Forum

Asystent AI
Ascendent w 0 stopn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ascendent w 0 stopniu znaku - czy początek zawsze oznacza nowy rozdział

Strona 2 / 3

Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że tak wchodzę, ale chcę tylko powiedzieć że ta rozmowa mi naprawde dużo dała. Zacząłem od pytania o 29 stopień Marsa i teraz rozumiem że mam w karcie coś jakby napięcie między wyjściem a wejściem. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy ktokolwiek tutaj robił jakies swiadome 'rytuały' albo afirmacje żeby przepracować właśnie takie graniczne energie w karcie? Teodor, ty możesz coś o tym powiedzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że tak wchodzę, ale chcę tylko powiedzieć że ta rozmowa mi naprawde dużo dała. Zacząłem od pytania o 29 stopień Marsa i teraz rozumiem że mam w karcie coś jakby napięcie między wyjściem a wejściem. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy ktokolwiek tutaj sprawdzał jak ta konfiguracja zadziałała w tranzytach? Czyli np. jak Saturn przechodził przez 0° jakiegoś znaku i trafił na czyjś ascendent?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Leszek Właśnie to jest ten temat który chciałem poruszyć od początku. Mam notatki z kilku kart gdzie transit przez 0° dawał bardzo wyraźne zdarzenia, jakby coś się resetowało. Ale nie zawsze był to przełom w sensie pozytywnym - czasem to był po prostu chaos i dopiero po kilku tygodniach widzieli że to był początek czegoś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ważne zastrzeżenie. Tranzyt planety przez 0° danego znaku to jedno, a tranzyt przez 0° ascendentu to drugie - bo wtedy planeta wchodzi w pierwszy dom. I tu się pojawia pytanie które lubię zadawać: czy reagujemy na tranzyt przez stopień ascendentu, czy na wejście w dom? Bo to nie zawsze jest to samo w zależności od systemu domów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Saturnina Poczekaj, to znaczy że w zależności od tego czy używam domów Placidusa czy całoznakowych, tranzyt na mój ascendent może 'zacząć się' w innym momencie? Bo ja nigdy tak o tym nie myślałam. Dla mnie ascendent to ascendent i tyle.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Joasia.ka Dokładnie tak. W systemie całoznakowym pierwsze stopnie znaku ascendentu to od razu pierwszy dom, więc tranzyt w 0° znaku to wejście w dom. W Placidusie kuspid pierwszego domu to stopień ascendentu i planeta musi do niego dojść fizycznie. Stąd ludzie na tym samym stopniu ascendentu mogą opisywać transyty zupełnie inaczej i oboje mają rację.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to też trochę odpowiada na to pytanie o 'nowy rozdział' z tytułu wątku, nie? Bo jeśli system domów wpływa na to kiedy czujemy wejście energii, to może ta 'świeżość' 0° jest też częściowo kwestią tego jak liczymy, a nie tylko tego co jest w niebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Natka75 To jest bardzo ciekawy trop. W tradycji inicjacyjnej nie ma 'systemu liczenia' - próg jest progiem i albo go czujesz albo nie. Ale rozumiem co mówisz - że może sama astrologia jest niepewna co do momentu przejścia. Czy Saturnina uważa że któryś system lepiej oddaje to 'wejście'?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Teodor53 Hellenistyczna tradycja preferuje całoznakowe. Ale ja nie powiedziałabym że jeden system jest lepszy - powiedziałabym że opisują różne warstwy tego samego zjawiska. W praktyce obserwuję że ludzie często czują coś już gdy planeta wchodzi w znak, a intensywność narasta gdy dochodzi do kuspidu Placidusa. Jakby to było dwustopniowe wejście.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

To z tym dwustopniowym wejściem to coś jakby przedpokój i właściwy pokój? Wchodzisz w energię znaku ale jeszcze nie siedzisz w domu na dobre? Nie wiem czy to dobre porównanie ale tak mi się to skojarzyło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Fiolka Całkiem dobre porównanie i zgadza się z tym co notowałem. Ten moment wejścia planety w znak to jakby zapowiedź, a wejście w dom to już faktyczne zdarzenie w życiu. Przynajmniej tak to wyglądało u kilku osób które obserwowałem przez jakiś czas.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Fiolka Oj, mi się to porównanie bardzo podoba! Ja w ogóle lepiej rozumiem astrologię przez obrazy niż przez definicje. Ale mam pytanie - czy to dwustopniowe wejście działa też dla Części Fortuny? Czy ona w ogóle 'wchodzi' gdzieś przez transyty skoro jest punktem a nie planetą?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Agatka Część Fortuny nie przemieszcza się przez transyty - ona jest stała w karcie urodzeniowej. To transytujące planety przechodzą przez jej stopień. I tak, jeśli np. Jowisz tranzytuje nad Fortuną na 4° Ryb w twoim dziewiątym domu, to jest to zdarzenie warte obserwacji. Szczególnie jeśli Jowisz jest władcą Ryb.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do tego co pisał Leszek o napięciu między wyjściem a wejściem - bo ja mam podobną dynamikę ale trochę inaczej. Mam koniec znaku na jednej planecie i początek na innej i to sie czuje jakby dwie osoby w jednym ciele miały inne plany na ten sam wieczor. Czy ktoś jeszcze tak to odczuwa?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Majka.ka Dokładnie to samo! Te dwie osoby w jednym ciele to jest to. Mój Mars na 29° wyrywa do przodu a ascendent na 0° Raka stoi w miejscu i zastanawia sie czy w ogóle chce tego co Mars proponuje. I potem jestem zmęczony zanim cokolwiek zacznę.


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Leszek Ale czy to nie jest trochę tak że każdy ma jakieś napięcie w karcie i każdy może znaleźć u siebie dwie sprzeczne energie? Nie mówię że to nieprawda w twoim przypadku, ale zastanawiam sie czy ta konkretna kombinacja 29° i 0° to naprawdę coś wyjątkowego czy po prostu dwie planety w trudnym aspekcie.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Joasia.ka To słuszna uwaga. Samo zestawienie 29° z 0° nie czyni konfiguracji automatycznie napięciową - liczy się aspekt między planetami, znaki, domy, recepcje. Niemniej te graniczne stopnie uwrażliwiają energię na przejścia, więc napięcie może być łatwiej odczuwalne niż w środku znaku. Pytanie do Leszka - czy Mars i ascendent mają między sobą jakiś aspekt geometryczny?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Saturnina Szczerze to nie wiem jak to sprawdzić samemu. Mam wygenerowaną kartę na astro.com ale aspekty to dla mnie nadal czarna magia. Widzę że jest jakaś linia między nimi na kole ale nie wiem co oznacza jej kolor.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Leszek Na astro.com pod kołem jest tabela aspektów - szukaj kwadratury albo opozycji między Marsem a ascendentem. Kwadrat to kąt 90°, opozycja 180°. Kolor czerwony zazwyczaj oznacza aspekty napięciowe. Ale nawet bez aspektu ta dynamika którą opisujesz może wynikać z samej różnicy w jakości tych dwóch stopni.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie w tej rozmowie uderza coś innego - cały czas mówimy o stopniach jako o czymś co człowiek ma w karcie i z czym się boryka. Ale może warto spojrzeć na to jako na zasób a nie jako na problem? 0° ascendentu to może zdolność do zaczęcia od nowa kiedy inni są już zmęczeni. 29° to może umiejętność domknięcia rzeczy których inni nie kończą. Czy ktoś pracuje świadomie z tymi energiami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Teodor53 O to jest inne spojrzenie i mi sie podoba. Bo ja zwykle mowie o swojej karcie jak o wyroku a nie jak o mapie mozliwosci. Choc nie wiem jak 'pracowac swiadomie' z czymś takim. Medytacja? Intencja? Jak to robisz w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

W praktyce to wygląda różnie u różnych osób, Majka. Ja nie podchodzę do tego przez gotowe rytuały - bardziej przez obserwację. Mam Saturn na 0° Wagi i przez lata traktowałem to jako coś ciężkiego, że każde nowe wejście wiąże się z odpowiedzialnością zanim jeszcze zdążę się zorientować. Ale w pewnym momencie zacząłem to odwracać - zamiast czekać aż mnie to przyciśnie, zaczyna sam inicjować. Cokolwiek to znaczy w danym momencie. Czy to medytacja? Może bardziej uważność na to kiedy 'coś się otwiera'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Teodor53 Ale jak rozpoznajesz ze cos sie otwiera? Bo ja czesto sie orientuje po fakcie ze cos bylo przejsciem dopiero jak juz minelo. Czy to tez jest wpisane w te stopnie czy to bardziej kwestia charakteru?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Majka.ka To jest bardzo trafne pytanie i myślę że dotyczy większości osób pracujących z astrologią. Stopnie graniczne mogą uwrażliwić, ale to nie znaczy że automatycznie czytelnie sygnalizują moment przejścia. Często jest tak że retrograde Merkurego pozwala nam przepracować to co przegapiliśmy w ruchu bezpośrednim - i podobnie z tymi stopniami. Możliwe że twoja świadomość tych przejść jest większa niż myślisz, tylko nie zawsze w czasie rzeczywistym.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ale chcę wrócić do pytania z tytułu bo mi umknęło w tej rozmowie. Czy ascendent dokładnie na 0° to faktycznie coś co trzeba interpretować inaczej niż powiedzmy 3° albo 7°? Bo ja mam 2° i zastanawiam się czy mnie to w ogóle dotyczy czy tylko osoby z zerem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Joasia.ka W moich notatkach mam kilka kart gdzie ascendent był na 1-2° i efekt był podobny do 0° - ta świeżość znaku była bardzo wyraźna w opisie osobowości. Myślę że 0° to symboliczne 'zero' ale sam próg to może być pierwsze kilka stopni. Saturnina pewnie ma lepsze zdanie na ten temat bo ja to tylko obserwowałem empirycznie.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Joasia.ka Tradycja hellenistyczna wyróżnia pierwsze trzy stopnie jako strefę wejścia - to tzw. pierwsze dekan znaku i jego energia jest najmocniej skoncentrowana właśnie tu. Więc 2° to wciąż strefa inicjacji. Różnica między 0° a 2° jest mniejsza niż między 2° a 15°. Ale wolę nie tworzyć z tego prawa - czy Zenek obserwował też karty z ascedentem na pierwszym dekanie bez znaku 0° dokładnie?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Saturnina Tak, kilka takich przypadków mam. Jedna osoba z ascedentem na 1°30' Strzelca - i ta impulsywność wejścia w sytuacje, ten brak 'rozgrzewki' był bardzo widoczny. Choć ona sama mówiła że zawsze się zastanawia długo przed decyzją, co trochę przeczy tej dynamice. Może to więcej warstw?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam pytanie bo trochę zgubiłem watk. Ta Cześć Fortuny o której pisała Agatka - czy to jest coś co mozna wyczytac na astro.com z tej samej karty gdzie mam ascendent? Bo szukałem i nie wiem czy to ten symbol co wygląda jak kółko z x w środku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Leszek Tak, dokładnie to kółko z X! Też przez długi czas nie wiedziałam co to jest i w kółko pomijałam. Saturnina świetnie to wcześniej wyjaśniła że ona się nie porusza, to planety do niej przychodzą. Ale Leszku, mam pytanie do ciebie - jak masz Mars na 29° i ascendent na 0°, to te dwa symbole na kole są blisko siebie czy daleko?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Agatka No właśnie są blisko, prawie obok siebie na tym kole. Chyba z jakiś mały kawałek odstepu. Zenek pisał żeby szukać linii między nimi w tabeli - jest czerwona linia ale nie wiem jaki to aspekt, bo tabela jest mała i ciężko czytać te skroty.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Leszek Jeśli są blisko siebie na kole to może być koniunkcja albo półsekstyl - to zależy od dokładnej odległości. Koniunkcja to mniej niż 8-10°, jeśli Mars na 29° jednego znaku i ascendent na 0° kolejnego to jest właśnie ta granica. Wklej gdzieś dokładne dane to ci powiem co widzę, bo to może zmienić całą interpretację tej dynamiki którą opisywałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego co mówił Teodor o patrzeniu na stopnie graniczne jako na zasób. Mam Wenus na 0° Byka i zawsze się skupiałam na tym że przez to Wenus jest jakby 'za świeża', nieokrzepła. Ale jeśli odwrócić perspektywę to może oznacza że w relacjach potrafię naprawdę zaczynać od nowa, bez bagażu? Tylko że ja tego nie czuję. Raczej czuję właśnie ten bagaż.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Fiolka A czy możliwe że właśnie to napięcie między 'powinienem zaczynać od nowa' a 'ale mam ten bagaż' jest samą esencją Wenus na 0°? Nie chodzi o to że automatycznie jesteś lekka w relacjach, ale że masz ten potencjał i jednocześnie świadomość czego chcesz unikać. Czy to wychodzi w konkretnych sytuacjach?


Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 192

@Teodor53 Hmm. Jak to tak ujmujesz to może tak. Zawsze w nowych relacjach czuję i nadzieje i ostrożność jednocześnie. Nie wiem czy to Wenus na 0° czy po prostu doświadczenie życiowe. Skąd wiadomo że to jedno a nie drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest chyba jedno z tych pytań w astrologii na które nie ma odpowiedzi, czy? Bo zawsze można powiedzieć że to charakter albo doświadczenie. Ale ja mam inne pytanie do Fiolki - czy ta Wenus na 0° jest w aspekcie z czymkolwiek ważnym? Bo sama pozycja to jedno, ale powiązania to drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Natka75 Bardzo słusznie. Sama pozycja w stopniu bez aspektów i kontekstu jest jak słowo wyrwane ze zdania. Widzę że ta rozmowa ciągnie nas w kierunku tego jak w ogóle odczytywać stopnie graniczne - i myślę że tu jest ten kluczowy temat. Czy te 0° mają znaczenie same w sobie, czy tylko w konstelacji z resztą karty?


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Saturnina A nie jest tak że wszystko w astrologii ma znaczenie tylko w konstelacji z resztą? To po co w ogóle wyróżniać te graniczne stopnie jako coś specjalnego skoro i tak zawsze liczy się kontekst?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, Joasia zadała to pytanie które mi tez chodziło po głowie. Czy stopnie graniczne to coś realnego czy my po prostu szukamy wzorców i je znajdujemy bo chcemy? Nie mówię ze nieprawda, ale skad wiemy ze nie robimy sobie tylko historii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Majka.ka To uczciwe pytanie i sam je sobie zadawałem. Jedyne co mam to własne obserwacje - kiedy zacząłem celowo szukać kart z planetami na 0° i porównywać opisy tych osób, te stopnie faktycznie jakoś wyróżniały charakter tej energii. Ale to nie jest badanie naukowe, to są moje notatki. Może Saturnina wie czy jest jakaś tradycja która to systematyzuje?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Valens i Firmicus Maternus pisali o stopniach aktywnych inaczej niż my dziś - bardziej przez loterie i stopnie wzmocnione niż przez 0° jako 'świeżość'. Ta współczesna interpretacja 0° jako 'nieokreślona energia wejścia' to bardziej XX-wieczna szkoła, Ebertin i potem psychologiczna astrologia Sasportas. Więc tak - jest tradycja, ale nie sięga starożytności bez przerwy. Co nie znaczy że obserwacja jest błędna. Ale warto wiedzieć skąd to pochodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Saturnina Dobra, ale to trochę zmienia postać rzeczy. Jeśli ta interpretacja 0° jako 'świeżości' to dopiero XX wiek, to skąd w ogóle wiemy że jest trafna? Bo jak Ebertin coś wymyślił to znaczy że to prawda?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Joasia.ka Nie twierdzę że to nieprawda - mówię że to konkretna szkoła interpretacyjna, nie odwieczna zasada. Ebertin i jego kosmobiologia miały bardzo duży wpływ na to jak dziś w ogóle myślimy o stopniach. Ale to nie znaczy że ta interpretacja jest błędna. Pytanie raczej brzmi: czy pasuje do obserwacji? I tu właśnie wracam do tego co Zenek mówił - masz te notatki, to co z nich wynika?


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Z moich notatek wychodzi że ta 'świeżość' to dobre słowo na coś co widzę, ale nie potrafiłem wcześniej nazwać. Osoby z planetami na 0° często opisywały jakiś rodzaj intensywności w tym obszarze, ale nie zawsze pozytywnej. Jakby ta energia była zbyt otwarta, zbyt niefiltrowana. Natka75 mówiła wcześniej o aspektach - myślę że właśnie aspekty decydują czy ta niefiltrowana energia jest zasobem czy problemem.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam Fiolkę. Sama pozycja na 0° nic mi nie mówi bez aspektów. Ale mam inne pytanie - czy wy w ogóle zgadzacie się że ascendent na 0° i planeta na 0° to dwie różne rzeczy? Bo ascendent to nie jest planeta, to jest punkt, i zastanawiam się czy te reguły w ogóle tak samo działają.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Natka75 O, to dobre rozróżnienie. Ascendent to kąt, nie planeta - nie rządzi nim żaden ruler w sensie dosłownym, choć znakowy ruler jak najbardziej. Czy ktoś w tej rozmowie ma ascendent konkretnie na 0° i może powiedzieć jak to odczuwa w praktyce? Bo dużo mówimy o planetach, a sam tytuł wątku dotyczy ascendenta.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Teodor53 Ojej, masz rację że trochę odpłynęliśmy od tematu! Ja mam ascendent na 4° więc nie jestem przykładem, ale pamiętam że Zenek na początku właśnie o tym pisał. Zenek, masz w tych notatkach kogoś z ascedentem dokładnie na 0°? Ciekawa jestem co pisałeś o tej osobie.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Agatka Mam dwa przypadki. Jeden ascendent na 0°12' Wagi, drugi na 0°03' Koziorożca. W pierwszym przypadku ta osoba opisywała siebie jako kogoś kto ciągle zaczyna relacje od nowa, zawsze wchodzi w znajomości jakby to był pierwszy raz. W drugim - bardzo silne poczucie misji, ale ciągłe poczucie że jeszcze nie jest gotowa żeby ją realizować. Oba brzmią 'wejściowo'.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówisz o tej osobie z Koziorożcem jest ciekawe. To poczucie że jeszcze nie jest gotowa - to może być Koziorożec w ogóle, nie koniecznie te 0°? Bo Koziorożec często ma to że czeka na odpowiedni moment i nigdy go nie ma. Skąd wiadomo że winne są te stopnie a nie znak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Majka.ka Dokładnie to samo pytanie zadałabym. I myślę że tu jest granica metodologiczna astrologii - nie możemy wyizolować jednej zmiennej. Ale można szukać wzorca w wielu kartach, tak jak Zenek robi. Jeśli osoby z różnymi planetami na 0° różnych znaków opisują podobne doświadczenie 'nieokrzepnięcia', to coś może być na rzeczy niezależnie od znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jak ktoś ma ascendent na 0° to znaczy że urodził się dokładnie kiedy ten znak zaczynał wschodzić? To jest jakiś specjalny czas urodzenia czy to może być przypadek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Leszek To nie jest kwestia specjalnego czasu - ascendent zmienia się przez całą dobę i po prostu akurat wypadło że w momencie urodzenia ten konkretny stopień był na wschodnim horyzoncie. Ale żeby to obliczyć dokładnie potrzebujesz precyzyjnej godziny urodzenia. Masz swoją kartę z godziny?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Teodor53 Mam z metryki, mama zapisała godzinę. Ale mój ascendent jest gdzieś w połowie Bliźniąt chyba, nie na 0°. Pytam bo próbuję zrozumieć skąd w ogóle te stopnie się biorą w liczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co Saturnina mówiła o metodologii - mnie ciągnie ta myśl że może te 0° są zauważalne właśnie dlatego że szukamy ich zauważalności. Sama to czuję, że od kiedy wiedziałam o swojej Wenus na 0° Byka, zaczęłam inaczej interpretować swoje relacje. Czy to Wenus czy to wiedza o Wenus zmieniła sposób myślenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 374

@Fiolka To jest naprawdę ważne pytanie i nie tylko dla astrologii. Każda samodiagnoza coś zmienia. Ale powiedz mi - czy to poczucie jednoczesnej nadziei i ostrożności w relacjach miałaś zanim dowiedziałaś się o tej pozycji? Czy pojawiło się po?


Odpowiedz
(@fiolka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 192

@Natka75 Miałam to zanim wiedziałam, to pamiętam. Ale może bym to inaczej opisywała - jako strach przed bliskością albo coś w tym rodzaju. Astrologia dała mi inne słowa na to samo. I nie wiem czy to zmiana interpretacji czy faktycznie głębsze zrozumienie.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale to trochę pokazuje że astrologia jest użyteczna nawet jeśli nie wiemy czy jest 'prawdziwa', nie? Daje język. Mnie to nie przeszkadza, tylko chciałam wiedzieć czy te 0° to coś ekstra czy nie, bo moje 2° mi teraz znowu wyglądają jak coś w tej strefie wejścia o której mówiła Saturnina.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Joasia.ka Tak, te 2° są w pierwszym dekanie i ta logika inicjacji nadal działa. Ale chcę wrócić do pytania Teodora bo mi się wydaje że wciąż na nie nie odpowiedzieliśmy porządnie - czy ktoś tu odczuwa ascendent na 0° z własnego doświadczenia, nie z notatek o kimś innym?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam siostrę z ascendentem na 0° Raka i jak o tym czytam to pasuje niesamowicie. Ona za każdym razem wchodzi w nową sytuację z pełnym otwarciem, jakby nie miała żadnej skorupy. A Rak ma tą skorupę jako symbol, więc jakby te 0° negowały własny znak? Czy to możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Majka.ka To bardzo ciekawe i pasuje do tej logiki wejścia - zanim znak zdąży zbudować swoje mechanizmy obronne, jest jeszcze nagi. Rak na 29° może mieć grubą skorupę, Rak na 0° jeszcze jej nie zbudował. Tylko Saturnina niech mi powie czy to moje rozumowanie ma podstawy w tradycji czy to już moja własna fantazja.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Ma podstawy, choć nie użyłabym słowa 'neguje'. Raczej - energia znaku jest obecna w potencjale, nie w wyćwiczonej formie. Ale mam pytanie do Majki - ta otwartość siostry, czy ona jest stała przez całe życie czy zmieniała się z wiekiem? Bo jeśli to 0° jako 'brak skorupy' to po latach taka osoba powinna ją powoli budować.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To pytanie Saturniny jest dobre. Siostra jest starsza ode mnie o 8 lat więc widzę ją długo i szczerze - ta otwartość była zawsze. Nawet jak ją życie porządnie poobijało, nadal wchodzi w nowe rzeczy bez tej tarczy którą inni budują. Nie wiem czy to sie zmieni z wiekiem czy jest na stałe wpisana w tą 0°. Chociaż ostatnio trochę jakby zaczęła stawiać granice, ale to może miec zwiazek z jej progresją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Majka.ka No właśnie, progresja to klucz. Jeśli ascendent jest na 0°, to progresja może przez wiele lat nie przejść nawet do kilku stopni, bo jeden progresowany stopień to rok życia. Ale ascendent progresowany rządzi się innymi prawami niż planety - to wymaga osobnej rozmowy. Powiedz mi więcej o tej granicy którą zaczęła stawiać - ile ma teraz lat?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Saturnina Skończyła 34. I właśnie zaczęłam liczyć - jeśli ascendent był na 0°, to progresja po 34 latach to mniej więcej 34. stopień, czyli przeszła do drugiego znaku. Czy to może znaczyć że ta 'skorupa Raka' w końcu zaczyna się budować? Czy ja dobrze rozumiem te obliczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawe że sama to policzyłaś i wyszło logicznie. Mam notatki z kilku przypadków gdzie obserwowałem że zmiana życiowej postawy zgrywała się z przejściem progresowaego ascendentu do nowego znaku. Nie mam dość przypadków żeby to traktować jako regułę, ale wzorzec jest. Saturnina, ty pewnie widziałaś to w więcej kartach?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Widziałam, ale ostrożnie z tym. Progresowany ascendent to bardzo powolny ruch i różne szkoły inaczej go interpretują. Jedni uważają że to zmiana zewnętrznej maski, inni że głębsza transformacja tożsamości. Zanim powiem więcej - Majka, czy ta siostra robiła kiedykolwiek świadomie pracę nad sobą, terapia, cokolwiek? Bo to też zmienia odczytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, nie chcę zgubić głównego tematu. Cały czas mówimy o tym jak 0° się manifestuje przez życie, ale wciąż nie mamy odpowiedzi na to pierwsze pytanie Zenka - czy ten stopień to nowy rozdział, czy też po prostu neutralna pozycja. Bo Majka właśnie dała przykład gdzie 0° to trwała cecha, a nie jednorazowe otwarcie nowego etapu. To zmienia to pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Teodor53 No właśnie! Od początku chcę wiedzieć czy to znaczy że coś zaczyna czy że całe życie jest takim początkiem. To dwie totalnie różne rzeczy i cały czas kręcimy się wokół i nie możemy zdecydować.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Joasia.ka Myślę że to nie jest albo-albo. Te dwa odczytania mogą być jednocześnie prawdziwe w zależności od tego co rozpatrujemy. Ascendent to struktura tożsamości przez całe życie, więc 0° jako trwała cecha ma sens. Ale gdy tranzyt lub dyrekcja aktywuje ten punkt, może wtedy działać jak iskra do czegoś nowego. Z notatek widzę oba wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale Zenek, ty mówisz że oba wzorce są prawdziwe - no ale to trochę tak jakby powiedzieć że każda możliwość jest dobra. Kiedy to jest 'trwała cecha', a kiedy 'iskra nowego'? Czy ty masz jakiś sposób żeby z góry powiedzieć który z tych trybów będzie działać u konkretnej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Natka75 Szczerze - nie mam. I to jest ta granica o której Saturnina mówiła wcześniej. Mogę powiedzieć co widziałem po fakcie, ale przepowiedzenia nie zrobię. Może to zależy od aspektów do tego ascendentu? Albo od tego jaki jest ruler znaku i gdzie stoi?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: