ja mam Avernum w Baranie i potwierdzam to co mówi Bronek, że sie wbiega. u mnie tak dosłownie bylo działanie pierwsze, konsekwencje potem. i zawsze te konsekwencje były najciemniejszym momentem bo nie byłam na nie gotowa. ale nie wiem czy to Baran czy po prostu ja tak mam, trudno mi to oddzielić.
Chcę tu dodac jeszcze jeden wymiar, bo mówimy o tranzytach i znakach, a mało kto wspomniał o aspektach natywnych do Avernum. Jeśli ktoś ma Avernum w opozycji do Słońca w natywusie - a to się zdarza przy ognistych częściej niż się wydaje - to ta ślepota, o której mówimy, jest jakby wpisana w fundament tożsamości. Nie da się jej obejść. Można tylko z nią pracować.
Wchodzę tu z konkretnym pytaniem do Hergi i Wincentyny. Mówiłyście o tarocie przy Avernum i o snach - a czy ktokolwiek próbował łączyć te dwie rzeczy? Czytanie tarotowe z pytaniem o sen, ktory był przy aktywacji Avernum? Bo sama mam teraz jakiś dziwny sen powtarzający się i zastanawiam się, czy to nie jest właśnie taki sygnał.
Czytam tę rozmowę o snach i zastanawiam się czy nie schodzimy trochę za daleko od Avernum jako punktu astrologicznego. Sen może być związany z aktywacją, ale może też nie być. zanim zaczniemy tłumaczyć obraz płomieni przez Lwa i Avernum, warto sprawdzić czy w momencie tych snów jest jakiś tranzyt do tego punktu. rusalka.2, masz teraz coś ciężkiego przechodzącego przez Lwa?
Wroce do tego co mówiła Rusalka.2 o płomieniach bez centrum - bo to jest obraz, który coś we mnie poruszył. U mnie Avernum jest w Baranie i jak miałem aktywację przez trazyt Saturna, to tez pojawialy sie obrazy ognia ale w snach o gaszeniu. ogień który gasło sie gołymi rękami. Zastanawiam się czy znaki ogniste w ogóle przetwarzają Avernum przez obraz ognia - czy to jest reguła czy zbieg okoliczności
Przepraszam że znowu z czyms podstawowym - ale jak wy w ogóle wiecie że konkretny sen jest przy aktywacji Avernum, a nie po prostu dziwnym snem? Czy wy notujecie te sny na bieżąco i potem porównujecie z tranzytami, czy to bardziej z pamięci?
Wracając do głównego wątku - bo troche odplynelismy w stronę technik snów. Chcialam dopytać Tatarak o cos, co powiedziała wcześniej o Strzelcu w Avernum i tym "rozmach bez widzenia ściany". mam Avernum w Strzelcu i to opis który siada. Ale co mnie interesuje - czy ten rozmnach, o którym mówisz, to jest cos co można jakoś wcześniej rozpoznac? czy zawsze to widać dopiero po fakcie?
tak, widzę. I co ciekawe, widze to u siebie wlasnie dlatego, ze kilka razy wylądowałam na tej scianie o której mówiłaś. Teraz jak czuje ten przypływ "to jest właściwe" - to właśnie to mnie hamuje. Ale to przyszło dopiero po latach. Pyanie czy Avernum samo w sobie uczy, czy to jest kwestia innych tranzytow, które wzmacniają samoswiadomosc.
Obserwuję tę dyskusję od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, ktore mnie nurtuje - czy ktokolwiek z was pracował z Avernum nie w momencie kryzysu, ale prewencyjnie? Bo cala rozmowa toczy się wokół tego, że Avernum uderza i potem się analizuje. A mnie zastanawia, czy można z tym punktem pracować regularnie, zanim tranzyt przyjdzie.
