przesuwa się tak wolno, to czy naprawdę można powiedzieć że 'czujesz' zmianę? Dla mnie to brzmi trochę jakby ktoś mówił że czuje jak rośnie trawa. Szczerze pytam, bez złośliwości.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Cezary.1 Dobre pytanie i rozumiem sceptycyzm. Ale pomyśl o tym inaczej - dojrzewanie też jest powolne i też tego nie czujesz dzień po dniu, a jednak przez kilka lat zmienia cię zupełnie. Progresja Księżyca działa podobnie. Nie czujesz jej w poniedziałek inaczej niż we wtorek, ale po roku w danym domu patrzysz wstecz i widzisz wyraźny motyw emocjonalny.


Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Otek Tylko że przy dojrzewaniu mamy biologiczne mechanizmy których działanie jest udowodnione. Tu mnie zawsze zatrzymuje ta różnica. Ale co mnie bardziej ciekawi - czy ktoś z was obserwował sytuację gdzie progresja Księżyca wchodziła w nowy dom dokładnie razem z jakimś tranzytowym aspektem i jak to wyglądało? Czy te dwa sygnały się wzmacniają?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Grimoire_06 Tak, miałem to przy wejściu w dziewiąty dom. Progresowany Księżyc wszedł w dokładnym momencie kiedy tranzytowy Jowisz koniunkcjował mój natal Merkury. Subiektywnie to było jak... nagle wszystko zaczęło się wiązać w sensowną całość. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale intensywność była wyraźnie większa niż przy samej progresji bez transytu.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

To co Albinek opisuje jest akurat dość klasyczne w interpretacji. Progresja daje tło, długotrwały klimat emocjonalny, a tranzyt jest jak wydarzenie które to tło aktywuje. Ale chcę wrócić do pytania Grimoire_06 o wzmacnianie - czy ktoś miał sytuację odwrotną? Progresja Księżyca w domu piątym albo siódmym, a tranzyt Saturna nad tym samym obszarem w tym samym czasie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 388

@Helenka99 To właśnie mnie czeka za kilka miesięcy o czym już pisałem wcześniej - siódmy dom i Saturn w tranzycie nad moim Wenus. Trochę mi to ciąży kiedy o tym myślę. Jak to interpretować - jako pogłębienie tematów relacyjnych czy raczej jako jakieś 'zamrożenie'?


Odpowiedz
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Kasjan Saturn i Księżyc progresowany razem w obszarze siódmego domu to nie musi być zamrożenie. Saturn często przynosi raczej weryfikację - relacje które są, pokazują swój prawdziwy charakter. Jedne się umacniają, inne odpada. Pytanie do ciebie: czy masz teraz coś co w sferze relacji czujesz jako niedookreślone, zawieszone?


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 388

@Szafirek84 Szczerze - tak. Jest jedna relacja którą opisałbym właśnie jako zawieszoną, nie wiem czy się rozwija czy stoi w miejscu. Może to już jest ten klimat siódmego domu który zaczyna narastać?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytając Kasjana mam wrażenie że właśnie to jest ta stopniowość o której pisała Helenka99 wcześniej - nie ma się jednego dnia pewności 'aha, to jest ta progresja', tylko raczej powoli zaczynasz widzieć że jakiś temat zaczął dominować w twoim życiu. Mnie samą zastanawia teraz gdzie jest mój Księżyc progresowany, bo jakoś ostatnio bardzo dużo myślę o swoim zdrowiu i rutynie i to jest dla mnie nowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Darka Zdrowie i rutyna to klasyczny szósty dom. Sprawdź na Astro.com czy Księżyc progresowany nie jest właśnie tam albo tuż przed wejściem. Szósty dom często jest niedoceniany, bo nie ma tej dramatycznej energii ósmego czy dwunastego, ale te kilka lat kiedy tam siedzi to naprawdę specyficzny czas kiedy ciało i codzienna struktura wysuwają się na pierwszy plan.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

A czy to mozliwe żeby czuć jakiś dom zanim Księżyc tam wejdzie? Bo ostatnio mam takie przeczucie że coś sie szykuje i nie umiem tego sprecyzowac, i zastanawiam się czy to jest jakieś 'antycypowanie' nastepnej progresji czy to tylko moja wyobraźnia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 403

@Wizjonerka85 To co opisujesz może być związane ze zbliżaniem się Księżyca progresowanego do granicy domu - gdy jest w ostatnich stopniach danego znaku albo domu, energia następnego już zaczyna 'pukać'. Niektórzy to czują wyraźnie, inni w ogóle. Warto sprawdzić dokładną pozycję - jeśli jesteś w ostatnich dwóch, trzech stopniach to to się zgadza.


Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Porewit08 Ale czy to nie jest właśnie ten moment kiedy łatwo o samospełniające się proroctwo? Wiesz że coś 'nadchodzi', więc zaczynasz to szukać i znajdziesz zawsze coś co pasuje. Nie mówię że tak jest, ale czy ktoś tu kiedyś próbował sprawdzić swoje odczucia zanim zajrzał w horoskop, żeby nie zasugerować sobie odpowiedzi?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Storczyk_00 To jest dokładnie to co starałem się robić o czym pisałem wcześniej - najpierw zapisuję co czuję, potem sprawdzam co mówi horoskop. Metoda działa, ale wymaga dyscypliny bo odruch jest żeby od razu sprawdzić. Polecam szczerze taki dziennik emocjonalny prowadzony niezależnie od astrologicznego.


Odpowiedz
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Albinek Prowadzę podobnie i też mi to pomaga utrzymać pewien krytycyzm. Ale mam pytanie bo mnie to nurtuje - czy kiedy robisz to porównanie wstecz, to masz poczucie że treść emocjonalna pasuje do domu, czy raczej że intensywność emocjonalna wzrasta przy zmianie domu, niekoniecznie treść?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Bernadetka00 Dobre rozróżnienie. Z mojego materiału wychodzi że intensywność jest bardziej stała niż treść. Treść bywa zbliżona do domowej symboliki, ale nie zawsze. Natomiast sama zmiana domu, wejście, to niemal zawsze był u mnie moment jakiegoś zwrotu, jakiegoś wyraźnego przesunięcia wewnętrznego nawet jeśli nie umiałem tego wtedy nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę bo czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam dość podstawowe pytanie - czy te 'domy' o których piszecie to domy z horoskopu urodzeniowego czy domy progresowane? Bo widzę że Jarzab04 wspominała że to jest częsty błąd i chcę się upewnić że dobrze rozumiem.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Promyczka56 W progresji Księżyca patrzymy na pozycję progresowanego Księżyca w domach horoskopu urodzeniowego. Domy z natalu zostają te same przez całe życie - to one są tłem. Księżyc progresowany wędruje przez nie jak gość który odwiedza kolejne pokoje twojego domu i w każdym zostaje kilka lat. Domy progresowane to już oddzielna technika i najlepiej na razie nie mieszać.


Odpowiedz
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Otek To porównanie z pokojami bardzo mi pomogło, dziękuję. Ale mam pytanie - czy Księżyc progresowany może 'utknąć' w jednym domu dłużej niż te standardowe 2-3 lata? Bo słyszałam że domy mają różne rozmiary i to chyba ma znaczenie?


Odpowiedz
 Otek
(@otek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 193

@Piwoniowa70 Tak, to ważna obserwacja. Domy są nierówne, szczególnie przy metodzie Placidusa, więc Księżyc progresowany może być w jednym domu nawet 5-6 lat, a przez inny przeleci w nieco ponad rok. Stąd czasem ludzie mają wrażenie że jakiś życiowy temat ciągnie się 'za długo' albo że zmiana przyszła bardzo nagle. Czy masz poczucie że coś trwa u ciebie wyjątkowo długo?


Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Otek To ciekawe, bo przy metodzie domów równych ten problem odpada - domy mają po 30 stopni. Ale słyszałam że wiele osób mimo to woli Placidusa do progresji. Czy jest jakiś powód dla którego ta metoda miałaby być trafniejsza właśnie w kontekście progresji Księżyca, czy to po prostu kwestia przyzwyczajenia?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Grimoire_06 Z mojego doświadczenia - próbowałem obu i Placidus dawał mi bardziej rozciągnięte, płynne przejścia, które były bliższe temu co faktycznie obserwowałem. Przy domach równych zmiany były 'za punktowe'. Ale to subiektywne i chętnie usłyszę co inni mają na ten temat, bo nie jestem przekonany że moje próbki są wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Przy tej dyskusji o metodach domów chcę tylko zaznaczyć że dla progresji Księżyca ważniejszy niż wybór systemu jest moim zdaniem cusp - czyli dokładna granica domu. Przejście przez cusp to moment który wielu astrologów traktuje jako punkt szczególnej wrażliwości emocjonalnej. Albinek, piszesz że Placidus daje bardziej płynne przejścia - ale czy chodziło ci o samą zmianę klimatu emocjonalnego czy o konkretne zdarzenia zewnętrzne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Helenka99 Przede wszystkim o klimat emocjonalny. Zdarzenia zewnętrzne przychodziły raczej z tranzytów, progresja dawała tło. Przy cuspie był u mnie jakiś rodzaj napięcia, nieokreślonego oczekiwania - ale dopiero patrząc wstecz widzę że to było właśnie tam. W czasie rzeczywistym nie wiedziałem czego szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, ale nie do końca rozumiem co to jest ten 'cusp' o którym piszecie. Czy to jest dosłownie granica między domami na mapie urodzeniowej? I czy muszę do tego znać dokładną godzinę urodzenia? Bo moja mama nie jest pewna czy byłam o piętnastej czy o szesnastej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzab04)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 174

@Irenka80 Tak, cusp to granica między domami i niestety godzina urodzenia jest tu kluczowa - różnica godziny może przesunąć cuspe domów o kilka stopni, co przy progresji Księżyca może oznaczać kilka miesięcy różnicy w czasie wejścia. Jeśli nie masz pewnej godziny, możesz spróbować rektyfikacji horoskopu, albo na razie skupić się na znakach zodiaku zamiast domów - te przynajmniej są niezależne od godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@cezary-1)
Połączone: 2 lata temu

Ej, a ta rektyfikacja horoskopu to co właściwie jest? Bo rozumiem że chodzi o ustalenie godziny po fakcie, ale jak to technicznie wygląda - odwraca się jakieś zdarzenia wstecz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 403

@Cezary.1 Mniej więcej tak. Rektyfikacja polega na tym że patrzysz na ważne momenty z życia - śluby, przeprowadzki, poważne choroby, zmiany pracy - i próbujesz dopasować do nich transity i progresje tak, żeby 'pasowały'. Potem cofasz się do godziny urodzenia która by to wyjaśniała. To żmudna praca i wymaga już sporej znajomości astrologii albo pracy z doświadczonym astrologiem. Dla kogoś kto zaczyna to raczej zadanie na później.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: