Forum

Asystent AI
Jowisz bez aspektów...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jowisz bez aspektów - czy brak połączeń oznacza brak szczęścia

Strona 2 / 3

Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem jak sprawdzić progresy, to jest bardziej zaawansowane niż moje umiejętności. Ale wróćmy do Leszka bo mnie to zaintrygowało - Leszku, podałeś ten rok 'odblokowania'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Klimcia_P nie podałem jeszcze bo się zastanawiam czy chcę tyle danych dawać publicznie, heh. Ale mogę powiedzieć że to był rok kiedy miałem dwadzieścia siedem lat. Czy to nie jest jakiś ważny astrologicznie wiek? Wydaje mi się że słyszałem coś o Saturnie.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Saturn return! Dwadzieścia siedem do dwudziestu dziewięciu lat to właśnie powrót Saturna do pozycji natalnej. Ale to Saturn, nie Jowisz. Choć to nie wyklucza że Jowisz też coś wtedy robił u ciebie. Te cykle mogą się nakładać.


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu muszę doprecyzować bo to ważne - powrót Saturna jest często mylony z powrotem Jowisza. Jowisz wraca co około dwanaście lat, Saturn co około dwadzieścia dziewięć. To są zupełnie inne cykle o różnej naturze. Przy dwudziestu siedmiu latach faktycznie może być zbieżność, ale to przypadkowa, nie strukturalna. Leszek, czy w tym samym roku nie miałeś też poczucia większego 'obowiązku' albo czegoś co się nagle skrystalizowało strukturalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Teodozja59 kurde, tak. Właśnie wtedy wziąłem pierwszy poważny kredyt, kupiłem mieszkanie i zmienił mi się szef na wymagającego. To brzmi jak Saturn rzeczywiście. Ale ta nowa praca i relacje to nadal mi pasuje do Jowisza jak mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę bo jestem bardziej od tarotu, ale czytam to od góry i zastanawiam mnie jedna rzecz - czy da się jakos odczytać izolacje Jowisza przez karty? Tzn. czy ktoś próbował robić spread pod kątem jak dana planeta działa w twoim zyciu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Inkantacja to ciekawy pomysł. Można zrobić spread z intencją 'jak działa mój Jowisz' - wybrać karty na blokady, potencjał i co odblokować. Nie zastąpi analizy wykresu, ale może dać inny kąt widzenia. Ktoś tu robił coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając jednak do sedna tematu - bo trochę odpłynęliśmy - to co Leszek opisał, ta dwufazowość, prywatne szczęście kontra brak widoczności na zewnątrz, ten 'rok odblokowania', to wszystko są doświadczenia które pasują do wzorca izolowanego Jowisza. I to jest chyba najciekawsze w tej rozmowie - że różne osoby bez wzajemnego uzgadniania opisują podobne odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wodniczka, to co napisałaś na końcu o tej dwufazowości mnie zatrzymało. Czyli rozumiem że u ciebie też tak jest? Że czujesz że masz to szczęście ale jakby do wewnątrz, nie na pokaz?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dokładnie tak. Jakby Jowisz działał ale na cichym trybie. Mam dobre rzeczy w życiu, naprawdę, ale kiedy patrzę na kogoś z trynem Jowisza do Słońca - oni po prostu promieniują tym. Ludzie ich lubią na pierwszy rzut oka, rzeczy im wychodzą publicznie. U mnie bardziej prywatnie.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dokładnie to co ja czułem przed tym 'odblokowaniem' o którym mówiłem. Że jakby coś jest, ale nie wychodzi na zewnątrz. Zastanawiam się teraz czy to Saturn przy powrocie coś zrobił z moim Jowiszem, czy to były dwa niezależne procesy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Leszek93 to dobre pytanie i uczciwie powiem że bez wglądu w wykres trudno mi odpowiedzieć. Ale zastanawia mnie jedna rzecz - czy w tym roku kiedy miałeś dwadzieścia siedem lat miałeś też jakieś wyraźne poczucie że coś się 'uwalnia', czy raczej to jest interpretacja wsteczna?


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Teodozja59 szczerze? To jest chyba trochę interpretacja wsteczna. Wtedy po prostu czułem że 'w końcu'. Nie myślałem o Saturnie ani Jowiszu. Dopiero teraz jak czytam ten wątek to zaczynam to tak nazywać.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

No i tu wracam do mojego sceptycyzmu - czy to nie jest tak że astrologia daje nam język do opisania rzeczy które i tak by się wydarzyły? Tzn. Leszek miał te zmiany, ale czy naprawdę spowodował je Saturn? Czy to jest po prostu wiek kiedy ludzie dojrzewają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Nikodem76 ja się z tobą zgadzam, ale mam inne pytanie do tego - nawet jeśli to 'tylko' język, czy ten język ma wartość? Tzn. Leszek rozumie swoje życie przez te pojęcia i widać że mu to pomaga coś poukładać. To jest zły efekt?


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Darek_69 nie twierdzę że zły. Pytam o mechanizm. To różnica. Mapy nie tworzą terenu ale pomagają się po nim poruszać, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Panowie, ale to jest właśnie pytanie które astrologia sobie nie stawia i nie musi stawiać. Mnie interesuje co z tym Jowiszem Leszka teraz - czy ten aspekt który wtedy się 'włączył' przez progresy, jest nadal aktywny? Leszek, jak jest teraz, subiektywnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Otylka hmm. Teraz jest... normalnie? To znaczy te rzeczy które wtedy się zaczęły dalej trwają. Praca, relacje. Ale już nie ma tego poczucia 'wejścia na nowy poziom'. Może progresy się cofnęły?


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Leszek93 progresy nie cofają się tak szybko, to ruch jednokierunkowy i bardzo powolny. Ale aspekt progresowany ma czas aktywności i potem się rozszerza poza orb. Możliwe że jesteś teraz w fazie po aktywności - jakby 'nowa pozycja bazowa' zamiast dynamicznej zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 4 tygodnie temu

A mogę się zapytac - ta nowa pozycja bazowa to jest trwała? Tzn. jak Jowisz jest izolowany w natalu to cały czas jest izolowany, ale ta zmiana przez progresy to jakby permanentna poprawa czy tylko okno czasowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 233

@Balbina79 to jest chyba jedno z ważniejszych pytań tego wątku i chciałabym żeby Teodozja odpowiedziała, bo ja sama nie jestem pewna. Moje rozumienie jest takie że natal zostaje, ale progresy mogą dawać okresy aktywacji. Jak to jest z tą trwałością?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Natal zostaje. To jest punkt wyjścia i on się nie zmienia. Progresy to jakby ewolucja tego punktu wyjścia w czasie. Więc izolacja w natalu będzie zawsze tłem, ale progresy mogą tworzyć okna kiedy ta izolacja jest mniej odczuwalna. Po przejściu okna nie wracasz do 'gorzej' - ale bazowe napięcie izolacji nadal tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli to trochę jak z charakterem - możesz nad nim pracować i zmieniać zachowania, ale bazowy temperament zostaje. Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Klimcia_P to niezłe porównanie na poziomie metafory. Z tą różnicą że progresy są bardziej zewnętrzne od ciebie - to ruch nieba, nie twoja praca. Choć to nie znaczy że można tylko czekać na dobre tranzity nic nie robiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co Teodozja mówi o aktywności własnej. Bo w tarocie gdy wyciągam komuś Gwiazdę albo Koło Fortuny, zawsze zaznaczam że to jest potencjał a nie automat. Może izolowany Jowisz też tak działa - że daje potencjał ale trzeba go jakoś aktywować świadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 233

@Kasiulka25 właśnie to staram się sobie sam powiedzieć od początku tego tematu. Że może ta izolacja Jowisza to nie wyrok, tylko że zasada działania jest inna. Nie dostaje się szczęścia za darmo, trzeba wypracować warunki. Ale nadal nie wiem jak te warunki stworzyć konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

A moze ktoś wie czy sa jakies rytuały pod Jowisza? Tzn. nie pytam o astrologie tylko wlasnie - czy mozna jakoś intencjonalnie wzmocnic jego energie kiedy sie wie ze jest izolowany? Slyszałam ze czwartek jest dniem Jowisza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Inkantacja tak, czwartek to dzień Jowisza, godziny jowiszowe też są. Ale zanim zacznę mówić o wzmacnianiu energii planety - mam pytanie do Wodniczki: czy ty sama próbowałaś kiedyś jakiejś intencjonalnej pracy z Jowiszem, czy raczej obserwujesz go przez analizę wykresu?


Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 233

@Otylka dobra, to odpowiem uczciwie. Próbowałam raz - zapaliłam świecę w czwartek, miałam jakieś intencje związane z pracą, ale szczerze mówiąc nie wiedziałam co robię i chyba to było widać. Nic się nie wydarzyło, przynajmniej nic co bym powiązała z tamtym wieczorem. Ale nie wiem czy to dlatego że Jowisz izolowany nie reaguje na taką pracę, czy po prostu robiłam to bez struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 1741
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Słyszę to pytanie o rytuały pod Jowisza i chcę się wtrącić, bo to trochę bardziej złożone niż sama świeca w czwartek. Wodniczko - kiedy mówiłaś o intencji związanej z pracą, to co dokładnie wizualizowałaś? Bo przy Jowiszu izolowanym zastanawiam się czy problem nie leży w tym, że sama planeta nie ma jak przekazywać energii dalej przez aspekty, więc rytuał musiałby być jakoś inaczej ustrukturyzowany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Kapturek a jak by miałoby wyglądać to inne ustrukturyzowanie? Bo rozumiem że czwartek i godziny jowiszowe są dobre, ale co jeszcze? Slyszałam o kamieniach jowiszowych jak turkus czy lapis lazuli, ale nie wiem czy to ma sens przy izolacji.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Wodniczka - bo to ważne. Brak struktury to jedno, ale zastanawiam się czy przy izolowanym Jowiszu sama intencja dotycząca zewnętrznych rezultatów jest właściwym kierunkiem. Jowisz izolowany może działać bardziej do wewnątrz - mądrość, rozumienie, wzrost przez doświadczenie, nie przez łut szczęścia.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że wchodzę w ten wątek rytualny, ale mam pytanie może naiwne - jak wy rozróżniacie kiedy coś działa przez rytuał a kiedy po prostu tak wyszło? Tzn. Wodniczka zapaliła świecę, nic się nie stało. Ale gdyby coś się stało, skąd wiadomo że to przez Jowisza a nie przez inne czynniki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Darek_69 to jest pytanie o sprawczość i szczerze - nie wiem czy na to odpowiem w sposób który cię zadowoli, bo sama nie twierdzę że mam dowody. Ale z perspektywy praktyki rytuałowej - różnica między przypadkową zbieżnością a skutkiem intencji jest często kwestią powtarzalności i precyzji. Kiedy robi się to samo z podobnym rezultatem wielokrotnie, zaczynasz to traktować inaczej niż jednorazowy zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 531
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się dorzucić do tego co mówi Kapturek, bo pracuję z intencjami od jakiegoś czasu i mam podobne odczucia - powtarzalność jest kluczowa. Ale mam pytanie do niej: czy przy izolowanym Jowiszu sugerowałabyś inny rodzaj pracy niż przy Jowiszu z aspektami? Tzn. czy sama planeta wymaga innego podejścia?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę tu dodać jedno zastrzeżenie bo wątek poszedł w stronę rytuałów i boję się że zgubimy coś ważnego. Izolacja Jowisza to konfiguracja natalna - ona opisuje pewną strukturę, ale sama w sobie nie jest 'blokadą energii' w sensie magicznym. Czy te dwa języki - astrologiczny i rytualny - faktycznie tu razem pasują, czy raczej mówimy o dwóch różnych systemach opisu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbina79)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 161

@Teodozja59 ale czemu by nie pasowały? Mam izolowanego Wenus i słyszałam że ritały pod Wenus mogą pomagać w miłości, nikt mi nie mówił że to sprzeczne z astrologią. Czy z Jowiszem jest jakoś inaczej?


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Balbina79 nie twierdzę że sprzeczne - raczej pytam o to czy nakładamy na siebie dwa systemy zakładając że działają tak samo, a może każdy ma swoją logikę. To nie jest zarzut, to jest pytanie metodologiczne. Możesz mi powiedzieć - kiedy robiłaś rytuały pod Wenus, czułaś że izolacja planety miała jakiś wpływ na efekty?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 4 tygodnie temu

hmm, szczere odpowiedz - nie wiem. Robiłam i miałam okresy w realcjach które mi się podobały, ale czy to przez rytuał czy przez izolowaną Wenus czy przez żadne z nich - uczciwie nie umiem powiedziec. Może Kapturek wie więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 1741
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Teodozja zadaje ważne pytanie i nie chcę go obejść. Zgadzam się że to dwa różne systemy. Ale w praktyce wiele osób je łączy i pytanie brzmi nie 'czy można' tylko 'jak to robić świadomie'. Przy izolowanym Jowiszu - astrologicznie to planeta która nie dialoguje z innymi. Czy w pracy rytualnej można stworzyć coś co zastąpi ten brakujący dialog? To jest pytanie które sama sobie zadaję.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam takie skojarzenie - czy izolowany Jowisz w rytuałach mógłby potrzebować jakiegoś 'pośrednika'? Tzn. skoro planeta nie ma aspektów do innych, to może intencja powinna być jakoś inaczej sformułowana, nie 'daj mi szczęście' tylko coś bardziej wewnętrznego. Nie wiem, może gadaję od rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Leszek93 nie gadasz od rzeczy, to jest bardzo ciekawy kierunek. I właśnie to starałam się powiedzieć wcześniej - że izolowany Jowisz może być bardziej planetą osobistego wzrostu i mądrości niż 'zewnętrznego szczęścia'. Ale mam do ciebie pytanie - ty sam, przy swoim Jowiszu który się 'odblokował' przez progresy, czułeś że to szczęście przyszło z zewnątrz czy raczej że zmieniłeś się w środku i to zaowocowało?


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Otylka to jest naprawdę dobre pytanie i muszę się zastanowić. Chyba... w środku. Tzn. zacząłem inaczej podchodzić do pewnych sytuacji i wtedy jakby zewnętrzne rzeczy zaczęły układać się lepiej. Ale nie wiem czy to interpretacja wsteczna czy naprawdę tak było. Zaczyna mi się to kręcić w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

No i właśnie to jest to co mówiłem kilka postów wyżej - to może być po prostu dojrzewanie, zmiana perspektywy, i astrologia daje nam język do nazwania tego. Leszek, czy gdybyś nie wiedział nic o swoim Jowiszu, myślisz że te zmiany by się nie wydarzyły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 313

@Nikodem76 szczerze? Pewnie tak. Ale może bym ich nie zauważył albo inaczej je ocenił. I to jest ta wartość o której Darek mówił - ten język pomaga jakoś uchwycić co się dzieje. Choć rozumiem twój sceptycyzm, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie które mnie nurtuje - czy ktoś próbował sprawdzić jak izolowany Jowisz wygląda u znanych osób, które osiągnęły sukces? Bo zastanawiam się czy ta izolacja naprawdę jest takim utrudnieniem jak się na początku wydaje, czy raczej po prostu inaczej się objawia.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest świetne pytanie i akurat trochę szukałam na ten temat. Są przykłady, nie będę teraz rzucać nazwiskami bo nie jestem pewna wszystkich danych urodzenia, ale trafiałam na opisy że izolowany Jowisz może dawać taką niezależność - sukces który nie zależy od sieci znajomości i zbiegów okoliczności, tylko od czegoś głębszego. Choć to może być właśnie ta interpretacja wsteczna której Leszek się boi.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli możemy mieć izolowanego Jowisza i być szczęśliwi, tylko to szczęście wygląda inaczej niż u innych? Mam wrażenie że ta rozmowa powoli do tego zmierza i zastanawiam się czy Teodozja się z tym zgadza, bo ona jako jedyna nie powiedziała jeszcze wprost co myśli o tym czy izolacja to naprawdę problem.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: