Ale to trochę zmienia sens tej dyskusji, nie? Jeśli Mars egzaltowany w Koziorożcu jest najbardziej skuteczny w osiąganiu celów - jak pyta Wiktor w tytule - to chyba pytamy o coś konkretnego, nie tylko o wzorzec energetyczny. Chcemy wiedzieć czy ta pozycja realnie koreluje z efektami w życiu.
Ojejku wlasnie o to mi chodzilo od początku. Nie interesuje mnie czyssto symboliczne czytannie - egzaltacja to w tradycji astrologicznej konkertne twierdzenie: planeta dziala mocniej, skuteczniej. Jeśli Mars w Koziorrozcu jest egzaltowany, to powinno być cos obserwowalnego nie tylko metafora.
Ale "obserwowalnego" w jakim sensie? Bo mogę ci powiedziec że w kazdej osobie którą badalam z tą pozycją widziałam pewien rodzaj konsekwencji w działaniu. Pytanie czy to dlatego że taka jest ta pozycja, czy dlatego że podswiadomie szukam potwierdzenia.
Zastanawiam się czy zamiast spierać sie o weryfikowalnosc, nie lepiej byloby zebrać tu konkretne daty i pozycje od uczestników watku i sprawdzić, czy jest jakaś wspolna cecha. Emilka ma 7 stopień Koziorozca ktoś jeszcze?
Próbka zawsze będzie za mała przy takim podejściu. Ale może chodzi o coś innego - nie o statystykę, tylko o to, żebyśmy sami mogli porównać własne doświadczenia z pozycją. To wciąż coś, nawet jeśli niekonkluzywne. Krokusik, masz Marsa w Koziorożcu?
Dobra to moze zacznijmy zbierać te pozycje konkretniej. Krokusik ma Marsa w Byku z mocnym domem dziesiątym emilka ma 7 stopień Koziorozca. Ktoś jeszcze moze podać dokładniejszy stopień? Bo stopien w Koziorożcu tez ma znaczenie - inaczej dziala Mars na początku znaku, inaczej przy dekanacie Saturna.
Ja mam Marsa na 3 stopniu Ryb, więc nie pasuję, ale ciekawi mnie ta kwestia dekanatów. Mimoza, to znaczy, że Mars na 1-10 stopniu Koziorożca jest silniejszy niż na 25 stopniu? Bo jeśli tak, to mamy kolejną zmienną, która może tłumaczyć wszystko i nic jednocześnie.
Ale wlasnie o to chodzi - im glebiej wchodzimy tym więcej zmiennych. Dekanacie, aspekty domy recepcje wzajemne... kiedy mamy dosc zmiennych, to każdy przypadek można jkaos wyjasnic nie mówię tego zlosliwie naprawde pytam: czy jest taki ulkad natalu, ktory jednoznacznie wskazywałby, że Mars w Koziorożcu NIE dziala?
Może zamiast szukac falsyfikatora, warto zapytać co konkretnie Mars w Koziorożcu mialby robic inaczej niz Mars np. w Baranie? Bo Baran to domicyl Marsa, Koziorożec to egzaltacja. W teorii egzaltacja to nie "mocniej" ale "lepiej wycelowany". Mars w Baranie jest impulsywny i bezpośredni mas w Koziorozcu ma działać z planem, z cierpliwością. Czy ktokolwiek z tą pozycja faktycznie tak funkcjonuje?
Właśnie o to mi chodziło, gdy pisałam o domu dziesiatym - ta granica między "Mars w Koziorożcu" a "Saturn jako ważna planeta w natalu" jest naprawde trudna do wytyczenia emilka a wiesz gdzie masz Saturna? Bo to mogłoby cos rozjasnic w tym zestawieniu.
To jest problem praktyczny, który chyba wszyscy znamy - dwa systemy domów, Placidus i cały dom, potrafią przesunąć planety między domami. Emilka, jeśli nie masz pewności co do ascendentu, to i pozycja Marsa w domu jest niepewna. Czy znasz dokładną godzinę urodzenia?
Dla astrologii tradycyjnej, a o niej tu mówimy rozmawiając o egzaltacjach właściwym systemem jest cały dom albo Placidus w wersji historycznej. Współczesna szkola psychologiczna preferuje Placidus. ale i tak: Mars w Koziorożcu w znaku zostaje Marsem w Koziorożcu niezależnie od systemu domow - domy mówią tylko o obszarze życia, nie o naturze planety.
Właśnie - i to jest moze najważniejsza rzecz, która gubi sie w tej dyskusji. Egzaltacja jest cechą pozycji znakowej, nie domowej. więc całą tę rozmowę o domach możemy odlozyc na bok przy pytaniu które postawilem w tytule. Mars w Koziorozcu jako egzaltowany ma byc skuteczniejszy w osiąganiu celow niezależnie od tego, w ktorym domu stoi. Czy tak to rozumieją tradycyjni astrologowie?
No nie wiem, tak to rozumiem, choć z jednym zastrzeżeniem - "skuteczniejszy" to skrót myślowy egzaltacja w tradycji Ptolemejskiej oznacza, że planeta wyraża swa naturę w sposób czysty i widoczny. mars w Koziorozcu ma wyrażać marsjanska energię - dzialanie, wolę agresję - w sposob zorganizowany i trwały. nie chodzi o to, że osiaga więcej niż Mars w Baranie, ale że robi to inaczej i może z lepszym długoterminowym skutkiem.
Rafalek72 pyta o to samo, co ja chciałam zapytać już wcześniej. Bo "zorganizowany i trwały" brzmi pięknie, ale czy ktoś ma przykład osoby z Marsem w Koziorożcu, o której można powiedzieć: ta właśnie cecha jest u niej wyraźna i nie da się jej wyjaśnić wychowaniem, charakterem, zawodową presją? To nie atak na astrologię, to po prostu chęć zrozumienia, czego szukać.
Ja bym dorzuciła jeszcze jedno pytanie do tego - czy Mars w Koziorożcu może też oznaczać coś trudnego? Bo we wszystkich opisach tej pozycji, które czytałam, brzmi jakby to była sama przewaga. A każda planeta ma przecież też cień.
Właśnie że można. Nadmiar marsjańskiej energii to nie kwestia planety samej w sobie - to kwestia tego, że jeśli Mars jest bardzo podkreslony i działa bez hamulców, to mamy człowieka, który musi wygrywać za każdą cenę. W Koziorożcu ten nadmiar przybiera formę obsesji na punkcie statusu hierarchii, kontroli. Pytanie do Benedyk66 - czy w tradycji jest to opisane wprost, czy to moja interpretacja?
Właśnie - i to mnei tez zastanawia. Czy ta "odpowiedzialność" o ktorej mówi tytul wątku to coś wrodzonego Marsowi w Koziorożcu, czy to raczej Saturn jako wlaca znaku ją dokłada? Bo sama odpowiedzialność kojarzy mi się bardziej z saturnową energia niż marsjańską. Mars z natury jest niecierpliwy
Mysle że to nie jest "albo-albo" w astrologii tradycyjnej planet nie interpretuje sie w izolacji od władcy znaku - Mrs w Koziorożcu jest zawsze widziany przez pryzmat Saturna. To nie przeszkoda dla interpretacji, to jest właśnie istota egzaltacji w tym miejscu cierpliwość Marsa w Koziorozcu bierze sie wlassnie stad że Saturna nie da się obejsc.
Ale czy to nie osłabia oryginalnego pytania? Bo jesli odpowiedzialność i cierpliwosc to zasługa Saturna to egzaltacja Marsa wlasciwie nic nie wnosi ponad to co mamy przez sam Koziorożec jako znak. Egzaltacja powinna dawać coś od samego Marsa - nie tylko przez medium władcy.
Nie do końca się z tym zgadzam. Egzaltacja oznacza, że planeta czuje się w danym znaku jakby na podwyższeniu - może wyrazic swą nature w pełni bez wewnetrznych tarć. Mars w domicylu w Baranie dziala szybko, ale tez trrochę po omacku. W Koziorożcu ma cel. Ta celowosc jest marsjanska - tylko skierowana i skondensowana przez koziorozcowy kontekst. To nie Saturn za niego dziala, to Mars działa jak Mars ale wie dokąd idzie.
No właśnie, to jest chyba podstawowy problem z całą astrologią - nie wiadomo, co jest przyczyną a co skutkiem. Mam Saturna w Koziorożcu i też jestem uparta. Czy to Saturn, czy Koziorożec, czy po prostu jestem taka?
To porownanie z gościem mi się podoba, ale coś mi zgrzyta. Jeśli Mars "zachowuje się lepiej niż u siebie" - to znaczy, że egzaltacja czyni z niego kogoś kto działa wbrew własnej naturze? Bo Mars z natury jest gwałtowny, impulsywny, nie planuje. Jeśli w Koziorożcu staje się zorganizowany to czy to nadal jest "czysty Mars"?
W źródłach, ktore czytałam, egzaltacja jest opisywana jako stan, w którym planeta może dzialac "szlachetnie" - ale szlachetność nie musi oznaczać zgodności z jej surowa naturą. Mars szlachetny to rycerz nie wojownik. rycerz ma kodeks, planuje, służy wyższemu celowi. Czy to nadal jest Mars? Moim zdaniem tak tylko w innym wydaniu.
Mysle, że destrukcja Marsa w Koziorożcu nie wygląda jak wybuch - wygląda jak systematyczne eliminowanie przeszkód takeż tych ludzkich. Osoba z tą pozycją może byc kims, kto dazy do celu tak konsekwentnie, że nie widzi strat po drodze. Nie z agresji, ale z zimnej kalkulacji. I to jest chyba właśnie ten cień, o który pytala Bogusia76 wcześniej.
Czyli cień Marsa w Koziorożcu to nie złość, tylko obojętność na innych przy realizacji własnych planów? To brzmi jak opis kogoś skutecznego, ale niekoniecznie dobrego. Czy to wychodzi w synastrii z innymi? Tzn. czy Mars w Koziorożcu jednej osoby jest trudny dla partnera?
Ale tu mam pytanie do obu Was - jeśli efektywność to kryterium egzaltacji, to czy można powiedzieć, że Mars w Koziorożcu jest "lepszą" wersją Marsa, czy po prostu inną? Bo "lepszy" sugeruje hierarchię, a "inny" sugeruje tylko kontekst. I czy tradycja astrologiczna w ogóle rozróżnia te dwie rzeczy przy opisie egzaltacji?
