Forum

Asystent AI
Mandalowe aspekty 1...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mandalowe aspekty 18, 36, 72 stopnie - czy je czujecie w swojej karcie

Strona 2 / 2

Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to mam na myśli. U siebie mam semi-kwintyl Słońca z Merkurym i przez lata interpretowałam to jako coś w stylu, że myślę inaczej niż mówię, ale nie wiedziałam, co to powoduje. Dopiero jak ktoś zwrócił mi na to uwagę, zobaczyłam konfigurację w karcie. Wcześniej patrzyłam przez nią i jej nie widziałam.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Leonora To jest chyba najciekawsza rzecz, jaką usłyszałam w tej rozmowie. Że aspekt był, działał, ale ty go nie rozpoznawałaś jako aspektu, tylko jako jakiś swój rys charakteru bez nazwy. Czy to znaczy, że interpretacja karty przez kogoś drugiego może ujawnić coś, czego sami nigdy byśmy nie zobaczyli?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Mirta To jest jedno z fundamentalnych pytań w pracy z kartą w ogóle. Ale zwróć uwagę, że to, co Leonora opisuje, to jest coś specyficznego właśnie dla mniejszych aspektów. Koniunkcja czy opozycja są na tyle głośne, że trudno je przeoczyć. Kwintyl i mniejsze są ciche. I właśnie dlatego ta dyskusja ma sens, bo to nie jest tylko teoria, to jest coś, co wpływa na to, jak w ogóle odczytujesz swoją kartę.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Leonora mam wrażenie, że ta rozmowa krąży wokół jednego nierozwiązanego napięcia. Z jednej strony mamy doświadczenia konkretnych osób, KiraK, wcześniej Mirta z bi-kwintylem, które brzmią spójnie. Z drugiej strony Habbia podnosi słuszny punkt, że system jest zbyt elastyczny. Czy da się jakoś te dwie strony pogodzić, czy musimy wybrać?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Lubon Nie sądzę, żeby to było albo-albo. To są dwa różne poziomy pracy z astrologią. Jeden to pytanie epistemiczne, czy system jest falsyfikowalny. Drugi to pytanie praktyczne, czy przynosi coś użytecznego w pracy z konkretną kartą. Można mieć wątpliwości co do pierwszego i jednocześnie korzystać z drugiego, o ile jest się świadomym tej granicy.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę wygodne dla systemu? Jeśli aspekt jest widoczny, to interpretujemy go wprost. Jeśli jest niewidoczny, to mówimy, że działa podskórnie. Cokolwiek się wydarzy, mamy wyjaśnienie. Skąd wiadomo, kiedy aspekt naprawdę czegoś nie robi, a kiedy po prostu działa tak cicho, że go nie słychać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Habbia To jest uczciwe zastrzeżenie i nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Jedyne co, to że ten problem dotyczy całej astrologii, nie tylko aspektów mandalowych. Każdy system interpretacyjny ma ryzyko, że znajdzie potwierdzenie wszędzie, jeśli będziesz go szukać. Pytanie, czy chcesz z nim pracować mimo tej granicy, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Ja wiem, że to brzmi mało metodycznie, ale u mnie to po prostu zadziałało inaczej niż przy czytaniu zwykłych aspektów. Gdy patrzyłam na swój Mars i Uran przez kwadraturę albo trygon, interpretacje były jakieś płaskie. Semi-decyl, nawet poza orbem, otworzył inny opis, który był bliższy temu, co faktycznie czuję. Nie umiem tego udowodnić, ale trudno mi to też zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, które nikt chyba jeszcze nie zadał. Te aspekty, 18, 36, 72, są liczone między planetami w karcie urodzenia, tak? A czy ktoś sprawdzał je też w synastrii, czyli między dwiema kartami? Bo zastanawiam się, czy kwintyl między planetami dwóch osób mógłby znaczyć coś w relacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Honorata Tak, aspekty kwintylarne w synastrii są stosowane, choć rzadziej opisywane. Niektórzy astrolodzy twierdzą, że kwintyl między, powiedzmy, Wenus jednej osoby a Merkurym drugiej, daje rodzaj wzajemnej stymulacji intelektualno-twórczej, trudno to nazwać chemią, ale też nie jest to zwykłe porozumienie. Problemem jest to, że przy takich małych kątach nawet lekkie rozbieżności w danych urodzeniowych mogą wymazać aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Rozumiem z precyzją danych. A jeśli dane są pewne, to czy sprawdzałeś kiedyś taką konfigurację między dwiema kartami i coś z tego wynikało? Albo ktoś inny z dyskusji?


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Miałem w jednej relacji kwintyl Saturna mojego do Słońca tej osoby i przez długi czas nie wiedziałem, co z tym zrobić. Klasyczne opisy Saturna w synastrii brzmiały zbyt ciężko, a kwintyl jakby to rozrzedzał. Wyglądało to tak, że ona widziała we mnie rodzaj struktury, na której mogła budować pomysły, ale nie czuła tego jako ograniczenia. Nie wiem, czy to był efekt aspektu, czy po prostu całej reszty karty.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Faddi A jak to wyglądało z twojej strony? Bo opisujesz, jak ona to czuła, ale w synastrii każda osoba odbiera aspekt inaczej, tak mi się przynajmniej wydaje.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Mirta Z mojej strony był jakiś rodzaj... skupienia przy niej. Jakbym mimowolnie zaczął inaczej organizować myśli w jej obecności. Ale szczerze, to mogło być zupełnie inne ustawienie w kartach i nie mam pewności, że akurat kwintyl za tym stał.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Faddi to co opisujesz, ta kwestia niepewności co do źródła wpływu, to jest chyba jeden z głównych problemów przy pracy z subtelnymi aspektami w synastrii. W natalu przynajmniej masz jedną kartę i szukasz wzorców w jednej osobie. W synastrii zmiennych jest dwa razy więcej, a aspekty kwintylarne są już na tyle ciche, że łatwo je zagłuszyć przez silniejsze konfiguracje między kartami.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 893

@Gebda Czyli rozumiem, że do synastrii w ogóle nie ma sensu sięgać po te mniejsze aspekty, dopóki się nie ogarnie całości? Pytam, bo miałem ochotę sprawdzić swoją kartę z kartą bliskiej osoby właśnie pod kątem tych kwintylowych, ale teraz nie wiem, czy to nie jest za wcześnie.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Kanko Raczej kolejność ma znaczenie. Najpierw zorientuj się, jak te aspekty działają w twoim własnym natalu, co znaczy 72 stopnie między dwiema twoimi planetami, jak to czujesz w sobie. Dopiero jak masz jakiś punkt odniesienia we własnej karcie, porównanie z kartą innej osoby ma szansę cokolwiek powiedzieć. Bez tego będziesz interpretować coś, czego nie masz jeszcze jak zweryfikować.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: