Merkury w Wodniku to jedna z tych pozycji, przy ktorej mam wrażenie, że ludzie albo są geniuszami, albo mówią rzeczy, które połowa świata kompletnie nie rozumie. Spotkałam kilka osób z tym umiejscowieniem i wszyscy mają ten charakterystyczny rys - mysla jakby o pięć kroków do przodu, omijają to co oczywiste, i idą prosto w to co jeszcze nie istnieje nie zawsze to jednak błogosławieństwo czasem te pomysly są tak oderwane od rzeczywistości że nie da się ich wdrożyć ciekawi mnie jak wy to widzice - czy Merkury w Wodniku rzeczywiscie daje najbardziej oryginalne myslenie sposrod wszystkich pozycji Merkurego, czy to mit?
Zdecydowanie nie mit ale mocno przerysowany. Merkury w Wodniku ma owszem zdolność do myślenia poza schematami, ale nie znaczy to, że każda osoba z tą pozycją jest wizjonerem. Wiele zależy od tego, w jakim domu stoi ten Merkury i jakie aspekty tworzy. Widziałam wykresy z Merkurym w Wodniku w dwunastce - osoba myślała niekonwencjonalnie, ale wszystko zostaiała w głowie i nigdy tego nie wyrażała. Z kolei z trygonami do Urana faktycznie coś z tego iskrzy. Więc zanim nazwiemy kogoś "myślicielem przyszłości", trzeba patrzeć na cały wykres.
A mozecie mi wyjaśnić tę różnicę miedzy futurystycznym a nielinearnym? Bo ja mam Merkurego w Wodniku i sama nie wiem do ktorej grupy bym się zakwalifikowała. Myślę dość chaotycznie, skaczę z tematu na temat, ale nie wiem czy to jest "futurystyczne" czy po prostu rozkojarzenie
Przepraszam, że się wtrącę, ale jeszcze nie za bardzo rozumiem tych wszystkich pojęć. Co to znaczy że Merkury "przejmuje energię Urana"? Myślałam, że planety to planety i każda działa po swojemu, a tu mówicie o jakichś przejęciach. Jak to działa?
Przy tej pozycji widze jedno bardzo powtarzające się zachowanie - taka osoba potrafi mowic o problemie z miejsca w ktorym inni jeszcze nie sa. Np. ktoś skarży się na coś a Merkury w Wodniku już odpowiada rozwiązaniem, ktore zaklada 3 kroki do przodu. I wtedy wszyscy patrzą z lekką konsternacją nie dlatego, że to złe rozwiazanie tylko dlatego, że przeskoczył etapy posrednie. Mocarna - odpowiadając bezposrednio na twoje pytanie: tak to bardzo widać, szczególnie w rozmowach.
Ja bym jeszcze dodała, że Merkury w Wodniku bardzo często wiąże się z darem jasnowidztwa w sferze intelektualnej. Takie osoby często mają intuicyjny dostęp do informacji, które jeszcze się nie "zmaterializowały". To jest właśnie ta futurystyczność - oni po prostu widzą co będzie, zanim to nastąpi. Przynajmniej na poziomie idei.
A ja mam pytanie praktyczne - bo tutaj rozmawiacie o tym jak to wygląda w teorii, a mnie ciekawi czy ta pozycja przekłada się też na sposob uczenia się. Bo znam kogoś bliskiego z Merkurym w Wodniku i ta osoba kompletnie nie umie uczyc się metodycznie za to jak juz coś pojmie, to pojmuje to całościowo, jakby naraz. Czy to też jest ta uranowa cecha?
Hm, śledzę tę rozmowę i zastanawiam się - a co z Merkurym w Wodniku w połączeniu z innymi znakami słonecznymi? Tzn. czy np. Baran ze Słońcem, ale z Merkurym w Wodniku będzie się zachowywał tak samo jak Wodnik ze Słońcem i Merkurym w Wodniku? Bo chyba nie, prawda?
