Forum

Asystent AI
Chiron w domu piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu piątym - trauma romansu, dar dla artystów

Strona 2 / 3

Wpisy: 50
(@serenity96)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, ale czy ktoś może mi wytłumaczyć jak to jest z tymi Rybami w Chironie? Bo ja słyszałam że Chiron to asteroida a nie planeta i czy to w ogóle ma taką samą wagę w horoskopie jak np. Saturn czy Mars? Naprawdę pytam bo nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Serenity96 Chiron to technicznie centaur - obiekt między asteroidą a kometą. w astrologii tradycyjnej jest pomijany, ale w astrologii psychologicznej i transpersonalnej ma duże znaczenie. Nie ma tej samej wagi co planety osobiste, ale jego wpływ jest odczuwalny szczegulnie przez aspekty i pozycję domową. Duo astrologów traktuje go poważniej niż np. Wenerę w niektórych analizach.


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dodam do teego co Tamarka nappisala - Chiron jest szczegolnie wyrazisty kiedy dotka czegos osobistego w horoskopie czyli kiedy tworzy aspekty z planetami osobistymi allbo stoi w domu zwiazanym z tożsamością. dom piąty jest w tej kategorii to nie jest globlna energia jak np neptun - to jest coś bardo konkretnego dla danej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie bo szukam swojego Chirona i widzę że stoi w Bliżniętach w domu piątym. Czy Bliżnięta jakoś zmieniają to o czym piszecie? Bo Bliźnięta to przeciez komunikacja i może trauma romansu wyraża się tu przez słowa? Tylko nie bardzo wiem jak to interpetować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Idzik78 Chiron w Bliźniętach w piątce to ciekawe połączenie - Bliźnięta jako znak faktycznie wnoszą element komunikacji i języka. Wzorzec który widziałam przy tej pozycji to trudność z wyrażaniem uczuć wprost, czasem skłonność do mówienia dookoła tego co naprawdę chce się powiedzieć w relacji. Ale też dar - bo ta sama pozycja może dawać bardzo szczególny język poetycki albo zdolność do pisania. Czy masz coś wspólnego z pisaniem? 🙂


Odpowiedz
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 75

@Sylweria62 no właśnie tak, piszę od dawna, ale głównie do szuflady. Romanse to też jeden wielki kłopot z powiedzeniem co czuję, zawsze wychodzę na zimnego chyba. To może być to. Nie przyszło mi do głowy że te dwie rzeczy mogą być połączone.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Widzę że jednak wszyscy mężczyźni w tym wątku - Feliks, Kosma, Idzik - mówią o twórczości jako głównym obszarze. A kobiety bardziej o romansach. Wiciokrzew mówi że to nie płeć, ale statystycznie w tej konkretnej rozmowie coś się rysuje. Może to przypadek, ale może nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Diablica61 ja mam Chirona w piątce i dla mnie główny obszar to ani romans ani twórczość - to wewnętrzne dziecko. Cała ta zabawa, radość, spontaniczność. Więc moze rozbijasz tę próbę na zbyt małej próbie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Halinaa ma rację że to mała próba. Ale pytanie Diablicy jest uczciwe - ciekawe czy gdyby przeszukać jakieś większe opracowania to by się coś potwierdziło czy nie. Wiciokrzew, ty prowadzisz notatki - czy trafiałaś na coś takiego w literaturze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Genowefka67 nie trafialam na badania ktore by to rozdzielaly wedlug plci. Liz Greene i Barbara Hand Clow piszą o Chironie w piatce bez podziału płciowego. Ale jest jeden watek który wydaje mi się wart uwagi - kulturowy nie biologiczny. Przez długi czas kobietom latwiej błyo mówć o bólu w relacjach a mezczyznom o bolu w działaniu i tworczosci więc może to nie jest kwestia jak Chiron dziala tylko jak uczmyy się go nazywac. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

To co Wiciokrzew mówi o nazywaniu wydaje mi się ważniejsze niż sama astrologia w tym miejscu. Ja przez lata nazywałam swój ból w romansach jako "po prostu mam pecha w miłości". Dopiero kiedy ktoś mi powiedział o Chironie w piątce to zaczęłam szukać wzorca a nie pojedynczych zdarzeń. Czy ktoś miał podobnie - że astrologia dała ci język do czegoś co już czułaś ale nie umiałaś tego ująć?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

To co powiedziałam o nazywaniu - chcę rozwinąć, bo mam wrażenie że weszłam na coś ważnego. Przez lata myślałam że mam problem z wyborem partnerów. Dopiero kiedy zobaczyłam że to jest wzorzec a nie pech, coś się we mnie przestawiło. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy samo nazwanie czegoś Chironem wystarczy żeby ten wzorzec zaczął się zmieniać? Bo nie chcę żeby to było tylko ładne wytłumaczenie dla czegoś co i tak się powtarza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Lunella.2 W punkt to pytanie i trochę mnie zaskoczyłaś nim. Bo szczerze - nie wiem czy wystarczy. Mam wrażenie że nazwanie to pierwszy krok, ale sam w sobie nie zmienia wzorca. To bardziej jak zapalenie światła w ciemnym pokoju - widzisz co jest, ale meble nadal stoją tam gdzie stały.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Sylweria62 ten obraz z meblami jest bardzo trafny dodam że w astrologii psychologicznej mówi sie że Chiron wymaga aktywnej pracy, nie tylko swiadomosci. Swiadomosc otwiera drzwi ale nie przechodzi przez nie za ciebie pytanie jest wlasnie o to co przechodzi przz te drzwi


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja z własnego doswiadczenia powiem że samo nazwanie mi nie wystarczylo. Rozumiałem wzorzec intelektualnie i nadal w niego wpadałem. Zmiana przyszla gdzie indziej nie przez astrologie. Ale czy to znaczy że astrologia byla bezużyteczna? Nie, bo dała mi jezyk do opisania tego co czułem. Tylko że jezyk to nie terapia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Feliks62 czyli mówisz że astrologia to diagnoza a nie leczenie? Bo to by miało sens. Chociaż z drugiej strony - nie wiem czy każdy potrzebuje leczenia. Może niektórzy ludzie z Chironem w piątce po prostu mają pewien rodzaj wrażliwości i nie chodzi o to żeby ją naprawiać tylko żeby z nią żyć?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Diablica61 to rozróżnienie które robisz między naprawianiem a współżyciem z czymś wydaje mi się kluczowe dla całego Chirona. On nie jest symbolem czegoś do wyleczenia. Jest symbolem rany która staje się źródłem rozumienia. Ale to nie znaczy że rana znika - znaczy że zmienia swoją funkcję.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku, a czy ktoś miał tak że Chiron w piatce odezwał się bardzo wyraźnie przy konkretnym tranzycie? Bo czytałam że tranzyty przez piaty dom mogą reaktywować to co Chiron tam zakopał. Tylko nie bardzo wiem jak rozpoznac że to właśnie to a nie zwykły trudny czas.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Halinaa tranzyty Chirona są dosyć specyficzne bo działają powoli. Chiron ma obieg około 50 lat więc jego tranzyty przez dom albo przez aspekt z własną pozycją są długie i stopniowe. Przy powrocie Chirona, czyli około pięćdziesiątego roku życia, większość osób opisuje jakiś rodzaj podsumowania starych ran. Ale możesz mieć na myśli tranzyty innych planet przez Chirona - to już szybsze


Odpowiedz
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Tamarka80 nie wiedziałam że Chiron ma aż tak długi obieg. Czyli powrót Chirona to cos jak powrót Saturna tylko poważniejszy? Mam 34 lata i zastanawiam się czy to co teraz przezywam to jakis wcześniejszy etap tej pracy.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Halinaa powrót Saturna i powrót Chirona to dwa różne rodzaje przełomów. Saturn to bardziej kwestia struktury i odpowiedzialności, Chiron to bardziej konfrontacja z tym co bolało ale było ukryte. Przy 34 latach możesz być w połowie drogi między nimi - to często czas kiedy stare wzorce zaczynają być widoczne nawet bez szczególnego tranzytu.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Chce sie wtrącić bo mam pytanie praktyczne. Pisałem wcześniej że mam Chirona w Bliźniętach i piąte dom. Sylweria pisała o trudności z wyrażaniem uczuć. Ale co z twórczością? Bo ja piszę, ale nigdy nie piszę o sobie, zawsze o postaciach. Czy to jest jakis sposób Chirona żeby mówić przez kogoś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Idzik78 to jest bardzo interesjuące spostrzezenie. pisanie przez postacie może być dokladnie tym co Cihron w Bliznietach robi z bólem - przeklada go na slowa ale z bezpiecznej odleglosci. Maska postaci pozwala mowic to co trundo powiedzieć wprost. Pyytanie jest takie - czy twoje postacie przeżywają cos co ty przezywales w romansach?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie tak, zawsze. Teraz jak to piszę to aż trochę głupio. Zawsze pisałem o ludziach którzy nie umieją powiedzieć co czują i przez to tracą ważne rzeczy. A ja myślałem że to ciekawy temat literacki a nie że piszę o sobie przez cztery lata 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Kurczę, to co Idzik opisuje - pisanie o sobie przez postacie - jest dokładnie tym co ja robię z rysowaniem. Rysuję twarze które wyglądają na smutne albo zagubione i dopiero potem myślę że chyba wiedziałem o co chodzi. Dziękuję że to napisałeś bo czułem się trochę dziwnie z tym wcześniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Kosma66 a czy te twarze ktore rysujesz są zawsze cudze czy czasem widzisz w nich coś swojego? Pytam bo jest różnica między projektowaniem bólu na zewnątrz a tworzeniem lustra. Chiron w piątce może działać na oba sposoby ale to drugie jest chyba trudniejsze do zniesienia. 🙁


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Ametystka.2 szczerze to nie wiem. Nigdy się tak nie zastanawiałem. Chyba nie patrzę na te rysunki jak skończę - zamykam szkicownik i tyle. Może dlatego że nie chcę patrzeć. Ale to co napisałaś o lustrze - to zostanie ze mną.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Obserwuję tę rozmowę o twórczości jako masce i myślę że to dotyczy nie tylko ludzi z Chironem w piątce. Ale może przy tej pozycji ta maska jest szczególnie precyzyjna, dopasowana do konkretnej rany? Bo każdy trochę ukrywa się w sztuce, nie? Wiciokrzew - czy spotkałaś się z opisem czegoś co odróżnia tę chiron-piątkową twórczość od zwykłego wyrażania siebie przez sztukę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Genowefka67 Niezle pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. jedna rzecz ktora zauważyłam w różnych opisach tej pozycji to że twórczość przy Chironie w piatce ma czesto element przymusu - jakby musiała wychodzić a nie tylko chciala. I druga rzecza jest to że tworcy z tą pozycją często mówią że nie wiedzą skąd cos przyszlo że to nie było planowane. To nie rozroznia kompletnie ale moze byc wskazowka.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Wróćcie do tego co Nyja mówiła wcześniej o impulsie i o tworzeniu z siebie a nie dla kogoś. Bo ja w romansach też miałam ten wzorzec - byłam kimś innym dla każdego partnera. Jakbym tworzyła siebie na nowo pod każdą relację. Czy to jest też Chiron w piątce czy już coś innego, może Waga ascendant albo coś?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Lunella.2 to co opisujesz - tworzenie siebie pod relację - to jest bardzo charakterystyczny wzorzec dla Chirona w piątce kiedy dotyka też tożsamości. Dom piąty to nie tylko romanse i twórczość, to też ekspresja ja. Kiedy ta ekspresja jest zraniona, człowiek szuka zewnętrznego lustra które mu powie kim jest. Partner staje się tym lustrem. Ale to nie musi być tylko Waga - sprawdź czy Chiron nie aspektuje u ciebie Słońca albo Ascendentu.


Odpowiedz
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Nyja64 okej, ale jak się praktycznie odróżnia "tworzenie siebie pod relację" od zwykłego dopasowywania się, które chyba każdy robi na początku? Bo mam wrażenie że ta granica jest bardzo płynna i nie wiem czy mój wzorzec to Chiron w piątce czy po prostu... normalny lęk przed odrzuceniem?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Lunella.2 pytasz o dobrą rzecz. Myślę że różnica jest w tym co zostaje po relacji. Przy zwykłym dopasowaniu człowiek wraca do siebie kiedy jest sam. Przy tym o czym mówisz - nie bardzo wiadomo do czego wracać. Czy miałaś kiedyś takie poczucie że po rozstaniu nie wiedziałaś co lubisz albo kim jesteś bez tej osoby?


Odpowiedz
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Nyja64 tak. Dosłownie tak. Siedziałam i myślałam "co ja w ogóle lubię robić" i nie umiałam odpowiedzieć. To jest przerażające jak to teraz czytam na głos.


Odpowiedz
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Nyja64 ale czekaj, to co opisujesz - brak poczucia siebie po relacji - to brzmi bardziej jak coś psychologicznego niż astrologicznego. Czy astrologia może w ogóle odpowiedzieć na pytanie dlaczego ktoś nie wie kim jest? Bo to mi się wydaje zbyt poważne żeby wrzucać to do jednego domu.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Diablica61 sluszna uwaga, ale chyba nikt tu nie mowi że Chiron w piątce to diagnoza kliniczna to jest bardzeij wzorzec ktory może sie nakładać na rozne doswiadczenia. Astrologia nie odpowiada na pytanie "dlaczego" w sensie przyczynowym - daje raczej mape powtarzających sie tematów. pytanie czy ta mapa jest dokładna dla konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Wróćcie na chwilę do twórczości bo to co Kosma napisał o zamykaniu szkicownika - ja też tak robię ze swoimi tekstami. Piszę rozdział i nie czytam go przez tygodnie. Myślałem że to lenistwo albo perfekcjonizm, ale może chodzi o coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Idzik78 dokładnie to samo u mnie i też myślałem że to perfekcjonizm. Ale teraz jak o tym myślę to chyba po prostu nie chcę widzieć co tam jest. Jakbym wiedział że to coś mówi a nie chcę słuchać. Czy to brzmi sensownie?


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Kosma66 brrzmi bardzo sensownie. I chyba to jest właśnie ten moment kiedy twórczość przy Chironie w piątce staje się czymś więcej niż hboby - staje sie miejscem gdzie mieszka to co trudne. Ale zamknięty szkicownik to wciąż jest bezpieczniej niz żaden szkicownik, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Obserwuję tę rozmowę o unikaniu własnych prac i zaczynam się zastanawiać czy to nie jest specyfika piątego domu w ogóle, nie tylko Chirona. Piąty dom to przecież ekspresja i zabawa, a zabawa z własną raną to dość paradoksalne określenie. Wiciokrzew - jak ty to widzisz w kontekście interpretacji domu jako całości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Sylweria62 mysle że właśnie to jest serce tej pozycji. Piąty dom normalnie jest radosny spontaniczny to miejsce gdzie sie tworzymy dla samej przyjemnosci tworzenia. A Chiron tam wprowadza taka szczeline miedzy tworzeniem a cieszeniem sie efektem. Jakby radosc z procesu była możliwa ale radosc z produktu - z siebbie samego jako twórcy - była zablokowana.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

To co Wiciokrzew mówi o szczelinie między procesem a produktem - czy to nie jest też widoczne w romansach? Że przy Chironie w piątce zakochiwanie się jest możliwe i piękne, ale bycie kochanym, czyli bycie produktem czyjejś miłości, już nie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Genowefka67 to jest bardzo dobra obserwacja i myślę że trafiłaś w coś ważnego. Widziałam to w interpretacjach tej pozycji - trudność z przyjmowaniem, nie tylko z dawaniem. Chiron w piątce często lepiej radzi sobie z inicjowaniem niz z byciem odpowiedzią na czyjś wybór. jak gdyby bycie wybranym było niemal nieznosne.


Odpowiedz
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Tamarka80 to co piszesz o byciu wybranym jako nieznośnym - to jest dokładnie to. Mam tak że kiedy ktoś mówi mi że mnie kocha to pierwsza reakcja jest jakoś... podejrzliwość? Jakby to nie mogło być prawdziwe. I sama nie wiedziałam skąd to się bierze.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Halinaa znam to poczucie i u mnie tez bylo silne ale chcę powiedzieć coś moze niepopularnego - nie wiem czy to jest Chiron w piatce czy po prostu historia. Mialem Chirona w tym miejscu i mialem tez konkretne doswiadczenia z dziecnstwa które wyjasniaja tę podejrzliwosc. Które z nich to sprawia? Serio nie wiem.


Odpowiedz
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Feliks62 ale czy to musi być albo-albo? Może Chiron w piątce oznacza właśnie że byłeś podatny na pewien rodzaj doświadczeń? Że coś w twoim układzie sprowadziło akurat taką historię? Chociaż nie wiem czy wierzę w predestynację...


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@serenity96)
Połączone: 9 miesięcy temu

Obserwuję ten wątek od początku i mam pytanie może glupie - czy Chiron zawsze jest w jakimś domu? Bo nigdy nie sprawdzałam swojego horoskopu pod tym kątem znam tylko znaki. Jak się sprawdza gdzie jest Chiron?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Serenity96 nie ma glupich pytan. Tak Chiron jak kazda planeta czy planetoida ma swoja pozycję w horoskpie urodzeniowym - zarowno w znaku jak i w domu. zeby to sprawdzic potrzebujesz dokladnej daty, godziny i miejsca urodzenia. Mozesz wygenerowac mape urodzeniową na astro.com - tam Chiron jest oznaczony i widac w ktorym jest domu. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@serenity96)
Połączone: 9 miesięcy temu

Sprawdziłam właśnie na astro.com - mam Chirona w ósmym domu w Strzelcu. To zupelnie inaczej niż tutaj opisujecie. czy ósmy dom ma podobne tematy co piąty jeśli chodzi o relacje? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Serenity96 ósmy dom to bardzo inny klimat niż piąty. Piąty jest o ekspresji i radości, ósmy jest o transformacji, śmierci symbolicznej, głębokiej intymności i tematach tabu. Chiron w ósmym to raczej rana związana z głębokim zaufaniem, zasobami wspólnymi, może seksualnością. To oddzielny temat - ale jeśli chcesz, możesz założyć wątek albo poszukać istniejącego o Chironie w ósmym.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Chirona w piątce - chcę zapytać o coś co mnie nurtuje. Pisaliśmy o twórczości jako masce albo lustrze. Ale czy ktoś z was miał tak że twórczość przy tej pozycji przestała być maską? Że w pewnym momencie coś się przesunęło i zaczęliście pisać albo rysować wprost, o sobie, bez postaci?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Idzik78 u mnie nie. Nadal rysuję cudze twarze. Ale jedno się zmieniło - teraz zostawiam szkicownik otwarty po skończeniu. Tyle. To malutkie ale dla mnie nie jest.


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Kosma66 to że zostawiasz szkicownik otwarty - dla mnie to jest bardzo dużo. naprawdę. Bo zamknięty szkicownik to jak zasłonięte lustro, nie chcesz widzieć co tam jest. Otwarty to już jest coś w rodzaju zaproszenia, nawet jeśli na razie nikt nie wchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam ten wątek od jakiegoś czasu i jestem trochę zdezorientowana. Chiron to jest planeta? Bo gdzieś czytałam że to jest asteroida albo comet albo coś pomiędzy. I czy to w ogóle wpływa tak samo jak np. Wenus czy Saturn?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Lunella.2 Chiron jest technicznie centaurem - małe ciało układu słonecznego krążące między Saturnem a Uranem. Nie jest zakwalifikowany jako planeta, ale w astrologii psychologicznej i ewolucyjnej traktuje się go bardzo poważnie właśnie dlatego że jego pozycja w horoskopie bardzo precyzyjnie wskazuje obszar rany i uzdrowienia. Czy wpływa tak samo jak Saturn? Inaczej, nie słabiej.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

To co Ametystka napisała o zasłoniętym lustrze - to jest dobre porównanie. Ale mnie zastanawia jedno - czy przy Chironie w piątce ta rana jest widoczna dla innych czy tylko dla nas samych? Bo jak piszę tekst to wydaje mi się że ukrywam wszystko, a potem ktoś mówi że to bardzo osobiste i nie rozumiem skąd to czyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Idzik78 i właśnie to jest chyba najbardziej osobliwe w tej pozycji. Twworczosc staje sie przez to czyms nieswiadomie przezroczystym. Myślisz że zasłaniasz a tak naprawde mowisz wszystko. Jakby rana wychodziła mimo woli przez to co tworzysz, przez symbole które wybierasz przez nastroj tekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to jest trochę tak że Chiron w piątce sprawia że ktoś jest bardziej odsłonięty w twórczości niż w rozmowie? Że łatwiej przeczytać kogoś z jego wiersza niż z tego co mówi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Genowefka67 tak to widzę. i myślę że to jest jeden z powodów dlaczego osoby z tą pozycją tak często unikają pokazywania swoich prac albo chowają je latami. Bo instynktownie czujom że to jest ekspozycja, nawet jeśli nie umieja tego tak nazwać


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi jak coś co rozumiem. Mam kilka wierszy ktore napisałam kilka lat temu i nie pokazałam ich nikomu. Ale teraz się zastanawiam - może to nie jest wstyd przed oceną, tylko właśnie to o czym piszecie? Że to jest za dużo siebie naraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Halinaa a możesz je przeczytać sama bez bólu? To ciekawe pytanie bo u mnie przez długi czas samo patrzenie na starsze szkice wywoływało coś nieprzyjemnego. Nie wstyd ale cos jakby... dotknięcie czegoś co bolalo.


Odpowiedz
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Feliks62 nie sprawdzałam. Szczerze mówiąc to nawet nie wiedziałam gdzie je mam. Chyba gdzieś w starym notatniku. Ale teraz jak to piszę to zastanawiam sie czy to przypadek że nie szukałam


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Serio, to jest ciekawe ale trochę mi się miesza. Mówimy o twórczości, o romansach, o traumie - to jest dużo naraz jak na jedną pozycję Chirona. Czy to naprawdę wszystko wynika z jednego miejsca w horoskopie? Bo brzmi jakby piąty dom wyjaśniał pół życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Diablica61 piaty dom obejmuje wszystko co jest wyrazem nas samych - tworczosc miłość dzieci zabawe, spontanicznosc to jest dom Słońca w sensie energetycznym. Wiec kiedy Chiron tam siedzi, dotyka kazdego z tych obszarów. Nie wyjasnia wszystkiego ale te obszary są ze soba powiązane glebiej niż nam się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@serenity96)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że znowu pytam o podstawy ale nie do końcca rozumiem - dom piąty to jest ten sam dla wszystkich Bliźniąt czy kazdy ma swój własny piąty dom? Bo jak czytam horoskopy w gazetach to się pisze o znaku, a nie o domach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Serenity96 to dwa zupełnie różne systemy. Horoskopy z gazet opierają się na samym znaku Słońca i są bardzo ogólne. Natomiast domy astrologiczne są indywidualne i zależą od godziny i miejsca urodzenia - każdy ma inny ascendent i inaczej rozłożone domy. Tak więc dwie osoby spod tego samego znaku mogą mieć Chirona w zupełnie różnych domach.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

A co jak ktoś nie zna godziny urodzenia? Bo ja nie wiem dokładnie o której się urodziłam, rodzice pamiętają tylko że wieczorem. Czy w ogóle można coś odczytać bez tej godziny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Lunella.2 bez godziny urodzenia domy są niepewne, ale pozycję Chirona w znaku można sprawdzic - Chiron przemieszcza się wolno, więc data wystarczy. Domy to już inny problem, bo do ustalenia piątego domu potrzebujesz przynajmniej przybliżonej godziny. Są metody rektyfikacji ale to już zaawansowany temat.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: