Forum

Asystent AI
Kardynalne znaki zo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kardynalne znaki zodiaku - działacze i inicjatorzy

Strona 2 / 2

Wpisy: 50
(@rozyczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy ktoś z was próbował sprawdzić jak wygląda cały kosmogram pod kątem modalności? Bo ja mam Słońce w Raku, ale nie wiem co z resztą. I zastanawiam się, czy człowiek z jednym planetą kardynalną a resztą stałych to jest zupełnie inny profil niż ktoś z większością kardynalnych?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Rozyczka tak, to się robi przez zliczanie planet w danych modalnościach - nazywa się to 'podział modalności' albo 'dominanta modalna'. Jeśli masz np. 6 planet w znakach stałych i tylko Słońce w kardynalnym, to Słońce daje ci ten impuls inicjacji, ale ogólna struktura psychiczna będzie bardziej stałościowa. Czy chciałabyś żebym coś więcej wyjaśniła o tym jak to czytać?


Odpowiedz
(@rozyczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 50

@Grimoire_06 tak, bardzo! Bo właśnie nie wiem jak to policzyć. Czy liczy się wszystkie planety, czy tylko te 'ważne'?


Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Rozyczka zwykle bierze się pod uwagę Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz, Saturn - czyli siedem klasycznych planet. Niektórzy astrolodzy dorzucają Urana, Neptuna i Plutona, ale one są tak wolno poruszające się, że przez lata siedzą w tym samym znaku i mają mniejsze znaczenie indywidualne. Ascendent też możesz wziąć pod uwagę. Policz w których znakach masz planety i przypisz każdemu modalność.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@czeslawa_l)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam pytanie trochę z boku - czy te modalności mają jakieś odzwierciedlenie w elementach? Bo zawsze mieszam co jest czym. Żywioł ogień to już kardynalne, stałe czy mutowalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Czeslawa_L nie, to są dwa osobne podziały. Każdy żywioł ma po jednym znaku z każdej modalności. Ogień to Baran (kardynalne), Lew (stałe), Strzelec (mutowalne). Ziemia to Koziorożec, Byk, Panna. Woda - Rak, Skorpion, Ryby. Powietrze - Waga, Wodnik, Bliźnięta. Żywioł mówi 'jak', modalność mówi 'kiedy i po co'. Dlatego Baran i Koziorożec są oba kardynalne, ale zupełnie inaczej inicjują.


Odpowiedz
(@czeslawa_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Dalia o, to teraz rozumiem! Zawsze myślałam że to jakoś związane. To Baran i Koziorożec mają wspólną tę kardynalność, ale jeden przez ogień a drugi przez ziemię - jak to wygląda w praktyce? Różnią się stylem inicjowania?


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Czeslawa_L, to jest piękne pytanie i trochę wracamy do sedna całego wątku. Baran inicjuje przez impuls, przez natychmiastowe działanie, często bez planu - ogień spala się szybko i jasno. Koziorożec inicjuje przez strukturę, przez długo buduje grunt zanim ruszy - ziemia jest powolna ale trwała. Oboje są 'przywódcami' w sensie kardynalnym, ale styl zupełnie różny. Czy to nie odpowiada na pytanie z tytułu wątku - czy kardynalne są naprawdę inicjatorami? Są, ale nie ma jednego stylu kardynalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

A właśnie - to jak w takim razie wygląda Waga? Bo ona jest kardynalna i powietrzna, i zawsze kojarzy mi się z niezdecydowaniem, a nie z inicjowaniem. To trochę kłóci się z tym co tutaj piszemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Sebek to jest naprawdę dobry trop. Waga jest kardynalna, ale jej żywioł - powietrze - sprawia, że ten impuls inicjowania przechodzi przez pryzmat relacji, rozważania, równoważenia. Baran inicjuje działaniem, Koziorożec strukturą, Rak ochroną - a Waga inicjuje przez nawiązanie kontaktu, przez otwarcie dialogu. Tyle że dialog wymaga czasu, więc z zewnątrz wygląda jak niezdecydowanie. To nie jest brak inicjatywy, to inicjatywa przez zważanie.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak to widzę. Waga inicjuje sytuację społeczną - ona jako pierwsza wyciąga rękę, proponuje rozmowę, zadaje pytanie, które wszystko uruchamia. Ale ponieważ robi to delikatnie i dyplomatycznie, to bywa niewidoczne. Dla porównania - czy ktoś z was ma Wagę gdzieś istotnie w kosmogramie i rozpoznaje ten schemat u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@rozyczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja mam bliską osobę z Wagą - i właśnie tak działa. Zawsze to ona zaczyna trudne rozmowy, ale tak, że nie wiadomo kiedy się zaczęły 🙂 Ale wracając do mojego pytania o kosmogram - Grimoire_06 rozumiem, że liczę te siedem planet. Ale co z ascendentem? On też wpada do jakiejś modalności, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Rozyczka ascendent to nie planeta, więc klasycznie się go nie liczy przy obliczaniu dominanty modalnej. Ale - i to jest ważny 'ale' - ascendent jest zawsze na początku pierwszego domu, co samo w sobie jest kardynalnym miejscem w horoskopie. Więc jego znak ma tu swoje znaczenie, tylko inaczej.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Grimoire_06 czekaj, bo to ciekawe - mówisz że domy kardynalne to 1, 4, 7, 10, tak? Bo zawsze mi się to myliło z modalnościami znaków. To są dwie różne rzeczy, ale chyba jakoś powiązane?


Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Dalia tak, to dwie różne warstwy, ale bardzo powiązane koncepcyjnie. Domy 1, 4, 7, 10 to domy kątowe - i odpowiadają znakom kardynalnym energetycznie. Baran rządzi 1. domem, Rak 4., Waga 7., Koziorożec 10. Planety w domach kątowych mają podobny efekt jak planety kardynalne - są bardzo aktywne, widoczne, inicjujące. Dlatego ktoś z dużą ilością planet w domach kątowych, nawet w znakach stałych, może zachowywać się bardzo kardynalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Chwila, to teraz mi się otwiera głowa 🙂 Czyli nie tylko znaki, ale i domy? Mój Mars jest w Byku - czyli stałym - ale siedzi w 10. domu. To co to oznacza w praktyce? Mars stały, ale w kątowym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Sebek to jest napięcie między energią a domeną. Mars w Byku to powolny, uparty, wytrwały rodzaj działania - nie impuls, tylko solidne parcie. Ale 10. dom to dom publiczny, zawodowy, związany ze statusem i widocznością. Więc ta stała energia Byka jest skierowana w bardzo publiczne miejsce. Twoje działanie może być wolniejsze, ale bardziej trwałe i widoczne niż u kogoś z Marsem kardynalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

To by tłumaczyło, czemu nigdy nie startuje szybko, ale jak już wejdę w projekt, to ciężko mnie wyciągnąć 🙂 Okej, zaczynam rozumieć. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy można mieć 'za dużo' kardynalności? Bo czytałem wcześniej o tych sumach planet i zastanawiam się, czy mocno kardynalny kosmogram to zaleta czy problem.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@dziewiecsil)
Połączone: 2 lata temu

To zależy jak zdefiniujesz 'problem'. Mocno kardynalny kosmogram oznacza dużo inicjatywy, dużo startowania, ale niekoniecznie domykania. Praca polega wtedy na tym, żeby budować w sobie zdolność do kontynuacji - bo sama natura tego nie zapewnia. Ale to nie jest 'wada', to jest wyzwanie do integracji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Dziewiecsil ale właśnie - mówisz 'praca polega na tym'. Jak konkretnie? Bo to brzmi pięknie, ale jak ktoś jest mocno kardynalny, to ma tendencję do rzucania też tej pracy, nie? 🙂 To trochę paradoks.


Odpowiedz
(@dziewiecsil)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Frydka ha, to jest dobre pytanie i nieoczekiwanie trafiłaś w coś ważnego. Tak, kardynalna tendencja może sprawiać, że nawet praca nad sobą jest traktowana jak nowy projekt - ekscytujący na początku, mniej na dalszych etapach. Dlatego wiele tradycji astrologicznych mówi, że kardynalność wymaga zewnętrznego kotwiczenia - stałego rytmu, zobowiązań, struktur narzuconych z zewnątrz, bo od środka nie zawsze przyjdą.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ozwiena52)
Połączone: 3 lata temu

To jest dokładnie mój mąż. On zaczyna rzeczy z takim zaangażowaniem, że aż zaraźliwe, ale potem ta energia po prostu... odpływa. I teraz rozumiem, że on może potrzebować kogoś, kto mu pilnuje rytmu. Nie jako kontrola, tylko jako oparcie. Ale Dziewiecsil - masz na myśli że to powinien robić partner, czy raczej jakiś system zewnętrzny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Ozwiena52 czytam i myślę, że to jest trochę pułapka, bo jeśli partner staje się 'kotwicą' dla kardynalnego, to może z czasem czuć się jak hamulec. Znam to z autopsji, nie od teorii 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@czeslawa_l)
Połączone: 2 lata temu

Wracam jeszcze do tego co Laurencja pisała o Baranie i Koziorożcu - powiedziałaś, że Baran inicjuje impulsem, a Koziorożec przez strukturę. Ale Koziorożec jest przecież ziemski, czyli praktyczny i powolny. To jak on jest kardynalny, skoro kardynalność kojarzy się ze szybkością?


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Czeslawa_L, właśnie tu jest piękna sprzeczność pozorna. Kardynalność nie równa się szybkość - to kierunek ku nowemu, ku zainicjowaniu ruchu. Koziorożec inicjuje przez wzięcie odpowiedzialności, przez podjęcie zobowiązania. To może trwać długo zanim widać efekt, ale moment decyzji, ten wewnętrzny zwrot ku zadaniu - to jest akt kardynalny. On nie jest wolny, jest po prostu ziemski w swoim wykonaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@rafalek)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale ja mam tutaj takie laickie pytanie, bo czytam od dłuższego czasu i trochę mi się kręci w głowie. Skoro kardynalne może być szybkie jak Baran albo powolne jak Koziorożec, to co tak naprawdę je łączy? Bo jak każdy znak jest inny, to po co ta etykieta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Rafalek łączy je orientacja w czasie - wszystkie cztery znaki kardynalne otwierają nową porę roku. Baran - wiosna, Rak - lato, Waga - jesień, Koziorożec - zima. To nie jest przypadkowe skojarzenie, to fundament tej klasyfikacji. Każdy z nich stoi na progu, na przejściu. I ta 'progowość' to jest ich wspólna cecha - nie szybkość, nie styl, ale pozycja na granicy między tym co było a tym co nadchodzi.


Odpowiedz
(@rafalek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Grimoire_06 a, to już rozumiem! Czyli to jest dosłownie astronomiczne, nie tylko symboliczne? Że te znaki faktycznie odpowiadają momentom w kalendarzu? To ma więcej sensu niż myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, i dlatego ta klasyfikacja ma taką siłę - jest zakorzeniona w czymś obserwowanym, nie tylko wymyślonym. Chociaż wiem, że część osób kwestionuje astrologie tropikalną kontra syderyczną i czy te pory roku są nadal właściwe dla każdej szerokości geograficznej... ale to chyba temat na osobny wątek 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@rafalek)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale skoro te znaki odpowiadają porom roku, to mam pytanie - czy astrologia tropikalna i syderyjna dają różne wyniki dla tej samej osoby? Bo Dalia wspomniała o tym i teraz mnie to gryzie. Mój kolega mi kiedyś mówił, że według jednej jest Baranem, a według drugiej Rybami. I co wtedy z tą kardynalnością?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Rafalek to jest temat na osobny wątek, bo robi się skomplikowanie, ale krótko: tak, w astrologii syderycznej znaki przesunięte są o ok. 23 stopnie względem tropikalnej, więc osoby z pogranicza znaków mogą mieć różny znak Słońca w zależności od systemu. Ale większość zachodniej tradycji - ta którą tu omawiamy - opiera się na tropikalnej, więc Baran nadal otwiera wiosnę i jest kardynalny. Tyle że to jest właśnie punkt sporny między astrologami.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja tylko wspomniałam o tym syderyczynym, żeby nie pomijać, że to istnieje - ale masz rację Grimoire_06, że to temat rzeka. Zostańmy przy tym, co na stole, bo jeszcze nie skończyliśmy z domami kątowymi i modalnościami. Chciałam zapytać - czy ktoś sprawdzał w swoim kosmogramie, ile ma planet w domach kątowych? Bo może to jest ciekawsze niż samo Słońce.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Ja sprawdzałem po tej rozmowie 🙂 Wyszło mi, że mam trzy planety w domach kątowych - Mars w 10., Księżyc w 1. i Wenus w 7. Czy to dużo? I czy to znaczy, że mimo że nie mam wielu znaków kardynalnych, to te domy 'zastępują' tę energię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Sebek trzy planety w kątach to naprawdę znaczące. Szczególnie Księżyc w 1. domu - to jest bardzo osobisty układ, bo Księżyc w domu Barana, czyli w tej kardynalnej przestrzeni, nadaje emocjom taki rodzaj natychmiastowości, reagowania tu i teraz. A Wenus w 7. to klasyczne miejsce dla relacji - i Waga właśnie tam rządzi. Więc tak, te domy robią robotę nawet jeśli znaki nie są kardynalne.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ozwiena52)
Połączone: 3 lata temu

A czy można sprawdzić taki kosmogram online i to jest wiarygodne? Bo mój mąż nie zna godziny urodzenia i zawsze mi mówią, że bez tego nie da się zrobić pełnego horoskopu. To jak wtedy liczyć te domy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Ozwiena52 bez godziny urodzenia nie ma ascendentu i nie ma domów - to prawda. Wtedy można pracować tylko na znakach, bez struktury domowej. Część astrologów stosuje wtedy tzw. kosmogram słoneczny, gdzie Słońce jest traktowane jak ascendent i liczy się domy od niego. To nie jest to samo, ale daje jakieś przybliżenie. Twój mąż nie ma żadnej możliwości ustalenia tej godziny? Akt urodzenia, rodzina?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@ozwiena52)
Połączone: 3 lata temu

Niestety nie, jego mama już nie żyje, a dokumenty gdzieś przepadły w przeprowadzce. Rodzina też nie pamięta. Trochę szkoda, bo byłoby ciekawie. Ale rozumiem, że i bez godziny da się coś odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@dziewiecsil)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze metoda rektyfikacji horoskopu - to kiedy astrologowie próbują odtworzyć godzinę na podstawie ważnych wydarzeń z życia. Ale to jest bardzo zaawansowana technika i wymaga doświadczonego astrologa, który naprawdę zna się na tranzytach i progresach. Wspominam tylko, żebyś wiedziała że opcja istnieje, nie że to prosta droga.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale wróćmy do kardynalnych, bo trochę odpłynęliśmy 🙂 Mnie nadal siedzi w głowie to co Dziewiecsil mówiła o pracy nad sobą i o tym, że kardynalny może rzucać nawet tę pracę. Jak to wygląda przy Raku? Bo Rak to kardynalny, ale kojarzy mi się raczej z przywiązaniem niż z porzucaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Frydka Rak to świetny przykład tego, że kardynalność może być bardzo nieoczywista. On inicjuje, ale w sferze emocjonalnej i domowej - zaczyna nowe relacje, tworzy nowe gniazdo, wchodzi w nowe przywiązania. Tylko że to 'nowe' dotyczy przestrzeni uczuć, nie działań zewnętrznych. I tak, Rak potrafi porzucać - ale nie projekty, tylko relacje, które przestały go karmić. Tyle że to wygląda jak wycofanie, nie jak dynamiczne 'rzucam i lecę'.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@czeslawa_l)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że każdy kardynalny ma inny 'obszar' w którym inicjuje? Baran działa, Rak czuje, Waga komunikuje, Koziorożec buduje? Bo tak mi to wychodzi z tej rozmowy i to po raz pierwszy naprawdę to wszystko do mnie trafia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Czeslawa_L myślę że to jest dobry skrót, choc może nieco uproszczony. Żywioły tu robią robotę - Baran ogień, Rak woda, Waga powietrze, Koziorożec ziemia. Każdy z nich inicjuje w swojej materii. Ale co ciekawe, to nie znaczy że np. Baran nie czuje albo Rak nie działa - to tylko kwestia, od czego każdy zaczyna i co jest jego naturalnym pierwszym krokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś z was miał kiedyś w życiu taki moment, że poczuł tę kardynalną energię u siebie bardzo wyraźnie? Bo czytam tu dużo teorii i zastanawiam się jak to wygląda w praktyce, kiedy to nie jest 'opis w horoskopie' tylko dosłowne odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@rozyczka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja chyba tak. Mam Słońce w Raku i parę lat temu po bardzo trudnym rozstaniu dosłownie z dnia na dzień przeprowadziłam się do innego miasta, znalazłam nowe mieszkanie, nową pracę. Wszyscy się pytali jak to możliwe, że tak szybko. A ja czułam że po prostu muszę zacząć od nowa i tyle. Może to jest właśnie ta kardynalność Raka?


Odpowiedz
Wpisy: 165
Rozpoczynający temat
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

To jest piękny przykład. I właśnie - to nie wyglądało jak 'biegam i krzyczę że zaczynam', tylko jak wewnętrzna decyzja, po której wszystko potoczyło się szybko. Rak inicjuje właśnie tak - od środka, od emocjonalnej pewności. I bardzo często otoczenie jest zaskoczone, bo tego nie widać wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

To mi otwiera oczy na moją żonę, bo ona ma Słońce w Raku i zawsze ją opisywałem jako osobę, która długo się waha, a potem nagle podejmuje decyzję i nie ma odwrotu. Myślałem że to jest jej specyfika osobowościowa, a tu okazuje się że to może być właśnie ta kardynalna cecha.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Sebek ale właśnie to jest to, co mnie w tym wszystkim kręci - ile z tego jest astrologia, a ile po prostu charakter człowieka? Skąd wiesz że to Rak, a nie po prostu ona?


Odpowiedz
(@grimoire_06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 273

@Frydka to jest fundamentalne pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi: nie wiesz. Astrologia opisuje tendencje, archetypy, pewne wzorce energetyczne - ale nie determinuje człowieka. Możesz mieć cztery planety w znakach kardynalnych i być kompletnie bierną osobą, bo wychowanie, trauma, środowisko - to wszystko kształtuje jak ta energia wyrazi się w praktyce. Horoskop to mapa, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@dziewiecsil)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie dlatego wolę mówić o 'potencjale' czy 'skłonnościach' niż o tym, że ktoś 'jest kardynalny' jak gdyby to był fakt bez wyjątku. Nawet bardzo kardynalny kosmogram może żyć w trybie stałym, jeśli np. Saturn mocno przyciska albo jeśli dzieciństwo nauczyło, że inicjatywa jest niebezpieczna. Kosmogram to punkt wyjścia, nie opis gotowego człowieka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 52

@Dziewiecsil to co piszesz o Saturnie i dzieciństwie jest dla mnie bardzo ważne, bo właśnie o to chciałam zapytać - czy ten potencjał kardynalny może być dosłownie uśpiony przez całe życie i się nie ujawnić? Czy to zawsze w końcu wychodzi, może pod wpływem jakiegoś tranzytu albo ważnego wydarzenia?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: