Forum

Asystent AI
Węzły Księżycowe w ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Węzły Księżycowe w osiach - karma w stosunkach międzyludzkich

Strona 1 / 2

Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Węzły Księżycowe w osi 1-7 to jeden z tych układów, który w kołach astrologicznych wywołuje naprawdę różne interpretacje. Sama wróciłam do tego tematu po przestudiowaniu kilku kart urodzeniowych, gdzie Węzeł Północny leży w 7. domu i zastanawiam się, czy rzeczywiście ta oś zawsze oznacza, że człowiek musi "nauczyć się relacji". Brzmi to dla mnie zbyt upraszczająco. Chciałam zapytać, czy ktoś miał doświadczenia z takim układem u siebie albo u kogoś bliskiego i co faktycznie zaobserwował w życiu tej osoby? Nie teorie, tylko obserwacje.


Odpowiedz
141 odpowiedzi
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam Węzeł Północny w 7. domu w Strzelcu i powiem szczerze, że przez długi czas w ogóle nie rozumiałam, o co chodzi z tą "lekcją partnerstwa". Czułam się dość samodzielna, nie szukałam wsparcia z zewnątrz. Ale z czasem zaczęłam zauważać, że relacje, które nawiązywałam, były jakby lustrem czegoś, czego nie chciałam w sobie zobaczyć. Jak Wy interpretujecie tę lustrzaną funkcję 7. domu? Czy to wyłącznie o romantycznych relacjach, czy szerzej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Wierzbina To bardzo ważne pytanie, bo wiele osób ogranicza 7. dom wyłącznie do małżeństwa albo związku romantycznego. Tymczasem tradycyjnie 7. dom to dom "jawnych wrogów" i partnerów we wszelkich relacjach kontraktowych. Gdy Węzeł Północny tam leży, karma często dotyczy nauki kompromisu, nie tylko miłości. Zastanawiam się, czy zauważyłaś u siebie wzorce dotyczące np. partnerów biznesowych albo otwartych konfliktów z kimś bliskim?


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Bogusia.2 A możesz rozwinąć ten wątek z jawnymi wrogami? Nigdy nie słyszałam, żeby 7. dom tak interpretować. Zawsze myślałam, że to tylko o miłości i małżeństwie. To znaczy, że jeśli ktoś ma tam Węzeł Północny, to karmicznie ma coś do przepracowania właśnie z osobami, z którymi jest w konflikcie?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Ewunia Dokładnie tak to działa w klasycznej astrologii. Siedem to oś "ty kontra inni" - dosłownie. Dlatego napięcia z sąsiadami, sprawy sądowe, rywalizacja zawodowa - to wszystko należy do domeny 7. domu. Ale wróćmy do węzłów, bo kluczowe jest tu co siedzi w 1. domu, czyli Węzeł Południowy. On pokazuje, skąd przychodzimy karmicznie. Jeśli ktoś ma PN w 7, to PS w 1 sugeruje dużo żyć spędzonych w skrajnym indywidualizmie. I to jest właśnie ten bagaż.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącę z podstawowym pytaniem, ale co to dokładnie znaczy, że Węzeł Południowy "pokazuje skąd przychodzimy karmicznie"? Czy to ma związek z poprzednimi wcieleniami? Jak to sprawdzić w swoim horoskopie, gdzie w ogóle szukać tych węzłów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Szalwia Oczywiście, chętnie wytłumaczę. Węzły Księżycowe to dwa punkty matematyczne, nie planety fizyczne, wynikające z przecięcia orbity Księżyca z ekliptyką. Węzeł Północny, zwany też Głową Smoka lub Rahu, wskazuje kierunek rozwoju w tym życiu. Węzeł Południowy, Ogon Smoka lub Ketu, to to, co znamy i z czego mamy tendencję korzystać automatycznie, jak z nawyku. Żeby je znaleźć, potrzebujesz daty, godziny i miejsca urodzenia i wówczas sprawdzasz w programie do horoskopów albo na stronie astro.com.


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Bogusia.2 Właśnie sprawdziłam na astro.com i mam Węzeł Północny w 1. domu. To znaczy odwrotnie niż w tytule wątku? Czyli moja lekcja jest inna? Trochę mi się pomieszało co do kierunku.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Niezapominajka Tak, masz odwrócony układ. PN w 1. domu, PS w 7. Twoja karmiczna historia to nadmierne poleganie na innych, szukanie siebie przez partnerów, zatracanie własnej tożsamości w relacjach. Lekcja idzie w stronę budowania autonomii i własnego "ja". Widzisz coś takiego w swoim życiu? Nie chcę zakładać, że to automatycznie pasuje do każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Hmm, szczerze to tak. Przez długi czas definiowałam się głównie przez związki. Zaskakujące, że coś zapisanego w momencie urodzenia może to opisywać. Ale mam pytanie - czy te lekcje są nieuchronne, czy można ich jakoś uniknąć?


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Na to pytanie o nieuchronność odpowiem ze swojego doświadczenia. Według mnie nie chodzi o unikanie, bo i tak się to przydarza, tylko o świadome przejście przez te wzorce. Ja próbowałam przez lata omijać bliskie relacje i tym bardziej wpadałam w sytuacje, które mnie do nich zmuszały. Jakby życie podkręcało głośność, skoro sama nie chciałam słuchać. Ciekawe, czy inni mieli podobnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Wierzbina Ale jak długo to trwa? Bo ja mam PN w 7. domu i czytam o tych lekcjach od roku i nic konkretnego się nie zmienia. Czy jest jakiś czas, kiedy to zaczyna działać? Tranzyt jakiś, coś?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Sybilla Rozumiem niecierpliwość, ale chcę być szczera: węzły to nie jest mechanizm, który się "uruchamia". To raczej tło całego życia. Natomiast faktycznie aktywacja bywa silniejsza przy powrotach Węzła, które zdarzają się mniej więcej co 18,6 roku. Ile masz lat, jeśli mogę zapytać? Bo to pomogłoby mi powiedzieć, czy jesteś przed pierwszym powrotem, czy może już po.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

34 lata. Czyli już po pierwszym powrocie? Co to w takim razie oznaczało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Sybilla Około 18-19 roku życia miałaś ten pierwszy powrót, a drugie okno to gdzieś w okolicy 37-38 lat, więc jesteś tuż przed kolejnym. To jest właśnie moment, gdy tematy związane z Węzłem Północnym mogą się nasilić. Nie musi to być dramatyczny przełom, ale relacje zaczną stawiać inne pytania. Czy ostatnio masz wrażenie, że pewne schematy w związkach wracają?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie wrażenie, że te węzły brzmią jak opis czegoś, co i tak wiemy o sobie. Czy jest jakaś różnica między interpretacją węzłów a zwykłą psychologią? Pytam szczerze, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Lilka_67 To jest uczciwe pytanie i słyszę je często. Różnica polega na tym, że psychologia patrzy na kształtowanie się człowieka przez doświadczenia tego życia, rodzinę, środowisko. Węzły zakładają pamięć karmiczną, wzorce z poprzednich wcieleń. Możesz w to nie wierzyć i dalej korzystać z interpretacji jako z mapki psychologicznej, wielu ludzi tak robi. Ale duchowy wymiar jest tam jak najbardziej obecny i tego psychologia nie obejmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham Was i notuję, bo to ciekawe. Mam pytanie do Saturniny albo Bogusi - co jeśli Węzeł Północny w 7. domu jest dodatkowo zaspektowany przez Saturna? Mam właśnie taki układ i zastanawiam się, czy Saturn zaostrzą tę lekcję partnerstwa czy ją blokuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Judytka67 Saturn w aspekcie do węzłów to jeden z ciekawszych układów. Klasycznie mówi się o karmicznym ciężarze, czyli lekcja nie przychodzi łatwo ani szybko. Saturn "wymaga zapłaty", jak to się mówi. Przy PN w 7. domu aspektowanym przez Saturna partnerstwa często są próbą dojrzałości, wytrwałości, mogą wiązać się z różnicą wieku, poważnymi zobowiązaniami. Ale ważne jest też jaki aspekt - koniunkcja, kwadrat, trygun?


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Kwadrat. Właśnie dlatego pytam, bo intuicyjnie kwadrat kojarzę mi się z napięciem, blokadą. I faktycznie moje dłuższe relacje zawsze gdzieś w połowie napotykają bardzo ciężki mur, jakby coś blokowało dalszy rozwój. Czy to jest właśnie to?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Judytka67 Kwadrat do węzłów to nie jest blokada w sensie "coś jest zamknięte na zawsze". To bardziej tarcie, które wymusza pracę. Przy Saturnie kwadratującym PN w 7. domu ten mur, o którym mówisz, może być testem - czy ta relacja jest zbudowana na realnych fundamentach, czy tylko na potrzebie czy przyzwyczajeniu. Saturn bywa bezlitośnie szczery w tym rozróżnieniu.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Bogusia.2 Czyli to nie znaczy, że związek jest z góry skazany na niepowodzenie? Bo to trochę tak wyglądało, gdy to czytałam. Jakby Saturn był strażnikiem, który przepuszcza tylko "właściwych". Ale skąd wiadomo, że to test, a nie po prostu zła relacja?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Judytka67 To bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi w mapie. Powiem tak: Saturn w kwadracie do węzłów często sprawia, że "właściwa" relacja też będzie wymagająca. Nie będzie lekka ani oczywista. Pytanie nie brzmi "czy jest ciężko", ale "czy mimo ciężkości coś się we mnie otwiera i rośnie, czy tylko zamyka i kurczy".


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Saturnina To, co napisała Saturnina, bardzo mi odpowiada. Przez lata myślałam, że jak relacja jest trudna, to znaczy, że jest nieodpowiednia. A potem zrozumiałam, że Węzeł Północny nigdy nie prowadzi tam, gdzie wygodnie. On prowadzi tam, gdzie trzeba się rozwinąć. A rozwój jest zazwyczaj niewygodny.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Wierzbina No ale jak odróżnić "zdrową trudność karmiczną" od po prostu toksycznej relacji? Serio pytam, bo boję się, że używam tych teorii jako wymówki, żeby zostać w czymś, w czym nie powinnam.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Sybilla To jedno z najważniejszych pytań, jakie można zadać i bardzo dobrze, że je sobie zadajesz. Karmiczna trudność zazwyczaj prowadzi do czegoś, nawet jeśli boli - do jakiegoś wglądu, zmiany, przekroczenia własnej granicy. Toksyczność zazwyczaj kręci w kółko po tej samej orbicie bez żadnego ruchu do przodu. Czujesz tę różnicę u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się - czy te pytania, które tu zadajecie, nie są tak naprawdę pytaniami psychologicznymi, nie astrologicznymi? Nie mówię tego złośliwie, naprawdę się zastanawiam. Bo "czy ta relacja mnie rozwija czy niszczy" to pytanie, które można zadać bez horoskopu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Lilka_67 Masz rację, że to pytanie można zadać bez horoskopu. Ale mapa astrologiczna daje pewien kontekst, który czasem pomaga zobaczyć wzorzec, który sam z siebie jest trudno dostrzegalny. Szczególnie węzły - one pokazują, co jest "łatwe i znajome", a co wymaga wychodzenia ze strefy komfortu. Psychologia powie ci co czujesz. Węzły sugerują skąd to pochodzi i dokąd zmierza.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z boku - a co się dzieje, jeśli Węzeł Południowy w 1. domu jest bardzo silnie obsadzony planetami? Czy to "utrudnia" pracę z węzłem, bo te planety ciągną do starych wzorców?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Ewunia Tak, dokładnie to mechanizm. Planety przy Węźle Południowym to energie, które mamy "opanowane", często do perfekcji, ale właśnie przez to możemy się na nich nadmiernie opierać. To jak granie ciągle tej samej nuty, bo ją dobrze znamy. Jakie planety masz przy PS?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mars i Wenus blisko siebie, obie przy PS w 1. domu. I teraz się zastanawiam, bo z jednej strony lubię być niezależna i działać samodzielnie, a z drugiej zawsze wchodzę w relacje, w których jestem tą bardziej aktywną stroną. Czy to może z tego wynikać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Ewunia Mars i Wenus przy PS w 1. domu to bardzo wymowny obraz. Jakbyś przez wcielenia budowała tożsamość właśnie przez działanie i przez to, kim jesteś jako indywidualność. Teraz w tym życiu Węzeł Północny w 7. domu pyta - a kim jesteś w relacji z kimś innym, kiedy nie możesz być samym centrum?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi jak mój dokładny opis, a nie Ewuni. Ja też zawsze byłam tą aktywną, inicjującą. Tylko że u mnie to powodowało, że partnerzy stawali się coraz bardziej bierni. Jakbym swoją aktywnością wypełniała przestrzeń, która była ich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Niezapominajka A to nie jest przypadkiem coś, co można przepracować świadomie? Tzn. zauważyć wzorzec i po prostu zacząć zostawiać więcej przestrzeni? Czy węzły sugerują, że to głębsze niż tylko nawyk?


Odpowiedz
Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Pytanie Judytki jest kluczowe dla całej tej rozmowy. Węzły sugerują, że to wzorzec głębszy niż nawyk - bo nawyk kształtuje się w tym życiu, a węzły odwołują się do czegoś, co przynosimy ze sobą. Ale zmiana przebiega przez te same mechanizmy co zmiana nawyku - przez powtarzające się świadome wybory. Różnica jest taka, że opór jest zazwyczaj silniejszy i głębszy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Saturnina Wracam do podstaw, bo troszkę się zgubiłam. Jeśli dobrze rozumiem, to PS pokazuje co robimy automatycznie i komfortowo, a PN pokazuje to, co mamy rozwinąć? A co z domem - czy dom PN mówi o jakimś konkretnym obszarze życia, w którym ta nauka się odbywa?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Szalwia Dokładnie tak to rozumieć. Dom PN wskazuje obszar, przez który wchodzisz w kontakt z nową energią karmiczną. PN w 7. domu oznacza, że właśnie relacje, partnerstwa, konfrontacja z "innym" są tym terenem nauki. PS w 1. domu wskazuje, że "stara strefa" to solipstyczna, samodzielna egzystencja.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam i czytam i mam pytanko - a co jeśłi ktoś ma PN w 7. domu ale jest zupełnie sam i od lat nie ma żadnego partnerstwa? Czy to znaczy, że karma jakoś blokuje dostęp do tego obszaru? Bo znam kogoś w takiej sytuacji i nie wiem czy to jest właśnie taka blokada.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Inkantacja Brak partnera przy PN w 7. domu może być objawem kilku różnych rzeczy w mapie - Saturna, który wymaga cierpliwości, ciężkich aspektów do władcy 7. domu, silnego PS w 1., który po prostu nie puszcza. Ale sama izolacja nie świadczy od razu o karmicznej blokadzie. Czasem to jest po prostu etap - zbieranie sił przed wejściem w ten obszar. Co jeszcze jest w tej mapie, wiesz może?


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam z takim przyziemnym komentarzem, ale trochę mnie niepokoi to myślenie o samotności jako o karmicznej blokadzie. Czy nie ma ryzyka, że to tłumaczenie sprawi, że ktoś zacznie szukać "karmicznego sensu" w czymś, co może mieć zupełnie inne przyczyny?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Kornelia Masz rację i to ważny głos w tej rozmowie. Ryzyko jest realne. Astrologia może tłumaczyć wzorce, ale nie powinna zastępować diagnozy czy zwykłej rozmowy z kimś bliskim. Jeśli ktoś tłumaczy sobie samotność "karmą", zamiast zapytać, czy może jest po prostu lęk przed bliskością - to właśnie pułapka, przed którą też przestrzegam. Mapa pokazuje tendencje, nie wyroki. Powiedziałabyś, że to w tej rozmowie właśnie to się dzieje, czy raczej zapobiegawczo?


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Saturnina Dobra, wracając do mojego wcześniejszego pytania, które chyba gdzieś zaginęło - Saturnina mówiła, że karmiczna trudność prowadzi do czegoś, toksyczność kręci w kółko. Ale co jeśli mam wrażenie, że kręcę się w kółko, ale nie potrafię powiedzieć, czy to kółko karmiczne, czy po prostu marnuję czas?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Sybilla Żeby odpowiedzieć konkretnie, musiałabym zobaczyć mapę. Ale pytanie pomocnicze, które sama sobie możesz zadać: czy w tej relacji ty się zmieniasz, czy tylko sytuacja wokół? Wzorzec karmiczny zwykle jest widoczny w tym, że osoba wychodzi z relacji inna niż weszła, nawet jeśli relacja się skończyła boleśnie.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Saturnina Zastanawiam się nad tym, co powiedziała Saturnina o Marsie i Wenus przy PS w 1. domu. Czy to znaczy, że moja niezależność jest "przeterminowana" w tym życiu? Nie do końca wiem, jak to czuć, bo niezależność wydaje mi się czymś dobrym, nie czymś, z czego trzeba rezygnować.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Ewunia Nie chodzi o rezygnację z niezależności, tylko o jej rozszerzenie. PN w 7. domu nie mówi "przestań być sobą". Mówi raczej "naucz się być sobą w obecności kogoś innego". To różnica między izolowaniem tożsamości a umieszczaniem jej w relacji. Czy czujesz, że kiedy jesteś w bliskiej relacji, tracisz coś ze siebie?


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Wierzbina Tak. Właśnie to czuję. Jakbym musiała wybierać: albo jestem sobą, albo jestem z kimś. I zawsze wybieram siebie, bo to bezpieczniejsze.


Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Ewunia To, co napisała Ewunia, to brzmi jak coś, co rozumiem nawet bez znajomości własnej mapy. Ale właśnie - czy astrologicznie można powiedzieć, co to zachowanie "produkuje"? Tzn. jaki jest skutek po stronie relacji, kiedy ktoś z PS w 1. domu cały czas trzyma dystans?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Szalwia Zazwyczaj przyciągamy partnerów, którzy albo dopasowują się do tej dynamiki i stają się bierni, albo odchodzą, bo nie mają przestrzeni. Niezapominajka właśnie o tym mówiła kilka postów wyżej - wypełnianie przestrzeni własną aktywnością. To może być właśnie ten mechanizm. Energia PS ciągnie do znanych ról, a znana rola to tu "ja działam, ja prowadzę, ja decyduję".


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Bogusia.2 A czy węzły mogą sie zmieniać interpretacją w zalenosci od tego, co jeszcze jest w mapie? Bo czytałam gdzieś, ze np. Neptun blisko PN może całkowicie zmienić to, jak dana karma sie przejawia. Czy to prawda?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Inkantacja Tak, to prawda i to ważna kwestia. Węzły to oś, ale każda planeta w koniunkcji z węzłem "zabarwia" jej działanie. Neptun przy PN w 7. domu może oznaczać, że nauka przez relacje dzieje się przez rozczarowanie idealizacją, przez duchowe więzi, przez miłość, która nie wiadomo skąd się bierze. Modyfikuje, nie zastępuje. Co dokładnie czytałaś, że to Cię zainteresowało?


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie twierdzę, że tu ktoś to robi. Bardziej mam w głowie ogólny obraz, który widzę - ludzie wchodzą w astrologię i nagle każde życiowe niepowodzenie ma "karmiczne wytłumaczenie". I to może być kojące, owszem. Ale czy nie zwalnia z odpowiedzialności?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Kornelia Rozumiem skąd ten niepokój. Ale mam wrażenie, że odwracasz relację przyczynowo-skutkową. To nie astrologia zwalnia z odpowiedzialności - robi to człowiek, który tak jej używa. Można tak samo używać psychologii, filozofii, religii. Kwestia podejścia, nie samego systemu.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Wierzbina A jak w takim razie ktoś ma wiedzieć, czy używa tego dobrze? Serio pytam, bo nie mam kryterium. Kiedy "znam swój wzorzec karmiczny" staje się wglądem, a kiedy wymówką?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To chyba jest pytanie o kierunek działania, nie o treść przekonania. Jeśli wiedza o węzłach sprawia, że ktoś zaczyna coś robić inaczej w relacjach, eksperymentuje, wychodzi ze strefy komfortu - to jest wgląd. Jeśli sprawia, że ktoś mówi "tak mam po prostu i nic nie zmienię" - to już jest blokada, niezależnie jak ją nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dla mnie nowe ujęcie. Zawsze myślałam "czy relacja jest dobra", a nie "czy ja się zmieniam przez tę relację". To trochę przesuwa środek ciężkości.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciekawi mnie, czy w tej rozmowie ktoś rzeczywiście ma PN w 7. domu i może powiedzieć, jak to u niej/niego faktycznie wygląda w życiu? Bo zaczynamy budować dość spójną teorię, ale chętnie usłyszałabym, jak to działa w praktyce u kogoś konkretnego, nie tylko opisowo.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam. Przynajmniej tak mi wyszło, kiedy liczyłam. PN w 7. domu, PS w 1. Wiek 34 lata i jeszcze ani jeden związek, który trwałby dłużej niż pół roku. Nie wiem, czy to "karma w działaniu", ale fakty są takie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Niezapominajka A czy masz jakieś poczucie, że wiesz dlaczego tak jest? Tzn. czy widzisz w tych relacjach jakiś powtarzający się schemat, czy raczej za każdym razem co innego nie wychodzi?


Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Judytka67 Zawsze inicjuję, zawsze szybko się rozczarowuję, zawsze mam wrażenie, że druga osoba "nie nadąża" albo jest "zbyt bierna". Saturnina mówiła o tym wyżej - chyba to właśnie to.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Niezapominajka To, co opisuje Niezapominajka, jest bardzo klasycznym obrazem PS w 1. domu z silną energią Marsa - dużo własnej dynamiki, która nie zostawia miejsca na inny rytm. Pytanie, które chciałabym zadać, nie jako pytanie retoryczne, ale naprawdę: czy kiedykolwiek byłaś w relacji, gdzie to ty czekałaś na kogoś, a nie odwrotnie? I jak to czułaś?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czy kiedykolwiek byłam w sytuacji, w której świadomie zwolniłam i pozwoliłam komuś nadawać rytm? Chyba nie. Dosłownie nie potrafię sobie tego wyobrazić, bo od razu czuję, że "nic się nie dzieje" i zaczynam się niecierpliwić. Może to właśnie jest ta pułapka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Niezapominajka Ja mam dokładnie to samo odczucie i nie mam PN w 7., przynajmniej nie sądzę. Więc zastanawiam się, czy to naprawdę specyfika węzłów, czy może po prostu cecha wielu osób. Skąd wiadomo, że to "karmiczne", a nie zwykły lęk przed porzuceniem?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Sybilla To bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Astrologicznie można by próbować rozróżnić przez patrząc na to, co wzmacnia ten wzorzec w całej mapie - czy to np. Księżyc w Barana, czy Saturn w 7., czy właśnie PS w 1. Ale szczerze? Granica między "karmicznym wzorcem" a "lękiem z historii życia" jest płynna. Może nie warto jej zbyt ostro szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 486
Rozpoczynający temat
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz, to bardzo wyraźny sygnał. Ta niecierpliwość, kiedy ktoś inny prowadzi - to nie jest kwestia charakteru, to jest odczuwanie zagrożenia. PS w 1. domu często wiąże się właśnie z tym: poczuciem, że jeśli nie ja inicjuję, to coś jest nie tak, coś się psuje. Ale chciałabym zapytać inaczej - co by się stało, gdybyś spróbowała nic nie robić przez, powiedzmy, tydzień w kontakcie z kimś bliskim? Co jest najgorszym scenariuszem, który widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że może głupie pytanie, ale czy węzły można mieć np. w 7. domu, ale niekoniecznie w znaku, który pasuje do relacji? Pytam, bo gdzieś czytałam, że dom i znak to dwie różne warstwy i nie zawsze idą razem. Czy to ma wpływ na to, jak karma w relacjach się przejawia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Szalwia To nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Dom i znak to rzeczywiście dwie różne jakości. Dom mówi, w jakiej sferze życia węzeł działa - 7. dom to relacje, partnerstwo, kontakty jeden na jeden. Znak natomiast mówi, jak ta energia się wyraża, jakim stylem. PN w 7. domu w Wadze będzie szukał harmonii i równowagi w kontaktach, PN w 7. domu w Skorpionie - głębi, transformacji, może trudnych prawd. Oba są "o relacjach", ale zupełnie inaczej brzmią.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Saturnina A jak to jest z osiami, kiedy PN jest np. w 7., ale jest blisko granicy z 8. domem? Czy wtedy karma przechodzi trochę na temat transformacji i śmierci symbolicznej, czy jednak liczy się dom, w którym węzeł formalnie stoi?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Ewunia To zależy od systemu domów, z którego korzystasz. W Placidusie graniczne przypadki zdarzają się często i część astrologów stosuje regułę, że jeśli węzeł jest bliżej kolejnego domu niż w połowie obecnego, interpretuje się go z lekkim zabarwieniem następnego. Ale to nie jest reguła bezwzględna. Masz obliczoną mapę? Bo bez konkretnych stopni to bardziej rozmowa o teorii.


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Wierzbina Mam, ale nie pamiętam stopni na pamięć. Muszę sprawdzić. Ale sama kwestia mnie zastanawia, bo czuję, że moje relacje zawsze gdzieś zahaczają o ten motyw zmiany, transformacji, coś się kończy i zaczyna. Może dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Saturniny albo Wierzbiny - czy w waszej praktyce spotykacie osoby, które mają PN w 7. domu i świadomie nad tym pracują? Tzn. nie tylko rozumieją schemat, ale faktycznie coś zmieniają? Bo mi się zaczyna wydawać, że teoria jest bogata, ale nie wiem, co konkretnie "praca z węzłami" miałaby znaczyć w praktyce dnia codziennego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Judytka67 To jest pytanie, które lubię, bo zmusza do konkretów. Praca z PN w 7. domu w praktyce wygląda różnie, ale wspólny mianownik to zwykle uczenie się przebywania w relacji bez zarządzania nią. Małe rzeczy: zamiast proponować rozwiązanie, zapytać. Zamiast inicjować spotkanie, poczekać. Obserwowanie własnej reakcji, kiedy ktoś inny decyduje. To brzmi banalnie, ale dla kogoś z mocnym PS w 1. jest naprawdę trudne.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Wierzbina Okej, to rozumiem. Ale jak ktoś to robi, to skąd wie, że robi postęp? Mam na myśli: co jest sygnałem, że karma naprawdę się przepracowuje, a nie że człowiek po prostu stłumił swoje impulsy?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 486

@Judytka67 To jest jedno z lepszych pytań w tej dyskusji. Różnica między przepracowaniem a tłumieniem jest widoczna w reakcji emocjonalnej. Kiedy ktoś tłumi - czuje napięcie, złość, lęk, ale powstrzymuje zewnętrzne działanie. Kiedy coś naprawdę się zmienia - zaczyna odczuwać ciekawość zamiast niepokoju, kiedy ktoś inny prowadzi. To nie jest zmiana zachowania, to zmiana emocjonalnego podtekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale czy ta zmiana emocjonalna może przyjść sama, przez samo rozumienie? Pytam serio, bo zastanawiam się, czy astrologiczna diagnoza sama w sobie coś zmienia, czy potrzeba jednak czegoś więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Lilka_67 Rozumienie to za mało, to chyba większość z nas wie z doświadczenia. Można doskonale znać swój schemat i dalej go powtarzać. Ale rozumienie może zmienić to, jak człowiek odnosi się do siebie w tym schemacie - zamiast "znowu to samo, jestem beznadziejna", pojawia się "aha, znowu ta dynamika, widzę ją". I może to jest punkt wejścia do zmiany, nawet jeśli nie jest samą zmianą.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam troche inne pytanie, nie wiem czy na miejscu - czy węzly księżycowe mają jakiś związek z kartami tarota? Np. czy PS w 1. domu odpowiada jakimś kartom, które by mogly pomóc w pracy z tym wzorcem? Przepraszam jeśli to nie tu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Inkantacja O, ciekawe połączenie. Też byłam ciekawa, bo czytam i o tarota, i o astrologię i zastanawiam się, czy te systemy można jakoś zestawiać. Choć chyba to oddzielny temat.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: