Forum

Asystent AI
Znaki stałe zodiaku...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Znaki stałe zodiaku - stabilni i zdeterminowani

Strona 1 / 2

Wpisy: 327
Rozpoczynający temat
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Znaki stałe - Byk, Lew, Skorpion, Wodnik. Ostatnio gdzie nie zajrzę, tam ktoś pisze, że to po prostu 'uparciuchy' i na tym koniec, i szczerze mówiąc trochę mnie to męczy, bo to spłaszczenie do zera. W starej astrologii te znaki mają konkretną robotę: wziąć to, co kardynalne dopiero co odpaliły, i utrzymać to przy życiu, rozwinąć. To nie jest upór dla samego uporu, tylko umiejętność ciągnięcia jednej energii miesiącami, latami. Ciekawa jestem jak to u Was wygląda na co dzień - macie wokół siebie ludzi spod tych znaków i ta 'stałość' faktycznie rzuca się w oczy?


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 78
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Mam faceta Byka i 'uparty' to naprawdę za mało powiedziane 🙂 On jest jak mur. Jak coś sobie ubzdura, to koniec dyskusji, choćby się waliło i paliło. Ale za to jak coś obieca, to dotrzyma, zawsze. Więc sama już nie wiem, plus to czy minus. Obiło mi się gdzieś o uszy, że Byk to najmocniej 'przyziemiony' znak z całej ziemi - tylko jak to się ma do tej stałości, o której piszesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Bogumila91 no właśnie o to chodzi. Żywioł ziemi tę stałość podkręca, ale żywioł to jedno, a modalność drugie, nie zlepiaj tego w jedno. Byk ma ziemię I do tego stałość, stąd to podwójne zabetonowanie, o którym mówisz. Skorpion też jest stały, tylko w wodzie - więc jego upór siedzi w emocjach, z zewnątrz go nie widać, za to sięga o wiele głębiej. Lew stały w ogniu, upór na wierzchu, teatralny. A Wodnik stały w powietrzu i to jest najzabawniejsze - niby wolny duch, a w praktyce jeden z najbardziej nieprzejednanych.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

No dobra, ale mam tu zastrzeżenie Diablico. Modalność modalnością, tylko nie zapominajmy o władcach tych znaków i o aspektach w całej karcie. Byk ze Słońcem i Merkurym w Baranie i do tego z kwadraturą Saturna to zupełnie inne zwierzę niż Byk z Wenus w koniunkcji. Jak ktoś mi opowiada o 'typowym Byku', jakby to była jedna paczka klonów, to mnie zawsze trochę nosi, bo to strzyżenie wszystkich pod jedną maszynkę. Ale co piszesz o Wodniku - to akurat celne, bo to chyba najbardziej olany ze znaków stałych.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy znaki stałe mają mocniejsze czakry? Bo mnie zawsze się wydawało, że taki Byk musi mieć wyjątkowo rozbudowaną czakrę podstawy, skoro jest tak wrośnięty w ziemię. To by tłumaczyło tę całą stałość jako coś fizycznego, w ciele, a nie tylko w charakterze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Bertramka astrologia i czakry to dwa osobne światy i mieszanie ich bez porządnej wiedzy o tym, co czemu odpowiada, prowadzi prosto na manowce. Są ludzie, co próbują to zszywać, ale to nie jest 'Byk równa się czakra podstawy' i po sprawie. Zostańmy na razie przy modalności, bo tu jest naprawdę sporo do obgadania.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe to, co Jasiek napisał o Wodniku. Mam dwie takie osoby w rodzinie i obie potrafią być strasznie zaparte w tym, co myślą, tylko każda inaczej to pokazuje. Jedna nic nie mówi i po prostu robi swoje, druga wykłóca się z Tobą do rana. A efekt jeden - z miejsca ich nie ruszysz. A ja zawsze myślałam, że Wodnik to taki luzak i wolny ptak, no i proszę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Faustynka74 no dokładnie, i to jest właśnie ta pułapka. Wodnik jest wolny w POGLĄDACH, lubi się odklejać od tego, co myśli reszta - tylko sam do swoich poglądów jest przyklejony na amen. To nie jest gość, który zmieni zdanie, bo ktoś obcy mu rzuci 'a może jednak inaczej'. On musi sam do tego dojść, w innym wypadku ani drgnie. Stąd cała ta pozorna sprzeczność.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

A Lew ze Skorpionem? Bo te dwa chyba najbardziej się różnią w tym, jak tę stałość pokazują, nie? Lew głośno, na cały głos, Skorpion po cichu - a i tak oba stoją okoniem przy swoim.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam Skorpiona na ascendencie i całe życie słyszę, że jestem nieustępliwa. Nie zawsze mi się to miło słucha, ale co kłamać - jest w tym sporo prawdy. Mam wrażenie, że u Skorpiona ta stałość mocno wisi na pamięci - raz coś zapamiętam, dobre czy złe, i to już tak zostaje. Nie wiem tylko, czy to sam ascendent tak robi, czy reszta moich planet dokłada swoje. Jak Wy na to patrzycie - ascendent w stałym znaku ciągnie podobnie jak Słońce w takim znaku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Irenka08 ascendent to maska i to, jak wchodzisz w świat, więc stały ascendent daje stałość w sposobie pokazywania siebie i reagowania na nowe sytuacje. Ale to nie to samo co Słońce w Skorpionie, bo Słońce to sam rdzeń, to kim jesteś. Możesz mieć stały ascendent i do tego Słońce w kardynalnym Raku - w środku będziesz bardziej miękka i ruchliwa, a na zewnątrz i tak wejdziesz w kontakt z tą skorpionową czujnością i wytrwałością.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie że się wpycham z boku, ale czy ktoś ogarnia, skąd się w ogóle wziął ten podział na kardynalne, stałe i zmienne? Obiło mi się o uszy, tylko nigdy nie dokopałem się do źródła. To jakaś stara sprawa, jeszcze starożytna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Czarnobog83 tak, to stara hellenistyczna klasyfikacja, Ptolemeusz opisał ją w Tetrabiblos, choć korzenie są jeszcze starsze. Te trzy jakości - po grecku tropikón, stereón i dwikón - siedzą na przesileniach i równonocach w roku. Kardynalne otwierają porę roku, stałe ją utrzymują, zmienne domykają i przełączają na następną. Nic tu nie jest wzięte z sufitu, to jest wpisane w sam cykl roku.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

Czyli to jedzie razem z porami roku? Byk środek wiosny, Lew środek lata, Skorpion środek jesieni, Wodnik środek zimy. Jak se tak teraz pomyślę, to faktycznie - środek pory roku to moment, kiedy wszystko jest najbardziej 'poukładane', nie ma już rozpędu początku ani rozłażenia się końca. nigdy tak na to nie patrzyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

To jest super wytłumaczone Egzorcysto. Czyli ta stałość jest jakby zaszyta w samym kalendarzu? Środek lata to najbardziej letnia chwila w całym roku, nic się nie rusza, ciepło po prostu trwa. I Lew jest dokładnie taki - chce, żeby jego panowanie się nigdy nie kończyło.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, tylko wróćmy może do pytania z początku, bo zaraz nam z tego wyjdzie wykład z historii astrologii. Czy stałe znaki są 'uparte' - to zależy, co przez ten upór rozumiemy. Bo w psychologii upór to trzymanie się czegoś na przekór rozsądkowi. A stałość astrologiczna to zdolność do ciągnięcia jednego kierunku. To dwie różne rzeczy. Pytanie do tych bardziej ogranych - czy w praktyce, jak się czyta kartę, stała modalność zawsze idzie w parze z tym oporem przed zmianą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Jasiek98 nie zawsze, i dobrze że drążysz. Jak ktoś ma mocne planety w znakach zmiennych przy stałym Słońcu, potrafi być zaskakująco giętki w działaniu, choć w wartościach i w tym, kim jest, dalej będzie twardy. Dlatego nie da się patrzeć na samo Słońce - mówię to zresztą od początku wątku. Ale ogólnie tak, osoby z przewagą stałych znaków w karcie częściej same o sobie mówią 'potrzebuję czasu na decyzję, ale jak już zdecyduję, to koniec tematu'.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam Słonce w Lwie i Ksiezyc w Byku i mówie Wam, to dopiero jest mieszanka. Jak sie uprę to sie uprę i tyle, nie ma zmiłuj. Ale nie powiem ze to zła cecha, bo jak sie już do czegos zobowiąze to dowiozę do konca, a znajome Bliźniaczki potrafią zmienić zdanie co pięć minut. Wiec ta stałość ma swoje plusy, serio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Teofilka Słońce w Lwie i Księżyc w Byku brzmi rzeczywiście jak solidna dawka tej stałości. Ale zapytam Cię wprost - czujesz to jako coś wewnętrznego, taki spokój, czy raczej jako przymus, żeby ciągnąć swoje nawet wtedy, kiedy już widać, że nie działa?


Odpowiedz
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Bogumila91 o, dobre pytanie. Trochę jedno, trochę drugie. Jest spokój jak wiem czego chce, ale jak sytuacja sie zmienia i niby 'powinnam' zmienić kurs, to jest taki opór w środku, zanim się na to przełamię. Jak zawracanie statkiem, a nie autem, o. Potrzebuje troche czasu i miejsca zeby ten kurs w koncu zmienić, ale to nie tak ze go nie zmieniam.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

To o zawracaniu statkiem Teofilko naprawde trafne. Tylko mam pytanie - ta Twoja stałość jest taka sama w sprawach prywatnych i w robocie, czy w którejś działce łatwiej Ci odpuścić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Egzorcystaa szczerze? W uczuciach jestem chyba jeszcze bardziej zawzieta niz w pracy. Jak kogos kocham to kocham, jak kogos skreśle to skreślam i już. W robocie czasem dam sie przekonać jak ktos ma naprawde mocne argumenty. Moze to ten Ksiezyc w Byku tak namiesza mi w emocjach?


Odpowiedz
Wpisy: 327
Rozpoczynający temat
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Księżyc w Byku to jeden z mocniejszych Księżyców w ogóle, bo Byk to znak jego eksaltacji. Więc tak, emocje zakotwiczone w Byku siedzą wyjątkowo głęboko i ciężko je ruszyć z miejsca. Pasuje do tego, co piszesz - Słońce w Lwie daje pole na racjonalną wymianę w sferze ego i działania, ale Księżyc w Byku broni uczuć jak twierdzy.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z Wodnikiem przy okazji? Bo Wodnik ma Księżyc w wygnaniu, jeśli dobrze kojarzę. Czyli osoba ze stałym Wodnikiem będzie miała jakiś zgrzyt z zakorzenieniem emocji, mimo tej całej ogólnej stałości znaku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Bogumila91 o, tu jest ciekawy haczyk. Księżyc w Wodniku faktycznie jest na wygnaniu, bo Wodnikiem rządzą Saturn i Uran, a Księżyc chce ciepła i bliskości, których te dwa raczej nie dają. Tylko uwaga - to Księżyc w tym znaku, a nie sam znak jako taki. Wodnik Słoneczny może mieć Księżyc, gdzie mu się żywnie podoba.


Odpowiedz
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 78

@Jasiek98 aa no tak, pomyliłam znak z tym, gdzie stoi Księżyc. Ale ze mnie gapa 🙂 Ale gdyby ktoś urodził się z Wodnikiem i jako Słońce, i jako Księżyc naraz - to co by z tego wyszło? Podwójna stałość, tylko z tym zgrzytem przy emocjach?


Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Bogumila91 takie coś daje osobę bardzo stałą i w tym, jak myśli, i w tym, jak czuje - tyle że te uczucia są jakby odcięte od ciepła. Trwałe, głęboko wrośnięte, ale chłodne. Wodnik Słoneczny z Księżycem w Wodniku będzie lojalny, niezmienny, oddany swoim ideom, tylko w bliskości ciężki. Pamiętaj jednak, że reszta karty i tak dopowiada resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, i dlatego lepiej nie zwalać wszystkiego na jedną pozycję. Mam znajomą, Wodnik Słoneczny z Księżycem w Rybach, i jest kompletnie inna niż to, co się o Wodnikach opowiada - ciepła, wczuwa się w ludzi, tylko te jej poglądy są z kamienia. Nikt jej nie przesunie ani o włos.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

O i to jest dokładnie to, czego szukałam w tym wątku - jak te stałe znaki różnie wychodzą w zależności od reszty karty. Bo moje dwie Wodnikowe krewne też są jak dzień i noc i zawsze mnie zastanawiało, czemu.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam pytanie trochę z boku, ale w temacie. Ta stałość w astrologii jest zawsze opisywana jako coś neutralnego, czy dawni astrologowie mieli tu jakąś ocenę - że niby kardynalne lepsze, a stałe gorsze albo na odwrót?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Czarnobog83 Ptolemeusz i cała hellenistyczna tradycja nie oceniali tych jakości moralnie, ale niektóre bywały uznawane za korzystniejsze w konkretnych sytuacjach. Stałe znaki ceniło się tam, gdzie chodziło o trwałość - majątek, małżeństwo, zdrowie. Kardynalne przy inicjatywach i początkach. Zmienne przy podróżach i nauce.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

o, to mega ciekawe podejście do tych jakości. Czyli starożytny astrolog, patrząc na kartę ślubu, wolał widzieć stałe znaki na tych ważnych miejscach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Czarnobog83 tak, to była jedna z zasad. Stałe znaki na Ascendencie albo na MC w horoskopie koincji - tak się nazywał horoskop momentu jakiegoś zdarzenia - były oceniane na plus. Choć jasne, to i tak zawsze tylko jeden z wielu czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

Czyli sprawdzając horoskop związku, patrzy się też na to, ile dana para ma między sobą stałych znaków? Ja się dopiero uczę i nie wiem, czy to jakiś standard w synastrii, czy se sam dopowiadam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Egzorcystaa synastria to trochę inna bajka niż horary czy koincje, ale odpowiadając - tak, w synastrii jakości też się liczą. Dwa mocne stałe znaki mogą dać trwałość, ale równie dobrze zabetonowany impas, bo żadne z dwojga nie odpuści. Czasem parze przydałoby się trochę zmienności, żeby w ogóle dało się negocjować.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Potwierdzam z autopsji. Byłam kiedys z Bykiem, ja Lew. Oboje twardzi jak beton. Zwiazek trzymał się latami, ale jak zaczął się sypać, to sypał się w nieskonczonosc, bo żadne z nas nie chciało odpuscić pierwsze. Do dziś nie wiem czy to był cud czy dramat, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Teofilka to chyba najlepszy obrazek tej stałości, jaki padł w całym wątku. Dwa stałe znaki razem i nagle trwałość robi się blokadą. A żeby z czegoś takiego wyjść, to musiałaś w siebie włożyć naprawdę kawał roboty.


Odpowiedz
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Irenka08 ogrom roboty. I śmieszne, bo własnie wtedy zaczełam grzebać w astrologii, żeby chociaz ogarnąć, co się w ogóle dzieje. Teraz jestem z Bliźniakiem i jest kompletnie inaczej - elastycznie, tylko czasem mam wrazenie, że pod nogami nie ma gruntu, bo on ma zawsze plan B, C i D.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@faustynka74)
Połączone: 2 lata temu

No i właśnie Teofilko, to jest chyba odpowiedź na to pytanie z tytułu. Ta stałość jest spoko do pewnego momentu, a potem robi się z niej klatka. Tylko czy to jest 'upór', czy po prostu inny rytm, w jakim człowiek się rusza?


Odpowiedz
Wpisy: 327
Rozpoczynający temat
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracam do tego, co Jasiek pisał wcześniej o samej definicji uporu, bo to jest chyba sedno całej sprawy. Upór zakłada, że ktoś trwa przy czymś, mimo że sam widzi, że wali głową w ścianę. Stałość astrologiczna to raczej tempo i głębokość zmiany, a nie jej brak. Stałe znaki się zmieniają - tylko na własnych warunkach i we własnym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

to rozróżnienie między uporem a tempem zmiany naprawde dużo mi rozjaśnia. Ale wracając na chwilę do synastrii - skoro dwa stałe znaki potrafią zabetonować związek, to są jakieś układy, które wychodzą lepiej? Np. dwa różne stałe znaki kontra dwa takie same?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Z własnego ogródka powiem, że Byk z Lwem to był impas na każdym froncie. Nawet jak sie kłócilismy, to nikt nie ustepował, tylko zakopywalismy się coraz głebiej. Zastanawia mnie czy Byk ze Skorpionem miałby tak samo, bo to w koncu znaki naprzeciwko siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Teofilka Byk-Skorpion to jeden z ciekawszych przypadków w ogóle. Opozycja dwóch stałych znaków, więc ta sama jakość, ale zupełnie inne żywioły i inne motywacje. Byk trzyma się tego, co zna i co ma, a Skorpion - i to jest ten paradoks - trzyma się przemiany. W praktyce te dwie energie albo się przyciągają na maksa, albo tkwią w ciągłym spięciu, bo każda rozumie 'stałość' po swojemu.


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Zaraz, zaraz, bo mnie to zaciekawiło - napisałaś, że Skorpion trzyma się przemiany. Ale to brzmi jak sprzeczność sama w sobie? Jak można być stałym w zmienianiu się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 624

@Bogumila91 to nie sprzeczność, to najlepszy opis Skorpiona, jaki się da wymyślić. Skorpion nie boi się zmiany, on jej wręcz chce - tylko na swoich warunkach i według własnego planu. Nikt mu nie wciśnie, kiedy i jak ma się zmienić. Stałość Skorpiona to trzymanie ręki na procesie przemiany, a nie blokowanie jej.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@czarnobog83)
Połączone: 2 lata temu

O widzisz, a ja zawsze myślałem, że Skorpion to po prostu mściwy uparciuch i tyle w temacie. A z tego, co piszecie, widać, że ta stałość u każdego z tej czwórki wygląda kompletnie inaczej. Da się to jakoś krótko ująć - co konkretnie u każdego z nich jest tym rdzeniem, przy którym się trzymają?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: