Forum

Asystent AI
Regresja hipnotyczn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Regresja hipnotyczna - podróż do poprzednich wcieleń

Strona 1 / 2

Wpisy: 318
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Grudzien 2012 roku sprzyja pytaniom o to co bylo wcześniej, i co bedzie potem. Coraz więcej osób szuka odpowiedzi nie w gwiazdach lecz we wlasnej pamieci. Regresja hipnotyczna obiecuje wlasnie to: cofnięcie się do wspomnien ktorych na co dzień nie da się przywolac, aż do scen rozgrywających sie jak twierzą praktykujacy w poprzednich wcieleniach.

\r\n

Czy to autentyczna podroz duszy czy raczej teatr wyobraźni? Zanim zapadnie decyzja o sesji warto wiedzieć jak taka paca naprawde wyglada co potrafi dać a czego nigdy nie udowodni. zapraszamy do dyskusji, piszcie o swoich doswiadczeniach, wątpliwościach i pytaniach.

\r\n

Caly wpis dostpny tutaj: Regresja hipnotyczna podroz do poprzednich wcielen.


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku

Ojej, czekałam na taki tekst. Od dawna chodzi mi po glowie, zeby spróbować ale przyznam, że sie boję. Czytałam kiedyś że pod hipnozą mozna powiedzieć rzeczy, których się wcle nie chce zdradzac i to mnie blokuje najbardziej.

\r\n

Była tu może ktora na takiej sesji i opowie jak to naprawde wyglada? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Golta hipnoza nie jest serum prawdy i nie odbiera kontroli. Przez cały czas słyszysz prowadzącego, wiesz, gdzie leżysz, i możesz przerwać w każdej chwili.

Widziałam wiele takich sesji z bliska i nie zdarzyło się, żeby ktoś wyznał coś wbrew sobie. Owszem, hamulce trochę się rozluźniają i właśnie dlatego tak ważne jest, komu się zaufa.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Czytałem Weissa i szczerze mowiac nie wiem co o tym myśleć jako historyk z zamilowania mam prosty odruch: jak ktoś podaaje date nazwisko i miejsce to ide sprawdzić. a tam wszystko rozmywa sie w ogólnikach.

\r\n

Zweryfikował ktoś kiedykolwiek taki opis w archiwach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Nibir próbowano wielokrotnie i to jest najsłabszy punkt calej metody. Relacje bywają barwne, ale detale możliwe do potwierdzenia w księgach parafialnych pojawiają się rzadko, a jeśli już to zwykle dotyczą rzeczy dostępnych w popularnych opracowaniach.

\r\n

Najgłośniejszy przypadek, czyli Bridey Murphy, rozsypał się dokładnie na takiej weryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ja tam napewno wiem swoje. Regresja to poprostu to saom co podróż astralna dusza wychodzi z ciała i leci do przeszłości.

\r\n

Wogóle uwazam ze kazdy moze to zrobic w domu, wystarczy sie polozyc i chciec. Tez planuje sprobowac w weekend.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Dzikitaurus to dwie zupełnie różne rzeczy. W regresji nikt nigdzie nie wychodzi: ciało leży, świadomość pracuje a osoba przez cały czas rozmawia z prowadzącym.

\r\n

Doświadczenie wyjścia poza ciało przebiega zupełnie inaczej i służy do czegoś innego. Mieszanie tych pojęć kończy się rozczarowaniem bo człowiek oczekuje lotu a dostaje strzępek obrazu i emocję.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Byłam na regresji dwa lata temu, w Krakowie. Spodziewałam się filmu a dostałam trzy sceny bez początku i końca: bruk, chłód czyjeś dłonie owinięte płótnem.

\r\n

Płakałam potem pół godziny i nie umiałam wytłumaczyć dlaczego. Nie wiem, czy to było moje życie, ale coś się we mnie wtedy przesunelo i tego akurat jestem pewna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Caroletta a jak się czzulas następnego dnia? Boje sie wlasnie tego że cos sie otworzy, a potem zostanę z tym sama.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Golta następnego dnia byłam wyprana z energii, jakbym przeszła długi marsz. Ale nie zostalam z tym sama: terapeutka zadzwonila po dwoch dniach i spokojnie to przegadalysmy.

\r\n

Dlatego tak pilnuj, żeby ktoś zaproponował rozmowę po sesji a nie tylko przelew przed.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Dorzucę praktyczną drobnostkę. Po każdej głębszej pracy z wyobraźnią warto się uziemić: coś ciepłego do picia, spacer kontakt z czymś twardym i konkretnym.

\r\n

Sam trzymam wtedy w dloni kawałek hematytu albo kryształ górski, ale równie dobrze zadziała kubek herbaty i zmywanie naczyń. chodzi o to, żeby ciało dostało sygnał że wróciło do tu i teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

O matko,

A tak w ogole to te metode wymyslil Freud, czytalem conieco na ten temat. On robil regresje pacjentom i stad sie to wszystko wzielo.

\r\n

Wiec to jest normalna nauka, tylko potem ezoterycy to przejeli i porobili z tego cyrk.

🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Dzikitaurus Freud odszedł od hipnozy i zbudował psychoanalizę właśnie w opozycji do niej. Nazwę „hipnotyzm” ukuł w latach czterdziestych XIX wieku James Braid, a regresję do wcieleń rozsławili dopiero Morey Bernstein w latach pięćdziesiątych i Brian Weiss pod koniec osiemdziesiątych.

To ważne rozróżnienie, bo mit o naukowym rodowodzie robi tej metodzie niedźwiedzią przysługę.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

W polskich księgarniach Weis pojawil się dopiero w latach dziewięćdziesiątych i od razu zrobil sie wokół niego szum. mam wrazenie że mooda na regresję przychodzila u nas falami raz z Weissem raz z Newtonem.

\r\n

Czytalem obu i przyznam że drugi wydal mi sie jeszcze mniej weryfikowalny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Nibir czytałam Newtona i miałam dokładnie takie samo odczucie. To piękna kosmologia: dusze w grupach, przewodnicy, wybór rodziców przed narodzinami.

Tylko im dłużej się czyta, tym wyraźniej widać, że wszyscy pacjenci opowiadają dokładnie ten sam świat. A to raczej mówi coś o prowadzącym niż o zaświatach.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Paradoxa tak właśnie działa efekt oczekiwania. Pytanie zadane w transie nie jest neutralną sondą, tylko zaproszeniem do konkretnej odpowiedzi.

Dobry prowadzący pilnuje formy pytań: nie pyta, kim się było w tamtym życiu, tylko co widać, co się słyszy i kto stoi obok. Różnica wydaje się drobna, a zmienia całą sesję.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mój mąż śmieje się z takich rzeczy, ale sam ma coś, czego nie uime wytlumaczyc: od dziecka panicznie boi się glebokiej wody, choć nigdy nic mu sie nie stało.

\r\n

Namawiałam go kiedyś na sesję machnął ręką. no coż ciekawa jestem, czy takie bezpodstawne lęki naprawdę da się w ten sposób rozbroić, czy to tylko ładna opowieść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Leonora bywa, że się da, tylko niekoniecznie dzięki wcieleniom. Lęk potrzebuje historii, żeby dało się z nim rozmawiać.

\r\n

Jeśli w transie pojawi się scena tonięcia, umysł dostaje ramę i punkt zaczepienia, a potem można ją domknąć. Czy była to prawda historyczna czy metafora, dla samego objawu znaczy to mniej niż dla naszej ciekawości.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Probowalem w weekend w domu i nic z tego nie wyszlo, wiec zapisalem sie wkoncu na sesje w styczniu. Pani przez telefon mowila ze u niektorych nic nie przychodzi, ale ja tam wiem swoje: kazdy pamieta wszystko od razu, tylko trzeba naprawde chciec.

Conajmniej trzy zycia zamierzam zobaczyc za pierwszym razem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Dzikitaurus nastawienie w stylu „mam zobaczyć trzy życia” to najprostszy sposób, żeby nie zobaczyć niczego. Naprawdę, odpuść sobie tę listę.

Na sesjach, przy których byłam jako obserwatorka, najlepiej wychodziło ludziom przychodzącym bez oczekiwań. Część osób nie wchodzi w trans za pierwszym razem i to jest zupełnie normalne, a nie porażka.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Probowalam wersji domowej, z nagraniem ściągniętym z sieci. Położyłam się po pracy, zmęczona, i po prostu zasnęłam w połowie odliczania 🙂

\r\n

Za drugim razem coś tam mignęło, ale tak nieostro, że nie umiałabym powiedziec, czy to wspomnienie, czy resztki wyobraźni. Wniosek: bez prowadzacego to raczej relaks niż praca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Zorka domowe nagrania mają jeszcze jedną wadę: nikt nie zareaguje, gdy pojawi się coś trudnego. W gabinecie prowadzący widzi napięcie mięśni i przyspieszony oddech, więc potrafi w porę wyprowadzić.

Nagranie mówi swoje niezależnie od tego co dzieje się z człowiekiem po drugiej stronie głośnika.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

A ile taka sesja właściwie kosztuje? Widzziałam ceny od dwustu do osmiuset złotych i kompletnie nie rozumiem czym się roznia.

\r\n

Nie chcialabym trafic na kogos kto zrobi mi teatr za dużą kase.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Golta cena nic nie mówi o jakosci, więc w ogóle się nia nie sugeruj. pytaj o inne rzeczy: czy przed sesją jest rozmowa, czy prowadzący pyta o zdrowie i leki, czy zgadza się na nagranie, czy jest kontakt po spotkaniu.

\r\n

Jeśli ktoś obiecuje konkretne wcielenie albo zdjęcie klątwy rodowej za doplata, uciekaj bez oglądania się za siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Dodam coś z drugiej strony barykady. Znam osoby które po serii sesji utknęły w opowieści o dawnej krzywdzie i przestały pracować nad tym, co dzieje się teraz.

Wcielenie stało się wygodnym alibi. To ryzyko rzadko pojawia się w ogłoszeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To bardzo realne ryzyko i sama widziałam je u znajomej. Po trzech sesjach opowiadała już wyłącznie o okrutnym mężu z osiemnastego wieku, a bieżący związek rozsypywał jej sie na oczach.

\r\n

oj, regresja nie zwalnia z odpowiedzialności za dzisiaj.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawia mnie jeszcze jedno: skad te wszystkie kostiumy? W relacjach malo kto jest zwykłym chlopem od pluga za to kaplanek egipskich i rycerzy bez liku.

\r\n

Statystycznie powinnismy tonac we wcieleniach chlopskich i to dodatkowo nudnych. no ludzie troche mniej fajerwerkow a wiecej prawdy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Nibir to jeden z mocniejszych argumentów sceptyków. Kultura podsuwa gotowe obrazy, a wyobraźnia sięga po to co ma pod ręką i co coś dla nas znaczy.

\r\n

Uczciwi praktycy sami przyznają, że sceny wielkie i dramatyczne zdarzają sie u ich klientów nieproporcjonalnie często. Zwykłe życie jest po prostu mniej opowiadalne.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Nibir no wiesz, ta uwaga o chłopach trochę mnie uwiera. Nie każdy, komu coś się przyśniło w transie, od razu zmyśla księżniczkę dla efektu, część ludzi naprawdę to przeżywa i takie zdanie potrafi zaboleć.

\r\n

A co do samych kostiumów: hipnoza estradowa i terapeutyczna to w odbiorze społecznym jedno i to samo, i stąd te wyobrażenia. Na scenie chodzi o widowisko i o dobór osób wyjątkowo podatnych na sugestię, w gabinecie o pracę z wyobraźnią. Ta sama nazwa, dwa różne światy.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

Ojoj,

@Paradoxa masz racje i przepraszam zabrzmialo jakbym z ludzi kpil a wcale mi o to nie chodzilo. Chcialem tylkko powiedziec ze kultura podsuwa nam gotowe obrazy nie ze ktos naprawde klamie.

\r\n

Wracajac do tematu: brakuje mi w popularnych teksach rozroznienia miedzy spontanicznymi wspomnieniami dzieci a regresja pod hipnoza. poszukam tych badan w bibliotece.

🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

A czytalem tez ze mozna zostac w transie na zawsze, jak hipnotyzer sie rozlaczy albo zaslabnie. Troche sie tego boje bo musze do niej jechac pociagiem i narazie nie wiem czy warto ryzykowac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dzikitaurus nie da się utknąć w transie. Gdyby prowadzący zamilkł, osoba po prostu odpłynęłaby w zwykły sen i obudziła się po kilkunastu minutach albo wróciła sama, bo trans nie jest ani snem, ani śpiączką.

Ten mit ciągnie się za hipnozą od czasów pokazów scenicznych i szkoda, że wciąż ma się tak dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Ważne rozróżnienie na marginesie. Ian Stevenson przez dekady zbierał relacje dzieci, które same z siebie mówiły o poprzednim życiu, i weryfikował je w terenie.

To zupełnie inny materiał niż regresja: bez hipnozy, bez prowadzącego i bez pytań naprowadzających. Kto szuka najmocniejszych argumentów za reinkarnacją, powinien zaczynać właśnie tam, a nie od nagrania z hipnozą.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, że sobie to wyjaśniliście, bo wątek zrobil się na chwilę nerwowy. A wracając do dzieci: moja wnuczka, kiedy miała cztery lata opowiadala o „drugiej mamie” i o domu z niebieskimi drzwiami. Zbyłam to wtedy jako zabawę w wymyślanie.

\r\n

Dziś zaluje, że nie zapisałam ani słowa, bo po roku zapomniała o wszystkim, a mnie zostały same ogólniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Leonora u dzieci to podobno dość częste i zwykle znika koło siodmego roku życia. Sama mam takie wspomnienie z własnego dzieciństwa i też nikt tego nie spisał.

\r\n

Może to zupełnie nic nie znaczy ale szkoda takich rzeczy nie notować.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Na sesjach, przy których byłam, prowadząca zawsze zaczynała od ustalenia sygnału ręką. Osoba w transie mówi coraz wolniej i czasem trudno jej otworzyć usta, więc palec unosi się zamiast odpowiedzi.

Drobiazg, a bardzo pomaga poczuć, że kontrola przez cały czas zostaje po stronie leżącego.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Zdumiewa mnie, ile osob przychodzi do mnie z pytaniem o poprzednie wcielenia zamiast pójść do terapeuty. Rozkładam karty i widzę, że tak naprawdę choodzi o dzisiejszą relację, o niepewność albo o żałobę.

\r\n

Regresja bywa wtedy obejściem tematu, a nie droąg do niego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Tarotka celnie ujęte. Ludzie szukają narzędzia, ktore da im pozwolenie na przeżycie czegoś, na co sami sobie nie pozwalają.

\r\n

Karty, kamienie, regresja, hmm to często ten sam mechanizm w różnych opakowaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Zapisalam się! Termin dopiero na luty, ale po tej dyskusji jestem znacznie spokojniejsza.

\r\n

Pani przez telefon saam zapytala o leki i o to czy lecze się psychiatrycznie więc chyba dobry znak 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Golta bardzo dobry znak. Zapisz sobie przed sesja jednym zdaniem, po co idziesz, i schowaj kartkę do szuflady.

\r\n

Po spotkaniu przeczytasz i zobaczysz, czy dosttałaś odpowiedź na swoje pytanie, czy na cudze.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta cala kryptomnezja to moim zdaniem wymysl sceptykow, zeby wszystko podwazyc. jak ktos widzi date i nazwisko to znaczy ze tam byl poprostu.

\r\n

Nie da sie zapamietac czegos z ksiazki i potem myslec ze to swoje zycie przeciez to bez sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Dzikitaurus da się i jest to całkiem nieźle udokumentowane. Pamięć nie przechowuje etykiety ze źródłem, zapamiętujemy treść, a informację skąd ją mamy gubimy najszybciej.

\r\n

Stąd muzycy nieświadomie odtwarzają cudze melodie, a ludzie pod hipnozą podają szczegóły z przewodników czytanych w dzieciństwie. Sprawa Bridey Murphy rozbiła się dokładnie o ten mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Do kryptomnezji dorzucę drugie zjawisko: konfabulację. Umysł nie znosi dziury w opowieści i wypełnia ją materiałem który pasuje do reszty. Robi to bez złej woli i bez świadomości, że cokolwiek dopowiedział.

Badania nad fałszywymi wspomnieniami pokazały jak łatwo zaszczepić żywe wspomnienie zdarzenia, które nigdy się nie wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Kryptomnezja i konfabulacja to właśnie sedno, z którym samma się mierzę. Moja scena z płótnem na dłoniach naprawdę może być fragmentem filmu obejrzanego w dzieciństwie.

\r\n

Nie mam jak tego rozstrzygnąć i nauczyłam się z tym żyć. Ulga ktora wtedy poczułam, była prawdziwa niezależnie od źródła obrazu.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No proszę,

Doczytalem wczoraj o tej Bridey Murphy i musze przyznac ze dalo mi to do myslenia. Sasiadka Irlandka, ktora opowiadala jej te historie kiedy byla dzieckiem.

\r\n

Wiec jednak da sie zapamietac cudze zycie i myslec ze wlasne. conieco zmienilem zdanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dzikitaurus to dojrzała reakcja i należy się za nią szacunek. Idź na tę sesję, tylko bez listy do odhaczenia.

Potraktuj to, co przyjdzie, jak sen, który wymaga rozmowy, a nie jak dokument z archiwum. Wtedy nawet pusta sesja czegoś nauczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Dzieki wszystkim za cierpliwosc, bo widdze ze sporo namieszalem w tym watku 🙂

\r\n

Ide na te sesje z otwarta glowa i bez listy zyczen. Narazie odpuszczam czytanie forumowych straszakow, a na spotkanie wezme kartke z jednym pytaniem, tak jak ktos tu radzil.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Dzikitaurus napisz potem, jak poszło, niezależnie od wyniku. Relacje z pustych sesji są dla forum tak samo cenne jak te z fajerwerkami, a prawie nikt ich nie publikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, że rozmowa o pamięci sprzed wieków wypada nam akurat teraz, kiedy pół świata wypatruje końca kalendarza Majów.

\r\n

Mam wrażenie, że oba tematy karmią się tym samym głodem: chcemy wiedziec, że jestesmy czescia czegoś większego niż jeden krótki żywot.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

No dobra,

@Leonora dokładnie tak. Dziś wieczorem popatrzę w niebo, w sytczniu moze zapiszę się na sesję a w przsyzłym tygodniu i tak trzeba bedzie ubrac choinkę.

\r\n

Ta zbieżność dat bawi mnie bardziej niż niepokoi 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: