Zastanawia mnie od dawna ta kwestia z Merkurym w Strzelcu, bo spotykam się z dwiema skrajnymi opiniami. Jedni mówią, że to bardzo twórcze umysłowo położenie, dające szeroką perspektywę i zdolność do syntetyzowania wiedzy. Inni kręcą nosem i twierdzą, że Merkury w Strzelcu to prawie jak debilizacja - niby planeta myśli, ale w znaku, który woli całościowe obrazy niż szczegóły. Kto z was ma ten Merkury i jak to u siebie obserwujecie? Bo teorię znam, ale interesuje mnie praktyka.
Mam Merkurego w Strzelcu i właśnie dlatego kliknęłam w ten temat. Faktycznie mam wrażenie, że myślę bardziej obrazami i koncepcjami niż konkretnymi detalami. Ale czy to rzeczywiście oznacza brak precyzji? Bo u mnie to wygląda raczej tak, że szczegóły po prostu mnie nudzą, nie że nie potrafię ich przetworzyć. To trochę inna sprawa, nie? 😉
Tę różnicę, którą opisujesz - miedzy "nie lubię szczegolow" a "nie potrafię ich przetworzyć" - uwazam za kluczową w tej dyskusji. Merkury to planeta, która adaptuje sie do znaku w ktorym stoi. w Strzelcu dostaje zywiol ognia i znak mutowalny. Pytanie brzmi: co konkretnie tracimy na tej mutacji? Bo ja bym sie spirał z teza o debilizacji.
Oj, a co z aspektami do tego Merkurego? Bo sama pozycja w Strzelcu to jedno, ale jeśli np. Merkury jest trynowany przez Saturna albo ma koniunkcję z Jowiszem - władcą Strzelca - to chyba sytuacja wygląda zupełnie inaczej niż gdy jest w kwadraturze do Neptuna? Pytam, bo wydaje mi się że samo przypisanie "Merkury w Strzelcu = mniej precyzyjny" bez patrzenia na aspekty to duże uproszczenie
Wejdę w słowo, bo dopiero zaczynam rozumieć te rzeczy ale chciałem zapytać - czy debilizacja to oficjalny termin astrologiczny? Slyszalem to slowo po raz pierwszy i nie wiem czy to coś poważnego czy potoczne określenie. i czy Merkury w Strzelcu jest debilizowany według tej terminologii? 🙂
No właśnie, bo ja się trochę burzę na to słowo "osłabiony". U mnie to działa tak, że potrafię szybko złapać sens, istotę sprawy, ale potem muszę się zmuszać żeby wracać do szczegółów. Czy to jest słabość czy po prostu inny tryb pracy umysłu? Bo mam wrażenie, że astrologia klasyczna traktuje Pannę jako wzorzec, a wszystko co inne to odchylenie.
To co mówisz o Pannie jako wzorcu to ciekawy trop. Merkury i Panna są ze soba tak mocno powiązane że chyba rzeczyywiście istnieje tendencja do oceniania całej mercurialności przez ten pryzmat ale przecież Merkury w Bliznietach to coś zupełnie innego niż Merkury w Pannie - tez jest domowy, a działa zupełnie inaczej więc może zamiast mowic "osłabiony" lepiej mówić "inaczej ukierunkowany"?
Mój Merkury jest w Strzelcu i miałam zawsze problem z tym, że w szkole bylam swietna z przedmiotów, które wymagały myślenia całościowego - historia, filozofia, literatura - a słaba z matematyki i gramatyki. Nie wiem czy to Merkury w Strzelcu, ale ten wzorzec pasuje do opisu.
A mnie intryguje co to znaczy "mysleie filozoficzne" w praktyce. Bo filozofia to tez rózne rzeczy - jest taka analityczna i taka bardziej spekulatywna. Merkury w Strzelcu to chyba ta druga? Czy ktos moze przyblizyc jak to wyglada w codziennym zyciu a nie tylko w abstrakcji?
Prowadzę notatki o różnych ukladach planet u osób które znam i faktycznie widzę pewien wzorzec pry Merkurym w Strzelcu - te osoby bardzo chętnie mówią, często zmieniają temat w połowie zdania bo im przyszło coś do głowy i mają tendencję do przekonywania innych do swoich pogladow. To ostatnie jest chyba od Jowisza. Czy ktoś jeszcze to zauważył?
Ojej, ten misjonarz to bardzo trafne określenie! Ja dosłownie tak mam - czuję potrzebę dzielenia się wszystkim co odkryję. I tak jak piszesz, zmieniam temat w połowie, bo moja głowa już jest gdzie indziej. Myślałam, że to przypadłość tylko moja, a tymczasem to może być wzorzec tego Merkurego. To trochę ulga.
A czy ktoś wie czy istnieja kamienie albo mineraly ktore wzmacniaja lub równoważą energie Merkurego w konkretnym znaku? Pytam bo slyszalem że lazuryt pomaga przy komunikacji, ale nie wiem czy to dziala inaczej przy Merkurym w Strzelcu niz w Pannie. Może tutaj potrzeba czegos co doda skupienia?
Mam wrażenie że ta cała dyskusja o "precyzji" zakłada, że precyzja jest zawsze lepsza od szerokiego myślenia. Ale czy nie jest tak, że różne typy umysłów są potrzebne i wartościowe? Merkury w Strzelcu może być mniej precyzyjny, ale za to widzi połączenia których ktoś z Merkurym w Pannie nie dostrzeże, bo jest zbyt skupiony na detalach. To może być uzupełnianie się, nie hierarchia.
Powiem wprost skoro ktos o to prosi: tak to położenie statystycznie sprzyja myśleniu szerokiemu kosztem drobiazgowego ale "mniej precyzyjny" to nie to samo co "nieprecyzyjny". To jest skrzywienie w stronę syntezy nie uszkodzenie aparatu myślowego i to skrzywienie mozna świadomie korygować - wlasnie przez świadomość swojego wykresu. Dlatego astrologia ma sens jako sposob - przepraszam, jako sposób poznania siebie
Ojoj, no dobra, to jednak ktoś to powiedział wprost. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Wieszczbiarz - piszesz "statystycznie". Masz na myśli jakieś konkretne obserwacje, czy to bardziej figura retoryczna? Bo jeśli rzeczywiście ktoś to sprawdzał na większej próbie to chetnie bym poczytała.
E tam, odnosząc się do tego, co pisał Florek92 o myśleniu przez metafory - ja to u siebie bardzo widzę. Tylko chcę zapytać, czy to jest cecha Strzelca w ogóle, czy Merkurego w Strzelcu? Bo zastanawiam się czy słońce w Strzelcu też by tak działało, czy to jednak specyfika Merkurego, który jest stricte planetą myślenia i komunikacji.
Ale czy moze byc tak ze ktos ma slonce i merkurego w Strzelcu i wtedy to sie podwaja? Albo znosi bo jedno drugie rownowazy? Nie wiiem jak te planety na siebie dzialaja w tym samym znaku.
To co mówi Kianitka82 o braku wewnętrznego napiecia - mam w notatach kilka osób ze słońcem i Merkurym w tym samym znaku i faktycznie, te osoby często nie widzą swoich własnych wzorców jako czegoś szczególnego. Po prostu myślą, że wszyscy tak mają. Czy to jest ogolna zasada w astrologii że koniukcja słońce-Merkury w jednym znaku wzmacnia "ślepotę" na własny styl?
Wczytuję się w tę dyskusję od początku i mam jedno pytanie, bo jestem sceptyczna wobec całego układu - czy kiedykolwiek ktoś z Was trafił na osobę z Merkurym w Strzelcu, która była drobiazgowa, pedantyczna, świetna z detali? I co z tym zrobiliście astrologicznie? Czy to obala tę teorię czy szukacie ratunku w aspektach?
Wracam do pytania Piolunka95 bo to naprawdę ważne. Czy taka osoba drobiazgowa z Merkurym w Strzelcu to anomalia w tym systemie, czy astrologia zawsze znajdzie wyjaśnienie? Trochę mnie niepokoi, że zawsze mozna powiedzieć "ale masz inne planety które to równoważą".
A wracając do tych kamieni bo troche moje pytanie zginęło - czy lazuryt albo fluoryt mglyby pomoc osobie z Merkurym w Strzelcu skupic się na szczegółach? Czy w litoterapii jest w ogóle cos co się laczy konkretnie z Merkurym a nie tyllko z komunikacja ogólnie? 😉
Wracam nas wszystkich do meritum, bo dyskusja o kamieniach jest ciekawa, ale warto zostać przy pytaniu o Merkurego. Morion, Glifmistrz01 - kamień może wspierać, ale nie zmieni podstawowej struktury myślenia. A mnie bardziej ciekawi coś innego: czy ktoś z Was, kto ma Merkury w Strzelcu, celowo wypracował jakieś metody żeby lepiej pracować ze szczegółami? Co faktycznie pomogło?
Ja odpowiem! Listy. Fizyczne listy zadań i notatki. Mój umysł leci dalej, ale jak zapiszę to na papierze, to szczegół zostaje. Bez zapisywania wszystko ucieka za nową ideą. Nie wiem czy to astrologiczne rozwiązanie, ale działa przy tym moim Merkurym w Strzelcu.
Mam w notatkach dwie osoby z Merkurym w Pannie i tak, jedna z nich sama mówiła że jej największy problem to "nie widzę lasu bo patrzę na każde drzewo osobno". Więc może to jest symetria - każde skrajne położenie ma swój cień. I wrócimy wtedy do pytania czy Merkury jest szczęśliwszy gdzieś pośrodku, w Wadze albo Bliźniętach?
No dobra, podoba mi się ten kierunek u Wincentyny, ale chcę go lekko skorygować - bo mówicie o "pułapkach" jakby to były defekty. W podejściu, które ja stosuję, każde położenie Merkurego ma coś co działa na jego korzyść w pewnych kontekstach i coś co wymaga świadomości w innych. Merkury w Strzelcu w środowisku, które wymaga szybkiej syntezy i widzenia całości, będzie działał bardzo dobrze. W środowisku audytu finansowego - nie. To nie jest pułapka, to jest niedopasowanie kontekstu. Czy ktoś z Was świadomie szukał dla siebie środowisk, które "pasują" do Merkurego w jego znaku?
Właśnie o tym myślałam czytając poprzedni post - ja to zrobiłam trochę nieświadomie. Przez lata siedziałam w pracy gdzie wszystko musiało być wypełniane w tabelkach i szczegółowych raportach i byłam z siebie niezadowolona cały czas. Teraz robię coś zupełnie innego i nagle te same "wady" zniknęły. Ale nie wiedziałam wtedy, że to może być kwestia Merkurego w znaku. Myślałam że po prostu źle dobrałam zawód.
