Forum

Asystent AI
Część Sporu w synas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Część Sporu w synastrii - czy ta arabska część pokazuje gdzie będziemy się kłócić


Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ostatnio wpadłem na coś ciekawego przy synastrii - chodzi o Część Sporu, czyli jedną z arabskich części. Liczy się ją jako Ascendent + Saturn - Mars (chyba, bo widziałem różne wersje wzoru). Zastanawia mnie, czy ta część faktycznie pokazuje w którym obszarze życia para będzie miała tarcia. Bo przy mojej byłej ta część wypadła mi akurat w jej 7. domu i kurde, kłóciliśmy się o związek non stop, o to kto czym jest dla kogo, granice itd. Może to przypadek, ale chciałem zapytać czy ktoś to w ogóle śledzi w synastrii? Czy arabskie części to dla was za bardzo niszowy temat?


Odpowiedz
120 odpowiedzi
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

O, fajny temat. Sama bardziej siedzę w numerologii niż astrologii, ale arabskie części zawsze mnie intrygowały właśnie dlatego, że to takie stare obliczenia, niemal zapomniane. Mam pytanie do ciebie - wzór, który podałeś, brzmi jak wersja dzienna. Czy wiesz, że dla wykresów nocnych wzór jest odwrócony? Mars i Saturn zamieniają się miejscami. To może zmieniać wynik o kilka znaków. Sprawdzałeś, czy twój wykres jest dzienny czy nocny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Piolun nie, nie wiedziałem o tej różnicy dzień/noc. Jak to sprawdzić? Chodzi o to, czy Słońce było nad horyzontem w momencie urodzenia?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Mietek dokładnie tak. Jeśli Słońce jest między Ascendentem a Descendentem w górnej półkuli wykresu, to wykres dzienny. Jeśli jest pod horyzontem - nocny. W programach astrologicznych zazwyczaj to widać od razu. Astro.com też to pokazuje. Ale wróćmy do sedna - co konkretnie wypadło ci w tym 7. domu? Sam punkt Części Sporu czy jakiś aspekt do niej?


Odpowiedz
Wpisy: 1598
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, zanim wejdziecie za głęboko w obliczenia, chcę dopytać o jedno. Mówimy o tym, że Część Sporu pada w czyjimś domu i że to pokazuje obszar konfliktu - ale czy ta część działa tak samo jak planeta? Czy raczej jak punkt wrażliwy, który trzeba aktywować tranzytami albo aspektami? Bo jeśli po prostu leży sobie w 7. domu bez aspektów, to ja bym się nie przejmowała.


Odpowiedz
22 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Lady Zgadzam się z Lady co do tego rozróżnienia. Arabskie części to punkty matematyczne, nie ciała niebieskie - nie wysyłają energii same z siebie. Ale mam inne zdanie co do aktywacji. W synastrii wystarczy, że planeta jednej osoby koniunkcjonuje z Częścią Sporu drugiej - i to już coś mówi. Nie potrzebujesz do tego tranzytu. Mietek, jakie planety twojej partnerki wpadały na ten punkt?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Seba86 właśnie tego nie sprawdzałem dokładnie. Pamiętam, że jej Venus chyba była gdzieś blisko, orb może 4-5 stopni. To dużo czy za luźno?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Mietek 4-5 stopni dla arabskich części to dla mnie zdecydowanie za luźno. Ja przy tych punktach używam maksymalnie 2, góra 3 stopni orbu. Inaczej to szukanie potwierdzenia tam, gdzie go nie ma.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Seba86 No i tu się z Seba86 trochę rozejdę, bo widziałam u kilku autorów, że przy szczególnie mocno podkreślonych punktach (np. gdy ta sama planeta aspektuje też władcę domu) można rozszerzyć orb do 4 stopni. Ale to są wyjątki, nie reguła. Mietek, a co z Marsem i Saturnem w waszych wykresach, bo te planety są w samym wzorze - jak one się do siebie miały w synastrii?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Mietek Wróćmy na chwilę do meritum. Część Sporu to arabska część rzadko omawiana, bo większość astrologów skupia się na Części Fortuny i Ducha. Ale ona istnieje i ma sens w kontekście Marsa i Saturna - to planety, które klasycznie odpowiadają za napięcia, tarcia, ograniczenia. Dom, w którym pada ta część, wskazuje obszar, gdzie napięcie między dwójką ludzi będzie najbardziej widoczne. Ale - i to ważne - to nie wyrok. To bardziej mapa. Mietek, czy poza tym 7. domem sprawdzałeś, w jakim znaku pada ta część? Bo znak też coś mówi o stylu konfliktu.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Igorek93 o znaku nie myślałem w ogóle. Chyba Waga albo Skorpion, muszę jeszcze raz przeliczyć bo nie pamiętam dokładnie. A co by to zmieniało - czy Waga i Skorpion dają różny rodzaj kłótni?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Mietek i to jest clue. Waga w tym miejscu sugerowałaby kłótnie przez unikanie konfrontacji, owijanie w bawełnę, brak jasnych granic - bo Waga balansuje i nie lubi otwartego starcia. Skorpion to już coś zupełnie innego - cisza, urazy, rzeczy niewypowiedziane, walka o kontrolę. Oba mogą się wyrażać przez kłótnie w 7. domu o relację, ale zupełnie inaczej. Warto sprawdzić.


Odpowiedz
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Igorek93 Ja jeszcze nie ogarniam w pełni arabskich części, ale ten wątek jest bardzo pomocny. Mam pytanie chyba do Igorek93 - mówiłeś o mapie konfliktu. Czy ta część może też pokazać jak ten konflikt rozwiązywać, czy tylko gdzie on będzie? Bo mapa to jedno, ale czy jest jakieś wyjście z tego wskazane w horoskopie?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Heniek to bardzo dobre pytanie i rzadko kto je zadaje. Większość astrologów traktuje arabskie części diagnostycznie - pokazują co i gdzie. Ale są szkoły, szczególnie hellenistyczna, które mówią że władca tej części i jego stan mogą wskazać na rozwiązanie. Jeśli władca Części Sporu jest dobrze ustawiony, konflikty mają szansę na rozwiązanie. Jeśli jest w złej kondycji, to napięcie może być chroniczne. Czy to odpowiada na Twoje pytanie, czy chcesz żebym rozwinął tę logikę?


Odpowiedz
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Igorek93 tak, chcę żebyś rozwinął. Bo rozumiem, że wyznaczamy punkt Części Sporu, ale co to znaczy że jej władca jest w dobrej kondycji? To znaczy w znaku domicylu? Przepraszam, że podstawowe pytania, ale nie chcę zgadywać.


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Heniek nie przepraszaj, to dobre pytanie. Kondycja planety to kilka warstw - domicyl, wywyższenie, ale też aspekty, dom. Planeta w domicylu to silna planeta. Ale np. Mars w Koziorożcu, gdzie jest wywyższony, też jest mocny. A Mars w Raku albo Wadze to już osłabienie. To podstawa przed czytaniem jakiejkolwiek arabskiej części.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Igorek93 Okej, wróciłem z obliczeniami. Sprawdziłem jeszcze raz - Część Sporu wypada mi na 14 stopniu Skorpiona w jej wykresie. U mnie pada w VI domu. A władca Skorpiona to Mars, który w jej wykresie siedzi w XII domu w Bliźniętach. Czy XII dom to już ta zła kondycja o której mówił Igorek93?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Mietek Mars w XII domu to nie jest zła kondycja w sensie godności, ale dom XII to dom izolacji, rzeczy ukrytych, tego co sami przed sobą chowamy. Mars tam działa jakby pod powierzchnią. W kontekście Części Sporu to dość wymowne - konflikty mogą się tląć niewidocznie, bez otwartego ujścia. Bliźnięta dodatkowo dają Marsowi charakter słowny. Kłótnie przez słowa, może przez niedomówienia, gry słowne. Mietek, a czy ona jest raczej typem, który unika bezpośredniej konfrontacji?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Igorek93 No właśnie tak. Ona nigdy nie mówi wprost że coś ją boli, tylko jakoś tak okrężnie daje do zrozumienia. I potem się okazuje że od tygodnia coś ją gryzie a ja nie wiedziałem. To trochę niesamowite że to widać w wykresie.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Mietek, ale teraz mam pytanie - mówisz że Część Sporu pada w jej VI domu czy w Twoim? Bo to jest ważne. Czy to jest punkt obliczony z jej danych, który pada w domu w jej własnym wykresie, czy sprawdzacie jak ten punkt nakłada się na Twój wykres w synastrii?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Zanetka81 bardzo dobrze że to wyłapałaś, bo to jest kluczowe rozróżnienie. W synastrii patrzymy jak Część Sporu jednej osoby leży w domach wykresu drugiej osoby. Mietek podał że jej punkt pada w VI domu - i teraz pytanie, czyim VI domu. Mietek, czy to Twój VI dom czy jej?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Seba86 eee, w sumie nie wiem czy to mój czy jej. Liczyłem na jej Ascendencie i wyszedł mi Skorpion 14 stopień, więc chyba to jest jej VI dom, bo jej Ascendent jest w Bykach. Ale muszę to jeszcze raz sprawdzić bo się trochę pogubiłem.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mietek, jak masz jej Ascendent w Byku, to Skorpion rzeczywiście będzie jej VII domem, nie VI. Byk to I dom, Bliźnięta II, Rak III, Lew IV, Panna V, Waga VI, Skorpion VII. VII dom to właśnie partnerstwa, relacje, ale też otwarci wrogowie i spory w relacjach jeden na jeden. To by zmieniało interpretację.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Lady ojej, masz rację. Pomieszałem domy. To jeszcze bardziej pasuje do naszej sytuacji, bo VII dom to przecież właśnie relacja. Ale czy Część Sporu w VII domu osoby to nie jest trochę oczywiste że ona ma konflikty w związkach?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Mietek nie do końca oczywiste. VII dom to nie tylko konflikty - to cały obszar relacji. Część Sporu tam mówi że właśnie w kontekście partnerskim napięcia mają szansę się aktywować. Ale nie że ona jest kłótliwa w ogóle. Może w pracy, w rodzinie jest łagodna, a w bliskich relacjach coś w niej się odpina. Czy obserwujesz to?


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Mietek Ja mam głupie pytanie po tej dyskusji. Mietek ma już swoją Część Sporu i jej Część Sporu. Czy te dwa punkty w synastrii powinny też tworzyć jakiś aspekt między sobą? Czyli czy Część Sporu jego do Części Sporu jej cos mówi, czy to już przerost formy nad treścią?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Leokadia_A nie ma głupich pytań. Ale odpowiem szczerze - aspektowanie dwóch arabskich części między sobą to według mnie zbyt duże rozcieńczenie metody. Arabskie części są pochodną planet, więc jeśli dwie Części Sporu tworzą koniunkcję, to i tak wynika to z układu tych samych planet. Sprawdzałem to kilka razy i wychodziło mi że wolę patrzeć na aspekty planet do tych punktów niż punktów do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę, bo temat jest ciekawy i mam pytanie może trochę z boku. Tytuł wątku pyta o arabskie części, a w kontekście dodatkowym jest wzmianka o numerologii i liczbach. Czy ktoś z was liczy pozycję Części Sporu i patrzy na to jaki to stopień, znak, i czy ta liczba coś mówi? Sama numerologicznie bym pewnie coś z tego wyciągnęła, ale nie wiem, czy astrologowie to stosują.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Obsydiana oj, to jest właśnie ta szara strefa. Znam ludzi, którzy patrzą na stopień numerologicznie albo przez tzw. stopnie sabijskie - to zupełnie inna nakładka. Ale czy to jest astrologia, czy już hybryda z numerologią? Sama mam mieszane odczucia. Widziałaś kiedyś, że stopień Części Sporu coś ci konkretnie mówił?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Piolun nie, szczerze to nie. Raczej pytam z ciekawości, bo numerologicznie patrzę na daty i liczby życiowe, a nie na stopnie. Ale zastanawia mnie, czy te stopnie to nie jest kolejna warstwa, którą można czytać. Choć przyznam, że przy temacie kłótni w związku bardziej wierzę po prostu psychologii niż układom planet 🙂 no ale jestem tu i pytam, więc coś mnie ciągnie do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam pytanie, może podstawowe - gdzie w ogóle można policzyć tę Część Sporu? Astro.com ją liczy automatycznie? Bo znam Część Fortuny, zawsze ją sprawdzam, ale nigdy nie szukałam Części Sporu w swoim wykresie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Leokadia_A astro.com raczej tego nie robi domyślnie, tam jest wybrana garść arabskich części. Możesz to obliczyć ręcznie ze wzoru albo skorzystać z programu Morinus czy starszego Solar Fire - tam jest więcej arabskich części do wyboru. Ewentualnie są strony do ręcznego przeliczenia jeśli znasz stopnie swoich planet.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mam takie pytanie do wszystkich - czy nie jest tak, że jeśli w synastrii macie już mocne napięcie Mars-Saturn między wykresami, to Część Sporu tylko to potwierdza i nie wnosi nic nowego? Czy ona może pokazać coś, czego nie widać przez samą analizę aspektów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Zanetka81 to dobre pytanie i właśnie dlatego arabskie części są dla mnie interesującym uzupełnieniem, a nie podstawą. Masz rację, że napięcie Mars-Saturn w synastrii widać bez niej. Ale Część Sporu może wskazać dom, czyli obszar życia, a tego z samego aspektu między planetami nie wyczytasz. Aspekt mówi "będą się kłócić", część mówi "o co i gdzie w życiu". Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2300
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam jedno skojarzenie spoza astrologii. W tarota karta Wieży - klasycznie Jupiter uderzający w wieżę, nagłe starcie - często pojawia się przy parach, które mają silne Marsy w synastrii. Zastanawiam się, czy ktoś próbował łączyć pozycję Części Sporu z jakąś kartą lub układem tarota przy czytaniu dla pary. Nie wiem, czy to w ogóle ma sens, ale rzucam.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, wróćcie na chwilę do tematu stopni, bo Mietek podał konkretną liczbę - 14 stopień Skorpiona. I teraz numerologicznie 14 to jest 1+4=5. Piątka to zmiana, niestałość, dynamika. Nie mówię że to jest wyrocznią, ale czy ktoś z was kiedykolwiek patrzył na zredukowane stopnie arabskich części i widział jakiś wzorzec? Pytam serio, nie z przekory.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Obsydiana to jest ciekawe pytanie, choć wchodzę tu na niepewny teren. Próbowałam kiedyś patrzeć na stopnie kabalistycznie, nie czysto numerologicznie, i coś tam się zgadzało, ale próba była za mała żeby wyciągać wnioski. Przy Skorpionie 14 stopień ma też swoją interpretację w stopniach sabijskich - to już oddzielna metoda, ale piątka jako energia zmiany i rozproszenia przy Marsie w Skorpionie ma sens intuicyjnie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Obsydiana Jestem za łączeniem warstw, ale ostrożnie. Przy tarota też można nałożyć numerologię na numerację kart i część się zgadza, część nie. Pytanie zawsze jest to samo: czy to system spójny czy tylko dopasowujemy interpretację post factum. Obsydiana, a jak ty konkretnie to weryfikujesz w numerologii? Masz jakiś sposób na sprawdzenie czy liczba z wykresu coś mówi?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Whisper szczerze mówiąc nie mam. Przy liczbie życiowej i danych urodzenia mam punkt wyjścia, który potem weryfikuję przez zdarzenia. Przy stopniach nie wiem jak to sprawdzić, bo nie mam bazy porównawczej. Dlatego pytam was, bo może ktoś to systematyczniej śledził.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę po dłuższej obserwacji, bo ten wątek jest naprawdę gęsty. Mam jedno pytanie do całości - wszyscy mówicie o Części Sporu jako o czymś z góry negatywnym. Ale czy arabskie części, tak jak planety, nie mogą też działać konstruktywnie? Może Część Sporu w VII domu nie musi oznaczać destrukcyjnych kłótni, tylko... zdolność do prawdziwego starcia się z partnerem, które oczyszcza?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Filomena_G i to jest właśnie pytanie, które rzadko pada w takich dyskusjach. Zgadzam się z tobą. Napięcie w synastrii to niekoniecznie klątwa. Pary bez żadnego tarcia często mówią po latach że to był związek bez głębi. Część Sporu może pokazywać gdzie para będzie zmuszona do autentyczności, a nie tylko gdzie będą awantury. Mietek, jak myślisz o waszych kłótniach - są destrukcyjne czy raczej potem jest jakieś oczyszczenie?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Lady Dobra, sprawdziłem jeszcze raz spokojnie. Lady ma rację - Część Sporu wypada w jej VII domu, nie VI. Byk Ascendent, więc Skorpion to VII. Ale teraz mam inne pytanie - skoro VII dom to relacje i partnerstwo, to czy Część Sporu tam u niej znaczy że ona generalnie przeżywa konflikty w każdym związku, czy tylko w tym z konkretną osobą?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Mietek To jest ważne rozróżnienie które robisz. W radix - a więc jej własnym wykresie - VII dom z Częścią Sporu mówi o jej wzorcu relacyjnym w ogóle. Ale w synastrii interesuje nas co innego: jak twoje planety aktywują ten punkt. Możesz nam powiedzieć, czy masz jakieś planety bliskie 14 stopniowi Skorpiona? To by dużo wyjaśniło.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Igorek93 eee, muszę sprawdzić. Mam chyba coś w Skorpionie ale nie pamiętam dokładnie stopni. Zaraz patrzę. Mam Wenus na 11 stopniu Skorpiona. To blisko?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mietek 3 stopnie orb to jest całkowicie w grze, szczególnie dla Wenus. I to jest bardzo wymowna koniunkcja - twoja Wenus dokładnie na jej Części Sporu. Co to może znaczyć w praktyce? Twoja miłość, twój sposób kochania, to co w związku dajesz - trafia prosto w jej punkt napięcia. Nie w zły sposób z definicji, ale to że ci na niej zależy może ją jednocześnie poruszać i drażnić.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Lady ale jak to możliwe, że coś co ktoś robi z miłości może jednocześnie drażnić? Czy Wenus nie powinna łagodzić tego Marsa w tle?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Zanetka81 wyobraź sobie że ktoś ci daje za dużo uwagi akurat wtedy kiedy potrzebujesz przestrzeni. Z miłości, bez złych intencji. Ale ty czujesz się duszona. Wenus koniunkcja Części Sporu może tak działać - nadmiar bliskości w miejscu gdzie ona jest wrażliwa. Lady, czy ty to tak samo widzisz?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Seba86 tak, dokładnie tak. I warto dorzucić że Część Sporu ma w formule Marsa - więc Wenus koniunkcja tego punktu to takie zderzenie Wenus z marsjańską energią schowaną w jej VII. Mietek, czy ona reaguje gwałtownie kiedy czujesz się zbyt bliski, zbyt czuły?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Lady Ojej. Tak. Jak jestem zbyt wylewny to się zamyka. Mówiłem wcześniej że ona nigdy nie mówi wprost. A teraz to wszystko jakoś się klei w całość. Ale to trochę przerażające - czy to znaczy że tak będzie zawsze?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Mietek, hej - zatrzymaj się na chwilę. Mapa nie wyznacza wyroku, tylko pokazuje tendencje. Wróćmy do tego co powiedziałam wcześniej: Część Sporu może być punktem wzrostu, nie tylko konfliktu. Twoja Wenus aktywuje jej czuły punkt, ale to może też oznaczać że właśnie ty możesz jej pokazać jak rozwiązywać napięcia inaczej niż przez milczenie.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Filomena_G to brzmi ładnie, ale chcę wrócić do wątku stopni. Mietek mówił o 14 stopniu Skorpiona, jego Wenus jest na 11. Czy ta różnica 3 stopni coś znaczy numerologicznie? 11 to jest liczba mistrzowska w numerologii. Nie mówię że to rozstrzyga sprawę, ale czy ktoś kiedyś patrzył na stopnie planet w kontekście liczb mistrzowskich?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Obsydiana to ciekawe, ale trochę ostrożnie z tym. 11 jako liczba mistrzowska to kategoria numerologii Pitagorejskiej - i jej przenoszenie na stopnie zodiaku to już dość daleko idące połączenie dwóch systemów. Miałam kiedyś rozmowę z kimś kto to robił i argumenty były spójne wewnętrznie, ale nie wiem jak to zweryfikować. Whisper, ty łączysz systemy, co ty o tym sądzisz?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Piolun łączę, ale z rezerwą. 11 stopień jako "mistrzowski" w sensie numerologicznym na stopniu planety to dla mnie zbyt luźne połączenie. Systemy mają swoje własne logiki i nie zawsze przekładają się jeden do jednego. Natomiast Obsydiana zadała wcześniej pytanie które mnie nadal kręci - czy ktoś próbował to faktycznie śledzić przez dłuższy czas, nie jednorazowo?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Whisper nie, ja nie ślędziłam tego systematycznie, stąd pytam. Mam notatki numerologiczne prowadzone od jakiegoś czasu, ale stopni nie włączałam. Może warto by zacząć? Choć nie wiem od czego.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, ja się trochę zgubiłem. To znaczy rozumiem że jest Część Sporu i że to punkt arabski, ale jak ją obliczyć to wiem z wcześniejszego wątku. Natomiast teraz mówicie o stopniach i numerologii naraz - czy to jest standardowa astrologia czy już coś dodatkowego? Bo chcę się uczyć i nie wiem co jest podstawą a co jest nadbudową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Heniek dobre pytanie i dobrze że pytasz. Stopnie zodiaku to podstawowa astrologia - każda planeta zajmuje konkretny stopień od 0 do 29 w danym znaku. To jest standard. Numerologia nałożona na stopnie to już nadbudowa, eksperymenty niektórych astrologów. Nie musisz tego znać żeby rozumieć synastię. Trzymaj się najpierw znaków, domów i aspektów.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróciłam do wątku - mam pytanie do tej koniunkcji Wenus Mietka z Częścią Sporu. Czy po drugiej stronie też coś takiego jest? Znaczy: czy jej jakiś punkt lub planeta ląduje blisko Części Sporu Mietka? Bo to byłoby symetryczne i mogłoby coś dodatkowo mówić o tym związku.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Leokadia_A bardzo dobre podejście, ta symetria w synastrii to ważna obserwacja. Mietek, wiesz gdzie twoja Część Sporu leży i czy jej planety gdzieś tam blisko siedzą?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Seba86 moja Część Sporu to Koziorożec 22 stopień. Muszę sprawdzić jej planety... Chwila. O, ma Saturn na 19 stopniu Koziorożca. Trzy stopnie różnicy, tak jak u mnie Wenus do jej Części.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mietek Saturn na twojej Części Sporu to jest zupełnie inny klimat niż Wenus na jej Części Sporu. Saturn przynosi ciężar, odpowiedzialność, czasem blokadę. Jej Saturn aktywuje twój punkt napięcia przez powagę, przez ograniczenia które ci narzuca albo przez to że czujesz jej ocenę. Mietek, czy ona bywa bardzo krytyczna wobec ciebie?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Lady tak, ona potrafi być naprawdę wymagająca. I ja to czuję jak krytykę nawet jak ona twierdzi że tylko chce żebym się rozwijał. To jest właśnie ten nasz powtarzający się schemat. Znaczy, ona mówi jedno, ja słyszę drugie. Teraz rozumiem skąd to może się brać. Ale to jest też jakoś budujące, że to nie jest złośliwość tylko... budowa wykresów?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Mietek, słyszysz to co piszesz? To nie jest przypadek, że oboje jesteście w tym schemacie. Jej Saturn na twojej Części Sporu i twoja Wenus na jej Części Sporu - to jest wzajemne. Wy oboje jesteście sobie nawzajem tym punktem czułości. Pytanie jest inne: czy w tej relacji jest też coś co łagodzi, jakaś koniunkcja między Wenus jego a jej Wenus, czy Księżyc coś tam robi?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Filomena_G jej Księżyc jest... chwila... Ryby 4 stopień. Mój Księżyc to Rak 17 stopień. Trygon? Chyba tak? Nie jestem pewien czy to dobrze liczę.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Mietek Tu właśnie jest ta różnica między Częścią Sporu a powiedzmy zwykłą opozycją Mars-Saturn w synastrii. Część Sporu to nie jest aspekt który widać gołym okiem, to ukryty punkt wrażliwości. Więc kiedy ktoś w niego trafia, nie wiesz czemu reagujesz tak mocno, bo nie masz oczywistej etykietki: "o, twój Mars mi krzyżuje Saturna". Mietek właśnie to opisuje - ona mówi że chce jego dobra, on słyszy krytykę. Część Sporu działa właśnie tak - niewidzialnie.


Odpowiedz
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Igorek93 to znaczy że gdybyśmy w ogóle nie wiedzieli o tej części, to po prostu byśmy nie rozumieli skąd te napięcia? Nie ma innej drogi żeby to wykryć?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Heniek w praktyce wielu ludzi żyje w takich relacjach całe życie i po prostu mówi "nie rozumiemy się" albo "coś między nami iskrzy". Astrologia daje język dla czegoś co jest odczuwalne, ale niewidoczne. Nie jedyna droga, ale dość precyzyjna.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Mietek Wróciłam do tego co pisał Mietek wcześniej - 22 stopień Koziorożca jego Część Sporu, jej Saturn 19 stopień. 22 to w numerologii liczba mistrzowska, jeszcze silniejsza niż 11. Architektura, budowanie, ale też ciężar odpowiedzialności. Przypadek czy nie, ale to się dziwnie klei z tym co Lady mówiła o Saturnie w tym miejscu. Piolun, co ty na to, tym razem?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Obsydiana dobra, przyznam że tym razem mnie to bardziej zatrzymuje. 22 jako liczba mistrzowska w numerologii Pitagorejskiej ma faktycznie ten ciężar budowania i odpowiedzialności, i to się semantycznie pokrywa z tym co Saturn robi w tym miejscu. Ale czy to jest koincydencja systemów czy naprawdę jedno drugiemu coś dodaje - tego nie wiem. Może ktoś tu testował oba systemy razem na tej samej osobie i widział czy to się potwierdza?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Filomena_G tak, Rak i Ryby to trygon wodny, i to jest naprawdę ważne. To jest ten bufor o który pytała Filomena. Masz z nią głębokie porozumienie emocjonalne w tle, nawet jeśli na poziomie komunikacji i Saturna iskrzy. Ale wróćmy do Części Sporu - czy ktoś tu sprawdzał tę część w synastrii z kimś z kim relacja była wyraźnie konfliktowa, żeby porównać?


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sprawdzałem. Z byłą partnerką miałem jej Marsa dokładnie na mojej Części Sporu, orb 1 stopień. I to nie było subtelne, to były dosłownie regularne awantury o granice - ona wchodziła w moje sprawy, ja się zamykałem, eskalacja. W pewnym momencie zrozumiałem że ona nawet nie robiła tego złośliwie, po prostu jej Mars był w tym miejscu jak naciśnięty spust.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Seba86 ale jak to wyszło? Znaczy czy świadomość tego cokolwiek zmieniła, czy i tak się kłóciliście tak samo?


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Zanetka81 trochę zmieniła, bo przestałem myśleć że robi to specjalnie. Ale schematu nie usunęła, nie. Mapa pokazuje tor, a nie przeznaczenie, ale ten tor to jednak nie jest łatwe wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Prowadzę notatki synastrii od jakiegoś czasu i nigdy nie włączałam numerologii stopni systematycznie, ale kilka razy zauważałam że stopnie 11 i 22 przy ważnych punktach jakby... ciążyły bardziej. Nie mam twardych danych, to tylko obserwacja z notatek. Może warto by zacząć to śledzić osobno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Oksanka64 to jest właśnie ten rodzaj obserwacji który mnie przekonuje bardziej niż teoria. Nie "numerologia mówi że", tylko "patrzę na kilkanaście map i widzę wzorzec". Czy masz może notatki z Częścią Sporu w tych zestawieniach, czy bardziej samymi planetami?


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Whisper szczerze? Części arabskie zaczęłam wpisywać do notatek dopiero po przeczytaniu tego wątku. Wcześniej skupiałam się na ascendencie, Księżycu i węzłach. Więc nie mam retrospektywnie danych o Części Sporu. Ale zaczynam od teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam takie pytanie, może naiwne, ale czy ta Część Sporu to jest zawsze tylko o kłótniach? Znaczy czy może ona w synastrii pokazywać też miejsca głębokiego napięcia które jest twórcze, nie destrukcyjne? Bo jak patrzę na Mietka i na to co tu opisuje, to jest ból, ale też jest jakieś szukanie, próba zrozumienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Leokadia_A nie naiwne pytanie, bardzo dobre. Część Sporu pochodzi etymologicznie od Eris, bogini niezgody, ale niezgoda nie zawsze jest destrukcją. Czasem jest motorem. W synastrii ta część może pokazywać gdzie się tarcia rodzą - i tak, te tarcia mogą być iskrą do wzrostu albo do rozpadu. To zależy od reszty mapy i od tego co ludzie z tym robią.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miałem taką relację gdzie Część Sporu drugiej osoby leżała dokładnie na moim Słońcu. Przez lata myślałem że po prostu do siebie nie pasujemy, że ona mnie nie rozumie. Dopiero jak zacząłem patrzeć na to przez astrologię zobaczyłem że ona dosłownie aktywowała moje Słońce - moją tożsamość, moje ego - i każda rozmowa stawała się gdzieś głęboko o to: kim jestem i czy mi na to pozwala. To było twórcze i niszczące jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Kazik59 to jest dokładnie to. To nie jest że my się kłócimy o konkretne rzeczy, to jest jakby te kłótnie zawsze dotykają jakiegoś głębszego pytania: czy mnie akceptujesz taka jaki jestem. Słuchajcie, ja nie wiedziałem że przyjdę tu z pytaniem o punkty arabskie i wyjdę z całą interpretacją naszego związku. Ale to ma sens. Co można z tym zrobić dalej, poza patrzeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@darka-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie do wszystkich: czy jest jakiś sposób żeby świadomie "pracować" z Częścią Sporu w relacji? Znaczy nie żeby ją neutralizować, bo chyba się nie da, ale żeby jakoś lepiej ją rozumieć w bieżącym życiu, nie tylko retrospektywnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Darka.2 o, to jest dobre pytanie i nie słyszałam jeszcze gotowej odpowiedzi na forum. Mietek to samo pyta. Myślę że pierwszy krok to właśnie to co tu robi - nazywanie. Jak wiesz że twoja Wenus aktywuje jej punkt napięcia, to możesz świadomie wybrać moment kiedy dasz jej bliskość i moment kiedy dasz przestrzeń. Ale to wymaga że oboje wiecie o tym punkcie. Mietek, ona w ogóle interesuje się astrologią?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Filomena_G no właśnie, naming to pierwszy krok, ale mam wrażenie że zatrzymujemy się w połowie drogi. Piszesz o wyborze momentu kiedy się odzywasz - ale Część Sporu nie pyta o wyczucie czasu, ona pyta o treść. Czy masz jakiś konkretny przykład jak ta świadomość zmieniła sposób reagowania, nie tylko moment reakcji?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Igorek93 masz rację, że to nie jest tylko kwestia wyczucia czasu. Miałam parę lat temu znajomość gdzie wiedziałam że jej Mars leży blisko mojej Części Sporu i świadomie zaczęłam się pytać w środku kłótni: czy to jest mój autentyczny punkt bólu, czy ona go tylko uaktywnia? I ta różnica w pytaniu naprawdę coś zmieniała. Nie kłótnie znikły, ale moja reakcja na nie była mniej automatyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@darka-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak w praktyce to wygląda - mam siedzieć w środku awantury i analizować własną mapę? Serio pytam, bo to brzmi pięknie w teorii ale nie bardzo wyobrażam sobie moment kiedy to stosować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Darka.2 dokładnie to samo myślałem. W teorii cudowne, w praktyce jak ktoś krzyczy to nie sięgam po efemerydę. Mnie pomogło bardziej to że zrobiłem tę analizę wcześniej i po prostu nosiłem z sobą tę wiedzę. Jak potem przychodziło napięcie to gdzieś w środku wiedziałem że to jest ten punkt, nie jakaś nowa katastrofa.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, ja właśnie tak mam z Kingą. Nie że myślę o Saturnie w trakcie kłótni, ale po - siadam i widzę wzorzec. I ten wzorzec już nie jest losowy, jest znajomy. To dziwne uczucie: coś boli, ale boli w znajomym miejscu, nie w nieznanym. Czy to jest właśnie ta praca o której piszecie?


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

to brzmi jak tak. Znajomość wzorca nie usuwa bólu, ale odbiera mu element paniki. Przestajesz myśleć że relacja się rozpada, zaczynasz rozumieć że dotknęła konkretnego miejsca. Pytanie co z tym dalej robisz, bo sama obserwacja to za mało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Seba86 Przepraszam że wchodzę z boku, bo cały czas jestem bardziej obserwatorem niż uczestnikiem, ale to co pisze Seba86 - że sama obserwacja to za mało - brzmi ważnie. Co to znaczy "robić coś z tym dalej" w kontekście astrologii? Zmienić relację? Zmienić siebie? Bo mapa przecież nie mówi co robić, tylko co jest.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Heniek bardzo dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Mapa pokazuje strukturę, nie wyrok. Ale skoro pytasz - moje doświadczenie jest takie że jeśli obie osoby widzą ten punkt, to można go nazwać wprost w relacji. Nie w środku konfliktu, ale w spokojnym momencie. "Wiesz że gdy naciskasz w tym kierunku, trafiasz w coś bardzo konkretnego u mnie." To już jest praca, nie tylko obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to wymaga dużo zaufania w relacji żeby tak powiedzieć. Czy nie ma ryzyka że ta rozmowa sama w sobie stanie się kolejnym polem sporu? Mam wrażenie że powiedzieć komuś "twój Mars aktywuje moją Część Sporu" to albo go otworzy albo całkowicie zamknie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Leokadia_A i tu jest sedno. Sama wiedza astrologiczna w złej relacji może stać się kolejną bronią, nie kluczem. Dlatego zawsze pytam: czy ta para ma grunt zaufania poza astrologią? Bo mapa nie zbuduje zaufania, ona może je tylko opisać lub pogłębić jeśli ono już jest.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Lady To mnie zastanawia w kontekście tego wątku. Mietek od początku opisuje relację w której jest dużo Saturna, dużo napięcia, ale też ten trygon wodny który Lady wymieniała. Czyli jest jakiś grunt. Mietek, czy z Kingą w ogóle rozmawiacie o czymś takim jak astrologia, czy to jest tylko twoja prywatna analiza?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Oksanka64 Kinga wie że się tym interesuję i nie wyśmiewa, ale sama nie bada. Raz pokazałem jej jej własny ascendent i powiedziała że "to całkiem trafne". Ale map synastrii z nią nie analizuję razem, to moje sposób do rozumienia nie jej temat. Więc ta rozmowa o Części Sporu jest raczej wewnętrzna.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Mietek Rozumiem to i myślę że to jest uczciwe podejście. Nie każdy partner musi wejść w ten system żebyś ty mógł z niego korzystać. Ale mam pytanie - czy ta wewnętrzna praca którą opisujesz zmienia coś w tym jak się zachowujesz wobec niej? Nie w słowach, ale w geście, w reakcji?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Mietek Wracam do kwestii stopni bo nie dałam za wygraną. Mietek ma Część Sporu na 22 stopniu, Lady i Igorek93 i Piolun to komentowali. Ale nikt nie sprawdził stopnia Saturna Kingi pod kątem jego własnej symboliki - 19 stopień. W systemie Sabiańskim 19 stopień Koziorożca to "Kobiety tworzące grono w lesie". To brzmi dziwnie do Saturna, ale ktoś tu zna Sabiana? Bo może tu jest coś o zbiorowości, grupowej tożsamości, a Saturn Kingi naciska właśnie na to?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Obsydiana o, to już jest inne terytorium. Symbole Sabiańskie to nie numerologia, to oddzielny system wizyjny - każdy stopień zodiaku ma swój obraz. Nie jestem w tym ekspertem, ale widzę że mieszasz dwie różne metody. Pytanie do Lady lub Igorka - czy Sabiańskie stopnie mają zastosowanie do punktów arabskich, czy tylko do planet?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Piolun zasadniczo symbole Sabiańskie można nakładać na każdy punkt w mapie, ale z ostrożnością. Przy punktach arabskich używam ich rzadko, bo Część Sporu jest już obliczana pośrednio i dokładanie kolejnej warstwy interpretacyjnej może dać szum zamiast sygnału. Obsydiana - twój instynkt jest ciekawy, ale radziłabym najpierw mocno osadzić się w podstawowej interpretacji zanim dodajesz Sabiana.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że ta rozmowa cały czas krąży wokół jednego: czy można tę Część Sporu "rozbroić"? Wszyscy opisują świadomość, naming, analizę. Ale czy ktoś tu ma doświadczenie gdzie para z trudną Częścią Sporu w synastrii faktycznie znalazła jakiś trwały spokój, nie tylko chwilowe zawieszenie broni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 750

@Zanetka81 szczera odpowiedź: z byłą - nie. Ze znajomą biznesową gdzie mieliśmy podobny układ - tak, ale tam nie było ładunku emocjonalnego jak w romantycznej relacji. Myślę że to kluczowe: Część Sporu w relacji zawodowej to tarcia twórcze, w intymnej to jest znacznie cięższe. Ktoś ma doświadczenie z romantyczną relacją gdzie to się faktycznie ułożyło?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam jedno. Długo trwało, ale obecna partnerka ma jej Wenus dokładnie na mojej Części Sporu, nie Marsa. I to jest inne. Napięcie jest, ale nie ma tego ostrza. Więcej negocjacji, mniej wybuchu. Jakby ta sama strefa wrażliwości ale aktywowana inaczej. Może to nie tylko o tym co trafia w punkt, ale czym trafia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Kazik59 To co mówi Kazik59 jest ważne i chciałbym przy tym zostać. Planeta która trafia w Część Sporu robi różnicę - Mars kontra Wenus to dwie zupełnie różne energie. A co z sytuacją gdy w Część Sporu trafia Księżyc drugiej osoby? Pytam bo sprawdzałem swoją mapę z mapą przyjaciela i właśnie tak wychodzi. I u nas napięcia są, ale nie ma awantur, jest raczej takie ciche niedopasowanie emocjonalne.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Whisper Księżyc w Części Sporu to jedno z trudniejszych połączeń bo Księżyc wnosi emocje których właściciel często sam nie kontroluje. Nie ma tu zimnego Marsa który atakuje, jest coś bardziej lepkiego - osoba z tym Księżycem będzie nieświadomie zalewać strefę wrażliwości drugiego. Sprawdzałeś czyj to Księżyc w czyjej Części Sporu?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Igorek93 jej Księżyc w mojej Części Sporu. I właśnie to "lepkie" które opisujesz - tak to czuję. Nie ma wybuchu, jest powolne narastanie. Jak woda która długo drąży. Pytanie które mam od jakiegoś czasu: czy to znaczy że ona robi coś złego, czy że ja po prostu mam w tym miejscu otwartą ranę?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Whisper to drugie. Część Sporu wskazuje twoją strefę wrażliwości, nie winę drugiej osoby. Ona aktywuje to co już jest w tobie. Księżyc robi to nieświadomie, co jest ważną informacją - nie ma tu złej woli, jest po prostu naturalna emisja jej emocji trafiająca dokładnie w twoje czułe miejsce.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2300

@Lady Wracam do swojego Księżyca bo mam konkretne pytanie. Lady powiedziała że ona aktywuje moje czułe miejsce nieświadomie. Ale co z tym zrobić jeśli to jest głęboka relacja i nie zamierzam z niej wychodzić? Czy sama świadomość że "to jej Księżyc trafia w moją Część Sporu" naprawdę zmienia coś w codziennym odczuwaniu, czy to bardziej racjonalizacja po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy to w ogóle można zmienić? Jeśli to jest w mapie synastrii to znaczy że tak po prostu jest i będzie, tak? Pytam bo słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam wrażenie że to brzmi jak wyrok którego nie można odwołać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Leokadia_A nie wyrok, raczej opis terenu. Mapa mówi gdzie są góry, ale nie mówi że musisz się potknąć. Chociaż przyznam szczerze że sama czasem myślę podobnie jak ty - jak czytam trudny aspekt to gdzieś z tyłu głowy pojawia się ta myśl "no i co z tym zrobić".


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@seba86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale jednak powróćmy do pytania Zanetki81 z wcześniejszego postu, bo nadal nie mamy na nie odpowiedzi. Czy ktoś zna parę która miała Część Sporu mocno aktywowaną w synastrii i znalazła trwały spokój? Nie teorię, konkretne doświadczenie. Bo tu dużo mówimy o świadomości i obserwacji ale nie wiem czy to faktycznie coś trwale zmienia czy tylko sprawia że rozumiemy dlaczego boli.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Seba86 mam jedno takie doświadczenie ale nie swoje, znajomej pary. On miał Saturna i Południe Węzła razem trafiające w jej Część Sporu. Przez pierwsze lata bardzo trudne. Potem - i to jest klucz który obserwowałam z boku - zaczęli rozmawiać o tym co się dzieje nie w trakcie konfliktu ale systematycznie, prawie rytualnie. Nie wiem czy to astrologia im pomogła czy po prostu dojrzeli, ale dziś to jedna z bardziej zgranych par jakie znam.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Filomena_G dziękuję za to. Ale mam pytanie - czy oni w ogóle korzystali z astrologii, wiedzieli o Części Sporu? Bo jeśli dojrzeli bez tej wiedzy to może astrologia jest tu tylko jednym z możliwych języków opisu a nie przyczyną zmiany.


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Zanetka81 nie wiem czy korzystali. Dobre pytanie i szczera odpowiedź: nie pytałam ich o to. Może właśnie tu jest sedno - że wiedza astrologiczna może być jednym z dróg ale nie jedyną.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam bo ta rozmowa o Księżycu u Whispera dotknęła czegoś co u mnie działa podobnie. Kinga ma Księżyc w Raku i on gdzieś pada blisko mojej Części Sporu - nie sprawdzałem dokładnego stopnia, ale emocjonalnie rozpoznaję to co Whisper opisuje. To nie są wybuchy, to jest narastanie. I pytanie które mam do Lady albo Igorka - czy warto w ogóle liczyć to do minuty czy przybliżenie wystarczy?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Mietek, przy Części Sporu polecam jednak dokładność do stopnia. Orbis plus minus jeden, maksymalnie dwa stopnie. Przy trzech i więcej to już szum. Więc jeśli nie sprawdziłeś dokładnego stopnia Księżyca Kingi - sprawdź. To robi różnicę między "pada w Część Sporu" a "pada obok". Masz datę urodzenia i godzinę?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Igorek93 datę mam, godzinę przybliżoną, urodziła się rano. Mogę spróbować wyliczyć ale Księżyc chodzi dość szybko więc bez dokładnej godziny mogę trafić nie ten stopień.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Mietek Ja mam inne pytanie do całej tej dyskusji. Mówimy cały czas o Części Sporu jakby była jednym punktem, ale te arabskie części mają też swoje litery i liczby w różnych tradycjach. Czy ktoś tu sprawdzał gematrycznie numer stopnia? Bo 22 stopień który ma Mietek - suma cyfr to 4, czyli stabilność, fundament, ale też zamknięcie. Czy to nie mówi czegoś o tym jak działa ta Część akurat w jego mapie?


Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Obsydiana chwila, bo mieszasz systemy i chcę to rozplątać. Gematria to sposób kabalistyczne stosowane do liter i słów, nie do stopni zodiaku. Numerologia stopni to osobny temat. Co miałaś na myśli - numerologię cyfr stopnia czy coś innego?


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Piolun numerologię cyfr stopnia właśnie. Nie gematrię, przepraszam za złe słowo. Chodzi mi o to że 22 redukuje do 4 i zastanawiam się czy to jest czysty przypadek że Mietek opisuje tę relację z Kingą właśnie przez pryzmat struktury i wzorców, a nie chaosu. Czwórka to właśnie to.


Odpowiedz
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Obsydiana Nie znam się na numerologii za bardzo ale muszę powiedzieć że to co mówi Obsydiana o tej czwórce i strukturze brzmi dla mnie coś jak "można dobrać opis do każdej liczby". Jak to falsyfikować? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
(@darka-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 261

@Kazik59 ja miałam dokładnie to samo pytanie. Bo jak słucham Obsydiany to brzmi sensownie, ale gdybyś powiedział że Mietek ma Część Sporu na 21 albo 23 to też byś znalazł pasujące znaczenie. Skąd wiadomo że to nie jest po prostu dopasowywanie opisu do faktu?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Darka.2 to jest uczciwa wątpliwość i dotyczy w zasadzie całej astrologii symbolicznej, nie tylko numerologii. Każdy system interpretacyjny ma ten problem - masz zestaw symboli i każdy można dopasować do każdej sytuacji. Pytanie jest inne: czy ta warstwa znaczeń pomaga ci zrozumieć coś czego wcześniej nie widziałeś? Jeśli tak, działa. Jeśli nie, to szum.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Księżyc przesuwa się ok. 12-13 stopni na dobę, więc godzina robi różnicę ale kilka godzin rano to jeszcze nie dramat. Jeśli wiesz że urodziła się np. między 6 a 10 rano to możesz sprawdzić zakres i zobaczyć czy Księżyc mieści się w tym przedziale w pobliżu twojej Części Sporu. Spróbuj.


Odpowiedz
Udostępnij: