Nie wiem czy ktos jeszcze to obserwuje tak uważnie jak ja, ale ten czas między nowiem a momentem, kiedy Księżyc zaczyna wyraźnie rosnąć, jest dla mnie co miesiąc inny. Piszę tutaj, bo akurat teraz Księżyc przechodzi przez Wage i cos mnie uderzyło. Normalnie ten krótki balsamiczny fragment cyklu kojarzy mi sie z wyciszeniem cofaniem się do środka jakimś przemęczeniem przed nowym startem. Ale tym razem zamiast spokoju mam dziwne napięcie - takie zewnętrzne, jakby ktoś oczekiwał ode mnie reakcji, uśmiechu, odpowiedzi. Zastanawiam się czy to wlasnie Waga tak działa na ten balsamiczny Księżyc. Czy zamiast odpuszczać, zaczyna szukac kontaktu? Macie podobne obserwacje?
To bardzo ciekawe, bo Waga z naturą ma do harmonii i rownowagi ale ten balsamiczny etap jest ze swojej natury odcentrowujący jakby dwie energie szly na zderzenie. ja sama nie porównywałam systematycznie każdego znaku w tym etapie ale pamiętam że jak Ksiezyc był balsamiczny w Byku to czułam otepiale spokojstwo nie ten rodzaj niepokoju o ktorym piszesz. A w Wadze chyba cos jest na rzeczy - to znak który nie lubi byc sam z decyzją. 🙂
Mam w notatkach kilka obserwacji z Księżyca balsamicznego w różnych znakach i rzeczywiście Waga wyróżnia się tym, że zamiast introwertycznego wyciszenia pojawia się coś, co opisałabym jako refleksja przez relację. Czyli nie sam ze sobą, ale jakby potrzeba kogoś, przez kogo mozesz zobaczyc siebie. Ale chcę dopytać, bo to ważne dla tematu: czy mowisz o tym napięciu jako o czymś, co czujesz wewnętrznie, czy bardziej jako o tym, że otoczenie faktycznie zaczęło czegoś od ciebie oczekiwać? Bo to dwie bardzo różne sprawy.
Ojoj, a propo tego bycia lubianym - to jest coś co mnie interesuje bo mam Wagę w ktoryms waznym miejscu w natalu (nie pamiętam teraz w którym domu) i też czuję takie rzeczy. ale pytanie mam podstawowe bo dopiero sie ucze - ten balsamicny Księżyc to jest wtedy kiedy? dzień przed nowiem? dwa dni? zawsze myslalem ze balsamiczny to cały zanik ale chyba nie?
Mam wrazenie że to co opisuje Krystynka to troche bardziej ogólna cecha Wagi niz specyfika akurat tego etapu Ksiezyca nie? Waga zawsze jest zalezna od opinii innych, niezaleznie od fazy. wiec moze ten balsamiczny Ksieyc po prostu wzmacnia to co juz w Wadze jest, zamiast tworzyc cos nowego?? 😛
Wczytuję sie w te rzmowę i mam takie własne spostrzeżenie. Pracuję głównie runami ale Księżyc obserwuje od lat i pamiętam ze kiedyś miałam bardzo intensywny balsamiczny właśnie w Wadze. Nie czułam potrezby bycia lubianą ale za to ciagla potrzebę mediowania - między własnym znużeniem a tym że ludzie dookoła czegoś ode mnie chcieli. Jakby Waga nie potrafila powiedzieć: teraz odpuszczam wszystkim. To może byc klucz do tego co opisujesz, Krystynka.
O boże, wlasnie to poczulam czytając ten watek! Sama jestem Waga (slonce) i ostatnio kilka dni temu mialam dokładnie ten stan - sprawdzałam czy napisalam do wszystkich czy kogos nie zdenerwowałam, czy nie jestem w konflikcie z kims i sama nie wiem. To bylo bardzo dziwne bo nie mialam zadnego konkretnego powodu. Bardzo dziękuję że ktoś to opisal myślałam że to tylko moje dziwactwo! Czy to możliwe że Slonce w Wadze jeszcze dodatkowo to wzmacnia?
Może sie wtrącę z boku, ale mam pytanie. Czy ten balsamiczny Ksiezyc dziala na wszystkich tak samo mocno, czy zalezy od tego co mamy w natalu? Bo czytam i zastanawiam sie czy nie jesteście wrażliwsze na Księżyc w ogóle niż przecietna osoba. Mówię to bez złośliwości, serio pytam - czy można sprawdzić \"podatnosc\" na fazy Ksiezyca w swoim horoskopie?
Chcę tu coś dopowiedziec, bo widzę że rozmowa trochę miesza dwa poziomy. Faza balsamiczna Księżyca w określonym znaku to nie to samo co urodzeniowy Księżyc w tym znaku. Księżyc tranzytujący przez Wage w fazie balsamicznej dziala na wszystkich przez te kilka dni ale w różny sposob w zależności od tego, jakie domy aktywuje w indywidualnym natalu. Nie wystarczy powiedzieć \"mam Słońce w Wadze więc silniej odczuwam\" - to zależy od całego ukladu. Waga jako znak balsamiczna może urucamiać potrzebe domknięcia niezrownowazonych relacji, ale to nie znaczy automatycznie \"chcę byc lubiana\".
Zgubilem sie trochę - mozecie mi wytlumaczyc jedno? Ten \"balsam Księżyca\" z tytułu to oficjalny temrin astrologiczny czy bardziej poetycki opis tej fazy? Pierwsze razy slysze tę nazwę i nie wiem czy to cos specyficznego.
Dzekuje za to wyjasnienie! Nie wiedziałam że to ma tak konkretne korzenie etymologiczne. Ale mam jeszcze jedno pytanie - ten moment tuż po nowiu ktory Krystynka wlaczyla do tytułu to ma jakas osobna nazwe? Bo skoro balsamiczny to koniec to co jest tym progiem po nowiu?
to rozroznienie jest naprawde ciekawe. mam pytanie moze trochę z innej strony - czy ten pusty potencjal po nowiu to jest dobry moment na jakies intencje? bo czytałem że nów to czas na nowe zamiary i teraz nie wiem czy to dotyczy samego nowu czy też tego okresu po
To co mówisz o \"cichej intencji\" jest wazne. Prrzy ruanch też jest coś podobnego - są runy, ktorych się nie aktywuje głośno tylko kladzie w ciszy. I zawsze miałam wrażenie że te cisze maja jakosc, są rozne. Cisza przed nowiu to nie to samo co cisza zaraz po. Jedna jest jak wydech, druga jak zatrzymany oddech przed wzięciem powierza.
wlasnie przy Rybach miewam najintensywniejsze sny w fazie balsamicznej. nie wiem czy to zwiazek czy zbieg okolicznosci ale kilka razy to sprawdziłem i jakos się pokrywalo. przy Wadze sny były bardziej o relacjach, rozmowach, takie scenariuszowe. przy Rybach bardziej symboliczne i nieuchwytne 😀
A co to sa efemerydy? Przepraszam że pytam o podstwy ale naprrawde nie wiem i nie chcę zgadywac
Wróćmy moze do Wagi bo troche odplynelismy. mam takie pytanie do Krystynki - czy ta potrzeba bycia lubianym ktora opisujesz w fazie balsamicznej Ksiezyca w Wadze to było cos co zanikalo samo po nowiu? Czy wymagalo jakiegoś swiadomego działnia z twojej strony?
Ojejku, to ciekawe, że wspominasz o nie podejmowaniu decyzji. Ja przy obserwacji Księżyca przez kilka cykli zaczelam rozróżniać dni \"do działania\" i dni \"do siedzenia w ciszy\". Ten próg balsamiczny, o którym mowicie, jest dla mnie wyraźnie tym drugim. ale mam pytanie - czy przy Wadze to siedzenie w ciszy jest w ogóle możliwe, skoro Waga domyślnie szuka dialogu?
Ale czy ta sprzeczność nie jest trochę przesadzona? Waga to też znak powietrza a powietrze potrafi byc spokojne. Nie każda Waga jest ekstrawertyczna i nie każda potrzebuje ciągłego kontaktu. W tarocie Waga to Sprawiedliwość - a ta karta mówi o wewnetrznym wywazeniu, nie o szukaniu opinii innych.
Ale nie powiedziałaś jak długo ten brak punktu równowagi trwa w Wadze. Bo jeśli to jest tylko kwestia kilku dni na koniec cyklu, to może wcale nie jest takie dramatyczne. Waga i tak całe zycie szuka równowagi, wiec parę dni bez niej to chyba norma, nie wyjatek? 😛 🙂
Serio, dokladnie to chciałam powiedzieć od poczatku i cieszę sie, że Wala to ujela tak precyzyjnie. U mnie w tych dniach nie chodziło o decyzje ani o wybory. chodziło o taike tło - poczucie, że trzeba zasłużyć na obecnosc innych. Jakby Ksiezc w Wadze w fazie balsamicznej pytał: czy jestes wystarczająco miły, zeby tu byc?
To brzmi jak cos wiecej niz tylo wplyw fazy Ksiezyca - to brzmi jak jakiś glebszy wzorzec ktory ta faza po prostu wyciaga na wierzch. Czy myslisz ze ten wzorzc jest specyficzny dla ludzi z Waga w wyroznionym miejscu w karcie urodzenia czy kazdy go czuje przy Księżycu w Wadze?
Och, to jest bardzo interesujace co piszesz o tym \"tle niepewnosci\". ja mam Słońce w Wadze i nie prowadzę zadnych notatek ale teraz jak to czytam to sobie przypominam kilka takich momentów ostatnio kiedy mialam wrażenie że wszystkich drażnię albo że nie pasuje do towarzystwa. Nie wiązałam tego z Księżycem. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić wstecznie w jakiej fzaie był wtedy Ksiezyc? :/
A skąd w ogole wiadomo kiedy zaczyna sie ta faza balamiczna? Bo mowicie \"przed nowiem\" ale ile dni przed? czy to jest stała liczba, czy zależy od czegos? 🙁
Dobra czyli mamy mniej więcej 3-4 dni przed nowiem kiedy zaczyna sie ta balsamiczna faza i pytanie z początku Krystynki - te 3-4 dni plus jeszczze trochę po nowiu zanim Ksiezyc zacznie byc widoczny. Ile to razem wychodzi? bo zdaje sie ze to moze byc dosc długi czas bez \"prawdziwego\" dzialania? 🙂
To jest ważne rozróżnienie. balsam to czas do kańczenia, do oczyszczania do puszczania. Przy runach Hagalaz czy Nauthiz dobrze \"pracują\" wlasnie w tym czasie - nie uruchamiasz czegos nowego, tylko przepracowujesz to co jest. Przy Wadze miałam wrażenie że to był czas na kańczenie relacji które się przeciągały
A czy to konczenie relacji w fazie balsamicnej jest zalecane czy po prostu naturalnie się tak dzieje? bo to brzmi jakby ten czas sprzyjal rozstaniom i nie wiem czy to dobry pomysl podejmować wtedy takie decyzje.
I tu wracamy do sedna pytania Krystynki, bo to jest właśnie ten paradoks Wagi w tej fazie. Waga naturalnie chce domykać przez rozmowę, przez wyjaśnienie przez dojscie do porozumienia. A faza balsamiczna mówi: puść bez wyjaśnień. Dla Wagi to jest chyba najtrudniejszy scenariusz. Czy ktoś próbował to jakoś świadomie przepracowac?
