Forum

Asystent AI
Retrogradne Słońce ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradne Słońce - czy takie coś w ogóle istnieje astronomicznie


Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Słońce w retrogradacji - czy takie coś w ogóle istnieje astronomicznie. Zaczęło mnie to nurtować po tym, jak ktoś na innym forum wspomniał o "retrogradnym Słońcu" w swojej karcie urodzenia. Z tego co wiem, Słońce nie może być retrograde, bo retrogracja to zjawisko pozorne wynikające z różnic w prędkości orbitalnej Ziemi i innych planet - widzimy je jako cofające się względem ekliptyki. Słońce jest centrum naszego układu, więc to my krążymy wokół niego, nie odwrotnie. Jak to w ogóle możliwe, że ktoś pokazuje taki aspekt w swojej karcie? Czy to błąd oprogramowania, czy jakiś inny układ?


Odpowiedz
69 odpowiedzi
5 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Lubon to dobra obserwacja i masz rację co do astronomii. Słońce retrograde nie istnieje w klasycznej astrologii zachodniej. Natomiast słyszałem o systemach, gdzie używa się pojęcia symbolicznego lub gdzie oprogramowanie do generowania kart stosuje pewne uproszczenia, które mogą wyświetlać taki symbol przez błąd. Ale bardziej mnie ciekawi kontekst - co ta osoba opisywała jako manifestację tego "retrogradnego Słońca" u siebie? Bo to może powiedzieć więcej o tym, skąd wzięła ten pomysł.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Ismer właśnie, bo jak patrzę na to od strony tarota i symboliki, to pojęcie "odwróconego Słońca" istnieje - mam tu na myśli kartę Słońca w rewersie. I zastanawiam się, czy ktoś nie pomylił tych dwóch rzeczy, bo energetycznie mogą się trochę przenikać w interpretacji. Słońce w rewersie w tarocie też opisuje pewne zablokowanie, trudność z wyrażaniem siebie. Czy ta osoba może mówiła właśnie o karcie, a nie o aspekcie astrologicznym?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Pajeczyna Nie, mówiła konkretnie o horoskopie urodzeniowym, miała screenshot z programu. Właśnie dlatego mnie to zastanowiło, bo symbol R przy Słońcu w karcie wyglądał jak przy Merkurym czy Saturnie. Sprawdziłem kilka kalkulatorów online i żaden mi tego nie pokazał dla tych samych danych. Może to był jakiś mniej popularny program astrologiczny z błędem?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 542

@Pajeczyna A właśnie chciałam zapytać o ten rewers Słońca, bo to jest ciekawe powiązanie. Czy myślisz, że ktoś kto ma Słońce w tzw. słabej pozycji w horoskopie, na przykład w upadku albo w domu gdzie nie działa dobrze, mógłby odczuwać to podobnie jak energię odwróconej karty? Bo mi się wydaje, że czasem te systemy opisują podobne rzeczy różnym językiem.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Dobema To bardzo dobre pytanie i myślę, że tak, energia może być podobna. Słońce w upadku w Wadze albo osłabione przez ciężkie aspekty z Saturnem daje podobny obraz co rewers w tarocie - człowiek jakby nie może zaświecić pełnią siebie, szuka akceptacji na zewnątrz, ma problem z poczuciem własnej wartości. Ale to nie jest to samo co retrogracja. Retrogracja to coś innego jakościowo.


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Znam przypadki, gdzie programy astrologiczne używające pewnych technik, na przykład astrologii hellenistycznej lub wedyjskiej, mogą wyświetlać rzeczy, które w standardowej astrologii zachodniej nie mają odpowiednika wizualnego. Ale nawet tam Słońce nie bywa retrograde. Chyba że ktoś bawi się rektyfikacją karty i coś pomieszał w danych. Jakie oprogramowanie to było, jeśli wiadomo?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo jestem tu kompletną laiczką jeśli chodzi o horoskopy, ale chciałam zapytać - co właściwie oznacza, że planeta jest "w upadku"? To brzmi poważnie, ale chyba nie jest tak złe jak retrogracja?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Alamina Upadek to pozycja, w której planeta działa najsłabiej, bo jest w znaku przeciwnym do tego, gdzie działa najlepiej, czyli gdzie jest w egzaltacji. Słońce najlepiej działa w Baranie - to jego egzaltacja, a najsłabiej w Wadze, bo to jego upadek. Ale to nie znaczy, że taka osoba jest "zepsuta" czy coś w tym stylu, po prostu ta energia wymaga więcej pracy. A retrogracja to zupełnie inny mechanizm, opisuje kierunek pozornego ruchu planety, nie jej siłę.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Ismer wracając do głównego pytania - widziałam raz kartę wygenerowaną w jakimś darmowym serwisie, chyba rosyjskim, gdzie przy Słońcu stało R i osoba była przekonana, że ma retrogradne Słońce. Okazało się po sprawdzeniu w kilku innych programach, że to był błąd wyświetlania, literka R dotyczyła innej planety, a układ graficzny po prostu był nieczytelny. Więc zanim ktokolwiek zaczyna interpretować taki aspekt, warto po prostu sprawdzić dane w kilku miejscach.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Leonora To brzmi bardzo prawdopodobnie. Choć teraz mam inne pytanie - czy gdyby ktoś chciał filozoficznie podejść do tematu i zapytać, co by znaczyło Słońce retrograde gdyby mogło istnieć, to jak byście to interpretowali? Czysto spekulatywnie, bo energetycznie to ciekawe ćwiczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe pytanie na poziomie symbolicznym. Retrogracja generalnie oznacza uwewnętrznienie energii danej planety, kierowanie jej do wewnątrz zamiast na zewnątrz. Merkury retrograde - myślenie i komunikacja idą do środka, rewizja, przemyślenia. Gdyby więc Słońce retrograde mogło istnieć, mogłoby symbolizować człowieka, który swoje prawdziwe "ja", swoją świadomość i tożsamość przetwarza głęboko wewnętrznie, nie pokazuje światu tego, kim naprawdę jest. Prawie jak ascendent i Słońce w totalnym konflikcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Herga O, to ciekawe. Ale czy to nie byłoby podobne do Słońca w dwunastym domu? Bo dwunasty dom też daje taką energię schowanego, ukrytego Słońca. Może właśnie dlatego niektórzy mylą to pojęcie i próbują nadawać mu nazwę retrogracji, bo szukają słowa na coś, co czują?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Pajeczyna Tak, Słońce w dwunastym domu to chyba najbliższy odpowiednik w astrologii. Taka osoba często nie wie sama, kim jest, jej tożsamość jest jakby zamazana, ukryta nawet przed nią samą. Natomiast różnica jest taka, że dwunasty dom to lokalizacja, dom, gdzie Słońce operuje, a hipotetyczna retrogracja byłaby modyfikatorem jakości samej energii. To dwie różne warstwy opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Nie jestem specjalistką od horoskopów, ale słuchając tej dyskusji mam pytanie - czy w astrologii wedyjskiej, tej indyjskiej, jest jakaś planeta lub concept, który mógłby odpowiadać temu "ukrytemu Słońcu"? Wydaje mi się, że tam jest Rahu i Ketu, które są trochę takie symboliczne węzły, nie prawdziwe planety. Może tam coś takiego istnieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Nastie Rahu i Ketu są zawsze retrograde w astrologii wedyjskiej, bo to matematyczne punkty, węzły księżycowe, i zawsze poruszają się wstecz. Natomiast Słońce i Księżyc w jyotisz też nie mają retrogracji. Ale masz rację, że w jyotisz jest pojęcie "combust", czyli spalenia planety, gdy jest zbyt blisko Słońca, co osłabia jej działanie. I jest też pojęcie "debilitated" podobne do upadku. Ale retrograde Słońca - nie.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam takie wrażenie, że może część osób, które mówią o "retrogradnym Słońcu", po prostu próbuje opisać jakieś swoje odczucie, że jest "nie na miejscu" w życiu, nie może się odnaleźć, i szuka dla tego astrologicznego uzasadnienia? Widziałam podobne podejście przy innych aspektach, że ludzie najpierw czują coś, a potem szukają, co w karcie to "tłumaczy".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Kasieczka To bardzo trafna obserwacja i myślę, że to jest właśnie jeden z mechanizmów, przez które takie pojęcia wchodzą do obiegu. Ktoś coś poczuł, ktoś inny napisał post, ktoś trzeci podchwycił. I tak rośnie mit o retrogradnym Słońcu. Astrologia ma wystarczająco bogaty język, żeby opisać takie stany bez wynajdowania na nowo koła.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wiem że mało znam się na tym, ale mnie zastanawia coś innego. Czytałem gdzieś, że w niektórych systemach progresji, chyba tych wtórnych, planety mogą zmieniać kierunek i Słońce progresowane może teoretycznie być retrograde? Czy to nie jest właśnie coś takiego? Nie wiem czy dobrze to rozumiem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Elfin To jest bardzo interesujący trop. W progresji wtórnej rzeczywiście planety poruszają się inaczej niż w ruchu tranzytowym, ale nadal nie słyszałem, żeby Słońce progresowane mogło być retrograde. Każdy dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia i Słońce przesuwa się mniej więcej o jeden stopień na rok. Ale kierunek? Ismer, czy wiesz coś więcej o tym mechanizmie?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Elfin jest na tropie czegoś realnego. W progresji wtórnej Słońce faktycznie nie może być retrograde, bo przesuwa się zawsze do przodu. Natomiast inne planety, jak Mars czy Wenus, mogą w progresji zmieniać kierunek i to jest interpretowane znacząco - planeta "budzi się" z retrogracji lub wchodzi w retrogrację w określonym roku życia. Dla Słońca ten mechanizm nie istnieje, ale dla osoby urodzonej gdy Merkury był głęboko retrograde, progresja wyjścia z retrogracji Merkurego to poważny moment w życiu. Może ktoś pomieszał te tematy?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Elfin dobra, to wracam do tego, co pisałeś o progresji wtórnej, bo to mnie naprawdę zaciekawiło. Czyli Mars czy Wenus mogą zmienić kierunek w progresji - ale jak to wygląda praktycznie? Czy jeśli ktoś ma w karcie urodzeniowej Wenus bezpośrednią, a potem w progresji staje się retrograde, to czuje to jako jakiś wewnętrzny zwrot?


