A czy jest jakiś rytuał albo intencja którą można ustawić podczas Księżyca w nowiu żeby świadomie pracować z Merkurym w swoim znaku? Pytam bo Merkury za kilka tygodni wejdzie w Barana i zastanawiam się czy to dobry czas na taką pracę dla wszystkich, nie tylko dla tych co mają tam Merkurego natalnego.
A wracajac do pytania Leokadii o ten wzorzec z Saturnem - ja naprawdę nie wiem czy to Saturn w trygornie mi pomógł, czy po prostu sporo kosztownych błędów w pracy mnie nauczyło uważać. ale jedno co zauwazam to że ta praca z ciałem którą zaczęłam jakoś po trzydziestce zmienila coś w tym jak reaguje moje gardlo. Dosłownie zatrzymuję oddech zanim cos powiem. nie wiem czy to Saturn ale działa.
To co Tymianek opisuje jest badzo ciekawe, bo to de facto praca z układem nerwowym, a Merkury symbolicznie rządzi właśnie układem nerwowym. Baranie impulsy idą przez ciało nie tylko przez głowę. Więc parca somatyczna może faktycznie docierac do wzorca inaczej niz sama refleksja. 🙂
I dlatego kamienie merkurialne jak jadeit albo karneol mogą wspierać prace z tym wzorcem. Szczególnie karneol ktory stabilizuje przeplyw energii i gasi to aranowe rozpalenie. Polecam trzymac przy sobie coś takiego podczas trudnych rozmów.
Serio, zapisuję to co Ametystia mówi o lapis lazuli, bo to połączenie z refleksją myślenia jest interesujące w kontekście moich notatek. Ale chcę zapytać - czy ktoś z was z Merkurym w Baranie próbował świadomie używać kamieni i widział różnicę? Nie w sensie cudu, ale jakieś subtelne zmiany w podejściu do rozmów.
Sprawdziłam w końcu to astro.com i mam Merkurego w domu siódmym. Nie wiem jeszcze co to dokładnie znaczy, ale jak czytam że dom siódmy to relacje i partnerstwo to jakoś mi to pasuje bo właśnie w relacjach z bliskimi mi ten język chodzi bez hamulcow.
Pola, dom siódmy to dobre trafienie jeśli chodzi o relacje, ale pamiętaj że tu też chodzi o relacje zawodowe i partnerstwa różnego rodzaju, nie tylko romantyczne. Czy ta impulsywność w pracy którą opisywałaś wcześniej dotyczy relacji jeden na jeden, czy raczej grupowych spotkań?
Pola, to jest bardzo charakterystyczny wzorzec dla Merkurego w siódmym. Energia komunikacyjna aktywuje się przez kontakt z konkretną osobą, w relacji bezpośredniej. Grupowo możesz się czuć anonimowo i to wycisza impuls, ale sam na sam drugi człowiek uruchamia cały ten bański potencjał Barana.
Dobra, ale mam pytanie którre mnie nurtuje od początku tej dyskusji - czy ktoś tutaj faktycznie zmienił sposób komunikacji przez swiadoma pracę astrologiczną, i co konkretnie zrobił? Nie kamień nie oddech przypadkowo poznany na jodze ale coś zrobionego intencjonalnie z myślą o tym wzorcu Merkurego? 🙂
Nawiązując do tego, co Celestynka pytała o konkretne intencjonalne działanie - ten dziennik który prowadziłam był naprawdę zrobiony pod wpływem lektury o Merkurym w Baranie. Nie wiem czy to liczy jako praca astrologiczna, ale intencja była. Pytanie do tych co stosują coś bardziej rytualnego - czy robiliście coś w konkretnym momencie astrycznym, na przykład gdy Merkury był w tranzycie?
Dla mnie to co Znachorka mówi jest ważne. Jak przeczytałam pierwszy raz o Merkurym w Baranie to poczułam ulgę że to ma jakąś nazwę. Nie wiedziałam wcześniej że to może być coś wpisanego w moj kosmogram, myślałam że po prostu mam nieodpowiedni charakter. Nie wiem czy astrologia "działa" ale coś w tym podejściu pomogło mi inaczej patrzeć na siebie.
Pola, ale z ciekawości - czy ta ulga nie znika trochę gdy faktcyznie powiesz coś nie w porę i są realne konsekwencje? Bo rozumiem tę ulgę konceptualnie, ale czy to trzyma sie w trudnym momencie?
To co Pola opisuje to jest właśnie różnica między rozumieniem wzorca a praca z nim. Rozumienie to pierwszy krok, ale integracja wymaga czasu i powtórzeń. W tarot powiedzielibysmy że to różnica między ogladaniem karty a nprawdę przeżyciem jej lekcji.
Śledzę ten wątek od początku i mam jedno pytanie jako sceptyczna osoba - czy ktoś z was konfrontował swoją interpretację Merkurego w Baranie z kimś bliskim, kto was zna? I co ta osoba powiedziała? Bo łatwo dopasować opis do siebie gdy jest ogólny.
A ja mam pytanie od zupelnie innej strony - czy Merkury w Baranie ma jakis szczegolny wplyw na pisanie? Bo mowicie glownie o mowionej komunikacji ale zastanawiam sie czy ta impulsynosc wychodzi tez na przyklad w mailach albo sms-ach gdzie nie ma tego kontaktu twarz w twarz.
Ech bo mowie glownie o mowionej komunikacji, ale zastanawiam sie czy ta impulsywnosc wychodzi tez na przyklad w mailach albo sms-ach gdzie nie ma tego kontaktu na zywo i mozna sie zatrzymac przed wyslaniem. Czy ktos z Merkurym w Baranie ma z tym problem rowniez w pisaniu?
To ciekawe że piszesz o możliwości cofnięcia się w piśmie. Ale czy to znaczy że z Merkurym w Baranie ta pisemna komunikacja jest trochę łatwiejsza do korygowania czy raczej i tak nie używasz tej opcji zeby sprawdzić przed wysłaniem?
Do pytania Zdzichu.x - myślę że warto tu rozróżnić dwa rodzaje pisania. Coś wysyłanego natychmiast, jak SMS czy czat, to prawie to samo co mówienie - Merkury w Baranie puści to bez hamulca. Ale mail formalny, gdzie jest jakiś rytuał pisania, redagowania, może wymusić chwilę. Choć pytanie czy ktoś z tym planem rzeczywiście tę chwilę bierze.
Wracając do pytania Zdzichu.x i do całego wątku o piśmie - mam zapisane w notatkach że podczas Merkurego retro moje stare wysłane wiadomości wracają do mnie dosłownie. Ktoś cytuje, ktoś odpowiada po tygodniach. I wtedy widzę to co napisałam inaczej niż gdy pisałam. Zastanawiam się czy ktoś z Merkurym w Baranie natalu prowadzi podobne obserwacje pisemne.
