Forum

Asystent AI
Aspekty księżycowe ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Aspekty księżycowe w synastrii - czy emocjonalna kompatybilność to wszystko

Strona 1 / 2

Wpisy: 617
Rozpoczynający temat
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ostatnio sporo czytam o synastrii i utknęłam na kwestii aspektów księżycowych. Wszędzie pisze się, że tryną czy koniunkcja Księżyc-Księżyc to podstawa udanego związku, bo niby bez tego nie ma prawdziwego emocjonalnego zrozumienia. Ale mam znajomych, którzy mają w synastrii same napięcia między swoimi Księżycami, a od lat są razem i jakoś to działa. To zaczęłam się zastanawiać - czy ta emocjonalna kompatybilność przez Księżyc to naprawdę fundament, czy może da się zbudować trwały związek oparty na innych aspektach? Na przykład Venus-Mars albo silne aspekty z Saturnem? Chętnie usłyszę wasze zdania, bo sama już nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
115 odpowiedzi
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To złożona sprawa i nie dałabym tak prostej odpowiedzi, że bez harmonicznego Księżyca nie ma związku. Księżyc w synastrii to emocje, potrzeby, nawyki domowe, reakcje instynktowne. Jeśli dwa Księżyce są na przykład w kwadracie, to nie znaczy, że ludzie się nie kochają - znaczy, że ich emocjonalne rytmy są inne i często jeden drugiego po prostu nie rozumie intuicyjnie. Ale właśnie - czy brak rozumienia intuicyjnego to wyrok? Mam wątpliwości. Znam synastrię, gdzie Księżyce były w opozycji, a Słońce jednej osoby trynowało Księżyc drugiej i jakoś ta opozycja była wygaszana przez to połączenie Słońce-Księżyc. Pytanie jest chyba szersze: czego szukasz w związku? Komfortu emocjonalnego czy czegoś, co cię pobudza i zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z tym, co napisała Znachorka o Słońce-Księżyc, bo to jest aspekt, który moim zdaniem jest niedoceniany w dyskusjach o synastrii. Ale mam pytanie do tego co napisałaś na początku - te twoje znajome, które mają napięcia Księżyc-Księżyc, to wiesz jakie dokładnie aspekty? Bo kwadratura to jedno, a opozycja to drugie, a do tego liczy się jeszcze w jakich znakach te Księżyce stoją. Księżyc w Skorpionie w kwadracie do Księżyca w Lwie to zupełnie inny klimat niż na przykład kwadratura Byk-Wodnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Pytia szczerze to nie znam ich dokładnych danych, wiem tylko tyle że astrolożka, którą odwiedza jedna z nich, powiedziała o napięciowych aspektach Księżyców. Nie wiem w jakich znakach. Ale to ciekawe co mówisz, bo rzeczywiście sama często upraszczam - kwadratura to napięcie i tyle, a przecież kontekst znaku robi dużą różnicę. Muszę to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

A ja mam takie praktyczne pytanie, bo jestem ciekawa - jak w ogóle sprawdzić te aspekty Księżyca w synastrii? Chodzi mi o to, czy wchodzi się gdzieś na stronę z obliczeniami i wpisuje daty urodzenia obu osób, czy trzeba to jakoś ręcznie liczyć? Bo chętnie bym sprawdziła swoją sytuację, ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Sabinka70 astro.com robi to automatycznie, wchodzisz w zakładkę synastrii i wpisujesz dane obu osób, dostaniesz tabelę aspektów. Ale zanim to zrobisz, to pomyśl co chcesz z tym potem zrobić, bo tabela aspektów bez kontekstu całego horoskopu to trochę jak lista składników bez przepisu. Wracając do tematu - mnie bardziej interesuje pytanie, czy ktoś tu miał w swojej synastrii trudne aspekty Księżyca i jak to w praktyce wyglądało? Teoria teorią, ale ciekawi mnie jak to żyje na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

To może ja odpowiem na to pytanie Jacka, bo mam akurat taką sytuację. Z moim obecnym partnerem mamy Księżyce w kwadracie, on Księżyc w Strzelcu, ja w Pannie. I rzeczywiście czuję tę różnicę - on jest bardzo żywiołowy w wyrażaniu uczuć, spontaniczny, a ja potrzebuję porządku i spokoju żeby w ogóle poczuć bezpieczeństwo emocjonalne. Kłócimy się o głupoty, które potem okazują się nie być głupotami tylko właśnie tym - różnymi potrzebami. Ale mamy za to Wenus jego w koniunkcji z moim Marsem i to chyba nas trzyma razem. Więc może Znachorka ma rację, że inne aspekty mogą kompensować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Teodozja to właśnie dobry przykład. Koniunkcja Wenus-Mars daje przyciąganie, ale uwaga - to jest aspekt bardziej z kategorii namiętności niż codziennego funkcjonowania. Pytanie, które chciałabym ci zadać: jak wygląda u was kwestia domu, codziennych nawyków, wspólnego mieszkania? Bo Księżyc to właśnie ta sfera - przyzwyczajenia, jedzenie, spanie, reagowanie na stres. Wenus-Mars daje iskrę, ale czy ta iskra wystarczy kiedy on zostawi bałagan w kuchni i uśmiechnie się jakby nic?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Znachorka no właśnie to jest ten problem. Razem nie mieszkamy jeszcze, ale jak spędzamy razem weekend to widzę dokładnie to o czym piszesz. On jest z siebie zadowolony w całkowitym chaosie, a mnie to dosłownie wykańcza nerwowo. I wtedy ta iskra z Wenus-Mars jakoś nie działa. Zastanawiam się teraz czy to da się w ogóle przezwyciężyć czy to jest po prostu wpisane w tę kwadratyurę Księżyców.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, wchodzę w to, bo mam inny punkt widzenia. Dużo mówicie o aspektach Księżyc-Księżyc i Wenus-Mars, ale prawie nikt nie wspomniał o Saturnie w synastrii. A Saturn kontaktujący się z Księżycem drugiej osoby - to jest coś, co potrafi utrzymać związek przez lata nawet przy trudnych aspektach Księżyców. Nie bez powodu mówi się, że Saturn to karma i zobowiązanie. Znam synastrię, gdzie nie było absolutnie nic harmonicznego między Księżycami, za to Saturn jednej osoby siedział dokładnie na Księżycu drugiej. Para od ponad dwudziestu lat razem. Czy ktoś z was ma w synastrii mocne aspekty Saturna i jak to odbiera w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Saturn na Księżycu to ciężkie coś, mówię z doświadczenia. Miałam mężczyznę, któremu mój Saturn siedział na jego Księżycu i czuł się przy mnie cały czas jakby go coś ograniczało, nie mógł się rozluźnić emocjonalnie. Zresztą sam mi to powiedzał. Może to i trzyma razem ale jakim kosztem, nie każdy chce całe życie czuć się przyciśnięty do ziemi. Przy takiej synatrii nie bylo latwo powiedzieć co jest emocją a co obowiązkiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Kazia84 masz rację, że to bywa ciężkie - zależy bardzo od tego, która osoba jest Saturnem a która Księżycem. I od tego, jak dojrzała jest ta Saturnowa osoba. Niedojrzały Saturn może naprawdę tłamsić, zgoda. Ale chcę doprecyzować - nie mówiłam, że Saturn-Księżyc to marzenie. Mówiłam, że potrafi utrzymać związek nawet bez harmonicznych Księżyców. I to jest inne pytanie niż czy ten związek jest szczęśliwy.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie, Pelagiusza robi tu ważne rozróżnienie, które chyba ginie w tej dyskusji. Trwałość związku to nie to samo co jakość związku. Można być razem dwadzieścia lat z mieszaniną bólu i przywiązania. Wracam do pytania z początku wątku - czy związek może być dobry bez harmonicznych Księżyców? Moim zdaniem może, ale wymaga od obu stron dużo większej świadomości tego, czego każde z nich potrzebuje emocjonalnie. Przy harmonii Księżyców część rzeczy dzieje się intuicyjnie, bez wysiłku. Przy braku harmonii trzeba to przepracować świadomie. Tylko niewielu ludzi to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to wszystko i myślę sobie, że może warto patrzeć też na znaki, w których Księżyce stoją, a nie tylko na aspekty. Mam Księżyc w Raku i przez długi czas szukałam kogoś, kto mnie 'rozumie emocjonalnie' i to zawsze byłam ja i mój Księżyc w Raku, prawda? A potem poznałam kogoś z Księżycem w Koziorożcu - z pozoru totalny biegun - i okazało się, że ta różnica była czymś, co nas uzupełniało, nie blokowało. Choć mamy opozycję, co według książek powinno być trudne. Może opozycja Rak-Koziorożec jest mniej problematyczna niż kwadratura wodnicy i byka? Nie wiem, pytam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Michasia99 opozycja Rak-Koziorożec to klasyczna oś dom-kariera, prywatne-publiczne, i faktycznie może działać uzupełniająco jeśli obie osoby to rozumieją. Ale powiedz mi więcej - co masz na myśli mówiąc że was uzupełniało? Czy ta osoba z Księżycem w Koziorożcu dawała ci poczucie stabilności kiedy ty byłaś zalana emocjami, czy chodziło o coś innego?


Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Pytia tak, dokładnie to. On był spokojny kiedy ja byłam zalana czymś, co ja bym nazwała emocjami a on by nazwał dramatem :). Ale to też oznaczało, że kiedy ja potrzebowałam żeby ktoś po prostu usiadł i poczuł ze mną, on proponował rozwiązania. I to był problem. Więc tak - uzupełniało, ale nie bez kosztów. Może to właśnie ta ambiwalencja opozycji?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale teraz się zastanawiam - mówimy dużo o tym co utrudniają trudne aspekty Księżyca, ale czy ktoś zna sytuację odwrotną? Czyli że dwie osoby miały idealną harmonię Księżyców i mimo to związek nie wyszedł? Bo może harmonia Księżyców to za mało i sama w sobie też nie gwarantuje niczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Sabinka70 oczywiście, że tak jest. Znam przypadek gdzie dwie osoby miały Księżyce w koniunkcji w tym samym znaku, rozumiały się emocjonalnie niemal telepatycznie, ale jeden miał Wenus w ciężkim aspekcie do Plutona drugiej osoby i cały związek był serią obsesji i zazdrości. Harmonia Księżyców dawała im to, że rozumieli swój ból, ale nie dawała spokoju. To chyba odpowiada na pytanie z początku wątku - same aspekty Księżyca to nie wszystko, ani w jedną ani w drugą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę bo ja zupełnie nie znam się na tych aspektach i synastrii, ale rozumiem że to jest jakby mapa tego jak dwie osoby na siebie wpływają? I chciałam zapytać - czy jak ktoś chce taką synastrię zrobić, to musi znać godzinę urodzenia obojga, czy wystarczy sama data i miejsce? Bo słyszałam że bez godziny to nie jest do końca dokładne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Grazynka58 dobrze słyszałaś. Bez godziny urodzenia nie można dokładnie wyliczyć Ascendentu ani Domów, a one mają znaczenie w synastrii. Ale aspekty między planetami - w tym Księżycem - da się wyliczyć bez godziny, choć Księżyc przesuwa się dość szybko, więc jeśli nie znasz godziny, to przy granicznym położeniu Księżyca może być błąd rzędu kilku stopni. Czyli do synastrii Księżyc-Księżyc godzina urodzenia jest ważna, szczególnie jeśli aspekt jest ciasny. Wróćmy jednak do głównego pytania - bo ciekawi mnie co Zielarz myśli o tym, czy świadomość może zastąpić brak naturalnej harmonii Księżyców.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Znachorka to dobre pytanie i nie ma prostej odpowiedzi. Świadomość pomaga, ale nie zlikwiduje samej różnicy rytmów emocjonalnych. Możesz wiedzieć, że twój partner reaguje inaczej niż ty i rozumieć dlaczego, ale w chwili kiedy jesteś zalany emocją, ta wiedza gdzieś ucieka. Myślę, że świadomość może zamieniać konflikt w rozmowę, ale nie zamienia kwadraturę w trynę. To dwa różne poziomy - energetyczny i intelektualny. I tu wracam do tego co mówiła Pelagiusza o Saturnie - może właśnie to zobowiązanie i dojrzałość, które Saturn wnosi, jest tym trzecim elementem, który pozwala pracować ze świadomością nawet przy trudnych Księżycach.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Zielarz ale właśnie to mnie uderzyło w tym co napisałeś - że wiedza nie likwiduje różnicy. Bo ja to czuję na sobie. Znam swój wykres, znam wykres osoby z którą byłam, rozumiałam skąd te napięcia. I nic. W kryzysowym momencie ta wiedza leżała gdzieś z boku i krzyczałam tak samo jak przed całą astrologią 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale to chyba nie znaczy, że wiedza jest bezużyteczna? Klimcia, zapytam inaczej - czy po tym kryzysowym momencie, kiedy opadły emocje, ta wiedza astrologiczna pomagała wam wrócić do siebie i zrozumieć co się stało? Bo może to jest właśnie jej rola - nie w środku burzy, tylko po.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Pytia no... tak, chyba masz rację. W środku burzy - nie. Ale potem tak, pomagało mi to nie przypisywać złych intencji tam gdzie była po prostu różnica. To akurat jest coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ciekawe rozróżnienie, bo ja właśnie jestem na etapie 'w środku' z tym moim i zupełnie nie jestem w stanie korzystać z żadnej wiedzy. Czytam tutaj i myślę sobie - mądre, sensowne, ale jak siedzę z tym chaosem jego w domu to zapominam o wszystkim. Czy to u was też tak było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Teodozja tak to działa. I myślę, że to jest właśnie odpowiedź na pytanie Klimci z początku wątku, choć może z innej strony - aspekty Księżyca opisują właśnie tę warstwę, która działa zanim zdąży zadziałać rozum. Dlatego trudne aspekty Księżyców są trudne - bo walczysz z czymś, co jest szybsze niż myślenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę tu wtrącić jedną rzecz, bo Zielarz pisze o tym co jest 'szybsze niż myślenie' i to jest dobre ujęcie. Ale zwróćcie uwagę, że Księżyc w wykresie to też nawyki wyniesione z domu rodzinnego. Więc kiedy mamy Księżyc w kwadracie z Księżycem partnera, to tak naprawdę zderzają się dwa domy dzieciństwa, dwa wzorce tego co znaczy 'bezpieczna bliskość'. I to jest głębsze niż tylko styl wyrażania emocji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Pelagiusza_J o, tego akurat nie brałam pod uwagę myśląc o synastrii. Powiedz mi więcej - czy to znaczy, że np. ktoś wychowany w domu, gdzie się nie okazywało uczuć, będzie miał Księżyc w znaku, który to odzwierciedla? Czy to tak działa?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Michasia99 nie całkiem tak prosto. Księżyc i jego pozycja opisuje to, czego potrzebujesz emocjonalnie i jak to wyrażasz - ale dom rodzinny idzie też przez czwarty dom, przez aspekty do Księżyca, przez Saturna. To jest splot kilku rzeczy. Ale tak - Księżyc bardzo mocno mówi o tym, jak wyobrażasz sobie 'bezpieczne bycie z kimś'.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czyli jeśli dobrze rozumiem - jak dwie osoby mają różne Księżyce i różne domy rodzinne, to jakby muszą nauczyć się dwóch różnych języków bezpieczeństwa? To brzmi strasznie trudno. Czy w ogóle jest możliwe żeby to działało długoterminowo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Sabinka70 a czy myślisz, że ludzie bez znajomości astrologii tego nie robią? Każdy związek to zderzenie dwóch różnych historii emocjonalnych. Astrologia to tylko mapa, która może ci pokazać gdzie są różnice, zanim się w nie wdepnie. Ale nie ona decyduje czy coś zadziała.


Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Znachorka masz rację, głupie pytanie z mojej strony. Ale jednak - czym się różni para, która 'jakoś to ogarnia' bez astrologii, od pary która korzysta z tej mapy? Czy ta mapa realnie coś zmienia czy to raczej po prostu racjonalizacja po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest naprawdę dobre pytanie Sabinka i nie wiem czy ktokolwiek zna na nie odpowiedź. Podejrzewam, że dla wielu osób astrologia jest właśnie tym - racjonalizacją. 'Och, on jest Księżycem w Strzelcu, dlatego nie może usiedzieć w miejscu' jest wygodniejsze niż 'on po prostu nie chce się ustatkować'. Nie mówię, że zawsze tak jest, ale ten mechanizm istnieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Jacek73 no tak ale to nie znaczy że astrologia jest fałszywa, tylko że ludzie ją używają w różny sposób. Ja np. przez lata używałam jej właśnie tak jak mówisz - żeby tłumaczyć zachowania które powinnam była po prostu nie akceptować. I to nie był błąd astrologii, tylko mój.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Kazia dotknęła czegoś istotnego. Astrologia może być używana do rozumienia albo do unikania. I tu wracam do tematu - pytanie Klimci jest właśnie o to, czy emocjonalna kompatybilność to wszystko. Myślę, że nie jest - ale jeśli jej nie ma, to ile wysiłku trzeba włożyć żeby to skompensować i czy to w ogóle warto.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że znowu się wtrącam z podstawowym pytaniem, ale powoli zaczynam rozumieć o czym mówicie. Czy to znaczy, że jak ktoś ma trudne aspekty Księżyców z partnerem, to powinien od razu odpuszczać? Bo to brzmi smutno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Grazynka58 absolutnie nie o to chodzi. Trudne aspekty to nie wyrok. To bardziej jak... teren, po którym będziecie chodzić razem. Jeśli wiesz że jest górzysty, możesz się przygotować. Jeśli nie wiesz - potykasz się i nie rozumiesz dlaczego. Aspekty harmoniczne to gładki teren, ale czy gładki teren znaczy ciekawy?


