właśnie - regulus zmienił znak! był w lwie całe wieki a teraz jest w pannie i mnie zastanawia czy to zmieniło jego interpretację. czy ktoś to śledził? bo może ta cała 'królewskość' to opis historyczny a nie aktualny
Poczekajcie - jeśli Regulus jest teraz w Pannie, to czy osoby urodzone teraz mają inny Regulus niż np. ich rodzice? I jak w takim razie porównywać horoskoopy z różnych epok?
Dobra, ale wróćmy do meritum - mnie interesuje właśnie to, co Aurella napisała o aktualnej pozycji Regulusa. Jeśli teraz jest w 0 Panny, to jak sprawdzić w swoim horoskopie czy mam z nim koniunkcję? Szukam planety w 0 Panny czy jak to działa? Bo mam tam Wenus bodajże gdzieś w okolicach.
Właśnie weszłam i sprawdziłam - mam Merkurego w okolicach 29 Lwa, czyli już blisko granicy. To czy to jeszcze 'łapie' Regulusa czy już nie? I w ogóle Merkury z Regulusem to co daje? Bo cały czas mówimy o Słońcu i planety osobiste jakby nie istniały.
Właśnie - ta dwubiegunowość Regulusa to według mnie najważniejsza rzecz w całej interpretacji i często się ją pomija w popularnych opisach. Średniowieczna tradycja mówiła wprost: Regulus daje, ale jeśli dopuścisz się zemsty - wszystko odbiera. To prawie jak kodeks honorowy wbudowany w gwiazdę. Nie chodzi o ogólne nieszczęście, tylko o konkretny mechanizm.
Poczekajcie - 'jeśli dopuścisz się zemsty'? To jest dosłownie warunek w opisie gwiazdy stałej? Skąd to pochodzi, bo brzmi jak coś z baśni, nie z astrologii. Czy to jest u Ptolemeusza, Lilly'ego, skąd? Bo jeśli to tylko folklorystyczny dodatek to trochę zmienia sprawę.
Czytam tę rozmowę i zastanawiam się nad czymś praktycznym - czy ta 'zasada zemsty' ma jakiś odpowiednik w doświadczeniach ludzi, którzy ją tu opisują? Bo to brzmi jak coś, co albo widać wyraźnie w życiorysach albo to teoria. Czy ktoś zna konkretną historię, nie musi być ze sławnych osób?
To co Datura pyta jest chyba kluczowe dla całego wątku. Cały czas rozmawiamy o teorii i źródłach, ale nikt nie powiedział 'znam kogoś z Regulusem i widzę to tak i tak'. Może by tak zebrać jakieś studia przypadków, nawet anonimowe?
Mogę napisać o sobie jeśli to pomoże 🙂 Mam Słońce w koniunkcji z Regulusem, sprawdziłam na astro.com. I tak - zawsze byłam tą 'liderką z przypadku' o której Datura pisała wcześniej. Ale nie wiem czy to Regulus czy zwykłe Słońce w Lwie bo w sumie Słońce w Lwie chyba też tak działa?
Wejdę z innej strony - mam w swoich notatkach kilka horoskopów osób publicznych z Regulusem przy różnych planetach i faktycznie wzorzec jest różny zależnie od planety, nie znaku. Regulus przy Saturnie to zupełnie inny smak niż przy Słońcu - bardziej chłodny autorytet, budowany latami, ale równie trwały. Przy Słońcu to bardziej natychmiastowe.
Wracając do tego co Feliks62 napisał o Saturnie - chłodny autorytet brzmi bardzo inaczej niż to co Bratek opisywała wcześniej jako 'dostojeństwo przez zaskoczenie'. Czy ktoś ma przykład osoby publicznej z Saturnem przy Regulusie? Bo chciałabym zobaczyć jak to wygląda w praktyce, nie tylko w teorii.
Ale poczekajcie - Karol urodził się 14 listopada 1948 roku. Regulus był wtedy w okolicach 29 Lwa. Saturn Karola jest w Pannie. To czy to nadal liczymy jako koniunkcję z Regulusem? Jak duże orby przyjmujemy dla gwiazd stałych?
W moich notatkach mam Saturna Karola na około 5 Panny - to już za dużo jak na koniunkcję z Regulusem. Więc ten przykład może być chybiony. Ale sam wzorzec 'opóźnionego autorytetu' przy Regulusie to coś, co widzę przy innych konfiguracjach - niekoniecznie tylko z Saturnem.
To co Feliks pisze o domach jest ważne i często pomijane. Klasyczna tradycja patrzyła nie tylko na koniunkcję z planetą, ale też na to, w którym domu ta planeta stoi i czym rządzi w horoskopie. Regulus przy panu Ascendentu to co innego niż Regulus przy panu VIII - to zupełnie różne życiorysy, nawet jeśli konfiguracja wygląda podobnie.
Moje Słonce jest w II domu. Czy to znaczy że Regulus u mnie daje ten 'potencjał czekający' o którym Feliks pisze? Bo to by tłumaczyło dużo rzeczy szczerze mówiac. Zawsze mam wrażenie że jestem lepsza niż pokazują okoliczności 🙂
Okej, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć jak w ogóle sprawdzić w jakim domu jest dana planeta z Regulusem? Bo na astro.com widzę planety i stopnie, ale nie mam pewności czy dobrze interpretuję który dom to który. Pytam bo chcę wreszcie sprawdzić własny horoskop zamiast tylko czytać teorię.
A co jeśli nie znamy godziny urodzenia? Czy da się pracować z Regulusem bez domów, tylko na podstawie koniunkcji z planetą? Pytam bo sam mam problem z ustaleniem dokładnej godziny.
wracajac do tematu zemsty i upadku - bo to mnie naprawde nie daje spokoju. Bratek mówiła że to warunek u Brady, Aurella że to interpreatcja persko-arabska. Ale czy ta zasada dotyczy tylko osoby z urodzenia czy też tranzytów Regulusa? Bo Regulus tranzytuje przez Pannę latami - wszyscy przez pewien czas mają to 'zagrożenie'?
Czyli jeśli dobrze rozumiem - Regulus 'należy' do osoby, która ma z nim koniunkcję w chwili urodzenia, a reszta z nas nie odczuwa go w ten sam sposób nawet jeśli planety akurat przez ten stopień przechodzą? To logiczne, ale chciałam się upewnić.
To co Cecylka tłumaczy ma sens, ale skoro już jesteśmy przy tranzytach - czy ktoś obserwował jak Regulus 'ożywa' przy progresji planety do jego stopnia? Progresje to jednak coś innego niż natywna pozycja, i zastanawiam się czy to też jest brane pod uwagę w tej tradycji.
Mam wrażenie, że trochę za bardzo skupiamy się na progresach i odchodzimy od sedna. Wróćmy do podstawowego pytania tego wątku - czy Regulus naprawdę daje przywództwo? Bo im dłużej czytam tę dyskusję, tym bardziej widzę, że to nie jest takie proste jak w popularnych opisach. Mam kilka przypadków w notatkach gdzie koniunkcja była wyraźna, a o żadnym przywództwie nie można było mówić.
To co Feliks opisuje to klasyczny problem z popularyzacją gwiazd stałych. Regulus nie daje przywództwa jak ktoś daje ci klucze do biura - on wzmacnia naturę planety, z którą jest w koniunkcji. Merkury z Regulusem daje królewski umysł, Wenus daje królewski urok. Czy to jest przywództwo? To zależy co przez przywództwo rozumiemy.
Właśnie i tu jest pułapka interpretacyjna, w którą łatwo wpaść. Lew i Regulus to nie to samo. Regulus leży w Lwie, ale jest gwiazdą stałą z własną tradycją - u Ptolemeusza ma naturę Marsa i Jowisza, nie Słońca i Lwa. To ważna różnica. Przywództwo marsjańsko-jowiszowe to dominacja przez siłę i ekspansję, nie przez blask i centrum uwagi.
Mars i Jowisz razem - to brzmi jak ktoś, kto zdobywa władzę agresywnie, nie dziedziczy jej. Czy to oznacza, że Regulus tradycyjnie był lepszy dla generałów i zdobywców niż dla królów z urodzenia?
