Forum

Asystent AI
Koniunkcje z Chiron...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Koniunkcje z Chironem - wasz dar ukryty w ranach

Strona 1 / 2

Wpisy: 1523
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chiron to temat, który mnie wciąga od dawna, ale jakoś nigdy nie założyłam osobnego wątku. Mam Chirona w koniunkcji z Merkurym w Bliźniętach i przez lata miałam poczucie, że słowa mnie ranią bardziej niż innych. Każda krytyka trafiała prosto w serce, każde złe słowo zostawało na tygodnie. Ale z drugiej strony — właśnie przez to nauczyłam się mówić do ludzi tak, żeby nie ranić. Teraz słyszę od znajomych, że potrafię tłumaczyć trudne rzeczy w sposób, który nie boli. Czy to właśnie ten mechanizm — że rana staje się miejscem, z którego rośnie coś użytecznego? Macie podobne obserwacje przy innych koniunkcjach?


Odpowiedz
91 odpowiedzi
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Chiron-Merkury w Bliźniętach brzmi jak jedno z trudniejszych połączeń, właśnie dlatego że Bliźnięta i tak są znakiem słowa. Tu rana idzie przez komunikację podwójnie. Ale to, co opisujesz — że sama nauczyłaś się mówić inaczej przez własny ból — to jest klasyczny obraz archiwum Chirona. On nie uzdrawia przez obejście rany. On wymusza przejście przez nią. Mam Chirona w koniunkcji z Księżycem i mogę powiedzieć, że przez długi czas w ogóle nie łączyłam tego z żadnym darem. Widziałam tylko nadwrażliwość emocjonalną, płakanie przy głupich filmach i zbieranie cudzych trosk jakby były moje. Dar zauważyłam dopiero kiedy zobaczyłam, jak inni reagują kiedy im towarzyszę w trudnych momentach. Jakby właśnie ta nadwrażliwość robiła z niej coś realnego.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, że obie mówicie o tym, że dar był widoczny dopiero z zewnątrz, a nie od środka. U mnie podobnie. Chiron koniunkcja Słońce w Strzelcu — i przez lata miałem poczucie, że jestem kimś kto zawsze zaczyna od nowa, nie potrafi zbudować tożsamości, jest niestabilny. Dopiero gdy ktoś mi powiedział, że mam niezwykłą zdolność adaptacji i że inni często przychodzą do mnie właśnie wtedy gdy sami nie wiedzą jak zacząć od nowa — coś kliknęło. Ale mam pytanie do Rodis — jak rozróżniasz to czy twoja empatia przy Chironie-Księżycu to dar, a nie po prostu nadmierna absorpcja cudzych emocji? Bo to chyba cienka granica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Whisper dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Przez długi czas to była zdecydowanie absorpcja — wchodziłam w cudzy ból i nie wychodziłam. Myślę, że granica przesuwa się w momencie kiedy zaczynasz rozpoznawać, że to nie twoje emocje, tylko że je czujesz. Kiedy masz obserwatora w środku, który mówi: "to należy do Kowalskiej, nie do ciebie". Ale to umiejętność, którą wypracowałam latami, a nie coś co miałam od razu. Natomiast zastanawiam się — czy w Strzelcu to "zaczynanie od nowa" nie jest właśnie chimeryczną stroną tej koniunkcji ze Słońcem? Że tożsamość jest ruchoma, bo Strzelec i tak jest znakiem wędrówki?


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i próbuję dopasować to do siebie. Mam Chirona w koniunkcji z Wenus w Wadze i długo myślałam, że to po prostu moje nieudane relacje i poczucie, że nie jestem wystarczająco kochana. Ale jak czytam co piszecie, zaczynam się zastanawiać czy moje wyczucie równowagi w relacjach — takie dosłowne, że widzę kto daje za dużo a kto bierze — nie pochodzi właśnie z tamtej rany. Gituska, jak to wyglądało u ciebie kiedy zrozumiałaś ten mechanizm? To był jeden moment czy stopniowe rozpoznawanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Leonora Chiron-Wenus w Wadze to brzmi jakbyś miała permanentny kalibrometr do relacji. I to musi boleć, bo Waga i tak jest znakiem partnerstw — ta rana idzie przez samo centrum tego, czego Waga szuka. Co do twojego pytania — u mnie to nie był żaden przełomowy moment, bardziej takie nakładanie się małych obserwacji. Ktoś mi powiedział: "mówisz trudne rzeczy, ale jakoś nie bolą". Potem ktoś inny: "skąd wiesz jak to ująć". I w którymś momencie sama zaczęłam łączyć to z tym, że przez lata tak bardzo słyszałam złe słowa, że nauczyłam się ich anatomii. Ale jestem ciekawa jednej rzeczy — czy koniunkcja Chirona z Wenus przejawia się u ciebie bardziej przez miłość romantyczną, przez pieniądze, czy przez poczucie własnej wartości? Bo Wenus to trzy różne obszary.


Odpowiedz
Wpisy: 1475
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w wątek, bo Chiron to jedna z osi, na których pracuję w analizie kart. Co mnie uderza w tej rozmowie to fakt, że wszyscy mówicie o darze jako czymś odkrytym retrospektywnie — jakby Chiron dawał dar tylko pod warunkiem, że najpierw przejdziesz przez ból. Zastanawiam się czy to jest specyfika Chirona, czy może właśnie to odróżnia go od innych asteroidów. Vladi, nie widzę cię tu jeszcze — masz Chirona gdzieś istotnie posadowionego? Bo pamiętam że mówiłeś kiedyś o asteroidach w kontekście chart rectification.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Gebda pamiętasz dobrze. Mam Chirona w koniunkcji z Marsem w Skorpionie i powiem szczerze, że długo to ignorowałem właśnie dlatego, że Mars w Skorpionie sam w sobie jest tak ciężki, że trudno odróżnić co jest "marsową naturą" a co "chimeryczną raną". Ale kiedy zacząłem pracować dokładniej z asteroidami, zauważyłem pewien wzorzec — mam tendencję do walki za innych w sytuacjach, w których sam bym kapitulował. Jakby Chiron dawał Marsowi empatyczny filtr. Pytanie do Gituski i Rodis — czy macie wrażenie, że koniunkcja Chirona z daną planetą zmienia jakość tej planety, czy raczej dodaje do niej osobną warstwę?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Vladi o, to jest właśnie pytanie, które sobie zadawałam. Moje odczucie jest takie, że Chiron zmienia jakość planety, a nie tylko dodaje warstwę. Merkury bez Chirona byłby u mnie komunikacją intelektualną, sprawną, ale bez tej głębokości. Chiron sprawia, że komunikacja idzie przez wrażliwość — jest wolniejsza, bardziej świadoma konsekwencji. Ale może to kwestia znaku? W Bliźniętach Merkury jest szybki, Chiron go jakoś spowalnia i uczłowiecza. Jak to wygląda u ciebie z Marsem w Skorpionie — masz wrażenie że Mars jest głębszy przez Chirona, czy że Chiron jest bojowniczy przez Marsa?


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę i czytam od początku i mam pytanie może trochę z boku — czy koniunkcja Chirona działa inaczej w zależności od orbu? Bo czytałam że przy Chironie można pracować z dość szerokim orbem, nawet do 8 stopni, ale intuicyjnie myślę, że różnica między koniunkcją 1 stopnia a 7 stopni musi być odczuwalna. Rodis albo Vladi — macie jakieś zdanie na ten temat?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Zorka orb to rzeczywiście kwestia sporna przy Chironie. W mojej praktyce zauważam, że ciasna koniunkcja, do 3 stopni, daje wyraźniejsze zlanie się energii — rana i planeta są nierozdzielne, nie możesz jednego doświadczyć bez drugiego. Przy szerszym orbie, 5-7 stopni, masz więcej oddechu, ta planeta może działać bez aktywowania rany, ale kiedy już ją aktywuje — to jest to samo głębokość. Ale to jest moja obserwacja, a nie dogmat. Ile masz stopni różnicy w swoim układzie?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Rodis mam Chirona w koniunkcji z Saturnem, orb mniej więcej 4 stopnie. I właśnie tą parę czuję bardzo mocno — mam poczucie że Saturn u mnie nigdy nie jest po prostu "strukturą i dyscypliną", zawsze jest w nim jakaś rana związana z obowiązkiem, z poczuciem że muszę zarobić na swoje miejsce w grupie czy w rodzinie. Dopiero teraz jak czytam tę rozmowę zaczynam myśleć, że może to właśnie Chiron robi z Saturna coś bardziej empatycznego niż byłby sam. Ale czy wy uważacie, że Chiron-Saturn to jedna z trudniejszych koniunkcji? Bo Saturn i tak jest odpowiedzialny za trudne lekcje.


Odpowiedz
Wpisy: 1877
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Chiron-Saturn to jest połączenie, które widuję dość często w kartach osób, które zostały wcześnie obarczane odpowiedzialnością za coś, co do nich nie należało. Dziecko które musiało "być dorosłe". Ale właśnie ta wczesna dorosłość potrafi stać się niezwykłą mądrością strukturalną — umiejętnością budowania granic, rozumienia czasu i cykli. Zorka, czy to "zarabianie na miejsce" dotyczy u ciebie bardziej sfery zawodowej, rodzinnej, czy obu?


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, bo może to głupie pytanie, ale jak w ogóle sprawdzić gdzie mam Chirona w horoskopie? Znam swoje planety, Ascendent i tak dalej, ale Chirona nigdy nie szukałem. I jak wiem że to koniunkcja a nie inny aspekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Kappi nie głupie pytanie, każdy na początku przez to przechodzi. Najprościej — wpisz dane urodzenia w astro.com, tam Chiron jest oznaczony jako "Chiron" albo symbolem przypominającym klucz. Koniunkcja to kiedy Chiron i dana planeta stoją blisko siebie w tym samym znaku, w odległości do około 6-8 stopni. Natomiast zanim zaczniesz analizować, polecam najpierw sprawdzić w jakim domu masz Chirona — to daje kontekst, w jakiej sferze życia ta rana działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Gituski do mnie — Chiron-Wenus w Wadze uderza mnie zdecydowanie w poczucie wartości i w relacje romantyczne, pieniądze są jakby trzecim planem. Mam takie głęboko zakorzenione przekonanie, że jestem "za dużo" i jednocześnie "za mało" — za intensywna emocjonalnie ale za mało błyskotliwa towarzysko. Ale to co Bylica napisała o Chironie-Saturnie — ta myśl o "zarabianiu na miejsce" — to ja to rozpoznaję u siebie w relacjach. Ciągle daje więcej niż biorę, żeby uzasadnić swoje bycie w związku. Czy to może być też cecha Chirona-Wenus, tylko przez inny mechanizm niż u Zorki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Leonora myślę, że to jest pokrewny wzorzec, ale inaczej zakorzeniony. Przy Chironie-Saturnie to rana idzie przez zasady i prawo — czujesz się nieuprawomocniona do bycia. Przy Chironie-Wenus rana idzie przez wartość i miłość — czujesz że miłość jest warunkowa, że trzeba ją wypracować. Obie prowadzą do podobnego zachowania, ale z innego miejsca. Natomiast dar przy Wenus-Chironie to często głębokie zrozumienie tego, czym miłość jest a czym nie jest. Czy masz poczucie że rozumiesz mechanizmy relacji lepiej niż ludzie z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Włączam się, bo czytam i coraz bardziej chcę zapytać — czy Chiron w koniunkcji z Neptunem to w ogóle podobny mechanizm? Mam taką koniunkcję i zawsze traktowałam to jako po prostu "mocny Neptun", ale teraz myślę że może tam jest jakaś rana, której nie widzę. Może właśnie dlatego że Neptun rozmywa granice to trudno ją zobaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Arkania Neptun akurat to jeden z trudniejszych do przejrzenia bo on sam w sobie działa przez iluzję i rozmycie. Chiron w koniunkcji z Neptunem może dawać ranę związaną z rozczarowaniem — z utratą złudzeń w bardzo bolesny sposób. Albo z poczuciem że rzeczywistość nigdy nie dorównuje temu, co powinno być. Ale dar z tej pary to potrafi być coś rzadkiego — zdolność do widzenia tego co ukryte, duchowe, symboliczne. Widzisz u siebie coś takiego? Albo może odwrotnie — ucieczkę w iluzję jako obronę przed czymś?


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Znam kilka osób z Chironem w koniunkcji z Neptunem z pokolenia, gdzie te planety szły razem i obserwuję że ta koniunkcja generacyjna działa inaczej niż osobista. Kiedy Chiron-Neptun jest ścisły i w kontakcie z czymś osobistym jak Ascendent, Księżyc czy Słońce, to wtedy robi się naprawdę indywidualna. Sama koniunkcja generacyjna to bardziej zbiorowy klimat niż osobiste doświadczenie. Arkania, w jakim znaku masz tę koniunkcję i czy jakieś planety osobiste są przy nich?


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Śledziłem tę rozmowę i mam pytanie do wszystkich, bo coś mnie nurtuje od początku. Zakładamy że koniunkcja Chirona aktywuje ranę — ale czy ktoś z was miał doświadczenie, że ta rana była aktywna od dziecka, zanim w ogóle wiedzieliście o Chironie? Pytam bo zastanawia mnie, czy Chiron ją tworzy czy tylko ją opisuje. To stare pytanie o astrologie w ogóle, ale przy Chironie wydaje mi się szczególnie ostre.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Indaphoros to pytanie mnie zatrzymało. Tak, rana była aktywna długo zanim dowiedziałam się o Chironie. I właśnie to jest chyba dowód na to, że to nie jest kwestia sugestii czy samospełniającej się przepowiedni. Chiron opisuje coś, co już tam było. Tylko że dopiero nazwa i mapa pozwalają to zobaczyć wyraźniej.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Indaphoros u mnie dokładnie tak. To uczucie "za dużo i za mało" jednocześnie towarzyszyło mi od dzieciństwa, w relacjach z mamą, potem w szkole, potem z chłopakami. Chiron mi po prostu powiedział, że to ma strukturę. Że to nie jest tylko mój charakter albo moje "problemy".


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Ale zastanawiam się, czy nie ma tu ryzyka, że mapa staje się więzieniem. Tzn. jak już wiemy "mam Chirona z Wenus, więc mam ranę w miłości", to czy nie zaczynamy tej rany szukać wszędzie i potwierdzać ją tam, gdzie jej może nie ma?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Whisper to jest uczciwe pytanie i trochę je słyszę jako zarzut pod adresem astrologii w ogóle. Moja odpowiedź jest taka: mapa nie tworzy rany, ona ją opisuje. Pytanie natomiast co z tym opisem robimy — czy nas uwalnia, czy zamraża — to już jest kwestia pracy, nie samego horoskopuzu.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Gebda nie, nie jako zarzut, bardziej jako pytanie do siebie samego. Bo przyznam że kiedy znalazłem Chirona w swoim horoskopie i zobaczyłem koniunkcję, to przez chwilę miałem ochotę "dopasowywać" całe swoje życie do tej rany. I to mnie zaniepokoiło.


Odpowiedz
Wpisy: 1666
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest ten moment kiedy praca z Chironem może pójść w złą stronę. Zbyt mocne utożsamienie się z raną. Chiron nie mówi "jesteś zraniony na zawsze", mówi "tu jest miejsce, przez które przeszłeś i które możesz przekuć". Ale to wymaga pewnego dystansu do samej symboliki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Shangie zgadzam się i widzę to analogicznie do pracy z kartami. Kiedy ktoś dostaje trudną kartę i zamiast traktować ją jako wskazówkę, zaczyna się z nią identyfikować, to praca przestaje być użyteczna. Chiron w horoskopie to nie wyrok, to punkt orientacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 1877
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do pytania Indaphorosa o aktywność rany przed wiedzą o Chironie. W mojej obserwacji kart klientów — rana zawsze jest aktywna wcześniej. Ale jest coś, co zmienia się po uświadomieniu. Nie znika ból, zmienia się relacja z bólem. Zaczyna być "moje doświadczenie" zamiast "coś co mi się przydarza".


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Bylica to "coś co mi się przydarza" kontra "moje doświadczenie" to jest dla mnie duże rozróżnienie. Ale jak to wygląda przy Chironie-Neptunie? Bo Neptun rozmywa granice i ja mam wrażenie, że nie umiem dobrze rozpoznać, kiedy coś jest "moje" a kiedy to cudze emocje albo w ogóle iluzja.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Arkania właśnie to jest ta rana Chirona-Neptuna — niemożność odróżnienia co jest twoje. Pamiętam że Gebda pisała wcześniej o rozczarowaniu jako osi tej koniunkcji. Ja bym dodała jeszcze coś: trudność z zakorzenioniem w tym co realne. Jakbyś żyła trochę obok swojego życia.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Rodis to jest bardzo trafne. Mam poczucie że sporo czasu spędzam "obok". I zawsze myślałam że to po prostu moja wrażliwość, może jakiś typ dysocjacji. A tu okazuje się, że może to być dokładnie to. Czy to znaczy że dar tej koniunkcji idzie w stronę empatii albo pracy intuicyjnej?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Arkania dar Chirona-Neptuna to właśnie umiejętność poruszania się w tym co niewidzialne — ale dopiero wtedy, kiedy nauczysz się nie gubić w tym, co niewidzialne. To jest warunek. Widziałam osoby z tą koniunkcją, które miały absolutnie wyjątkową zdolność pracy z symbolami, snami, przekazem intuicyjnym. Ale wcześniej przechodziły przez etap, w którym ta przepustowość była po prostu chaosem.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham o tym Chironie-Neptunie i myślę o swoim Chironie-Saturnie. Wydaje mi się, że to są zupełnie różne rany w swojej strukturze. Saturn jest twardy i namacalny, więc rana jest też bardziej konkretna — "nie wolno mi", "muszę zasłużyć", "jestem odpowiedzialna za wszystko". Neptun to rana płynna, trudna do uchwycenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłem na astro.com jak pisał Whisper i mam Chirona w koniunkcji ze Słońcem, orb jakieś 2 stopnie. Czytam że to jedna z mocniejszych koniunkcji. Ale szczerze nie wiem jak to rozpoznać u siebie. Jak "rana tożsamości" wygląda w praktyce, nie w teorii?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Kappi Chiron-Słońce to rana w poczuciu bycia sobą. Często wygląda tak, że człowiek nie wie za bardzo kim jest albo czuje że musi udowadniać swoje prawo do zajmowania miejsca. Albo że jego naturalny sposób bycia jest jakoś "błędny" czy nieakceptowany. Czy cokolwiek z tego brzmi znajomo?


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1067

@Bylica ta ostatnia część... tak, dość mocno. Zawsze miałem poczucie, że mój sposób reagowania na świat jest "nie taki jak trzeba". Że powinienem być inaczej, chociaż nie wiedziałem jak inaczej i dla kogo. Nie skojarzyłbym tego z astrologią, ale skoro pytasz.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Kappi to co opisujesz jest dla mnie jednym z klasycznych przejawów Chirona przy Słońcu. I właśnie to mnie zawsze uderza w tej koniunkcji — rana nie jest dramatyczna, nie jest oczywista, ona jest sklejona z poczuciem tożsamości tak mocno, że wygląda jak "po prostu taki jestem". A tam pod spodem jest coś, czego nauczyłeś się wcześnie.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Kappi mam wrażenie że Chiron-Słońce jest trudniejszy do wychwycenia niż na przykład mój Chiron-Mars, właśnie dlatego, że Słońce to ty sam. Z Marsem przynajmniej widzę, że chodzi o działanie i impuls. Ale jak rana dotyczy samego centrum twoistości, to skąd masz brać punkt odniesienia poza sobą?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Vladi to co mówisz jest ważne i wraca do czegoś, o czym myślałem od początku tej rozmowy. Im bliżej Słońca albo Ascendentu jest Chiron, tym trudniej rana jest widoczna dla samego zainteresowanego. Bo nie ma zewnętrznej perspektywy. Czy ktoś tu ma Chirona przy Ascendencie i może powiedzieć jak to czuje od środka?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Indaphoros to jest świetne pytanie na dalszy ciąg tej rozmowy. Bo Chiron przy Ascendencie to rana, która jest wręcz pierwszą rzeczą jaką pokazujesz światu, zanim cokolwiek powiecie. Ciało, obecność, sposób wchodzenia do pokoju. I jednocześnie dar z tego samego miejsca. Ciekawa jestem czy ktoś w tym wątku ma takie ustawienie.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Shangie to mnie zatrzymało — rana jako pierwsza rzecz, którą pokazujesz światu, jeszcze przed słowami. Jak to wygląda u osób które znasz z tą koniunkcją? Bo zastanawiam się czy to znaczy, że ci ludzie wyglądają jakoś szczególnie... podatnie? Nie wiem jak to ująć.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Zorka nie powiedziałabym "podatnie". Raczej — widocznie. Chiron przy Ascendencie często daje coś takiego, że ludzie od razu czują że ta osoba "coś przeszła". Nie dramatycznie, ale jest w tej obecności jakaś głębia, która poprzedza każdą rozmowę. Czy to ty rozpoznajesz coś takiego u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Nie mam Chirona przy Ascendencie, ale właśnie dlatego pytam, bo chcę to lepiej zrozumieć. Mój Chiron-Saturn jest bardziej wewnętrzny, czuję go jako ciągły nacisk, nie jako coś w moim wyglądzie czy obecności.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

A czy Chiron przy Ascendencie i Chiron-Słońce mogą działać podobnie? Bo czytam o tej widoczności rany i wydaje mi się, że u mnie też ludzie jakoś to wyczuwają, chociaż mam koniunkcję ze Słońcem, nie z Ascendentem. Może to naiwne pytanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1047

@Kappi niekoniecznie naiwne. Słońce i Ascendent to różne energie, ale oba są związane z tym, jak istniejesz. Słońce to twoja istota, Ascendent to twoja powierzchnia. Przy Chironie-Słońcu rana jest głębiej, przy Ascendencie — bardziej na wierzchu. Ale efekt może być podobny jeśli chodzi o to, że inni czują że "coś tu jest".


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Vladi i tu mam pytanie, bo zawsze mnie to zastanawia — czy ta widoczność rany jest dla noszącego ją obciążeniem czy może jest też częścią daru? Czy osoby z Chironem przy Ascendencie mają z tego powodu łatwiejszy kontakt z ludźmi, bo ci się od razu otwierają?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Indaphoros tak, to jest część daru. Ale wiąże się z tym pewne ryzyko, o którym rzadko się mówi. Ludzie bardzo szybko zaczynają się zwierzać, szybko przenoszą zaufanie, bardzo wcześnie w relacji. I to może być dla osoby z Chironem przy Ascendencie przeciążające, zanim jeszcze zdążą ocenić czy chcą tej relacji. Czy ktoś tu ma tę koniunkcję i rozpoznaje to?


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mam Chirona 3 stopnie od Ascendentu, więc chyba wchodzi w tę koniunkcję. I to co pisze Gebda jest... bardzo trafne. Ludzie mi się bardzo szybko zwierzają. Całe życie myślałam że po prostu mam "taką twarz". Nigdy nie łączyłam tego z Chironem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1475

@Leonora i co z tym robisz? Masz poczucie że chcesz tych zwierzeń, czy raczej czujesz się nimi zasypywana?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Gebda obie rzeczy naraz, co jest trochę dziwne. Lubię że ludzie mi ufają, ale potem czasem zostaje mi ich ciężar i nie wiem co z nim zrobić. Jakby ich ból "przyklejał się". To może być ta rana właśnie?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Leonora to brzmi bardzo podobnie do tego, o czym rozmawiałyśmy z Rodis przy Chironie-Neptunie. Czy masz też Neptuna w koniunkcji albo silnym aspekcie do Chirona? Bo to przyklejanie się cudzego bólu to jest bardzo neptunowa jakość.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Arkania sprawdzam... nie, Neptun jest ode mnie daleko. Ale mam Księżyc w bliskim aspekcie do Chirona, może to stąd?


Odpowiedz
Wpisy: 1877
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Chiron-Księżyc to też mocna koniunkcja jeśli chodzi o emocjonalne przejmowanie cudzego stanu. Księżyc jest już sam z siebie chłonny, a z Chironem ta chłonność zaczyna dotyczyć właśnie ran — własnych i cudzych. Leonora, czy masz wrażenie, że twoje nastroje zmieniają się mocno w zależności od tego, z kim jesteś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Bylica bardzo mocno. To zawsze uważałam za swoją cechę charakteru, ale teraz to mówisz... może to jest właśnie ta rana? Ale w takim razie gdzie jest dar?


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Dar przy Chironie-Księżycu to zdolność rozumienia emocjonalnych wzorców ludzi — tych nieoczywistych, tych sprzed słów. Ale żeby to był dar a nie tylko obciążenie, potrzebne jest jakieś zakorzenienie we własnym centrum emocjonalnym. Inaczej ta czułość staje się przepuszczalnością, i człowiek nie wie co jest jego stanem a co przejętym od innych. Leonora, masz jakiś sposób na to?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1951

@Rodis szczerze? Nie mam. Właśnie to jest mój problem od lat. Jak to zbudować?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Leonora to jest pytanie, które wykracza poza samą interpretację Chirona i wchodzi w pracę. Nie dam ci tu przepisu, bo to jest zbyt indywidualne. Ale powiem tyle — zaczyna się od rozpoznania co jest twoje. Nawet małych rzeczy. Co czujesz zanim wejdziesz w kontakt z kimś. I co czujesz po. Czy te stany są inne?


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i wracam do swojego niepokoju z wcześniej — ale w nowej wersji. Bo teraz widzę, że praca z Chironem może prowadzić albo do głębszego rozpoznania siebie, albo do kolejnego systemu wyjaśniania wszystkiego przez mapę. Leonora, nie mówię że się mylisz, mówię że zastanawiam się, jak rozróżnić te dwa kierunki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Whisper myślę że to rozróżnienie jest możliwe, ale wymaga uczciwości. Mapa staje się więzieniem kiedy używasz jej żeby nie musieć czegoś zmieniać — "mam Chirona-Księżyc, więc tak po prostu mam". Mapa staje się pomocna kiedy mówisz "mam Chirona-Księżyc i to mi pokazuje gdzie jest praca". Różnica jest między opisem a wyrokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

To mi pomaga. Chyba właśnie o to mi chodziło gdy zacząłem czytać o swoim Chironie-Słońcu — żeby to był punkt wyjścia do czegoś, nie definicja. Ale jak stwierdzić czy idę w dobrą stronę? Skąd wiem?


Odpowiedz
Wpisy: 1067
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

To mi pomaga. Chyba właśnie o to mi chodziło gdy zacząłem czytać o swoim Chironie-Słońcu — żeby to był punkt wyjścia do czegoś, nie definicja. Ale jak stwierdzić czy idę w dobrą stronę? Skąd wiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Kappi to dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale jeden sygnał, który znam — kiedy mapa Chirona zaczyna cię zaskakiwać, kiedy widzisz w niej rzeczy, których się nie spodziewałeś i których nie chciałeś zobaczyć. To zwykle znaczy, że nie szukasz tylko potwierdzenia.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Rodis a kiedy mapa cię nie zaskakuje, tylko uspokaja? Co to mówi?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Whisper że prawdopodobnie szukasz w niej ukojenia, a nie rozpoznania. Nie mówię, że to złe — czasem potrzebujemy ukojenia. Ale to są dwie różne funkcje i dobrze wiedzieć, której w danym momencie szukamy.


Odpowiedz
Wpisy: 1523
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego co Kappi powiedział — ta kwestia "skąd wiem" jest dla mnie centralnym pytaniem całego wątku. Bo Chiron to nie jest planeta, która daje ci gotową odpowiedź. On raczej pokazuje gdzie pytanie boli. I chyba właśnie dlatego tak trudno ocenić postęp. Nie ma momentu, w którym nagle "wyleczysz" Chirona. Jest raczej moment, w którym przestajesz się przed nim bronić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Gituska to co napisałaś o przestaniu się bronić — czy możesz to rozwinąć? Bo brzmi to dla mnie jak klucz, ale nie jestem pewna jak to wygląda w praktyce. Czy to jest aktywna decyzja, czy raczej coś, co się dzieje?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1523

@Bylica z mojego doświadczenia — zaczyna się od czegoś bardzo małego i nieefektownego. Nie od olśnienia. Raczej od momentu, w którym zamiast automatycznie reagować na czyjś ból próbą naprawienia go, zatrzymujesz się i pozwalasz temu bólowi po prostu być. U mnie to zajęło lata.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

to opisujesz coś, z czym ja mam ogromny problem. Zatrzymanie się zamiast naprawiania. Mam wrażenie, że gdy ktoś przynosi mi ból, moje ciało wchodzi w tryb działania zanim głowa zdąży cokolwiek pomyśleć. Czy to może być właśnie ta rana Chirona-Księżyca?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Leonora to co opisujesz to jest coś, co w pracy z Chironem nazywam "natychmiastowym uzdrawiaczem". Rana jest tak głęboka, że sam ból innych uruchamia automatyczny tryb ochronny — tyle że chronisz ich, zamiast siebie. Chiron-Księżyc ma do tego szczególną predyspozycję, bo Księżyc rządzi reakcjami, nie refleksją.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Shangie to mnie uderzyło. "Chronisz ich zamiast siebie." Czy to oznacza, że uzdrawianie innych może być formą ucieczki od własnej rany?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1666

@Zorka tak. I to jest jedna z najtrudniejszych prawd o Chironie. Można przez całe życie pomagać innym i używać tego pomagania jako dowodu, że rana nie istnieje albo że już się zagoiła. A ona tylko czeka.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: