Forum

Asystent AI
Progresja Słońca - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Słońca - roczna droga osobistego rozwoju

Strona 1 / 2

Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam poruszyć temat, o którym rzadko się tu mówi wprost, a który od lat uważam za jedno z ważniejszych narzędzi - o przepraszam, wolę powiedzieć: jeden z ważniejszych sposobów pracy z horoskopem. Progresja Słońca. Nie chodzi mi o transit, nie o rewolucję słoneczną, tylko właśnie o progresję wtórną, gdzie każdy dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia. Słońce przesuwa się mniej więcej o jeden stopień rocznie, a kiedy wchodzi w nowy znak - coś w człowieku naprawdę się zmienia. Miałam to u siebie przy przejściu z Panny do Wagi i byłam zaskoczona, jak bardzo ten opis pasował do tego, co przeżywałam. Czy ktoś śledził u siebie progresję Słońca i zauważył coś konkretnego?


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 397
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

O tak, to jest temat! U mnie progresja weszła w Strzelca jakieś osiem lat temu i wtedy zaczełam zupełnie inaczej patrzeć na życie - dosłownie zaczełam podróżować, zmieniłam pracę, poczułam potrzebę nauki. Wcześniej byłam typową Skorpionką, zamkniętą, mało mobilną. Ale powiedz mi Rydwanka - czy ty bierzesz pod uwagę też dom, w którym aktualnie przebywa sprogresowane Słońce? Bo to chyba zmienia interpretację nie mniej niż sam znak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Marlenka tak, dom jest kluczowy, żeby nie powiedzieć równie ważny jak znak. Mam wrażenie, że znak opisuje 'jak' przeżywasz ten okres, a dom mówi 'gdzie' - w którym obszarze życia to się rozgrywa. Kiedy mi Słońce postępowało przez VII dom, te watki relacyjne były absolutnie nie do przeoczenia. Ale właśnie - czy ktoś miał kiedyś sytuację, gdzie dom i znak jakby 'ciągnęły' w różnych kierunkach?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale chcę dobrze zrozumieć - jeżeli ktoś ma na przykład Słońce w Rybach w horoskopie urodzeniowym, to progresja po trzydziestu latach przesuwa to Słońce do Barana? Dobrze to rozumiem? I to ma oznaczać, że taka osoba staje się jakby bardziej barańska?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Metody mniej więcej tak, ale nie 'staje się Baranem' - raczej uruchamiają się w niej energie Barana jako nowa jakość. Twój rdzeń, twój znak urodzeniowy, zostaje. To bardziej jak... nałożona warstwa, nowy aspekt tożsamości, który zaczyna dochodzić do głosu. Ale Rydwanka pewnie powie to lepiej ode mnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję ten temat od dłuższego czasu i w końcu się odezwę. Ja mam Słońce w Koziorożcu, a progresja weszła mi w Wodnika jakieś pięć lat temu. I faktycznie - wtedy zaczałam interesować się takimi tematami jak ten forum, wcześniej byłam kompletnie 'przyziemna'. Wodnik to chyba właśnie te tematy: niekonwencjonalne, wspólnotowe, duchowe? Ale nie wiem, czy to przypadek, czy naprawdę ta progresja tak działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Pytonissa_56 a powiedz mi - czy to zainteresowanie pojawiło się stopniowo, czy raczej nagle? Bo w progresji rzadko mamy do czynienia z nagłymi przełomami, to raczej powolne dojrzewanie pewnej tendencji. Chociaż moment wejścia w nowy znak bywa odczuwalny wyraźniej niż reszta.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

raczej stopniowo. Najpierw pojawiła się jedna książka, potem druga, potem to forum... Z perspektywy czasu widzę, że to narastało latami. Ale konkretny rok, kiedy Słońce weszło w Wodnika - tego nie potrafię wskazać.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie trochę z innej strony. Skoro progresja Słońca trwa tyle lat w jednym znaku, to czy nie jest tak, że możemy jej przypisać wszystko, co nam się przydarzy? Tzn. czy ta technika nie jest zbyt ogólna, żeby cokolwiek konkretnie 'wskazywać'? Marlenka pisała o podróżach przy Strzelcu - ale może by do tych podróży doszło bez żadnej progresji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Erazm79 to uczciwe pytanie. Sama je sobie zadawałam. Ale wtedy patrzę na całość - te zmiany zbiegły się nie tylko ze zmianą progresji Słońca, ale i z określonymi tranzytami. Astrologia rzadko działa przez jeden czynnik. Progresja daje tło, transit daje impuls. Tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy progresaja Słońca wpływa na relacje z innymi? Tzn. jak wchodzisz w nowy znak, to zmienisz się tak, że inaczej ci pasują już osoby? Pytam bo mam znajomą i ostatino się bardzo zmieniła i nie wiem czy to astrologia czy po prostu życie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Talizman to bardzo dobre pytanie, ale trudno to rozstrzygnąć na poziomie ogólnym. Czy wiesz jaki ma znak słoneczny i mniej więcej w którym jest etapie życia? Bo jeśli ona jest powiedzmy koło czterdziestki i była Wagą, to mogła wejść w Skorpiona - a to jest zmiana dosłownie o sto osiemdziesiąt stopni w podejściu do relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

nie znam jej daty urodzenia dokladnie, ale ma koło 38 lat i jest Panną. Czyli mogłaby wchodzić w Wagę? Czy to możlwie że właśnie ta zmiana powoduje że nagle stała się bardziej... towarzyska? Bo wcześniej była bardzo zamknięta w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Talizman Panna w Wagę - tak, to mogłoby pasować! Panna jest znakiem bardziej introwertycznym i analitycznym, Waga otwiera się na innych, na partnerstwa, na dialog. Ale żeby to sprawdzić, naprawdę trzeba by znać dokładną datę i godzinę urodzenia, bo progresja Słońca przesuwa się mniej więcej o jeden stopień rocznie i wejście w nowy znak może nastąpić w różnym wieku.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wchodzę do dyskusji, bo właśnie sprawdziłam swoją progresję. Mam Słońce w Raku, a sprogresowane jest teraz w Pannie. I teraz sobie myślę - bo ostatnio przeszłam przez taki etap bardzo intensywnej pracy nad sobą, diety, zdrowia, porządkowania życia. Panna to chyba właśnie ta energia? Ale zastanawiam się - czy progresja Słońca w Pannie to jest 'dobry' czas, czy raczej wymagający?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Marcysia86 nie lubię określeń 'dobry' i 'zły' w astrologii, bo każda energia ma swój potencjał i swoje wyzwania. Panna w progresji to czas, kiedy życie samo zwraca uwagę na to, co wymaga naprawy, korekty, usystematyzowania. Dla jednych to bardzo satysfakcjonujące, dla innych - przytłaczające krytyką i wymaganiami. Zależy, jak to przyjmiesz. A czy te zmiany, o których piszesz, były raczej twoje własne, dobrowolne, czy raczej coś cię do nich zmusiło?


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

szczerze? Chyba jedno i drugie. Zaczęło się od sytuacji, która mnie zmusiła do zatrzymania, a potem już sama zaczełam wchodzić w te porządki z własnej woli. Ciekawe, że teraz jak to opisujesz, to jakby ta Panna właśnie tak działa - najpierw przymus, a potem to staje się stylem bycia.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja chciałem zapytać - gdzie w ogóle można sprawdzić taką progresję? Są jakieś darmowe strony, gdzie można to wyliczyć? Bo nie chcę od razu płacić za coś, co dopiero poznaję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Metody Astro.com jest najlepszym darmowym miejscem do tego. Wchodzisz w 'Extended Chart Selection', wybierasz typ wykresu 'Progressed kosmogram' i podajesz datę urodzenia. Tylko pamiętaj o godzinie urodzenia - bez niej progresja ascendentu i domów będzie niedokładna, ale samo Słońce i tak się da sprawdzić z dużą dokładnością.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@wizjoner-pl)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam takie wrażenie, że progresja Słońca opisuje coś, co i tak byśmy w sobie poczuli, tylko daje nam język, żeby to nazwać. Nie wiem, czy to dobrze czy źle. Może właśnie o to chodzi - żeby mieć ramy dla tego, co przeżywamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Wizjoner.pl właśnie. I myślę, że to jest głębsze pytanie, niż się wydaje. Bo czy język, który dajemy przeżyciu, nie zmienia też sposobu, w jaki je przeżywamy? Jak mówię sobie 'jestem w progresji Słońca w Skorpionie', to może zacznam inaczej podchodzić do tego, co trudne. Nie wiem, czy to 'tylko' narzucanie ramy, czy coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

A właśnie, bo to mnie zastanawia od jakiegoś czasu. Czy progresja Słońca działa na nas niezależnie od tego, czy wiemy o niej, czy nie? Tzn. gdybym nigdy nie sprawdziła swojej progresji, te porządki i ta praca nad sobą i tak by się pojawiły? Czy może znajomość progresji jakoś... uruchamia coś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Marcysia86 ale to jest trochę pytanie o to, czy astrologia to proroctwo czy sugestia. Bo jeśli działałoby tylko przez to, że wiesz - to co z ludźmi sprzed setek lat, którzy nie znali swojej progresji, a jednak żyli?


Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Erazm79 myślę że działają niezależnie, bo to nie jest kwestia wiary tylko układu energetycznego. Ale świadomość pozwala lepiej pracować z tym co i tak by przyszło. Możesz przez czas progresji Panny chorować i nie rozumieć dlaczego, albo możesz świadomie wziąć się za zdrowie. Efekt podobny, ale jakość przeżywania inna.


Odpowiedz
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 31

@Marlenka to znaczy, że progresja i tak by 'przyszła', ale nie wiemy czy w formie kryzysu czy w formie świadomego wyboru? Czy tak to rozumieć?


Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Metody mniej więcej. Często mówię, że planeta w progresji to jakby fala - możesz ją zobaczyć i zdecydować jak surfujesz, albo możesz jej nie widzieć i po prostu cię przewróci. Ta sama energia, inne doświadczenie. Choć to uproszczenie, bo są progresje, które są naprawdę łagodne bez względu na wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy mozna miec dwie progresje naraz? Tzn. pytam bo czytałem gdzieś że coś tam się rusza szybciej a coś wolniej. Czy same znaki sie poruszają czy tez inne elementy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Talizman tak, progresuje sie cały horoskop - słońce, księżyc, ascendent, wszystkie planety. Tylko w rożnym tempie. Progresowany Księżyc zmienia znak mniej więcej co dwa i pół roku, więc to czuć wyraźniej i szybciej niż słońce. A progresja Merkurego czy Wenus bywa bliska Słońcu, bo te planety poruszają się podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ten progresowany Księżyc to coś, o czym chciałam zapytać. Słyszałam, że to może być nawet ważniejsze od Słońca w progresji, zwłaszcza jeśli chodzi o emocje i codzienność. Czy ktoś tutaj śledził obie jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Pytonissa_56 śledzę od lat i powiem ci - Księżyc progresowany to inna jakość. Słońce to długi łuk, ogólny kierunek. Księżyc to bliższe, bardziej osobiste, emocjonalne. Kiedy progresowany Księżyc wchodził mi w dom IV, naprawdę wszystko zaczęło się kręcić wokół domu, rodziny, korzeni. I to trwało jakieś dwa, trzy lata, bardzo namacalnie. Ale czy ty masz horoskop na tyle dokładny, żeby sprawdzić domy księżycowe?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Mam godzinę urodzenia, tak. Tylko nigdy nie liczyłam osobno Księżyca progresowanego. Wiedziałam, że to jest możliwe, ale skupiałam się na Słońcu. Może to czas, żeby to zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

A jak w ogóle wiadomo, że to, co czujemy, to właśnie progresja, a nie zwykły tranzyt? Bo transyty są szybsze, prawda? Skąd wiedzieć co jest co, kiedy się patrzy na ten wykres?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Marcysia86 właśnie w tym tkwi sztuka. Tranzyt Saturna przez twój horoskop trwa kilka miesięcy i czujesz go ostrzej, bardziej z zewnątrz. Progresja to bardziej wewnętrzna zmiana, wolniejsza. Nie przychodzi nagle jako zdarzenie, tylko jako nowe 'nastawienie'. Chociaż kiedy tranzyt i progresja aktywują ten sam punkt - wtedy to wyjątkowo mocne.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

No ale jak rozróżnić wewnętrzną zmianę od tego, że po prostu... dojrzewamy? Że mam 45 lat i myślę inaczej niż w 25 i to jest po prostu życie, a nie Słońce w Pannie? Serio pytam, nie podważam, tylko chcę zrozumieć gdzie jest granica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Erazm79 i słusznie pytasz. Uczciwa odpowiedź jest taka, że tej granicy nie da się zawsze wyznaczyć ostro. Astrologia nie istnieje w próżni - przeżywasz i jedno i drugie naraz. Ale to, co mnie przekonuje, to specyficzność tematów. Dojrzewanie to ogólny proces, a progresja często przynosi bardzo konkretny motyw - właśnie te relacje, właśnie to zdrowie, właśnie ta kariera - skumulowany w pewnym oknie czasowym. Chociaż rozumiem sceptycyzm.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@wizjoner-pl)
Połączone: 2 lata temu

Chyba właśnie o to mi chodziło w poprzednim poście. Że może dojrzewamy, a astrologia daje nam mapę tego dojrzewania. Nie wiem czy mapa tworzy teren, czy tylko go opisuje. Ale przy progresji Słońca mam wrażenie, że nawet jeśli to 'tylko' opis, to jest wyjątkowo precyzyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam inne pytanie. Czy progresja Słońca działa podobnie bez względu na to, który dom natal Słońca zajmuje? Tzn. czy dla kogoś, kto ma Słońce w XII domu, ta progresja wygląda tak samo jak dla kogoś z Słońcem w I domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Hydromanta87 nie, i to jest ważne uzupełnienie. Dom natalny Słońca mówi o podstawowym stylu wyrażania się - Słońce w XII działa inaczej niż w I, nawet po progresji. Ale progresja wskazuje też na to, przez które kolejne domy przechodzi sprogresowane Słońce. Więc masz dwie informacje jednocześnie: punkt wyjścia i aktualny obszar 'pracy'. Czemu pytasz - sprawdzasz własny horoskop?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Trochę tak. Mam Słońce w VIII domu i zastanawiam się, czy progresja przez IX dom, którą mam teraz, to właśnie to ciągłe szukanie, które u mnie się pojawia. Takie filozoficzne niepokoje o sens. Chociaż mogę też powiedzieć, że zawsze tak miałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Hydromanta87 VIII do IX to piękne przejście, jeśli można tak powiedzieć. Ósemka to głębia, transformacja, to co skryte. Dziewiątka otwiera to na zewnątrz - na poszukiwanie sensu, na szerszy obraz. To nie musi być nagłe, ale może się pojawić taka potrzeba 'wyjścia' z wewnętrznych zasobów ku czemuś większemu. Ile masz mniej więcej lat, jeśli mogę spytać, bo to pomaga ocenić etap?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówicie o przejściu VIII-IX u Hydromanta87 bardzo mnie zastanawia. Bo jak rozumiem, te domy to nie są tylko 'tematy' życiowe, ale też jakiś sposób doświadczania? Tzn. ósemka to głębia, transformacja, a dziewiątka to szukanie sensu - ale czy to znaczy, że ktoś z Słońcem progresującym przez IX nagle zaczyna chodzić na filozofię, czy to jest bardziej subtelne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Metody no właśnie bardziej subtelne zwykle. Nikt nie wstaje rano i nie mówi 'od dziś jestem w dziewiątce'. Raczej zaczynasz zauważać, że sięgasz po inne książki, że pewne pytania zaczynają cię męczyć bardziej niż wcześniej. Albo że nagle zależy ci na jakimś wyjeżdzie, który wcześniej cię nie interesował. To taka zmiana tła, nie zdarzenia.


Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Marlenka o tych książkach to akurat mogę potwierdzić. Przez ostatnie lata sięgam głównie po filozofię i historię religii, co mnie samego trochę zaskoczyło. Wcześniej czytałem głównie technicznie. Nie wiem czy to progresja, czy po prostu wiek, ale zbieżność jest.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

No i znowu wróciło to samo pytanie co wcześniej - wiek czy progresja? Rydwanka52 powiedziała, że specyficzność tematów jest tym, co ją przekonuje. Ale filozofia i szukanie sensu to chyba jednak dość typowe dla dojrzałego mężczyzny, nie? Nie chcę być sceptyczny, naprawdę, ale skąd pewność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Erazm79 pewności nie ma i nigdy jej nie będę obiecywać. Ale powiem ci jedno - kiedy słyszę 'zbieżność jest', to dla mnie już coś znaczy. Nie jako dowód, ale jako wskazówka do dalszego śledzenia. Jeśli temat dziewiątki był aktywny przez jakiś konkretny czas i potem się zmienił - to jest coś, co można sprawdzić retrospektywnie. Hydromanta87 - od kiedy mniej więcej to masz?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Trudno mi powiedzieć dokładnie, ale szacuję że jakieś cztery, może pięć lat. Mam teraz czterdzieści dwa lata, więc jeśli progresja Słońca to rok na dzień, to... powinienem mieć progresję gdzieś w okolicach czterdziestego pierwszego, czterdziestego drugiego stopnia od Słońca natalnego. Nie liczyłem tego precyzyjnie. Jak to właściwie policzyć samemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Hydromanta87 najprosciej przez kalkulator astrologiczny - wpisujesz dane urodzenia i program sam wylicza progresje na konkretny rok. Ale możesz też ręcznie - jedna metoda mówi że każdy rok życia to jeden dzień po urodzeniu w efemerydach. Czyli twoje 42 lata to 42 dni po dacie urodzenia i sprawdzasz gdzie wtedy było Słońce. To daje ci znak i stopień progresowanego Słońca.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam ze wchodzę ale mam pytanie bo nie rozumiem - te efemerydy to są jakies ksiązki czy strony internetowe? I gdzie znaleźć takie darmowe? Bo chciałbym sprawdzić swoje ale nie wiem jak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metody)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 31

@Talizman ja używam astro.com, tam jest wszystko za darmo i można od razu wyliczyć progresje. Wchodzisz w 'Extended Chart Selection' i wybierasz 'Progressed kosmogram'. Sam tak niedawno szukałem i to naprawdę nie jest trudne do znalezienia.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracając do meritum - bo trochę poszliśmy w techniczne - chciałam zapytać o coś co mnie nurtuje od początku tej dyskusji. Czy progresja Słońca wchodzącego w nowy znak jest zawsze odczuwalna jako wyraźna zmiana, czy zdarza się że przejście jest zupełnie niezauważalne? Pytam bo mam znajomą, która zna swoją progresję i mówi że kompletnie nic nie czuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Marcysia86 to ważne pytanie i uczciwa odpowiedź jest - nie zawsze jest wyraźna. Kilka czynników może to wyciszyć. Na przykład jeśli progresowane Słońce wchodzi w znak, który już masz mocno obsadzony natalnie - czujesz się 'u siebie' i zmiana jest łagodna. Albo jeśli jednocześnie masz ciężkie transyty, które dominują. Poza tym każdy inaczej odczuwa energie, jedni bardzo wyraźnie, inni jakby przez warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

A czy to możliwe, że ktoś jest bardziej 'księżycowy' i przez to progresja Słońca mniej do niego dociera? Bo słyszałam kiedyś że niektórzy ludzie są bardziej wrażliwi na Księżyc niż Słońce z natury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Pytonissa_56 to ciekawe ujęcie. Tak, mówi się o dominancie w horoskopie - jeśli Księżyc jest bardzo silny natalnie, człowiek może być po prostu bardziej 'lunarny' i reagować silniej na cykle księżycowe czy Księżyc progresowany. Słońce wciąż działa, ale może być mniej uświadamiane. Masz poczucie, że tak jest w twoim przypadku?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: