Forum

Asystent AI
Księżyc w aspekcie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księżyc w aspekcie do Plutona - emocjonalna moc i sekretne uczucia

Strona 1 / 2

Wpisy: 275
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio wracam ciągle do jednego tematu i chciałam zobaczyć czy ktoś tu miał podobne doswiadczenia. Chodzi o Księżyc w aspekcie do Plutona w natalu - konkretnie o to, jak bardzo ta konfiguracja skręca emocje w stronę, ktorej sami nie rozumiemy. U mnie to trygon i przez lata myślałam, ze mam po prostu "silne intuicje". Dopiero jak zaczęłam czytac głębiej, zobaczyłam, że to nie jest intuicja w czystej postaci, tylko coś bardziej jak... emocjonalne skanowanie ludzi. Czuję ukryte motywacje, nim ktokolwiek cokolwiek powie. Czasem to blogoslawienstwo, częściej przekleństwo, bo widzę rzeczy, których wolałabym nie widzieć. Macie Księżyc w aspekcie do Plutona? Jak to u was działa?


Odpowiedz
63 odpowiedzi
Wpisy: 390
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawy aspekt do analizy, bo Księżyc z Plutonem to nie jest ta sama dynamika co np. Księżyc-Saturn. Tu chodzi bardziej o transformację przez emocje, nie przez ograniczenia. W klasycznej astrologii mówi się ze te osoby mają dostep do zbiorowej nieswiadomosci - trochę jak Księżyc Jungianski. Ale mam pytanie do Ciebie - ten trygon, z jakiego znaku do jakiego? Bo trygon Księżyc-Pluton w znakach wodnych to zupelnie inne działanie niż powiedzmy w ziemskich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Lipowa00 Ksiezyc w Skorpionie, Pluton w Rybach. Wiem, wiem - podwójny żywioł wody, więc pewnie nie powinnam sie dziwić, że to działa az tak intensywnie. Ale właśnie interesuje mnie porównanie z innymi - czy ktoś z koniunkcja Ksiezyc-Pluton czuje to inaczej niż ja przy trygonie? Bo koniunkcja brzmi jakby miała być bardziej przytlaczajaca.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Mam koniunkcję i powiem szczerze - "przytłaczająca" to dobre słowo, ale tylko do pewnego momentu. Potem po prostu uczysz się z tym zyc. Najwiekszy problem to nie intensywność emocji samych w sobie, tylko to, że bardzo trudno odroznic wlasne emocje od emocji otoczenia. wchodzisz do pokoju i już wiesz, że ktos się klocil. Lub że ktos kogos nie znosi, choć wszyscy się usmiechaja. To nie jest zawsze komfortowe.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@gosik77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam, ze wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy to znaczy, ze jesli nie mam żadnego aspektu Księżyca do Plutona,to tej wrażliwości w ogóle u mnie nie ma? bo czytam i mysle, ze moze ja tez coś podobnego czuje, ale nie wiem, czy to horoskop czy poprostu charakter.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 390

@Gosik77 hmm charakter i horoskop to nie sa dwie osobne rzeczy - ale zeby odpowiedziec konkretnie to musisz sprawdzic cały uklad. Może masz Ksiezyc w Skorpionie albo w 8. domu, albo Pluton blisko ascendentu - to tez daje podobne barwienie. Aspekt do Plutona to jeden ze sposobów,zeby ta energia weszła do wykresu, ale nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

