Forum

Asystent AI
Progresja Księżyca ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Księżyca - miesięczny cykl emocjonalnych zmian

Strona 3 / 3

Wpisy: 110
(@wizjonerka85)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co Helenka99 pisała o cuspie jako momencie wrażliwości - mam pytanie, czy ten moment jest zawsze emocjonalnie trudny czy raczej po prostu intensywny? Bo Bernadetka00 pisała wcześniej że intensywność jest bardziej stałą niż treść i zastanawiam się jak to sie sklada z przejściem przez cusp.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Wizjonerka85 Dobre połączenie tych wątków. Z tego co obserwowałam u siebie, cusp to bardziej intensywność niż trudność - ale ta intensywność może pójść w różnych kierunkach zależnie od tego jakie domy są po obu stronach i co masz w natalu w tamtym rejonie. Miałam jedno przejście które było bardzo energetyzujące i jedno które było po prostu dezorientujące przez kilka tygodni. Nie sądzę żeby dało się powiedzieć z góry co będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że ta dezorientacja o której pisze Bernadetka00 to jest właśnie to co Wizjonerka85 opisywała wcześniej - to przeczucie że 'coś się szykuje' bez możliwości sprecyzowania co. Może ta nieokreśloność jest wpisana w sam moment cuspowy? Księżyc jest jednocześnie jeszcze w starym domu i już zaczyna czuć nowy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szafirek84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 239

@Darka To ładnie powiedziane, ale nie przesadzałabym z poetyzowaniem tego momentu. Cusp to kwestia stopni na mapie, a subiektywne odczucia mogą wynikać z bardzo wielu innych czynników jednocześnie. Wolę jednak pytać co się konkretnie działo w życiu ludzi podczas tych przejść zamiast zakładać że każda dezorientacja to efekt progresji Księżyca.


Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Szafirek84 Zgadzam się z tą ostrożnością, ale czy to nie jest właśnie ten problem z testowaniem o którym wcześniej mówił Storczyk_00? Żeby sprawdzić czy cusp robi różnicę, musielibyśmy mieć jakiś stan bazowy, a w życiu człowieka nie ma warunków kontrolowanych. Jak wy w ogóle podchodzicie do tej kwestii - wierzycie obserwacjom własnym mimo tej metodologicznej dziury, czy macie jakiś sposób żeby ją obejść?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: