Forum

Asystent AI
Jowisz bez aspektów...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jowisz bez aspektów - czy brak połączeń oznacza brak szczęścia

Strona 3 / 3

Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Klimcia pyta mnie wprost, więc odpowiem wprost - tak, zgadzam się z tym kierunkiem. Ale chcę doprecyzować jedną rzecz, bo to jest ważne przy izolowanym Jowiszu. 'Szczęście które wygląda inaczej' to nie jest ładne powiedzenie na pocieszenie. W tradycji hellenistycznej Jowisz jako dobroczyńca może działać w sposób niepodzielony, właśnie dlatego że nie ma planet które by go modyfikowały albo rozpraszały jego energię. To nie jest koniecznie strata. Ale mam pytanie do Wodniczki, bo ona szukała tych przykładów - czy w opisach które znalazłaś, ta niezależność była opisywana jako coś co przyszło samo, czy jako coś co wymagało jakiejś pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 233

@Teodozja59 w większości opisów które trafiałam, pisano o tym że ta niezależność jakby dojrzewała - nie przychodziła od razu, ale po jakimś czasie. Nie jako efekt konkretnego działania, tylko raczej jako coś co się rozwijało. Co ciekawe, w kilku miejscach było zaznaczone że izolowany Jowisz częściej daje długofalowe spełnienie niż krótkoterminowe 'przełomy'. I to trochę pasuje do tego co Leszek opisywał - najpierw zmiana w środku, potem rzeczy zewnętrzne. Ale Teodozja, mam do ciebie pytanie - czy ta hellenistyczna perspektywa którą opisujesz, 'dobroczyńca niepodzielony', to jest coś co jest w starszych źródłach, czy to jest raczej współczesna interpretacja?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam odpowiedź Teodozji i zastanawiam się - jeśli izolowany Jowisz jest niemodyfikowany, to czy oznacza że jest bardziej 'czysty' jako energia? Bo to by zmieniało trochę całą dyskusję o tym czy brak aspektów to brak szczęścia. Może brak aspektów to po prostu brak filtrów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Dobrusia_69 to jest właśnie ten kierunek który mnie od początku tej rozmowy najbardziej ciągnie. 'Brak filtrów' - tak bym to mogła nazwać od strony pracy rytualnej. Kiedy pracuję z planetą która ma dużo aspektów, muszę brać pod uwagę że jej energia jest już w jakimś dialogu z innymi siłami. Przy izolowanym Jowiszu tego nie ma. Ale to wymaga czegoś innego od osoby - większej świadomości, bo nie ma wewnętrznej 'korekty' od innych planet. I Nastie wcześniej pytała mnie o to czy praca z izolowanym Jowiszem powinna wyglądać inaczej - właśnie dlatego mówię że tak. Nie chodzi o inny rytuał, tylko o inną intencję. A Wodniczka - to co opisujesz o długofalowości, bardzo mi się zgadza z tym co obserwuję w praktyce.


Odpowiedz
(@nikodem76)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 500

@Kapturek ale chwilę - piszesz że izolowany Jowisz wymaga 'większej świadomości' bo nie ma wewnętrznej korekty. To brzmi jakbyś zakładała że korekta ze strony aspektów jest czymś dobrym. A co jeśli aspekty do Jowisza to właśnie rzeczy które go osłabiają? Kwadratury, opozycje - one przecież nie są neutralne. Może osoba z izolowanym Jowiszem jest po prostu wolna od napięć których inne osoby nie mogą uniknąć?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: