Ostatnio dużo myślę o Merkurym w Koziorożcu i zastanawiam się, czy ktos z was ma to w swoim natalu albo w bliskim otoczeniu ma kogos z takim ustawieniem. Chodzi mi konkretnie o ten sceptycyzm - skąd on się bierze? Mam przyjaciółkę urodzoną w grudniu i rozmowa z nią to jakby pisać podanie urzędowe. Wszystko musi być uzasadnione, potwierdzone, najlepiej poparte jakimś dowodem. Żadnej intuicji, żadnego "czuje że". Zawsze myślałam, że to jej charakter, ale kiedy spojrzałam na jej karte - Merkury dokladnie w Koziorożcu 29 stopien. Przypadek?
Akurat to nie jest przypadek i chyba każda z nas, która trochę siedzi w astrologii, by tak powiedziała 🙂 Merkury w Koziorożcu to myślenie przez pryzmat struktury, hierarchii, tego co sprawdzone. Taka osoba zanim coś uzna za prawdziwe, musi to "przepuścić" przez własny filtr logiczny. Nie dlatego, że jest złośliwa czy zamknięta - po prostu jej umysł tak działa. Ciekawe jest to, że takie osoby często są świetne w długofalowym planowaniu, bo widzą całe sekwencje kroków.
Dodam od razu, żeby nie uprocśić za bardzo - sam Merkury w Koziorożcu to dopiero punkt wyjścia. Trzeba sprawdzić w którym domu stoi i jakie ma aspekty. Ten sceptycyzm, o którym Henia64 pisze, może być np. wzmocniony przez trygon z Saturnem albo zupełnie zlagodzony przez kwadrat z Neptunem. Widzialam wykresy z Merkurym w Koziorożcu u osóób bardzo otwartych na ezoterykę, właśnie dlatego że ine konfiguracje to modyfikowały. Sama 29 stopień też dużo mowi - to stopień krytyczny, granica znaku co nadaje tej energii pewną intensywność.
Właściwie to mam Merkurego w Koziorożcu i trochę się uśmiechnęłam czytając ten wątek 🙂 Bo tak, to prawda - zanim coś przyjmę, muszę to przemyśleć po swojemu. Ezoterykę też podchodziłam bardzo ostrożnie przez długi czas. Nie dlatego że nie wierzyłam, ale dlatego że chciałam rozumieć mechanizm, a nie tylko przyjmować na wiarę. Do astrologii przekonałam się dopiero kiedy zaczęłam naprawdę analizować wykresy i widziałam powtarzające się wzorce. Czysty przypadek tego nie wyjaśnia.
Mam wrażenie, że za dużo tu upraszczamy Merkurego w Koziorożcu do samego sceptycyzmu. To jest planeta komunikacji i myślenia w znaku zarządzanym przez Saturna. Owszem, Saturn daje powagę, strukturę, ostrożność. Ale Koziorożec to też ambicja i długofalowe myślenie. Takie osoby nie mówią dużo, ale jak coś mówią, to po przemyśleniu. To nie jest sceptyk dla zasady - to ktoś, kto nie chce marnować słów na to, co nieprzetestowane.
A sprawdzałaś może jaki ma ascendent i gdzie stoi jej Sun? Bo Merkury w Koziorożcu przy Słońcu w Koziorożcu to jedno, ale jeśli np. ascendent jest w Bliźniętach albo Pannie, to może być zupełnie inne nastawienie do komunikacji. Merkury rządzi Bliźniętami i Panną, więc jego pozycja nabiera innego kontekstu przy tych ascendentach.
Slonce w Strzelcu Merkury w Koziorożcu - to dość klasyczna kombinacja bo Merkury nie może odejść dalej niż jeden znak od Słońca i wlasnie ta kombinacja jest ciekawa bo daaje kogos, kto wewnętrznie szuka sensu i szerszej perspektywy jak Strzelec ale wyraza to i przetwarza przez koziorozcowy filtr. Stąd może byc pozorne wrażenie zamknięcia - ona szuka, tyle że po swojemu metodycznie. Przy tranzycie Jowisza przez jej Merkury coś sie może odblokować.
Pozwole sobie wtrącić trochę z boku, ale to jest mój przypadek! Mam Merkury w Koziorożcu i przez dlugi czas naprawdę nie mogłam sobie wytłumaczyć czemu znajomi mówią że jestem "chłodna" w rozmowie. Nie czuję się tak wewnętrznie, po prostu zanim coś powiem to obracam to w głowie z piec razy. Czasem jak już jestem gotowa powiedzieć, to temat minal 🙂 Czy to tez jest ta energia?
O rany, astro.com, darmowy i dokladny. Ale wracając do tematu - ten sceptyyzm Merkurego w Koziorożcu jest moim zdaniem też trochę kwestią czasów w których żyjemy ta energia jest szczególnie silna u osób urodzonych w koncowce lat 80. i na początku 90., bo Uran i Neptun tranzytowały przze Kzoiorozca właśnie wtedy i wiele osób ma tam skupisko planet. Merkury w takiej konstelacji jest jakby wzmocniony. Taka generacja ma inne narzędzia percepcji niż np. pokolenie z planetami w Strzelcu.
I dlatego właśnie astrologia jest dla takich osób dostępniejsza niż np. czysta wiara w duchy czy magia bez podstaw teoretycznych. Astrologia ma system, ma logikę, ma wzorce do sprawdzenia. Merkury w Koziorożcu to przyjmuje. Tylko żebym nie była zbyt optymistyczna - znam też osoby z tym ustawieniem, które odrzuciły astrologię właśnie dlatego, że uznały że "to nie ma dowodów naukowych". Koziorożec potrafi być bardzo dosłowny w swoim wymaganiu struktury.
A czy Merkury w Koziorożcu może też wpływać na to, jak taka osoba się komunikuje w związku? Pytam bo mój chłopak ma chyba takie ustawienie i ciężko mi czasem z nim rozmawiać o uczuciach. Nie żeby nie czuł, ale jakby nie umiał tego powiedzieć, albo mówi bardzo "technicznie".
Wracając do pytania Bursztynki - w synastrii para Merkury/Wenus jest bardzo ważna przy komunikacji emocjonalnej. Jeśli Merkury partnera jest w Koziorożcu, a twoje planety emocjonalne są w znakach wodnych albo ognistych może byc przepaść w samym języku. On mówi faktami, ty oczekujesz metafor. Czy wiesz może co ona ma za Wenus i Księżyc?
Czytam to wszystko i myślę o tej mjej znajomej z ciągle. Słońce w Strzelcu, Merkury w Koziorożcu - i teraz wyobraźcie sobie że ta osoba jest naprawdę otwarta i ciepla kiedy juz ją poznasz bliżej. Ale ta pierwsza bariera jest naprawdę gruba. Czy ten Strzelec w Słońcu może dawac takie wewnętrzne ciepło które po prostu nie przebija się przez Merkurego?
myślę, że tak to działa. Słońce w Strzelcu daje tej osobie autentyczną otwartość na poziomie tożsamości i wartości, ale Merkury w Koziorożcu to filtr przez który ta otwartość wychodzi na zewnątrz. I ten filtr jest bardzo ostrożny. Ona może naprawdę chcieć się otworzyć, ale jej umysł najpierw sprawdza czy to bezpieczne, czy ma sens, czy nie będzie głupio wyglądać.
A właściwie to mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy Merkury w Koziorożcu u kobiet i u mężczyzn działa jakoś inaczej? Mam wrażenie, że to samo ustawienie u mężczyzny jest odbierane jako "poważny i dojrzały", a u kobiety jako "chłodna i niedostępna". Czy to już czysto społeczne, czy jest jakiś element astrologiczny?
Sprawdziłam juz swój wykres na tym astro.com co ktoś podał! Mam Merkury w Koziorożcu i Księżyc w Skorpionie. Czy to może tłumaczyć czemu emocje czuję bardzo intensywnie, ale kompletnie nie umiem o nich mowic?
Ciekawa konfiguracja. Wenus w Rybach i Księżyc w Skorpionie przy Merkurym w Koziorożcu to naprawdę ogromna przepaść między tym jak czujesz a jak to wyrażasz. Pytanie do Saturniny albo Opalinki - czy takie napięcie między planetami emocjonalnymi a Merkurym może być w jakiś sposób zintegrowane, czy to zawsze będzie ta wewnętrzna walka?
Co do tego, co pisałam o partnerze - zapytałam go dziś wprost co myśli o naszej komunikacji i powiedział dosłownie że "nie rozumie co mam mu za złe skoro on wszystko wyjaśnia logicznie". Czy to jest właśnie ten Merkury w Koziorożcu w akcji? Bo ja nie chcę logicznych wyjaśnień, chcę żeby poczuł o co chodzi.
To co pisze Bursztynka przypomina mi jak moja znajoma ze Strzelcem i Merkurym w Koziorozcu tłumaczyła mi swój związek. mówiła że jej partner czesto czuje się odzucony bo ona odpowiada na emocje... instrukcja obsługi. Ale kiedy się przełamała i powiedziała mu wprost że to jej sposób na troskę że analizuje bo zależy jej - coś się między nimi otworzyło. Może ta koziorożcowa precyzja może działać NA KORZYŚĆ jeśli sie ją oswoi?
Hmm, ale tu chyba jest ważne pytanie - czy to naprawdę jest praca dla osoby z Merkurym w Koziorożcu żeby "tłumaczyła się" ze swojego sposobu myślenia? Bo mam wrażenie że to zawsze pada na tę samą stronę. Merkury w Koziorożcu ma się dostosowac i tłumaczyć, a Ryby albo Rak mają prawo być jak są. Gdzie tu symetria?
Wczytuje się w tę dyskusję od jakiegos czasu i chcę zapytać o coś podstawowego, bo nie do końca rozumiem - czy Merkury w Koziorożcu to coś co ma się przez cale życie, czy to się zmienia? Wiem że Słońce nie zmienia znaku ale nie jestem pewien czy Merkury działa tak samo.
Chcę wrócić do pytania które zadałam wcześniej, bo Terenia odpowiedziała na jeden jego aspekt, ale mnie ciągle nurtuje coś innego. Mówicie że astrologia opisuje energię a nie płeć - ale czy to znaczy że kobieta z Merkurym w Koziorożcu musi aktywnie przepracowywać to jak jest odbierana? Jakby do naturalnego wyzwania tej planety dochodziło jeszcze zewnętrzne? Bo to brzmi wyjątkowo ciężko.
Muszę tu dodać perspektywę bo wątek staje się ważny. To co opisują Andromena i Irisa to nie jest tylko kwestia społeczna oderwana od astrologii - to jest właśnie ta warstwa gdzie astrologia spotyka się z rzeczywistością konkretnej osoby. Wykres pokazuje energię, ale tę energię przeżywamy w społeczeństwie które ma oczekiwania. Czy ktoś z was pracował z tym świadomie - nie dostosowując się, ale rozumiejąc skąd ta presja pochodzi?
O rany, zapisałam stopnie moich planet! Merkury jest w 14 stopniu Koziorożca Ksiezyc w 22 stopniu Skorpiona Wenus w 3 stopniu Ryb. Czy ktooś moze powiedzieć czy te Merkury i Ksiezyc tworza jakis aspekt? Bo 14 i 22 to różnica 8 stopni chyba?
To co Saturnina napisała o sekstylu Merkury-Księżyc u Sonii nasuwa mi pytanie ogólniejsze - czy aspekty między Merkurym a planetami emocjonalnymi (Księżyc, Wenus) zmieniają zasadniczo to jak Merkury w Koziorożcu działa? Bo mam wrażenie że przez całą tę dyskusję trochę mówimy o Merkurym w Koziorożcu jakby był monolitem, a każda osoba ma przecież inną konfigurację wokół tego.
To jest naprawdę ciekawy kierunek - że Merkury w Koziorożcu to nie jeden typ człowieka. Ta moja znajoma ze Strzelcem i Koziorożcowym Merkurym jest zupełnie inna niż to co opisuje Irisa o sobie. Może dlatego że Sońce w innym znaku tworzy inne tło dla tego samego Merkurego? Saturnina, czy Słońce w Strzelcu naprawdę "miękcze" ten Koziorożcowy Merkury, czy tylko sprawia że ta osoba wygląda na otwartą nawet jeśli jej komunikacja jest wciąż strukturalna?
Okej wiec rozumiem że mój Merkury w Koziorożcu to jest stałe i się nie zmienia. ale jak to się ma do tego co Henia napisała o tej znajomej ze Strzelcem? Bo skoro Słońce jest w Strzelcu a Merkury w Koziorożcu to która energia jest "silniejsza"? Strzelec jest przecież taki rozległy i optymistyczny, a Koziorożec powazny i zamkniety - czy one nie walcza ze sobą?
