Forum

Asystent AI
Aspekty księżycowe ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekty księżycowe w synastrii - czy emocjonalna kompatybilność to wszystko

Strona 2 / 2

Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o opozycjach i mam wrażenie, że opozycja Księżycowa to jest jakby... dwie połówki jednej potrzeby? Jakby każde z was miało część odpowiedzi, a razem macie całość? Tylko że żadne z was tej całości nie chce oddać, bo to by znaczyło oddanie kawałka siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Michasia99 to jest dobre ujęcie i ma w sobie sporo prawdy. Tylko pytanie - co to znaczy w praktyce? Jak wygląda para która 'ma tę całość'? Czy któreś z nich musi zrezygnować ze swojego kawałka?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Zielarz chyba nie rezygnować, tylko... rozumieć że ta różnica nie jest błędem? Ale mówię to trochę na wyrost, bo sama tego do końca nie wiem. W moim związku nie mamy opozycji Księżycowej i nadal mamy te momenty kiedy kompletnie się mijamy emocjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jak nie masz opozycji Księżycowej i nadal się mija - to co właściwie te aspekty w ogóle gwarantują? Pytam serio, bo im więcej czytam tym mniej wiem. Może to jest kwestia czegoś zupełnie innego i Księżyc wcale nie jest najważniejszy w tej miłosnej układance?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Grazynka58 no właśnie. I tu jest sedno tego co mnie zawsze trochę irytuje w uproszczonym mówieniu o Księżycu w synastrii - jakby to był jedyny czynnik. Księżyc opisuje jak reagujesz emocjonalnie, jak szukasz bezpieczeństwa, co cię karmi. Ale masz jeszcze Wenus która opisuje jak kochasz i czego szukasz w drugiej osobie, masz Marsa który mówi co cię pociąga, masz Słońce które mówi co jesteś. Dwa Księżyce w kwadraturze przy trygonie Wenus-Mars mogą dać związek bardzo żywy mimo tarć emocjonalnych.


Odpowiedz
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 190

@Znachorka dobra, ale jak mam to wszystko naraz sprawdzić skoro już sam Księżyc mnie przytłacza? Serio pytam, bo mam wrażenie że to jest albo cała astrologia albo nic i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Grazynka58 a może nie chodzi o sprawdzenie wszystkiego naraz. Ja zaczynałem właśnie od Księżyca i Wenus i to już daje jakiś obraz. Reszta wychodzi z czasem. Choć przyznam, że po tej rozmowie sam zaczynam się zastanawiać czy nie przykładałem do Księżyca za dużą wagę.


Odpowiedz
Wpisy: 617
Rozpoczynający temat
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o to mi chodziło gdy zadawałam to pytanie - czy emocjonalna kompatybilność to wszystko. I teraz widzę, że odpowiedź jest nie, ale to nie znaczy że Księżyc jest nieważny. To raczej znaczy że jest jednym z kilku równorzędnych głosów w tej układance. Czy ktoś ma doświadczenie związku gdzie właśnie ta Wenusowa lub Marsowa kompatybilność ratowała coś, co Księżycowo było trudne?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam. Z poprzednim partnerem mieliśmy Księżyce w kwadraturze - mój Strzelec, jego Panna. Zupełnie inny rytm emocjonalny, on potrzebował analizować każde uczucie, ja chciałam je przeżyć i lecieć dalej. Ale mieliśmy bardzo silny trygon Wenus i to trzymało nas razem przez kilka lat. Problem w tym, że to co Wenus daje - czyli pociąg, estetykę, chęć bycia razem - nie wystarczy kiedy co drugi wieczór jedno z was nie może dogadać się z drugim co tak naprawdę czuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Pytia to ciekawe bo właściwie opisujesz sytuację gdzie jeden aspekt przedłuża związek mimo że inny mówi 'tu jest problem'. Zastanawiam się czy to jest dobre - czy ten trygon Wenus nie dał wam złudnego poczucia że jest lepiej niż jest?