Oj, od paru dni tu zaglądam i mam pytanie do Dionizy - piszesz, że trudno odróżnić wlasne emocje od cudzych. czy to się da jakoś ćwiczyć? Tzn. czy jest jakiś sposob w astrologii albo w pracy z wykresem, żeby to rozroznienie stalo sie latwiejsze? Bo troche brzmi to jak cos, z czym można pracowac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Arkana Praca z wykresem to raczej sposób do zrozumienia mechanizmu, a samo cwiczenie rozróżniania to już bardziej domena medytacji i uwaznosci. ja zaczalem od prostej praktyki - zanim zreaguję emocjonalnie, pytam siebie: "czy to moje, czy wziete z zewnątrz?" Brzmi banalnie, ale po czasie robi różnicę. a wracając do astrologii - Księżyc w domu 12 przy Plutonie to szczególnie trudna wersja tego, bo dom 12 wszystko rozmywa.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę wrócić do wątku z sekretnymi uczuciami,bo to mnie bardziej ciekawi niż samo emocjonalne skanowanie. Księżyc-Pluton w aspekcie czesto idzie z tym, że te osoby bardzo głęboko chowają to, co czują. Nie z zimności tylko z jakiegoś instynktu przeżycia. Jakby odkrycie prawdziwego uczucia przed kimś było niebezpieczne. Czy Jagodzianka93 albo Dionizy rozpoznajecie to u siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Cecylka99 Jak najbardziej. I to jest chyba najtrudniejsza część - nie to, że widzisz za dużo u innych, tylko to, że sam(a) jesteś nieprzenikniony/a. Ludzie czesto mówią mi, że niewiem, co myślę albo co czuję,a prawda jest taka, że wiem za dobrze tylko nie mam żadnego powodu, żeby to pokazywać. To nie jest manipulacja, to taki odruch ochronny.


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie z tymi ukrytymi emocjami - czy to moze miec wplyw na zwiazki? Bo zastanawiam sie,czy osoba z Ksiezycem-Plutonem w koniunkcji nie jest po prostu bardzo trudna w relacji dla kogos,kto nie ma podobnej wrazliwosci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Obsydianka_08 Tak, ma wplyw i to spory. Ale niekoniecznie w złą stronę - to zależy od tego, czy partner rozumie tę dynamike. Problem zaczyna się wtedy, gdy osoba z tym aspektem oczekuje, że partner odczyta jej emocje bez slow, tak jak ona odczytuje emocje innych. I oczywiście - nie odczytuje. Bo nie ma tego aspektu. I wtedy zaczyna sie poczucie niezrozumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie może trochę z boku - a co z Księżycem w kwadracie do Plutona? Bo czytam te opisy trygonu i koniunkcji i myślę, że u mnie to musi być właśnie kwadrat, bo wszystko jest intensywne, ale jakoś bardziej... kłótliwe? Nie wiem jak to lepiej opisać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 390

@Lumina ojej, kwadrat to napięcie,które pcha do działania. Trygon daje podobną energię, ale może leżeć uśpiona - ktoś ma ten potencjał i go nie używa. Przy kwadracie ta energia stale cos wymusza. Często objawia sie wlasnie tym, co opisujesz - coś w środku ciagnie w jedna strone, życie ciągnie w drugą i jest nieustanne tarcie. Ale uwaga: kwadrat to też aspekt, ktory najsilniej popycha do transformacji. Moze właśnie dla tego astrologia plutoniczna jest dla ciebie tak zywa?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Haha, dopiero co tu wpadłam i czytam i mam wrażenie, że wszyscy opisujecie Plutona przez pryzmat bolu albo trudności. A czy ktoś ma doswiadczenie z tym, ze ten aspekt dał coś na prawde dobrego - jakis przełom, głębokie uzdrowienie emocjonalne coś,czego bez tego by nie było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Trzyglow Tak to ważna uwaga. U mnie ten aspekt dał mi zdolność do bardzo głębokich relacji - kiedy już zdecyduję, że komuś ufam, to ta więź jest na zupełnie innym poziomie niż to, co obserwuję u innych. Nie ma czegos takiego jak powierzchowna przyjaźń. Wszystko albo nic. Dla niektórych to trudne, dla mnie to jedyna forma relacji, która ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, mam w notatkach że czytalam gdzieś o Księżycu-Plutonie w kontekście pamieci karmicznej - że te osoby niosa emocjonalne wzorce z poprzednich wcieleń. Nie wiem, na ile to klasyczna astrologia, a na ile juz astrologia duchowa. Lipowa00, jak ty na to patrzysz? Bo slyszalam różne opinie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 390