A ja mam pytanie, bo dopiero zaczynam rozumieć horoskopy - skąd wiedzieć czy ktoś ma Merkurego w Wodniku? Tzn. rozumiem, że to jest z daty urodzenia, ale czy to wynika bezpośrednio z daty czy trzeba liczyć coś dodatkowego?
Wracając do tematu - ktoś tu wspomniał, że Merkury w Wodniku może dawać pomysły "oderwane od rzeczywistości". Ale zastanawiam się czy to nie jest kwestia perspektywy. Może te pomysły nie są oderwane, tylko po prostu za wcześnie wypowiedziane? Historia pełna jest ludzi, których uważano za wariatów, a potem okazywali się wizjonerami.
Dobra, rozumiem już jak działa władca znaku, ale mam jeszcze jedno pytanie do Runiarski - skoro ta osoba odpowiada rozwiązaniem 3 kroki do przodu, to czy to jej sprawia problemy w relacjach? Bo wyobrażam sobie, że może być ciężko rozmawiać z kimś, kto już jest gdzieś indziej, podczas gdy ty dopiero opisujesz problem.
Dokładnie tak. i to jest bodajże jeden z najtrudniejszych aspektów tej pozycji. Ta osoba nie jest nieempatycznna - ona po prostu przetwarza informacje tak szybko i nielinearnie że dla niej "oczywiste" rozwiazanie pojawia sie zanim ty skonczylas zdanie. Efekt jest taki, że rozmowca czuje się niesłyszany, a Merkury w Wodniku jet szczerze zdziwiony że ktos odczytał to jako brak zainteresowania.
O rany, to jest o mnie. Tyle razy słyszałam "daj mi skonczyc" i naprawdę nie rozumialam o co chodzi bo dla mniie to bylo jakby oczywiste, że już wiem dokąd ta historia zmierza. Ale nigdy nie laczylam tego z Merkurym. A jak wy sprawdzacie, czy to jest wlasnie ta pozycja czy moze coś innego w wykresie to powoduje?
A ja się zastanawiam czy ta "futurystyczność" Merkurego w Wodniku nie jest czasem bardziej widoczna w tekstach pisanych niż w mowie. Bo mam znajomą z tą pozycją i na żywo jest całkiem normalna w rozmowie, ale jak pisze - maile, notatki, cokolwiek - to jakby pisał ktoś z zupełnie innego wymiaru. Takie skojarzenia, których nikt inny by nie zrobił.
To co mowicie o pismie jet bardzo ciekawe. Myślę, że jest w tym coś z tego, że mowa wymaga linearnosci - zdanie po zdaniu myśl po mysli - a Merkury w Wodniku mysli sieciowo. Pismo pozwala mu trochę ten skok mięędzy poziomami przetłumaczyć, bo ma więcej przestrzeni. Choć to nadal nie jest teoria, ktora gdziekolwiek czytalem bardziej wlasna obserwacja.
Hej, a czy ta pozycja coś mówi o tym jak ktoś się kłóci? Bo słuchając tego co piszecie, mam wrażenie, że Merkury w Wodniku w kłótni musiałby być naprawdę trudnym przeciwnikiem - skoro myśli kilka kroków do przodu i łączy rzeczy nielinearnie, to może konstruować argumenty, których drugi człowiek w ogóle się nie spodziewa?
Ojoj, z kłótnią to jest złożona sprawa. Ta pozycja owszem daje tendencję do przeskakiwania na poziom meta bardzo szybko - czyli zamiast kłócić się o konkretny fakt, Merkury w Wodniku za chwile rozklada cały schemat dyskusji na czynniki pierwsze. Ale nie zawsze jest to skuteczne, bo rozmówca zostaje przy poziomie emocjonalnym i nie nadąża. Poza tym Wodnik ma tę ceche, że detachuje się - stae sie chłodny - i to moze byc odbierane jako arogancja
A ja wróciłabym do tego co pisała Runiarka wcześniej, że nie każda "oderwana" idea jest wizjonerska. Jak w praktyce odróżnić kogoś z Merkurym w Wodniku, kto naprawdę ma niestandardowe myślenie, od kogoś kto po prostu... mysli chaotycznie i nie potrafi dojść do konkluzji? Bo z zewnątrz to może wyglądać podobnie.
Wczytuję się w tę dyskusję i przychodzi mi do głowy tarot - Głupiec z talii zwykle kojarzy mi się właśnie z tą uranową energią. To postać, która idzie przed siebie bez mapy, skacze w przepaść ale ma jakąś wewnetrzna pewnosc. Merkury w Wondiku to chyba trochę tak działa - nie ma linearnego planu, ale gdzieś głęboko wie dokąd idzie. Czy ktos jeszcze widzi te polaczenia?
Przepraszam, że przerwę na chwilę - ja nadal jestem przy tym podstawowym pytaniu. Lobelka pisała, że Merkury może być maksymalnie jeden znak dalej od Słońca. Ale ja urodziłam się w połowie lutego, mam Słońce w Wodniku i sprawdziłam - mam Merkurego w Rybach. Czy to jest ta sytuacja kiedy Merkury "wychodzi" poza Wodnika? Jak to wpływa na interpretację?
No proszę, a wracając do glownego tematu - ktoś tu mówił o "detachmencie" w klotni. Ja właśnie to obserwuję u mojego znajomego z Merkurym w Wodniku i zaawsze mnie to deprymowało. Jak on potrafi być taki spokojny kiedy dyskutuje o czymś waznym? To jest ta wodnikowa chłodność, tak? Czy może to jest cos jeszcze z wykresu?
To co opisuje Tola52 to jest bardzo charakterystyczne dla tej pozycji. merkury w Wodniku przetwarza emocjonalne tresci jakby offline - w trakcie rozmowy aktywuje sie ten analityczny tryb, a dopiero potem kiedy jest sam docieraja do niego wlasciwe uczucia. I stąd te pozne komentarze. On nie kłamał że go to nie ruszylo - on po prostu mial dostęp do innego poziomu
Ale czy to nie jest po prostu opis każdego introwertyka? Seiro pytam, bo śledzę ten wątek od początku i zastanawiam się, ile z tych cech jest naprawdę specyficzne dla Merkurego w Wodniku, a ile jest ogólną cechą ludzi, którzy myślą zanim mówią.
Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy to znaczy, że jeśli jestem typową introwertyczką i myślę "po swojemu", to mogę sprawdzić czy mam tę pozycję i dopiero wtedy stwierdzić, skąd to się bierze? Czy raczej astrologicznie to nie tak działa?
Objaw jest taki, że kiedy poprosisz takiego czlowieka żeby wyjaśnił jak doszedl od A do F to potrafi. Potrafi wskazac sciezke tylko jej nie prezentowal wczesniej, bo dla niego była oczywista. Człowiek chaotyczny kiedy go zapytasz o ścieżkę bedzie improwizował post factum albo po prostu nie bedzie wiedzial to jest ta różnica, o której mowila Tatarak kilka postów wcześniej.
Zanotowałam sobie tę roznice, bo to jest naprawde uzyteczne kryterium. Ale mam pytanie do Siemargl albo Runiarki - co jesli ktoś z tą pozycją sam nie wie jak doszedł do wniosku? Bo znam osoby które mają intuicyjne trafne mysli, ale nie potrafia ich uzasadnić. To nadal Merkury w Wodniku czy raczej cos innego?
A co z Jowiszem? Bo czytałam kiedyś, że Jowisz w aspekcie do Merkurego też może dawać to myślenie "w skokach", takie rozbiegane i syntetyczne. Mogłoby to być mylone z Merkurym w Wodniku przez kogoś, kto nie ogląda całego wykresu?