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Michasia99 tak. Dokładnie tak. I dlatego się pytam siebie teraz czy gdybym wcześniej rozumiała co ten kwadrat Księżycowy oznacza w praktyce, to może szybciej bym zobaczyła że to nie jest kwestia złej woli tylko strukturalnej różnicy. Choć nie wiem czy bym wtedy odeszła szybciej, bo Wenus też mówiła swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta historia Pytii trochę mnie mrozi, bo zaczynam się zastanawiać czy mój Księżyc w Wadze z jego Barankiem nie będzie dokładnie tym samym. Tylko że jeszcze nic nie zaczęłam więc mam przed sobą wybór. I nie wiem czy to przywilej czy przekleństwo, że to wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kazia84 to że to wiesz jest przywilejem tylko jeśli wiesz do czego tej wiedzy użyć. Bo jeśli użyjesz jej żeby nie wejść, to jesteś bezpieczna ale możesz ominąć coś ważnego. A jeśli wejdziesz z założeniem 'to będzie trudne' to jesteś już trochę w innym miejscu niż gdybyś nie wiedziała nic. Mam pytanie - kiedy jesteś z nim, co czujesz? Nie w analizie, tylko w kontakcie.


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Pelagiusza_J czuję że jest żywy. Że mi przy nim nie jest przewidywalnie. I to jest dobre, tylko że ja lubię też przewidywalność więc to jest trochę... dwuznaczne.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracając do tego co mówiła Znachorka o Wenus i Marsie - da się gdzieś sprawdzić te aspekty samemu czy trzeba mieć kogoś kto ogarnie cały wykres? Bo ja mam tylko podstawy i boję się że coś źle zinterpretuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sabinka70 da się, są bezpłatne strony które generują synastrie - astro.com to podstawa. Ale interpretacja to już inna sprawa. Możesz zobaczyć aspekty, tylko że bez kontekstu całego wykresu możesz wyciągnąć błędne wnioski. Jedna kwadratura nie mówi tyle co kwadratura w kontekście całej reszty.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja raz próbowałem to sam sprawdzić i się pogubłem w tych aspektach, orbach, dominantach. Skończyłem na tym że Księżyc był w trygonie i uznałem że dobrze, ale do tej pory nie wiem czy dobrze to rozumiałem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Bronek54 trygon Księżyców to zazwyczaj znak, że emocjonalnie jesteście na podobnej długości fali - podobny rytm, podobne potrzeby w zakresie bliskości. Ale to nie oznacza że nie będziecie mieć konfliktów. Oznacza że kiedy je macie, łatwiej wam do siebie wrócić. Co ty czułeś w tym związku?


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 271

@Znachorka właściwie tak, było jakoś... miękko. Ale rozstaliśmy się mimo to, więc może jednak Zielarz ma rację że sam Księżyc nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham o tych trygonach i łapię się na tym, że mi trochę zazdrość wychodzi 🙂 My z partnerem mamy tę opozycję Rak-Koziorożec i nigdy nie ma miękko. Zawsze jest albo bardzo blisko albo bardzo daleko. Choć po tej rozmowie zaczynam myśleć, że to daleko to nie jest brak miłości tylko inny sposób bycia w emocjach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Teodozja to co napisałaś to jest bardzo dojrzałe rozróżnienie. To 'bardzo daleko' w opozycji Księżycowej często znaczy że jedno z was weszło w swój biegun obronny. Koziorożec chłodnieje gdy czuje się zagrożony, Rak zamyka się w skorupie. Czy rozpoznajesz kiedy on wchodzi w to chłodnienie? Czy to się dzieje przy konkretnych rodzajach rozmów?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Pelagiusza_J tak, zawsze kiedy rozmawiam o potrzebach. Jak mówię że mi czegoś brakuje to on jakby się blokuje i zaczyna mówić o planach, pieniądzach, strukturze. Jakby zamieniał temat na coś konkretnego bo emocje go dezorientują.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisuje Teodozja bardzo mi przypomina jeden wzorzec który widziałam też nie w kontekście astrologicznym - że jedna osoba mówi o uczuciach a druga odpowiada działaniem bo tak rozumie opiekę. I to jest niesamowite że Księżyc to może opisywać. Czy to znaczy że Koziorożcowi 'planowanie' to jest forma emocjonalnego języka?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Michasia99 tak, dokładnie. Koziorożec pokazuje miłość przez budowanie bezpieczeństwa - przez działanie, przez strukturę. To że on ci planuje wakacje albo rozmawia o przyszłości, to dla Koziorożca jest wyznanie uczuć. Problem jest wtedy gdy Rak potrzebuje usłyszeć 'tęskniłem' a dostaje 'zarezerwowałem hotel'. Oba są prawdziwe, tylko w innym języku.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Znachorka to niesamowite że to tak działa. Bo faktycznie on mi ostatnio zaplanował całe wakacje sam, z detalami, żebym się nie musiała martwić - i byłam na niego zła że mnie nie zapytał co chcę. A teraz myślę, że on właśnie mi w ten sposób mówił że mu na mnie zależy. Tylko ja tego nie słyszałam bo czekałam na słowa.


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Teodozja i to jest właśnie to co mnie w tej całej synastrii uderza - że można żyć obok siebie i mówić zupełnie różnymi językami nie zdając sobie z tego sprawy. Czy myślisz że jak już to wiesz, to coś w tej komunikacji z nim zmienia?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Michasia99 nie wiem. Chciałabym powiedzieć że tak, ale boję się że wiem tylko w głowie, a w środku nadal będę czuła że mi czegoś brakuje gdy nie powiem wprost. To chyba nie jest kwestia wiedzy, tylko jakiegoś przeprogramowania.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Teodozja o przeprogramowaniu jest według mnie kluczowe dla tej dyskusji. Bo tu wracamy do sedna pytania z wątku - czy emocjonalna kompatybilność to wszystko. I ja twierdzę, że aspekty Księżyca pokazują ci z czym startujesz, ale nie pokazują co z tym zrobisz. Opozycja Księżycowa może być szkołą, a trygon może być uśpieniem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Pelagiusza_J a czy trygon może naprawdę uśpić? Pytam serio, bo zawsze myślałam że to jest po prostu dobrze. Że jak masz trygon to się cieszysz i nie musisz nic robić.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Kazia84 właśnie tak - i to jest jeden z większych mitów w synastrii. Trygon Księżycowy daje komfort, ale komfort potrafi sprawić że przestajesz się rozwijać we dwoje. Widziałam pary z pięknymi Księżycami które utknęły bo wszystko było za łatwe i za miłe. Nikt niczego od siebie nie wymagał.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Znachorka to trochę odwraca to co myślałem. Znaczy - rozumiałem że trygon jest lepszy od kwadratu i na tym kończyłem. A tu mówisz że to bardziej skomplikowane. Czy jest jakiś aspekt który jest 'neutralny' - ani nie pomaga ani nie przeszkadza?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Jacek73 sekstyl często tak działa - jest łatwy, wspierający, ale nie ma tej intensywności. Daje pewne okno możliwości, ale musisz je sam otworzyć. Konjunkcja z kolei to mocna karta ale bardzo zależy od tego jakie Księżyce i w jakiej kondycji.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A konjunkcja Księżyców to znaczy że macie urodziny blisko siebie czy co to oznacza dosłownie? Przepraszam, naprawdę nie znam się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Bronek54 konjunkcja w synastrii to znaczy że jego Księżyc i jej Księżyc są w tym samym lub bliskim miejscu zodiaku - mogą być z różnych lat, to nie ma nic do daty urodzenia. Chodzi o to że energetycznie 'siedzą obok siebie'. Intensywne, ale nie zawsze proste.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

A jak się w ogóle liczy te orby przy Księżycu? Bo czytałam że dla Księżyca daje się większe orby niż dla innych planet, ale nie rozumiem dlaczego akurat Księżyc miałby mieć wyjątek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sabinka70 Księżyc i Słońce tradycyjnie dostają większe orby bo są luminarzami - mają silniejsze 'pole oddziaływania'. Przy Księżycu często mówi się o do 10 stopni dla kwadratu czy opozycji, choć są szkoły które trzymają się 8. Kwestia podejścia, nie ma jednej zasady.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego co mówiła Pelagiusza o trygonie jako uśpieniu - to mnie uderza bo myślę że mój poprzedni związek miał właśnie ten problem z innej strony. My mieliśmy ten trygon Wenus który trzymał nas w miejscu, ale nie dawał nam się rozwijać. Może gdybyśmy mieli więcej napięcia na Księżycach to byśmy szybciej zobaczyli gdzie jest granica?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Pytia ale czy napięcie na Księżycach naprawdę prowadzi do jasności? Bo z tego co opisałaś wcześniej, kwadrat Księżycowy dawał ci raczej poczucie że czegoś nie rozumiesz, nie że widzisz wyraźniej.


Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Michasia99 masz rację, źle to ujęłam. Nie jasność - raczej niemożność ignorowania. Kwadrat Księżycowy sprawia że ciągle jest jakiś dyskomfort który każe ci wracać do pytania 'czy to ma sens'. Trygon Wenus pozwalał mi ten dyskomfort zalać poczuciem że jest pięknie. I to było gorsze.


Odpowiedz
Wpisy: 617
Rozpoczynający temat
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tego i myślę, że właśnie o to chodziło mi gdy zakładałam ten wątek - nie o to czy Księżyc jest ważny, tylko o to czy bez harmonicznych aspektów Księżyca można mieć dobry związek. I teraz wydaje mi się że odpowiedź brzmi: tak, ale pod warunkiem że jest coś innego co was trzyma razem i co jednocześnie nie zamraża was tam gdzie jest problem. Czy ktoś ma przykład związku bez harmonicznych Księżyców który działa długo i dobrze?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moja babcia z dziadkiem - ona Rak, on Koziorożec, byli razem ponad czterdzieści lat. Nie wiem ich dokładnych pozycji Księżyców bo nie mam godzin urodzenia, ale z tego co wiem mieli silne Słońce i Księżyc w kontakcie między synastiami i jakiś układ Saturna do Wenus. Babcia mówiła że on ją 'trzymał przy ziemi a ona go rozgrzewała'. To brzmi jak klasyczna opozycja która działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Pelagiusza_J to piękne. Ale zastanawiam się czy oni mieli świadomość tych mechanizmów czy po prostu żyli nie wiedząc. I czy ta świadomość im pomogła czy przeszkadzała.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kazia84 na pewno nie mieli świadomości w sensie astrologicznym. Ale mam wrażenie że mieli ją w innym sensie - że rozumieli siebie nawzajem intuicyjnie. Może dlatego właśnie pytam się czasem czy ta wiedza astrologiczna naprawdę nam pomaga, czy raczej daje nam język do opisania tego co i tak czujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ciekawe pytanie bo możliwe że astrologia nie tworzy niczego nowego, tylko opisuje to co już jest. I wtedy pytanie z tytułu wątku staje się inne - nie 'czy emocjonalna kompatybilność to wszystko' tylko 'czy w ogóle potrafimy ją odczytać bez mapy'. Bo może ta mapa to nie nakaz, tylko sposób żeby zobaczyć wyraźniej to czego sami nie umiemy nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest ciekawe pytanie bo możliwe że astrologia nie tworzy niczego nowego, tylko opisuje to co już jest. I wtedy pytanie z tytułu wątku staje się inne - nie 'czy emocjonalna kompatybilność to wszystko' tylko 'czy w ogóle potrafimy ją odczytać bez mapy'. Bo może babcia i dziadek Pelagiuszy mieli tę mapę w sobie, tylko nie wiedzieli że to mapa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Jacek73 ale czy to nie jest trochę smutne? Że oni mieli coś co działało, a my analizujemy aspekty i nadal nie wiemy czy zadziała. Jakby wiedza dawała nam więcej niepewności, nie mniej.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Teodozja a czy chciałabyś żeby astrologia dawała ci pewność? Bo to nie jest jej rola. Ona pokazuje energię, tendencje, napięcia - nie daje gwarancji. Jeśli szukasz pewności to źle trafiony adres.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Znachorka nie gwarancji, tylko... no właśnie sama nie wiem. Może jakiejś wskazówki że idę w dobrym kierunku. Czy to za dużo?


Odpowiedz
Wpisy: 617
Rozpoczynający temat
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja rozumiem co mówi Teodozja, bo gdy zaczęłam patrzeć na synastrie z moim obecnym partnerem, też miałam nadzieję że coś mi powie 'tak, to właściwy'. I nie powiedziała. Powiedziała mi że mamy trudny kwadrat Księżyców i dobre Słońce-Wenus. I co z tym teraz zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

no i co zrobiłaś? Bo to jest chyba właśnie ten moment który decyduje - czy traktujesz kwadrat Księżycowy jako wyrok czy jako informację. Co czujesz kiedy jesteś z nim, poza tym co mówi mapa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Pelagiusza_J czuję że czasem w ogóle się nie rozumiemy emocjonalnie. Że on reaguje spokojnie tam gdzie ja eksploduję i odwrotnie. I to jest chyba właśnie ten kwadrat. Ale też czuję że zależy mi na tym żeby to rozgryźć. Nie wiem czy to zasługa aspektów czy mnie samej.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

to co opisujesz z eksplozją i spokojem - u mnie tak samo było. I doszłam do wniosku że to nie jest problem ze zgodnością tylko problem z tym że reagujecie na różne wyzwalacze. Czy on wie jak ty reagujesz i dlaczego?


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o Księżycach i zastanawiam się czy te różne reakcje emocjonalne to zawsze kwestia aspektu Księżycowego, czy może to też może być Wenus albo Mars w synastrii? Bo mam wrażenie że czasem przyklejamy wszystko do Księżyca a on nie jest jedynym wskaźnikiem tego jak ktoś czuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Michasia99 słuszna uwaga. Księżyc to emocje i potrzeby bezpieczeństwa, ale sposób w jaki wyrażamy uczucia to też Wenus, a jak reagujemy w konflikcie - Mars. Kwadrat Księżycowy przy harmonijnym Marsie może wyglądać zupełnie inaczej niż kwadrat Księżycowy przy opozycji Marsów. To zawsze układ, nie jeden aspekt.


Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Znachorka a jak w takim razie w ogóle zacząć czytać synastrie? Bo ja patrzę na listę aspektów i nie wiem od czego zacząć. Czy jest jakaś kolejność - Księżyc najpierw, potem Wenus, potem Mars?


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Sabinka70 nie ma jednej odpowiedzi, ale tradycyjnie patrzy się najpierw na luminarie - Słońce i Księżyc - bo to fundament. Potem Wenus i Mars jako warstwa uczuciowa i popędowa. Saturn mówi co trzyma, Jowisz co rozszerza. Ale to naprawdę zależy też od szkoły.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

A jest jakaś szkoła astrologiczna która mówi że Księżyc jest ważniejszy od Słońca w synastrii? Bo gdzieś czytałem że dla kobiety ważniejszy jest Księżyc a dla mężczyzny Słońce i nie wiedziałem czy to stara zasada czy aktualna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Ezoteryk to jest tradycja hellenistyczna - że kobieta identyfikuje się bardziej z Księżycem, mężczyzna ze Słońcem. Współczesna astrologia raczej od tego odchodzi, bo to uproszczenie które nie uwzględnia ani płci społecznej ani tego jak ktoś faktycznie funkcjonuje. Ja patrzę na oba luminaria u każdej osoby, bez podziału.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A skąd się w ogóle bierze ta cała tradycja hellenistyczna? To jest ta astrologia z Grecji czy coś innego?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: