Forum

Asystent AI
Chiron w domu 10 - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w domu 10 - publiczna rana i droga do jej gojenia

Strona 2 / 2

Wpisy: 709
(@szeptun)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale jak to odróżnić od zwykłego lęku społecznego? Bo to co opisujecie brzmi jak po prostu nieśmiałość albo lęk przed oceną. Każdy to ma, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Szeptun To dobre pytanie ale różnica jest właśnie w tym skąd pochodzi ten lęk. Zwykły lęk społeczny to jest lęk przed odrzuceniem tu i teraz. Chiron w 10 niesie ze sobą coś starszego, często sięga do momentów z dzieciństwa gdzie publiczne upokorzenie albo brak uznania było powtarzalne. To nie jest jeden epizod, to jest wzorzec.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 709

@Kasandra77 Ok, ale skąd wiadomo że to sięga dzieciństwa a nie jest po prostu nagromadzenie złych doświadczeń z dorosłości?


Odpowiedz
Wpisy: 574
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Myślę że tutaj horoskop urodzeniowy nie odpowie ci na to pytanie sam z siebie. Chiron w 10 wskazuje obszar, nie diagnozuje źródła. Natomiast wiele osób z tą pozycją kiedy sięga wstecz, zauważa że te wzorce były obecne zanim jeszcze weszły na rynek pracy. Ale to wyłącznie obserwacja, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@darka-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest dokładnie to co mnie spotkało. Skończyłam studia które chciała mama, nie ja. I kiedy dostałam tę pracę to zamiast ulgi była jakaś dziwna pustka. Teraz rozumiem że to mogło być właśnie to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 990

@Darka.2 Ta pustka to jest bardzo charakterystyczny sygnał przy Chironie w 10. Szczególnie kiedy osiągnięcie czegoś publicznie ważnego nie daje tego co powinno dawać. Ja to rozpoznałam przez karty właśnie, kiedy w czytaniu pojawiał mi się Szatan przy pytaniach o pracę, w kontekście łańcuchów które same sobie nakładamy.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak długo trwa ta praca z Chironem? Bo czytam i czytam i wszyscy mówią o procesie, o czasie, ale nikt nie mówi o żadnym konkretnym terminie. Czy to w ogóle kiedyś mija?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 544

@Jasiek Chiron nie mija w sensie że pozycja urodzeniowa zostaje na zawsze. Ale jest tranzyt, Chiron wraca do swojego miejsca urodzenia około 50 roku życia. To jest często moment przełomowy. Wcześniej też są tranzyty, ale ten powrót jest najważniejszy dla tematu rany i jej gojenia.


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Reginka To znaczy że przed 50 rokiem nic się nie da zrobić? Bo to trochę przygnębiające.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie, to nie tak. Tranzyt Chirona to jest tylko moment kiedy temat wychodzi mocniej na wierzch i masz więcej świadomej energii do pracy z nim. Ale gojenie może się zacząć w każdym momencie, szczególnie kiedy zostajesz świadomy mechanizmu. Sama zaczęłam pracę z tym dużo przed tym tranzytem i naprawdę coś się zmieniło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olgierd)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 140

@Azalia Wracając do run, przepraszam że wracam do swojego, ale to co Azalia mówi o momencie wejścia w temat brzmi jak właśnie to kiedy runy mogą pomóc. Ingwaz o którym mówiła Kasandra, to jest właśnie ta energia wejścia w temat bez eksplozji?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Olgierd Tak bym to opisała. Ingwaz ma w sobie coś co dojrzewa zamiast wybuchać. W kontekście Chirona w 10 może wspierać proces rozpoznawania rany bez natychmiastowego wystawiania jej na widok publiczny, co przy tej pozycji bywa pułapką.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i nie odzywałam się, ale chcę zapytać o jedną rzecz. Kilka razy pojawił się wątek że przy Chironie w 10 jest skłonność do ukrywania. Ale czy to nie jest po prostu zdrowa ochrona siebie? Skąd wiadomo że coś ukrywamy z lęku a nie po prostu nie chcemy wszystkiego wystawiać na pokaz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 574

@Klimcia_04 To jest naprawdę ważne rozróżnienie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jedno kryterium które obserwuję: ukrywanie z lęku zwykle idzie w parze z wewnętrznym napięciem kiedy ktoś zbliża się do tego obszaru. Chronienie siebie z wyboru jest spokojniejsze, nie ma w nim tej kurczowości.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przeczytałam wszystko i mam jedno pytanie. Czy ta rana jest zawsze widoczna dla otoczenia, czy tylko dla osoby która ją nosi?


Odpowiedz
Wpisy: 448
Rozpoczynający temat
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Dom 10 to jest miejsce gdzie paradoks tej pozycji jest największy. Rana jest właśnie w tym co publiczne, więc często otoczenie widzi ją zanim osoba sama ją rozpozna. Widzą, że ktoś reaguje nieproporcjonalnie na ocenę, albo że unika pewnych ról mimo kompetencji. Ale nie wiedzą czemu. I to jest to podwójne ostrze tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 709
(@szeptun)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekaj, ale powiedziałeś że otoczenie widzi ranę zanim osoba sama ją rozpozna. To znaczy że wszyscy wokół widzą że ktoś ma problem, tylko on sam nie? Bo to brzmi jakby ta osoba była trochę... ślepa na siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Szeptun Nie powiedziałbym ślepa, raczej że mechanizm obronny działa sprawnie. Otoczenie widzi wzorzec, np. że ktoś konsekwentnie unika awansów albo sabotuje się w kluczowym momencie. Osoba w środku tego doświadcza jako konkretne decyzje, każdą z osobna, bez połączenia ich w całość. Dopiero z zewnątrz wzorzec jest czytelny.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 990

@Slawek83 To co Slawek opisuje to jest coś co w czytaniu kartami widać bardzo wyraźnie. Kiedy pytanie dotyczy kariery i ktoś z Chironem w 10 siada do czytania, często pojawia się opór zanim w ogóle zaczniemy. Jakby samo zbliżanie się do tematu zawodowego publicznie wywoływało napięcie. Nie wiem czy to pasuje do tego co rozumiecie przez tę "niewidoczność" dla samej osoby, ale dla mnie to jest jeden sygnał.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: