tak, często doslownie kończę ludziom zdania w myślach i potem oni mowia właśnie to. ale myslalam że to po prostu empatia nie cos specyficznie astrologicznego.
Ale chwila, bo mam tu sceptyczne pytanie. Czy to nie jest tak, że każdy kto uważa się za dobrego słuchacza, mógłby powiedzieć że ma ten dar Chirona? Jak odróżnić że to naprawdę Chiron w trzecim a nie po prostu osobowość?
Ja mam pytanko do Slawka bo on wcześniej pisał ze jedno zdanie od autorytetu moze zamrzoić głos. Czy to znaczy ze Chiron w trzecim reaguje mocniej na słowa innych niż inne pozycje? Bo jak tak to rozumiem to to jest jakby podwójne ostrze, i wrażliwość i rana i dar?
A mogę zapytać czy ktoś wie czy ten Chiron w trzecim to często też wpływa na to jak piszemy? Bo zaglądam w ten wątek i kilka osób wspominalo że pisanie to było ich bezpieczne miejsce, ja tez tak mam i teraz się zastanawiam czy to przypadek.
Przeglądam ten wątek od dłuższego czasu i dopiero teraz piszę, bo właśnie sprawdziłam swój kosmogram. Mam Chirona dokładnie w trzecim domu i doznałam czegoś w rodzaju szoku. Przez całe życie pisałam dzienniki, od siódmego roku życia, i zawsze mi mówiono że mówię za mało a piszę za dużo. Nigdy nie wiedziałam skąd to.
mówienie jest łatwiejsze niż było, ale tylko z bliskimi. Z obcymi ciągle wolę napisać. Pracuję zdalnie i szczerze powiem, że to nie jest przypadek, chyba wybrałam taką pracę żeby właśnie móc komunikować się głównie pisemnie.
Oj, to co pisze Zuzanka o wyborze pracy mnie bardzo uderzyło, bo zastanawiam się czy w takim razie ten dar Chirona w trzecim to nie jest tylko o uczeniu innych, ale też o tym że człowiek tak układa sobie życie żeby obejść ranę, a potem nieoczekiwanie ta droga obejścia staje się jego siłą?
Ale właśnie tu mam problem z całą tą dyskusją. Mówimy o integracji, o darze, o nauce innych, a czy ktoś sprawdził empirycznie czy osoby z Chironem w trzecim faktycznie częściej zostają nauczycielami, terapeutami, logopedami? Bo to są piękne obserwacje, ale czy jest jakiś wzorzec poza przypadkami, które tu opisujemy?
Zastanawiam się czy Chiron w trzecim nie jest czasem mylony z Merkurym retrograde w kosmogramie natalnym. Oba przecież wpływają na komunikację, prawda? Skąd wiadomo co jest czym?
A czy Chiron w trzecim może też wpływać na to jak czytamy, nie tylko jak piszemy i mówimy? Bo mam wrażenie ze u mnie jest coś takiego ze czytam między wierszami cały czas i dostrzegam co ktoś nie powiedział prawie bardziej niż co powiedział. To tez bylby ten trzeci dom?
To co Honoratka opisuje to jest moim zdaniem jeden z najbardziej niedocenianych aspektów Chirona w trzecim. Ta pozycja nie tylko kształtuje jak mówimy, ale też jak odbieramy i jak bardzo to odbiór nas kosztuje. Czy ktoś jeszcze ma podobne doświadczenie, że cudze słowa dosłownie zostają w ciele?
Zostają, i to dosłownie. Jak ktoś mówi do mnie ostro, to pamiętam nie treść, tylko ton. I ten ton potrafi mi chodzić po głowie przez dni. Zastanawiam się po tym wątku czy to właśnie jest ta wrażliwość Chirona na dźwięk słów, a nie tylko ich znaczenie.
