Forum

Asystent AI
Peregrinacja planet...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Peregrinacja planet - planeta bez mocnych więzów

Strona 3 / 3

Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam pytanie może naiwne - skoro peregrinacja to brak wbudowanego kompasu jak tu ktoś powiedział, to czy da się ten kompas jakoś 'zainstalować' przez tranzyt albo progresję? Znaczy czy jest jakiś moment w życiu kiedy planeta przestaje peregrinować w sensie działania nawet jeśli w natalu jest peregrinująca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Erazm65 To nie jest naiwne pytanie, to jest jedno z ciekawszych pytań w tej dyskusji. I odpowiedź jest tak - właśnie o to chodzi przy progresach i tranzytach. Kiedy progresowana planeta wchodzi we własny domicyl albo egzaltację, dostaje tymczasowo tę godność esencjalną której jej brakowało. Podobnie silny tranzyt władcy domicylu przez miejsce gdzie stoi peregrinująca planeta może jej 'użyczyć' kontekstu. To dlatego okresy takich tranzytów często są odczuwane jako chwilowe poczucie jasności albo kierunku.


Odpowiedz
(@edmund80)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Tobiasz75 Ale czy to trwa tylko przez czas tranzytu, czy zostaje coś na stałe? Bo z jednej strony rozumiem że natal to natal, z drugiej - jeśli mam np. tranzyt który trwa rok i przez ten rok uczę się działać inaczej, to może zostaje jakaś nauczka?


Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Edmund80 To jest właśnie różnica między tranzytami a progresami. Tranzyt daje impuls, okno, kontekst - ale mija. Progresja natomiast trwa latami i tam faktycznie można mówić o przyswojeniu nowego sposobu działania planety. Widziałam to kilka razy przy konsultacjach - ludzie z peregrinującą Wenus w natalu którzy przeszli przez wieloletni etap progresowanej Wenus w Byku albo Wadze i mówili że dopiero wtedy nauczyli się co dla nich znaczy wartość, bliskość, wybór partnera. Po zejściu progresji to nie znikało - zostało jako wyuczony wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edeltrauda59)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest chyba najważniejsza rzecz jaką tu przeczytałam - że wzorzec może zostać. Więc peregrinacja w natalu to nie wyrok na całe życie, tylko punkt wyjścia który można przekraczać przez doświadczenie? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: