Ostatnio przy analizie kilku kart natywnych wróciłam do koncepcji Pars Deus, czyli części boga. Większość astrologów zna Pars Fortunae, ale ta konkretna część bywa kompletnie pomijana. Chciałam zapytać, czy ktoś tu pracuje z nią regularnie i czy w ogóle włącza ją do interpretacji kart natywnych. Mam wrażenie, ze jej położenie przez znak i dom mówi coś zupełnie innego niz jakikolwiek aspekt planet, coś bardziej... osnowowego, jeśli tak można powiedzieć. No i przy okazji nasunęło mi się pytanie, które mnie od dłuższego czasu nurtuje: czy planeta w upadku na tej samej pozycji co Pars Deus w ogóle cos znaczy, czy jej osłabienie ją po prostu wygasza?
Pars Deus to temat, który w klasycznej astrologii hellenistycznej zajmuje bardzo konkretne miejsce, ale we współczesnych podejściach rzeczywiście prawie zniknął. Ja liczę go metodą Firmicusa: Ascendent + Saturn - Słońce dla dziennych kart, odwrotnie dla nocnych. Ale zanim powiem więcej, to chcę się upewnić, której metody obliczeniowej używasz. Bo spotykam różne warianty i każdy daje inne wyniki.
to jest właśnie sedno całego pytania o upadek. Klasyczna astrologia mówi, że planeta w upadku działa słabiej, tak. Ale Vettius Valens pisał raczej o jej "zagubieniu" niż wygaszeniu. Wenus w Skorpionie nie traci siły, ona ją trudniej wyraża, jakby przez filtr. Więc Pars Deus w tej konfiguracji nadal działa, ale dotarcie do tej części siebie wymaga od natywusa większego wysiłku. Przynajmniej taka jest moja interpretacja po latach pracy z hellenistyczną metodą.
Właśnie to mnie zastanawia. Czy "zagubienie" planety to coś innego niż jej słabość? Bo jak czytam różne źródła, te pojęcia są używane zamiennie, a chyba nie powinny być. Jeśli Wenus w Skorpionie jest zagubiona, to co to oznacza praktycznie dla osoby, która ma tak ułożoną kartę?
Mam pytanie moze troche z boku, ale chce się upewnic ze dobrze rozumiem. Pars Deus to jest punkt obliczeniowy nie planeta tak? Bo nigdy nie widziałem go zaznaczonego na zadnym wykresie w programach do astrologii, których używam. Czy to znaczy że trzeba go zawsze liczyć ręcznie? 😛
Wracając do upadku i Pars Deus, bo to jest właściwy rdzeń tego tematu. Chcialam zapytać, czy ktos próbował sprawdzić, jak to działa w praktyce na kilku kartach. znaczy, wziąć kilka kart gdzie Pars Deus ma władcę w upadku i zobaczyć, czy ludzie ci rzeczywiście mają trudność z wyrażeniem tej "części boskiej", czy może działa to zupełnie inaczej niż teoria przewiduje
Mnie ciekawi coś innego w tym wszystkim. Skoro Pars Deus odnosi się do "części boga" albo "ducha", to co rozumiemy przez ten duch w kontekście karty? Czy to jest coś jak wyższe ja, cel duszy, coś w rodzaju daemona z tradycji greckiej? Bo interpretacja upadku będzie zupełnie różna zależnie od tego, o czym w ogóle mówimy.
Przy pracy z kartą tarota też się pojawiają pytania o "wyższe" i "niższe" aspekty energii konkretnych archetypów. Ale w astrologii ta hierarchia planet i ich godności brzmi jakby była znacznie bardziej matematyczna. Czy to znaczy, że planeta w upadku dosłownie ma mniejszy "głos" w karcie, coś jak karta tarota odwrocona? Czy to podobna zasada?
Mam pytanie do Cecylka53, bo chcę się upewnić. Czy przy analizie Pars Deus patrzysz też na aspekty do niego? Czy ten punkt reaguje na tranzyt tak jak planeta, czy raczej jest statyczny i tylko jego władca się "porusza"?
Czytam tę rozmowę i mam takie nieśmiałe pytanie. Czy Pars Deus mowi coś o relacjach, czy to raczej punkt czysto wewnętrzny, dotyczący jednostki? Pytam, bo ktos niedawno mi powiedział, że moj Pars Deus jest w koniunkcji z Wenus partnera i że to rzekomo znaczy "połączenie dusz". Nie wiem, czy to ma sens astrologicznie.
Trochę sceptycznie podchodzę do całej tej koncepcji, bo jest to punkt obliczony ze wzoru a nie obserwowalne ciało niebieskie. Rozumiem Pars Fortunae, bo ma długą tradycję i jest w powszechnym użyciu. Ale Pars Deus to wydaje się barzdo niszowa rzecz. Na jakiej podstawie twierdzi się że on w ogóle cos znaczy? mam na myśli, czy sa jakieś badania albo chocby szeroka praktyka kliniczna, która to potwierdza? 😀
Przy Ascendencie mamy tysiące stron interpretacji z kilku szkół. Przy Pars Deus jest znacznie skromniej, to uczciwe przyznać. Firmicus Maternus poświęca mu fragment, Valens trochę wiecej, ale nie ma porównywalnej bazy tekstowej. To nie znaczy, że jest mniej ważny, ale wymaga więcej samodzielnej pracy interpretatora.
Wracając do pytania o władcę Pars Deus w upadku, bo to jest właściwy rdzeń tego wątku. Czy jeśli władca jest w upadku, ale jednocześnie dobrze zaaspektowany, na przykład w trygonie z Jowiszem, to czy to trochę "ratuje" sytuację? Czy upadek jest zawsze silniejszy niż aspekty?
Mam pytanie praktyczne, bo staram sie to zrozumieć krok po kroku. jak właściwie liczyć Pars Deus ręcznie jesli program tego nie podaje? Wzor jest zależny od pory dnia, dobrze rozumiem? to znaczy, że ktoś urodzny w nocy ma inny wzor niż urodzony w dzien??
No właśnie, to jest zupelnie inne niż myślałem. Czy to znaczy, że zeby obliczyc Pars Deus, muszę wiedziec dokłdną godzinę urodzenia co do minuty? Bo u mnie jest pewna niepewnosc co do czasu
A wracając do mojej kwestii sprzed kilku postów, bo nie do końca wiedziałam jak to przetworzyć. Cecylka mówiła, że Pars Deus jest przede wszystkim punktem wewnętrznym. Ale jeśli opiuje coś w rodzaju daimona, a daimon w tradycji greckiej był łącznikiem między człowiekiem a tym co wyższe, to czy nie mógłby właśnie pokazywać, przez kogo ten kontakt jest możliwy w relacjach?
Czytam tę wymiane o daimonie i mam wrażenie, ze gdzieś między postem Cecylki o Saturnie jako władcy tego punktu a obecną rozmową zgubiłem wątek. Czy Saturn jest władcą Pars Deus jako planeta, czy raczej Saturn pojawia się w formule obliczeniowej i dlatego jest z nim powiązany? To chyba jednak różne rzeczy?
Ciekawi mnie ten wątek z Saturnem i koniecznością. W pracy z runami Nauthiz, która jest runą przymusu i konieczności, też opisuje cos, co musi się wydarzyć wbrew woli. Czy Pars Deus w podobny sposób opisuje cos, czego człowiek nie może ominąć, czy raczej jest to potencjał, ktory można rozwinąć albo zignorować?
A właśnie, Edytka, skoro mowisz o własnej perspektywie, to jak to wygląda w prakyce w tej karcie, którą analizowałaś? Wenus jako władca Pars Deus w Wadze, ale sama w upadku w Skorpionie. Co z tego wynika dla interpretacji, kiedy to wszystko złożysz razem? 🙂
Przepraszam że wchodzę, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. To znaczy, że ta osoba chce harmonii w domu ale robi to w sposób ktory moze byc troche zbyt intensywny albo przytłaczający dla innych? Czy tak to można rozumieć w skrocie?
Chcę wrócić do tego, o czym pisała Bronislawa kilka postów wcześniej, bo mam wrażenie, że wątek Saturna jako konieczności jest ważny dla całego tematu. Saturn we wzorze Pars Deus nie jest przypadkowy. Valens nie wziął go z powietrza, Saturn opisuje strukturę losu, coś zadanego z góry. I teraz pytanie do mnie samej, bo nie jestem tu do końca pewna: czy upadek władcy tego punktu oznacza, że ta "konieczność" jest trudniejsza do spełnienia, czy raczej że człowiek opiera się temu, co powinien przyjąć? Bo to są dwa różne problemy.