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam takie skojarzenie - czytam tu o tych Księżycach i aspektach, i zastanawiam się, czy to nie jest tak, że harmoniczne aspekty Księżyców są ważniejsze na początku związku, a potem zaczynają grać coraz mniejszą rolę? Bo na początku te emocjonalne rytmy chyba bardziej się zderzają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Bronek54 ciekawe ujęcie, ale ja bym powiedziała odwrotnie. Na początku związku masz dużo dopaminy, podniecenia, nowości - to maskuje różnice Księżycowe. Dopiero jak to opada i zostajecie z codziennością, Księżyc wraca z całą siłą. Dlatego tyle par 'idealnych' przez pierwsze dwa lata potem się sypie.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dokładnie to co teraz przeżywam z moim. Te pierwsze miesiące były cudowne i byłam pewna, że coś wyjątkowego znalazłam. A teraz, jak opadło to pierwsze podniecenie, widzę te rytmy o których mówicie. I nie wiem już co o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 617

@Teodozja słyszę cię i wiem jak to jest. Ale chcę ci zadać pytanie, które mnie ktoś kiedyś zadał i bardzo mi pomogło - czy ta różnica rytmów sprawia ci ból dlatego, że on jest inny, czy dlatego, że chciałabyś żeby był taki sam jak ty? To są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie mnie zatrzymało. Naprawdę. Czy ból pochodzi z tego, że jest inny, czy z tego, że chcę żeby był taki sam... Nie wiem. Chyba oba? Ale to rozróżnienie coś we mnie rusza. Muszę o tym pomyśleć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Teodozja i właśnie to jest ta praca, o której cały czas mówimy w tym wątku. Nie ma jej jak ominąć. Ale powiedz - czy wiesz jakie ma znaki Księżycowe ty i on? Bo to może naprawdę dużo wyjaśnić.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Pytia ja mam Księżyc w Raku, on ma w Koziorożcu. I nawet zanim tu weszłam wiedziałam że to opozycja, ale nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Teodozja Rak-Koziorożec to jest jeden z tych układów, gdzie każde z was dosłownie rozumie bezpieczeństwo przez coś zupełnie innego. Rak szuka ciepła, bliskości, codziennego bycia razem. Koziorożec szuka stabilności przez strukturę, plany, osiągnięcia. Dla Raka to może wyglądać jak chłód. Dla Koziorożca - twoje potrzeby mogą wyglądać jak roszczenia. I żadne z was nie ma racji ani jej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę dodać do tego co Znachorka napisała - opozycja Księżycowa to nie jest brak kompatybilności. To jest lustro. Widzisz w partnerze coś, czego sam nie umiesz zintegrować. Teodozja, czy jest coś w jego podejściu - tym chłodnym, strukturalnym - co cię nie tylko boli, ale też... gdzieś ciągnie? Coś czego może ci brakuje w sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Pelagiusza_J to jest dziwne pytanie, bo... tak. Jest w nim jakaś gruntowność, której mi brakuje. Ja się rozlewnę emocjonalnie, a on stoi. Ale to stanie czasem mnie ratuje, a czasem mnie wścieka.


Odpowiedz
Wpisy: 617
Rozpoczynający temat
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co teraz opisuje Teodozja jest dokładnie tym, o czym pytałam na początku tego wątku - tylko od środka. Emocjonalna kompatybilność to chyba nie jest 'czujemy to samo', tylko 'możemy ze sobą być w tym co czujemy, nawet jeśli to różne'. Czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

ma sens i to jest jedno z lepszych ujęć tego co tutaj próbujemy powiedzieć od kilkudziesięciu postów. Ale doprecyzuję - 'możemy ze sobą być' wymaga żebyście oboje chcieli to budować. Opozycja Księżycowa daje ci partnera który cię uzupełnia, ale ona sama z siebie niczego nie buduje. Budujesz ty.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie, bo trochę siedzę z tym i nie mogę się zdecydować - czy wy mówicie, że aspekty Księżycowe to tylko kontekst, czy że naprawdę coś z nich wynika konkretnego? Bo słyszę i jedno i drugie naprzemiennie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Jacek73 oba. Aspekty opisują teren - czy jest płaski czy górzysty. Ale co zbudujesz na tym terenie zależy od ciebie. Tyle że na górzystym terenie musisz włożyć więcej wysiłku i musisz to wiedzieć z góry, żeby się nie dziwić gdy zaczyna być ciężko.


Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Znachorka a da się w ogóle ocenić przed wejściem w związek czy ten teren jest 'do przejścia'? Bo z zewnątrz wszystko wygląda inaczej niż w środku, jak już mówiłyście.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też się zastanawiam nad tym co Sabinka pyta, bo mam teraz kogoś na horyzoncie i mogę sprawdzić nasze Księżyce zanim cokolwiek się zacznie. I nie wiem czy to mądre czy to straszna pułapka żeby na podstawie tego coś z góry odrzucać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Kazia84 to jest dokładnie ta pułapka o której Kazia pisała wcześniej - że astrologia może służyć do unikania zamiast do rozumienia. Sprawdzenie wykresów to jedno. Ale odrzucenie kogoś 'bo kwadrat Księżyców' to zupełnie co innego. Jakie macie znaki, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Pytia ja Księżyc w Wadze, on w Baranku. Też opozycja mniej więcej. Ale ja już jedną opozycję Słoneczną miałam i to nie był powód dla którego się rozstaliśmy, więc może niepotrzebnie to analizuję.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Waga-Baran to jest opozycja, która może działać bardzo ciekawie emocjonalnie - Waga szuka równowagi i harmonii w odczuwaniu, Baran reaguje impulsywnie i bezpośrednio. Kazia, zastanawiam się - czy on przy tobie dużo reaguje zanim pomyśli, a ty masz tendencję do ważenia zanim cokolwiek powiesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Pelagiusza_J no tak, dokładnie tak. I to mnie albo ujmuje albo mnie irytuje w zależności od dnia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: