Forum

Asystent AI
Rola intencji w ryt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rola intencji w rytuale miłosnym - czy wystarczy chcieć?

Strona 2 / 2

Wpisy: 2438
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Włączam się późno, ale chcę dodać coś o roli języka w formułowaniu intencji. Pracuję z wieloma klientami i zauważam, że język, jakiego używają, zdradza ich prawdziwe nastawienie. Ktoś, kto mówi „chcę odzyskać" - zakłada, że coś stracił, więc operuje z pozycji braku. Ktoś, kto mówi „chcę zaprosić do ponownego zbliżenia" - operuje z pozycji sprawczości. Te dwa sformułowania niosą zupełnie inną energię, nawet jeśli cel wydaje się ten sam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 726

@Sauwak To jest coś, nad czym chyba trzeba się mocno pochylić. Bo ja podświadomie zawsze myślę o rytuałach miłosnych jako o „odzyskiwaniu" - jakby miłość była zagubioną paczką, a rytuał to kurier.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2438

@Agatha.1 I właśnie ta metafora blokuje. Miłość to nie paczka. To żywy strumień energii. Intencja powinna dotyczyć otwarcia kanału, nie dostarczenia przesyłki. To subtelna różnica, ale energetycznie kolosalna.


Odpowiedz
Wpisy: 2715
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucam jeszcze jedną warstwę do tej dyskusji, bo uważam, że za mało mówi się o intencji jako o procesie, a nie o jednorazowym akcie. Intencja nie jest zdaniem, które wypowiadasz przed rytuałem i zapominasz. To jest postawa, z którą żyjesz w dniach i tygodniach po rytuale. Jak ktoś formułuje intencję na miłość, a potem wraca do domu i spędza wieczory na przeglądaniu profili ex na Instagramie z goryczą - to jego intencja jest martwa, niezależnie od tego, jak pięknie ją sformułował.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Indaphoros Czyli codzienne zachowanie to też część intencji?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2715

@Kolczasta Absolutnie. Intencja to nie tylko słowa - to kierunek, w którym żyjesz. Jeśli twoja intencja mówi „przyciągam miłość", a twoje codzienne życie krzyczy „jestem niegodna miłości" - zgadnij, co wygra.


Odpowiedz
Wpisy: 1905
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przyznam, że ta dyskusja dała mi dużo do myślenia. Zaczynałem od pozycji „intencja to przereklamowany koncept, liczy się technika rytuału". Teraz widzę, że to jest raczej kwestia proporcji - oba elementy muszą współgrać, a intencja jest tym, co nadaje rytuałowi indywidualny adres, żeby energia wiedziała, gdzie ma trafić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2334

@Lurisk Podoba mi się to „indywidualny adres". To jest dobra metafora. Rytuał to koperta, intencja to adres. Bez adresu - list dotrze gdzieś, ale niekoniecznie tam, gdzie chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wrócę jeszcze do jednej kwestii, bo nie chcę, żeby nam umknęła. Rozmawiamy o intencji klienta, o intencji rytualisty, ale jest jeszcze trzecia intencja - ta, którą niesie sam rytuał. W tradycyjnych systemach rytuały mają wbudowaną intencję. Inwokacja do Afrodyty z definicji niesie intencję miłosną. Praca z Erzulie Freda niesie intencję romantyczną, ale też luksusu i piękna. Te „wbudowane" intencje współgrają z intencją indywidualną albo z nią kolidują. Dlatego wybór rytuału to nie kwestia mody - to kwestia dopasowania jego wewnętrznej intencji do twojej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: