Mam Chirona w trzzecim i Merkurego w Bliznietach w tym samym domu i zastanawiam się czy silny Merkury jakoś lagodzi tego Chirona, czy to nie ma znaczenia? Bo z jednej strony czuje tę ranę o ktorej piszecie, ale z drugiej komunikacja to coś, w czym sie czuje dość sprawna, więc moze te dwie rzeczy na siebie oddziałują?
Wracam do watku ktory poruszyla Zuzanka o rodzeństwie, bo to otworzylo cos ważnego. Trzeci dom to tez sposób w jaki w dziecinstwie nauczyliśmy sie myśleć. jeśli Chiron tam siedzi, to rana moze dotyczyc nie tylko mówienia, ale całego procesu formowania myśli w slowa. Ktoś mogl prez lata słyszeć że jego sposób rozumowania jest błędny, dziwny, zbyt powolny albo zbyt szybki. I to zostaje jako głłęboki brak zaufania do własnego myślenia. stąd tak czesto u osób z Chirnoem w trzecim ta cecha, o kttorej Lipowa mówiła wcześniej, a mianowicie ogromna wrażliwość na to, jak rozumie się to co się mowi
Też mam coś takiego! U mnie jest tak ze słowa mi uciekją kiedy jestem pod presją, ale jak piszę to jakoś idzie. Czy to może znaczyć, ze rana jest bardziej w mówieniu na żywo a nie w komunikacji w ogóle? Bo jakbym miała Chirona w trzecim i pisanie mi idzie to czy to jest jakiś pozytyw?
Czytam to wszystko i mam wrażenie, że można by tu wcisnąć bardzo dużo różnych trudności i powiedzieć "to Chiron w trzecim". Poprawiam zanim wyślę, Chiron. Boję się mówić publicznie, Chiron. Nie dogaduję się z siostrą, też Chiron. Jak odróżnić co naprawdę należy do tej rany, a co jest po prostu ludzką nieśmiałością albo złą relacją z rodzeństwem?
Oj, wracam do pytania które trochę zawisnęło bez odpowiedzi. Felicytka pisała o silnym Merkurym maskującym ranę. Ale czy to działa tylko w jedną stronę? Czyli czy słaby Merkury, powiedzmy w Rybach albo w opozycji do czegoś, może ranę Chirona w trzecim pogłębiać? Czy Chiron i Merkury to są dwie osobne sprawy, czy jednak współpracują w tej konfiguracji?
To co napisała Felicytka o ranie w kontaktach jeden na jeden jakoś mi pasuje do własnego doświadczenia. Ja też bardziej boję się rozmowy w cztery oczy niż mówienia do grupy, co jest trochę paradoksalne. Przy grupie wchodzę w jakiś tryb autopilota, a przy jednej osobie nagle nie wiem co mówić. Nie wiem czy to Chiron, bo jeszcze dokładnie nie sprawdzałam swojego horoskopu pod tym kątem.
Wracam do pytania, któer mialam wcześniej i które chyba trochę zatonęło. moj Chiron jest blisko kuspy miedzy trzecim a czwartym i Edek mi powiedział żeby sprawdzić w systemie Całych Domów. Sprawdziłam i w Całych Domach ląduje w trzecim, a w Placidusie jest w czwartym. Ktoremu systemowi bardziej ufać przy interpretacji Chirona?
No i co z tym Chironem na kuspie? Czy ktoś może mi powiedzieć wprost, czy to w ogole możliwe żeby działał w obu domach, czy astrolodzy po prostu nie wiedzą i każdy mówi co chce? 🙁
Glozeria, kuspa to nie jest granica jak ściana to bardziej strefa przejsciowa chiron dokładnie na kuspie trzeciego i czwartego może naprawdę mieszać oba tematy, komunikację i dom rodzinny, bo to nie są w twoim przypadku osobne obszary tylko jedno nakłada się na drugie. Pytanie które mi się nasuwa: czy w twoim domu rodzinnym w dzieciństwie mowienie czegoś wprost było jakoś karane albo wyciszane?
właściwie tak. Nie było karcenia wprost, ale jak się za dużo mówiło to się było ignorowanym. Nie wiedziałam, że to może mieć jakieś astrologiczne przełożenie
Sprawdziłam w końcu na tym astro.com jak podpowiedział Czesław. Chiron mam w piątym domu, nie w trzecim. więc te moje lęki przy rozmowach jeden na jeden to jednak nie jest Chiron w trzecim. Ale nadal nie wiem skąd to się bierze, bo opis Chirona w piatym jakoś mi nie pasuje do tego co czuję.
Przeglądam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że Chiron w trzecim to chyba jeden z trudniejszych układów do przepracowania właśnie dlatego, że komunikacja jest czymś co robimy non stop. Nie można jej po prostu omijać tak jak można unikać np. relacji romantycznych przy Chironie w siódmym. Czy ktoś tu faktycznie przepracował tę ranę i co to dla tej osoby oznaczało w praktyce?
No i proszę, przy Chironie w trzecim to przejście o którym piszesz, Wisiaa, często idzie przez pismo wlasnie. wiele osób z tą konfiguracja zaczyna od pisania jako bezpieczniejszego kanalu i dopiero przez to uczy sie na czym polega jej glos. Mam pytanie do tych z was którzy mają Chirona w trzecim potwierdzony: czy pisanie przychodzilo wam wcześniej niz mówienie, i czy w ogole lubicie pisać?
A czy ktoś wie czy Chiron w trzecim moze też dotyczyć relacji z rodzeństwem? Trzeci dom to przecież też rodzeństwo, nie tylko komunikacja jako taka. Mam brata z którym do dziś nie potrafię normalnie porozmawiać i zastanawiam się czy to może mieć jakiś zwiazek.
z innymi zdecydowanie rzadziej choć z szefem też czasem. Może to jednak nie Chiron w trzecim a jakiś konkretny typ relacji?
Kasjopea, to co opisujesz z szefem i bratem może łączyć nie tyle typ komunikacji co typ relacji, gdzie jest jakaś asymetria władzy albo autorytetu. To mogłoby wskazywać bardziej na aspekty z Saturnem niż tylko Chiron w trzecim. Wiesz może w jakim domu masz Saturna i czy tworzy aspekty do Chirona?
Pozwolę sobie wtracic bo zgubilam wątek po tym jak sprawdzalam Saturna w siódmym ale wróciłam i mam pytanie do Lipowej. Pisalas wczesniej cos o tym że trine do Saturna może pomagac z wiekiem ile to jest "z wiekiem"? Bo mam 26 lat i nadal czuje że ta rana rzadzi moim życiem a nie odwrotnie
To co Felicytka opisuje z tą analizą po fakcie, to znam ze swojego życia i nawet nie mam potwierdzonego Chirona w trzecim. Zastanawiam się czy to jest naprawdę specyfika tej konkretnej konfiguracji czy po prostu coś co ma bardzo wiele osób bez żadnego astrlogicznego powodu.
Właśnie to pytam siebie od jakiegoś czasu. Czy ta analiza po fakcie to jest astrologia czy po prostu lęk społeczny, który ma większość ludzi i nie potrzebuje żadnego Chirona do wyjaśnienia? Nie mówię tego złośliwie, naprawdę się zastanawiam gdzie kończy się wzorzec astrologiczny a zaczyna po prostu ludzka psychologia.
a możesz rozwinąć tę różnicę? Bo dla mnie z zewnątrz obie rzeczy wyglądają tak samo, osoba nie mówi, milczy, cofa się.
U mnie tak samo było w szkole, że nie bałam sie ze śmieją sie, tylko ze i tak nikt nie zainteresuje sie tym co mowię. I zawsze wolałam pisać, bo na papierze jakoś to miało sens a na głos nie. Teraz ciekawa jestem jak ten Chiron w trzecim się ma do nauki, bo trzeci dom chyba też dotyczy szkoly i uczenia sie?
Odnosząc się do tego, co pisałam o bracie teraz zastanawiam się czy ta relacja z bratem nie jest właśnie takim pierwszym miejscem gdzie ta rana powstała. Bo on jest ode mnie starszy i zawsze traktował moje zdanie jak coś mniej ważnego. Czy to może być ten pierwotny punkt?
nie mam siostry, ale z koleżankami ze szkoły było normalnie. Mogłam mówić co myślę. Więc chyba masz rację, że to jednak specyfika tej relacji z nim, a nie ogolny problem z komunikacją.
Mam pytanie trochę z boku, bo zastanawia mnie coś innego. Skorpionica na początku tego wątku pisała że Chiron w trzecim sprawia że osoba uczy innych mówić. Ale słuchając tego co piszą Honoratka i Kasjopea i Felicytka, wszystkie mają głównie ból i blokadę. Czy to przejście do "uczę innych" dzieje się samo, czy trzeba do niego świadomie dojść?
Na pytanie Mandragorii - wlasnie logopeda to jeden z klasycznych przykladow. Ale nie każdy logopeda z Chironem w trzecim to ktoś po tej stronie rany. pytanie jest glebsze: czy ta znajoma wybrała ten zawod żeby pomagać innym czy zeby samej w końcu miec kontrolę nad czymś co jej sprawiało ból? To są dwie bardzo różne ścieżki choć wyglądają tak samo z zewnątrz.
Wracam tu z czymś co mi siedzi od poczatku tej dyskusji. Mówimy duzo o ranie jako blokadzie ale Chiron w trzecim to też często cos innego to ludzie którzy są absolutnie wyjątkowi jesli chodzi o słuchanie. Nie mowie, że mowia pięknie mówię, że potrafią słyszeć to, czego inni nie słyszą w tym co do nich mówisz. Czy ktos z was ma to u siebie?
Czekaj, bo to mnie uderzyło mam Chirona w trzecim i zawsze mi mówiono że jestem dobra sluchaczka że ludzie mi wszystko wylewają. nigdy tego nie łączyłam z tym Chironem. Myślałam że to po prostu taka moja cecha. A to może być właśnie ten element daru o którym mowisz?
