A czy ktoś z was próbował sprawdzić jak wygląda cały kosmogram pod kątem modalności? Bo ja mam Słońce w Raku, ale nie wiem co z resztą. I zastanawiam się, czy człowiek z jednym planetą kardynalną a resztą stałych to jest zupełnie inny profil niż ktoś z większością kardynalnych?
Czytam tę dyskusję i mam pytanie trochę z boku - czy te modalności mają jakieś odzwierciedlenie w elementach? Bo zawsze mieszam co jest czym. Żywioł ogień to już kardynalne, stałe czy mutowalne?
Czeslawa_L, to jest piękne pytanie i trochę wracamy do sedna całego wątku. Baran inicjuje przez impuls, przez natychmiastowe działanie, często bez planu - ogień spala się szybko i jasno. Koziorożec inicjuje przez strukturę, przez długo buduje grunt zanim ruszy - ziemia jest powolna ale trwała. Oboje są 'przywódcami' w sensie kardynalnym, ale styl zupełnie różny. Czy to nie odpowiada na pytanie z tytułu wątku - czy kardynalne są naprawdę inicjatorami? Są, ale nie ma jednego stylu kardynalnego.
A właśnie - to jak w takim razie wygląda Waga? Bo ona jest kardynalna i powietrzna, i zawsze kojarzy mi się z niezdecydowaniem, a nie z inicjowaniem. To trochę kłóci się z tym co tutaj piszemy?
Dokładnie tak to widzę. Waga inicjuje sytuację społeczną - ona jako pierwsza wyciąga rękę, proponuje rozmowę, zadaje pytanie, które wszystko uruchamia. Ale ponieważ robi to delikatnie i dyplomatycznie, to bywa niewidoczne. Dla porównania - czy ktoś z was ma Wagę gdzieś istotnie w kosmogramie i rozpoznaje ten schemat u siebie?
Ja mam bliską osobę z Wagą - i właśnie tak działa. Zawsze to ona zaczyna trudne rozmowy, ale tak, że nie wiadomo kiedy się zaczęły 🙂 Ale wracając do mojego pytania o kosmogram - Grimoire_06 rozumiem, że liczę te siedem planet. Ale co z ascendentem? On też wpada do jakiejś modalności, nie?
Chwila, to teraz mi się otwiera głowa 🙂 Czyli nie tylko znaki, ale i domy? Mój Mars jest w Byku - czyli stałym - ale siedzi w 10. domu. To co to oznacza w praktyce? Mars stały, ale w kątowym miejscu?
To by tłumaczyło, czemu nigdy nie startuje szybko, ale jak już wejdę w projekt, to ciężko mnie wyciągnąć 🙂 Okej, zaczynam rozumieć. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy można mieć 'za dużo' kardynalności? Bo czytałem wcześniej o tych sumach planet i zastanawiam się, czy mocno kardynalny kosmogram to zaleta czy problem.
To zależy jak zdefiniujesz 'problem'. Mocno kardynalny kosmogram oznacza dużo inicjatywy, dużo startowania, ale niekoniecznie domykania. Praca polega wtedy na tym, żeby budować w sobie zdolność do kontynuacji - bo sama natura tego nie zapewnia. Ale to nie jest 'wada', to jest wyzwanie do integracji.
To jest dokładnie mój mąż. On zaczyna rzeczy z takim zaangażowaniem, że aż zaraźliwe, ale potem ta energia po prostu... odpływa. I teraz rozumiem, że on może potrzebować kogoś, kto mu pilnuje rytmu. Nie jako kontrola, tylko jako oparcie. Ale Dziewiecsil - masz na myśli że to powinien robić partner, czy raczej jakiś system zewnętrzny?
Wracam jeszcze do tego co Laurencja pisała o Baranie i Koziorożcu - powiedziałaś, że Baran inicjuje impulsem, a Koziorożec przez strukturę. Ale Koziorożec jest przecież ziemski, czyli praktyczny i powolny. To jak on jest kardynalny, skoro kardynalność kojarzy się ze szybkością?
Czeslawa_L, właśnie tu jest piękna sprzeczność pozorna. Kardynalność nie równa się szybkość - to kierunek ku nowemu, ku zainicjowaniu ruchu. Koziorożec inicjuje przez wzięcie odpowiedzialności, przez podjęcie zobowiązania. To może trwać długo zanim widać efekt, ale moment decyzji, ten wewnętrzny zwrot ku zadaniu - to jest akt kardynalny. On nie jest wolny, jest po prostu ziemski w swoim wykonaniu.
Okej, ale ja mam tutaj takie laickie pytanie, bo czytam od dłuższego czasu i trochę mi się kręci w głowie. Skoro kardynalne może być szybkie jak Baran albo powolne jak Koziorożec, to co tak naprawdę je łączy? Bo jak każdy znak jest inny, to po co ta etykieta?
Właśnie, i dlatego ta klasyfikacja ma taką siłę - jest zakorzeniona w czymś obserwowanym, nie tylko wymyślonym. Chociaż wiem, że część osób kwestionuje astrologie tropikalną kontra syderyczną i czy te pory roku są nadal właściwe dla każdej szerokości geograficznej... ale to chyba temat na osobny wątek 🙂
Dobra, ale skoro te znaki odpowiadają porom roku, to mam pytanie - czy astrologia tropikalna i syderyjna dają różne wyniki dla tej samej osoby? Bo Dalia wspomniała o tym i teraz mnie to gryzie. Mój kolega mi kiedyś mówił, że według jednej jest Baranem, a według drugiej Rybami. I co wtedy z tą kardynalnością?
Ja tylko wspomniałam o tym syderyczynym, żeby nie pomijać, że to istnieje - ale masz rację Grimoire_06, że to temat rzeka. Zostańmy przy tym, co na stole, bo jeszcze nie skończyliśmy z domami kątowymi i modalnościami. Chciałam zapytać - czy ktoś sprawdzał w swoim kosmogramie, ile ma planet w domach kątowych? Bo może to jest ciekawsze niż samo Słońce.
Ja sprawdzałem po tej rozmowie 🙂 Wyszło mi, że mam trzy planety w domach kątowych - Mars w 10., Księżyc w 1. i Wenus w 7. Czy to dużo? I czy to znaczy, że mimo że nie mam wielu znaków kardynalnych, to te domy 'zastępują' tę energię?
A czy można sprawdzić taki kosmogram online i to jest wiarygodne? Bo mój mąż nie zna godziny urodzenia i zawsze mi mówią, że bez tego nie da się zrobić pełnego horoskopu. To jak wtedy liczyć te domy?
Niestety nie, jego mama już nie żyje, a dokumenty gdzieś przepadły w przeprowadzce. Rodzina też nie pamięta. Trochę szkoda, bo byłoby ciekawie. Ale rozumiem, że i bez godziny da się coś odczytać.
Jest jeszcze metoda rektyfikacji horoskopu - to kiedy astrologowie próbują odtworzyć godzinę na podstawie ważnych wydarzeń z życia. Ale to jest bardzo zaawansowana technika i wymaga doświadczonego astrologa, który naprawdę zna się na tranzytach i progresach. Wspominam tylko, żebyś wiedziała że opcja istnieje, nie że to prosta droga.
Dobra, ale wróćmy do kardynalnych, bo trochę odpłynęliśmy 🙂 Mnie nadal siedzi w głowie to co Dziewiecsil mówiła o pracy nad sobą i o tym, że kardynalny może rzucać nawet tę pracę. Jak to wygląda przy Raku? Bo Rak to kardynalny, ale kojarzy mi się raczej z przywiązaniem niż z porzucaniem.
To znaczy że każdy kardynalny ma inny 'obszar' w którym inicjuje? Baran działa, Rak czuje, Waga komunikuje, Koziorożec buduje? Bo tak mi to wychodzi z tej rozmowy i to po raz pierwszy naprawdę to wszystko do mnie trafia.
A czy ktoś z was miał kiedyś w życiu taki moment, że poczuł tę kardynalną energię u siebie bardzo wyraźnie? Bo czytam tu dużo teorii i zastanawiam się jak to wygląda w praktyce, kiedy to nie jest 'opis w horoskopie' tylko dosłowne odczucie.
Ja chyba tak. Mam Słońce w Raku i parę lat temu po bardzo trudnym rozstaniu dosłownie z dnia na dzień przeprowadziłam się do innego miasta, znalazłam nowe mieszkanie, nową pracę. Wszyscy się pytali jak to możliwe, że tak szybko. A ja czułam że po prostu muszę zacząć od nowa i tyle. Może to jest właśnie ta kardynalność Raka?
To jest piękny przykład. I właśnie - to nie wyglądało jak 'biegam i krzyczę że zaczynam', tylko jak wewnętrzna decyzja, po której wszystko potoczyło się szybko. Rak inicjuje właśnie tak - od środka, od emocjonalnej pewności. I bardzo często otoczenie jest zaskoczone, bo tego nie widać wcześniej.
To mi otwiera oczy na moją żonę, bo ona ma Słońce w Raku i zawsze ją opisywałem jako osobę, która długo się waha, a potem nagle podejmuje decyzję i nie ma odwrotu. Myślałem że to jest jej specyfika osobowościowa, a tu okazuje się że to może być właśnie ta kardynalna cecha.
I właśnie dlatego wolę mówić o 'potencjale' czy 'skłonnościach' niż o tym, że ktoś 'jest kardynalny' jak gdyby to był fakt bez wyjątku. Nawet bardzo kardynalny kosmogram może żyć w trybie stałym, jeśli np. Saturn mocno przyciska albo jeśli dzieciństwo nauczyło, że inicjatywa jest niebezpieczna. Kosmogram to punkt wyjścia, nie opis gotowego człowieka.