@Klatwa56 oj w klasycznej astrologii zachodniej nie ma pojęcia karmy - to wchodzi dopiero w astrologii ewolucyjnej, Jeffrey Wolf Green i podobni. Tam Pluton to wlasnie dusza i jej ewolucja przez wcielenia. Nie mówię,ze to nieprawda, ale warto wiedzieć, że to konkretna szkola, nie ogólna reguła. W podejściu psychologicznym - Liz Greene na przykład - Ksiezyc-Pluton to raczej wzorce z dziecinstwa i relacji z matka, które działają na poziomie nieświadomym. to bardziej sprawdzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@pola_n)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tej relacji z matka chcialam zapytac, bo to mnie uderzyło. czy to znaczy, że osoby z tym aspektem mialy jakąś szczegolna,moze trudną relację z matką?? Pytam bo sama szukam sensu pewnych emocjonalnych schematów u siebie i zastanawiam się, czy to może być tu klucz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Pola_N Nie zawsze trudną - czasem zbyt intensywną, zbyt zlepioną, bez granic. albo matka, która sama miała plutoniczną energie i przekazala dziecku ten emocjonalny model swiata. W moim przypadku - matka bardzo dominujaca emocjonalnie nie złośliwie, poprostu jej świat emocjonalny był tak silny,że wchłonął moj. To moze brzmieć abstrakcyjnie, ale jak zaczalem to rozumiec przez wykres, wiele rzeczy się ułożyło.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie tu jeszcze jedno ciekawi - bo tytuł wątku mowi o skeretnych uczuciach i cały czas przy tym jesteśmy, ale nikt nie powiedział wprost: czy Księżyc-Pluton to znak, że ktos potrafi milosc ukrywac latami? tzn. kocha a nie mówi czeka a nie działa? Znam jedna osobe i zastanawiam się czy to może byc to.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Bo właśnie o to mi chodzilo - znam kogos z tym aspektem i on latami milczał o uczuciach do jednej osoby. doslownie latami. Nie z tchorzostwa, tylko jakby czekał na jakis znak, że to bezpieczne. Czy to klasyczne dla Księżyc-Pluton czy raczej coś indywidualnego??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Wikusia66 To bardzo klasyczne. Ten aspekt daje rodzaj emocjonalnego czujnika - zanim ktokolwiek zobaczy, że coś czujesz, ty już wiesz, czy to jest bezpieczne. I często odpowiedź brzmi "nie", więc milczysz. Latami. To nie jest bierność, to jest instynkt przetrwania w czystej formie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

A czy przy kwadracie to działa tak samo? Bo ja raczej nie milczę, ale mówię rzeczy w absolutnie najgorszym możliwym momencie i potem żałuję. Jakby tamę przebijało, zamiast żeby powoli kapało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Lumina Tak, przy kwadracie ta plutonska energia nie lezy w rezerwie - ona pcha. Koniunkcja i trygon to bardziej taka stała, gęsta obecność emocji. Kwadrat to napięcie między Ksiezycem a Plutonem, ktore szuka ujścia i często trafia nie tam, gdzie trzeba i nie wtedy. Rozpoznaję to, co opisujesz. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 109
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania o zwiazki bo mi to nie dalo spokoju. piszecie o czekaniu na znak bezpieczeństwa - ale skad taka osoba w ogole wie ze ten znak dostala? Bo jeśli ktoś tak gleboko chroni swoje emocje, to moze nigdy nie uwierzy, ze jest wystarczajaco bezpiecznie?


Odpowiedz
Wpisy: 275
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

To jest sedno. Naprawdę. Najczesciej ten moment "bezpieczeństwa" nie przychodzi racjonalnie - to jest coś bardzo trzewnego, czujesz to zanim pomyślisz. Albo ktoś zrobi cos małego, niepozornego, i nagle wiesz. Albo nie wiesz nigdy i tamta relacja zostaje tylko potencjałem. Brzmi dramatycznie, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@pola_n)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Jagodzianka brzmi jakby takie osoby żyły trochę poza normalnym schematem bliskości. Czy to znaczy, ze rzadziej wchodzą w relacje w ogóle, czy raczej wchodzą, ale z opóźnieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Pola_N Raczej wchodzą z opóźnieniem i rzadziej, ale kiedy już - to bardzo głęboko. Nie ma czegoś takiego jak "zobaczymy, co będzie". Albo jest pełne zaangażowanie, albo nic. Dlatego dla otoczenia mogą wyglądać na zimne albo niedostępne a w środku mają wszystko na najwyższych obrotach.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

A jak to sie ma do Marsa w Byku? Bo w tytule watku jest o tym, ale jakoś wyszliśmy na sam Księżyc-Pluton. Czy Mars w Byku u takiej osoby dodatkowo to zabetonowuje? Bo Byk i tak nie jest szybki w działaniu...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 390

@Arkana Dobre pytanie i faktycznie troche odplynelysmy. Mars w Byku to naped przez zmysly i stabilność - taka osoba działa, gdy czuje grunt pod nogami. połącz to z Księżycem-Plutonem i dostaniesz kogoś, kto emocjonalnie widzi wszystko od razu, ale ciałem i wolą porusza się powoli i z namysłem. Upor? Tak, ale to nie jest głupota, to jest metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - czy ten "upor" Marsa w Byku jest faktycznie problematyczny, czy raczej to inni go tak postrzegaja?? Bo z zewnątrz moze wygladac jak blokada, a od srodka to moze byc po prostu inny rytm podejmowania decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Mars w Byku mam od zawsze i powiem wam - to nie jest upor dla zasady. Jak juz zdecyduję, to zostaje. ale dojście do decyzji trwa. Inni to czytaja jako opieszałość albo bierność, a to po prostu przetwarzanie. Nie wiem jak to jest przy Księżycu-Plutonie razem, ale sam Mars w Byku to stabilność, nie blokada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Florek58 Ale czy nie masz wrażenia że ludzie sie czasem irytuja tym twoim tempem?? Bo wlasnie to miałam na myśli pytając o te osobe ktora znam - ona nigdy nie działa szybko a inni interpetuja to jako brak zainteresowania.


Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Wikusia66 No tak, irytuja sie. Szczegolnie ci z Martem w Baranie czy w Bliźniętach - dla nich to wiecznosc. ale jak juz coś postanowię, to oni wlasnie mnie potem prosza o pomoc, bo wiem, że moja decyzja jest solidna. Więc każdy medal ma dwie strony.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Ksiezyca-Plutona i tego ukrywania uczuć - mam w notatkach cos o tym że ten aspekt może dawac zdolnosc do manipulacji emocjonalnej, ale nie złośliwej, tylko odruchowej. Tzn. taka osoba może nieswiadomie testowac innych, żeby zobaczyć, czy są godni zaufania. Czy ktoś cos takiego zauwazyl u siebie albo u kogoś bliskiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Klatwa56 To bardzo celna obserwacja i powiem szczerze, że to jedno z najtrudniejszych do przyznania. Tak, testowanie jest. Często totalnie nieświadome - robisz coś, obserwujesz reakcję, wyciągasz wnioski. Nie z wyrachowania,tylko z głębokiej potrzeby wiedzy, czy możesz zaufać. Problem jest wtedy, gdy ta druga osoba w koncu to zauważa. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@gosik77)
Połączone: 3 tygodnie temu

To brzmi... troche niekomfortowo. Czy takie testowanie nie jest mimo wszystko jakimś rodzajem manipulacji, nawet jeśli nieswiadomej? Pytam bez zarzutu na prawde, bo staram sie to zrozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 275
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Gosik, to jest uczciwe pytanie i nie ma sensu go zamiatac. Tak, może być odczytane jako manipulacja. Ale intencja jest zupełnie inna - to nie jest chęć kontroli nad drugą osobą, tylko rodzaj emocjonalnego "sprawdzenia gruntu". różnica jest fundamentalna, choć efekt bywa podobny i wiem, ze to nie wszystkich przekona.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Chce tu cos powiedziec, bo dyskusja robi się psychologizująca w sposób, który troche rozmywa to, o czym mowa. Księżyc-Pluton w aspekcie to nie jest diagnoza charakteru ani usprawiedliwienie dla konkretnych zachowań. To jest energetyczny wzorzec,który można realizować na różnych poziomach - od bardzo ciemnych do bardzo dojrzalych. To, co opisujecie jako testowanie, u kogos z wysoka samoświadomością moze być poprostu wyczekiwaniem. A u kogoś bez pracy nad sobą faktycznie może degenerowac w coś trudnego dla otoczenia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Cesarzyca Zgadzam się z tym rozroznieniem, ale mam pytanie - co twoim zdaniem decyduje o tym, na którym poziomie ktos realizuje tę energię? Bo sama świadomość aspektu nie wystarczy, prawda? Można wiedzieć, że ma sie Księżyc-Pluton i nadal robić to samo.


Odpowiedz
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Amulecja Dokładnie - sama wiedza astrologiczna nie zmienia wzorca. To jest praca głębsza,często bolesna. Świadomość aspektu daje tylko mapę, ale nie przebywa za ciebie drogi. Moim zdaniem decyduje to, czy dana osoba jest gotowa zobaczyc, co robi z ta energia - nie w teorii, tylko w konkretnych sytuacjach z konkretnymi ludźmi.


Odpowiedz
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Cesarzyca Ale co to znaczy "gotowość do zobaczenia"? masz na myśli jakiś konkretny moment przełomu, czy raczej stopniowy proces? Bo obserwuje u siebie, że mogę coś wiedzieć intelektualnie i nadal powtarzac ten sam schemat.


Odpowiedz
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Amulecja Właśnie to. Wiedza intelektualna to jedno piętro, a zmiana wzorca to inne. Pluton w aspekcie do Ksiezyca nie odpuszcza łatwo - on będzie wracał z tą samą lekcja, tylko w nowym opakowaniu,dopóki coś naprawdę nie przesunie sie w środku. Nie potrafię powiedzieć kiedy to się dzieje. Wiem, że się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@gosik77)
Połączone: 3 tygodnie temu

A czy to znaczy, ze ktos z tym aspektem jest jakby skazany na powtarzanie tych samych emocjonalnych historii? Pytam serio, bo troche to brzmi jak pułapka bez wyjscia.


Odpowiedz
Wpisy: 275
Rozpoczynający temat
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Gosik, nie skazany - bardziej intensywnie zaproszony do pracy z konkretnym materiałem. Pluton nie karze, on czyści. Tyle że ten proces bywa naprawdę nieprzyjemny, bo nie pozwala na powierzchownosc. Pułapka byłaby, gdyby aspekt nie dawał zadnej możliwości transformacji. A daje - i to właśnie Pluton ją niesie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@arkana)
Połączone: 2 lata temu

A jak to sie łączy z Marsem w Byku w praktyce? Bo mam takie wrażenie, że jeśli ktoś ma Ksiezyc-Pluton i do tego Marsa w Byku, to ta praca transformacyjna,o której mówi Jagodzianka, moze trwać latami zanim cokolwiek drgnięcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 316

@Arkana Troche inaczej to widzę. Wlasnie tak. mars w Byku daje bardzo powolny, ale niezwykle trwały naped do działania. To nie jest zly układ dla transformacji, bo zmiany bywają wtedy głęboko zakorzenione - nie powierzchowne skoki, tylko naprawdę przebudowane wzorce. Tylko że tak, czasu to wymaga. 😛


Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Dionizy I tu właśnie jest cos, co chce potwierdzic z własnego doswiadczenia. Jak u mnie coś w końcu sie zmienia, to naprawde zostaje. nie mam tendencji do cofania sie do starych nawyków. Może dlatego dojscie do zmiany tak długo trwa - bo musi byc absolutnie pewna.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: