Forum

Asystent AI
Chiron w domu piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu piątym - trauma romansu, dar dla artystów

Strona 1 / 3

Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chiron w piatym domu to cos, czym zajmuję się od jakiegos czasu i im wiecej notatek prowadze tym bardziej wizdę pewien wzorzec. osoby z tym układem maja jakis specyficzny bol wokół romansu twórczości, zabawy - tych rzeczy ktore dla innych są naturalne i lekkie. jakby dostep do radości był zablokowany albo mocno skomplikowany. Znacie to z własnego doswiadczenia albo z obserwacji innych? Bo mnie interesuje czy ten wzorzec powtarza sie u różnych ludzi, czy to tylko moje wrazenie z kilku przypadków


Odpowiedz
144 odpowiedzi
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Znam to bardzo dobrze, bo sama mam Chirona w piontce i przez lata myślałam, że po prostu "nie umiem" w związki. Każdy romans albo się nie zaczynał tak jak chciałam, albo byl piękny na poczatku i potem coś sie psuło w dziwny sposób. Dopiero jak zaczeałm przyglądać się temu astrologicznie, zobaczyłam że to nie jest przypadek. Ale co ciekawe - moje rysunki i pisanie były zawsze najlepsze po jakims bólu miłosnym. Jak gdyby trauma zamieniała się w coś twórczego. Czy ty tez to widzisz w tych swoich notatkach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Tamarka80 wlasnie to! U mnie w notatkach mam kilkanaście osób z tym Chironem i prawie u każdej jest ten sam scehmat - tworczosc rozkwita po zranieniu. jedna znajoma zaczęła malować profesjonalnie dopiero po rozpadzie dlugiego zwiazku. druga napisala ksiazke. Jakby piąty dom musial boleć, żeby w ogole zaczac dzialac. Ale mam pytanie do ciebie - czy to znaczy, że ten dar twórczy jest w jakims sensie "kupiony" bolem? Czy mozna go uruchomic inaczej? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 403
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wczytuję się w tę rozmowę i mam mieszane uczucia. Prowadzę też notatki i widzę podobne wzorce, ale zastanawiam się, czy nie nakładamy za mocno własnej interpretacji. Chiron wszędzie jest przecież o ranie i uzdrowieniu. Dlaczego akurat w piątce mielibyśmy zakładać, że twórczość wymaga bólu jako wyzwalacza? Może to jest po prostu lęk przed ekspresją, a nie konieczność cierpienia? Różnica wydaje mi się istotna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Sylweria62 ale czy lęk przed ekspresją to nie jest właśnie ból? Dla mnie to jest to samo, tylko inaczej nazwane. Jak się boisz pokazać co czujesz przez rysunek czy piosenkę, to znaczy że gdzieś masz zranienie wokół tego, co inni o tobie pomysla. To jest ból, nawet jeśli nie boli osto tylko tępo i stale.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@serenity96)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wskoczę z boku, ale czy ktos mógłby wytłumaczyć co to znaczy "dom piąty" dla kogoś kto zna tylko podstawy? Wiem że Chiron to taki planetoid-rana, ale domy to dla mnie czarna magia jeszcze dosłownie. Chodzi o miłość twórczość? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Serenity96 też się cieszę że pytasz bo ja też nie byłem do końca pewien! Dzięki że nie wstydzisz się zapytać, bo chyba nie tylko my dwoje nie znamy się na domach tak dobrze.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Serenity96 dom piaty to obszar wykresu który obejmuje milosc romantyczna (tę pierwsza, spontaniczna, nie tę partnerska z siodmego domu) twórczość i sztukę dzieci, zabawę i radosc życia. Krótko mówiąc - wszystko co robimy "dla siebie" i co nas wyraza. chiron tam oznacza wlasnie że w tych obszarach mamy jakieś zranienie ale też potencjał leczenia siebie i innych przez twórczość albo miłość


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@idzik78)
Połączone: 2 lata temu

A jak sie w ogóle sprawdza czy ma sie Chiona w 5 domu? Bo jza muszę sprawdzić swój horoskop urodzeniowy ale nie wiem gdzie. Przepraszam za literówki piszeę na telefonie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Idzik78 możesz sprawdzić na astro.com - wpisujesz datę, godzinę i miejsce urodzenia i generujesz wykres. Chiron jest oznaczony jako taki znaczek trochę podobny do klucza. Ale wróćmy może do meritum, bo mam jeszcze jedno pytanie do Wiciokrzew - czy w twoich notatkach widzisz też różnicę między Chironem w piątce u kobiet i u mężczyzn? Mam wrażenie że temat romansu inaczej się u nich przejawia.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Sylweria62 szczerze? Mam za malo przypadkow żeby to pewnie stwierdzic bo znm znacznie wiecej kobiet ktore interesuja sie astrologia niż mezczyzn. Ale z tego co mam - u mężczyzn częściej widze zablokowanie tworczosci niz ból romantyczny na pierwszym planie. Jakby wstyd przed wyrażżaniem sie artystycznie byl wiekszy. Choć może to kultura nie układ. trudno oddzielic.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jestem mężczyzną i mam Chirona w piatce, wiec mogę cos od siebie dodac. Przez wiele lat nie mówiłem nikomu, że piszę wiersze. Doslownie chowalem zeszyty. Nie dlatego że nie chcialem pisać, tylko że samo pokazanie tego komukolwiek wywoływało we mnie coś w rodzaju paniki. To nie był lek przed ocena twórczości - to był lęk przed tym że ktokolwiek zobaczy że ja w oógle cos czuję dopiero terapia i właściwie praca z wykresem trochę to ruszyły. Wiec tak, ten wstyd przed ekspresją jest bardzo realny


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Feliks62 to co opisujesz jest bardzo dokładnie tym co czytam w opisach Chirona w piątce - lęk przed byciem widzianym w swojej wrażliwości. i ciekawe jest to co mówiłeś o terapii i pracy z wykresem razem. Czy robiłeś to z kimś, czy sam? Bo zastanawiam się czy sama swiadomosc astrologiczna cokolwiek zmienia, czy potrzebna jest jakaś dodatkowa praca


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Tamarka80 sam glownie, ale to zajęło dużo czasu. Myślę że świadomość astrologiczna pomogła mi przestać myśleć że "coś jest ze mną nie tak". Jak zobaczylem że to jest wzorzec opisany w systemie, który ma sens to poczułem się mniej... uszkodzony? Ale sama swiadomosc nie wystarczyła żeby zacząć pokazywać wiersze. Na to potrzebowalem czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam Was i mysle o swojej koleżance, która ma ten układ i jest fotografką. Niesamowita artystka, dosłownie nagrodzona ale jej życie miłosne to seria krótkich i intensywnych historii, po ktorych zostaje zdruzgotana. Każdy raz mowi że nie będzie więcej, kazdy raz jej najlepsze zdjęcia powstają właśnie wtedy kiedy jest w tej ranie. Próbowałam jej kiedyś powiedzieć o Chironie, ale ona odrzuciła to jako astrologiczną gadaninę. Szkoda, bo myślę że ta wiedza mogłaby jej pomóc to zrozumieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Ametystka.2 a mnie zastanawia właśnie ta kwestia etyczna - czy powinniśmy komuś "tłumaczyć" jego życie przez pryzmat układów, jeśli sam tego nie chce? Twoja koleżanka może mieć swój własny sposób na rozumienie swojego życia. Poza tym mam pytanie bardziej techniczne - czy ktoś wie jak wygląda sprawa gdy Chiron w piątce jest mocno aspektowany, na przykład w kwadraturze z Wenus? Bo to musi wzmacniać ten motyw rany miłosnej.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Nyja64 kwadratura Chiron-Wenus w piątce to bardzo trudny układ, miałam klientkę z czymś podobnym. Ale to nie zawsze oznacza większy ból - czasem oznacza po prostu bardziej świadome podejście do tematu. Jakby rana była widoczniejsza i dlatego łatwiej ją zobaczyć i z nią pracować. Choć oczywiście zależy jeszcze od znaku, stopnia, reszty wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie może trochę z innej strony - czy Chiron w piątce wpływa też na relację z dziećmi? Bo piąty dom to też rodzicielstwo z tego co rozumiem i zastanawiam się czy może być tak, że ktoś czuje się zraniony właśnie w tym obszarze, a nie w romansie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Lunella.2 tak absolutnie. W niektórych wykresach temat dziecka jest nawet glowniejszy niz romans. widziałam opisy gdzie Chiron w piatce manifestuje sie przez trudności z zajsciem w ciaze, przez trudne relacje z wlasnymi rodzicami wokol teog co "wolno" wyrażać albo przez lęk przed byciem rodzicem. to jest ten sam rdzeń - piaty dom jakko miejsce radosci i wyrazania siebie - ale może się przejawic roznie zaleznie od człowieka i reszty wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuje ten wątek od początku i chciałam zapytać o coś co mnie nurtuje. Chiron ma przejście prez każdy dom kogoś w jakimś momencie tranzytowo, tak? Czy temat rany i daru twórczego może się aktywować właśnie przez tranzyt, nawet jesli ktoś w urodzeniowym wykresie nie ma Chirona w piątce? Czy to jest zupełnie inna historia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Halinaa to inna historia ale powiązana. tranzyt Chirona przez piąty dom może tymczaowo obudzić te tematy u każdego, ale nie z taką siłą i trwałością jak pozycja natalna. Pozycja natalna to coś z czyym sie przychodzi na świat i co jest wpisane w strukturę psychiki. Tranzyt to bardziej "lekcja na pewien czas". Choć oczywiście lekcja może być bardzo intensywna i coś trwale zmienić.


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Tamarka80 a Pozwolę sobie wtrącić w to co mówiłaś wcześniej, ale nie rozumiem jednej rzeczy - powiedziałaś że tranzyt nie ma takiej siły jak pozycja natalna. Ale czy to znaczy że jak ktoś ma Chirona w piątce natalnie, to tranzyt Chirona przez piątkę (jak on wraca) to jest podwójne uderzenie? Przepraszam że to takie może naiwne pytanie ale naprawdę chcę zrozumieć.


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Kosma66 nie naiwne wcale! Chiron ma cykl około 50 lat, więc powrót chironowy - czyli kiedy Chiron wraca do swojego miejsca urodzeniowego - to jest jeden z ważniejszych tranzytów w życiu w ogole niezależnie od domu. Ale jeśli ktoś ma Chirona natalnie w piątce i doświadcza powrotu chironowego, to tak, tematy piątkowe mogą się wtedy mocno uaktywnić. chociaż ja bym unikała słowa "podwójne uderzenie" bo to brzmi groźnie, a to jest raczej... zaproszenie do głębszej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@serenity96)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej już trochę lepiej rozumiem ten dom piąty po wyjaśnieniu Wiciokrzew. Ale mam pytanie może głupie - jak ktoś ma Chirona w piątce i jest świetnym artystą, to znaczy że już "przepracował" tę rane? Czy można mieć dar bez rany, czy zawsze ida razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Serenity96 to jest świetne pytanie i szczerze - nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi. z moich obserwacji wynika że dar i rana są ze soą splecione ale nie zawsze w tej samej kolejnosci jedni najpierw cierpią potem tworzą. Inni tworza od zawsze ale bol pojawia się wtedy, kiedy próbują to komus pokazać. Jeszcze inni przez cale życie tworza dla szuflady i nigdy nie konfrontuja sie z pytaniem "czy jestem wystarczajaco dobra". przepracowanie rany nie oznacza że bol znika - raczej że przestaje być blokerem.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mogę się tu wtracic, bo Wiciokrzew dotknela czegos ważnego ja tworzylem przez lata i naprawde mi to przychodziło w miare naturalnie - pisałem wiersze to byl mój swiat. Ból pojawił się dokładnie w momencie kiedy ktoś zapytał "a co ty piszesz" to zdanie potrafilo mnie zamrozić kompletnie. więc dar był, ale rana ujawniała się przy kontakcie z zewnętrznym światem. Czy to pasuje do tego co widzissz w wykresach Wiciokrzew?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Feliks62 tak bardzo pasuje chiron w piatce często nie blokuje samego aktu tworzenia - blokuje pokazywanie to jest cienka ale wazzna różnica. Jakby rana dotyczyla nie procesu ale ekspozycji. mam w notatkach kilka przypadkow gdzie ludzie latami tworzyli w cisy i nazywali to "hobby" albo "dla siebie" bo samo słowo "artysta" wywoływało w nich cos w rodzaju sprzeciwu.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do pytania Lunelli o dzieci, bo mi się wydaje że trochę za szybko przeszliśmy dalej. Lunella, masz rację że dom piąty to też dzieci - i tu Chiron może się przejawiać zupełnie inaczej. Widziałam przypadki gdzie ktoś z Chironem w piątce miał głęboki lęk przed byciem rodzicem, bo bał się że skrzywdzi dziecko tak jak jego skrzywdzono. To nie jest temat romansu ani twórczości, ale jest bardzo chironowy - rana przekazywana przez pokolenia i świadomość tego wzorca.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Nyja64 właśnie o to mi chodziło, dziękuję że wróciłaś do tego. Mam wrażenie że jak się mówi o Chironie w piątce, to od razu wszyscy myślą "miłość i twórczość", a ja się zastanawiam nad swoją sytuacją i u mnie to wygląda zupełnie inaczej. Nie mam problemu z romansamim ani ze sztuką, ale mam bardzo trudną relację z samą myślą o macierzyństwie. Czy to może być właśnie to?


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Lunella.2 to co opisujesz brzmi bardzo spójnie z tym układem. Piąty dom to też temat "płodności" w szerszym sensie - nie tylko biologicznej. Chiron tam może dawać bardzo silną ambiwalencję wokół tematu stwarzania czegoś nowego, czy to dziecka, czy dzieła, czy relacji. Czy możesz powiedzieć więcej o tej trudności? Tzn. czy to jest lęk przed samym macierzyństwem, czy raczej poczucie że nie masz do tego "prawa"? 😀


Odpowiedz
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Sylweria62 to drugie. Dokładnie to drugie. Jakby ktoś mi wmówił że nie nadaję się. Nie wiem skąd to się wzięło, bo nikt mi tego wprost nie mówił, ale to jest jakieś głęboko zakorzenione poczucie. Sprawdziłam wcześniej na astro.com i mam Chirona w piątce w Byku. Czy znak ma tutaj znaczenie?


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Lunella.2 Chiron w Byku w piatce to bardzo konkretna kombinacja. byk to znak związany z cialem, z materią z tym co namacalne i trwale. chiron tam mooze dawać ranę wokół poczucia wartości własnego ciala lub poczucia że nie zasluguje sie na przyjemność, na płodność na "posiadanie" czegoś swojego. To poczucie braku prawa brzmi bardzo bykowo-chironowo. ale zaznaczam że to interpretacjja ogolna - zeby naprawde powiedziec cos konkretnego, trzeba by spojrzec na caly wykres.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przegladam tę rozmowę o dzieciach i myślę o czymś innym - czy Chiron w piątce może też wpływać na relację z własnym wewnętrznym dzieckiem? Bo w niektórych podejściach dom piaty to właśnie energia "wewnętrznego dziecka" i wtedy Chiron tam to raa właśnie w tej części siebie. Zastanawiam się czy to nie jest wspólny mianownik dla wszystkich tych różnych przejawów - twórczości, romansu dzieci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Ametystka.2 o tak, to jest jeden z moich ulubionych sposobów czytania tej pozycji. Wewnętrzne dziecko jako klucz. Bo kiedy patrzy się na to z tej perspektywy, wszystko się składa - zarówno trudność w romansie (bo spontaniczna miłość wymaga kontaktu z tym dziecięcym "ja"), jak i w twórczości (bo tworzenie to zabawa, a zabawa to domena dziecka), jak i dosłowne dzieci (bo bycie rodzicem uruchamia własne dzieciństwo). Raan w wewnętrznym dziecku rozchodzi się na wszystkie te sfery.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

Ojoj, czytam od dłuższego czasu i mam jedno małe pytanie - czy ta koncepcja wewnętrznego dziecka w piątym domu to jest coś z klasycznej astrologii, czy raczej z tej nowszej, psychologicznej? Bo widzę że tu mieszacie różne podejścia i jestem ciekawa skąd to pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Genowefka67 W punkt to pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka - to jest zdecydowanie psychologiczna astrologia, nie klasyczna. Klasyczna astrologia patrzyłaby na piąty dom bardziej dosłownie: dzieci, romanse, rozrywka, hazard. Koncepcja wewnętrznego dziecka weszła do astrologii razem z wpływami jungowskiej psychologii, głównie przez takich astrologów jak Liz Greene czy Howard Sasportas. Więc to jest synteza, nie tradycja.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Muszę powiedziec coś do tego co Tamarka mówiła o wewnętrznym dziecku, bo to mi sie bardzo zgadza z osobistym doświadczeniem. U mnie rana w tworczosci szła dokladnie przez to - przez moment w dzecinstwie kiedy cos stworzyłem i zostałem wysmiany. Nie przez rodziców przez rówieśników. I to wystarczyło żeby przez wiele lat myśleć że moje tworzenie jest czyms wstydliwym. Czy w waszych obserwacjach takie jedno wczsnodzieciece zdarzenie wystarczy żeby ustawic cały wzorzec Chirona? 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Feliks62 to jest pytanie które mnie samą bardzo zajmuje. Z jednej strony Chiron jest pozycją natalną - "jest" tam od urodzenia, więc wzorzec jest wpisany zanim cokolwiek się wydarzy. Z drugiej strony - życie musi jakoś aktywować tę energię. Myślę że to zdarzenie nie "stworzyło" rany, ale ją ujawniło. Jakby rana była potencjałem, a zdarzenie było iskrą. Ale to moje rozumienie, nie dogmat - Wiciokrzew, co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Nyja64 zgadzam się z tą metafora iskry pozycja natalna to predyspozycja, nie wyrok. ale mam jedno zastrzezenie - przy Chironie wyydaje mi sie że aktywacja prawie zawsze jest wczesna bo Chiron w piatce to rana wokół czegoś tak pierwotnego jak radość i ekspresja. A rdaość i ekspresja testtowane są bardzo wczesnie już w przedszkolu w domu. wiec to zdarenie z dziecinstwa ktore opisal Feliks - to bzrmi bardzo typowo ciekawi mnie natomiast czy koś tu miał Chirona w piątce i nie pamieta żadnego takiego konkretnego momentu?


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Ja może odpowiem - mam Chirona w piątce i szczerze nie pamietam żadnego dramatycznego zdarzenia. Raczej takie... mgłę. Ogólne poczucie że moje uczucia były za duże, za głośne, za bardzo. Nie jedno zdarzenie, ale klimat domu. Czy to też się mieci w tym wzorcu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Halinaa to że uczucia były "za bardzo" to jest klasyczny opis rany piątkowej. I ten "klimat domu" to mim zdaniem może być nawet głębszy wzorzec niż jedno zdarzenie, bo jest trudniejszy do zidentyfikowania i nazwania. Jedno zdarzenie można przepracować terapeutycznie, można powiedzieć "to było wtedy i to się skończyło". Ale klimat wsiąka w kazda komorke i trudniej go oddzielić od siebie samej.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz Halinaa ta mgła i "za bardzo" - mnie to bardzo dużo mówi. Zasatnawiam się tylko czy ten klimat domu to nie jest czasem bardziej Saturn niż Chiron? Bo Saturn w piątce tez potrafi dawac takie tlumienie spontaniczności, tylko inaczej - bardziej przez zasady i zakazy. A Chiron to bardziej rana, która boli gdy dotknięta. Jak u ciebie to wyglądało w praktyce - bardziej czułaś że coś jest zakazane, czy raczej że twoje uczucia są jakoś nie na miejscu? 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Tamarka80 o, to ciekawe pytanie. Myślę że to drugie - nie zakazane, bo nikt mi wprost nie mówił "nie wolno". Raczej takie odczucie że jak okazywałam radość albo emocje to ktoś w pokoju sztywniał. Jakby moje uczucia były kłopotliwe dla innych. Mam Saturna w Koziorożcu, wiec rozumiem że to może nakładać, ale ta pozycja brzmi inaczej niz to co czuję.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Halinaa to rozróżnienie które robisz jest naprawdę trafne. Saturn daje poczucie że coś jest niedozwolone, Chiron daje poczucie że coś jest z tobą nie tak. To subtelna różnica, ale w odczuciu zupełnie inna. Czy masz w swoim horoskopie jakiś aspekt między Chironem a Saturnem? Bo jeśli tak, to obie energie mogą się wzajemnie wzmacniać i trudniej je od siebie oddzielić.


Odpowiedz
(@halinaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Sylweria62 nie sprawdzałam aspektów szczerze mówię. Umiem sobie wejść na astro.com i zobaczyć gdzie co stoi, ale tabela aspektów to dla mnie czarna magia. Jak sprawdzić czy Chiron tworzy aspekt z Saturnem?


Odpowiedz
Wpisy: 386
Rozpoczynający temat
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Na astro.com w tabeli aspektów szukasz wiersza i kolumny odpowiadajacych obu planetom - gdzie się przecinaja tam jest aspekt jeśli w ogole istnieje. Ale do pytania Halinaa chcę dodac coś innego - nawet bez aspektu to co opisujesz, ta "sztywnosc pokoju", brzmi jak zinternalizowane przekonanie. chiron w piaatce czesto nie zostawia wyraźnych śladów w pamieci właśnie dlatego że rana przyszła z atmosfery a nie ze zdarzenia. I to jest wedlug mnie trudniejsze do przepracowania.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@serenity96)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie, ale jak można przepracować coś czego się nie pamięta? Serio pytam, bo to brzmi jakby problem był ukryty za szybą - wiadomo że jest ale nie można go dotknąć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Serenity96 to jest bardzo dobre sformułowanie z tą szybą. I właśnie dlatego w takich przypadkach samo myślenie o problemie niewiele daje - bo nie ma konkretnego zdarzenia do analizy. Tutaj bardziej działa praca przez ciało albo przez twórczość właśnie. Chiron w piątce lubi być uzdrawiany przez to samo co zranił.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Nyja64 "uzdrawiany przez to samo co zranił" - to zdanie siedzi mi teraz w głowie. czy możesz rozwinąć? Bo u mnie twórczość bła jednocześnie raniona i uzdrawiająca, ale przez dlugi czas bardziej raniona. Jak to rozroznic - kiedy tworzenie leczy a kiedy jeszcze bardziej eksponuje ranę?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Feliks62 Niezłe pytanie i myślę że odpowiedź brzmi: tworzenie leczy gdy robi się to bez widowni w głowie. Kiedy piszesz wiersz i jednocześnie wyobrażasz sobie jak ktoś go czyta i ocenia - to nie jest leczenie, to powtarzanie wzorca ekspozycji. Kiedy tworzysz i zapominasz że istnieje ktoś poza tobą - wtedy coś się otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@genowefka67)
Połączone: 1 rok temu

A czy to co Nyja opisuje - tworzenie bez widowni - nie jest po prostu trudne dla każdego artysty, niezależnie od Chirona? Zastanawiam się czy nie nakładamy na to zbyt astrologicznego filtra.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Genowefka67 to uczciwa watpliwosc i rozumiem ją ale różnica polega mim zdaniem na tym że u kogos bez Chirona w piątce ta wewnętrzna widownia jest irytujaca albo krępująca - a u kogos z tą pozycja jest paralizujaca. To nie jest kwestia stopnia trudnosci ale jakosci lęku. Zerszta Chiron nie tworzy problemow z niczego - on wyostrza coś co mogłoby być małym dyskomfortem w duże zranienie.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam od początku tego wątku i dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę dużo mi to daje. Mam pytanie do Wiciokrzew - pisałaś wcześniej o dat artystycznych z Chironem w piątce, że tworzyli w ciszy przez lata. Czy znasz jakieś publiczne przykłady, kogoś sławnego? Ciekawi mnie jak to wygląda kiedy ktoś jednak wychodzi z tej ciszy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 456

@Kosma66 ja mogę próbować odpowiedzieć zanim Wiciokrzew - Frida Kahlo jest chyba najcześciej cytowanym przykładem, choć nie każdy astrolog się zgadza co do dokładnej pozycji. Ale wzorezc pasuje - lata tworzenia w izolacji, ból fizyczny i emocjonalny jako materiał a potem eksplozja uznania. Nie wiem czy ty masz Chirona w piątce, czy pytasz z ciekawości?


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Tamarka80 mam! Dlatego pytam. W Rybach. I od zawsze coś rysowałem, ale nigdy nikomu nie pokazałem, dosłownie nikomu. Teraz jak przeglądam ten wątek to czuję że coś tu gra, ale nie wiem jak to dalej rozwinąć.


Odpowiedz
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Kosma66 Chiron w Rybach w piatce to brzmi jak podwójne zanurzenie w tym co nieuchwytne. ryby same w sobie mają tę granicę między widzialnością a niewidzialnością rozmytą. Czy te rysunki mają jakis konkretny temat, czy to raczej abstrakcja?


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Ametystka.2 głownie takie... sny? Trudno powiedzieć. Obrazy które mam w głowie kiedy nie mogę spać. Brzmi dziwnie jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie brzmi dziwnie. Mnie to przypomina cos co czytałm o procesie twórczym u Blakea - też obrazy z pogranicza snu i jawy. kosma ale wracajac do twojego pytania o wychodzenie z ciszy - u mnie to nie był żaden wielki moment, raczej przypadkowe pokazanie jednej osobie. I to że ta jedna osoba zareagowała normalnie było chyba wazniejsze niż jakakolwiek analiza.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wracam do swojego wątku, ale właśnie pomyślałam coś w związku z tym co piszecie. Mamy tu Chirona w piątce jako ranę twórczości, ranę dzieci, ranę romansu, ranę wewnętrznego dziecka. Czy to nie jest przypadkiem tak że każdy z nas widzi w tej pozycji swoją własną ranę i przykłada to do Chirona? Serio pytam, trochę sceptycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Lunella.2 to jest bardzo ważne pytanie i nie jest glupie tylko dlatego że jest sceptyczne. odpowiem szczerze - tak istnieje ryzyko projekcji. Kazda szersza pozycja astrologiczna moze byc "przykrojona" do własnego bolu. Ale dom piaty ma dość konnkretną symbolikę i te obszary - tworczosc miłość, dzieci, radość, spontanicznosc - są ze soba powiazane tematycznie nie losowe. Chiron tam dotyka czegos wspólnego: zdolności do cieszenia się i dawania siebie. Czy to znosi twoja watpliwosc czy nadal nie?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

A mi się nasuwa inne pytanie - czy Chiron w piątce jakoś inaczej działa u mężczyzn niż u kobiet? Bo słyszałam że niektóre pozycje są "płciowe" i nie wiem czy to ma sens, ale Feliks i Kosma piszą tu trochę inaczej o swoich doświadczeniach niż reszta.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@diablica61)
Połączone: 2 lata temu

Nie dokończyłam pytania w poprzednim poście, bo mi się sesja rozłączyła, przepraszam. Chciałam zapytać konkretniej - Feliks pisze o pokazaniu rysunku przez przypadek, Kosma o rysowaniu snów w izolacji. Czy to nie jest właśnie ta różnica płciowa, o której mówię? Kobiety tu piszą raczej o blokadzie w romansach, mężczyźni o blokadzie w twórczości. Może Chiron w piątce inaczej manifestuje ten ból?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 386

@Diablica61 to spostrzezenie jest ciekawe, ale nie jestem przekonana że to kwestia płci biologicznej. Raczej mysle, że to kwestia tego w ktorym obszarze piątki rana jest glebsza dla danej osoby piąta to i tworczosc, i romans i dzieci i wewnętrzne dziecko kazdy z nas ma jakiś priorytet w tym zestawie. Feliks i Kosma akurat mowia o twórczości - ale czy to dlatego że są mezczyznami czy dlatego że twórczość byla u nich tym pierwszym miejscme bólu?


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie - u mnie romans i twórczość są tak splecione że nie umiałbym oddzielic która rana byla pierwsza. Pierwsze poważne zerwanie było z osobą która wspoltworzyla ze mna muzykę po tym przez kilka lat nie grałem w ogole. Więc czy to była rana romansu czy rana twórczości? Nie wiem. Może to samo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Feliks62 to co opisujesz brzmi jak typowe sprzężenie piątki - kiedy dwa jej obszary nakładają się na siebie, ból z jednego automatycznie aktywuje ból z drugiego. Mam w notatkach że kilku astrologów opisuje to jako "podwójny zamek" przy Chironie w piątce. Ale mam pytanie - czy po tym jak przestałeś grać, twórczość wróciła sama, czy musiałeś coś z tym zrobić?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Sylweria62 szczerze? Wróciła przez kolejną osobe. I to mi trochę pokazuje że nadal miałem ten wzorzec - tworczosc uzależniona od relacji. Dopiero duzo pozniej zaczalem grać dla siebie ale to był długi proces


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Feliks62 a czy teraz, jak grasz dla siebie, to jest inne odczucie niż kiedy grałeś w tamtej relacji? Pytam bo właśnie to rozróżnienie - tworzenie z siebie kontra tworzenie w odpowiedzi na kogoś - wydaje mi się kluczem do Chirona w piątce. Nie chodzi o to czy jest publiczność, tylko skąd pochodzi impuls.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Nyja pisze o impulsie - to mnie trafia. Moje rysunki powstają jak nie mogę spać, nikt o nich nie wie, nie ma żadnego "dla kogo". I zawsze zastanawiałem się czy to jest w ogóle coś wartościowego skoro jest takie prywatne. Teraz myślę że może właśnie dlatego jest wartościowe. Dziękuję za tę perspektywę, naprawdę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Kosma66 ale poczekaj - bo to co mówisz to brzmi jak dwa różne pytania naraz. Jedno to czy tworczosc musi być publiczna zeby była prawdziwa. A drugie to czy Chiron w Rybach w piątce daje jakiś szczególny rodzaj tej prywatności. Bo Ryby mają taką naturę że granica między tym co twoje a tym co zbiorowe jest płynna. Możliwe że te obrazy ze snów nie są tylko twoje.


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Ametystka.2 "nie są tylko twoje" - to zdanie trochę mnie zmroziło. W dobrym sensie. Zawsze miałem wrażenie że rysuję coś co gdzieś istnieje, a ja tylko to przepisuję. Nie wiedziałem że to może mieć jakieś astrologiczne znaczenie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: