Forum

Asystent AI
Juno retrograde - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Juno retrograde - czy jesteście trudnym partnerem w małżeństwie

Strona 1 / 2

Wpisy: 448
Rozpoczynający temat
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam Juno retrograde w karcie urodzenia i przez lata zastanawiałem się, czy to właśnie ona odpowiada za mój opór przed zobowiązaniami w związkach. Juno jako asteroida partnerstwa i małżeństwa w ruchu wstecznym potrafi naprawdę skomplikować sprawy. Chodzi mi o to, że zamiast szukać partnera zewnętrznego, człowiek jakby ciągnie w stronę wewnętrznego scalenia, często nieświadomie sabotując to, co ma na wyciągnięcie ręki. Zastanawiam się, czy inni mają podobne doświadczenia z Juno retro w natalnym, bo jestem ciekaw jak to manifestuje się u kobiet, a jak u mężczyzn. Może to kompletnie różne energie?


Odpowiedz
171 odpowiedzi
Wpisy: 552
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Juno retro w natalnym to jeden z tych placements, które interpretatorzy często pomijają albo sprowadzają do prostego "masz problemy z małżeństwem". To za duże uproszczenie. Pytanie do Ciebie, Tobiasz: czy Twoje Juno ma jakieś aspekty do osobistych planet? Bo bez tego sam fakt retrogradacji mówi nam niewiele. Juno retro w trygonie do Wenus to zupełnie inny obraz niż Juno retro w kwadracie do Saturna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Bogusia.2 Juno w kwadracie do Marsa i w opozycji do Merkurego. Merkury w pierwszym domu. Właśnie to napięcie Juno-Merkury interpretowałem jako źródło kłótliwości w związkach, ale może piszesz o czymś głębszym. Co konkretnie zmienia kwadrat do Saturna w interpretacji Juno retro? Bo mam znajomą z dokładnie takim układem i ona po prostu odkładała ślub w nieskończoność, aż partner w końcu odszedł.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam Juno retrograde w Skorpionie i powiem Ci, że partnerzy zawsze mówili mi, że jestem "intensywna". Przez długi czas myślałam, że to kwestia Słońca w Skorpionie, ale im więcej pracowałam z astrologią relacyjną, tym bardziej widziałam, że to właśnie Juno daje ten ton. Jakieś głębokie przekonanie, że w związku musi być totalność albo nic. Czy to brzmi znajomo z Twojego własnego doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak to jest z Juno retro w tranzytach? Bo natal to jedna sprawa, ale chyba pytanie z tytułu dotyczy też aktualnych tranzytów? Teraz Juno jest retrograde i zastanawiam się czy to dobry moment na poważne rozmowy o zobowiązaniach z partnerem, czy lepiej poczekać na stację bezpośrednią.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Gienia To bardzo dobre pytanie z tym tranzytem. W relacjach miłosnych generalnie unikam inicjowania ważnych rozmów o zobowiązaniach kiedy Juno jest retro w tranzycie, bo z mojego doświadczenia to, co ustalone w tym czasie, często wymaga później renegocjacji. Ale nie jest to żelazna zasada. Dużo zależy od tego, po którym domu Juno przechodzi w tranzycie i jak dotyka natalnego Wenus czy siódmego domu.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Nasturcja A jak Juno retro przechodzi przez siódmy dom w tranzycie? Bo właśnie teraz coś takiego mam i zastanawiam się czy to tłumaczy dlaczego ostatnio w związku jakby wszystko staje w miejscu zamiast się rozwijać.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Gienia Siódmy dom i Juno retro w tranzycie to według mnie jeden z najważniejszych momentów do przejrzenia tego, czego naprawdę szukamy w partnerze. Zatrzymanie, o którym piszesz, to nie musi być nic złego. Czasem związek potrzebuje tej przerwy, żeby oboje mogliście zobaczyć, czy to co macie nadal pasuje do tego, kim się staliście. Masz może w tym czasie aspekty do twojego natalnego Juno lub Wenus? To by dużo mówiło o charakterze tego zatrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 552
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kwadrat do Saturna przy Juno retro to często taki wzorzec, gdzie osoba sama dla siebie stawia poprzeczkę tak wysoko, że żaden realny partner jej nie przeskoczy. Saturn ogranicza, Juno retro odwraca energię do środka, i masz kogoś, kto w głowie ma idealny obraz związku, a z żywym człowiekiem jakoś nie wychodzi. Twoja znajoma pewnie nieświadomie czekała na "właściwy moment", który nigdy nie nadchodził. To klasyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@wikusia66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie, bo chyba czegoś nie rozumiem. Retrograde w natalnym to przecie coś innego niż tranzytowe retrograde, prawda? Bo czytam różne rzeczy i jedni piszą, że natal retro to wewnętrzna praca, a inni że po prostu opóźnienie w sprawach tej asteroidy. Jak to dokładnie działa bo troche sie gubię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Wikusia66 Dobrze to uchwyciłaś, to naprawdę jest inna energia. Natal retro to coś, z czym przychodzimy na świat i co jest wbudowane w strukturę osobowości. Planeta czy asteroida retrogradacyjna w natalnym często działa bardziej subtelnie, jakby od środka. Osoba nie wyraża tej energii tak otwarcie na zewnątrz, przetwarza ją wewnętrznie. Tranzytowe retro natomiast to chwilowe spowolnienie lub odwrócenie przepływu tej energii w aktualnym czasie, dla wszystkich jednocześnie. Czy to teraz jaśniejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja nie mam Juno retro w natalnym, ale mój mąż ma i powiem Wam, że życie z nim bywa wyzwaniem właśnie w sprawach dotyczących tego, co on uważa za "nasze" w związku. Ma takie swoje własne definicje lojalności i zaangażowania, które nie zawsze pokrywają się z tym, czego ja się spodziewałam. Czy to może być właśnie Juno retro? Jak to u niego mogłoby się manifestować?


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Przeczytałam o tym, że Juno retro w natalnym może też wskazywać na karmy związkowe z poprzednich wcieleń. Że człowiek niejako "wraca" do pewnych wzorców partnerskich, żeby je przepracować. Czy ktoś miał doświadczenie z pracą z tym przez regresję lub karty? Chciałabym zweryfikować tę interpretację, bo nie jestem pewna czy to solidna astrologia czy bardziej wtórna nadbudówka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Aldona03 Wątek karmiczny w przypadku Juno retro pojawia się u kilku autorów, ale uczciwie powiem, że to bardziej szkoła ewolucyjnej astrologii niż klasyczna tradycja. Jeffrey Wolf Green na przykład wiązał retrogradacje w natalnym ze "spóźnioną integracją" energii w cyklu dusz. Natomiast jeśli masz w karcie Juno retro w aspekcie do węzłów księżycowych, to argument o karmie związkowej staje się znacznie mocniejszy. Bez tego aspektu traktowałabym to jako hipotezę.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a czy Juno retro w natalnym nie jest czasem objawem czegoś głębszego w karcie, na przykład słabego Saturna albo Venus-Saturn w napięciu? Bo wydaje mi się, że sama asteroida nie działa w oderwaniu od reszty. Może trudny partner to nie kwestia Juno, tylko całego wzorca konfiguracji w siódmym domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Jasminka Bardzo dobre spostrzeżenie i zgadzam się co do zasady, że mapa to system. Ale Juno nie jest do zastąpienia przez Saturna czy Wenus, bo dotyczy specyficznie psychologii zaangażowania i umowy partnerskiej, nie samej miłości ani struktury. Można mieć piękne Wenus w trygronie do Jowisza i jednocześnie Juno retro w kwadracie, co da kogoś kto łatwo się zakochuje, ale ucieka przed formalizacją. To różne warstwy. Co nie zmienia faktu, że masz rację, że samego Juno retro nie należy interpretować w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@majeranek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, weszłam w temat, bo mój były partner miał podobno Juno retro i zostawił mnie dosłownie tydzień przed zaręczynami. Nie wiem gdzie ma Juno bo nie mam jego pełnych danych, ale jak czytam te opisy o sabotowaniu zobowiązań i uciekaniu przed formalizacją to strasznie pasuje. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy to Juno retro mogło być przyczyną, że on tak zareagował? Bo przez długi czas myślałam, że to moja wina.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Majeranek Rozumiem, że szukasz odpowiedzi, naprawdę. Ale chciałabym powiedzieć delikatnie, że nawet jeśli miał Juno retro, to astrologia opisuje tendencje, nie determinuje wyborów. Czyli można mieć Juno retro i być wspaniałym, lojalnym partnerem, który przepracował ten wzorzec. Nie zrzucałabym na jego Juno odpowiedzialności za jego decyzje.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Majeranek Stasia ma rację, ale dodam coś od strony technicznej. Jeśli nie masz pełnej karty, a tylko datę urodzenia, możesz sprawdzić Juno przez darmowe programy jak Astro.com. Wpisujesz dane i w opcji dodatkowych asteroid dodajesz Juno. To da Ci przynajmniej znak i ewentualnie aspekty do ważnych punktów, jeśli masz jego czas urodzenia. Bez tego to rzeczywiście zbyt duże przypuszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 594
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawy wątek. Miałam ostatnio sen, w którym wyraźnie pojawiał się motyw zerwania zaręczyn i budziłam się z uczuciem ulgi, nie smutku. Sprawdziłam i w tym czasie tranzytowe Juno retrograde przechodziło przez mój ósmy dom. Zbieżność? Mam wrażenie, że te tranzyty naprawdę pracują głębiej niż nam się wydaje, właśnie przez sny i nieświadome sygnały. Czy ktoś obserwował podobny związek między Juno retro a sferą snów?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@szczepan63)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten temat od początku i mam jedno pytanie, bo jestem tu bardziej z ciekawości. Czy Juno retro zawsze jest czynnikiem negatywnym w kartach synastrii, kiedy patrzymy na dwa wykresy naraz? Bo czytałem gdzieś, że Juno jednej osoby na Juno drugiej może być ważniejsze niż aspekty Wenus, jeśli chodzi o prawdziwe związki małżeńskie.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Szczepan63 W synastrii Juno na Juno to jeden z mocniejszych wskaźników wzajemnego rozumienia się w kwestii tego, czego oboje oczekujecie od formalnego zaangażowania. Ale retrograde komplikuje obraz. Jeśli jedna osoba ma Juno retro, a druga nie, to często jest tak, że jedna strona przetwarza zobowiązanie bardziej wewnętrznie i wolniej, a druga oczekuje wyraźnych, zewnętrznych sygnałów gotowości. To może tworzyć napięcie nie dlatego, że któreś z nich nie chce, ale dlatego, że inaczej okazuje.


Odpowiedz
(@szczepan63)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 146

@Tobiasz75 A da się to w ogóle zdiagnozować w synastrii bez nakładania na siebie pełnych kart? Bo moja partnerka nie zna godziny urodzenia, więc mamy tylko daty. Czy samo Juno na Juno w stopniach ma znaczenie bez dokładnego ascendentu?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Szczepan63 Bez godziny tracisz przede wszystkim domy i ascendent, ale pozycja Juno w znaku i jej aspekty do innych planet i tak są czytelne. W synastrii to i tak sporo. Juno jest dość wolno poruszającą się asteroidą, więc pozycja w stopniach będzie miarodajna nawet bez pełnych danych.


Odpowiedz
(@majeranek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 42

@Bogusia.2 Sprawdziłam na Astro.com jak pisała Bogusia i okazuje się, że mój były ma Juno w Pannie w szóstym domu, bez retrograde. Czyli jednak to nie Juno retro. Ale za to ma Juno w kwadracie do Neptuna. Czy to może coś tłumaczyć? Bo to mi bardziej pasuje do jego zachowania, takie rozmydlanie rzeczywistości zamiast jasnych decyzji.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Majeranek Juno w kwadracie do Neptuna to jeden z tych aspektów, które opisują idealizację partnera albo związku do tego stopnia, że realny człowiek nigdy nie pasuje do obrazu. Osoba może zrywać zobowiązania nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że rzeczywistość zawsze rozczarowuje wyobrażenie. To jest dość bolesne, bo sprawca też cierpi na swój sposób.


Odpowiedz
(@majeranek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 42

@Bogusia.2 To trochę zmienia moją perspektywę, choć nie wiem czy na lepsze. Czyli on może nie uciekał ode mnie konkretnie, ale od konfrontacji wyobrażenia ze mną prawdziwą? To jest w sumie smutniejsze niż gdyby to był prosty strach przed zobowiązaniem.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Majeranek Właściwie Majeranek poruszyła coś ważnego, bo Juno-Neptun to chyba osobny temat na wątek. Ale w kontekście trudnego partnera, to wydaje mi się gorsze niż Juno retro, bo przynajmniej przy retro jest szansa, że osoba dojdzie do wniosku wewnętrznie i będzie gotowa. Przy kwadracie do Neptuna ten "gotowy moment" może nigdy nie nadejść, bo zawsze znajdzie się coś, co niszczy iluzję.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Szczepan63 Chciałem nawiązać do pytania Szczepana o synastrie, bo dopiero teraz mi coś przyszło do głowy. Retrograde w synastrii to nie jest tylko kwestia jednej osoby. Jeśli Juno jednej osoby retro tworzy koniunkcję z Juno drugiej osoby bezpośrednią, to napięcie w stylu "inaczej rozumiemy zobowiązanie" jest wbudowane od początku. I to może być produktywne albo destruktywne, zależy jak oboje sobie z tym radzą świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale wracając do pierwotnego pytania z tytułu, bo mi się wydaje, że trochę odpłynęliśmy. Czy Juno retro w natalnym faktycznie robi z kogoś trudnego partnera, czy może trudny partner to ktoś, kto ma Juno w trudnych aspektach do Saturna niezależnie od retrograde? Bo te dwie rzeczy chyba nie są tożsame?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Jasminka Dobry punkt, bo sama miałam ten problem interpretacyjny. Z mojego doświadczenia retrograde samo w sobie nie czyni nikogo trudnym w sensie pejoratywnym. Robi kogoś trudnym do odczytania przez partnera, bo to, co dzieje się z tą energią Juno, dzieje się głównie wewnątrz. Zewnętrznie osoba może wyglądać na chłodną albo opieszałą w kwestii zaangażowania, a w środku przeżywa to bardzo intensywnie.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Nasturcja To jak odróżnić w praktyce kogoś, kto ma Juno retro i przetwarza wewnętrznie, od kogoś, kto po prostu nie chce się angażować i używa "wewnętrznej pracy" jako wymówki? Bo brzmi to trochę jak coś, co można wytłumaczyć na dwa zupełnie różne sposoby.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Gienia To pytanie mnie zatrzymało, bo jest bardzo uczciwe. Myślę, że jeden wyznacznik to to, czy osoba w ogóle wraca do tematu zobowiązań sama z siebie, po tym wewnętrznym procesowaniu. Ktoś z Juno retro, kto naprawdę pracuje ze swoją kartą, prędzej czy później tę rozmowę inicjuje, nawet jeśli z opóźnieniem. Ktoś, kto unika, po prostu milczy i zmienia temat.


Odpowiedz
Wpisy: 594
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam Juno retro i mogę powiedzieć z własnego podwórka, że ten opis z "procesowaniem wewnętrznym" trafia w coś realnego. Zanim powiem cokolwiek partnerowi o tym, czego oczekuję od związku, to przez tygodnie albo miesiące to w sobie kręcę. Dla niego wygląda to pewnie jak milczenie albo unikanie tematu, a ja mam poczucie, że non-stop nad tym pracuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Wrotycz Właśnie to opisywałam z perspektywy tej po drugiej stronie, bo mój mąż jest dokładnie taki. Dla mnie to naprawdę wygląda jak unikanie i musiałam się sporo nauczyć, żeby nie brać tego personalnie. Ale mam pytanie, bo jestem ciekawa, czy kiedy w końcu ta rozmowa przychodzi, to jest ona inna niż u kogoś bez retro? Bardziej przemyślana, dojrzalsza?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Stasia77 Trudno mi ocenić, bo nie wiem jak to jest być po drugiej stronie. Ale mam wrażenie, że jak już dochodzę do punktu, gdzie coś mówię, to faktycznie wiem czego chcę. Problem w tym, że partner może mieć poczucie, że ta decyzja była podjęta bez niego, gdzieś za zamkniętymi drzwiami.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Zastanawiam się, czy ta trudność z Juno retro w natalnym nie jest właśnie tym, co w regresji wychodzi jako nieukończona sprawa z poprzedniego wcielenia. Bo skoro ktoś przetwarza to wewnętrznie i jakby zna już odpowiedź z góry, to może ta "odpowiedź" pochodzi z gdzieś głębiej niż to życie? Czy ktoś z Was pracował z Juno retro w kontekście regresji?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Aldona03 Regresja i astrologia to dwa różne języki i łączenie ich wymaga ostrożności. Nie każdy system astrologiczny zakłada reinkarnację. Ale jeśli pracujesz w nurcie ewolucyjnej astrologii, to Juno retro może być odczytane jako temat, który dusza przynosi ze sobą jako "pracę domową". To nie jest ta sama interpretacja co w klasycznej astrologii hellenistycznej, gdzie retrograde po prostu zmienia jakość działania planety lub asteroidy.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Bylica A jak to wygląda w praktyce tej ewolucyjnej astrologii? Że na przykład ktoś w poprzednim wcieleniu nie dokonczył jakiegoś zobowiązania i teraz wraca żeby je przepracować? Brzmi sensownie, ale nie wiem czy to nie jest zbyt duże uproszczenie.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Aldona03 To jest uproszczenie, ale bazowe rozumienie jest właśnie takie. Węzeł księżycowy daje więcej kontekstu niż sama Juno, ale połączenie Juno retro z Węzłem Południowym w siódmym domu to rzeczywiście silny wskaźnik powtarzanego wzorca partnerskiego. Pytanie brzmi zawsze: przepracowania czego konkretnie?


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Bylica Wracam do tego co Bylica mówiła o Węźle Południowym w siódmym domu. Czy to znaczy, że ktoś, kto ma jednocześnie Juno retro i Węzeł Południowy w siódmym, to ma podwójnie zakodowany ten wzorzec? Czy te dwie rzeczy mogą się wzajemnie wzmacniać?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Jasminka Mogą, ale nie muszą. To zależy od całości mapy. Węzeł Południowy w siódmym to jedna z trudniejszych pozycji, bo opisuje kogoś, kto wchodzi w związki jakby z pamięci mięśniowej, automatycznie. Dodaj do tego Juno retro i masz kogoś, kto w głębi przetwarza wzorzec partnerstwa, ale na powierzchni działa według starych schematów. Gdzie masz Juno w swojej karcie, bo widzę, że pytasz konkretnie?


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Bylica Mam Juno w Bliźniętach, trzeci dom, bez retrograde. Ale mój były miał właśnie Węzeł Południowy w siódmym i nigdy nie umiałam pojąć dlaczego on wchodzi w każdy związek tak samo, jakby nie uczył się na błędach. Teraz rozumiem trochę więcej, ale to nie zmienia tego jak skończyło się nasze.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@powojka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo dopiero zaczynam czytać o Juno. Czy dobrze rozumiem, że Juno retro w natalnym to coś, z czym się człowiek urodził i co wpływa na całe życie, a nie tylko na jeden związek? Bo jak patrzę na to co piszecie, to brzmi jak cecha charakteru, nie jak jeden epizod.


Odpowiedz
25 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Powojka Tak, rozumiesz dobrze. Natal to mapa na całe życie, nie na konkretny moment. Juno retro w natalnym to wzorzec, który pojawia się we wszystkich znaczących związkach tej osoby, może w różnym natężeniu, ale ten sam temat będzie wracał. Dlatego praca z kartą natalną ma sens długofalowo, bo rozumiesz swój wzorzec i możesz go obserwować.


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 271

@Tobiasz75 Tobiasz75 napisał, że ten wzorzec wraca we wszystkich znaczących związkach. Ale czy to oznacza, że ktoś z Juno retro zawsze będzie miał problemy w związkach, czy tylko że będzie miał specyficzny styl bycia partnerem? Bo to brzmi dla mnie jak skazanie na coś.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Powojka Nie skazanie, raczej powtarzający się egzamin. Juno retro to nie wyrok, to temat do przepracowania. Różnica jest taka, że osoba z Juno retro ma pewną pracę do wykonania, ale ta praca jest możliwa. Pytanie do Ciebie, bo to ważne dla zrozumienia: czy sprawdziłaś już swoje Juno i czy jest retrograde?


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 271

@Bogusia.2 Sprawdziłam na Astro.com zaraz po tym jak Tobiasz75 to polecał wcześniej w wątku. Mam Juno w Wodoleje w piątym domu i nie jest retrograde. Ale mój obecny partner ma retrograde, właśnie dlatego zaczęłam czytać ten wątek. I teraz nie wiem czy powinnam się martwić.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Powojka A w jakim znaku i domu ma to Juno retro Twój partner? Bo Wodnik w piątym u Ciebie to jest coś specyficznego samo w sobie, niezależnie od retrograde. Wodnik w piątym może opisywać kogoś, kto potrzebuje wolności nawet w intymności i związku. Jak Twoje Juno tworzy aspekty z jego Juno retro to ważniejsze niż samo retrograde.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Powojka Mnie zatrzymało to co Powojka napisała o martwienia się. Ja mam Juno retro i powiem Ci szczerze, że dopóki mój partner nie zaczął traktować tego jako problemu do naprawienia, to nie miałam poczucia, że coś ze mną nie tak. To właśnie to zewnętrzne etykietowanie bywa gorsze niż sam wzorzec.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Wrotycz Ale to ciekawy punkt, bo sugerujesz, że problem z Juno retro pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś zaczyna to traktować jako defekt? A co jeśli partner po prostu ma uzasadnione potrzeby, których ta osoba nie zaspokaja i to nie jest kwestia etykiet tylko realnych trudności?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Gienia Nie mówię, że nie ma realnych trudności. Mówię, że jest różnica między "mam inny rytm w związku" a "jestem trudnym partnerem". To pierwsze można przepracować razem, to drugie brzmi jak diagnoza końcowa. I tak, partner może mieć niezaspokojone potrzeby, ale to nie jest wyłącznie moja wina tylko kwestia dopasowania.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Wrotycz Chcę wrócić do tego co Gienia i Wrotycz poruszały, bo to dotknęło czegoś istotnego w tytułowym pytaniu. Czy Juno retro czyni kogoś trudnym partnerem? Myślę, że to zależy od tego co rozumiemy przez trudny. Jeśli trudny znaczy inaczej skonfigurowany emocjonalnie i rytmicznie, to tak. Jeśli trudny znaczy zły partner, to nie. Retrograde to nie jest wada charakteru, to inny sposób przetwarzania tej konkretnej energii.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Tobiasz75 Jako ta po drugiej stronie powiem, że to rozróżnienie które Tobiasz75 robi jest w teorii słuszne, ale w praktyce, kiedy siedzisz i czekasz tygodniami na odpowiedź od partnera w ważnej sprawie związku, to bardzo trudno nie czuć tego jako trudność w pejoratywnym sensie. Nie oceniam, tylko opisuję.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Stasia77 I masz rację, że to jest trudność. Ale czy sprawdziłaś kiedyś swoją własną Juno pod kątem tego, jak ty przyjmujesz czas i przestrzeń u partnera? Bo często w synastrii trudność to nie jest jedna strona winy, ale zderzenie dwóch różnych rytmów, które potrzebują świadomego przepracowania.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Nasturcja Mam Juno w Skorpionie w ósmym domu i bez retrograde. Nie wiem co to mówi o moim rytmie, ale z opisu który kiedyś czytałam, to Skorpion w ósmym chce intymności i pełnej obecności, więc może faktycznie nasze rytmy były sprzeczne z definicji.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Stasia77 Juno w Skorpionie w ósmym to jedna z tych pozycji, które opisują kogoś, kto w związku potrzebuje pełnej fuzji i głębokiej lojalności. Przy partnerze z Juno retro, który przetwarza wszystko wewnętrznie zanim to wypowie, ta pozycja może czuć się chronicznie niedokarmiona. Nie dlatego, że coś złego z którymkolwiek z was, ale dlatego, że jednocześnie jedno potrzebuje zanurzenia a drugie osobnego czasu.


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 182

@Bogusia.2 Dziękuję za to wyjaśnienie, bo naprawdę pomogło mi zrozumieć mój własny schemat w związkach. Mam Juno w Skorpionie i zawsze czułam, że chcę za dużo, a teraz widzę, że to po prostu moja naturalna potrzeba a nie wada. Czy Juno w Skorpionie bez retrograde to znaczy, że nie mam tych problemów z procesowaniem wewnętrznym, tylko wszystko wyrażam na zewnątrz od razu?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Dzidka85 Mniej więcej tak, chociaż retrograde to nie jedyny czynnik. Twoje Juno w jakim domu i jakie aspekty do innych planet też mają znaczenie. Sam Skorpion bez retrograde może dawać bardzo intensywne wyrażanie potrzeb związkowych, ale to niekoniecznie ułatwia partnerowi, bo ta intensywność bywa przytłaczająca. To inny rodzaj trudności niż przy retro.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Tobiasz75 Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Tobiasz75, bo zaczął ten wątek. Czy w tytule chodziło Ci tylko o Juno retro natalne, czy też o tranzyty Juno retro przez kartę? Bo jak Juno przechodzi retrogradację przez transit i trafi na twoje natalne Juno, to chyba też może aktywować te wzorce nawet jeśli nie masz retro w natalnym?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Gienia, to bardzo dobre rozróżnienie. Chodziło mi przede wszystkim o Juno natalne retrograde, bo o tym jest tytuł. Ale masz rację, że tranzyt Juno retro po natalnym Juno to zupełnie osobna sprawa i myślę, że zasługuje na chwilę uwagi. Kiedy tranzytowe Juno cofa się i staje dokładnie na twoim natalnym Juno, to jest moment, kiedy temat partnerstwa dosłownie wraca do punktu zero. Nie żeby związek się kończył, ale jakby życie pytało cię: no i co z tym zrobiłeś? Masz inne doświadczenia z tym tranzytem? Bo ja obserwowałem to u kilku osób i za każdym razem był jakiś punkt zwrotny w ich głównym związku, nie zawsze dramatyczny, ale wyraźny.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Tobiasz75 Dziękuję za odpowiedź. To co mówisz o punkcie zwrotnym brzmi przekonująco, ale mam wątpliwość. Czy punkt zwrotny nie pojawia się przy każdym ważniejszym tranzycie na natalnym Juno, nie tylko retro? Bo zastanawiam się, czy retrograde tu faktycznie robi różnicę, czy to po prostu skutek koniunkcji jako takiej.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Gienia To jest bardzo sensowna wątpliwość. Moim zdaniem retrograde podczas tranzytu dodaje ten wymiar cofania się do nieuporządkowanych spraw. Zwykła koniunkcja tranzytowego Juno z natalnym to bardziej nowe otwarcie, nowy rozdział. Retro na natalnym to raczej rewizja, przegląd tego, co już było. Różnica jest subtelna, ale jeśli ktoś przeżywa właśnie taki tranzyt, to zwykle sam czuje, że coś z przeszłości związku domaga się ponownej oceny.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Bogusia.2 A jak długo trwa taki tranzyt? Pytam, bo nie mam pojęcia jak szybko Juno się porusza i czy to kwestia dni czy tygodni obecności na jednym stopniu.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Wrotycz Juno porusza się dość wolno, średnio około roku na znak, więc koniunkcja z natalnym w przypadku retrogradacji może trwać nawet kilka tygodni, zwłaszcza jeśli planeta kilka razy przechodzi przez ten sam stopień. Najpierw do przodu, potem cofa się i znowu trafia w to miejsce, potem wraca do ruchu prostego i przechodzi po raz trzeci. To tak zwane potrójne uderzenie i jeśli na to nałożysz ważne transyty od Saturna czy Plutona do natalnego Juno, to temat partnerstwa potrafi dosłownie zdominować kilka miesięcy życia.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Bogusia.2 Przepraszam, że wchodzę z czymś innym, ale chcę wrócić do wcześniejszej części rozmowy, bo ciągle mam w głowie to co Bogusia.2 mówiła o moim Juno w Skorpionie w ósmym. Powiedziała, że mogę czuć się chroniona, kiedy partner przetwarza wszystko wewnętrznie. Ale to nie jest tak, że czuję się tylko chroniona, to czuję się niewidzialna. Czy to ma sens astrologicznie? Czy to oznacza, że Skorpion w ósmym potrzebuje nie tylko lojalności, ale też aktywnego potwierdzenia że jestem ważna?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Stasia77 Tak, to ma pełen sens. Juno w Skorpionie w ósmym nie znosi próżni informacyjnej. Cisza u Skorpiona ósmodkowego rzadko jest neutralna, zazwyczaj natychmiast wypełnia się najgorszymi możliwymi interpretacjami. Niewidzialność którą opisujesz to klasyczna reakcja tej pozycji na partnera, który przetwarza wewnętrznie. Twoje Juno potrzebuje być aktywnie potwierdzane, nie tylko wierzone w ciszę. Chciałabym wiedzieć, jakie aspekty ma twoje Juno, bo to mogłoby wiele powiedzieć o tym, skąd bierze się ta konkretna intensywność.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Bogusia.2 Nie wiem jak sprawdzić aspekty, byłam na Astro.com ale nie wiem co kliknąć żeby zobaczyć aspekty do Juno konkretnie. Czy jest jakaś prosta instrukcja?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Stasia77, na Astro.com w opcjach wykresu jest zakładka "Additional objects", tam zaznaczasz Juno i generujesz wykres na nowo. Aspekty pojawią się automatycznie w tabeli pod kołem. Szukaj symbolu małej gwiazdy z literą J albo napisu Juno. Co do samych aspektów, to najważniejsze do sprawdzenia to Saturn, Wenus, Mars i Pluton. Każdy z nich inaczej modyfikuje to, czego Juno szuka i jak to wyraża.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy Juno w trzecim domu w Bliźniętach to nie opisuje kogoś, kto potrzebuje przede wszystkim komunikacji jako podstawy związku? Pytam, bo mnie ta pozycja wydaje się ciekawa sama w sobie, niezależnie od tego co u byłego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Aldona03 Tak, to chyba dokładnie to. Dla mnie rozmowa jest absolutnie fundamentem i kiedy on przestawał rozmawiać szczerze, to dla mnie związek zaczynał umierać. Nie wiem czy to Juno w Bliźniętach czy po prostu ja, ale tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to potrójne uderzenie zawsze oznacza coś trudnego, czy może być też takie, które przynosi dobre zmiany? Mam wrażenie, że trochę za bardzo w astrologii zakładamy, że rewizja musi boleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Jasminka Mam podobne odczucie. Rewizja może boleć, ale może też po prostu przynosić klarowność. Znam osobę, która miała właśnie takie potrójne przejście tranzytowego Juno przez jej natalne i w tym czasie zdecydowała się na ślub po pięciu latach związku. Nie było dramatu, był po prostu moment, w którym wszystko ułożyło się w sensowną całość. Może dlatego, że jej natalne Juno jest w dobrych aspektach i retro tranzytu zadziałało raczej jako dojrzewanie decyzji niż odkopywanie ran.


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja to sprawdzałam metodą prób i błędów. Jak wejdziesz w rozszerzony wykres i zaznaczysz Juno w opcjach asteroid, to w tabeli aspektów pod wykresem powinna się pojawić. Ale uprzedzam, że na początku ta tabela wygląda jak losowe symbole i trzeba chwilę, żeby się w niej zorientować. Może ktoś z bardziej doświadczonych podpowie lepiej?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za te wskazówki z Astro.com, właśnie sprawdziłam swoje i mam Juno w koniunkcji z Saturnem. Czytałam gdzieś, że to jedna z trudniejszych konfiguracji i teraz trochę się boję co to oznacza dla moich związków. Czy to naprawdę jest aż tak poważne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Dzidka85 Nie panikuj za wcześnie. Juno w koniunkcji z Saturnem to nie wyrok, to raczej informacja, że twoje związki dojrzewają z czasem, a nie od razu. Często osoby z tą koniunkcją wchodzą w trwały, wartościowy związek później niż ich rówieśnicy, albo ich pierwsze poważne relacje są lekcją a nie docelowym miejscem. Saturn w dobrym aspekcie do Juno może dawać partnerstwo bardzo stabilne i długotrwałe. W jakim domu masz tę koniunkcję?


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 182

@Bylica W ósmym, tak jak Stasia77 ma Juno. Czyli mam Juno z Saturnem w ósmym. To chyba naprawdę ciężkie, nie?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Dzidka85 Powiem ci co widzę w tym układzie, zanim zaczniesz się martwić. Ósmy dom z Saturnem i Juno to ktoś, kto w związku szuka prawdziwej głębi i jest gotowy pracować żeby ją zbudować. To nie jest lekki układ, ale też nie jest zły. Pytanie jest raczej takie, czy twoje dotychczasowe związki miały ten element głębokiej szczerości i transformacji, którego ósmy dom potrzebuje?


Odpowiedz
Wpisy: 594
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wchodzę z boku, ale słuchajcie, mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy od tematu tytułowego, bo Juno retro kontra trudny partner. Mam konkretne pytanie, bo sama mam retro i ciągle się zastanawiam nad jedną rzeczą. Czy osoba z Juno retro sama siebie postrzega jako trudnego partnera, czy raczej dowiaduje się o tym od innych? Bo u mnie zawsze to był szok kiedy ktoś mi to mówił, ja nie czułam że robię coś trudnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Wrotycz To pytanie mnie naprawdę zatrzymuje. Bo jeśli osoba z Juno retro nie czuje się trudna, a partner czuje się z nią trudno, to gdzie leży problem? W braku świadomości, w niedopasowaniu, czy może po prostu w tym że oczekiwania są ustawione na zupełnie różnych poziomach?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Wrotycz, to bardzo celne spostrzeżenie i myślę, że dotyka sedna. Juno retro często wiąże się z przetwarzaniem potrzeb związkowych od wewnątrz, co sprawia, że te potrzeby są trudne do odczytania z zewnątrz. Partner może czuć się wykluczony z procesu, który dla osoby z retro jest absolutnie naturalny i prywatny. Brak świadomości u osoby z retro nie jest tutaj obojętnością, to raczej efekt tego, że ich wewnętrzny świat partnerstwa jest tak bogaty, że zapominają, że partner tego świata nie widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno podstawowe pytanie, bo chyba przegapiłam wyjaśnienie. Jak w ogóle sprawdzić czy Juno jest u mnie retrograde czy nie? Na wykresie urodzeniowym jest jakiś symbol albo literka, która to oznacza?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Polarisa, na wykresie urodzeniowym przy symbolu Juno pojawia się litera R albo Rx, jeśli planeta była w ruchu wstecznym w chwili twoich urodzin. Na Astro.com widać to zarówno przy planecie w kole, jak i w tabeli danych po prawej stronie wykresu. Jeśli nie ma żadnego znacznika, Juno jest bezpośrednie.


Odpowiedz
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 67

@Bogusia.2 Sprawdziłam i mam właśnie to Rx przy Juno. To znaczy, że mam retro natalnie? I to jest to samo, o czym Tobiasz75 i Wrotycz piszą wcześniej w wątku, że te potrzeby są trudne do odczytania z zewnątrz?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Polarisa, tak, Rx przy Juno w natalnym to właśnie Juno retrograde w chwili urodzenia. Wracając do tego co napisałem wcześniej o przetwarzaniu od wewnątrz, chcę doprecyzować jedną rzecz, bo myślę, że to ważne. To nie jest tylko kwestia bycia trudnym do odczytania. Juno retro w natalnym często oznacza, że osoba ma bardzo głęboko zakorzeniony, wewnętrzny wzorzec tego, czym ma być związek. Wzorzec, który niekoniecznie pochodzi z własnych doświadczeń, ale często z domu rodzinnego, z obserwowania rodziców, czasem nawet z wcześniejszych wcieleń jeśli idzie się tym tropem. I ten wzorzec jest prawie niewidzialny dla samej osoby, bo jest tak oczywisty i naturalny, że nie przychodzi do głowy, że partner może to widzieć inaczej.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Tobiasz75 To co mówisz o wzorcu z domu rodzinnego bardzo do mnie trafia. Ale mam pytanie, bo to mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Czy ten wzorzec jest zawsze przeszkodą? Mam wrażenie, że piszesz o tym trochę jak o czymś, z czym trzeba sobie poradzić, ale może to być też fundament? Znam swój wzorzec i uważam go za dość spójny.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Wrotycz A czy jesteś w stanie opisać ten wzorzec partnerowi tak, żeby go rozumiał? Bo to chyba jest sedno tego co Tobiasz75 ma na myśli. Nie to, że wzorzec jest zły, tylko że jest wewnętrzny i ciężko go zwerbalizować.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Gienia Szczerze? Nigdy tego nie próbowałam. Założyłam, że partner po prostu to czuje. To trochę niepokojące co teraz mówisz, bo może właśnie stąd biorą się nasze nieporozumienia.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Wrotycz Dokładnie ten moment, kiedy zakładamy że partner czuje zamiast mówi, to jest klasyczne zachowanie Juno retro. I nie oceniam, sama mam ten aspekt i rozpoznaję to w sobie. Pytanie jest takie, czy to jest cecha samego Juno retro, czy może znaku w którym stoi? Bo u mnie Juno retro jest w Bliźniętach i paradoksalnie dużo mówię, ale i tak mam wrażenie że mówię o rzeczach pobocznych, a tego głównego nigdy nie dotykam wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to nie jest trochę tak, że każdy zakłada że partner go czuje i to niekoniecznie jest sprawa Juno retro? Pytam, bo zaczynam się zastanawiać czy nie nadinterpretujemy tego aspektu.


Odpowiedz
37 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Jasminka, to słuszne pytanie i dobrze, że je stawiasz. Różnica polega na tym, że przy Juno direct ta niewyartykułowana potrzeba jest jednak widoczna w zachowaniu, wyraża się przez działanie, przez gesty, przez sposób organizowania przestrzeni wspólnej. Przy retro ta sama potrzeba jest bardziej zaszyfrowana, bo cały proces dzieje się do środka. Nie twierdzę, że to wyłącznie domena Juno retro, ale konfiguracja wzmacnia tę tendencję.


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 182

@Tobiasz75 Przepraszam że znowu się wtrącam ze swoim Juno z Saturnem w ósmym, ale czytam to co Tobiasz75 pisze o wzorcach z domu i zastanawiam się czy moje Juno z Saturnem może oznaczać, że mój wzorzec związku jest bardzo surowy, taki jakby ustawiała go jakaś zasada a nie uczucie? Bo moi rodzice mieli bardzo chłodne małżeństwo i nie wiem czy to jest ten wzorzec który dostałam.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Dzidka85 To co opisujesz, chłodne małżeństwo rodziców jako model, to jest bardzo konkretna obserwacja i myślę, że warto z tym zostać chwilę. Saturn w ósmym przy Juno rzeczywiście może oznaczać, że miłość i zobowiązanie są dla ciebie czymś bardzo poważnym, może nawet cięższym niż powinny być. Ale pytanie do ciebie, jak to się objawia w praktyce? Czy w związkach masz tendencję do testowania partnera, sprawdzania czy wytrwa?


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 182

@Bogusia.2 O rany, tak. Dokładnie tak. I nigdy tego tak nie nazwałam, ale tak, testuję. I potem jestem zdziwiona, że ludzie odchodzą. Myślałam, że sprawdzam czy są prawdziwi, a może sprawdzam za mocno?


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Dzidka85, mam podobnie tylko z mojego Juno w Skorpionie. Ja też testuję, ale moje testy są chyba bardziej emocjonalne, patrzę czy partner przetrwa moje gorsze momenty. Może to jest coś wspólnego dla Juno w trudnych układach, to testowanie?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Stasia77 Myślę, że testowanie to szerszy temat niż sam aspekt czy znak. Ale wracając do tytułowego Juno retro, bo Wrotycz wcześniej pytała o konkretną rzecz i trochę zgubiliśmy wątek. Chciałam zapytać Wrotycz, czy ona sama czuje się trudnym partnerem, bo to było chyba pierwotne pytanie?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Nasturcja Dobrze, że wróciłaś do tego pytania. Nie czuję się trudna, ale ostatnio zastanawiam się czy moje poczucie wewnętrznej spójności nie jest dla partnera odczuwalne jako zamknięcie. Jakby wszystko miałam już z góry ułożone i nie było miejsca na jego wkład.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Wrotycz To brzmi jak bardzo trafna obserwacja. I trochę jak odpowiedź na to co Tobiasz75 mówił o tym wzorcu, który jest tak oczywisty dla osoby z Juno retro, że nieświadomie zamyka drzwi przed partnerem. Czy rozmawiałaś z nim o tym wprost?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Wrotycz Wchodzę z pytaniem, bo czytam o tym testowaniu i zamknięciu i zastanawiam się, czy Juno retro w różnych domach może to inaczej pokazywać? Bo Wrotycz pisała o poczuciu zamknięcia, Nasturcja o mówieniu rzeczy pobocznych zamiast wprost, a u mnie na przykład Juno retro jest w siódmym i zastanawiam się co to właściwie zmienia, że jest dokładnie w domu partnerstwa.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Aldona03, to dobre pytanie. Juno retro w siódmym to szczególna sytuacja, bo siódmy dom to naturalny dom partnerstwa i samego Juno jako archetypu. Retrogradacja w tym miejscu może oznaczać, że osoba bardzo świadomie analizuje partnerstwo jako koncept, ale sama energia wejścia w relację jest opóźniona albo wymaga jakiegoś wewnętrznego uruchomienia. Czy czujesz, że wiesz czego chcesz od związku bardziej jako teorię niż jako praktykę?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Tobiasz75 O kurcze, tak to właśnie wygląda. Mam bardzo precyzyjne wyobrażenia o tym jak związek powinien funkcjonować i każdy prawdziwy związek jakoś to rozbija. Czy to znaczy, że sam ideał przeszkadza w byciu z żywym człowiekiem?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Aldona03 Myślę, że to jest jedna z najtrudniejszych pułapek Juno retro w siódmym. Ideał jest tak wyraźny, że żaden realny partner nie jest w stanie go spełnić nie dlatego, że jest nieodpowiedni, ale dlatego, że porównujesz go do czegoś, co nigdy nie musiało zderzać się z rzeczywistością. Widziałam to nieraz u osób z tym układem. Pytanie jest inne, czy jesteś w stanie pozwolić żeby partner w trakcie związku współtworzył ten ideał, a nie tylko do niego pasował?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Bylica To co napisałaś o ideale, który nigdy nie musiał zderzać się z rzeczywistością, zostało ze mną. Chcę się jednak upewnić, że dobrze rozumiem. Czy mówisz, że ten ideał jest czymś, co Juno retro w siódmym wytworzyło jako mechanizm obronny, czy raczej że po prostu nigdy nie było szansy go zweryfikować?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Wrotycz Myślę, że to nie jest mechanizm obronny w psychologicznym sensie, raczej coś, co powstało w izolacji od kontaktu. Ideał kształtuje się od wewnątrz, bez tarcia z żywym partnerem. I potem każdy żywy partner to tarciem jest, bo po prostu jest żywy i niedoskonały. Ale Aldona03, czy ty sama czujesz, że ten ideał jest dla ciebie jasny, czy raczej to jest takie niewyraźne poczucie, że coś nie gra?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Bylica Szczerze, to jest bardzo niewyraźne. Nie potrafię powiedzieć co konkretnie powinno wyglądać inaczej, tylko że coś jest nie tak. Jakby kalibracja wewnętrzna działała, ale nie miała ekranu, na którym mogłabym odczytać wynik.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Aldona03, ten obraz z kalibracją bez ekranu jest bardzo celny. I to może być klucz do zrozumienia, dlaczego Juno retro bywa odczuwane przez partnera jako chłód albo dystans. Nie ma chłodu intencjonalnego, jest tylko brak sygnału wychodzącego na zewnątrz. Chcę zapytać, bo to ważne dla całego wątku: czy ktoś z was miał sytuację, gdzie partner wprost powiedział, że nie wie czego chcesz od związku?


Odpowiedz
(@dzidka85)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 182

@Tobiasz75 Tak, mój były mówił dokładnie to. I wtedy myślałam, że nie słucha, a teraz czytam tę rozmowę i myślę, że może po prostu nie było czego słuchać, bo ja sama nie wysyłałam sygnałów. To jest trochę trudne do przyjęcia, ale chyba prawdziwe. Dziękuję Tobiasz75 za to pytanie, bo nigdy bym tego tak nie postawiła.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Dzidka85 Ja miałam podobnie. Tylko że u mnie partner mówił odwrotnie, że wie za dobrze czego chcę i że to go przytłacza. Mam Juno w Skorpionie, nie retro, i zastanawiam się czy to jest różnica między retro a direct, że retro milczy, a Skorpion mówi za głośno?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Stasia77 To ciekawe zestawienie, ale nie generalizowałabym tak prędko. Skorpion przy Juno daje intensywność, ale to nie znaczy, że ta intensywność jest zawsze werbalna. Możesz mieć Juno w Skorpionie i też milczeć, tylko twoje milczenie będzie cięższe, bardziej naładowane. Czy twój partner mówił że go przytłaczasz słowami, czy raczej samą obecnością i oczekiwaniem?


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 280

@Nasturcja Chyba obecnością. Nie mówiłam wiele, ale podobno było czuć co myślę. Co jest dziwne, bo ja sama nie wiem co myślę przez połowę czasu.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Stasia77 A to jest właśnie coś, co mnie uderza w tej rozmowie. Kilka osób powiedziało że nie wiedzą czego chcą albo co czują w kontekście związku, a mimo to partner to jakoś odbiera. Czy to nie oznacza, że Juno retro nie jest wcale niewidoczne dla partnera, tylko niewidoczne dla samej osoby, która je ma?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Gienia, to jest bardzo dobre ujęcie i myślę, że trafiasz w sedno. To co nieprzetworzone wewnętrznie nie znika, tylko wyrazi się inaczej, przez napięcie, przez sposób reagowania, przez to co nie zostało powiedziane. Partner często to odczytuje, ale nie ma języka do rozmowy o tym, bo rozmówca też go nie ma. I tu wracamy do tytułowego pytania: bycie trudnym partnerem przy Juno retro to niekoniecznie bycie wymagającym, to bycie nieuchwytnym nawet dla siebie samego.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Tobiasz75 Czytam tą rozmowe od jakiegoś czasu i chce się wtrącić, bo mam inne pytanie. Czy Juno retro w horoskopie synastrii znaczy to samo co w natalnym? Bo mam taką sytuację że moje Juno pada na Juno retro partnera i zastanawiam się czy to wzmacnia tą nieuchwytność o której pisze Tobiasz, czy może oni się znoszą i robi się z tego coś innego.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Wikusia66 To jest inne pytanie i dobre, że je stawiasz, bo synastria to inna para kaloszy. Kiedy twoje Juno pada na Juno retro partnera, to jest trochę tak jakbyś przynosiła energię partnerstwa wprost w miejsce, gdzie on sam to partnerstwo przetwarza do wewnątrz. Może to być intensywne dla niego, może czuć że jesteś zwierciadłem czegoś, czego sam jeszcze nie przepracował. Ale czy to znosi tą nieuchwytność, to zależy od dużo większej liczby rzeczy w całym horoskopie.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Bogusia.2 Dzieki, to ma sens. Bo on faktycznie mówi że przy mnie czuje sie obserwowany, ale w dobrym sensie, jakbym widziała go wyraźniej niż on sam. Może właśnie to jest to.


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Tobiasz75 Wrócę do czegoś z wcześniej, bo mnie gryzie. Tobiasz75 powiedział, że przy Juno direct potrzeba wyraża się przez gesty i organizowanie wspólnej przestrzeni. Ale czy to nie jest też bardzo zależne od znaku? Bo mam znajomą z Juno direct w Rybach i ona nie organizuje nic, jest kompletnie rozmyta w związku. Trochę mi to burzy ten podział na retro i direct jako główną oś.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Jasminka, słuszna uwaga. Znak zawsze modyfikuje, to podstawa interpretacji. Mówiłem o tendencji, a nie o regule bez wyjątku. Juno direct w Rybach może wyrażać tę potrzebę przez rozmycie właśnie, przez bycie blisko emocjonalnie, przez zlanie się z partnerem, co też jest formą wyrazu, choć nieuchwytną. Pytanie do ciebie, czy ta znajoma jest nieuchwytna dla partnera, czy on ją rozumie mimo tej rozmytości?


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Tobiasz75 Hmm. On chyba ją rozumie, ale ona nie rozumie jego. Co jest ciekawe w kontekście tego co Gienia mówiła o nieuchwytności dla siebie samej. Może Ryby przy Juno direct mają podobny problem co retro, tylko z innego powodu?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Tobiasz75 Wracając do tego co mówił Tobiasz75 o nieuchwytności dla siebie samego, bo chcę to rozwinąć w kontekście swojego Juno retro w siódmym. Zastanawiam się, czy to przetwa rzanie od wewnątrz nie powoduje też, że mam tendencję do wybierania partnerów, którzy są wyraźni, jakby zewnętrznie wyrazisci, jakby kompensowali mój brak sygnału. I czy to nie jest błędne koło, bo wyrazisty partner przytłacza mój wewnętrzny proces.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Aldona03 To jest bardzo konkretna obserwacja i dużo mi mówi o mechanizmie Juno retro jako całości. Czy masz wrażenie, że ci wyraziści partnerzy faktycznie cię przytłaczali, czy może raczej że w pewnym momencie czułaś, że gubiłaś siebie w kontakcie z ich wyrazistością? Bo to by oznaczało, że szukasz kogoś wyrazistego żeby się od niego odbić i znaleźć własny kontur, a nie żeby go zaabsorbować.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Nasturcja Chyba jedno i drugie na zmianę. Najpierw przyciągała mnie ta wyrazistość, bo dawała mi jakiś punkt odniesienia, który u siebie trudno mi znaleźć. Ale potem zaczynałam się rozmywać. Nie w sensie dramatycznym, tylko przestawałam wiedzieć co myślę niezależnie od nich. I to było chyba gorsze niż żaden związek.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Aldona03, to co opisujesz brzmi jak mechanizm kompensacji, a nie uzupełnienia. Juno retro szuka w partnerze nie tyle uzupełnienia, co lusterka, które pokaże to, czego wewnętrznie nie widzi. Problem zaczyna się wtedy, gdy to lusterko jest tak wyraziste, że przestaje być lustrem, a staje się obrazem dominującym. Masz w siódmym domu coś poza Juno, co mogłoby to modyfikować?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Tobiasz75 Mam Wenus w siódmym, ale direct. I teraz się zastanawiam czy to nie robi jeszcze większego zamieszania, że Wenus pcha mnie w stronę harmonii i kontaktu, a Juno retro mówi żebym to przetworzyła do środka zamiast ekspresji na zewnątrz. To brzmi jak wewnętrzny konflikt od urodzenia.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Aldona03 To jest bardzo konkretna konfiguracja i myślę, że trafiłaś w sedno. Wenus direct w siódmym daje naturalną orientację na partnera, na bycie w relacji, na wychodzenie naprzeciw. Juno retro obok tego może tworzyć takie napięcie, że jedna część ciebie jest gotowa na spotkanie, a druga jeszcze nie skończyła przetwarzać poprzedniego. Czy masz wrażenie, że zaczynasz nowe relacje zanim zamknęłaś poprzednie wewnętrznie, nawet jeśli zewnętrznie już dawno się skończyły?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 421

@Bogusia.2 Tak. Dokładnie tak. Zewnętrznie zamknięte, ale jakby niedokończone w środku. I potem nowy człowiek wchodzi w przestrzeń, która jest niby wolna, ale nie do końca.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 452

@Tobiasz75 To co opisuje Aldona03 bardzo mi pasuje do ogólnego obrazu Juno retro, który wyłania się z tej rozmowy. Ale mam pytanie do Tobiasz75, bo gryzie mnie coś od dłuższego czasu. Czy Juno retro ma jakiś szczególny stosunek do przeszłości, na przykład do wzorców wyniesionych z domu rodzinnego? Bo ta nieuchwytność własnych potrzeb brzmi jak coś, co mogło być nauczonym zachowaniem, a nie tylko astrologiczną tendencją.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Gienia, to jest pytanie, które otwiera bardzo głęboki temat i chętnie się w nim poruszę. Juno w ogóle ma związek ze wzorcami partnerskimi, a retrogradacja sugeruje, że te wzorce nie są przyswojone przez zewnętrzne modelowanie, lecz przez coś bardziej wewnętrznego, często wcześniejszego. Nie powiem, że to zawsze pochodzi z domu rodzinnego, bo to byłoby zbyt proste, ale często kiedy ktoś opisuje tę nieuchwytność własnych potrzeb, okazuje się że w środowisku, z którego pochodzi, potrzeby nie były nazywane wprost. Czy ktoś z was rozpoznaje coś takiego u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że przerywam ten wątek, bo może pytanie podstawowe, ale chcę się upewnić. Czy Juno retro w natalnym to coś co mamy na stałe i nie można tego zmienić, czy tranzyty przez Juno mogą to jakoś uruchamiać inaczej w różnych momentach życia? Pytam bo zastanawiam się czy może być tak, że ktoś przez lata żyje z Juno retro i nagle tranzyt coś odblokowuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Polarisa Natalny to jest coś, z czym przychodzimy na świat i to się nie zmienia. Ale tranzyty, progresje, solarne, to wszystko może aktywować Juno na różne sposoby. Progresywne Juno zmieniające kierunek na direct jest szczególnie ciekawym momentem i faktycznie może być takim przełomem o którym mówisz. Czy masz jakiś konkretny tranzyt teraz na swoim Juno?


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

U mnie tak. W domu się nie mówiło o tym czego się chce, mówiło się co trzeba. To może być zbieżność, ale teraz jak to czytam, to myślę, że mogło to ukształtować coś, co potem widać w horoskopie jako Juno retro. Chociaż nie wiem czy rozumiem to przyczynowo, czy odwrotnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Stasia77 Nie ma tu jednej przyczynowości, i dobrze że to czujesz. W astrologii rzadko kiedy horoskop jest przyczyną, a zachowanie skutkiem, albo odwrotnie. To raczej opis tego samego wzorca w dwóch językach. Ale to co mówisz o domu, w którym nie nazwywa się potrzeb, to jest coś bardzo konkretnego i niezależnie od astrologii ma ogromny wpływ na to, czego potem szukamy w partnerze i jak to komunikujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@wikusia66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chce zapytać o coś bardziej praktycznego, bo ta rozmowa jest gleboka, ale trochę mi się kręci w głowie. Jeśli Juno retro powoduje te trudności z wyrażaniem potrzeb, to czy jakiś tranzyt może to odblokować tymczasowo? Mówię o sytuacji kiedy w związku jest akurat dobry czas i chciałabym to wykorzystać, a nie czekać na progresje latami.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 552

@Wikusia66 Tranzyty mogą aktywować Juno na wiele sposobów. Szczególnie przejście Jowisza przez twoje Juno, albo przez siódmy dom, może dawać takie okna, kiedy sprawy partnerskie stają się bardziej widoczne i łatwiejsze do przepracowania. Ale chcę być szczera, to nie jest kwestia jednego tranzytu, który nagle sprawia, że Juno retro działa jak direct. To bardziej jak chwilowe lepsze oświetlenie czegoś, co zawsze tam było. Co konkretnie chciałabyś w tym związku odblokować?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 302

@Bogusia.2 Chyba właśnie to o czym mówiłam wcześniej. On czuje sie obserwowany przy mnie, ale w dobrym sensie. A ja chciałabym żeby ta obserwacja szła też w drugą stronę, żebym to ja czuła że jestem widziana, nie tylko że widzę. Nie wiem czy to jest kwestia Juno czy czegoś innego.


Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 328

@Wikusia66 Czytam to i nasuwa mi się pytanie, które może być głupie, ale je zadaję. Czy Juno retro w synastrii, o którym mówiłaś wcześniej Wikusia66, nie może właśnie powodować tej jednostronności? Że jedno wnosi energię partnerstwa, a drugie ją przyjmuje do środka, ale nie odsyła?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 448

@Jasminka, to nie jest głupie pytanie, tylko że wymagałoby sprawdzenia całej reszty synastrii, żeby powiedzieć coś konkretnego. Sam aspekt Juno do Juno może działać w różne strony. Ale to co opisuje Wikusia66, poczucie że widzi lepiej niż jest widziana, to brzmi jak coś, co warto sprawdzić przez inne nakładki, nie tylko Juno. Jakie masz Słońce i jakie on ma Słońce, Wikusia66?


Odpowiedz
Wpisy: 594
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Włączam się bo długo czytałam i mam jedno skojarzenie z tego wątku. To przetważanie do wewnątrz, które pojawia się przy Juno retro, pojawia się u mnie też przy snach o związkach. Miewam bardzo intensywne sny o partnerach, dawnych i obecnych, i zawsze są one bardziej wyraźne niż sam kontakt na jawie. Zastanawiam się czy Juno retro nie przenosi części tej pracy relacyjnej na poziom, który nie jest widoczny na co dzień, właśnie taki wewnętrzny, może nocny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Wrotycz To jest interesujące skojarzenie i nie powiedziałabym, że to przypadkowe. Juno retro może rzeczywiście angażować głębsze warstwy psychiki w pracy nad relacją. Sny bywają jednym z kanałów, przez które ta praca się wyraża. Masz poczucie, że te sny coś ci mówią o tym czego chcesz w związku, czy raczej że przerabiają coś, co już było?


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 594

@Nasturcja Przerabiają raczej. Rzadko kiedy śnię o czymś przyszłym w kontekście relacji. Częściej wracają sytuacje, które wyglądają nieco inaczej niż były naprawdę, jakby psychika testowała inne warianty. Może to właśnie ten brak zamknięcia, o którym Aldona03 mówiła.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: