Mam Ksiezyc w Baranie i od zawsze słyszałam, że to znaczy gwałtowne emocje impulsywność, działanie bez myślenia. Chciałam sprawdzić czy wy też tak to odczuwacie albo może znacie kogoś z takim Księżycem. Bo u mnie... no, coś w tym jest, ale nie do końca tak jak to opisują w popularnych horoskopach.
A co konkretnie nie zgadza się z tym, co piszą? Bo to dość klasyczna interpretacja i większość źródeł idzie w tym samym kierunku. Ciekawi mnie ta różnica, którą czujesz.
To jest właśnie sedno tego Ksiezyca. Ogień kardynalny w emocjach działa jak zapałka - szybki plomien szybkie wygasniecie. Wiele osób myli Księżyc w Baranie z Marsem w Baranie, a to dwie różne energie. Pytanie do ciebie Emilko - masz może jakieś trudne napiecia w natalu, które ten Ksiezyc dodatkowo obciazaja? Bo wtedy ta "gwałtowność" rzeczywiscie moze byc bardziej długotrwała.
Dokładnie to samo u mojej mamy, ona ma Księżyc w Baranie. Wybucha, po pieciu minutach już gotowa do rozmowy, jakby nic się nie stało. Mnie to zawsze trochę zbijalo z tropu bo ja mam Księżyc w Skorpionie i dla mnie emocje to nie sprint, tylko maraton. zupełnie inny swiat. 🙂
Ale czy ta szybkość wygasania to coś, czego trzeba sie nauczyc, czy po prostu tak jest z natury? Pytam, bo zawsze myślałam, że praca z Księżycem to właśnie ćwiczenie tych reakcji.
Mam pytanie do Siemargla bo wspomniał o napięciach w natalu - jak to dokładnie wpływa? Bo mam koleżankę z Księżycem w Baranie i ona jest kwadratem do Saturna i naprawde jej emocje nie gasną tak szybko, jest raczej stłumiona niz wybuchowa. Czy saturn blokóje ten księżycowy płomień?
A czy praca z czakra splotu slonecznego moglaby tu pomóc? Skoro Baran to Mars energia, działanie... czaka manipura chyba koresponduje z tą energia? Zastanawiam sie czy osoby z Ksiezycem w Baranie maja jakiśe szczególne napięia wlasnie w tej czakrze
Przepraszam, ale tu trzeba trochę pohamować te skojarzenia. Czakry i astrologia to dwa rozne systemy i mieszanie ich jeden do jednego prowadzi do uproszczeń, ktre potem trudno odkrecic. Księżyc w Baranie to konkretna interpretacja astrologiczna i lepiej zostać przy tym języku, zamiast przekladac na czakry bez solidnego oparcia.
A u nas w domu baabcia mowila, że urodzeni wiosą są "gorącej krwi" i szybko im przechodzi. Nie znała astrologii, ale jakoś to czula. teraz przeglądam tę dyskusje i mysle, że może to to samo tylko inaczej nazwane.
Ja mam pytanie praktyczne bo się tu troche gubię. Czy Ksiezyc w Baranie to coś, co wynika z daty urodzenia tak samo jak znk słońca? Bo zawsze myślałam, że horoskopu to tylko ten jeden znak a dopiero niedawno dowiedziałam się że Ksiezyc też ma swój znak.
To znaczy, że dwie osoby urodzone tego samego dnia mogą mieć różny Księżyc? Nie wiedziałem tego. I teraz nie wiem własciwie jak sprawdzić gdzie mam swój, jest jakas strona albo program do tego?
Wracając do meritum - zastanawia mnie, czy ta szybkosc emocji u Księżyca w Baranie jest zawsze odbierana negatywnie przez otoczenie. Bo z jednej strony to, co mówi Fiolek99 o rleacji z mamą ma sens, ale z drugiej - to też oznacza, że taka osoba nie chowa urazów i nie manipuluje emocjami. Czy to nie jest też pewna wartość?
Emilka poruszyła coś ważnego - to że otoczenie odbiera tę szybkość jako zaletę czy wadę zależy bardzo od własnego Ksiezyca obserwatora. Ktoś z Ksiezycem w Skorpionie czy Raku będzie czuł się zdezorientowany, gdy Baran już "odpuścił", podczas gdy on sam wciaz przetwarza. ale mam pytanie do Emilki albo Fiolek - czy ta szbkosc wygasania jest u was świadoma? Tzn. czy wy wiecie w trakcie, że za chwile was to minie, czy to po prostu mija i tyle?
Szczerze? Nie jest świadoma w trakcie. Po prostu... mija. Nie ma u mnie momentu "dobra decyduję się puścić". To samo odpala i samo gaśnie. Dlatego też czasem sama się sobie dziwię, bo minutę wcześniej byłam naprawdę wściekła, a potem już nie mogę tego wściekłego uczucia w sobie odnaleźć. jakby wyparowało.
U mamy dokładnie tak samo. Ona nawet nie rozumie, czemu ja to traktuję jako coś niezwykłego, bo dla niej to jest po prostu normalne. Siemargl, a powiedz mi - czy to może mieć jakis związek z pozycja Marsa w natalu? Bo mamma ma Marsa w Wadze i zastanawiam się, czy to w ogóle jakoś modyfikuje to działanie Księżyca w Baranie.
A ja w ogóle nie wiedziałam, że dyspozytora Księżyca też trzeba brać pod uwagę. Myślałam że Księżyc w Baranie to jedno, i Mars to drugie i patrzy się na nie osobno. To znaczy, że żeby dobrze zrozumieć czyjś Ksiezyc w Baranie, trzeba jednocześcnie sprawdzić cały natal z Marsem włącznie?
To trochę przytłaczające dla kogoś, kto dopiero zaczyna. Czytam i myślę, że chciałam tylko zrozumieć jeden element, a wychodzi, że bez całego natalu nic tak naprawde nie znaczy. Czy jest jakiś sens interpretowac sam Księżyc bez reszty, czy to zawsze będzie niepelne?
No i proszę mogę zapytać od strony praktycznej? Mam Księżyc w Baranie i faktycznie rozpoznaję tę szybkość, o której piszecie. Ale mam też wrażenie, że w sytuacjach, które są dla mnie naprawdę ważne - nie miłostki, tylko coś głębszego - ta szybkość znika. wtedy emocje zostają i siedzą długo. Czy to możliwe, czy może po prostu wtedy uruchamia się coś innego z natalu?
Cyli rozumiem, że Księżyc w Baranie to nie jest cły przepis na emocje dnej osoby tylko jeden składnik? Sprawdziłam na astro.com jak mi podpowiedziano i mam tam duzzo różnych planet w różnych znakach i nie wiem, co jest wazniejsze. Czy Ksiezyc ma jakiś specjalny priorytet sposrod tych wszystkich?
A ja sie zastanawiam bo babcia mowila jeszcze cos innego - że "gorąca krew" to nie wada bo tacy ludzie szybko przebaczają. i to chyba jest właśnie to, co tu opisujecie jako brak chowania urazy. Moze ludowa obserwacja trafiła w coś realnego tylko bez astronomicznych nazw
No nie wiem, ksiezyc przebywa w każdym znaku mniej wiecej tyle samo czasu w ciągu roku, więc statystycznie nie ma "sezonu" na Księżyc w Baranie. Natomiast obserwacje temperamentu sezonowego to inna sprawa - chronobiologia i zegar biologiczny noworodka mają swoje badania, niezależne od astrologii. Warto te ścieżki rozróżniać, bo inaczej zacieramy granicę midęzy systemami.
Zaglądam w ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które mnie nurtuje. Mówicie dużo o tym, jak Księżyc w Baranie wpływa na osobę, która go ma. Ale jak to wygląda od strony relacji - czy są znaki Księżyca, z którymi Księżyc w Baranie szczególnie dobrze albo szczególnie źle gra? Bo ta historia Fiolek z mamą to jeden przykład, ale ciekawa jestem, czy jest jakaś reguła.
Mam Księżyc w Skorpionie i byłam w długiej relacji z kimś, kto miał Księżyc w Baranie. to co opisuje Wodnica o napięciu - to prawda. On reagowal błyskawicznie i już po chwili miał to za soba a ja siedziałam z tym tygodniami. Nie kłóciliiśmy sie duzo ale ja wewnętrznie przeżywałam każde starcie po wielokroć. Czy ktos mial podobne doswiadczenie z taką kombinacja?
Ta asymetria czasowa w przeżywaniu emocji to chyba jeden z bardziej praktycznych wymiarów tego, o czym rozmawiamy od początku watku. Księżyc w Baranie nie tylko szybko reaguje, ale tez szybko zamyka. I to zamknięcie jest dla niego prawdziwe, nie udawane. Problem w tym, że dla partnera z innym Księżycem to może wyglądać jak brak głębi albo lekcewazenie.
Dokładnie, i to jest czesty błąd w interpretowaniu Księżyca w Baranie przez innych. Szybkość nie równa się płytkości. Tylko że emocja, która dla Barana jest już zamknięta dla Skorpiona czy Raka może być nadal żywa i otwarta. I wtedy każda ze stron jest szczera a mimo to mówią jakby z różnych światów.
Czytam to i zastanawiam się - czy te różnice miedzy Księżycami można jakos przewidzieć przed wejściem w relację? Znaczy czy jak się zna kogoś datę urodzenia, to warto sprawdzić ten Księżyc żeby wiedzieć, jak reaguje emocjonalnie? Czy to nie jest trochę szufladkowanie z góry?
A co to jest ta synastraia? Słyszę to słowo tu nie pierwszy raz ale nie pytałam wcześniej bo myślałam że doczytam sama, a nie mogę znaleźć dobrego wytłumaczenia po polsku.