Odpowiedz
Wpisy: 1385
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Tak, to jest wyczuwalne i wiele osób to opisuje jako moment, kiedy jakaś sfera życia nagle "idzie do środka". Ale wróćmy na chwilę do sedna tematu - bo właśnie ta logika progresji pokazuje, dlaczego Słońce nie może być retrograde nawet tu. Słońce przesuwa się po ekliptyce zbyt regularnie i zbyt wolno, żeby ta matematyka zadziałała inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Ismer A gdyby ktoś bardzo naciągał temat i zapytał o progresję wtórną w stylu, gdzie się cofa o lata wstecz, czyli progresja do tyłu? Gdzieś czytałam o technice kontra-równoległej, ale to już chyba bardziej spekulacja niż praktyka?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Herga Masz na myśli prawdopodobnie progresję konwersową albo progresję wsteczną, i owszem, takie techniki istnieją, choć są bardzo niszowe. Ale nawet tam Słońce porusza się wstecz tylko w sensie matematycznym, nie w sensie obserwacyjnym. Interpretacyjnie to zupełnie inny obszar i szczerze mówiąc nie spotkałem wielu astrologów, którzy by to poważnie stosowali.


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, trochę odeszliśmy od pierwotnego pytania, które było o tym, czy symbol R przy Słońcu w karcie tej koleżanki Lubona miał jakieś uzasadnienie. I myślę, że odpowiedź jest po prostu: nie, to był błąd programu albo błąd odczytu. Ale ta cała dyskusja pokazuje coś innego - że ludzie szukają w astrologii języka dla bardzo specyficznych odczuć tożsamościowych, których klasyczne narzędzia nie opisują wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 542

@Pajeczyna I właśnie tu jest chyba klucz. Bo ta osoba, która pokazała screenshot, może autentycznie odczuwać coś, co próbuje nazwać "retrogradnym Słońcem". Pytanie, co jej ta etykieta daje? Czy sama nazwa coś jej wyjaśniała, czy bardziej szukała potwierdzenia czegoś?


Odpowiedz
Wpisy: 1150
Rozpoczynający temat
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie pytałem jej za bardzo szczegółowo, ale z tego co mówiła, to miała poczucie, że jest "odwrócona od siebie", że nigdy do końca nie rozumie, kim jest. I ten symbol R przy Słońcu wydał jej się odpowiedzią na to odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

To jest smutne trochę, że ktoś szuka wyjaśnienia swojej tożsamości w błędzie programu. Ale rozumiem to, bo jak coś nie ma nazwy, to czujemy, że to nie istnieje, a jak znajdziemy jakiś symbol, to nagle mamy poczucie, że zostaliśmy zrozumiani.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Kasieczka Ale czekaj, to znaczy, że naprawdę nie ma żadnego pojęcia w astrologii dla kogoś, kto czuje się "odwrócony od siebie"? Bo słuchając tej dyskusji, wydaje mi się, że Słońce w dwunastym domu, Słońce pod Saturnem, Słońce w upadku - to wszystko opisuje podobne rzeczy? Tylko że trzeba wiedzieć, jak to czytać?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Alamina Właśnie tak - tych opisów jest dużo, tylko że są porozrzucane po różnych technikach i nie ma jednego hasła, które by to zamknęło. I tu wychodzi słabość popularyzacji astrologii. Ludzie uczą się jednej techniki, jednego słownictwa, a potem gdy napotykają coś innego, szukają brakującego kawałka gdzieś indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 482
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

A nie jest tak, że to "odwrócenie od siebie" to już bardziej psychologia niż astrologia? Pytam poważnie, bo mam wrażenie, że astrologia świetnie opisuje wzorce, ale to, czy ktoś je przepracował, to już zupełnie inna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Nastie No tak, ale astrologia zawsze była czymś pośrednim między symboliką a psychologią, szczególnie od czasów Junga. I właśnie dlatego pojęcie "retrogradnego Słońca" jest kuszące - bo daje gotową nazwę dla czegoś, co psychologicznie jest złożone. Tyle że ta nazwa jest po prostu astronomicznie niemożliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo to mnie nurtuje od początku dyskusji. Skoro mówimy o błędach programów - czy ktoś wie, skąd konkretnie mógłby się wziąć ten symbol R przy Słońcu? Czy to mogło być coś z ustawieniami, jakiś inny system, czy po prostu bug?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Elfin Myślę, że najprawdopodobniej to był któryś z darmowych serwisów, które kopiują dane z innych kalkulatorów, ale błędnie mapują symbole. Widziałam kilka takich przypadków, gdzie program pokazywał R przy Słońcu albo Księżycu, a to był po prostu błąd w skrypcie. Nie mieli nawet opcji retrogracji dla tych ciał, ale symbol się wyświetlał przez pomyłkę.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Leonora To by tłumaczyło wszystko. Czy te programy, które uważasz za rzetelne, to są jakieś konkretne, które warto polecić? Bo ta osoba pewnie dalej korzysta z tego samego serwisu.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Astro.com jest raczej standardem jeśli chodzi o dokładność, Astrodienst to ten sam serwis. W Polsce niektórzy używają Astrosage dla wedyjskich, ale dla zachodniej astrologii Astro.com powinien wystarczyć. I tam na pewno nie wyświetli R przy Słońcu.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Leonora warto dodać, że nawet rzetelny program to połowa sprawy. Drugi krok to żeby ta osoba wiedziała, jak czytać to, co widzi. Bo karta urodzeniowa bez kontekstu to trochę jak tekst w nieznanym języku - symbole są, ale co z nich wynika?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 474

@Leonora przepraszam, że się tu znowu wtrącam z technikaliami, ale zaintrygowało mnie coś. wcześniej pisałaś o błędach w skryptach. Czy to możliwe, że ten błąd z R przy Słońcu pojawia się akurat w jakimś konkretnym serwisie, który jest popularny? Bo może nie chodzi tylko o tę jedną osobę.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 474

@Leonora wcześniej pisała o błędach w skryptach. Czy to możliwe, że ten błąd z R przy Słońcu pojawia się akurat w jakimś konkretnym serwisie, który jest popularny? Bo może nie chodzi o jednostkowy przypadek, tylko o jakiś kalkulator, który ma to wbudowane jako błąd i ludzie masowo to widzą i masowo interpretują?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Elfin Właśnie o to mi chodziło, kiedy pisałam o skryptach. Znam przynajmniej jeden anglojęzyczny serwis, który miał przez jakiś czas problem z wyświetlaniem symboli - i R pojawiało się przy planetach, które nie były w rzeczywistej retrogradacji. Nie wiem, czy go naprawili, ale jeśli ta osoba, o której mówi Lubon, korzystała z czegoś podobnego, to cała sprawa jest prosta. Błąd techniczny, nie technika astrologiczna.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Leonora To ma sens. Tylko pojawia się wtedy inne pytanie - czy ta osoba w ogóle powinna wiedzieć, że to był błąd? Mówię poważnie. Bo jeśli przez rok interpretowała swoją kartę przez pryzmat czegoś, czego nie ma, to powiedzenie jej "to był bug" może być dla niej dezorientujące. Jak to zwykle robisz w takich sytuacjach?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Ismer Powiedziałabym jej. Zawsze. Bo jeśli kogoś nie poinformujesz o błędzie, to zostawiasz go z fałszywym fundamentem, na którym buduje dalej. To jest według mnie bardziej krzywdzące niż chwilowa dezorientacja. Ale rozumiem, że nie każdy tak podchodzi do pracy z ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale czytam ten wątek od dawna i mam takie głupie pytanie. Skoro Słońce nie może być retrograde, to czy jest w ogóle jakaś planeta, która nigdy nie może? Czy tylko Słońce i Księżyc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Sura Nie ma głupich pytań przy takich tematach. Tak - astronomicznie tylko Słońce i Księżyc nie mają retrogracji. Wszystkie planety od Merkurego do Plutona mogą być retrograde z perspektywy Ziemi. Słońce nie, bo to wokół niego obiegamy, a Księżyc nie, bo okrąża Ziemię w jednym kierunku i z naszej perspektywy zawsze idzie do przodu.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam trochę inne podejście do całej tej rozmowy. Pracuję z energiami i rytuałami już ładnych parę lat i myślę, że samo pytanie "czy to możliwe astronomicznie" jest drugorzędne wobec pytania "co czuje osoba, która to twierdzenie wypowiada". Nie chcę tu podważać astronomii, ale energia Słońca w danej karcie może być rzeczywiście zaburzona i może to odczucie jest ważniejsze niż nazewnictwo.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to mnie najbardziej interesuje w tej całej rozmowie - że ta osoba znalazła symbol, który coś dla niej znaczył, nawet jeśli był błędem. Pracując z energiami wiem, że czasem błąd otwiera drzwi do czegoś głębszego. Nie mówię, że symbol R przy Słońcu jest poprawny astrologicznie, ale że ta kobieta go potrzebowała.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Magicwoman No ale tu właśnie widzę problem. Jeśli zaczniemy każdy błąd traktować jako "sygnał", to rozmyjemy granicę między tym, co opisuje realna astrologia, a tym, co ktoś sobie dopowiedział do błędnego kalkulatora. Jak ona ma potem cokolwiek weryfikować?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Rodis A czy astrologia w ogóle jest czymś, co się "weryfikuje"? Szczerze pytam, bo w pracy z energiami nie stosuję takiego podejścia. Nie mówię, że twoje jest złe, ale chyba jednak wychodzimy z innych założeń.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Magicwoman Weryfikacja w astrologii to przede wszystkim wewnętrzna spójność systemu. Jeśli Słońce nie może być retrograde, to błąd kalkulatora nie staje się techniką astrologiczną tylko dlatego, że komuś emocjonalnie pasuje. To trochę jak powiedzieć, że jeśli ktoś widzi na swoim horoskopie Neptuna w znaku, który nie istnieje, i to mu odpowiada - to jest to prawda.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 482

@Ismer Ale czy ta granica nie jest w praktyce bardzo płynna? Pytam, bo sama korzystam z intuicji przy różnych rzeczach i nie zawsze szukam uzasadnienia w systemie. Czy to znaczy, że robię coś złego?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1385

@Nastie Nie mówię, że robisz coś złego. Mówię o czymś innym - że jeśli używasz astrologii jako języka, to ten język ma reguły. Możesz go rozszerzać, reinterpretować, ale nie możesz powiedzieć, że Słońce jest retrograde, bo tak wyszło z programu z bugiem. To nie jest kwestia dogmatu, tylko podstawowej logiki systemu.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Rodis słucham tej wymiany i mam pytanie do ciebie i Ismera - bo oboje bronicie spójności systemu, co rozumiem. Ale co z technikami, które są kontrowersyjne nawet wśród astrologów? Progresja wsteczna, którą wcześniej poruszałam, solar arc, różne domy - gdzie kończy się "reguła", a zaczyna "szkoła"?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Herga To jest ważne rozróżnienie. Szkoła to świadomy wybór techniki, który ma uzasadnienie w tradycji albo w praktyce. Błąd programu to coś kompletnie innego - to przypadek, który ktoś interpretuje post factum. Nawet najbardziej kontrowersyjna technika astrologiczna wynika z jakiejś filozofii, a nie z awarii skryptu.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Rodis to co mówisz, ma sens. Ale mam teraz inne pytanie, które nie dawało mi spokoju od początku. Skoro ta osoba odczuwa "odwrócenie od siebie" i szuka dla tego opisu - to czy w tradycji astrologicznej jest coś, co naprawdę by opisało ten stan? Bo tu wszyscy mówiliśmy o Słońcu w dwunastce, pod Saturnem, w upadku - ale czy ktoś to kiedyś sprawdzał w praktyce? Czy któreś z tych opisów rzeczywiście trafiało?


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

A możesz powiedzieć coś więcej o tej osobie? Bo "odwrócenie od siebie" może oznaczać zupełnie różne rzeczy w karcie - i to naprawdę zależy od tego, gdzie jest Słońce, jaki ma aspekt i co się dzieje z władcą Ascendentu. Bez tych danych to wróżenie z fusów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Pajeczyna Słońce w Rybach, dwunasty dom, koniunkcja z Neptunem. Tyle pamiętam z jej opisu, bo widziałem ten screenshot tylko chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

No to już masz odpowiedź. Słońce w dwunastce w Rybach z Neptunem - to jest niemal podręcznikowy opis poczucia "kto ja właściwie jestem". Naprawdę nie potrzeba tu żadnego R. Pytanie czy ta osoba wie, co to dla niej oznacza w praktyce?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 354

@Dobema Ale jak to tłumaczyć komuś, kto nie zna astrologii? Bo jeśli ona przyszła z "retrograde Słońce" i ktoś jej teraz powie "masz Słońce w koniunkcji z Neptunem w dwunastce" - to czy to coś dla niej znaczy? Jak to przekazać bez żargonu?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 542

@Alamina Powiedziałabym mniej więcej tak - że Neptun w koniunkcji ze Słońcem to trochę jak mgła wokół tożsamości. Widzisz siebie jakby przez zasłonę, a dwunasty dom wzmacnia to poczucie schowania się za sobą. To nie jest coś złego, to po prostu sposób, w jaki ta osoba przetwarza, kim jest. Retrograde tu niczego nie dodaje, a mylący symbol zabiera uwagę od tego, co naprawdę ważne.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Dobema dokładnie to czułem, kiedy pisałem ten wątek. Ona nie pytała mnie o astronomię, ona pytała o siebie. To R było dla niej jakimś punktem zaczepienia. Może wam wszystkim za to coś zdam sprawę - przekażę jej to, co tu napisałaś o mgle wokół tożsamości. To brzmiało najprościej i najłagodniej ze wszystkiego, co tu padło. A potem może odesłać ją do kogoś, kto spojrzy na całą kartę?


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz brzmi naprawdę trafnie. Ale mam głupie pytanie - czy jeśli Słońce jest w Rybach bez Neptuna, to ten efekt mgły jest słabszy? Czy znak sam w sobie już to daje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Kasieczka Znak i planeta to dwie różne warstwy. Ryby jako znak dają pewną płynność tożsamości, ale Neptun bezpośrednio na Słońcu to zdecydowanie silniejszy akcent - to nie tylko cecha charakteru, ale coś co przeszywa całą strukturę ego. Nie powiedziałabym, że słabszy bez Neptuna, bo to zależy też od aspektów z innymi planetami, ale koniunkcja jest tu kluczowa.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie trochę z boku, ale wydaje mi się że ważne. Czy ta osoba, o której mówi Lubon, pytała o interpretację swojej karty, czy tylko pokazała screenshot z tym R i chciała wiedzieć, co to oznacza? Bo to chyba zmienia kontekst całej rozmowy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Sura dobre pytanie. Ona głównie pytała o to R, bo ją zaintrygowało. Myślę, że nie zdawała sobie w ogóle sprawy z tego, co ma w tej karcie poza tym jednym symbolem. Zresztą dlatego tu napisałem - bo nie wiedziałem, co jej odpowiedzieć.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lubon ale zaraz, to co wy oboje mówicie zakłada, że ta osoba w ogóle rozmawia z kimś, kto jej to wyjaśni. Napisałeś, że widział screenshot chwilę i sam nie wiedział, co odpowiedzieć. Ona raczej nie idzie do konsultacji z astrologiem, tylko szuka odpowiedzi gdzieś w internecie, co może oznaczać, że trafi na kolejny serwis i kolejne błędne informacje. I tu wracamy do sedna tego wątku - bo "Słońce retrograde" jako fraza żyje w sieci własnym życiem, niezależnie od tego, czy astronomicznie i astrologicznie cokolwiek znaczy.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Pajeczyna To jest chyba największy problem z popularyzacją astrologii przez kalkulatory online. Ktoś dostaje wynik, nie ma kontekstu, szuka w Google, trafia na sto sprzecznych źródeł i wychodzi z tym bardziej zdezorientowany niż na początku. A Słońce w dwunastce z Neptunem to jest naprawdę coś, co wymaga rozmowy, a nie jednozdaniowego opisu pod grafiką na Instagramie.


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 311

@Herga Przepraszam, że powiem coś może naiwnego, ale to dotyczy chyba całej astrologii online, nie tylko tego jednego przypadku? Każdy znak zodiaku dostaje ten sam horoskop tygodniowy, każdy Strzelec to samo, każde Ryby to samo. Skąd ta osoba miałaby wiedzieć, że jej karta jest czymś zupełnie innym niż to, co czyta na horoskopdnia.pl albo cokolwiek?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Sura To prawda, ale właśnie dlatego, kiedy ktoś zaczyna zadawać pytania o konkretną kartę - o domy, o aspekty, o R przy Słońcu - to jest dobry moment. Znaczy, że coś ją ruszyło i że zaczyna patrzeć głębiej. Nawet jeśli pytanie wychodzi z błędu, to motywacja za tym pytaniem może być autentyczna. I tę motywację warto wziąć serio, zamiast od razu gasić entuzjazm komunikatem o błędzie skryptu.


Odpowiedz
Wpisy: 1886
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo charakterystyczna sytuacja. Ktoś trafia na jeden element, który go uderza wizualnie albo brzmi tajemniczo, i skupia się na nim, nie widząc reszty karty. Jakby ktoś patrzył na tarot i widział tylko tytuł karty, nie jej obraz. Może powiedz jej, żeby wgrała kartę na Astro.com i żeby zobaczyła, co tam naprawdę jest - bo ten screenshot z tym błędem to chyba był gorszy punkt wyjścia niż nic.


Odpowiedz
Udostępnij: